meira80
27.03.08, 16:03
Słyszałyście już o grze dla nastolatek Miss Bimbo? W grze chodzi o
to, by stworzyć wirtualną puszczalską ("Bimbo") z talią osy i
silikonowym biustem, która osiąga w życiu sukces wyłącznie dzięki
temu jak wygląda.
Polskie media podeszły do sprawy za mało krytycznie.
Zwrócono wyłacznie uwagę że odchudzanie może prowadzić do anoreksji
oraz na to, że gra zachęca do prostytucji.
Mimo to media przytaczały opinie, jakoby gra uczy nastolatki dbania
o wygląd.
Tymczasem nikt jakoś nie mówi o tym, że samo założenie, że wygląd
jest kluczem do sukcesu jest po prostu niepedagogiczne.
Podobnie jak przesłania wynikające z wielu amerykańskich filmów dla
nastolatek, że zdobycie "popularności" w szkole i i nienależenie
do "frajerów" to jest najważniejszy cel chodzenia do szkoły.
Nie mówiąc o licznych "celebrytach" dla których popularność jest
celem samym w sobie i nie ma zwiazku z jakimikolwiek osiągnięciami a
drogą do neij jest odpowiedni wygląd.
Miss Bimbo jest tym, czym (tak, celowo nie piszę "kim") chciałaby
być prawie każda nastolatka nie dlatego. Gra utrwala to, co jest
główną wartością dla nich- "odpowiedni" wygląd jako droga do
kariery. Odpowiedni- a więc lolitkowato-wyzywający. Buzia
dwunastolatki plus biust Dody.
I dochodzimy do tego, skąd się wzięło opisywane przez
socjologów "pokolenie t", czyli rozwydrzone nastoletki (właśnei
dziewczęta) przewyższające swych kolegów agresją i wulgarnością.
Widzę w tym swoisty bunt (czasem wywołany przez frustrację)
przeciwko temu wzorcowi kobiety.
Przeklinające, plujące, pijące i robiące swobodnie inne rzeczy na p
dziewczynki może po prostu buntują się przeciw tej wizji kobiety,
jaką uosabia Doda, Paris Hilton i im podobne lale. Może to jest
rodzaj protestu?
Jeszcze w latach 90 w polskim showbiznesie było miejsce na brzydulle
ufarbowane na czarno jak C. Teraz trzeba być cycatą, beznosą lolitą.
A być nią oznacza często okaleczyć swoje ciało operacjami
plastycznymi, stać się niewolnicą mody.
Popularność i wygląd który ma do niej prowadzić to jest to, co
sugerują nastolatkom media jako wyznacznik sukcesu. Dlatego tak mało
w nich krytyki skierowanej przeciw Miss bimbo. Zwłąszcza w polskich
mediach, bo zagraniczne zdobyły się na większy ktytycyzm