Dodaj do ulubionych

Łzawy wątek na weekend

11.04.08, 12:24
W ramach wpędzania się w depresję doszłam właśnie do strasznej
konkluzji, że jestem kobietą samotną... Małż się rozwodowo
wyprowadza ( a rozwód nie z mojej winy, oj nie..), facet, w którym
pokładałam pwne nadzieje okazał się kompletnym niewypałem - no i
zostaję sama.... Przytulić się mogę najwyżej do kota :(((( Co jest
kurde? Przecież ani nie jestem totalnie tępa, ani nikt nie ucieka z
krzykiem na mój widok, a jestem sama... Buuuuuuuuuuuuu...
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 12:30

      <głaszczę>
      Musi być źle, żeby niedługo było lepiej.
      Na pewno za jakiś czas się wszystko ułoży.
      A póki co, tarmość kotka ile się da. ;-)
      • dzioucha_z_lasu Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 12:36
        Wyłysieje biedak od tego tarmoszenia.....
      • simon_r Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 13:07
        Jak nie ma komu tarmosić żubra to trzeba biednego kota męczyć??

        -------------------
        Jak schudnąć?..
        • dzioucha_z_lasu Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 13:09
          Trzeba coś przecież z rencyma zrobić, a kot to zawsze jakiś samiec,
          chociaż niepełny ;D
          • kitek_maly Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:19

            I niepełnowymiarowy. ;-)
        • kitek_maly Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:20

          Też chciałabym mieć kota. :-]
    • zimna_suka Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 12:37
      No tak to w życiu już bywa że nie zawsze trafia się od razu na te
      właściwą osobę.Ale nie ma się co tym za bardzo przejmować , bo w
      zyciu jest czas na miłość w każdym wieku , jak teraz się nie trafi
      zawsze może się to wydażyć za pare lat.Ja myślę że wypatrując
      szczęścia właśnie można go nie dostać , to musi przyjść
      niespodziewanie.
      • dzioucha_z_lasu Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 12:44
        Znaczy za parę lat, w domu spokojnej starości.... No, ależ świetlana
        perspektywa :)
        • zimna_suka Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 13:04
          hihihi z tym Domem Spokojnej Starości to już nie przesadzaj:D Tak
          źle to chyba nie bedzie:)
          • dzioucha_z_lasu Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 13:07
            No co Ty, to była wersja optymistyczna :) Na razie to się
            zastanawiam, czy to już faktycznie depresja i powinnam iść do
            lekarza, czy na razie jeszcze zwykły dół, który sam przejdzie. Bo
            perspektywy widzę przed sobą marne - ani bliskiej osoby, ani
            dziecka - no po prostu nic. Jakoś niefajnie to wygląda
            • simon_r Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 13:08
              Jessooo!!.. kobito!!.. klina CI trzeba i już!

              -------------------
              Jak schudnąć?..
              • dzioucha_z_lasu Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 13:12
                Znaczy - jak mnie łeb będzie nachrzaniał od kaca, to nie będę myśleć
                o pierdołach? :-D
    • menk.a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 12:43
      Nie. Nie mogę takich rzeczy czytać.
      Zagłuszę to czymś. Wieczorem. Radiem i winem.;P
    • eluch_a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 18:31
      Kurde, masz przynajmniej żywego kota, a ja mam pluszowego
      bernardyna.
      • izabellaz1 Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:15
        eluch_a napisała:

        > Kurde, masz przynajmniej żywego kota, a ja mam pluszowego
        > bernardyna.

        Moja córa też takiego ma! Takiego wielkiego???:D
        • eluch_a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:22
          No.
          Większy od przeciętnego dziecka ;)
          Qrde, ja wiem, że to łzawe, ale ja potrzebuję faceta. Nawet nie na
          stałe, ale potrzebuję przystojnego bruneta, męskiego ramienia,
          czyjegoś zapachu na swoich ubraniach... Buuu, czy ja jestem jakaś
          niepełnowartościowa, że mnie nikt nie chce?
          • kitek_maly Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:25

            Spoko, jest nas więcej. ;-)
            • eluch_a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:27
              Zwłaszcza od czasu jak wiem, jak to jest jak cię przytula facet,
              który wcale nie musi i nie jest to objęcie "rodzinne". To chcę
              znowu... to uzależnia.
              • eluch_a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:32
                Rozumiesz, bo on tak przytulił z zaskoczenia. Kurde, tak
                zdecydowanie... Takie chuchro, a taki silny uścisk ma, no kto by
                powiedział...
                • kitek_maly Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:39

                  Może się zestresował tym zaskoczeniem i doznał uściskościsku. ;-)
                  • eluch_a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:41
                    To nieważne, ale jak mnie nie chciał, nie trzeba było przytulać.
                    Cholera, daj dziecku pluszaka i zaraz zabierz - wiadomo co się
                    będzie działo.
          • izabellaz1 Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:32
            eluch_a napisała:

            > No.
            > Większy od przeciętnego dziecka ;)
            > Qrde, ja wiem, że to łzawe, ale ja potrzebuję faceta. Nawet nie na
            > stałe, ale potrzebuję przystojnego bruneta, męskiego ramienia,
            > czyjegoś zapachu na swoich ubraniach... Buuu, czy ja jestem jakaś
            > niepełnowartościowa, że mnie nikt nie chce?

            Wredna bądź to zaraz się znajdzie. Faceci to masochiści są:D
      • kitek_maly Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:20

        I to całkowitą niemowę. ;-)
    • izabellaz1 Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:15
      dzioucha_z_lasu napisała:

      > Przecież ani nie jestem totalnie tępa

      No widzisz jak by Ci to powiedzieć..."I tu jest pies pogrzebany";)))
      • menk.a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:29
        izabellaz1 napisała:

        > dzioucha_z_lasu napisała:
        >
        > > Przecież ani nie jestem totalnie tępa
        >
        > No widzisz jak by Ci to powiedzieć..."I tu jest pies pogrzebany";)))
        >
        >

        Bella, ja Cię proszę po dobroci: żadnej ekshumacji psów tu nie rób.:P
        • izabellaz1 Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:31
          menk.a napisała:

          > Bella, ja Cię proszę po dobroci: żadnej ekshumacji psów tu nie rób.:P

          To tylko żeby zobrazować położenie autorki wątku:D
          • menk.a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:33
            Pogrzebany pies -> grób -> mogiła -> poniżej poziomu morza -> depresja -> rów
            Mariański? :D
            • eluch_a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:36
              tak, i tu nie chodzi o jakiegośtam psa, tylko mojego pluszowego
              bernardyna.
              • menk.a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:46
                Stad rów Mariański. :D
            • izabellaz1 Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:39
              menk.a napisała:

              > Pogrzebany pies -> grób -> mogiła -> poniżej poziomu morza -> d
              > epresja -> rów
              > Mariański? :D

              Ty weź nie filozofuj tylko pocztę sprawdź:P
              • menk.a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:47
                Odpisałam>:P Potrzebny mi jeszcze Twój CIF, hasło i PIN:PPPPPPPPPPP
                • eluch_a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:49
                  i numer konta :)
                  • izabellaz1 Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 20:00
                    eluch_a napisała:

                    > i numer konta :)

                    Sam numer to pszę bałdzo. Ale przyjmuję wpłaty nie niższe jak 500zł;PPP
                    • menk.a Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 20:07
                      numer zbędny. CIF i hasło i jestem w bankowości internetowej a potem tylko
                      przelew na mój rachunek.:P
    • vandikia Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:27
      To się nie wpędzaj w depresję i nie dołuj bardziej, bo z depresji
      jest bardzo ciężko wyjśc i to stan, którego nie zyczę chyba nawet
      wrogom.

      Wyjdz do ludzi, a trochę samotności jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
      To chyba dobrze, ze pomieszkasz sama, złapiesz oddech i w nowy
      zwiazek wejdziesz świeża, a nie skrzywiona po urazie. Nowy zwiazek
      nie bedzie tylko kołem ratunkowym. A że będzie, to pewne, bo
      ludzie "parują się" w różnym wieku, a skoro cyklopem nie jesteś i do
      tego nie jesteś tępa, to prędzej czy później zaznasz szczęścia.
      Spokojnie tylko, cierpliwie :)
    • szrama_z_szarm Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:38
      Spoko, przeżyjesz.Najgorsze będą pierwsze 2 lata, potem już z górki:)I
      adoratorzy się znajdą- w pierwszej kolejności ci, którzy są żonaci lub w innych
      stałych związkach, następnie ci, którzy dotąd nie poukładali sobie życia- i tu
      zadaj sobie pytanie DLACZEGO nie poukładali:)No a jak już pogodzisz się z myślą,
      że starość powitasz w DPS-ie-to pewnie coś fantastycznego się przytrafi! I tym
      optymistycznym akcentem-pozdrawiam i głowa do góry!:)
    • jakub_234 Re: Łzawy wątek na weekend 11.04.08, 19:50
      No i co z tego? To idz sie powies teraz...
    • dzioucha_z_lasu Re: Łzawy wątek na weekend 14.04.08, 11:09
      Jak to jednak nigdy nie wiadomo, co nas może spotkać.... :D
      Nieoczekiwanie miałam cudowny weekend, odwołuję wszystkie depresje,
      doły i skakanie z mostu. A tak swoją drogą - jak niewiele trzeba,
      żeby się nastrój człowiekowi poprawił, wystarczy, że odpowiednia
      osoba przytuli. Proste urządzenie jestem :-D
    • dzikoozka Re: Łzawy wątek na weekend 14.04.08, 11:26
      od kiedy jesteś sama?
      Od tygodnia?
      Nie wariuj, nie musisz być ZAWSZE z kimś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka