dzioucha_z_lasu
11.04.08, 12:24
W ramach wpędzania się w depresję doszłam właśnie do strasznej
konkluzji, że jestem kobietą samotną... Małż się rozwodowo
wyprowadza ( a rozwód nie z mojej winy, oj nie..), facet, w którym
pokładałam pwne nadzieje okazał się kompletnym niewypałem - no i
zostaję sama.... Przytulić się mogę najwyżej do kota :(((( Co jest
kurde? Przecież ani nie jestem totalnie tępa, ani nikt nie ucieka z
krzykiem na mój widok, a jestem sama... Buuuuuuuuuuuuu...