sulika
07.09.03, 16:11
Powiedzcie mi jak to jest, bo mam problem natury moralnej. Prosze, żeby nikt
tutaj sie nie zgrywał. Prosze tylko o szczere i poważne odpowiedzi.
Problem jest taki, że 5 miesiecy temu w rodzinie zmarł dziadek. Kuzynka miała
od pół roku przed śmiercią zaplanowane wesele i pomimo śmierci dziadka nie
nie odwołała go... Jesteśmy z rodzicami zaproszeni jako najbliższa rodzina.
Mam mieszane uczucia jesli chodzi o to wydarzenie. Jak mozna sie raz tak
smucić a potem tak cieszyć. Nie jestem wierząca, nie praktykuję w kościele,
ale coś takiego jak żałoba i to jeszcze w najbliższej rodzinie ma dla mnie
ogromne znaczenie. Dodam, że byliśmy bardzo mocno emocjonalnie związani ze
zmarłym (podobnie kuzynka i jej mama dla której dziadek był tatą). Co
myślicie o takich sytuacjach. Czy poszłybyście na takie wesele? To takie
dziwne... w jednej chwili śmierć a w drógiej radość.