lowelcia
08.04.08, 12:26
Mysle , że zdrada jest wynikiem tego, że zabrakło nam czegoś w
związku. Nic nowego nie odkryłam. Powodów można wymieniać setki.
Ale ..jest jedno ale.
Myśle, że na krok poszukania czegoś, czego nie ma w związku,
zdecyduje sie tylko ten partner, ktory tak na prawdę...niegdy nie
kochał. Moze sie kiedys, zakochał, zauroczył. Ale nigdy nie kochał
PRAWDZIWIE. A czemu sie ożenił\a?? Bo moze myslal\a ze nie trafi
sie nikt lepszy, może chciał juz miec ulozone zycie, moze ta osoba
wydawała mu się dobrą "partią"..
Ale nigdy nie kochał.
W związkach , chocby nie wiem co nawalało (sex, rutyna) nigdy nie
dojdzie do zdrady, jesli związek byl oparty na PRAWDZIWYM UCZUCIU, a
ono oparte na PRZYJAŹNI. Jesli nie, to zdrada będzie.
Rownież nigdy nie bedzie umiał kochać EGOISTA. Umie sie zakochac,
zauroczyc ale nigdy nie pokochac. I tu scenariusz bedzie taki sam:
czegos mu zabraknie w związku, to poszuka na boku, nawet kosztem
zranienia partnera\partnerki.I stad wasze opinie, ze zdradzają
sku..ele. No bo to prawda. To ostrzejsza nazwa na egoistę.
I co wy na to??