very-good-girl
16.04.08, 21:36
> Znalazł koleżanke z przeszłości na naszej klasie. Po rozmowie dotyczącej przesz
> łosci (nie miałam nic przeciwko)zaczął pisać codziennie. I nie o rżnięciu w pr
> zerwie na lunch, tylko właśnie o pogodzie i raz im sie trafił taki dziwny zarci
> k:
> On(wieczór) "spać!"
> Ona "sama nie chodzę"
> on "no ja przecież z toba nie pójdę"
> ona "no to bede siedzieć"
>
> przeczytałam ten żarcik po tym jak zajarzyłam, że on odzywa się do niej codzien
> nie, sam zagaduje i pieprzą o głupotach. tylko w jakim celu? Zapytałam go. Wkur
> zył sie i przestał do niej pisać. Postapiłam źle? Nie wkurzyłybyście sie? Ja ro
> zumiem codzienne rozmowy z koleżanka z pracy- o pracy, szefie itd, ale ....z ki
> mś z przeszłości, gdzie nie ma oczym juz gadać??