Dodaj do ulubionych

ciążą u nastolatki

03.04.08, 22:09
Proszę o pomoc, kogoś, kto zna sie choć troszkę na prawie dotyczących nieletnich.
Jestem mamą 16-latki, która jest ósmym miesiącu ciąży. Dowiedziałam sie o tym dzisiaj, pewnie nikt w to nie uwierzy, ale ja niczego nie zauważyłam, owszem widziałam, ze przytyła, pytałam nawet kilka razy czy nie jest w ciązy, ale nie, tak potrafiła mnie przekonać, ze jej wierzyłam, nie miałam z nią jakiś większych kłopotów wychowawczych, bardzo dobrze się uczy, miałam powody, żeby jej wierzyć. Ma swojego chłopaka, z którym spotyka sie od roku, ale zawsze mówiła, ze nic złego nie robią.
Dzisiaj byłam w szkole, powiedzieć dyrekcji. Bardzo grzecznie mnie wysłuchali i obiecali jej pomóc, zeby skończyła gimnazjum, w końcu za 3 tygodnie egzaminy.
Mam takie pytania, bo w szkole dali mi kilka wskazówek.
przede wszystkim powinnam iść do sądu zgłosić siebie jako rodzinę zastępczą, bo moja córka nie ma prawa do tego dziecka bo jest niepełnoletnia, a tym samym powinnam iśc na wychowawczy.
Druga sprawa to taka, ze ona nie może sobie po gimnazjum zrobić rok przerwy, musi iśc do szkoły średniej od razu, bo takie jest prawo.
Kolejna sprawa to taka, ze doszło do przestępsta i będzie szkoła to musiała zgłośić policji- czy to konieczne?
czy ktoś z was może mi coś na ten temat powiedzieć?
Obserwuj wątek
    • rosa_de_vratislavia Re: ciążą u nastolatki 03.04.08, 22:14
      agat-a361 napisała:

      > Proszę o pomoc, kogoś, kto zna sie choć troszkę na prawie
      dotyczących nieletnic
      > h.

      Może forum z poradami prawnymi?
      BTW, nie wiem,czemu twierdzisz,że "doszło do przestępstwa". Córka
      nie ma 15 lat? Jeśli ma, a nikt jej nie zgwałcił - nie ma żadnego
      przestępstwa!
      • zoey7 Re: ciążą u nastolatki 03.04.08, 22:23
        "Druga sprawa to taka, ze ona nie może sobie po gimnazjum zrobić rok
        przerwy, musi iśc do szkoły średniej od razu, bo takie jest prawo."

        To akurat głupota i nie uwierzę, że tak powiedziano w jakiejkolwiek
        szkole - obowiązkowa edukacja w naszym pięknym kraju kończy się
        wlasnie na gimnazjum. Jesli ktoś nie chce, może po gimnazjum już
        nigdy nie pójść do żadnej szkoły. Podpucha - i to niesmaczna.
        • papierowa.szklanka Re: ciążą u nastolatki 03.04.08, 23:12
          obowiązkowa edukacja to edukacja do 18 roku życia...
    • menk.a Re: ciążą u nastolatki 03.04.08, 22:37
      Zakładam , ze to autentyk.
      Poszłaś do dyrekcji bez córki?
      Córka ma prawo do dziecka. Nie bredź.
      Przestępstwem zgodnie z kk są czynności seksualne z nieletnim poniżej 16 roku
      życia (15 i mniej lat).
      Uzupełniać wykształcenie można w każdym wieku. Przerwy w nauce załatwia się w
      szkole.. ewentualnie w porozumieniu z kuratorium.
    • angazetka Re: ciążą u nastolatki 03.04.08, 22:46
      Jakoś nie wierzę.
      1. Nie zauważyłaś u córki 8. miesiąca ciąży? Fajna mamusia... Ciąża
      dość znacząco rózni się od przytycia.
      2. "Nic złego nie robią"? Buhahaha, a seks to niby to "złe"?
      3. Co za głupota z tym, że córka nie ma prawa do dziecka? Jasne, że
      ma! Bo to pierwsza nieletnia, co mamą zostanie?
      4. Obowiązek edukacji też wygląda dziwnie, w końcu nauka jest
      obowiązkowa tylko do etapu gimnazjum. Ale jeśli - zawsze można
      chodzić do szkoły zaocznej albo robić pierwszą klasę liceum
      eksternistycznie.

      Generalnie tekst wygląda mi na podpuchę.
      • angazetka Re: ciążą u nastolatki 03.04.08, 22:47
        No i, jak wyżej ludzie napisali, seks z osobą poniżej 15 roku życia
        jest przestępstwem, twoja córka ma więcej. Za dużo byków, żeby to
        była prawda.
        • namastee Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 00:25
          haaalo ludziieeee ona jest w 8. miesiacu!! ma 16 lat wiec akurat jak
          byl seks mogla miec jeszcze 15 uruchomcie troche mozxgi ;|
          • mijo81 Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 19:07
            A może tatuś w momencie zapładniania też miał 15 lat ???

            Uruchom mózg!
          • figgin1 Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 22:57
            namastee napisała:

            > haaalo ludziieeee ona jest w 8. miesiacu!! ma 16 lat wiec akurat jak
            > byl seks mogla miec jeszcze 15 uruchomcie troche mozxgi ;|


            ale PONIZEJ miec nie mogla
      • kasiaaaa24 Re: ciążą u nastolatki 07.04.08, 14:01
        Moja koleżanka z osiedla też dokładnie 8 miesięcy ukrywała ciążę. I
        naprawdę u niej było widać jak by przytyła kilka kilo, ale tak
        szybko to dopiero zaczął jej rosnąć brzuch w dziewiątym miesiącu
        ciąży. Więc jestem w stanie uwierzyć, że matka nic nie widziała.
    • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 03.04.08, 22:59
      tak bardzo chciałabym żeby to była nieprawda.
      • izabellaz1 Re: ciążą u nastolatki 03.04.08, 23:27
        agat-a361 napisała:

        > tak bardzo chciałabym żeby to była nieprawda.

        Nie ma co teraz chcieć żeby było inaczej. Trzeba zająć się tym co jest.
        Spokojnie. Nie pierwsza i nie ostatnia nastolatka zachodzi w ciążę. Jeśli ma
        więcej niż 15 lat prokuratura nie ma tutaj nic do roboty (zakładając, że nie
        było gwałtu lub przymusu).
        Przy Waszej pomocy skończy szkołę i dorośnie do roli mamy. Czasem w życiu bywa
        inaczej niż byśmy chcieli.
    • ajona Re: ciążą u nastolatki 03.04.08, 23:30
      Niestety, ale autorka postu ma rację. Jej córka jako niepełnoletnia
      nie ma prawa do tego dziecka, takie są niestety idiotyczne przepsy w
      Polsce. Tak, powinna się Pani zgłosić jako rodzina zastępcza. Poza
      tym ona teraz ma 16 lat, a ile miałą jak zachodziła w ciążę? Jeśli
      15, to może to być potraktowane jako współżycie z nieletnią, co
      niestety jest przestępstwem, nawet jeśli do współżycia doszło za jej
      pozwoleniem.
      Ale naprawdę nie ma sytuacji bez wyjścia, i mam nadzieję, że ta też
      się wyklaruje i wswzystko się dobrze ułoży.
      Poza tym wierzę, że mogła nie zauważyć tej ciąży..Wy naprawdę nie
      wiecie, jak kobiety potrafią to znakomicie maskować!
      Też doradzałąbym jakieś ine forum, może poradę prawnika?
      • rosa_de_vratislavia Re: ciążą u nastolatki 04.04.08, 07:33
        ajona napisała:

        > Niestety, ale autorka postu ma rację. Jej córka jako
        niepełnoletnia
        > nie ma prawa do tego dziecka, takie są niestety idiotyczne przepsy
        w
        > Polsce. Tak, powinna się Pani zgłosić jako rodzina zastępcza.

        To nie jest idiotyczne prawo. Rodziną zastępczą się jest do
        uzyskania pełnoletniości przez córkę. Po prostu przy niektórych
        decyzjach dot. dziecka opiekun musi być pełnoletni (choćby zgoda na
        zabiegi operacyjne etc.). To formalność i nikt nastolatce dziecka
        nie odbiera!
    • camel_3d pomoz jej... 04.04.08, 08:09
      a. nikt nie moze jej zabrac dziecka
      b. jako babcia po prostu jej pomoz w wychowaniu, tak zeby mogla skonczyc
      ginmnazjum, liceum itd. i juz
      • cloclo80 Re: pomoz jej... 04.04.08, 10:21
        A wieku 52 lat zostaniesz prababcią.
        • camel_3d Re: pomoz jej... 04.04.08, 10:22
          i co w tym zlego?



          > A wieku 52 lat zostaniesz prababcią.
      • rosa_de_vratislavia Re: pomoz jej... 06.04.08, 19:26
        camel_3d napisał:

        > a. nikt nie moze jej zabrac dziecka

        Czytaj ze zrozumieniem, dobrze?
        Dziękuję.
    • modliszka24 Re: ciążą u nastolatki 04.04.08, 08:33
      Moja sąsiadka też tak miała zrobiła jak ci powiedzieli przysposobiła dziecko
      ,ale żadnych innych spraw nie było Młodzi dalej są ze sobą
      • camel_3d Re: ciążą u nastolatki 04.04.08, 10:22
        i do kogo dziecko zwraca sie mamo? do babci czy "siostry" ?

        :)




        > Moja sąsiadka też tak miała zrobiła jak ci powiedzieli przysposobiła dziecko
        > ,ale żadnych innych spraw nie było Młodzi dalej są ze sobą
        • rosa_de_vratislavia Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 19:25
          camel_3d napisał:

          > i do kogo dziecko zwraca sie mamo? do babci czy "siostry" ? :)

          Camel, nie wiem, co Cię tu bawi..to był dowcip?
          Ktoś PEŁNOLETNI musi formalnie być opiekunem prawnym dziecka, bo
          matka nie może się podpisać na niektórych "papierach" dotyczących
          dziecka, gdzie mogą się podpisywac tylko pełnoletni.
          Bardziej łopatologicznie nie mogę wytłumaczyć...:(
          >
          > :)
          >
          >
          >
          >
          > > Moja sąsiadka też tak miała zrobiła jak ci powiedzieli
          przysposobiła dzie
          > cko
          > > ,ale żadnych innych spraw nie było Młodzi dalej są ze sobą
          >
          >
    • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 00:13
      trochę odetchnęłam po tym szoku, jakim jest ciąża mojej córki.Może to pierwsz
      noc jaką prześpię, ale zaczynam sie z tym pogadzać.Rozmawaiłam z osobami które
      co nie co znaja się na prawie rodzinnym. Jedno jest pewne, muszę być rodziną
      zastępczą, drugie też jest pewne, że córka musi sie uczyć nadal. Zostaje jeden
      temat, a dokładnie rodzice ojca dziecka chcą zabrać moja córkę do siebie, mają
      lepsze warunki, sa sami z tym chłopcem a ja mam jeszcze dwoje dzieci w wieku
      szkolnym i tylko dwa malutkie pokoje. Nie ma siły, żeby moje dzieci nie budziły
      się, kiedy będzie płakał niemowlak. I tutaj jest problem, bo podobno moja córka
      może mieszkać tylko ze mną, bo jest małoletnia. Czy tak jest naprawdę?
      • agatazieba Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 00:43
        w szkole mieli rację z tym wszystkim co ci powiedzieli.
        córka może mieszkać u nich. nie ma przymusu mieszkania z rodzicami. przyjmuje
        się, że miejsce zamieszkania dziecka jest u rodziców, ale to tylko tak dla
        ułatwienia. zresztą kto to będzie sprawdzał? skoro oni mają lepsze warunki i
        chcą młodym pomóc? przecież będą dziadkami.
        • tygrysio_misio Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 19:45
          miejsce zamieszkania jest u rodzicow czyli zarowno u ojca jak i matki

          problem z karmieniem....czy wezma pod opieke i Twoja corke?

          • tygrysio_misio Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 19:46
            oj to drugie mialo byc do autorki watku ale tego nie dopisalam;];]
      • stedo Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 01:44
        Bez przesady.Może mieszkać u nich.Przecież nastoletnie dzieci mieszkają na
        stancjach czy w internatach, gdy uczą się w innych miastach.Ale wtedy to chyba
        lepiej by było gdyby rodzice chłopca byli rodziną zastępczą, bo to pod ich
        opieką byłoby dziecko.Oni do dziecka mają takie samo prawo jak ty, tym bardziej
        że je uznają jako dziecko swojego syna.
        I tak się dobrze układa, że chłopak i jego rodzice tak do tego
        podeszli.;))Współczuję CI,mimo tego.Trzymaj się.Będzie dobrze.Zadbaj tylko na
        razie o zdrowie córki, porób badania, bo chyba do tej pory nic nie robiła.I
        pomóż jej by te najbliższe egzaminy zdawała w spokoju.I pilnuj by się uczyła
        nadal:)).
        • oregano29 Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 20:15
          ludzie, jesli sdzicie,ze kazda ciaze da sie zauwazyc to jestescie w bledzie. moja kolezanka byla w ciazy i zauwazylam do jakies 2-3 tyg przed porodem.
      • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 06.04.08, 23:42
        dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają dobrym słowem.
        w ciągu trzech dni schudłam 3 kilo, oczy mam jak podkowy, każdy sie mnie pyta co mi jest. Ogromnie mi ciężko, bo to wszystko na mnie spadło, mąz mnie dołuje,ze to moja wina, moja mama również, nie mam oparcia w nikim. Córka i ten "tatuś" z bożej łaski, śmieją się i zachowują jakby się nic nie stało, nawet słowa przepraszam nie było.
        Wiem, to jeszcze dzieci, nie wiedzą co ich czeka, ale to moje życie jest do góry nogami przewrócone. Chciałam córkę choć troszkę ukarać za to co zrobiła i zabroniłam jej spotykać sie z tym chłopcem do porodu, ale zaraz dostałam telefon od matki chłopca, ze jeszcze dziecko sie nie urodziło, a ja już zabraniam sie im spotykać i postraszyła mnie sądem, że będzie walczyć o to dziecko.
        Nie mam już sił.
        • stedo Re: ciążą u nastolatki 07.04.08, 03:53
          Żle zrobiłaś,że zabroniłaś córce się z nim spotykać.Mleko się wylało i teraz
          trzeba zadbać aby między wami, młodymi i jego rodzicami były jak najlepsze
          stosunki.Przecież zależy Ci aby twój wnuk miał normalną rodzinę i jak najlepsze
          możliwie warunki.Może się uda.Trzeba temu sprzyjać teraz.Jak będzie między wami
          zgoda i współpraca to i córka będzie miała lepsze warunki aby opiekować się
          dzieckiem i uczyć się.Teraz trzeba podejść do tego racjonalnie a emocje
          pohamować, bo to zły doradca.Sama się nie obwiniaj.Jak młodzi chcą to robić to
          zawsze znajdą sposób,mimo zakazów i dyscypliny.To loteria.Żle się stało że
          robili to bez zabezpieczenia.A rodzice chłopaka to jacyś ludzie na
          poziomie?Czyżby doszli od razu do takiego wniosku jak mój powyżej, że tak
          przychylnie podeszli do sytuacji, czy czym innym się kierują?Życzę powrotu
          spokoju ducha.Trzymaj się.
        • panistrusia Re: ciążą u nastolatki 07.04.08, 11:23
          I jakoś się nie dziwię, że córka odwlekała powiedzenie o ciąży.
          Seks to coś złego, za zajście w ciążę szlaban na komórkę i randki...

          Tylko przypadkiem młodszych dzieci nie strasz starszą siostrą, która zmarnowała
          sobie życie.
        • lilith.b Re: ciążą u nastolatki 07.04.08, 11:43
          agat-a361 napisała:

          > Ogromnie mi ciężko, bo to wszystko na mnie spadło, mąz mnie dołuje,ze to moja wina, moja mama również,

          No jak to Cię mąż dołuje?! Twoja wina, że wasze dziecko uprawiało seks bez zabezpieczenia?! Jeśli już mówić o winie to leży ona na barkach wszystkich czworga rodziców.
          (A poniekąd też sytuacji społecznej w naszym kraju, ale to inna bajka)

          Córka i ten "tatuś"
          > z bożej łaski, śmieją się i zachowują jakby się nic nie stało, nawet słowa przepraszam nie było.
          > Wiem, to jeszcze dzieci, nie wiedzą co ich czeka,

          hmm tu rozumiem, że przemawiają przez Ciebie nerwy... tak samo córka jest "mamusią" z bożej łaski.
          Tak się zachowują, bo albo nie wyobrażają sobie jak to będzie, albo tak reagują na stres związany z sytuacją. A co mają mieć grobowe miny?
          Przepraszam mieli powiedzieć? A za co? Wiele słów można by w takiej sytuacji powiedziec, ale na pewno nie przepraszam.

          ale to moje życie jest do gór
          > y nogami przewrócone.

          Rozumiem.


          Chciałam córkę choć troszkę ukarać za to co zrobiła i zab
          > roniłam jej spotykać sie z tym chłopcem do porodu, ale zaraz dostałam telefon o
          > d matki chłopca, ze jeszcze dziecko sie nie urodziło, a ja już zabraniam sie im
          > spotykać i postraszyła mnie sądem, że będzie walczyć o to dziecko.
          > Nie mam już sił.

          I bardzo dobrze zrobiła matka chłopaka!
          Teraz zabranianie na nic się zda. Córka poniesie "karę" jak się dzidzia urodzi.
          Ciesz się, że wszyscy dziecko akceptują i go chcą. Że ma wsparcie w rodzicach chłopaka. Rozumiem, że sytuacja przerosła, ale nie dostrzegasz tego, że tak na prawdę w cale nie jesteś sama w tej sytuacji.

          Pozdrawiam i powodzenia życzę.
        • sir.vimes Zabroniłaś spotykać się z ojcem dziecka? 28.04.08, 12:26
          No to jeżeli młodociany tatuś wypisze się z życia twojej córki i tym samym wnuka
          bedziesz mogła sobie sama podziękować.

          I córka, nie wspominając o wnuku, zapewne będzie ci bardzo wdzięczna.

          Matka chłopaka ma rację - postępujesz w sposób mocno nieprzemyślany. W ramach
          "kary" (?) chcesz schrzanić życie przynajmniej trzem osobom? Chcesz tego czy nie
          - oni stworzyli rodzinę i trzeba im pomóc BYĆ RODZINĄ.
        • lobuz.z1 Re: ciążą u nastolatki 10.05.08, 18:09
          Nie masz juz sily po 3 dniach? No pieknie.

          W takiej sytuacji to ty masz stanowic zespol razem z corka przeciwko
          wszystkim naokolo. Tak powinno byc. Ty jestes dorosla i masz corke
          wspierac i przewidziec wszystkie okolicznosci, ktore moga wystapic.
          Jezeli masz meza idiote, to trudno. Twoja w tym glowa, aby chronic
          swoja rodzine. Nie da sie niestety chronic corki w takim przypadku
          polowicznie. Masz uklad corka z dzieckiem i ten uklad musisz chronic
          jako rodzina. Przeciwko mezowi i byc moze przeciwko tym idiotom
          rodzicom tego chuligana co corce zrobil dziecko.

          Wbij sobie do glowy, ze od odpowiedzialnosci nie da sie uciec.
          W takiej konfliktowej sytuacji wsadz swoje "nie mam sily" do szafy i
          zacznij w koncu cos madrego robic. Chron swoja corke, kobito.

          Nie potrafisz sie klocic z ludzmi? To sie naucz!
          Konflikty maja to do siebie, ze sa ostre i albo sie uczysz szybko,
          albo bedziesz miec w rodzinie konflikt do konca zycia i to sie
          wszystko zle skonczy.
      • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 08.04.08, 22:14
        Coraz bardziej przyzwyczajam sie do myśli, że w moim domu będzie małe dziecko. Rozmawiam i myślę o tym co sie stało bardziej spokojnie.
        Jedyne czym sobie teraz zaprzątam głowę to, to czy oddać moją córkę wraz z dzieckiem do rodziców chłopca. Muszę liczyć sie wtedy z tym, że za rok znowu bedzie w ciąży. Przeciez nie mogę się godzić, żeby córka mając 16 lat legalnie współzyła z tym chłopakiem pod dachem jego rodziców. Zresztą jak poradzić sobie z sumieniem, to tak jakbym wyrzucała swoje dziecko. Tamta rodzina bardzo chce ja przyjąc, ciagle dzwonią żeby już przyszła przed porodem do nich mieszkać, ale im zależy tylko na noworodku,
        Może odczekać jakis czas i zastanowić sie nad tym, zeby młodzi wzięli slub,
        Ile lat muszą mieć, żeby sąd wyraził zgode na to małżeństwo, kto wie?
        • rosa_de_vratislavia Re: ciążą u nastolatki 08.04.08, 22:30
          agat-a361 napisała:

          >> Jedyne czym sobie teraz zaprzątam głowę to, to czy oddać moją
          córkę wraz z dzi
          > eckiem do rodziców chłopca. Muszę liczyć sie wtedy z tym, że za
          rok znowu bedzi
          > e w ciąży.

          A może warto pomyśleć o zabezpieczeniach? Przecież to,że nie będą
          razem mieszkać nie uchroni córki przed ciążą! Mogą współżyć
          gdziekolwiek (teraz przecież nie mieszkali razme).

          > Przeciez nie mogę się godzić, żeby córka mając 16 lat legalnie
          współ
          > zyła z tym chłopakiem pod dachem jego rodziców.

          Dlaczego? Mają prawo legalnie współżyć.
          Są teraz rodziną, RODZICAMI. Wspólnie powinni oczekiwać porodu,
          wspólnie zajmowac się dzieckiem...chcesz to zniszczyć?

          > Zresztą jak poradzić sobie z s
          > umieniem, to tak jakbym wyrzucała swoje dziecko.

          Widać,że głownie musisz poradzić sobie z własnymi problemami...

          Tamta rodzina bardzo chce ja p
          > rzyjąc, ciagle dzwonią żeby już przyszła przed porodem do nich
          mieszkać, ale im zależy tylko na noworodku,

          Skąd wiesz? Moim zdaniem zachowują się w porzadku, chcą by młodzi
          ludzie byli razem, razem znosili trudy macierzyństwa i ojcostwa.
          Miło z ich strony,że się interesują, dają im dach nad głową.

    • 8n Re: ciążą u nastolatki 07.04.08, 06:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=72229695
      • stedo Re: ciążą u nastolatki 07.04.08, 10:02
        A tu początek tej historii.Poczytaj proszę.Przekonasz się że nie ty jedna ma
        takie problemy i przeżywa dylematy.Pozdrawiam:))
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=59387468&v=2&s=0
        Dziewczyny! potrzebuję Was! proszę....
    • marina111 Re: ciążą u nastolatki 07.04.08, 13:07
      Spokojnie. Zacznij od rozmowy z chłopakiem lub rodzicami chłopaka
      jesli on tez ma 16 lat. musza pomóc. Oczywiście ze musisz byc
      rodzina zastepcza wiec to załatw ale to chyba robi się dopiero po
      narodzinach. Po co córka ma robić przewe w nauce. przez wakacje
      dziecko odchowa jakoś bo rozumiem ze poróc bedzie juz po egzaminie a
      od wrzesnia ty wezmiesz urop albo wychowawczy a pozniej malec moze
      iśc do żłobka. Córka będzie go odbierac wracając ze szkoły.Niech w
      opieke włącza się rodzice ojca i dacie rade bez marnowania twojej
      corce przyszłosći. To teraz brzmi strasznie ale jak twoje córka
      bedzie miała lat 20 a malec 4 to bedziecie się z tego smiały.
      Nie skazuj jej na rezygnacje z nauki, nie pomogłaś jej kiedy
      podejmowała współzycie to pomóz jej teraz kiedy zostanie mamą.
      • stedo Re: ciążą u nastolatki 07.04.08, 13:18
        Może byś poczytała powyższe posty,bo odpowiadasz niezorientowana w sytuacji.
    • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 08.04.08, 22:37
      Coraz bardziej przyzwyczajam sie do myśli, że w moim domu będzie małe dziecko. Rozmawiam i myślę o tym co sie stało bardziej spokojnie.
      Jedyne czym sobie teraz zaprzątam głowę to, to czy oddać moją córkę wraz z dzieckiem do rodziców chłopca. Muszę liczyć sie wtedy z tym, że za rok znowu bedzie w ciąży. Przeciez nie mogę się godzić, żeby córka mając 16 lat legalnie współzyła z tym chłopakiem pod dachem jego rodziców. Zresztą jak poradzić sobie z sumieniem, to tak jakbym wyrzucała swoje dziecko. Tamta rodzina bardzo chce ja przyjąc, ciagle dzwonią żeby już przyszła przed porodem do nich mieszkać, ale im zależy tylko na noworodku,
      Może odczekać jakis czas i zastanowić sie nad tym, zeby młodzi wzięli slub,
      Ile lat muszą mieć, żeby sąd wyraził zgode na to małżeństwo, kto wie?
      • lilith.b Re: ciążą u nastolatki 08.04.08, 22:59
        agat-a361 napisała:


        > Może odczekać jakis czas i zastanowić sie nad tym, zeby młodzi wzięli slub,
        > Ile lat muszą mieć, żeby sąd wyraził zgode na to małżeństwo, kto wie?

        Ja nie wiem, ale ślub w wieku lat 16 to chory pomysł.
        To, że mają dziecko nie znaczy, że musisz podejmować za nią aż tak ważną decyzję i pchać ją w związek małżeński!
        Ja przynajmniej bym sie nigdy na to nie zgodziła (ani mając 16 lat ani 26). Po co ślub?
        Uświadomcie lepiej dzieci w sprawach antykoncepcji.
      • garraretka ŚLUB?! 08.04.08, 23:13
        ŚLUB?! A PO CO?! Toż to jeszcze dzieci! Dzieci, które będą miały dziecko! Nie
        rób z nich dorosłych na siłę bo nic z tego nie wyjdzie i dorosłymi przez to się
        nie staną. Daj im czas - są młodzi. Daję 90% szans, że najpóźniej za kilka lat
        już ze sobą nie będą. Niestety proza życia. To ONI powinni podjąć decyzję o
        ślubie. Ale oczywiście dopiero wtedy gdy do tego dojrzeją. A brakuje im do tego
        co najmniej 4 - 6 lat.
        Poza tym - żeby wziąć ślub dziewczyna musi mieć minimum 16 lat - sąd rodznny
        musi wyrazić zgodę na zawarcie związku małżeńskiego, a chłopak minimum 18 lat.
        Nie ma możliwości obniżenia tego wieku decyzją sądu.
        • marina111 Re: ŚLUB?! 09.04.08, 00:41
          z tego co się orientuje to wiek w którym mozna zawrzeć związek
          małżęński został juz jakiś czas tem zrównany. Dla dziewcząt i
          chlopców wynosi tyle samo
          • garraretka Re: ŚLUB?! 09.04.08, 19:13
            isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19640090059&type=3&name=D19640059Lj.pdf
            art. 10
      • stedo Re: ciążą u nastolatki 08.04.08, 23:58
        Zastanów się kobieto co tobą kieruje!To stereotypy i konwenanse.Twoja córka
        będzie matką.Co z tego że ma 16 lat.A ty ciągle chcesz ją traktować jak
        dziecko.Trzeba zmienić podejście i pomóc by poczuła się dorosłą i zaczęła
        odpowiadać za swoje czyny.A ty znowu chcesz udać że masz dziewczynkę w domu i
        trzeba ją chronić "przed zgorszeniem". Infantylne to.Jak ty to sobie
        wyobrażasz.?Zamkniesz ją w domu, założysz pas cnoty?!I będziesz udawać że teraz
        żyje "w cnocie" bo ty się nie zgodziłaś by legalnie współżyła?Zapewniam cię,że
        jeśli z tym chłopakiem jej dobrze,to i bez twojej zgody będą spać ze sobą.Ale ty
        będziesz miała czyste sumienie bo będziesz udawała że nic nie wiesz.To
        zakłamanie.Trzeba stanąć twarzą w twarz z sytuacją a nie tworzyć fałszywe
        pozory.Powinnaś zgodzić się na propozycję rodziców chłopca.To będzie zdrowa
        sytuacja wtedy.Młodzi będą mieli warunki by próbować stworzyć rodzinę dla swego
        dziecka.A że bez papierka?Bo teraz ich ślub to byłby tylko dla papierka.To nie
        byłaby świadoma, odpowiedzialna decyzja,ale podjęta pod presją.Ten akt nie
        miałby w tym wypadku rangi jaką powinien mieć.I co to za obawy że znów zajdzie w
        ciążę.Większe prawdopodobieństwo tego będzie, gdy będą to robić po kryjomu.Masz
        na to dowody. Trzeba córkę nauczyć zasad antykoncepcji i sprzyjać temu by mogli
        jak najpełniej wypełniać rodzicielskie role.A ty chcesz to utrudnić i odebrać im
        szansę by stali się normalną rodziną.Kiedyś córka może ci tego nie
        wybaczyć.Zmień sposób myślenia o sprawie bo możesz zrobić wiele złego.
      • marina111 Re: ciążą u nastolatki 09.04.08, 00:45
        Jesli oni wezmą ślub to nie dość ze teraz masz panne z dzieckiem to
        za jakies 2 lata bedziesz miała 18letnią rozwodke.
        Ja bym na twoim miejscu nie oddawała corki. Zajmij sie nia i
        dzieckiem ale nie zabraniaj się jej spotykac ztym chłopakiem. niech
        probuja tworzyc rodzine. wspieraj za kazdym razem kiedy podejmą
        próbe samodzielnego wychowywania dziecka. Nie wyręczaj ich a jedynie
        pomagaj. Wspolne mieszkanie utrudni jej rezygnacje ze zwiazku jesli
        bedzie chciał się rozstac z chłopakiem. Do skończenia szkoły niech
        mieszkaja osobno.
        A o antykoncepcje musisz zadbac i nawet jesli to sprzeczne z twoim
        sumieniem lepiej zeby drugiego dziecka nie mieli
        • gris_gris Re: ciążą u nastolatki 09.04.08, 13:14
          Zgadzam sie! Sluszne uwagi i dobra porada. I wcale Ci sie nie dziwie, ze jestes zdenerowana i zla. Jednak jak juz wyzej napisano, karanie i zabranianie nic teraz nie da, trzeba dzialac. Nie ma sensu utrudniac kontaktow, w koncu chodzi o dobro wszystkich i zeby sie to jakos ulozylo. Ale Ty masz prawo postepowac tak, jak wedlug Ciebie jest slusznie i praktycznie, i tak bedzie to obciazenie dla Ciebie i drugiej rodziny. Uwazam, ze ma sens, zeby twoja corka z dzieckiem mieszala nadal w domu, w koncu to twojej pomocy bedzie potrzebowac najwiecej. Jesli tylko sie zmiescicie, to ok. Ciesze sie, ze rodzice chlopaka sa ok i wyglada na to, ze beda partycypowac w kosztach.
          A co do Twoich obaw dotyczacych zamieszkania Twojej corki z chlopakiem, to wcale Ci sie nie dziwie i tez bym sie tak czula (choc nie mam jeszcze dzieci). Nie chodzi nawet o kolejna ciaze, ale o to, ze to za wczesnie na zakladanie wlasnej rodziny, na stresy i obciazenia z tym zwiazane, jakby nie dosc ich juz bylo. To sa dzieci, maja sie uczyc i poukladac sobie zycie, czy razem, czy osobno, to inna sprawa. Jak sie to tak ulozy, zeby bylo jak najmniej problemow, to wszyscy, lacznie z dzieckiem, wyjda na tym dobrze.
          Pozdrawiam i trzymam kciuki!
    • zbanowany-zbanowany-diabel 2 B-5669713911130337493 09.04.08, 19:25
      A18455798741458013383
    • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 24.04.08, 19:38
      Trochę się pozmieniało. Przede wszystkim zgodziłam się na odwiedziny
      chłopca, ale pod moją obecnośc w domu. Bałam się, ze mogą coś
      wymyśleć, sprowokują wcześniejszy poród i córka nie przystąpi do
      egzaminów gimnazjalnych. Oczywiście oni nie posłuchali, tylko
      spotykali sie także wtedy, kiedy byłam w pracy. W końcu przyszli
      rodzice chłopca do mnie i zaczęli na mnie krzyczeć, obrażać mnie i
      wyśmiewać moje zakazy, poczułam sie bardzo źle, ale poszłam na
      ugodę. Powiedziałm, zeby ich syn przyszedł do mojej córki po
      egzaminach, jeśli nie urodzi wcześniej , a po urodzeniu dziecka
      będzie przychodził codziennie. Na zamieszkanie mojej córki u nich
      nie wyraziłam zgody. Przemyślałam to i stwierdziłam , ze do 18 lat,
      będzie ze mną, a potem zrobi co ze chce.
      Córka jest juz po egzaminach - jedno z głowy. Wczoraj był u nas
      kurator i powiedział coś co mnie dobiło. Mianowicie chodzi o to, ze
      moja córka i jej chłopak nadal kłamią. On ma także 16 lat a jest
      nadal w 1 klasie gimnazjum. Pytałam córki o jego oceny, szkołe itd -
      kłamała. Wobec tego odwołam wszystko to co obiecałam rodzicom
      chłopca, moja córka mieszka teraz u mojej rodziny poza miastem nie
      ma już komórki i zadnego kontaktu z chłopcem, wszystkie odwiedziny
      ustali teraz sąd. Chciałam iść im na rękę, chciałam pomóc, ale jeśli
      tak to teraz ja o wszystkim zadecyduję i nie zmienię zdania.
      • stedo Re: ciążą u nastolatki 24.04.08, 21:11
        W tej sytuacji to chyba jednak jedyne wyjście.Myślałam że chłopak jest w
        porządku, normalnie się uczy itd. ale z tego widać że to podejrzany osobnik.A
        jego rodzice też jacyś dziwni. Nie potrafią zająć się własnym dzieckiem aby
        uczyło się a tak napierają aby opiekować się wnukiem.Co to za rodzina? Coś
        wiesz?Skoro on się nie uczy to córka mieszkając u niego też nie będzie się
        uczyła.Musi więc mieszkać w domu.Trzymaj się i pisz co nowego.Trzymam kciuki.
    • e.milia Re: ciążą u nastolatki 24.04.08, 22:20
      Widzę, że dużo tu zostało wyjaśnione. Więc życzę tylko powodzenia we wszystkim.
      Trzymajcie się - Ty, córeczka i jej przyszłe dziecko. Oby wszystko ułozyło się
      jak najlepiej.

      Co ważne, żebyś była dla niej teraz, i po urodzeniu dziecka WSPARCIEM.
      Nawet jeśli trudno się przyzwyczaić do myśli, że w tak młodym wieku jest w ciąży.
      Ona bardzo tego matczynego wsparcia potrzebuje. Wspieraj więc i rozmawiaj, w
      spokojnej atmosferze, bez negatywnych emocji.


      Nie wiem, czy masz ochotę to czytać i czy pomoże, ale tutaj są zebrane artykuły
      dotyczące młodych matek:
      forum.darzycia.pl/vt7276.htm

    • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 27.04.08, 23:11
      mam lepsze i gorsze dni. Czasami budzę sie rano i mówie sobie, że jakos to bedzie, damy radę, a czasmi od samego rana mam takiego doła i w kółko sobie powtarzam, dlaczego mnie to spotkało, co ja takiego zrobiłam, ze mnie Pan Bóg tak ukarał. Dzisiaj pojechałam do córki, bo jest u mojej rodziny, znowu powiedziałam jej kilka przykrych słów. Wiem, że nie powinnam, wszyscy mi to dookoła mówią, rodzina jest ze mną, (nawet siostra chciałaby, żeby moja córka zamieszkała u niej z dzieciątkiem na stałe), ale nie potrafie zapanować nad sobą, rodzina jest ze mna fiycznie, to co ja przeżywam i duszę w sobie tego nikt nie wie, mąz nadal nie chce na temat naszej córki nic słyszeć, zostawił mnie z tym samą.
      Jak sobie z tym poradzić.
      W tamtym tygodniu był kurator u nas, jutro przesłuchanie na policji, niebawem rozprawa sądowa, to wszystko mnie przerosło.
      Dziecko mojej córki zaakceptuję, pokocham i wychowam, bo ono nie jest tu winne, ale obawiam się, ze córce już nigdy nie okażę serca.
      • bupu Re: ciążą u nastolatki 27.04.08, 23:21
        Współczuję. Ale nie Tobie, Twojej córce.
      • sir.vimes Re: ciążą u nastolatki 28.04.08, 12:33
        > Dziecko mojej córki zaakceptuję, pokocham i wychowam, bo ono nie jest tu winne,
        > ale obawiam się, ze córce już nigdy nie okażę serca.

        Cóż, Twój wybór.

        Niektórym bardzo łatwo przychodzi odrzucenia dzieci - łatwo jak strząśnięcie
        łupieżu. Szkoda, ze TWoja córka nie ma matki na którą może liczyć. O ojcu nie
        wspominająć.

        Może jej dziecko będzie miało?

        Mam nadzieję, ze skończy szkołę i będzie szczęśliwa.

        Bez ciebie.
      • 2szarozielone Re: ciążą u nastolatki 28.04.08, 12:41
        > Dziecko mojej córki zaakceptuję, pokocham i wychowam, bo ono nie jest tu winne,
        > ale obawiam się, ze córce już nigdy nie okażę serca.

        zmroziło mnie. to jest twoje dziecko, do cholery. jesli ciebie przerasta, to jak
        ona się z tym czuje? i na nikogo nie może liczyc... jasne - sama sobie winna, za
        głupote cierpi. jakby z głupoty skaczac z pomostu przetraciła sobie kregoslup i
        ją z glupoty sparalizowało - tez byś ją zostawiła z tym samą?
      • stedo Re: ciążą u nastolatki 28.04.08, 15:40
        Kobieto, zastanów się co Ty mówisz?Rozumiem Twoje emocje i rozżalenie ale to nie
        nie powód by tak od razu odrzucać córkę.To co się stało między nami mówiąc, to
        też Was, jako rodziców "zasługa".Przyjęliście taki model wychowania, chowania
        głowy w piasek "w tych sprawach" i to są skutki.Teraz młodzież nie jest skłonna
        podporządkować się zakazom rodziców do pozostania "w czystości". Trzeba ją
        wyposażyć, niestety, w instrumenty pozwalające uniknąć skutków tego, gdyby to
        pozostawanie ich przerosło.Takie są realia współczesnej rzeczywistości czy się
        to akceptuje czy nie.Wy tego nie zrobiliście bo to nie było zgodne z waszymi
        przekonaniami, rozumiem,ale to są konsekwencje tego i to Wy też ponosicie
        odpowiedzialność.A małżonek, typowe zachowanie facetów.Ale może mu się odmieni
        jak tamtemu z wątku, do którego link Ci dałam.A co do córki.Jeśli ją
        odtrącisz,stracisz z nią kontakt i tak jak można sądzić z okoliczności niezbyt
        ścisły.I co za tym idzie możliwość kontroli,sterowania jej zachowaniem,nauką
        itd. Zastanów się.Jeszcze raz powtarzam, opanuj emocje.Tu rozum musi przede
        wszystkim Tobą kierować.I pragmatyzm.A co z rodziną chłopaka? Dlaczego on jest
        taki opóżniony w nauce?To normalna rodzina, czy jakaś patologia?Dlaczego nie
        poradzili sobie z nim i dopuścili do takich zaniedbań?A może to Romowie?
      • dzikoozka Przykro mi to pisać 28.04.08, 15:54
        bo nie lubię kopać leżącago, ale jest duzo winy w Tobie i Twoim meżu.
        Wasze dziecko nie otrzymało od Was podstawowej wiedzy z zakresu
        sfery sexualnej i antykoncepcji. Nie miało zaufania do tego stopnia,
        ze przez 8 miesiecy bało się ci powiedzieć, że jest w ciaży. Twoje
        WŁASNE DZIECKO BOI SIE CIEBIE, ty takze ponosisz odpowiedzialność za
        to co sie stąło, i Twoj mąż, i rodzice tego chłopaka.
        Przyjmij to oskarżenie "na klatę", i zrozum, ze rolą rodzica jest
        nie tylko pomagac dziecku gdy popełni błąd ale i ostrzegać przed tym
        błędem. Sytuacja jest cieżka dla Ciebie, ale widać od początku
        relacja Twoja z córką jest nieciekawa. Teraz karzesz ją tak, ze w
        konsekwencji utraci swoj zwiążek z bliskim jej chłopakiem i ijcem
        dziecka. Najlepiej dla niej będzie zamieszkać z rodzicami chłopaka,
        byc moze oni bardziej ja pokochaja niż Ty.
    • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 28.04.08, 21:49
      ależ Wam łatwo przychodzi ocenianie innych,
      nikt z was kto tego nie przeżył, nie powinien zabierać głosu.
      Zawsze to zło widzi sie u innych, nigdy u siebie.
      • stedo Re: ciążą u nastolatki 28.04.08, 21:58
        Dołożyłam wszelkich starań,będąc przewidująca i licząc się z realiami
        współczesnego świata, aby moja córka przez swoją młodzieńczą głupotę nie zaznała
        tak przedwczesnego "szczęścia".I moje starania to nie były zakazy ani nakazy
        tylko dobry kontakt z nią i przekazanie odpowiedniej wiedzy.Trzymaj się.
      • wesoly.profanator Re: ciążą u nastolatki 28.04.08, 22:00
        Moja Droga, chyba jesteś świadoma, że na tym forum ludzie nie traktują
        wszystkiego całkiem serio - to dobre miejsce do odreagowania - ale musisz
        podejść z dystansem do tego, co uzyskasz w odpowiedzi na swoje troski i
        przemyślenia. Tu nie ma miejsca na reformowanie innych...

        A co do Twojej sytuacji - nie zazdroszczę, wręcz szczerze współczuję. Rozumiem
        też, że masz do córki ogromny żal, gdyż przez nieodpowiedzialność wywróciła do
        góry nogami nie tylko swoje życie ale też Twoje. Niestety na to co było nie mamy
        wpływu, musisz nauczyć się z tym żyć, odnaleźć w sobie siłę aby sprostać temu
        wyzwaniu. A gdy te pierwsze emocje już opadną, gdy nauczysz się z tym żyć,
        przyzwyczaisz się, może uda się Tobie i jej odbudować relacje.

        Nie poddawaj się! Trzymam za Ciebie kciuki! Pozdrawiam serdecznie.
    • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 10.05.08, 15:25
      Dzisiaj w nocy moja córka urodziła, ślicznego, zdrowego chłopczyka, o wadze 3480 g.
      Byłam z nią w czasie porodu, bardzo sie cieszę, ze mamy to już za sobą, ale
      najgorsze chyba przed nami.
      • rosa_de_vratislavia Re: ciążą u nastolatki 10.05.08, 15:27
        agat-a361 napisała:

        > Dzisiaj w nocy moja córka urodziła, ślicznego, zdrowego
        chłopczyka, o wadze 348
        > 0 g.
        > Byłam z nią w czasie porodu, bardzo sie cieszę, ze mamy to już za
        sobą, ale
        > najgorsze chyba przed nami.

        Serdeczne gratulacje, wspieraj córę i niezapominaj włączać ojca w
        obowiązki przy dziecku:)
        Znam parę, która "wpadła", gdy mieli po 16 lat. Teraz są po
        trzydziestce, mają drugie, zaplanowane juz dziecko. Rodzice ich
        wspomagali ale nie zwalnializ rodzicielskich obowiązków.
        Pozdrowienia:)
      • stedo Re: ciążą u nastolatki 10.05.08, 15:42
        Gratuluję;)Napisz coś więcej.Jak córka się czuje, jak to widzi.A jak chłopak?Co
        postanowiłaś w kwestii jej miejsca zamieszkania?Jak stosunki z rodziną
        chłopca?Trzymam kciuki.
    • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 10.05.08, 17:28
      Dzięki za gratulacje. Mały jest przesłodki, bardzo spokojny, a młoda mama aż
      nad podziw dobrze sie czuje, juz po trzech godzinach po porodzie wstała i
      pomalutku sie porusza i daje sobie radę, co mnie bardzo cieszy. Jest pogodna i
      wesoła. Wszyscy sie cieszymy, ze ma to już za sobą. Co do mojej córki, to będzie
      mieszkać ze mną. Po przemysleniu pewnych rzeczy i braku zgody pomiędzy nami a
      tamtą rodziną, doszłam do wniosku, że kontakty chłopaka z dzieckiem będą
      ustalone przez sąd. Nie ma innej możliwości, bo oni nie godzą sie na moje
      warunki, a to ja jestem prawnym opiekunem tego dziecka i matka mojej córki i
      chyba powinni okazac trochę pokory, a nie narzucać własne zdanie.
      • panistrusia Re: ciążą u nastolatki 10.05.08, 18:49
        > warunki, a to ja jestem prawnym opiekunem tego dziecka i matka mojej córki i
        > chyba powinni okazac trochę pokory, a nie narzucać własne zdanie.

        Ty jesteś TYLKO prawnym opiekunem. Dziecko ma dwie babcie, dwóch dziadków i
        przede wszystkim dwoje rodziców.
        Twoja postawa jako prawnego opiekuna też może zostać podważona - np. jako celowe
        utrudnianie kontaktów z wnukiem...

        Jesteś pewna, że to nie Ty chcesz narzucić własne zdanie wykorzystując do tego
        przewagę prawną? Bo po lekturze Twoich postów można mieć wątpliwości.
      • catinka1 Re: ciążą u nastolatki 10.05.08, 19:19
        Dobrze że córka dobrze przeszła to fizycznie, ale obawiam się, że psychicznie jeszcze najgorsze przed Wami,chociaż ciężko mi gratulować będąc też matką 16latki. Moja propozycja pomagaj córce ale nie wyręczaj, przypominaj na każdym kroku, że to ona jest matką.
        Co do chłopaka, jest takie powiedzenie "jak nie wiadomo o co chodzi to o pieniądze" i może to jest powodem takiego dążenia do zaopiekowania się dzieckiem, tym bardziej, że jak sama piszesz opieka nad chłopakiem (np. zaległości w nauce) pozostawia wiele do życzenia. Jadnak nie szłabym z nimi na "wojnę totalną" po co Ci walka o prawa rodzicielskie, może spróbuj uregulować ich kontakty z wnukiem na drodze pokojowej, w ostateczności postrasz alimentami (ale to już mniej pokojowe).
    • lobuz.z1 kobito - puknij sie w leb 10.05.08, 18:01
      Ciaza u dziecka - to NIE jest problem. To jest szczescie.
      Bedziesz babcia. Ja nie rozumiem jak mozna nie cieszyc sie z
      kolejnego dziecka w rodzinie. Twoja corka ma natomiast ciezka
      sytuacje, w ktorej trzeba jej pomoc, a nie bredzic na forum o
      podejrzeniu przestepstwa. Zrozum kobieto, ze twoja corka jest tak
      mloda, ze gowno o zyciu wie. Ja trzeba nauczyc. Ty masz ja kochac i
      uczyc. Jedyna winna tej calej sytuacji jestes TY, bo jako mamusia
      myslalas jedynie o wlasnym tylku, zamiast wczesnie corce wytlumaczyc
      na czym polega antykoncepcja. Zamiast zajmowac sie kwestiami
      prawnymi, zajmij sie corka. Najwyzszy czas.
    • agat-a361 Re: ciążą u nastolatki 10.05.08, 20:31
      Pan który kryje sie pod nickiem lobuz.z1 chyba nie bardzo wie co mówi. Ciąża u
      dziecka to szczęście??????????????
      Dla nas dorosłych to szczęście, ale nigdy, przenigdy dla dziecka. Dla niej
      skończyło sie wszystko, koniec zabaw, imprez, dyskotek, ona musi teraz
      zachowywać sie jak dorosła, przeciez ma dziecko, a sama jest jeszcze dzieckiem.
      Nie mam zamiaru wyręczać jej z roli matki, owszem pomogę jak dam radę najlepiej,
      córka będzie sie nadal uczyć,
      Niektórzy proponowali mi, żebym wzięła sobie urlop wychowawczy i zajęła sie
      dzieckiem, żeby córka mogłą nadal kontynuować naukę, ale nie zrobię tego, nie
      będe jej zabierać tej bliskości z dzieckiem .
      Chłopak mojej córki jest dopiero w pierwszej klasie, jesli maja byc kiedys razem
      to i tak będą ale w tej chwili on tez musi sie uczyć żeby mógl kiedyś utrzymać
      dziecko i moją córkę, Minie pare dobrych lat zanim on skończy szkołę, chyba że
      edukacje zakończy na gimnazjum, bo zapału do nauki to on nie ma, a z takim
      wykształceniem to on będzie mógł pracować na budowie w lecie,
      a w zimie będzie może go utrzymywać moja córka?
      Zalezy mi tylko na dobru dziecka i mojej córki.
      Jeśli lobuz.z1 uważa że dziecko w tak młodym wieku to nie problem to chyba jest
      nie bardzo dojrzały jesli ma takie zdanie.
      Czy chcesz czy nie, takie mamy prawo w Polsce, ale seks przed 15 rokiem życia
      jest przestępstwem.zarówno moja córka jak i jej chłopak bedą miec rozprawę
      sądową za czyn który popełnili.
      Były rozmowy, były uświadamiania czym może sie skończyć seks bez zabezpieczeń,
      ale widać oni uznali, ze im sie uda.

      • lobuz.z1 Re: ciążą u nastolatki 10.05.08, 20:48
        Strasznie sie kobieto rozpisalas, a ja wyraznie napisalem o TOBIE.
        To dla Ciebie jest szczescie. Corka ma faktycznie prze....
        Dobrze ze przynajmiej jakos tam dzialacie i robicie postepy.

        Co do chlopaka to ja radze sie nie przejmowac.
        To nie jest trwaly zwiazek.
        Statystycznie szanse na przetrwanie takiego zwiazku to sa bliskie
        zera. Juz wkrotce ten facet przestanie sie z corka widywac.

        Dlatego ja na twoim miejscu zupelnie nie przejmowalbym sie tym
        konkretnym chlopakiem. Ten gosc ma byc tylko dawca kapitalu.
        Ma placic wam alimenty. I o to chodzi. A corka sobie swietnie
        poradzi. Sama zobaczysz. Madry rodzic potrafi w dziecku rozbudzic
        pasje. A majac pasje - to nawet dziecko nie przeszkodzi w nauce.
        Twoja corka wyjdzie na ludzi - ty sie juz nie martw, tylko jej
        pomagaj.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka