Dodaj do ulubionych

Czy facet powinien utrzymywa kobietę??

01.04.08, 20:23
Właśnie odbyłam rozmowę z moją mamą, ktora niezwykle dziwi się
mojemu związkowi, ja mam inne zdanie niż ona, ale chcę pozna Wasze
opinie. A jeżeli nie wiadomo o co chodzi....to wiadomo, że chodzi o
kasę, a raczej o podział kosztów.

Jestem w związku od kilku miesięcy, od trzech mieszkamy razem.
Obydwoje pracujemy, jesteśmy przed trzydziestką. On był dotychczas
samotny, bez zobowiązań, ja mam dziecko z popzedniego związku.
On mieszka u mnie, opłatami dzielimy się równo po pół, kasa na
jedzenie też na pół i tyle.
Wiadomo, mnie jest ciężej, mam dziecko, non stop jakieś wydatki. On
zarabia trochę więcej i odkłada kasę.

Moja matka twierdzi, ze jak byłam sama, to lepiej sobie radziłam
finansowo, a teraz pożyczam, od niej i od niego. Fakt, ale często
wychodzimy gdzieś, jeździmy, kino, teatr - wszystko na pół.
Ona uważa, że on powinien mi normalnie dokładac pieniądze, tak jak
było wcześneij, z exem - kasa była wspólna (ale to był mąż).
Ja chcę by samodzielna, nie chcę by od nikogo zależna, ale jedno
mnie dobiło. Ma rację, że odechciewa się chodzic gdziekolwiek,
wyjeżdżac, jakk wiem, ze długi mi rosną. Stwierdziła nawet, ze skoro
żyjemy jak obcy ludzie, jak koleżanka z kolegą, to on powinien
płacic mi pieniadze, za wynajem:)
Co o tym wszystkim myślicie? Mnie matka zawsze potrafi skutecznie
wyprowadzi z równowagi, więc jestem skołowana i zła.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Czy facet powinien utrzymywa kobietę??nie zawsze 01.04.08, 20:28
      ale w Twoim przypadku podzial kosztow wydaje sie byc sensowny.

      Moze Ci sie przyda lektura:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012
      • murya Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę??nie zaw 01.04.08, 20:35
        Nie wyobrazam sobie pozyczac pieniadze od faceta,z ktorym zyje jak z mezem.Moze
        on jeszcze mieszka u Ciebie?
        • murya Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę??nie zaw 01.04.08, 20:38
          No wlasnie...jeszcze mieszka u Ciebie.I on przyjmuje od Ciebie zwrot tych
          "pozyczek"?
      • skibunny Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę??nie zaw 01.04.08, 20:38
        a co by sie stalo, gdybys ty powiedziala, ze nie mozesz isc do kina,
        bo twoj budzet tego nie przewiduje w tym miesiacu? poszedlby sam,
        czy zaprosilby ciebie?
        czy placi ci polowe za mieszkanie? (mam na mysli polowe wartosci
        rynkowej wynajmu takiego mieszkania w twoim miescie)
        i jak dokladnie wyliczacie zakupy domowe?
        kto placi za wieksze sprawunki typu odkurzacz czy konieczne naprawy
        itp...
        sprawa podzialu kosztow jest bardzo skomplikowana i czesto sie o to
        potykamy...
    • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 20:36
      Przepraszam za brak "c" - wina klawiatury.
      • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 20:47
        Mieszkamy w domku jednorodzinnym, więc czynszu nie ma, płacimy po
        połowie opłaty licznikowe.
        Za zakupy płacimy raz on, raz ja, tak że mniej więcej wychodzi po
        połowie.
        Na wyjścia narazie zawsze miałam pieniądze, bo jak pisałam jestem
        zadłużona (karta kredytowa). Jak idziemy np. na zakupy ubraniowe to
        on kupił sobie coś tam z czystym sumieniem, za otrzymaną akurat
        premię, ja pożyczyłam od neigo na ciuch, bo właśnie byłam pod kreską.

        Jeśli chodzi o zakupy sprzętu do domu, to narazie jako takich
        jeszcze nie było. Ja kupiłam lampę, pościel i jeszcze kilka
        drobiazgów za swoje, ale to przecież moje mieszkanie.
        • baba_przelotem Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:04
          Twoja mama ma racje, a jemu taka wygodna sytuacja odpowiada. Nic nie
          kupuje do Waszego wspolnego domu? I dlaczego pozwala na taka
          sytuacje ze od niego pozyczasz? Moim zdaniem to skapiradlo bez
          honoru.
          • iberia.pl Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:09
            baba_przelotem napisała:

            > Twoja mama ma racje, a jemu taka wygodna sytuacja odpowiada. Nic
            nie kupuje do Waszego wspolnego domu?

            litosci...on z Nia mieszka DOPIERO 3 miesiace a nie 3 lata! Moze ty
            masz nadmiar gotowki i inwestujesz gdzie popadnie? Polecam sie-mam
            do umeblowania duzy pokoj.

            > I dlaczego pozwala na taka
            > sytuacje ze od niego pozyczasz? Moim zdaniem to skapiradlo bez
            > honoru.

            bez przesady, skoro Ona chce pozyczyc to czemu mialby Jej odmowic?
            Trudno zeby placil za wszystko...
            • funny_game Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:13
              Jakie "płacił za wszystko"? To by było faktycznie utrzymywanie, ale nic mi do
              związków, w których jedno drugie utrzymuje, jeśli taka wola.
              Ale trzeba być naprawdę mocno niewrażliwym, żeby inwestować w siebie (on to
              robi) mieszkając u kogoś (skoro DOPIERO, jak piszesz, 3 miesiące, to dlaczego
              "za darmo"?) i patrzeć jak temu komuś debet rośnie.
              • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:17
                Tym bardziej, że facet przyszedł na gotowe. Nic nie musiał dokładać
                do umeblowania, remontów i innych tego typu kosztów. Autorka pewnie
                mu jeszcze pierze, sprząta i gotuje...
                • iberia.pl Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:25
                  malutka_kropka82 napisała:

                  > Tym bardziej, że facet przyszedł na gotowe. Nic nie musiał
                  dokładać do umeblowania, remontów i innych tego typu kosztów.

                  czy gdyby do ciebie sie wprowadzil facet tez bys oczekiwala, zeby od
                  razu ( a on tam mieszka DOPIERO 3 mies.) urzadzal mieszkanie?
                  Ja nie,po pierwsze nie widze takiej potrzeby zeby na dzien dobry sie
                  ktos "szarogesil",a po drugie na tym etapie zwiazku to byloby
                  jeszcze "moje" mieszkanie.Dopiero po jakims czasie wspolnego
                  mieszkania byloby nasze i wtedy prosze bardzo moze je meblowac, itd.



                  >Autorka pewnie mu jeszcze pierze, sprząta i gotuje...

                  tego nie wiemy, a anwet gdyby to widocznie taki uklad jej pasuje.
                  • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:32
                    Tylko zupełnie inaczej jest, jak wynajmujemy mieszkanie (które też
                    nie jest przecież nasze) razem bo chcemy wspólnie zamieszkać, a jak
                    ktoś się wprowadza do mnie. On tym sposobem uniknął wielu kosztów i
                    wydatków związanych ze wspólnym zamieszkaniem. Ja miałam taką
                    sytuację, że mój facet na pewnym etapie swojego życia nie miał na
                    nic, a ja przeciwnie i dla mnie nie było problemu, żeby go np.
                    zaprosić do kina, na piwo czy na wycieczkę i za to zapłacić. Dlatego
                    trudno mi jest to zrozumieć, że facet chce się bawić i wychodzić,
                    wie, że ona kasy nie ma, a mimo wszystko nalega na wspólne wyjścia.
                    Zresztą wspólnie można robić rzeczy, które nic nie kosztują np.
                    jeździć rowerami.
                    • iberia.pl Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:25
                      malutka_kropka82 napisała:

                      > Dlatego
                      > trudno mi jest to zrozumieć, że facet chce się bawić i wychodzić,
                      > wie, że ona kasy nie ma, a mimo wszystko nalega na wspólne
                      wyjścia.

                      a gdzie sie doczytalas, ze to ON nalega?

                      > Zresztą wspólnie można robić rzeczy, które nic nie kosztują np.
                      > jeździć rowerami.

                      tu sie zgadzam :-).
                      • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:41
                        agatka:
                        "Nie chcę go ograniczac swoimi brakami finansowymi, wobec tego nie
                        rezygnuję z niczego."
                        Z tej wypowiedzi wynika, że to ona się do niego dopasowuje z
                        wydatkami, a nie on do niej...Chyba, że źle zrozumiałam, więc niech
                        autorka wyjaśni, co autor miał na myśli :)
                        • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:48
                          Dodam, że wypowiedź autorki była odpowiedzią na Twoją, o tym, co
                          uważasz za życie ponad stan. Chodzenie do kina czy jedzenie na
                          mieście, gdy ma się debet. Więc kontekst nasunął mi się sam.
                • silic Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 16:00
                  > Tym bardziej, że facet przyszedł na gotowe. Nic nie musiał dokładać
                  > do umeblowania, remontów i innych tego typu kosztów.

                  Trudno żeby się dokładał skoro to nie jego.

                  >Autorka pewnie mu jeszcze pierze, sprząta i gotuje...

                  A może nawet nieodpłatnie całuje i tyłka nadstawia...
                  • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 16:22
                    A jak wynajmujesz mieszkanie to też nie Twoje, a często trzeba coś
                    naprawiać, coś zamalować, jakiś mebel dokupić...Przeczytak wszystko
                    dokładnie, to ona musiała mu kupić pościel, żeby miał na czym spać.
                    Zadzwoń do agencji sprzątającej i zapytaj ile kosztuje godzina pracy
                    sprzątaczki, to się dowiesz jaką wartość ma praca w domu.
                    • silic Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 16:25
                      Bardzo dobrze wiem jaką wartość ma praca.

                      > A jak wynajmujesz mieszkanie to też nie Twoje, a często trzeba coś
                      > naprawiać, coś zamalować, jakiś mebel dokupić...

                      To dziwne. Nie po to płacę za wynajem żeby dokładać do remontów, wyposażenia
                      itd. Zawsze robił to właściciel i zawsze na swój koszt.
                      • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 16:27
                        No to gratuluję, że na takich właścicieli trafiasz.
                        • silic Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 16:40
                          A to są inni ?? Nawet jeśli coś kupiłem z wyposażenia to nie zostawało to w
                          mieszkaniu tylko zabierałem to ze sobą. Na inne warunki nigdy bym się nie zgodził.
                          • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 16:44
                            No są i ja się jeszcze z takim, który płaci za remont nie spotkałam.
                            Myślę tu np. o odmalowaniu ścian, w każdej umowie jest napisane, że
                            takie koszta ponosi wynajmujący. Jeśli chodzi o wymianę wodomierzy
                            czy domofonów to już co innego.No ale ja w dziurze mieszkam :)
                            • nadinka_nadinka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 19:44
                              malowanie scian to chyba jej juz standardem, ze placi wlasciciel, ew. pomniejsza
                              czynsz o koszt remontu.
                              • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 03.04.08, 07:51
                                To zapraszam w takim razie do stolicy Kujawsko - Pomorskiego :)
        • skibunny Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:18
          nie ma znaczenia, gdzie mieszkacie, jesli on tak skrupulatnie liczy
          i dzieli wszystko na pol, powinien Ci placic, 1/2 kosztu wynajmu
          takiego mieszkania, bo tak naprawde to teraz mieszka za darmo...
          uzywa wszystkieg, co ty posiadasz...
          czy facet powinien utrzymywac kobiete? nie...
          czy kobieta powinna utrzymywac faceta, chociazby nawet czesciowo?
          absolutnie nie!
          tym bardziej ze masz dziecko i tak na dluzsza mete to sie odbywa
          dziecka kosztem...(posrednio)
          wiec uwazam, ze sprawiedliwie jest dzielic sie wydatkami, kosztami
          zycia itp...podzial procentowy jest chyba ok w takiej sytuacji...
          natomiast jest niepokojace, ze on tak spokojnie patrzy na to jak ty
          sie zamoczesz z zyciem a on sobie na boczku odklada nadwyzki...
          (koszty wynajecia mieszkania)...
          czy on kiedykolwiek za cos zaplacil sam, z wlasnej inicjatywy?
          zarposil cie na jakis wyjazd?
          czy on wie, ze twoje dlugi rosna?
        • murya Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 00:06
          Ale przeciez on spi tez pod ta posciela i lampa swieci nie tylko Tobie,jemu
          chyba tez?!
    • funny_game Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:03
      Nie POWINIEN.
      Ale jak można patrzeć jak komuś, z kim tworzy się choćby i nieformalny związek
      rosną długi, bo nie chce zostawać w tyle, też chce się i zabawić i odpocząć i
      "wyglądać"?
      Nie umiałabym odkładać kasy na bok, gdyby mój partner miał debet na karcie.
      • iberia.pl Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:10
        funny_game napisała:

        > Nie POWINIEN.
        > Ale jak można patrzeć jak komuś, z kim tworzy się choćby i
        nieformalny związek rosną długi, bo nie chce zostawać w tyle, też
        chce się i zabawić i odpocząć i "wyglądać"?

        no coz, autorka jest doroslym czlowiekiem i wie co robi.

        > Nie umiałabym odkładać kasy na bok, gdyby mój partner miał debet
        na karcie.

        bez przesday.Jak widac Ona zyje ponad stan-on nie.
        • funny_game Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:16
          iberia.pl napisała:

          > funny_game napisała:
          >
          > > Nie POWINIEN.
          > > Ale jak można patrzeć jak komuś, z kim tworzy się choćby i
          > nieformalny związek rosną długi, bo nie chce zostawać w tyle, też
          > chce się i zabawić i odpocząć i "wyglądać"?
          >
          > no coz, autorka jest doroslym czlowiekiem i wie co robi.

          Dorośli ludzie mają czasem dylematy maści wszelakiej, a tym, którym się tylko
          wydaje, że dorośli odbija wszystkowiedza :)


          >
          > > Nie umiałabym odkładać kasy na bok, gdyby mój partner miał debet
          > na karcie.
          >
          > bez przesday.Jak widac Ona zyje ponad stan-on nie.

          On, gdyby mieszkał gdzie indziej, płaciłby czynsz czy kasę za wynajem, musiałby
          kupić jakieś graty, ręczniki, pościel, itp.

          Nie mówię o utrzymywaniu, ale o trosce, pomocy od czasu do czasu, skoro się
          samemu ma, jakimś geście chociaż. Może Autorka wątku odmówiłaby przyjmowania
          prezentów, ale pozostałaby miła świadomość, że Jej sytuacja nie jest mu obojętna.


          >
          >
          • ekskret Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:23
            funny_game napisała:

            > On, gdyby mieszkał gdzie indziej, płaciłby czynsz czy kasę za
            wynajem, musiałby
            > kupić jakieś graty, ręczniki, pościel, itp.

            On może mieć własne mieszkanie, za które płaci mieszkając u niej,
            czy nie.
            • funny_game Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:27
              A dlaczego nie wynajmuje komuś swojego mieszkania, jeśli je rzeczywiście ma i w
              nim nie mieszka?
              To już są gdybania, bo nie wiemy.
              • iberia.pl Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:31
                funny_game napisała:

                > A dlaczego nie wynajmuje komuś swojego mieszkania, jeśli je
                rzeczywiście ma i w nim nie mieszka?

                powodow moze byc wiele....
                • funny_game Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:38
                  Jak rozumiem, Ty byś nie szastnęła od czasu do czasu sianem, żeby gdzieś
                  wspólnie z partnerem pojechać, a chłopa nie stać, tak?
                  I Ty byś se jechała, a on nie, bo po co ma mieć długi, tak? Albo by jechał, a
                  później awantura, bo się do żeru nie dokłada...

                  Bo ja naprawdę nie o utrzymywaniu, tylko o trosce o druga osobę.
                  • iberia.pl Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:27
                    funny_game napisała:

                    > Jak rozumiem, Ty byś nie szastnęła od czasu do czasu sianem, żeby
                    gdzieś wspólnie z partnerem pojechać, a chłopa nie stać, tak?

                    nic takiego nie napisalam.

                    > I Ty byś se jechała, a on nie, bo po co ma mieć długi, tak? Albo
                    by jechał, a później awantura, bo się do żeru nie dokłada...

                    raczej bez awantur.A czasem tak jest, ze jesli dany wyjazd jest dla
                    kogos wazny a do tego jest kosztowny to mozna jechac samemu, ale i
                    tu uwazam, ze mozna osiagnac kompromis.

                    > Bo ja naprawdę nie o utrzymywaniu, tylko o trosce o druga osobę.

                    nie znamy szczegolow tej troski bo autorka za duzo nie pisala....
                    • funny_game Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:38
                      iberia.pl napisała:


                      > > Jak rozumiem, Ty byś nie szastnęła od czasu do czasu sianem, żeby
                      > gdzieś wspólnie z partnerem pojechać, a chłopa nie stać, tak?
                      >
                      > nic takiego nie napisalam.

                      Wiem :)
                      Mi się w łepetynie nie mieści nie wykonać takiego gestu, jeśli mam jak, no.

                      >
                      > > I Ty byś se jechała, a on nie, bo po co ma mieć długi, tak? Albo
                      > by jechał, a później awantura, bo się do żeru nie dokłada...
                      >
                      > raczej bez awantur.A czasem tak jest, ze jesli dany wyjazd jest dla
                      > kogos wazny a do tego jest kosztowny to mozna jechac samemu, ale i
                      > tu uwazam, ze mozna osiagnac kompromis.

                      Kompromis...
                      On zostaje wpół drogi, bo dalej go nie stać :DDD

                      >
                      > > Bo ja naprawdę nie o utrzymywaniu, tylko o trosce o druga osobę.
                      >
                      > nie znamy szczegolow tej troski bo autorka za duzo nie pisala....

                      Zauważam brak przejawów troski w tym, co opisane :(
                      >
                      >
            • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:00
              Nie ma własnego mieszkania, mieszkał z matką, potem wynajmował.
        • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:18
          Żyjemy dokładnie tak samo. Ja mam poprostu większe wyudatki -
          dziecko. on mma za to większe dochody. Uwierz, że daleko mi od
          szaleństw zakupowych.
          • funny_game Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:21
            Mam straszne przemyślenia-podejrzenia :)
            Nie wiem, czy Cię nimi dręczyć, czy jednak skupić sie na "filozowaniu"
            utrzymywać-nie utrzymywać...
            • agatkatka Re: Do funny_game 01.04.08, 21:27
              Dawaj :(
              • funny_game Re: Do funny_game 01.04.08, 21:29
                E, nie warto zatruwać Ci jeszcze bardziej wieczoru. Ja wredna jestem i może z
                wredności sobie coś ubzdurałam.
                Lepiej konstruktywnie: jakie widzisz wyjście i, bo wiadomo, że musisz z nim o
                tym pogadać, jak chcesz przeprowadzić tą rozmowę?
                • agatkatka Re: Do funny_game 01.04.08, 21:32
                  Na początek, dam mu linka do forum:)
                  I już ściągnęłam "sknerusa", hihi:)
                  • funny_game Re: Do funny_game 01.04.08, 21:36
                    Ojej :D
          • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:23
            On chce poprostu odkładac - zawsze tak robił.
            Ja będąc z nim wydaję więcej na przyjemnosci - jak byłam sama mniej
            wychodziłam, wyjeżdzałam itp.
            Sytuacja bez wyjścia?
            • arioso1 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:28
              agatkatka napisała:

              > On chce poprostu odkładac - zawsze tak robił.
              no u ciebie ma szansę odłozyc ustawic sie a potem hen hen w siną dal-
              a gdzie on indziej znajdzie taką kasę zapomogową?
              sytuacja ma wyjscie- nie pozyczaj od niego i jak nie masz za co nie
              gotuj-wykup dziecku obiady w szkole- ciekawe czy twój luby zrobi
              zakupy-nawet jak zrobi nie przekonuj ze oddasz-poprostu nie mam i
              juz ty tez chcesz odłożyć na przyszłosc dla dziecka
            • skibunny Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:29
              a Ty bys w koncu nie chciala zaczac odkladac?
              kazdy czegos chce?
              zanim sie do Ciebie wprowadzil rozmawialiscie jak wasze rozliczenia
              beda wygladac?
              a teraz rozmawiacie o finansach?
            • iberia.pl Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:29
              agatkatka napisała:

              > On chce poprostu odkładac - zawsze tak robił.

              to jest zrozumiale.

              > Ja będąc z nim wydaję więcej na przyjemnosci - jak byłam sama
              mniej wychodziłam, wyjeżdzałam itp.
              > Sytuacja bez wyjścia?

              nie, po prostu troche ograniczcie przyjemnosci.Jesli jemu sie to nie
              spodoba to niestety ale albo niech placi za te przyjemnosci
              albo...papa?
              • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:37
                No wlaśnie, co on na ograniczenie przyjemności, albo zamianę na
                mniej kosztowne?
        • arioso1 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:24
          bez przesday.Jak widac Ona zyje ponad stan-on nie.
          >

          tak ona zyje pod a on jej kosztem- absolutnie zle jest u was-on
          ieszka u ciebie to niech np placi cale rachunki lub robi zakupy. ja
          mam dwoje dzieic z poprzedniego związku ale kasa jesyt na
          wspólnym koncie pieniadze z wynajmu jego domu i jego mieszkania na
          wspólnym koncie kasa z jego firmy i z mojej firmy na wspólnym koncie-
          mieszkamy u mnie- ja robie przelewy z konta za rachunkion robi
          zakupy placi karta ze wspólnego konta nikt nikogo nie wylicza nie
          sprawdza nie dzieli-kazdy kupuje to na co ma ochotę czy potrzebę,
          nie mamy slubu nie may wsopólnoty majątkowej czy rozdzielczości- nie
          ma moje twoje jest nasze -a dodam ze jak poznałam artura to mialam
          jedna spodnie na dupie i dziurawe buty- ogon długów, i dzieci
          zaniedbane finansowo-braki w garderobie w przyborach- to on dał mi
          wedkę i często poprostu nie smiem wydac wiecej niż moje sumienie
          pozwala -jak poszaleje po sklepach mam wyrzuty sumienia bo
          wszystkie pieniadze czy z mojej firmy czy z jego są zarobione przez
          niego a ja poprostu wychowuje dzieci dbam o dom pilnuje trminów
          płatnosci ,sciagam naleznosć od spózniających sie klientów, zawoze
          faktury do kięgowej i jeszcze cos ale nie na tyle zebym powiedziała
          ze wpływy z firmy mojej sądzięki mnie ale nie wyobrazam sobie zeby
          artur mi placił pól za prąd a ja od niego pożyczam na wczasy czy
          ciuchy bo bym do konca zycia moich prawnuków nie wyszła z długów-ja
          na same ciuchy i maniakalnie na buty dla siebie wydaje miesięcznie
          ok 400zł , na dzieci tez mnóstwo na witaminy leki kino teatr,
          książki kwiaty,utrzymanie działki,kwiaty, pasje hobby inne pierdoły
          no to bym musiała się chyba sprzedac na organy zeby mu to oddać
          • iberia.pl do arioso1 01.04.08, 21:28
            nie zrozumialas.
            Dla mnie zycie ponad stan to np.jedzenie na miescie czy kino w
            momencie gdy tak naprawde nie ma na to kasy, albo gdy takie
            przyjemnosci wiaza sie z debetem.
            To, ze Wy macie wspolna kase nie znaczy, ze jest to jedyne sluszne
            rozwiazanie.Ja akurat mam odmienne zdanie:moja kasa i jego kasa oraz
            wspolna kasa.
            • agatkatka Re: do arioso1 01.04.08, 21:30
              Nie chcę go ograniczac swoimi brakami finansowymi, wobec tego nie
              rezygnuję z niczego.
              • arioso1 Re: do arioso1 01.04.08, 21:36
                > Nie chcę go ograniczac swoimi brakami finansowymi, wobec tego nie
                > rezygnuję z niczego.

                a pomyślałas kto spłaci twoje długi za 5 lat wiesz jaka to suma
                będzie? i co znajdziesz sobie następnego którego tez nie bedziesz
                ograniczac? a pomyslałas ze własnemu dziecku od ust odejmiesz zeby
                spłacac debet? a matka ci powie a nie mówiłam?
                • silic Re: do arioso1 02.04.08, 16:08
                  A pomyślałaś, że to jej decyzja na co wydaje ? Oraz, że gdyby nie on to jej
                  rachunki byłyby większe ? (żarówka świeci tak samo dla jednej czy 3 osób).
                  • malutka_kropka82 Re: do arioso1 02.04.08, 16:25
                    Jeszcze raz napiszę, przeczytaj wszystko, bo autorka pisze, że zanim
                    się wprowadził to starczało. A rachunki za wodę też takie same?
                    • silic Re: do arioso1 02.04.08, 16:31
                      Rachunki za wodę nie takie same, ale jak zapewne przeczytałaś on płaci połowę
                      rachunków. Tak więc to co on zużywa pokrywane jest z jego wkładu. Do tego
                      jeszcze dochodzą naddatki (lodówka działa czy on mieszka z nią czy nie, światło
                      się świeci, ogrzewanie działa itd.). Więc jeśli wcześniej gdy była sama to
                      starczało to teraz tym bardziej powinno. (chyba że on zużywa tak dużo, że nie
                      pokrywają tego rachunki - a to raczej wątpliwe ).
              • skibunny Re: do arioso1 01.04.08, 21:39
                a on sie nie martwi, tym ze Ciebie tez ogranicza? w koncu przyjdzie
                dzien, ze nie bedziesz mogla juz wiecej pozyczac...
                albo nie martwi sie tym, ze ogranicza twoje dziecko?
                dziewczyno pomysl o sobie:)
              • malutka_kropka82 Re: do arioso1 01.04.08, 21:44
                Ty go nie chcesz ograniczać, idziesz na ustępstwa, żyjesz ponad
                stan, żeby on był zadowolony, żeby sobie mógł pieniążki odkładać, a
                ON co, pytam się???
              • iberia.pl Re: do arioso1 01.04.08, 22:28
                agatkatka napisała:

                > Nie chcę go ograniczac swoimi brakami finansowymi, wobec tego nie
                > rezygnuję z niczego.

                blad....z czesci powinnas zrezygnowac, a on z kolei moglby od czasu
                do czasu zaplacic za Ciebie.
            • arioso1 Re: do arioso1 01.04.08, 21:33
              ok dam ci sprawdzony sposób- jego kasa plus twoja kasa= suma
              dzielona przez 3.mamy trzy kupki 2 kupki na życie i rachunki trzecia
              na konto(wspólne)z tej pierwszej puli wspolnie rachunki zakupy leki
              ciuchy pierwszej potrzeby-na ile starczy natyle starczy najwyzej
              pozyczycie z trzeciej kupki.
              • agatkatka Re: do arioso1 01.04.08, 21:42
                Tak się nie da, on chce odkładac swoje pieniądze. Chce zmienic auto
                za jakiś czas, chce miec jakąś rezerwę itp.
                • skibunny do Agatki... 01.04.08, 21:58
                  Tak się nie da, on chce odkładac swoje pieniądze. Chce zmienic auto
                  > za jakiś czas, chce miec jakąś rezerwę itp.


                  a Ty nie chcesz????? mam nadzieje, ze sama widzisz absurdalnosc tego
                  zdania...
                  wasze relacje finansowe nie sa zdrowe...
                  kobieto, nie skazuje siebie bycie ofiara...
                  to nie jest zaden grzech, ze mialas meza...
                  zastanow sie jak te sprawe sprawnie przedyskutowac, zanim zaczeniesz
                  rozmawiac, powinnas miec jakies wyobrazenie o tym co chcesz
                  osiagnac...
                • nadinka_nadinka Re: do arioso1 02.04.08, 19:50
                  agatkatka napisała:

                  > Tak się nie da, on chce odkładac swoje pieniądze. Chce zmienic auto
                  > za jakiś czas, chce miec jakąś rezerwę itp.

                  No proszę Cię... On chce a Ty nie chcesz? On sobie będzie odkładał, odkładał,
                  potem pójdzie w cholerę, a Ty zostaniesz z długami, bo mieszkał u Ciebie za
                  darmo. Skoro taki "uczciwy" i chce wszystko po połowie to dolicz mu połowę
                  kosztu wynajmu i korzystania z urządzeń domowych (pralka, suszarka, patelnia,
                  pościel), bo wątpię, żeby coś takiego posiadał.
              • iberia.pl Re: do arioso1 -pytanie 01.04.08, 22:36
                arioso1 napisała:

                > ok dam ci sprawdzony sposób- jego kasa plus twoja kasa= suma
                > dzielona przez 3.mamy trzy kupki 2 kupki na życie i rachunki
                trzecia na konto(wspólne)z tej pierwszej puli wspolnie rachunki
                zakupy leki ciuchy pierwszej potrzeby-na ile starczy natyle starczy
                najwyzej pozyczycie z trzeciej kupki.

                nie wiem czy powyzsza rada jest dla autorki czy moze dla ogolu, ale
                mam pytanie:te 2 kupki to wlasciwie po co?Znaczy kazde z Was ma
                jedna czy jak?
    • lupus76 Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:30
      wspierać w trudnych chwilach - tak. Ot i cała filozofia.
      Dzis mam lepiej, więc korzystaj z tego, co udało mi się zarobić.
      Jeśli po prostu gorzej zarabiasz -nie ma mowy o utrzymywaniu, tylko wspólnym
      życiu. A mężczyzna powinien wspólnie żyć, a nie tylko mieszkać.
      • funny_game Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:34
        Ament. Bingo. Wódki Ci dać.
      • agatkatka Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:35
        Jest jeszcze jeden aspekt. Jego matka, która zapowiedziała, że
        zobaczy, jak sie zwiąże ze mną to będę ciągnęła od niego kasę.
        Wiadomo, w związku jest inaczej, koszta są większe, niż jak sie jest
        samemu.
        • funny_game Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:41
          Sytuację masz delikatną i z tych konfliktogennych, niestety.
          Dlatego sie przygotuj do rozmowy :)

          Niepokoi obecność mamusinej opinii w tym wszystkim. I Twoja i jego mama niech
          się zajmą układaniem życia sobie, ewentualnie układaniem ikebany, to trędi :)
          • arioso1 Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:43
            JAK SIĘ NIE UWAŻA CO SIĘ ROBI, TO SIE POTEM ROBI JAK SIE UWAŻA- i ty
            tez uważaj żebyś z ręka w nocniku nie została
          • lupus76 Funny 01.04.08, 21:46
            Weź no postaw piona arioso... ;D
            • funny_game Re: Funny 01.04.08, 21:48
              Matkoboskoczęstochosko :DDD
              • iberia.pl Re: Funny 01.04.08, 22:32
                funny_game napisała:

                > Matkoboskoczęstochosko :DDD

                no nie! no nie! no nie! moj tekst!!!:-DDDDD
                • lupus76 Re: Funny 01.04.08, 22:37
                  iberia.pl napisała:

                  > funny_game napisała:
                  >
                  > > Matkoboskoczęstochosko :DDD
                  >
                  > no nie! no nie! no nie! moj tekst!!!:-DDDDD

                  Ale tantiemuf nie bendziesz sciongała? :D
                  • funny_game Re: Funny 01.04.08, 22:41
                    Zwłaszcza, że jestem chwilowo niewypłacalna, bo ten, no, yyy, muszę coś kupić :)
        • lupus76 Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:42
          agatkatka napisała:

          > Jest jeszcze jeden aspekt. Jego matka, która zapowiedziała, że
          > zobaczy, jak sie zwiąże ze mną to będę ciągnęła od niego kasę.
          > Wiadomo, w związku jest inaczej, koszta są większe, niż jak sie jest
          > samemu.

          Ten aspekt jest od wieków znany pod nazwą syndromu teściowej.
          Nie próbując dokonywać analizy Waszego związku ze strzępów wypowiedzi na forum
          zauwazam jednak pewną dozę racji w mysleniu Twojej P.O. teściowej.
          Tak z ciekawości - czy Twój partner nie jest przypadkiem młodszy od Ciebie?
          • agatkatka Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:46
            Nie, ja jestem kilka lat młodsza od niego, ale to ja byłam w
            związku, a on nie.
            • lupus76 Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:49
              agatkatka napisała:

              > Nie, ja jestem kilka lat młodsza od niego, ale to ja byłam w
              > związku, a on nie.

              To powinniście dać radę. Pozwól mu czasem zapłacic za kino. Albo po prostu
              ostentacyjnie z nim nie idź i powiedz, ze Cięnie stać, a nie chcesz zanadto
              nadwerężać JEGO budżetu.
            • funny_game Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:50
              Nie był nigdy w żadnym związku?
              Ile ma lat?

              Ohoho, zaczęło się, zostałaś wzięta na spytki przez bandę gorszą niż teściowa ;)))
              • agatkatka Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:55
                Nie był nigdy w stałym związku, gdzie wydatki są wspólne. Jest
                przyzwyczajony do bycia samemu i zarabiania na siebie - samotnik.
                Ma prawie 30 - pisałam przecież.

                • agatkatka Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 21:56
                  Może użyłam złego określenia. Dotychczas był skupiony na sobie i
                  inwestował jedynie w siebie.
                  • funny_game Re: Utrzymywać - nie 01.04.08, 22:00
                    Oł.
                    Moim zdaniem inwestowanie w siebie polega również na byciu w porządku wobec
                    partnera. To nie tylko kasa. A bycie w porządku to bycie otwartym na jego
                    potrzeby, co nie równa się temu, że się stara wszelkie zaspokoić, bo to niemożliwe.
                    Powiedziałam, co wiedziałam :)
        • skibunny tesciowa:) 01.04.08, 21:45
          jego matka, to raczej juz jego problem, a ty nie staraj sie nic
          udowodnic, bo i tak ci sie nie uda...
          • lupus76 Poprawka 01.04.08, 21:47
            skibunny napisała:

            > jego matka, to raczej juz jego problem, a ty nie staraj sie nic
            > udowodnic, bo i tak ci sie nie uda...

            To ICH problem - nie jej. I RAZEM musza się zastanowić, co z tym fantem zrobić.
        • ekson Re: Utrzymywać - nie 02.04.08, 12:26
          agatkatka napisała:
          > Wiadomo, w związku jest inaczej, koszta są większe, niż jak sie
          jest samemu.

          ????????????????????
          Chyba przeciwnie.
          • arioso1 Re: Utrzymywać - nie 02.04.08, 12:29
            zalezy dla ilu osób bo jak ja jestem sama mam 1000zł to mi na dłuzej
            starczy niz bym musiała się dzielic ze "zwiazkowym bez grosza"
    • youruichi Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:43
      zamieszkaliśmy z obecnym chłopakiem po 3 mcach znajomości ( szalony związek) nie
      znając totalnie swoich przyzwyczajeń i nie obyło się oczywiście bez kilku
      krwawych rozmów nt finansów, ale wszystko powiedziane było wprost bez ceregieli,
      mimo, że potem był płacz i lament

      nie wyobrażam sobie sytuacji, w której facet sobie odkłada na kupkę, a ja zyję
      na debecie,

      rany, w końcu wiedział co bierze, przecież nie ukryłaś dziecka w piwnicy, jak by
      miał jaja to by stanął na wysokości zadania i zatroszczył się o to, żeby Wam
      wszystkim żyło się lepiej, bez niepotrzebnych stresów, bo jak słusznie
      dziewczyny zauważyły - nie płaci za mieszkanie ani grosza, więc od czasu do
      czasu mógłby Ci albo dziecku coś kupić tudzież zaoferować jakąś rozrywkę,
      zdenerwowałam się ;)
      • silic Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 16:17
        To jak już się uspokoisz to pomyśl. On płaci za część za rachunki, za jedzenie.
        Można przyjąć, że swoje koszta pobytu w mieszkaniu pokrywa. Gdyby go nie było ,
        autorka dalej płaciłaby to co płaci stałego ( koszta ogrzewania, abonamenty itd)
        oraz odpowiednio mniej za jedzenie.
        jeśli wcześniej jej starczało to i powinno teraz, problemy z debetem są kwestią
        jej chęci do wydawania i naprawdę nie ma w tym winy tego gościa.
    • stedo Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:51
      Fakt,to jeszcze świeży związek więc na poważniejsze inwestycje z jego strony
      trochę za wcześnie.Ale np.koszty związane z organizacją mieszkania w związku ze
      wspólnym zamieszkaniem/jak pisałaś:pościel,lampa etc./powinien ponieść on.A już
      szczytem jest, gdy Ty płacisz swoją połowę za wasze wspólne przyjemności.Facet
      nie ma klasy.Taka huba, pasożyt.Zagnieżdził się i korzysta.Uważaj.Podejrzane to.
      • arioso1 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 21:58
        moze wez pozyczke jeszcze i kup mu auto? zeby sie bidok aby czasem
        nie zrujnował?
        to ze ty masz zobowiązania -dziecko-sie nie liczy? to ty masz
        kosztem dziecka jemu umozliwiać odkladanie? a ty co? twoim kosztem
        on zyje i okrada twoje dziecko-on wie doskonale że przy tobie
        odłozy , bo jesteś gotowa pozyczyć i oddac aby jego nie narażać na
        wydatki-on ma u ciebie wikt i opierunek pogotowie seksualne a jak
        juz odłozy to bedzie jego auto a tobie załozy w nim taksometr?
        • arioso1 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:03
          mój artur ma 33 lata jesteśmy razem trzy,zanim się poznalismy był
          sam 8 lat -i szlał,kupował sobie koszule za 500zł buty za 1000zł,
          jezdził się wspinać w Himalaje kasą szstał na siebie tu i tam. a
          teraz? teraz tego nie robi bo wziąl mnie z dwójkądzieci mamy trzecie
          wspólne i tez po 3 miesiacach naszego związku nic nie dzielilismy,
          on wiedział w co sie pakuje nikt go na siłę nie zmuszał-teraz
          zaopieprza po 16 godzin i odkłada dzieciom na studia-wszystkim
          trzem,zapewnia nam byt, i nie ogranicza się bo stac nas na wyjazdy w
          te sasrane himalaje trzy razy w roku ale on powiedział ze dzieci są
          wazniejszeże woli inwestować w rodzinę ze to dla niego większe i
          przyjemniejsze wyzwanie -nawet gdyby nic nie miał i zarabiał liche
          3000 tez by tak było, bo mieszkamy razem, zyjemy razem i
          gospodarujemy razem jestesmy MY a nie ja dzieci i on i jego
          pieniadze
          • arioso1 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:08
            i co to ze on nie był w zwiazku zobowiązujacym to jest powód zebys
            wpakowała się w długi? on cie kocha czy cie nie kocha co?
            bo ja bym nie pozwoliła zeby moja ukochana osoba miała długi dlatego
            ze ja chce lepszym autem jezdzić!!!!!!!!!
            zwiazek partnerstwo polega na wspólnej odpowiedzialnosci za wspólne
            zycie także w sferach ekonomicznych nie tylko uczuciowych
            • arioso1 ty wez poczytaj tutaj to zobaczysz jak zycie wygla 01.04.08, 22:11
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=77558831
          • stedo Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:13
            No to trafiłaś na skarb, Mężczyznę przez duże M, a nie na jakiegoś przeciętnego
            "faceta".Gratuluję.
        • silic Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 16:21
          >to ty masz kosztem dziecka jemu umozliwiać odkladanie? a ty co? >twoim kosztem
          on zyje i okrada twoje dziecko

          Weź coś na wstrzymanie bo bełkot niemożliwy produkujesz.
          Jakie okradanie dziecka ?!! Z czego ?!!
          Dziecku czegoś brakuje z powodu tego, że on z nimi mieszka ? NIE. Dziecko ma
          tyle dla siebie ile miało wcześniej. Pomyśl chwilę nim zaczniesz pisać.
          • arioso1 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 17:19
            a z tego ze matka kombinuje kasę której nie ma z czego oddac żeby
            dorównac partnerowi w jego upodobaniach rozrywkowych- za kilka
            miesięcy bedzie tak ze ona nie pośle dziecka na wycieczke czy nie
            kupi mu spodni bo będzie musiała oddac pieniądze-gdyby nie on nie
            była by zadluzona.to przez niego ma długi i w konsekwencji zeby je
            spłacić bedzie musioała odjąc od ust dziecku
            • silic Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 18:52
              Nie rozpędzaj się bo tworzysz obraz ciemiężonej kobiety a tu nic takiego nie ma
              miejsca.
              Ona sama i z własnej woli wydaje te pieniądze, nikt jej nie zmusza. Jego winy tu
              nie widzę, ale oczywiście mężczyzna musi być zły, typowe babskie myślenie. Ją
              tłumaczy to , że ma dziecko a on to ją pewnie jeszcze bije żeby do kina poszła z
              nim...
              Zamieszałaś w tym kto ,co i komu robi. Ona nie musi wydawać tych pieniędzy.
              CHCE. Zalecam trochę spokoju, bo już zrobiłaś z niego ciemiężyciela dziecka.
    • funny_game Agatka? 01.04.08, 21:54
      A jak sobie radziłaś finansowo jak byłaś sama z dzieckiem?

      Doczytałam, że mniej rozrywek, ale to zrozumiałe, że razem ma sie ochotę na
      więcej, no i warto sobie dotrzymywać kroku.

      Aha, i czy jeśli chodzi o tzw. podział obowiązków, jesteś zadowolona?
      • agatkatka Re: Agatka? 01.04.08, 21:59
        Wcześniej? Nie miałam długów:) Starczało.
        • funny_game Re: Agatka? 01.04.08, 22:03
          Oqrcze...

          To nietopsz, że teraz nie starcza. Dziwne.
        • skibunny Re: Agatka? 01.04.08, 22:12
          Agatka, zupelnie serio...czy jestes pewna ze on jest tego wart?????
          jaka jest jego relacja z Twoim dzieckiem?
    • burza4 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:29
      Matka ma rację, to jakiś chory układ.

      facet u ciebie mieszka, a ty pożyczasz od niego na kino? co to za
      związek? ludzie mieszkają razem żeby było im lepiej, inaczej możnaby
      poprzestać na związku na dochodne; a tobie zdaje się przybyło i
      obowiązków i wydatków.

      Nie chodzi o utrzymywanie, ale o troskę. Nie mieści mi się w głowie,
      że facet żyjący pod twoim dachem POŻYCZA a nie daje. Jak się kogoś
      kocha, to ma ochotę się z nim dzielić? no chyba, że się tylko mówi,
      że kocha
      • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:51
        Już po rozmowie.
        Niestety, nic dobrego z niej nie wyniknęło.
        Dowiedziałam się, że on nie jest typem sponsora. I że o co mi
        chodzi, że chcę od niego kasę, jego mama już na początku to
        powiedziała.

        Trzeba zrozumiec jego sytuację, kiedyś miał mniej pieniędzy i teraz
        mówi, ze musi się zabezpieczyc finansowo, musi miec jakąś rezerwę.
        Nie wiem co o tym myślec. Jak to rozwiazac?





        • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 23:08
          Przecież chyba nie chodzi o to, żeby on był sponsorem tak? Tylko
          żeby trochę bardziej myślał o Tobie i o tym, że możesz nie mieć kasy
          na przyjemności? Co mu powiedziałaś, że tak zareagował? Wiesz co, ja
          bym mu powiedziała, że skoro nie jest typem sponsora to ty nie
          jesteś typem matki teresy i zażądałabym pieniędzy za wynajem!
        • stedo Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 23:15
          To znaczy że on traktuje wasz związek na zasadzie sponsor- sponsorowana.Jak nie
          wkłada pieniędzy to nie sponsoruje, tak uważa, ale w kwestii uczuciowej to jest
          właśnie to.Facet nie zasługuje na poważny związek.I jeszcze to przywołanie
          "autorytetu mamusi"!Żałosne.Rzyg!U mnie byłby skreślony:((
    • widokzmarsa Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:35
      nie chciało mi się czytać wrzasku tych wszystkich lasek co zapewne ci radziły
      rozstanie.
      Być może facet ma rację, znam kilka związków które się rozpadły lub niedługo
      dojdzie do tego z powodu rozrzutności kobiety. Jeden mój kolega zarabia 20 tys
      miesięcznie i jest w długach, nie ma takiej sumy jakiej jego żona nie byłaby w
      stanie zmarnować, on już jest cieniem.
      Pracujesz w domu, należy ci się zapłata. Jeśli ten facet jest normalny to możesz
      z nim rozmawiać otwarcie.
      • burza4 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 22:50
        wiesz, NORMALNY facet nie pożyczałby ukochanej kobiecie na wspólne
        kino czy knajpę

        Tym bardziej kobiecie, dzięki której zresztą zostaje mu w kieszeni
        dobre 1000 - 1500 zł (średnia cena wynajmu). Choćby z tego względu
        powinien czuć się w obowiązku finansować niektóre dodatkowe wydatki,
        że nie wspomnę o tym, że facet myślący o partnerce a nie czubku
        własnego nosa powinien zdawać sobie sprawę z jej sytuacji finansowej
        i wiedzieć że ją na pewne rzeczy nie stać.

        a do co otwartej rozmowy - hmmm, naturalnie to jedyne wyjście, ale...

        wg mnie ona nie powinna w ogóle MUSIEĆ takiej rozmowy podejmować,
        facet w tym wieku, dojrzały, troskliwy i odpowiedzialny - sam
        powinien temat poruszyć na samym początku.
        Nie zrobił tego - głupi czy wygodnicki? jak dla mnie - cwana gapa:)

        A co do rozrzutności - póki on się nie pojawił - jej kasy
        wystarczało...
        • widokzmarsa Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 23:28
          on nigdy, byc może, nie był w takiej sytuacji. Oczywiście ona może go zostawić,
          rada normalna dla feminazistek które tu dostają szału macicy
    • kontik_71 Twoja mama ma racje.. nt 01.04.08, 22:52
    • koala_tralalala Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 23:00
      Jestem przeciwna utrzymywaniu kobiety przez faceta, ale to co sie
      dzieje w twoim zwiazku nie wrozy najlepiej. Jak facet, ktory jest z
      Toba (nie mam odwagi powiedziec: "kocha Cie"), moze sie z Toba
      rozliczac, widzac, ze masz dziecko i ze czasem brakuje ci
      pieniedzy?!!! Trzy miesiace to bardzo dlugo...
      • kontik_71 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 23:02
        Chwilka.. z tego co autorka napisala to ONA chce tak zyc.. nie
        przeczytaem calego watku, ale tam nie ma nic o tym, ze facet jest
        dusigroszem i sie z nia o kazdy grosz spiera
        • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 23:54
          On się dziwi, ze mi pieniędzy nie starcza. Mam całe 2200 zł -
          Warszawa...
          Jeżeli nie starcza mi, ze wzgledu na dziecko, to powinnam się
          zerócic do jego ojca.

          Ale już nawet nie o to teraz chodzi, tylko o zasady. Powiedział, że
          po ślubie też tak będzie, każdy dokłada na życie po połowie.
          A, i nazwał mnie materialistką.
          • youruichi Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 00:08
            mam ochotę wytrzaskać tego pseudo-faceta,

            kochana, poważnie sobie przemyśl czy warto się angażować w taki układ, dla mnie
            osobiście to porażka, no ale każda sytuacja jest inna,
          • stedo Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 00:09
            Odwraca kota ogonem.Materialistą to on jest.Oszczędza, mieszkając u Ciebie, na
            wynajmowaniu mieszkania,ma jeszcze tzw. dom,seks na miejscu, a nie chce
            uczestniczyć w tworzeniu podstaw materialnych związku.Facet nie dorósł.
          • bertrada Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 00:11
            Bo on chyba nigdy nie miał prawdziwych wydatków i prawdziwych
            zobowiązań. Swoją pensję traktuje tak, jak nastolatek kieszonkowe,
            czyli przebawić a jak coś zostanie to odłożyć na jakąś fajną
            zabawkę. Prawdopodobnie jest mocno niedojrzały, o czym świadczą jego
            relacje z matką. Dorosły facet nie opowiada z rozbrajającą
            szczerością o swoich rozmowach z mamą i o tym co ona mu doradziła.
            Nie dyskutuje też z nią o swoich prywatnych, partnerskich
            problemach. Prawdopodobnie właśnie z powodu swojej niedojrzałości
            nigdy nie był w żadnym poważnym związku. Taką ma osobowość i raczej
            się nie zmieni. Albo zaakceptujesz życie z Piotrusiem Panem albo
            powonniście się rozstać. A co do wspólnego mieszkania i wydatków, to
            ja bym mu wystawiła rachunek za wynajem połowy domu. ;P
          • skibunny Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 02:23
            po polowie, ale ...zarobkow:) 50% na wspolne konto, z ktorego sa
            oplacane wspolne wydatki; rowniez wyjscia do kina...
            reszta do wlasnej dyspozycji; jeden odklada na dziecko, drugi na
            samochod:)
    • ansag Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 01.04.08, 23:39
      Dla mnie to jest trochę chore.
      Masz się zapożyczać, bo on nie może Ci zafundować kina?!
      No sorry... I jeszcze więcej zarabia pewnie i nie ma dziecka na utrzymaniu. Masakra.
      Naprawdę sam się nigdy nie zreflektował, żeby kupić coś dla dziecka,
      bezinteresownie, może coś jest potrzebne?
      • wielo-kropek Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 00:27
        No tak, kazda (moze prawie kazda) by chciala zeby facet
        utrzymywal. A jak by to wygladalo w druga strone? Zalozmy ze
        on mniej zarabia, a ty chcesz wyjezdzac itd, on w dlugi
        wchodzi...Czy w takim przypadku bylabys chetna pokrywac jego
        dlugi?. Ozywiscie facet moze i czasem powinien pomagac
        kobiecie, ale nie musi. I tu jest sedno sprawy -nie musi. Musi
        jedynie zonie -takie jest moje zdanie. A dziecko? Nie jego w koncu,
        tez nie musi. Powinien ojciec dziecka placic alimenty, a nie
        on.Jesli ci nie pasuja wyjazdy z racji kasy, to mu poprostu o tym
        powiedz. Wtedy od niego bedzie zalezalo czy bedzie chcial ciebie
        zabrac. Zabrac, bo to bedzie oznaczalo -zaplacic czy pokryc twoje
        koszta.
        • murya Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 00:48
          Co innego zona?A oni przeciez mieszkaja razem,jak malzenstwo.W dodatku on
          mieszka u niej,korzysta z jej sprzetu domowego.I ona musi za swoje pieniadze
          lampe kupowac i posciel pod ktora on spi???No wybacz,ale to nie jest normalna
          sytuacja.Niech on sobie lepiej gdzies pokoj wynajmie i wtedy niech "kazdy sobie
          rzepke skrobie".Mieszkalam z takim jednym,ktory tez polowe dawal na zycie a
          polowe skladal.Byl czas,ze nie pracowal i ja go utrzymywalam.A potem zostawil
          mnie z niepozaplacanymi rachunkami i z kasa pojechal do Polski(ja mieszkam w
          nl)wspomoc rodzine.Nie zgodzilam sie,by wrocil.Nie cierpie pasozytow!
          • wielo-kropek Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 01:19
            Z tego co ona napisala to on oplaca polowe (swoja). Nie wiem (nie
            czytalem tu wszystkiego) pod czyja posciela on spi.Jezeli pod
            jej, moze mu zawsze powiedziec zeby kupil swoj dodatkowy
            komplet poscieli, z ktorego beda razem korzystac. Te tzw
            drobiazgi mozna zawsze pozalatwiac. Ona postawila tu konkretne
            pytanie, czy facet powinien utrzymywac kobiete. Podobnie mozna
            facetowi postawic pytanie, czy kobieta powinna utrzymywac
            faceta. Ja juz swoja opinie na ten temat wydalem. Dla mnie zona
            nie oznacza to samo co dziewczyna z ktora bym mieszkal pod
            jednym dachem. Do zony mam zobowiazania i moim obowiazkiem jest
            dzielic sie z nia wszystkim, czyli ona ma prawo korzystac tez z
            moich pieniedzy (wlasciwie naszych). Kazdy wyjazd np. nas kosztuje.
            Nas po rowno, to sa nasze pieniadze jej i moje -nasze wspolne. Do
            tej drugiej? Zalezy, jesli mi sie zechce zobowiazac w tym czy
            czyms innym w stosunku do kolezanki (przyjaciolki, narzeczonej)
            moge je miec, jesli nie -nie. Widzisz tu roznice?
            • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 01:30
              Żeby było jasne, po rozmowie z nim dowiedziałam sie, że on uważa, ze
              poślubie powinno zostac wszytsko tak samo. Kazdy dokłada ze swojej
              pensji po rowno na zycie.
              • wielo-kropek Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 01:40
                No to teraz przynajmniej wiesz na czym stoisz. Po rowno nie oznacza
                tu krzywdy. Ja osobiscie z jego podejsciem sie nie zgadzam, ale
                musze przyznac ze go doskonale tez rozumiem. Mam nadzieje, ze po
                slubie on sie zmieni. Jezeli jestes dla niego "ta", czyli wlasciwa
                kobieta, to sie zmieni na lepsze i podzieli sie z toba kasa (to
                pewnie zajmie czasu) i nie tylko. Jesli jestes, czy staniesz sie
                nie "ta", to nie musze pisac dalej co moze byc.
            • stedo Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 01:35
              A czy, gdybyś mieszkał u swojej dziewczyny, która jest w gorszej od Ciebie
              sytuacji finansowej,to dawałbyś tylko tyle ile sam zjesz i kazał jej płacić za
              siebie gdy razem wychodzicie rozerwać się?
              • wielo-kropek Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 01:59
                Niezbyt tu ciebie rozumiem. Szczegolnie kiedy chodzi o mieszkanie.
                Nie rozumiem jak byloby to mozliwe, gdybym ja (bez swewgo
                mieszkania w tym przypadku) mialbym byc w lepszej ogolnie
                sytuacji finansowej od niej, w ktorej mieszkaniu mieszkalbym. Co
                do reszty, to wszystko by zalezalo. Napewno bym nie oczekiwal od
                niej zeby placila za mnie. Napewno dalbym jej wiele okazji by
                skorzystala z mojej dobroczynnosci, czyli okazji w ktorych bym
                chcial zaplacic tez za nia. Czy chcialaby skorzystac i na ile to
                byloby juz jej sprawa. W takim luznym zwiazku praktykowalbym
                zasade pol na pol. Oczywiscie w przyblizeniu, bo wyliczac kobiete
                co do zlotowki, to trzeba miec charakter. Charakter typa, bo o to
                tu chodzi.

                > A czy, gdybyś mieszkał u swojej dziewczyny, która jest w gorszej
                od Ciebie
                > sytuacji finansowej,to dawałbyś tylko tyle ile sam zjesz i kazał
                jej płacić za
                > siebie gdy razem wychodzicie rozerwać się?
                • stedo Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 02:45
                  wielo-kropek napisał:

                  > Niezbyt tu ciebie rozumiem. Szczegolnie kiedy chodzi o mieszkanie.
                  > Nie rozumiem jak byloby to mozliwe, gdybym ja (bez swewgo
                  > mieszkania w tym przypadku) mialbym byc w lepszej ogolnie
                  > sytuacji finansowej od niej, w ktorej mieszkaniu mieszkalbym.<
                  Facet lepiej zarabia,jest sam, a ona ma dziecko.A że ma mieszkanie, dom
                  nawet?Może odziedziczyła?

                  >Napewno bym nie oczekiwal od niej zeby placila za mnie.<
                  No tego by jeszcze brakowało!
                  A przyjąłbyś od niej "fundę" gdyby zaproponowała w tej sytuacji?
                  Ona mu "funduje"chatę.
                  Napewno dalbym jej wiele okazji by
                  > skorzystala z mojej dobroczynnosci, czyli okazji w ktorych bym
                  > chcial zaplacic tez za nia.<
                  Co za określenie w tym kontekście- dobroczynność!?Dobroczynny to był
                  Wokulski,gdy kupił biednej dziewczynie maszynę do szycia,jeśli wiesz o czym mówię.

                  >W takim luznym zwiazku praktykowalbym zasade pol na pol.<
                  > To już nie jest lużny związek.Oni mieszkają razem, on korzysta z jej
                  mieszkania i jego wyposażenia i oszczędza tym samym na wynajmowaniu.Lużny
                  związek to jest wtedy, gdy spotykają się na mieście raz na tydzień,bez
                  deklaracji o uczuciach. A tu tak nie ma, jak zrozumiałam.
                  • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 09:50
                    Zajmujemy część domu mojego dziadka, w którym jeszcze i on mieszka.
                    • cichadziewuszka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 03.04.08, 14:20
                      to może namów się z dziadkiem i niech on dziadkowi placi za wynajem
                      czesci domu, skoro to dom dziadka:)
            • murya Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 07:43
              Szkoda,ze nie przeczytales wszystkiego.Ja na miejscu autorki zmienilabym
              tytul,bo chyba jest mylacy.Jej nie chodzi o to,zeby mezczyzna ja
              utrzymywal.Zanim zamieszkali razem,radzila sobie lepiej finansowo
              wnioskuje.Niech kupi posciel...to i niech sobie kubek kupi i talerze i fotel
              itd...W tej chwili sa krotko ze soba,ok,ale przeczytaj,co pisze nizej.I tu Ci
              powiem - malzenstwo np.z 5 letnim stazem,a para mieszkajaca razem - 5 lat bez
              slubu - nie,dla mnie nie ma roznicy poza papierkiem.W nl duzo ludzi zyje bez
              slubu i nikt nikomu nie tlumaczy tego.Jesli Facet przedstawia komus swoja
              kobiete - to mowi o "to moja zona".Moj sasiad wprowadzil sie do kobiety,ktora ma
              2 dzieci i on nie jest dla tych dzieci tatusiem(mowia mu po imieniu)ale wiem,ze
              daje na zycie kase,a odlozone pieniadze ida na wspolne konto.I to jest normalne
              wedlug mnie.Pozdr.
              • murya Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 08:08
                Po.To bylo do Wielokropka.I jeszcze jedno...mieszkal bys u dziewczyny,i w
                sytuacji,kiedy ona nie ma kasy na kino ito.pozyczalbys jej pieniadze???Nie stac
                by Cie bylo na gest zaplacic za nia?
                • wielo-kropek Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 03.04.08, 04:48
                  murya napisała:

                  > Po.To bylo do Wielokropka.I jeszcze jedno...mieszkal bys u
                  dziewczyny,i w
                  > sytuacji,kiedy ona nie ma kasy na kino ito.pozyczalbys jej
                  pieniadze???Nie stac
                  > by Cie bylo na gest zaplacic za nia?
                  Skoro tak "zle" z nim jest, to po jaka cholere ona go trzyma pod
                  swoim dachem? Zasytanawialas sie ty nad tym? U zadnej nie
                  mieszkalem i nie mieszkam. Niektorym pozyczalem pieniadze(bo
                  chcialy pozyczyc, co bylo zadoscuczynieniem z mojej strony),
                  niektorym poprostu czasem dawalem. Niektorym ani pozyczyc nie
                  chcialem ani tez dac. Bywalo roznie, bo rozne kobiety
                  bywaly. Kino - nie rozsmieszaj mnie, za kogo ty mnie masz ze
                  o to pytasz?
              • wielo-kropek Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 03.04.08, 04:36
                murya napisała:

                > Szkoda,ze nie przeczytales wszystkiego.Ja na miejscu autorki
                zmienilabym
                > tytul,bo chyba jest mylacy.Jej nie chodzi o to,zeby mezczyzna ja
                > utrzymywal.Zanim zamieszkali razem,radzila sobie lepiej finansowo
                > wnioskuje.Niech kupi posciel...to i niech sobie kubek kupi i
                talerze i fotel
                > itd...W tej chwili sa krotko ze soba,ok,ale przeczytaj,co pisze
                nizej.I tu Ci
                > powiem - malzenstwo np.z 5 letnim stazem,a para mieszkajaca razem -
                5 lat bez
                > slubu - nie,dla mnie nie ma roznicy poza papierkiem.
                No to juz nie wiem o co chodzi. Moze niech zmieni tytul watku,
                wtedy pewnie bede wydawal inne opinie. Radzila sobie lepiej
                finansowo kiedy byla sama, bo nie miala tyle okazji by pieniadze
                wydawac. Nie znam jej zycia, sama pewnie nie jezdzila po swiecie. A
                teraz jezdzi, co wiadomo kosztuje. Jesli jej nie pasuje, bo
                kosztuje, zawsze moze z tego zrezygnowac. Co do mieszkania, to tez
                sprawa ich, nie moja. Jezeli on nie doklada sie (a powinien), to
                niech mu o tym powie. Zona jest dla mnie zawsze zona. Dziewczyna
                ktora by chciala ze mna mieszkac, ktorej bym poslubic nie chcial,
                powinna sie zawsze liczyc z tym, ze jej miejsce inna moze
                zastapic, inna czyli ta ktora bym chcial miec za zone. Dla
                ciebie slub to moze byc tylko papierek. Dla mnie zona to kobieta
                (wybranka) i papierek tu niczego nie zmienia -obietnica tu
                zmienia a nie papierek. Ja nie dla papierka sie zenilem. Zona
                kobieta sie staje od momentu, od pierwszego dnia obietnicy. Po
                pieciu latach wciaz nia jest. A kim jest dziewczyna w momencie
                kiedy zamieszkala ze mna pierwszego dnia? Ta sama dziewczyna co
                byla wczoraj, ktorej niczego nigdy nie obiecywalem i stad
                zadnych zobowiazan do niej nie mam. Nie wiem czy zrozumiesz, ale
                czas tu niczego nie zmienia, jesli chodzi o te nieslubna kobiete.
                Jedna noc czy piec lat. Jedynie przyzwyczajenie sie do siebie
                moze byc wieksze. W przypadku zony -moment zawarcia obietnicy
                malzenskiej zmienil wszystko.Z innej beczki. Dziewczyna w
                stosunku do chlopaka z ktorym sie spotyka,nie jest zobowiazana w
                niczym. Zona w stosunku do meza jest (przynajmniej powinna byc)
                Jesli nie jest, jest marna zona, z nazwy.
            • murya Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 07:57
              Z reszta ja nie uwazam,ze mezczyzna powinien kobiecie....nie,tak samo w druga
              strone.Jezeli dwoje ludzi sie kocha i razem prowadzi dom,to ten,kto ma wiecej
              powinien pomoc temu,ktory ma mniej.Podobnie w relacjach rodzice i dorosle
              dzieci - w dwie strony.
    • carolla8 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 08:11
      Ja uważam tak: skoro razem pracujecie-to dzielicie sie kosztami na życie, na
      wspólne wyjścia, na sprzęt (kiedy zachodzi potrzeba wymiany, naprawy),środki
      czystości itp.

      Żyjecie prawie jak małżeństwo, z tą róznicą że nie ma wspólnoty majątkowej. Poza
      tym to twoje mieszkanie.

      Jednak za utrzymywanie swojego dziecka odpowiedzialna jestes Ty a nie on. To
      tylko Twoje dziecko.
      Oczywiście moze czasem pomóc, wiadomo każdy moze być w gorszej sytuacji, róznie
      w życiu jest.

      Czyli podsumowując: na tzw. życie po połowie, reszta na osobnych kontach.
      • asiek315 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 14:07
        Ale to jest chyba tak że autorka jest odpowiedzialna za swoje
        dziecko? Jak była sama z dzieckiem kasy jej starczało. Kiedy teraz
        jest w związku z facetem wychodzi na to że to on określa standard
        życia( min rozrywki, wyjazdy, kino) za którym żeby przy jego
        oczekiwaniach - każde płaci za siebie - nadążyć autorka wpada w
        długi.
    • carolla8 cd 02.04.08, 08:40
      jesli kobieta ma honor i godność to nie bedzie chciała aby facet utrzymywał jej
      dziecko (nawet jesli on sam tego chce)
      • arioso1 Re: cd 02.04.08, 08:52
        carolla8 napisała:

        > jesli kobieta ma honor i godność to nie bedzie chciała aby facet
        utrzymywał jej
        > dziecko (nawet jesli on sam tego chce)

        oj kochana coś ci się pomerdało- jaki honor kobiety?
        toż jak męzczyzna wiąże się z kobieta z dziecmi to sa ICH WSpÓLNE
        dzieci- nie ma mój syn i ja za niego zapłacę. Ja mam honor i dwoje
        dzieci z poprzedniego związku-ale traktowane są jako nasze wspólne,
        to do niego idą się pożalić to on pomaga im w zadaniach. to one sie
        przytulaja do niego i to on daje im kieszonkowe a także on wykupuje
        recepty w aptece oraz kupuje ciuchy zabawki-i bynajmniej nie
        dlatego że ja jestem bez honoru lecz z takiego powodu że jestesmy
        RODZINĄ I RAZEM ŻYJEMY
        • murya Re: cd 02.04.08, 09:13
          Mnie mezczyzna wzial tez z malym dzieckiem.Od poczatku traktowal je jak
          swoje.POzniej wzielismy slub.Dla ciekawostki - w Holadnii i Belgii mezczyzna
          biorac slub z kobieta majaca dzieci - zobowiazuje sie do utrzymywania calej
          rodziny,czyli dzieci jego kobiety tez.
      • malutka_kropka82 Re: cd 02.04.08, 09:53
        Ale tu nie chodzi o to, żeby ten facet na jej dziecko łożył, bo ona
        tego nie chce.
        • murya Re: cd 02.04.08, 09:57
          Ale juz jej to wypomnial - "niech jego ojciec placi".A nie moglby kupic dziecku
          zabawki chociaz nie jest ojcem?
          • malutka_kropka82 Re: cd 02.04.08, 10:02
            To tylko świadczy o tym panu...
            • arioso1 Re: cd 02.04.08, 10:08
              do autorki-moja córka ma poważna wadę zgryzu aparat na górę i dół
              kosztuje 3000zł, wcześniej rózne rtg, konsultacje -prywatnie bo
              ortodoncja nie jest w 100proc refundowana-gdybym była sama nie
              byłoby mnie stać na to musiała by nosic aparat państwowy.
              i co jak odpukac twóje dziecko bedzie wymagało aparatu albo nie daj
              boze czegokolwiek na zdrowie to co ci twój kochas powie? idz do jego
              ojca?ZASTANÓW SIĘ BO CHYBA NIE TAKIEGO CZŁOWIEKA SZUKAŁACS DLA
              CIEBIE I DZIECKA-A WYOBRAŻ SOBIE ZE TO DZIECKO JEST NAJWAZNIEJSZE
              NAJPIERW ONO POTEM CAŁA RESZTA -no chyba że u ciebie jest
              inaczej...a na to wyglada że zamiast dziecku odkładac czy kupic
              cokolwiek wolisz sie łachudrzyć się z dziadem po knajpach tylko
              dlatego żeby go nie urazić i zeby nie ograniczać co ci jeszcze powie
              żes jest materialistką. spal go w piecu
              • youruichi Re: cd 02.04.08, 10:19
                spal go w piecu --> popieram!
              • malutka_kropka82 Re: cd 02.04.08, 10:32
                Też znam samotną matkę, która na dodatek była w jeszcze gorszej
                sytuacji, bo ojciec dziecka nie płacił alimentów. Poznała faceta i
                on zaopiekował się obojgiem! Nigdy nie mówi, żeby ojciec dziecka
                płacił, kocha, jak własne...Zgadzam się, że najważniejsze jest
                dziecko, a nie pan, który się na dodatek wygodnie urządził...
              • carolla8 Re: cd 02.04.08, 11:37
                >gdybym była sama nie byłoby mnie stać na to musiała by nosic aparat państwowy.

                nie znam czegoś takiego jak aparat orto. -państwowy (poza tym 3000 to nie jest
                dużo, jak na aparat).

                Ja powtórze się ale od łożenia na swoje dziecko jest ojciec! ewentualnie
                pomagają dziadkowie.

                Wszystko inne co konkubent zaproponuje jest tylko miłym gestem, które wcale nie
                jest jego żadnym obowiązkiem.

                Na pewno facet nie jest od tego aby finansować prostowanie zębów, to jest jakieś
                żerowanie bez ambicji.
                • youruichi Re: cd 02.04.08, 11:50
                  nie rozumiem zupełnie Twojego podejścia, niemniej jednak życzę Ci, żebyś nie
                  musiała być kobietą "bez ambicji"
                  • wielo-kropek Re: cd 03.04.08, 05:21
                    youruichi napisała:

                    > nie rozumiem zupełnie Twojego podejścia, niemniej jednak życzę Ci,
                    żebyś nie
                    > musiała być kobietą "bez ambicji"
                    Ty jej nie zrozumialas. W tej sytuacji, on nie ma na sobie obowiazku
                    utrzymywac jej dziecko (dziecko jest z nimi, bo wiadomo musi, i on
                    o tym doskonale wiedzial zanim zamieszkali razem). Moze ale nie
                    musi i nikt go do tego zmusic nie moze, ani ona ani tez panstwo
                    czy jego prawo. Ojciec dziecka powinien placic alimenty, a nie on.
                    On z nia tylko mieszka, odpowiada za siebie i powinien pokrywac
                    swoje wydatki. Jej moze pomagac, ale nie musi. Jesli jej cos nie
                    pasuje,czy czuje sie krzywdzona, powinna o tym z nim rozmawiac i
                    szukac porozumienia.Jezeli ktoras uwaza, ze on musi utrzymywac jej
                    dziecko (tu o finansach mowa), to co powiesz o tym jezeli on jutro
                    sie od niej wyprowadzi (co moze zrobic), czy tez wtedy bedzie
                    musial je utrzymywac? Jesli tak, to zgodnie z jaka zasada czy
                    prawem?
                • arioso1 Re: cd 02.04.08, 12:02
                  >
                  > Na pewno facet nie jest od tego aby finansować prostowanie zębów,
                  to jest jakie
                  > ś
                  > żerowanie bez ambicji.

                  no widzisz mók konkubent-przysposobił dzieci z własnej nie
                  przymuszonej woli-i powiedział że alimenty od ich ojca pójda na cele
                  społeczne.nie wyobrażam sobie żeby mi on teraz do dzieci przychodził-
                  nie widuje ich od 5 lat , i dodam ze ja nie żeruje na nim on
                  poprostu utrzymuje rodzinę, nasze dzieci z mojego poprzedniego
                  związku i nasze wspólne dziecko- i co ma powiedzieć aniu wiesz
                  niech ci tatus rolki kupi?
                  bo ja nie jestem twoim ojcem?
                  ja sobie nie złapalam faceta z kasa po to zeby mnie utrzymywał,
                  zapewniam cie ze o jego majetnosci dowiedziałam się jak byłam w 4
                  miesiącu ciązy, wczesniej wiedziałam ze ma firme i że zarabia na
                  tyle o ile bidy nie klepie-zauważ zezanim go poznałam pracowałam i
                  ledwo starczało ale było, kiedy zdecydowalismy się zamieszkac razem
                  nie byłam swiadoma jego majątku i nie poleciałam na jego kasę.a
                  dzieci są nasze teraz, on mi powiedział że sama przyjemnośc ze
                  zaravia i że to idzie na szczytny cel jakim jest opieka nad rodziną
                  i nieważne czy dziecko jest wspólnie zrobione -bo nie wazne kto
                  zrobił wazne kto wychował. jezeli nadal uważasz ze to ojciec
                  powinien utrzymywac dziecko to masz rację ale ojciec a nietyran co
                  jako ojciec zrobił ,spłodził a potem bił,co zabierał dzieciom
                  zabawki i wynosił , co nie pracował co znęcał sie nad rodzina- może
                  ja akurat mam wieksze ambicje bo chleb za jego pieniądze nie
                  przeszedł by mi przez gardło. ale sytuacje są rózne- jest wiele
                  zwiazków dziecko z poprzedniego, ma alimenty tata je odwiedza to i
                  tak te alimenty ida do wspólnego budżetu- nie ma kupki dziecka matki
                  ojca- jest wspólne. biologicznny ojciec dajke alimenty kupuje co
                  uważa za stosowne ale nikt mu nie zanosi rachunku do uiszczenia za
                  kino czy aspirynę.
                  jeżeli chodzi o aparat orto-mozesz nie znać bo jak widac na wielu
                  rzeczach sie nie znasz zwłaszcza na zyciu- są aparaty refundowane
                  przez narodowy fundusz zdrowia czyli państwo-są to aparaty ruchome,
                  smoczki, druty, wiązane na guziczek , sa to aparaty zdejmowane a
                  nie jak pełnopłatne stałe zakładane na rok,dwa
                  • carolla8 Re: cd 02.04.08, 12:45
                    Moja droga po pierwsze nie do Ciebie pisałam, wiec nie rozumiem Twojej
                    drażliwości Wielkiej.

                    A poza tym nikogo nie obrażam.. a kazdy ma swoje zdanie, prawda?
                    • arioso1 Re: cd 02.04.08, 13:16
                      skoro cytowałas moje zdanie to raczej pisałas do mnie
                • malutka_kropka82 Re: cd 02.04.08, 15:45
                  To też autorka nie chce od pana pieniędzy na dziecko, ale trochę
                  zrozumienia. Bo pan żyje sobie na niezłym poziomie, na wszystko ma,
                  a ona się zapożycza. Czy nie może on zrezygnować z kosztownych
                  rozrywek np. i zamienić je na mniej kosztowne? Zamiast do kina to
                  można wypożyczyć film i obejrzeć w domu, wycieczki samochodem
                  zamienić na rower albo spacer. Przecież nie musi rezygnować z
                  wszystkiego, tylko się trochę ograniczyć. Związek to niestety sztuka
                  kompromisów...
              • silic Re: cd 02.04.08, 16:43
                Widzę że ty ładnie doisz swojego lubego....

                A dziecko miałoby aparat państwowy. No i to taka tragedia ?
                • arioso1 silic 02.04.08, 17:14
                  to wyobraz sobie że ja go nie doje- zamar moj był taki ze córka
                  bedzie miała państwowy aparat- al;e okazało się wada jest bardzo
                  skomplikowana- musimy jej 7 z ebów stałych wyrwać - więc pomyslałam
                  ze poprostu zorganizuję zbiórke wsród babci i jej chrzestnych
                  przynajmniej na gorna cześć aparatu- ale nic o tym planie nie
                  mówiłam arturowi. Kiedy nie mogłam pójśc z dziecko\iem do
                  ortodonty bo strasznie bolałaa mnie noga on poszedł z nia i
                  zapłacił za ten aparat.Z własnej woli.
                  Druga sprawa- ja naprawdę nie muszę pracować bo kasy mamy az nad
                  to , ale wyobraz sobie ze ja chodze i po domach ludziom gotuje na
                  komunie chrzciny, czy czasem jade do byłej resteuracji obsługiwac
                  wesele za smieszne pieniądze ale są moje ja je zarabiam i nie
                  żeruje na nikim-a nie musiałabym bo w tym czasie moge zamówić do
                  domu pizze i opiekunke a samej pojśc na ploty do koleżanki
                  • silic Re: silic 02.04.08, 19:18
                    > Druga sprawa- ja naprawdę nie muszę pracować bo kasy mamy az nad
                    > to

                    Domyślam się. W końcu mąż zapieprza na to po 16 godzin na dobę.

                    >a nie musiałabym bo w tym czasie moge zamówić do
                    > domu pizze i opiekunke a samej pojśc na ploty do koleżanki

                    Jak wyżej. Naprawdę dobrze się ustawiłaś.
                    • arioso1 Re: silic 02.04.08, 20:35
                      MÓJ MĄZ ZAPIEPRZAL TYLE SAMO ZANIM MNIE POZNAL-
                • nadinka_nadinka Re: cd 02.04.08, 20:02
                  silic napisał:

                  > Widzę że ty ładnie doisz swojego lubego....
                  >
                  > A dziecko miałoby aparat państwowy. No i to taka tragedia ?
                  >

                  tzw. państwowy aparat (refundowany) jest aparatem ruchomym i nie wszystkie wady
                  koryguje.
          • wielo-kropek Re: cd 03.04.08, 05:04
            murya napisała:

            > Ale juz jej to wypomnial - "niech jego ojciec placi".A nie moglby
            kupic dziecku
            > zabawki chociaz nie jest ojcem?
            Nie wypomnial tego bez powodu, czy bez okazji. Najwidoczniej
            chciala zeby placil wiecej niz on sam uwaza. Ona wie, ze on
            zarabia wiecej, stad chce skubac od niego. A on? Nie mnie go
            sadzic. Juz pisalem, skoro on taki zly jest, to po kiego....z nim
            jest. W dodatku pod swoim dachem go trzyma.
    • real.walkon Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 09:53
      Nie. Powinno być odwrotnie.
      • scalla Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 11:54
        real.walkon napisał:

        > Nie. Powinno być odwrotnie.
        kobieta powinna zajomwać się WSZSTKIM, zarabiać na siebie i podtykać
        ukochanemu misiaczkowi obiadek pod nosek.
        (a jak przesoli, to w mordę)

        ...że też kobiety w zatwardziale feministycznym poczuciu "godnośći"
        dają się tak wykorzystwać...


        CZY FACET JEST W STANIE KOCHAC DO SZLALENSTWA KOBIETĘ, KTÓRA JEST
        ABSOLUTNIE SAMOWYSTARCZALNA I KTÓREJ W ZASADZIE NIE JEST DO NICZEGO
        POTRZEBNY?
        • mijo81 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 20:23
          scalla napisała:

          > real.walkon napisał:
          >
          > > Nie. Powinno być odwrotnie.
          > kobieta powinna zajomwać się WSZSTKIM, zarabiać na siebie i
          podtykać
          > ukochanemu misiaczkowi obiadek pod nosek.
          > (a jak przesoli, to w mordę)
          >
          > ...że też kobiety w zatwardziale feministycznym
          poczuciu "godnośći"
          > dają się tak wykorzystwać...
          >
          >
          > CZY FACET JEST W STANIE KOCHAC DO SZLALENSTWA KOBIETĘ, KTÓRA JEST
          > ABSOLUTNIE SAMOWYSTARCZALNA I KTÓREJ W ZASADZIE NIE JEST DO
          NICZEGO
          > POTRZEBNY?

          Jeżeli facet który cię kocha nie jest ci do niczego potrzebny to na
          pewno nie warto kochać takiej kobiety
          • scalla Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 03.04.08, 01:17
            właśnie mi jest bardzo potrzebny...

            ... to było "pytanie retoryczne", jeśli nie zrozumiałaś ;)
    • zielona.biedrona Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 12:00
      No to ja mam podobnie ale nie tak samo. Twój narzeczony powinien
      więcej wkładać do wspólnej kasy niż Ty ,bo przecież korzysta z
      Twojego mieszkania. Powiedz mu że na parę miesięcy musi się
      wyprowadzić bo remont albo coś tam i niech sobie coś wynajmie na
      mieście. Wtedy będzie miał mniej pieniędzy na wyjścia a jak będzie
      nawet wychodził sam to Tobie będzie mniej żal. Wtedy posplacasz
      sobie te długi a potem zobaczysz co dalej.
    • facet123123 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 19:25
      witam to ja jestem tym 'niedobrym typem' ja jestem

      partnerem autorki tego watku i wiecie co... jak

      zobaczylem ten watek i to co napisala to odechcialo

      mi sie wszystkiego...; dlaczego nie napisala ze

      moim wkladem jest komputer dobrej klasy i laptop

      na ktorym pisze prace licecjacka; mam wklad w

      lozko i posciel; nie napisala o tym ze kiedy chce i

      gdzie chce zawsze ma do dyspozycji moj

      samochod; caly czas ja woze nawet slowem nie

      pisnalem o kosztach utrzymania samochodu i o

      paliwie; wychodzimy czasami o tym tez nie

      wspomniala i to ja stawiam (jej sie zdarzylo pare

      razy); caly czas jej pomagam a jej ciagle malo i

      chce wiecej i wiecej; ja pochodze z rozbitej rodziny

      wychowalem sie z sama mama (ojciec odszedl jak

      mialem 6 lat) ktora ledwo wiazala koniec z koncem

      nigdy nie moglem nic odlozyc malo tego nie

      starczalo na jedzenie; mimo wszystko zawsze

      chcialem zeby moja matka byla ze mnie dumna i

      zaczalem powoli dochodzic do wszystkiego sam

      swoja ciezka praca; moja kobieta moze w kazdej

      chwili pozyczyc pieniadze od rodzicow ja niestety

      nie mam tego komfortu na studia placilem sam i

      pracowalem gram tez wiec na instrument

      uzbieralem sobie sam do samochodu oczywiscie

      nie dolozyl sie rowniez nikt i teraz chcialem jej

      pokazac ze kupie dzialke wezme kredyt na dom

      dlatego chce miec rezerwe i kiedy cos sie stanie ja

      nie mam doNIKOGO zwrocic sie o pomoc

      materialna niestety ona tego nie rozumie chce

      zebym jej dokladal wiecej i wiecej; niestety nie

      powie tego ojcu dziecka skoro to na dziecko idzie

      tyle wydatkow; zawsze chcialem sie 'odkuc' zeby

      troche pomoc mamie (jest sama teraz odkad

      mieszkam z nia i placi caly czynsz za mieszkanie);

      pracuje sumiennie w duzej firmie nawet tylko raz

      bylem na zwolnieniu lekarskim; moja kobieta tego

      nie widzi niestety... sama moglaby wiecej zarabiac

      ale ona podczas pracy siedzi caly czas na gg i na

      forum.... nic dziwnego ze nie ma zadnych nagrod i

      w ogole cud ze jeszcze pracuje; jeszcze jedno:

      zlapalem ja juz pare razy na klamstwie

      kontaktowala sie za moimi plecami ze swoim

      'przyjacielem' mowiac mi prosto w oczy i

      przysiegajac ze nie rozmawiala. wiecie co w takich

      sytuacjach odechciewa sie czlowiekowi

      wszystkiego. kiedy jest problem obiecala mi ze

      bedziemy razem rozwiazywac nie mieszajac nikogo

      w nasze 'brudy' a tu niestety... zamiast powiedziec

      mi o swoim problemie finansowym odpalila te

      forum i pokazala najbardziej bolesne epitety pod

      moim adresem....
      • hamerykanka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 20:21
        Ale to dalej TWOJ komputer i laptop. A jej jest reszta wysposazenia
        mieszkania z ktorego korzystasz, prawda?
        Twoja mama placi sama za mieszkanie? Takie zycie. A ty mieszkasz w
        domu swojej dziewczyny za poldarmo, bo jak rozumiem, placisz tylko
        pol rachunkow, a nie koszt czynszu plus rachunki, tak wiec de facto
        zyjesz na jej koszt-samodzielne zycie kosztowaloby cie drozej.
        Twoje argumenty sa powalajace: jestes z biednej rodziny, nic nie
        miales i teraz chcesz odlozyc na kupke. Coz, jesli decydujesz sie na
        zycie z kims to tej Twojej kupki nie ma-jest wwspolny koszt.
        Ja tez mialam podobna sytuacje, rodzicom niewiele zawdzieczam,
        odkulam sie sama, nigdy forsy nie mialam. teraz jestem z kims, kto
        praktycznie sie nie doklada do wspolnego mieszkania. Ale znam powody
        i rozumiem jej. U ciebie widac tylko postawe roszczenoiwa-biedny
        jestem i ona powinna to rozumiec ze chce zaoszczedzic. wiesz, co ,
        facet, jak masz takie podejscie , wyprowadz sie do mamusi. Nie
        dorosles do wspolnego zwiazku.
        • facet123123 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 20:26
          placimy WSZYSTKO na pol plus do tego utrzymanie auta tylko ja;
          wyposazenia mieszkania praktycznie nie ma pare rzeczy zaledwie
          pralka, lodowka, tv; a samotne zycie uwierz mi kosztowalo mnie
          znacznie taniej. chce miec zabezpieczenie nie odkladac za wszelka
          cene m.in. na wspolny dom i dzialke.
          • hamerykanka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 23:46
            A czy przy samotnym zyciu nie musialbys kupic lodowki, telewizora,
            pralki, lozka?
            Ty masz utrzymanie samochodu, ona -dziecka. I dziecko przy tym jak
            sie domyslam kosztuje wiecej.
            Moj luby zarabia dokladnie 2 x tyle co ja, ale po zaplaceniu swoich
            kredytow zostaje mu pare centow. Ja place za mieszkanie (moje
            sprzety, przyszedl na gotowe), jedzenie kupujemy po polowie , choc
            zwykle ja czesciej. Ale ja wiem, ze kiedy starce prace i przejde na
            macierzynski, on bedzie nas utzrymywal. I to tez jest normalne. raz
            na wozie, raz pod wozem.
            U ciebie po rpostu bije strach, zeby nie zostac bez pieneidzy, z
            powodu przeszlosci. Ja tez mam takie obawy, ale w zwiazku zyje sie
            inaczej niz przy dochodzacym kochanku, a zdaje sie ze dla ciebie ona
            jest raczej kochanka niz partnerem.Chcesz miec zabezpieczenie? Ona -
            wierz mi-tez. tylko ze jej na to nie stac, bo przy tobie wzrosly jej
            wydatki. Przemysl to.
      • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 21:00
        Skoro wychowywałeś się bez ojca i Twoja matka ledwo wiązała koniec z
        końcem to tym bardziej powienienieś zrozumieć partnerkę, bo ona
        właśnie ledwo wiąże koniec z końcem! I nie pisała, że chce od Ciebie
        więcej pieniędzy, tylko zrozumienia, że ona nie ma za co żyć. Bo aby
        Ci nie obniżać standartu życia ona się zadłużyła, a Ty nie
        pomyślałeś, żeby zamienić rozrywki na mniej kosztowne. To bardzo
        egoistyczne. A jeśli będziecie mieli już swoje dziecko, to co,
        swojemu kupisz zabawkę, a temu drugiemu nie, bo przecież ojciec
        powinien, a nie Ty? I jak można wogóle pożyczać pieniądze kobiecie,
        z którą się mieszka? Wiesz, ja kiedyś utrzymywałam mojego męża, jak
        jeszcze nim nie był. Za moje pieniądze chodziliśmy do kina, na
        imprezy, na zakupy i przez myśl mi nie przeszło, żebym mu
        powiedziała: "Kochanie, idziemy do kina, ja Ci pożyczę na to, żebyś
        mógł mnie zabrać do kina, a Ty mi oddasz później".
        • facet123123 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 21:05
          nie ma zadnych kosztownych rozrywek! nie wiem co ona nawypisywala!
      • avital84 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 22:07
        Hmmm...

        Jakbym kojarzyła część historii. :/
    • nadinka_nadinka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 19:40
      myśle, że twoja matka ma rację. mieszkacie razem (co z tego, że bez ślubu),
      tworzycie związek/ rodzinę, więc kasa powinna być wspólna.
      • mijo81 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 20:25
        Ciekawe że do wspólnoty majątkowej dąży ta strona która mniej
        zarabia albo ma większe wydatki :)
        • agatkatka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 21:53
          Temu panu już dziękujemy....
          Sam z resztą pokazał jaki jest...
          I skoro jest taki "szczery", to mógłby wspomniec, jaką agresją
          zareagował na wczorajsza rozmowę na temat pieniędzy, a właściwie
          próbę rozmowy.
          A w wątku chodziło tylko o spojrzenie na wspólne fonanse w związku i
          o opinie, jak rozwiazac sytuację, gdy jednej stronie zostaje, a
          druga się zadłuża.
          Pan... z resztą sam zaprzecza sobie pisząc, że on za wszystko płaci,
          a poźniej, że wszystko jest po połowie.
          Cóż, mamusia miała rację, wspólne życie - założenie rodziny to koszt
          większy niż mieszkanie z rodzicami.
          Tylko dlaczego 29 letni facet nie wie o tym?
          • malutka_kropka82 Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 03.04.08, 08:09
            Agresją??? Co znaczy słowo agresją? Uderzył Cię?
        • nadinka_nadinka Re: Czy facet powinien utrzymywa kobietę?? 02.04.08, 23:13
          mijo81 napisał:

          > Ciekawe że do wspólnoty majątkowej dąży ta strona która mniej
          > zarabia albo ma większe wydatki :)

          jeżeli chodzi o mnie to pudło :)Ale każdy sądzi wg siebie, czyż nie? :>
    • no_noah To chora sytuacja 02.04.08, 23:39
      Tak uważam.
      Kochani, kto powiedział, że ma być po równo?? Czy związek to jakaś
      umowa coś-za-coś?
      Nie spojrzałabym na faceta, który wyżej ceniłby swoje konto niż
      mnie, nasze wspólne życie, związek, uczucie... Może miałam
      szczęście, ale nie spotkałam jeszcze takiego, który skorzystałby z
      moich pieniędzy, chyba że nie miał drobnych akurat.

      Pamiętaj Agatko, że mężczyźni kierują się instyntkami, a wygodnictwo
      jest jednym z takich niższych instynktów człowieka. Facet weźmie
      wszystko, na co mu pozwolisz. Jeśli powiedziałabyś mu na początku,
      czego oczekujesz, nawet nie wprost, pewnie inaczej teraz wyglądałoby
      wasze życie.

      Sama wychowuję dwójkę dzieci i uważam, że to, co zarabiam, należy do
      nich, a facet, nawet bardzo ukochany, powinien trzymać się od tego z
      daleka. To mężczyzna ma chodzić na polowanie i przynosić łup do
      podziału w rodzinie. Jeśli to konieczne, trzeba mu o tym
      przypomnieć. Jeśli tego nie akceptuje, nie ma jaj. Po pewnym czasie
      pojawią się kolejne problemy, jeszcze bardziej bolesne.
      Nie zrozumcie mnie źle, uważam że kobieta powinna zarabiać, być
      niezależna finansowo i samodzielna, ale niekoniecznie powinna
      partnerowi to okazywać.
      Dziewczyny, pozwólmy im troszczyć się o nas, wykazywać się, udawajmy
      nawet bardziej bezradne niz jesteśmy. Prawda jest taka, że oni to
      lubią, oczekują, lubią być potrzebni i niezastąpieni.
      No i jeszcze kwestia czasu - 3 miesiące to nie jest wcale tak mało.
      Taki facet jak facet Agatki nie zmieni się nawet po 30 latach. Bo
      nie musi, bo ona go przecież akceptuje takim, jaki jest

      Wybacz Agatko, po przeczytaniu połowy postów, zatrzęsłam się. Mam
      wrażenie, że większość napisały feministki albo osoby bardzo młode.
      Gdyby moja przyjaciółka przyszła do mnie z podobnym problemem,
      poradziłabym jej... ewakuację. Bo wcześniej czy później obecne
      kwestie finansowe przełożą się na inne dziedziny wspólnego życia. A
      jeśli facet jest reformowalny, a tylko rozpieszczony, konieczna
      będzie chyba terapia wstrząsowa. I przede wszystkim szczerość i
      asertywność. Mnóstwo asertywności z Twojej strony.
      Trzymaj się!
      • wielo-kropek Re: To chora sytuacja 03.04.08, 05:44
        no_noah napisała:


        > Kochani, kto powiedział, że ma być po równo??
        Przeczytaj tytul watku, a pozniej zadawaj pytanie.Mysle ze facet
        jest w porzadku (wystarczajaco w porzadku) bo inaczej ona by z nim
        nie byla, w dodatku w domu swego dziadka. Faceci wciaz chodza na
        polowania, bez obaw. To nasza rozrywka i przyjemnosc dosc czesto.
        Mamy to wciaz we krwi. Widzisz, wspominasz tu feministki, ktore
        ponoc wywalczyly (cuda dla was) Rowne i wolne jestescie. Wolne tez
        isc na polowanie. Kto was trzyma? Nie zmuszaj obecnych mezczyzn do
        polowania, do przynoszenia lupow. Sama sie wybierz na nie. Madre
        jestescie feministki w krzyku. Nie zapominaj ze mezczyzni tez
        glupkami nie sa. Ten tutaj np, akurat nie chce jej pomagac. Zanim
        go zbluzgasz (juz to zreszta zrobilas), zastanow sie najpierw
        dlaczego on nie chce.Dawniej mezczyzna chodzil i lupy
        zdobywal,ktorymi z kobieta sie dzielil, a dzisiaj nie chce. Trudne
        to jest pytanie dla was, ale odpowiedz glownie tu lezy w was
        samych, a nie w nas mezczyznach. Ja wiem dlaczego on nie chce
        pomagac autorce, czy ja utrzymywac jak napisala w watku. I on
        tez doskonale wie dlaczego. A ty sie dowiedz sama, skoro taka madra
        jestes. Tylko prosze, wiecej glupot nie wypisuj.
        • malutka_kropka82 Re: To chora sytuacja 03.04.08, 07:49
          Wiesz wielokropku...tylko to jest piękne w teorii, ta równość i
          wolność...Ja chodziłam na polowanie i to dosyć długo, okazało się,
          że mężczyzna na równorzędnym stanowisku zarabia dwa razy tyle co ja!
          W tej chwili jestem bez pracy i ostro poszukuję. Niestety, dla moich
          przyszłych pracodawców nie liczy się moje wykształcenie, kompetencje
          i doświadczenie, oni widzą we mnie kobietę, która tylko czycha na
          to, aby złapać posadę, zaciążyć i huzia na macieżyński...Więc dopuki
          to się nie zmieni, to niestety mężczyzna będzie głównym żywicielem
          rodziny, czy mu się to podoba czy nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka