Dodaj do ulubionych

mój 1 raz... na oko

12.04.08, 22:32
Po WIELOletniej przerwie postanowiłam zacząć nosić soczewki.
Potuptałam do okulisty, zrobili mi badania I dobrali soczewki miesięczne koszt 435zł +45płyn +20krople... czas oczekiwania około 4-6tygodni bo mam specyficzną wadę. BYŁY PO TYGODNIU :D
Cały tydzień miałam wyrzuty sumienia, że kupiłam sobie widzenie na miesiąc za 500zł ... (cena bucików w aldo)
trochę mnie męczyło tak bezmyślne wydanie pieniędzy... ale TAK BARDZO CHCIAŁAM ...
Dzisiaj poszłam do okulisty -bo przyszły moje soczewki.... i... miłe zaskoczenie
....NIKT mnie nie poinformował, że na rachunku:
1x215 -oko prawe + 1x215 -oko lewe, to cena za 6sztuk na oko, a licząc z miesięcznymi testowymi to 7sztuk na oko
chyba już dawno nie czułam TAKIEJ ulgi :D

Pomijam fakt, że miałam problem z wydłubaniem prawej :D
ale co tam...
OKULARY PRZECIWSŁONECZNE NADCHODZĘ !!!

możecie cieszyć się ze mną :D
Obserwuj wątek
    • jakub_234 Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 22:38
      no fajnie...masz soczewki...YAY...
      Jestem jaki ciekawy temat zalozysz pozniej...dziura w rajstopach...
      • disa Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 22:47
        skąd ta nieuzasadniona agresja i frustracja?
        zły dzień i chcesz sobie pouzywac?

        moj nastepny post moze byc dlaczego Jaskub_234 ma problemy ze soba ;]
    • trocineczka Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:00
      w takim razie, to jednak w miare przyzwoita cena jak za nietypowe soczewki ;) Ja
      juz nie pamietam jak to jest nie nosic soczewek :D To jeden z najwspanialszych
      wynalazkow ludzkosci... Nie wiem co bym zrobila, gdybym musiala nosic okulary...
      Ja nawet przeciwsloneczne wybieram godzinami, bo nic mi sie nie podoba :D
      • disa Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:24
        mam nadzieje, ze nie dostane na nie/plyn alergii :(
        bo juz je pokochalam :D
    • zeberdee24 Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:01
      Cieszymy się - ale nie omieszkamy dodać że nas tylko siedem dych kosztują:) Ale
      w końcu lepiej być ładniejszym niż ładnym.
      • disa Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:23
        u mnie to raczej o widzenie chodzi
        ja musze miec przeciwsloneczne -a chodze slepa w nich ;/
        • zeberdee24 Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:28
          Ja też głównie przez te nieszczęsne przeciwsłoneczne zakupiłem soczewki. Po 3
          godzinach jeżdżenia autem pod słońce, mam przed oczami okładki płyt 'the doors'.
          • disa Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:48
            no! slonce to zlo ;/
    • lilith.b Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:05
      Gratuluję

      Ja miałam raz próbne i nie umiałam ich wsadzić, a jak wsadziłam to nie umiałam wyjąć...Olałam sprawę, ale mam zamier jeszcze raz spróbować.
      Czy słyszeliście o kims, kto nie nauczył się obsługiwać tak zaawansowanym sprzętem? Może jestem jakaś ułomna i szkoda mojego czasu?
      • zeberdee24 Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:09
        Grunt to przełamać opór przed dotykaniem gałki ocznej. Jak już przełamiesz to
        sobie nawet zwiniętą w kosteczkę soczewkę spod powieki wydłubiesz.
        • disa Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:22
          dokladnie ;]

          Ja mam maly problem z prawym okiem bo moje soczewki sa wieksze od standardowych i musze wrecz powieki rozszerzac na maxa
          ale z czasem bedzie szlo coraz lepiej
        • lilith.b Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:48
          Ja absolutnie nie mam takiego oporu, moge sobie wsadzać palce w oczy i mnie to nie rusza:)



          zeberdee24 napisał:

          > Grunt to przełamać opór przed dotykaniem gałki ocznej. Jak już przełamiesz to
          > sobie nawet zwiniętą w kosteczkę soczewkę spod powieki wydłubiesz.
      • polla4 Re: mój 1 raz... na oko 19.04.08, 16:32
        Cóż, nie od razu Kraków zbudowano..nie zrażaj się pierwszymi trudnościami. Cwicz
        aż się nauczysz, a najlepiej rób to pod kontrolą optyka. Prawidłowo założona
        soczewka jest niewyczuwalna w oku.
        Na pocieszenie powiem ci, ze ja doszłam do tego dopiero po wielu tygodniach prób
        i błędów :-)
    • a.part Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:30
      ze tak wniknę
      ta nietypowość wady wynika z czego? tak wnikam pod własnym katem rzecz jasna :)
      • disa Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:40
        mam astygmatyzm i inne krzywizny oka :D
        zwlaszcza prawe mam złe bo mam uszkodzone mechanicznie :(
        • a.part Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:43
          to podobnie jak ja tylko bez mechanicznych uszkodzeń :)
          dlatego się tak zapytałam bo w sumie ten koszt nie okazał sie zbyt wysoki :) i
          tak sie zaczęłam zastanawiać nad soczewkami :)
          • disa Re: mój 1 raz... na oko 12.04.08, 23:50
            No ja dzisiaj 1 dzien
            i jestem zadowolona
            prawa soczewka nie jest idealna (lewa jest) ale podobno ma mi sie oko przyzwyczaic -zobaczymy

            no wiec po 1 dniu jestem BARDZO zadowolona
            wszystko jest bardziej wyraziste i intensywne(kolory) niz w okularach i wiesz... ta wolnosc, ze mozna kątek oka coszobaczyc... a partzac sie w gora ie trzeba glowy podnosic tylko oczy w gore.. i masz :D

            jutro bede nosila CALY dzien wiec zdam relacje ;]

            ja mam z focusa ale jak by co popytaj i o inne ;]
            • a.part Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 22:44
              pewnie fajniej robić sobie make up :)))
    • rumnieburak Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 12:06
      podziwiam ludzi, którzy potrafią sobie dłubać w oczach, ja jak narazie uczę się trafiać kroplami w oko :/
      • a.part Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 22:45
        :) mój dwuletni syn nie ma z tym problemu :DDD
        • rumnieburak Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 23:41
          a.part napisała:

          > :) mój dwuletni syn nie ma z tym problemu :DDD

          Młody jest, nie wie co robi :). A tak btw, to mogę dać sobie
          wyciągnąć mózg przez ucho, poćwiartować się, do bojaźliwych ludzi
          nie należę, ale oka nie dam dotknąć nawet samemu sobie :/. Jakąś mam
          qrcze blokadę, może przez to że przez 26 lat ani razu nie miałem
          nawet zakrapianych oczu :/ Poza tym ostatnio jak byłem na badaniach
          to mi okulistka rzuciła tekst: "z facetami to zawsze jest u nas
          problem", więc może najgorszy nie jestem :).
          • a.part Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 23:52


            :)))
            to trzeba robić umiejętnie
            w jakimś filmie ktoś komuś grzebał w oku językiem :)))
    • bertrada Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 12:17
      Mnie też ostre słońce zmotywowało do zakupu soczewek. Dwa lata sie
      przełamywałam przed wsadzeniem palca w oko. ;P
      Ja używam jednodniowych soczewek. Komplet 30 sztuk kosztuje 75PLN.
      Duża wygoda. Żadnych płynów, żadnej zabawy z myciem i odkażaniem.
      Poza tym ubieram tylko wtedy kiedy są potrzebne i nie zmarnuja się.
      Wielorazowe po pewnym czasie od otwarcia trzeba wyrzucić bez względu
      nato czy zostały zużyte czy nie.
      Co do komfortu zakładania i zdejmowania to trzeba sobie kupić
      specjalne krople i aplikowac je przed każdym założeniem i
      ewentualnie przed ściąganiem. Inaczej soczewka może się tak
      przykleić do oka, że ciężko ją wyciągnąć. Ja kiedyś z godzine
      bawiłam się w wydłubywanie soczewki. Potem tydzień miałam oko jak
      królik. ;)
      • mini_kks Re: mój 1 raz... na oko 14.04.08, 15:34
        Berta, napisz, proszę, trochę więcej o tych Twoich soczewkach. Skąd, jak,
        instrukcja obsługi, bo właśnie myślę nad takim rozwiązaniem. Okulary ze względu
        na ranę ciężko się nosi a nie chce być całkiem ślepa na lewe oko :/
    • neli8 Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 19:12
      a jest jeszcze inne wyjście - okulary przeciwsłoneczne ze szkłami
      korygującymi Twoją wadę: kupujesz sobie okulary, jakie Ci się
      podobają, idziesz z nimi do okulisty, a on ci wymienia w nich
      szkiełka na przyciemniane (do wyboru kilka kolorów) i jak w takich
      normalnych okularach dobiera szkiełka do Twojej wady wzroku. Dla
      mnie bomba, moje oczy nie lubią szkieł kontaktowych...
      Aha - koszt imprezy to maksymalnie 100 zł:)
      • wawak1 Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 22:59
        Albo nakładki na szkła. Szkoda tylko,że w Polsce nie ma fajnych, ja swoje
        kupiłem dość daleko stąd.
        • nerri Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 23:18
          ALe komfort widzenia w szkłach jest nieporównywalny:)) Bez względu
          na to jakie bajeranckie nakładki będą;))

          I znam ten ból:P

          Też mam astygmatyzm i inne takie:P:P No i gigantyczną różnicę między
          oczami...nie do przeskoczenia w okularach:/
      • a.part Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 23:55
        właśnie ostatnio słyszałam że to nie zawsze da się zrobić zwłaszcza przy
        bardziej skomplikowanej wadzie wzroku bo okulary przeciwsłoneczne maja taki
        wygięty kształt
      • disa Re: mój 1 raz... na oko 19.04.08, 15:26
        do oprawek przeciwslonecznych malo kiedy sie da wstawic szkla korekcyjne -zbyt duze wygiecie szkla no i astygmatyzm dodatkowo utrudnia to

        a ciezko znalezc ladne oprawki korekcyjnych ktore by pasowaly do przeciwslonecznych
    • cala_w_kwiatkach Re: mój 1 raz... na oko 13.04.08, 23:49
      moj miesieczny wydatek soczewkowy to 34zł, plyn raz na kilka miesiecy
      nie jest drogo a komfort doskonaly! na poczatku balam sie je
      zakladac/sciagac, a teraz grzebie sobie w oku nawet bez lusterka
    • modliszka24 Re: mój 1 raz... na oko 14.04.08, 11:14
      Super moja siostra też nosi soczewki jest bardzo zadowolona Wreszcie kupiła
      sobie okulary słoneczne bo to był jej największy ból w czasie lata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka