W mini na impreze???

IP: *.nysa.ws 08.09.03, 15:04
Pytanie dla wszystkch. Co myśicie o dziewczynie widząc ja w króciutkiej
spódniczce na imprezie i w bluzce, która sprawia wrażenie jakby się skurczyła
w praniu? Patrząc na takie dziewczyny przychodzi mi jedno słowo na
myśl............. dziw...
Też lubie się seksownie ubierać, ale bez przesady, a gdzie gust i dobry smak?
Co o tym myślicie?

Pozdrawiam!










    • kurczak1976 Re: W mini na impreze??? 08.09.03, 15:10
      To zalezy jaka dziewczyna. Jak zgrabna, ladnie wygladajaca i dobrze czujaca
      sie w swoim wdzianku (tj.:naturalne zachowanie bez ciaglego podciagania
      spodniczki itp.)to dla mnie jest ok.
      Ja sama nigdy sie tak nie ubieram bo czuje sie nieswojo, ale jak ktos lubi to
      czemu nie pod warunkiem patrz wyzej.

      No i oczywiscie wszystko zalezy od calej kompozycji bo w czyms takim latwo
      popasc w tandete.

      Pozdrowienia
      Kurczak
    • Gość: Lena Re: W mini na impreze??? IP: 80.48.96.* 08.09.03, 15:11
      Nie przesadzasz przypadkiem ?
    • pajdeczka Re: W mini na impreze??? 08.09.03, 15:17
      A dlaczego nie? Impreza to nie biuro. Jeśli ma się coś do pokazania to jestem
      za. Irytują mnie zbyt frywolne stroje w miejscach do tego nie przeznaczonych.
      A tak na marginesie, to kuse mimi nie jest już modne, nawet na imprezie.
      Uważam, że bardziej seksowne są obcisłe kozaczki do kolan, i spódnica czy
      sukienka kończąca się tuż nad kolanem.
      • agick Paj... 08.09.03, 15:51
        pajdeczka napisała:

        > A dlaczego nie? Impreza to nie biuro. Jeśli ma się coś do pokazania to
        jestem
        > za. Irytują mnie zbyt frywolne stroje w miejscach do tego nie przeznaczonych.
        > A tak na marginesie, to kuse mimi nie jest już modne, nawet na imprezie.
        > Uważam, że bardziej seksowne są obcisłe kozaczki do kolan, i spódnica czy
        > sukienka kończąca się tuż nad kolanem.

        I tu się mylisz moja droga.... mini jak najbardziej jest modna w tym sezonie -
        i to nawet baaaardzo. Obcisłe kozaczki do kolan i spodnica kończąca się nad
        kolanem to styl a'la Marusia kompletnie de mode. Już lepszy jest zestaw buty
        dłuższe i spódnica za kolano lub połowa łydki.... Tylko bez urazy..:)
        • pajdeczka Re: Paj... 09.09.03, 10:41
          agick napisała:

          >> I tu się mylisz moja droga.... mini jak najbardziej jest modna w tym
          sezonie - i to nawet baaaardzo. Obcisłe kozaczki do kolan i spodnica kończąca
          się nad > kolanem to styl a'la Marusia kompletnie de mode. Już lepszy jest
          zestaw buty> dłuższe i spódnica za kolano lub połowa łydki.... Tylko bez
          urazy..:)
          >
          >
          Moja droga to Ty się mylisz. Może u was w stolicy dalej tj. od ok.10 lat, jest
          moda na odsłanianie krocza i tego co z tyłu, ale u nas, na prowincji, jest to
          tylko tolerowane u nastolatek. Kobieta elegancka wydłużyła spódnicę.
          Powtarzam, co innego kreacja na wieczór.
          Z poważaniem
          • agick Re: Paj... 10.09.03, 16:34
            pajdeczka napisała:

            > agick napisała:
            >
            > >> I tu się mylisz moja droga.... mini jak najbardziej jest modna w tym
            > sezonie - i to nawet baaaardzo. Obcisłe kozaczki do kolan i spodnica
            kończąca
            > się nad > kolanem to styl a'la Marusia kompletnie de mode. Już lepszy jest
            > zestaw buty> dłuższe i spódnica za kolano lub połowa łydki.... Tylko bez
            > urazy..:)
            > >
            > >
            > Moja droga to Ty się mylisz. Może u was w stolicy dalej tj. od ok.10 lat,
            jest
            > moda na odsłanianie krocza i tego co z tyłu, ale u nas, na prowincji, jest to
            > tylko tolerowane u nastolatek. Kobieta elegancka wydłużyła spódnicę.
            > Powtarzam, co innego kreacja na wieczór.
            > Z poważaniem


            Pajdeczko, zanim strzelisz w moją stronę z kałacha, przeczytaj co piszę. To, że
            mini jest w tym sezonie jest modne - to fakt i nic się na to nie poradzi. Można
            nosić lub nie. I nie ma znaczenia czy się mieszka w stolicy czy na prowincji
            (ciekawe, jak ludzie miło określają miejsce zamieszkania).

            Sama napisałam, że dłuższa spódnica jest bardzo kobieca, co więcej sama takie
            noszę. I to nie dlatego, że mam gruby tyłek tudzież takie nogi - po prostu nie
            podbam się sobie w mini, uważam, że jest to bardzo fajne dla młodej, zgrabnej
            dziewczyny. lub po prostu takiej, która lubi krótkie spódnice.

            Nie atakuj dla samej zasady - zwłaszcza wtedy, kiedy Ty nie jesteś atakowana -
            moje stwierdzenie o mylności dotyczyło mody na mini, która jak już wcześniej
            napisałam, jest faktem.

            i na tym koniec.
      • Gość: lola Re: W mini na impreze??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 20:05
        pajdeczka napisała:

        > A dlaczego nie? Impreza to nie biuro. Jeśli ma się coś do pokazania to
        jestem
        > za. Irytują mnie zbyt frywolne stroje w miejscach do tego nie przeznaczonych.
        > A tak na marginesie, to kuse mimi nie jest już modne, nawet na imprezie.
        > Uważam, że bardziej seksowne są obcisłe kozaczki do kolan, i spódnica czy
        > sukienka kończąca się tuż nad kolanem.

        To czemu w kazdej modowej gazetce lansuja superultrakrótka mini??? Z getrami,
        zakolanówkami itp
      • leeshy A niech szlag trafi mode! 10.09.03, 08:30
        pajdeczka napisała:


        > A tak na marginesie, to kuse mimi nie jest już modne, nawet na imprezie.
        > Uważam, że bardziej seksowne są obcisłe kozaczki do kolan, i spódnica czy
        > sukienka kończąca się tuż nad kolanem.

        No i wlasnie przez takie gadanie, ze cos jest niemodne, zadna kobieta nie nosi
        juz tzw "malej czarnej", ktora mi sie podobala. Albo innych fajnych ciuszkow.
        Jak kiedys pederasci zwani popularnie dyktatorami mody wylansuja muzulmanskie
        czarne worki, to pewnie wszystkie zaczniecie ubierac sie w galabije i
        czarczafy, co? Tfu!
    • Gość: loko Re: W mini na impreze??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 15:27
      Może niekoniecznie dziwka, ale wiadomo, po co przyszła na taką imprezę.
      • Gość: Lena Re: W mini na impreze??? IP: 80.48.96.* 08.09.03, 15:29
        Gość portalu: loko napisał(a):

        > Może niekoniecznie dziwka, ale wiadomo, po co przyszła na taką imprezę.

        A skąd wiadomo ?
        • Gość: loko Re: W mini na impreze??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 15:31
          Gość portalu: Lena napisał(a):

          > A skąd wiadomo ?

          Gdy ubiorę się jak rybak, to czy ktoś weźmie mnie za piekarza czy rybaka?
          • Gość: Lena Re: W mini na impreze??? IP: 80.48.96.* 08.09.03, 15:36
            Gość portalu: loko napisał(a):

            > Gość portalu: Lena napisał(a):
            >
            > > A skąd wiadomo ?
            >
            > Gdy ubiorę się jak rybak, to czy ktoś weźmie mnie za piekarza czy rybaka?

            Widziałam rybaków. Tak samo ubranych widziałam ludzi innych zawodów. Sama w
            sztormiak ubieram się na żaglach co nie znaczy, że będę łowiła ryby. Nie sądź
            po pozorach bo będziesz sądzony /również po pozorach/.
            • Gość: loko Re: W mini na impreze??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 15:43
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Widziałam rybaków. Tak samo ubranych widziałam ludzi innych zawodów. Sama w
              > sztormiak ubieram się na żaglach co nie znaczy, że będę łowiła ryby.

              Ale jednak będziesz na wodzie a nie w piekarni. Rozumiesz?

              Nie sądź
              > po pozorach bo będziesz sądzony /również po pozorach/.

              Mnie juz tu osądzono.
              • Gość: Lena Re: W mini na impreze??? IP: 80.48.96.* 08.09.03, 16:02
                Gość portalu: loko napisał(a):

                > Mnie juz tu osądzono.

                Bo i tych "pozorów" nie szczędziłeś ....
                • Gość: Ru Re: W mini na impreze??? IP: *.chello.pl 08.09.03, 16:10
                  Gość portalu: Lena napisał(a):

                  > Gość portalu: loko napisał(a):
                  >
                  > > Mnie juz tu osądzono.
                  >
                  > Bo i tych "pozorów" nie szczędziłeś ....

                  I znowu, jak juz sie nie ma argumentow to nawet zaprzecza sie swoim poprzednim
                  wywodom aby tylko być solidarna z kobietami. Ty powa kobieca mentalnosc:-)
                  • Gość: Lena Re: W mini na impreze??? IP: 80.48.96.* 08.09.03, 16:28
                    Gość portalu: Ru napisał(a):

                    > I znowu, jak juz sie nie ma argumentow to nawet zaprzecza sie swoim
                    poprzednim
                    > wywodom aby tylko być solidarna z kobietami. Ty powa kobieca mentalnosc:-)

                    Napisałam "pozorów" bo loko zachowywał sie tak, że wywołał podobny
                    odzew /potwierdza to prawdę, że agresja rodzi agresję/. Niegrzeczne zachowanie
                    wobec innych to zachowanie a nie pozór zachowania. Po ubiorze raczej trudno
                    kogokolwiek osądzić ... no chyba, że się chce. Ja sztormiak zakładam w
                    pochmurny, chłodnawy dzień na rower i nie jestem wtedy ani na wodzie ani na
                    rybach. Dobrze, że mnie za kłusownictwo nikt jewzcze nie zamknął:))) Ot i cała
                    kobieca logika:-)))
                    • independent-girl Re: W mini na impreze??? 08.09.03, 17:12
                      Jeśli kobieta ma ku temu prodyspozycje fizyczne to czemu nie? Ja zazdroszczę
                      kobietom,które mogą pochwalić się jakie to są zgrabne! Niech na zdrowie im to
                      idzie! A propos drogie Forumowiczki, czy to ważne czy mini modna czy nie modna
                      teraz, czy lepiej spódnica przed czy za kolanko? Jak się komu podoba, bądźmy
                      trochę tolerancyjni.
                      A wracając do mini na imprezie, to wg mnie kobieta tak ubrana wcale nie jest
                      potencjalną "dziwką" ,wszystko zależy od tego ile ma oleju w głowie,a nie od
                      tego czy jest w mini i seksownej bluzecznce czy szerokich spodniach i
                      rozciągniętym T-shircie.

                      Pozdrawiam
                      Kasia
    • anulex Re: W mini na impreze??? 08.09.03, 15:40
      Nienawidze, kiedy ktos bezpodstawnie nazywa kobiete dziwka. Szczegolnie jesli
      jest to inna kobieta. Wstyd.
      • Gość: renata Re: W mini na impreze??? IP: *.athens.access.acn.gr 08.09.03, 17:10
        anulex napisała:

        > Nienawidze, kiedy ktos bezpodstawnie nazywa kobiete dziwka. Szczegolnie
        jesli
        > jest to inna kobieta. Wstyd.


        Moim zdaniem nie bezpodstawnie, tylko na podstawie ubioru. Wyjdz na ulice,
        przy ktorej stoja dziwki. Wszystkie sa ubranie mniej wiecej w jednym stylu.
        Bardzo krotka spodniczka, bardzo gleboki dekolt, jaskrawe kolory, bardzo
        wysokie obcasy, intensywny makijaz, sporo bizuterii, mala torebeczka, w ramach
        mozliwosci pępek na wierzchu. Jesli spotkasz tak ubrana osobe na rynku w bialy
        dzien, to zareczam Ci, ze przyjdzie Ci na mysl ze ubrala sie jak dziwka. Moze
        nie pomyslisz "to jest dziwka", ale na pewno porownanie, ze wyglada JAK
        dziwka, przyjdzie Ci do glowy, bo to bardzo specyficzna odziez i obuwie i
        zawsze sie jednoznacznie kojarzy. Niemniej samo ocenianie drugiej oosby (nawet
        ne podstawie samego stroju) nie jest godne pochwaly, z tym sie zgadzam.
        • Gość: loko Re: W mini na impreze??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 17:15
          Nie wiedziałem, że z was takie dewoty. Dziewczyna z odkrytym pępkiem, w butach
          na wysokim obcasie to zaraz dziwka. Już sibie wyobrażam, jak się ubieracie -
          trepy lub mokasyny, kwieciste suknie do kostek, obszerne swetry. Fuj!
          • Gość: renia Hej Loko IP: *.athens.access.acn.gr 08.09.03, 17:20
            Gość portalu: loko napisał(a):

            > Nie wiedziałem, że z was takie dewoty. Dziewczyna z odkrytym pępkiem, w
            butach
            > na wysokim obcasie to zaraz dziwka.

            No wlasnie widzisz, nie. Mozliwe, ze nie widziales jak ubieraja sie dziwki. to
            trzeba umiec, pewnie tez wiedziec. Nie kazdy zestwa krotka bluzka, krotka
            spodniczka i wysoki obcas jest ok zeby ubraz sie jak dziwka. To trzeba czuc,
            istotne sa kolory, makijaz, dodatki, no nie wiem, sposob noszenia tego
            wszystkiego, fryzura, ale to widac od razu. Nie wiem, czy mnie rozumiesz.


            • Gość: loko Re: Hej Loko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 17:31
              Gość portalu: renia napisał(a):

              > Gość portalu: loko napisał(a):
              >
              > > Nie wiedziałem, że z was takie dewoty. Dziewczyna z odkrytym pępkiem, w
              > butach
              > > na wysokim obcasie to zaraz dziwka.
              >
              > No wlasnie widzisz, nie. Mozliwe, ze nie widziales jak ubieraja sie dziwki.

              Wiem, jak ubierają się kurwy i większość z nich nie może pochwalić się
              nienaganną figurą. A czy to, że gangster chodzi w garniturze, oznacza, ze facet
              w garniturze wygląda jak ganster?

              • Gość: renia Re: Hej Loko IP: *.athens.access.acn.gr 08.09.03, 17:38
                Gość portalu: loko napisał(a):

                dziwki
                > .
                >
                > Wiem, jak ubierają się kurwy i większość z nich nie może pochwalić się
                > nienaganną figurą. A czy to, że gangster chodzi w garniturze, oznacza, ze
                facet
                >
                > w garniturze wygląda jak ganster?

                Nie. Co ma piernik do wiatraka? Garnitur to nie jest odziez charakterystyczna
                li tylko dla gangsterow. Nie wiem nawet czy w ogole jest dla nich
                charakterystyczna. Powiedzmy, ze garnitur jest strojem charakterystycznym dla
                biznesmenow. W ten sposob mozna powiedziec, ze gangster odziany w garnitur
                wyglada jak biznesmen, a nie odwrotnie. Niemniej dziewczyna ubrana jak dziwka
                budzi skojarzenie z dziwka i wyglada jak dziwka, nikoniecznie nią jest.
                >
          • agick a słyszałeś kiedyś... 08.09.03, 17:23
            o klasyce uboru..?
            to, że ktoś nie nosi mini, nieoznacza wcale, że nosi worek w kwiaty a stopach
            trepy wołające o pomstę do nieba.
            kobiecość ma wiele oblicz, jednym z nich jest mini właśnie. innym elegancki
            styl, który nie oznacza majątku zostawionego w sklepie.
            takie jest moje zdanie na ten temat.

            dla mnie ktoś w mini nie oznacza dziwki i tak wyrażona opinia autorki wątku
            budzi mój sprzeciw.
            • Gość: loko Re: a słyszałeś kiedyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 17:29
              agick napisała:

              > o klasyce uboru..?
              > to, że ktoś nie nosi mini, nieoznacza wcale, że nosi worek w kwiaty a stopach
              > trepy wołające o pomstę do nieba.
              > kobiecość ma wiele oblicz, jednym z nich jest mini właśnie. innym elegancki
              > styl, który nie oznacza majątku zostawionego w sklepie.
              > takie jest moje zdanie na ten temat.

              Właśnie, niech każdy się nosi jak chce.

              > dla mnie ktoś w mini nie oznacza dziwki i tak wyrażona opinia autorki wątku
              > budzi mój sprzeciw.

              Znamienne, ze to jakaś baba napisała.
              • Gość: kula mini-loko IP: *.gabo.pl 08.09.03, 17:50
                to co?mini wymyslono z myslą o dziwkach?
                do biura idzie się w zakiecie czy spodnicy do kolan,ewentualnie przed
                Na impreze idzie sie w mini.
                Chyba trzeba sie dobrze czuc?Gdy się tanczy,.jest goraco wcale nie fajnie jest
                wtedy byc ubrana w spodnie czy dluzsza spodnicę ktora np. ogranicza ruchy

                rzeczywiscie moze wygladac jak dziwka ale jak bodajze Renia zauwayła zwroc
                uwage nna makijaz na zachowanie.

                zresztą co to znaczy 'dziwka'
                Nawet jesli dziewczyna idzie z zamiarem dawania dupy na imprezie(sorry za
                okreslenie) nie musi brac przeciez pieniedzy tylko bierze przyjemność.Daje ja
                komuś i bierze.
                trzeba umieć wyczuć.
                Ja chodze na disko np. w mini. Dziwka nie jestem.Nie zachowuje sie tak,Nie
                prowokuje,nie kręce dupana boki.Zachowuje sie naturlnie a ze w mini?w spodniach
                za gorąco!
            • anduu mini 10.09.03, 14:58
              agick napisała:

              > o klasyce uboru..?
              > to, że ktoś nie nosi mini, nieoznacza wcale, że nosi worek w kwiaty a stopach
              > trepy wołające o pomstę do nieba.
              > kobiecość ma wiele oblicz, jednym z nich jest mini właśnie. innym elegancki
              > styl, który nie oznacza majątku zostawionego w sklepie.
              > takie jest moje zdanie na ten temat.
              >
              > dla mnie ktoś w mini nie oznacza dziwki i tak wyrażona opinia autorki wątku
              > budzi mój sprzeciw.


              mini momo wszystko jest teraz na topie (jest to moda eksluzywna) a kto sie nie
              zna na modzie chodzi tak jak ulica.
              A na ulicy panuje pop moda (czyli taka dla przecietniaczków)

              P.S. Jak to dobrze, że nie zaliczam się do przecietniaczków.
        • dorotka1970 Re: W mini na impreze??? 08.09.03, 17:58
          Gość portalu: renata napisał(a):

          > Wszystkie sa ubranie mniej wiecej w jednym stylu.
          > Bardzo krotka spodniczka, bardzo gleboki dekolt, jaskrawe kolory, bardzo
          > wysokie obcasy, intensywny makijaz, sporo bizuterii, mala torebeczka, w
          > ramach mozliwosci pępek na wierzchu.
          -
          • Gość: renia Re: W mini na impreze??? IP: *.athens.access.acn.gr 08.09.03, 19:12
            dorotka1970 napisała:

            > Gość portalu: renata napisał(a):
            >
            > -
            • dorotka1970 Re: W mini na impreze??? 08.09.03, 19:49
              Oooo... to znowu ty? Czemu sie logujesz i zmieniasz nicki?

              Gość portalu: renia napisał(a):

              > Nie drwij. Dlaczego wyciągasz z kontekstu cześć mojej wypowiedzi, nie mam
              > ochoty tlumaczyć sie po kilka razy z tego co napisałam raz i wyraznie.
              -
            • dorotka1970 i jeszcze jedno 08.09.03, 20:09
              Niezaleznie od tego czy mowimy o profesji czy o charakterze -
              do wyslania komunikatu "kazdy moze mnie miec" nie potrzebna jest mini i
              szpilki. Mozna z powodzeniem wygladac jak dziwka w spodniach i grubym golfie,
              nawet bez makijazu...
              --------
              Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
              • Gość: Marika Re: i jeszcze jedno IP: *.gliwice.pik-net.pl 09.09.03, 10:25
                dorotka1970 napisała:

                > Mozna z powodzeniem wygladac jak dziwka w spodniach i grubym golfie,
                > nawet bez makijazu...
                Eeeee, tu to już trochę przesadziłaś, tak mi się wydaje.
              • anulex Bo nie stroj czyni dziwke ;) 09.09.03, 10:30
                • Gość: Marika Re: Bo nie stroj czyni dziwke ;) IP: *.gliwice.pik-net.pl 09.09.03, 10:45
                  No jasne, że nie. Ale jednak dziwnik mają specyficzny sposób ubierania się,
                  czym wyróżniają się w tłumie. Więc jakoś te dzinsy i golf, zero makijażu nie
                  bardzo mi pasują.
                  • dorotka1970 troche wyobrazni... 09.09.03, 20:40
                    Dziewczyna, w golfie i dzinsach, siadajaca co chwila facetom na kolanach,
                    robiaca maslane oczy do kazdego, kto zahaczy wzrokiem, lubiezne miny...
                    Wystarczy? Naprawde uwazasz, ze MUSI miec na sobie mini i szpilki?

                    --------
                    Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
                    • Gość: Marika Re: troche wyobrazni... IP: *.gliwice.pik-net.pl 10.09.03, 07:08
                      A w jakim miejscu będąc ona im siada na te kolana? W burdelu? No to oczywiście,
                      że jest dziwką! To chyba logiczne! Jakoś nie widziałam aby dziwki w miejscu
                      publicznym, czy nawet w kajpie siadały obcym facetom na kolanach. Palnęłaś
                      głupotę z tym golfem i teraz kurczowo trzymasz się swojej racji!
                      • dorotka1970 Re: troche wyobrazni... 10.09.03, 23:58
                        Uwazasz, ze dzwika to tylko taka zadeklarowana panienka pracujaca?
                        Napisalam wyraznie, ze niezaleznie od tego czy to profesja czy charakter
                        dziwka mozna byc niezaleznie od stroju.
                        Watek jest o IMPREZIE, a nie o burdelu, jezeli nie zauwazylas. Panienka
                        zachowujaca sie na imprezie jak dziwka nie musi byc ta najbardziej wyzywajaco
                        ubrana.
                        Ale ty oczywiscie mozesz miec swoje zdanie (i kurczowo sie go trzymac :-).

                        Pozdrawiam (ale moze tu wlasnie palnelam glupote i nie powinnam?...)
                        Dorotka
                        --------
                        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
                        • Gość: Marika Re: troche wyobrazni... IP: *.gliwice.pik-net.pl 11.09.03, 07:07
                          Przeczytłam parę innych wątków i zauważyłam, że zawsze masz rację! Gratuluję!
                • anulex Kto jest dziwka? 09.09.03, 21:27
                  Przypomniala mi sie pewna "zabawna" historia.

                  Mam kolezanke. Dziewczyna nosi normalne, skromniutkie ubranka. Byla na
                  imprezie, wypila za duzo i puscila sie z jakims kolesiem. Nie nazwalabym jej
                  dziwka, nie zrobila nic zlego, to jej sprawa. Szczeka mi jednak opadla, kiedy
                  po zrelacjonowaniu wieczoru wspomniala o tym, ze spotkala pewna
                  kolezanke. "Mowie Ci, taka dziwka sie z niej zrobila! Mini do pol tylka,
                  makijaz niewiadomo jaki!"
                  • dorotka1970 Re: Kto jest dziwka? 09.09.03, 21:39
                    I to jest dokladnie to! :-))
                    Anulex, ale co poczac, jak ktos tego nie rozumie...

                    Zreszta, tak chyba jest od zawsze - najlepiej kogos obgadac na podstawie
                    pozorow. Mini? Dziwka i juz :-) Spodnie? Feministka i babochlop :-) (to z
                    innego watku)

                    Pozdrawiam,
                    Dorotka
                    --------
                    Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • losiu4 Re: W mini na impreze??? 09.09.03, 08:09
      Gość portalu: stokrotka napisał(a):

      > Pytanie dla wszystkch. Co myśicie o dziewczynie widząc ja w króciutkiej
      > spódniczce na imprezie i w bluzce, która sprawia wrażenie jakby się skurczyła
      > w praniu? Patrząc na takie dziewczyny przychodzi mi jedno słowo na
      > myśl............. dziw...

      mnie jakoś nie przychodzi na myśl takie słowo

      > Też lubie się seksownie ubierać, ale bez przesady, a gdzie gust i dobry smak?

      a gdzie napisano że mini to zły gust i smak? szczególnie na imprezie?

      > Co o tym myślicie?

      ano myślimy, że jeśli jest na czym oko zawiesić, czemu by nie ;))

      Pozdrawiam

      Losiu
      • brytan Re: W mini na impreze??? 09.09.03, 10:36
        Jezeli jest szczupla na przyklad na 1.66 56 kg jak moja ukochana.Jezeli jest
        zgrabne.
        Jezeli jest MLODA (slyszalem w radio glos eksperta mody, ze na mini kobieta nie
        powinna byc powyzej 26 lat) to czemu nie???
        Mysle ze kobiety tutaj nazywajace ja "dziwka' poprostu zazdroszcza.
        • Gość: kula Re: W mini na impreze???brytan IP: *.gabo.pl 09.09.03, 12:23
          1.66 i 56 kilo to jest szczupła?
          ja mam 1.78 i waze 56 kilo a wcale taka az szczupła to nie jestem.Mam duzy
          tyłek i w ogole. No chyba ze twojej dziewczynie kości tyle wazą
          • dorotka1970 Re: W mini na impreze???brytan 09.09.03, 20:44
            Gość portalu: kula napisał(a):

            > 1.66 i 56 kilo to jest szczupła?
            > ja mam 1.78 i waze 56 kilo a wcale taka az szczupła to nie jestem.Mam duzy
            > tyłek i w ogole. No chyba ze twojej dziewczynie kości tyle wazą

            A moze ty po prostu masz problem ze soba?
            Nie wystarczy ci, ze ON uwaza, ze jego dziewczyna jest szczupla? Musisz jej
            wszystkie kosci policzyc, zeby pozwolic mu tak ja widziec?...
            Ktos tu zwariowal... Bez urazy, ale nie kazdy musi wygladac jak badyl...

            --------
            Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
          • bukfa Re: W mini na impreze???brytan 09.09.03, 21:23
            Gość portalu: kula napisał(a):

            > 1.66 i 56 kilo to jest szczupła?
            > ja mam 1.78 i waze 56 kilo a wcale taka az szczupła to nie jestem.Mam duzy
            > tyłek i w ogole. No chyba ze twojej dziewczynie kości tyle wazą

            Oczywiscie ze szczupla - wrecz w dolnej granicy normy!!
            A TY wazysz ZDECYDOWANIE za malo - powinnas porozmawiac z lekarzem!
    • anduu Panowie co myślicie o dziewczynach w jeansach? 09.09.03, 11:01
      bo dla mnie one są do dupy.
      A dla was Panowie?
      • anahella Re: Panowie co myślicie o dziewczynach w jeansach 09.09.03, 23:06
        anduu napisał:

        > bo dla mnie one są do dupy.

        ja mam takie do kostek;)
    • anduu największe dziwki to chodzą w spodnaich 09.09.03, 15:06
      • agick ale chodzi ci o rozmiar dziwki.. 09.09.03, 15:18
        w centymetrach...?
        bądżmy precyzyjni anduu...
        • brytan do kuli 10.09.03, 00:35
          a tos mnie zaskoczyla!Moja dziewczyna ma duze piersi i bardzo zgrabna pupe itd.
          Jest modelka(nie od ciuchow) i to majaca duze wziecie .Faceci wybaluszaja na
          nia oczy. To chyba jest ok ? Przy tym jest kochana osoba. Ja ze swojej strony
          (i znajomi kumple tez) nie znosimy wieszakow.

          Co do Ciebie to zobacz na wskaznik ktory ma wynosic ponad 18 - jestes
          zdecydowanie za chuda.
          • maniia Re: do kuli 10.09.03, 00:46
            Ja tez mam kolezanke ktora wazy nawet mniej niz Ty, a narzeka na tylek.
            Wszystko weszlo w tylek, a piersi ona nie ma. Moze sprobuj jakies cwiczenia, to
            sie Twoja waga bardziej rownomiernie rozmiesci. Bo tak naprawde to atrakcyjny
            seksowny wyglad to nie waga, tylko proporcjonalnosc i ksztaltnosc.
    • Gość: Aga Re: W mini na impreze??? IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 01:41
      hej, ja tak sie właśnie zastanawiałam, czy jak sie wybiorę na impre w mini to
      za taka mnie właśnie wezmą, ale sobie pomyslałam, że skoro juz ja kupiłam a po
      domu jej raczej nosic nie bede, bo niby co, okna i talerze mam w niej szorować,
      to na impre ja założe i mam zamiar sie świetnie bawić.Jestm raczej
      proporcjonalnie zbudowana,nie bede sie za bardzo przejmowała tym co sobie o
      mnie inni pomyslą bo gdybym chciała każdemu gustowi dogodzic to lepiej sie
      zabić, a poza tym ktoś kiedys powiedział, czy napisał, nie pamietam dokładnie,
      że ciało najlepiej wie jak ma wyglądać, i jest spoko.Ja mam 178cm i jakieś 63-5
      kg, nie jest to za duzo ani za mało, mysle,że w sam raz.
      Musze sie przyznac, ze kiedys miałam podobne mysli(pierwsze wrażenie i takie
      tam0 ale teraz spoko i luz.Sama wyrastam z glanówi obszernych podkoszulków i
      jest mi z tym całkiem spoko.
      zgadzam sie tez z tym ,że sama mini i kusa bluzeczka(a mam mnóstwo takich, bo
      mam problem z dostaniem czegos fajnego na siebie co nie zwisałoby a raczej
      przylegało do mojego ciałka) nie robia z dziwczyny dziwki.jak sie czuje dobrze
      i fajnie wygląda podkreslając to wszystko odpowiednim strojem i zachowaniem to
      spoko.
      pozdrawiam wszyskich i trzynajcie sie:-)
      • dominica Re: W mini na impreze??? 10.09.03, 02:00
        ja nie wiem na czym to polega. Ale mam kolezanke ktora ma dobre cialo i nawet
        jak ubierze mini i krotka bluzeczke, "nie dostaje spojrzen"

        Inna z kolei nie ma idealnego ciala,a gdy jest w mini faceci nie moga sie na
        nia nagapic.
        • anduu Re: W mini na impreze??? 10.09.03, 15:00
          Bo to takie głupie stereotypy, że jak dziewczyna założy mini to zaraz faceci
          wywalają jak psy swoje jęzory i myślą tylko o tym jak tu taką panienkę
          przelecieć.
          Nic bardziej mylnego.
    • atlantis75 Dziwka? 10.09.03, 15:05
      Gość portalu: stokrotka napisał(a):

      >Co myśicie o dziewczynie widząc ja w króciutkiej
      > spódniczce na imprezie i w bluzce, która sprawia wrażenie jakby się skurczyła w praniu?

      Myślę: różnimy się gustami.





      >Patrząc na takie dziewczyny przychodzi mi jedno słowo na
      > myśl............. dziw...
      > Też lubie się seksownie ubierać, ale bez przesady, a gdzie gust i dobry smak?

      Do właśnie. Gdzie dobry smak i otwartość w określaniu
      kogoś skąpo odzianego dziwką? Czy każda mini i głęboki
      dekolt świadczy o świadczeniu usług seksualnych?
      Zejdźmy na ziemię i zdepczmy ciemnogród...
      • anduu Re: Dziwka? 11.09.03, 14:41
        dziwką to sie jest przede wszystkim w głowie a nie z powodu noszenia
        minispódniczki.
        • l2m do anduu i reni głównie 11.09.03, 15:26
          Oczywiście, Anduu, jestem z Tobą zgodna w całej rozciągłości. Mam kilka dobrych
          przyjaciółek, które ba-a-ardzo sobie cenią mini, i wcale nie są to jakieś
          puszczalskie, tylko porządne dziewczyny/kobiety. Ładnie w tym wyglądają, i
          wcale nie wulgarnie.
          Ale jeśli prawidłowo rozumiem Renię, to jej chodziło nie o to, że każda (czy
          nawet większość) z noszących mini - to są dziwki (czy też wygłądają jak one),
          tylko o to, że w mini można (podkreślam, można, nie musi się) wyglądać
          wulgarnie, oczywiście, jeśli do tego mini dochodzi jeszcze parę szczegółów w
          wyglądzie i zachowaniu się. Reniu, nie mylę się?
          I jeszcze, Anduu. Na poparcie Twego postingu dodam, że te prawdziwe dziwki
          (profesjonalistki), nie należące do najniższej kategorii w swym zawodzie, to
          wcale nie ubierają się w ten sposób - króciutkie mini i prawie nieistniejąca
          bluzka. Są to bardzo eleganckie panie.
          • anduu Re: do anduu i reni głównie 11.09.03, 15:36
            bardzo podoba mi sie Twoja wypowiedź.
          • Gość: renia Re: do anduu i reni głównie IP: *.ath.spark.net.gr 15.09.03, 12:07
            l2m napisała:

            > Ale jeśli prawidłowo rozumiem Renię, to jej chodziło nie o to, że każda (czy
            > nawet większość) z noszących mini - to są dziwki (czy też wygłądają jak
            one),
            > tylko o to, że w mini można (podkreślam, można, nie musi się) wyglądać
            > wulgarnie, oczywiście, jeśli do tego mini dochodzi jeszcze parę szczegółów w
            > wyglądzie i zachowaniu się. Reniu, nie mylę się?


            Chyba ja Ciebie nie za bardzo rozumiem. W kazdym razie nie chodzi mi o to, ze
            kazda, czy nawet wiekszosc , a w zasadzie uwazam ze tylko niewielki margines
            osob chodzacych w mini do dziwki. Najczesciej dziewczyny w mini to zwykle
            zgrabne mlode ladne kobiety, ktore w mini ladnie wygladaja i nie mam nic
            przeciwko. Wrecz zazdroscze im ladnych nog, bo moje zupelnie odbiegaja od
            idealu. NAtomiast zeby wygladac jak dziwka to trzeba naprawde sie postarac i
            mysle, ze kazdy wie jak to mniej wiecej wyglada i zadna przecietna kobieta nie
            bedzie sie tak ubierala+ malowala+czesala. Innymi slowy, podobnie jak nie
            kazdy prostokat, a tylko pewna grupa prostokatow jest kwadratem, tak samo nie
            kazda dziewczyna w mini, a tylko bardzo niewielka ich grupa to dziwki, zreszta
            zeby byc dziwka to wcale nie trzeba chodzic w mini.

            odpisuje dopiero dzisiaj, bo nie zauwazylam wczesniej Twojego posta.
    • l2m inna strona tego samego pytania 10.09.03, 15:44
      Problem pt. "jak to wygląda" pomijam całkowicie, albowiem wszystkie możliwe
      zdania na ten temat to już chyba tu padły.
      Następny zaś aspekt został całkowicie pominiony. W kryminalistyce istnieje
      takie pojęcie - wiktymne zachowanie się, które oznacza mniej więcej to:
      zachowanie, zdolne sprowokować czyn przestępczy na danej osobie ze strony
      osobnika, mającego skłonnośći do takiego czynu. Naprzykład, siedzi taki w
      pijanym widzie w knajpie i wymachuje plikiem pieniędzy: "Stać na mnie!"
      Konsekwencja: jeżeli ktoś z gośći tej knajpy zostanie pograbowany w drodze do
      domu, to najprawdopodobniej będzie to właśnie on.
      Do wiktymnego zachowania się kryminolodzy odnoszą także noszenie
      owych "supermini" na dyskotekach i innych podobnych miejscach, zwłaszcza przez
      samotne (a jeszcze młode!) kobiety. To jest, niestety, podtwierdzone przez
      liczne statystyki.
      Od razu zaznaczę: nie chcę przez to stwierdzać, że każdy chłop (a nawet że
      wiele z nich) jest prymitywem, myślącym tylko i wyłącznie nie głową i nie
      mogącym opanować popędy. To by było bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe
      stwierdzenie. Ale jednak, rzadko, aje jednak, tacy właśnie się trafiają. A już
      po paru glębszych nie są zdolni do właśćiwego oceniania swego i czyjegoś
      postępowania. Ocenają intencje dziewczyny według tego, co najpierw wpada w oko -
      a to jest właśnie ubiór. A że instynkty plciowe domagają się swego, to, w
      najlepszym przypadku, po prostu będą się po chamsku czepiali do naszej
      dziewczyny w mini, psując jej całą zabawę. W najgorszym - może to się skonczyć
      gwałtem (bo sprzeciw dziewczyny będzie odbierany jako kokieteria lub po prostu
      nie brany do uwagi). Przypominam jeszcze raz - mówię tu nie o typowym męskim
      postępowaniu, tylko o zachowaniu się pijanego chama. Panowie, bez obrazy.
      Więc, dziewczyny, nie zamierzam wam nic narzucać. Ale to, o czym tu
      opowiedziałam, jest, niestety, smutną prawdą. Decyzja zaś należy do was.
      PS Sama się kiedyś na tym nacięłam, jak byłam dwa razy młodsza. Tyle że
      potrafiłam (i wciąż potrafię) się obronić, ale jednak do specjalnej
      przyjemnośći to nie należało. Więc ten cały uczony wywód mogę podtwierdzić
      niejako z autopsji.
      • dorotka1970 Re: inna strona tego samego pytania 11.09.03, 00:04
        l2m napisała:

        > A że instynkty plciowe domagają się swego, to, w
        > najlepszym przypadku, po prostu będą się po chamsku czepiali do naszej
        > dziewczyny w mini, psując jej całą zabawę. W najgorszym - może to się
        > skonczyć gwałtem (bo sprzeciw dziewczyny będzie odbierany jako kokieteria
        > lub po prostu nie brany do uwagi). Przypominam jeszcze raz - mówię tu nie o
        > typowym męskim postępowaniu, tylko o zachowaniu się pijanego chama.

        Rozumiem, ze na imprezy, a moze takze na codzien, chodzisz ubrana tak, zeby
        nikomu sie bron boze nie spodobac i nie rzucac w oczy. Taka szara mysza, ktora
        przemknie niezauwazona.
        Bo w przeciwnym razie, jak cie jakis cham dopadnie (jesli pijany to tym
        bardziej usprawiedliwiony), i moze nawet zgwalci, TO SAMA BEDZIESZ SOBIE
        WINNA. Tak? Dobrze cie zrozumialam? To mnie strasznie wkurzylas...

        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
        • l2m dorotko, po co ta agresja? 11.09.03, 13:10
          dorotka1970 napisała:

          > Rozumiem, ze na imprezy, a moze takze na codzien, chodzisz ubrana tak, zeby
          > nikomu sie bron boze nie spodobac i nie rzucac w oczy.

          No to mylnie zrozumiałaś. Wcale nie.

          > Bo w przeciwnym razie, jak cie jakis cham dopadnie (jesli pijany to tym
          > bardziej usprawiedliwiony), i moze nawet zgwalci, TO SAMA BEDZIESZ SOBIE
          > WINNA. Tak? Dobrze cie zrozumialam? To mnie strasznie wkurzylas...

          Primo, nie wkurzaj się tak łatwo, tym bardziej że znów zrozumiałaś mylnie. Skąd
          ta agresywność? Ja na ciebie czy na kogokolwiek tu napadałam? Nie.
          Secundo, nie sprowadzaj wszystko do absurdu. Chodziło mi mniej więcej o to, że
          jeśli idziesz gdzieś w mini, to nie wracaj samotnie ciemną ulicą do domu.
          Tertio, dlaczego uważasz, że w jakikolwiek sposób usprawiedliwiam pijanego
          chama? Bezpodstawnie tak mówisz, i to całkiem.
          Quatro. "Sama sobie winna?" Znów sprowadzasz do absurdu. Jak idziesz zimą pod
          samą ścianą domu, sopel lodu się urywa i pada ci na głowę, to uważasz, kto jest
          tu winny? To co, będziesz się wkurzać, jak cię ktoś upzedzi, ze ryzykujesz
          otrzymać kawałkiem lodu w łeb?
          "Kto jest uprzedzony - ten jest uzbrojony". O to mi głównie chodziło w mym
          postingu, a wcale nie o to, że idąc na imprezę czy gdziekolwiek nalezy na
          siebie worki wkładać.
          Quinto. Jeśli po prostu chcesz się z kimś pokłócić - to nie do mnie, pomyliłaś
          adresy. Ja się tam w kłótniach nie specjalizuję.
          Sexto. Jeśli w poprzednim punkcie się mylę, to odrazu przepraszam.
          Pozdr.
          • dorotka1970 Re: dorotko, po co ta agresja? 11.09.03, 21:13
            l2m napisała:

            > No to mylnie zrozumiałaś. Wcale nie.
            -
            • l2m odpowiadam 12.09.03, 17:20
              No cóż. Co sie tyczy mini - nosić je czy nie nosić. Moim zdaniem, to jak kto
              uważa za stosowne, to wkłada mini, kto nie - to nie wkłada, i żadnego problemu
              w tym się nie dopatruję. Sama mini nie noszę, bo zle w nich wyglądam. Jak byłam
              młodsza paręnaście lat, to nosiłam.
              Nie pisuję na forum po to, by się ze mną wszystcy zgadzali, to chyba oczywiste.
              Nie obrażaj się, ale naprawdę odebrałam ton Twej wypowiedzi jako agresywny.
              Stąd ta uwaga o kłóceniu się. Pomyliłam się, był po prostu ekspansywny. No to
              cieszę się i przepraszam za pomyłkę.
              Co zaś tyczy mini a ryzyka gwałtu (nie winy za gwałt!), to, niestety, nie mogę
              się z Tobą zgodzić, że to w żaden sposób nie koreluje, chocbym i najbardziej
              chciała. Po prostu tak jest, to nie jest żadne moje widzimisię ani osobiste
              przekonanie. Gdzieś (nie pamiętam ani gdzie, ani dlaczego) miałam okazję
              przeczytać czy też usłyszeć zdanie na ten temat paru kryminologów. Mam także
              kilku dobrych przyjaciół w milicji i sądownictwie, oni też to podtwierdzają w
              całej rozciągłości. Proszę nie zrozumieć mnie opacznie, nie chodzi tu o to, ze
              uważam dziewczynę w omawianym przypadku za winną czy nawet współwinną. Gwałtu
              _nic_ nie może usprawiedliwić. Właśnie tak jak mówisz - nawet jeśli nago szła
              ulicą. A co tam kto ma na ten temat do powiedzenia w sądach... na szczęście,
              nie ma takiego prawa, według którego miałabym z tym się zgadzać, bobym już
              siedziała. ;-)
              Argumentu "gwałt _z powodu_ mini" też nie uznaję. Nie ma tu żadnej
              sprzeczności. Łatwiej mi będzie wytłumaczyć, posługując sie przykładem. Otóż
              naprzeciwko naszego instytutu jest przejście przez ulicę. Nieregulowane. Po
              prostu paski na jezdni i nic więcej. Według praw drogowych, działających w
              Ukrainie (a tam właśnie mieszkam), każdy kierowca na tym przejściu ma obowiązek
              zwolnić, a jeśli ktoś zamierza przejść przez jezdnię, to kierowca ma go
              przepuścić. W praktyce jednak bardzo wiele to prawo sobie lekceważy, i czasami
              bywa, że jeden, ten zdyscyplinowany, hamuje, a inny, ten, co ma to w nosie,
              wyskakuje od tylu, no i wszystko wtedy zalezy, czy ten pieszy zdąży uskoczyć. W
              ciągu ostatniego roku już kilka ludzi tak trafiło pod koła, a dziś to tu w
              podobny sposób zginął człowiek. Jakie wnioski tu się nasuwają? Oczywiście,
              zginął nie _z powodu tego_, że znalazł się na jezdni (bo zachowywał się zgodnie
              z prawem), tylko _z powodu tego_, że niezdycplinowany kierowca zachował się w
              sposób niedopuszczalny. Więc cała wina leży po stronie kierowcy. Ale gdyby
              uważał na podobną możliwość (która jest wiadoma wszystkim, kto korzysta z tego
              lub podobnych przejść), toby dało się tragedii zapobiec. Co nie znaczy, że
              musimy latać pół kilometra do przejścia podziemnego. Tak samo i z naszą
              hipotetyczną dziewczyną. Wina leży _całkiem_ po stronie gwałtownika,
              niezaleznie od tego, co tam też dziewczyna miała na sobie. Została zgwałcona
              nie _z powodu mini_, tylko _z powodu tego, że ten jest bydłakiem_, nie ma dwóch
              zdań. Ale gdyby uważała na tę możliwość (czytaj -była ze swym chłopcem lub parą
              przyjaciółek), toby nie doszło do tragedii. Co nie znaczy, że nie wolno wkładać
              mini.
              Co zaś tyczy sopla lodu, to nie chadzam pod samą ścianą, bo wiem, że spadają. ;-
              ) W ten sam sposób nie chadzałam w mini na imprezy (ani też wieczorną ulicą, po
              pewnym przypadku) _samotnie_, tylko w większym gronie. Nie noszę pieniędzy w
              torebce na długim pasku. Nie noszę kluczy razem z dowodem osobistym. Analogia
              jest zupełna.
              No i znów. "Co ma stroj do wracania ciemna ulica?" Niestety, ma. Patrz wyżej.
              Nie chcę przez to powiedzieć, że skoro w jakim worku po ziemniakach wracasz
              (też przejaskrawiam, trudno :-) ), to już jesteś bezpieczna. Po prostu gdzieś
              ryzyko jest większe, gdzieś mniejsze. Im jest się młodszą, lub też ma się
              bardziej subtelną budowę, tym większe znaczenie to ma. Dla mnie - prawie
              żadnego, dla nastolatki 158 cm wzrostu i 45 kg wagi - raczej duże. Tylko że
              właśnie nastolatki o tym dość często nie myślą, nie dlatego, by były glupie,
              tylko dlatego, że jeszcze zostało im z dzieciństwa nieuświadamiane, ale mocne
              przeświadczenie, że _im_ nic złego się stać nie może. (Oj, teraz to się
              nastolatki na mnie rzucą, że niby je za dzieci uważam... ;-) Nie uważam, tylko
              nie bijcie! :-)) Do nich więc był skierowany ten mój pierwszy posting. To
              wszystko.
              Pozdr.

              Tym zaś, kto się wybiera na imprezę (w jakimkolwiek stroju), życzę miłej
              zabawy. :-)
              • dorotka1970 Re: odpowiadam 15.09.03, 14:42
                I okazalo sie, ze wlasciwie sie zgadzamy, wiec moze moja prowokacja "workowa"
                na cos sie przydala :-))

                Pozdrawiam cieplo,
                Drotka
                --------
                Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • maniia Re: W mini na impreze??? 11.09.03, 00:11
      ja bardzo lubie mini i bardzo sie podobam w takim stroju mezczyznom. Mowia ze
      mam super figure i pare razy zaproponowano mi prace modelki (nie skorzystalam
      bo nie jestem za pewna siebie). Ale... zaprzestalam noszenia mini bo kobiety
      wrecz mnie atakuja werbalnie gdy mnie widza. Ze jestem zarozumiala, ze
      niewiadomo co o sobie mysle itd. Dla spokoju nie nosze juz mini.
      • dorotka1970 Re: W mini na impreze??? 11.09.03, 00:46
        Buahahahahahaha :-))))
        Rozbawilas mnie do lez. Dzieki, bede iala wesole sny :-)
        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
        • krawca Re: W mini na impreze??? 11.09.03, 01:15
          dorotka1970 napisała:

          > Buahahahahahaha :-))))
          > Rozbawilas mnie do lez. Dzieki, bede iala wesole sny :-)
          > --------
          > Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat

          Moja dziewczyna ma ten sam problem.Jest piekna kobieta, uznanie w oczach
          faceta, nienwisc w kobietach. Ale ma duzo bliskich przyjaciolek.
          • krawca Re: W mini na impreze??? 11.09.03, 01:16
            krawca napisał:

            > dorotka1970 napisała:
            >
            > > Buahahahahahaha :-))))
            > > Rozbawilas mnie do lez. Dzieki, bede iala wesole sny :-)
            > > --------
            > > Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
            >
            > Moja dziewczyna ma ten sam problem.Jest piekna kobieta, uznanie w oczach
            > faceta, nienwisc w kobietach. Ale ma duzo bliskich przyjaciolek.

            Jak bys dorotko miala ten problem to by Tobie tak nie bylo do smiechu :-)
            • dorotka1970 Re: W mini na impreze??? 11.09.03, 21:31
              Hej, nie mam nic przeciwko ladnym dziewczynom, wiekszosci kompleksow tez
              zdazylam sie pozbyc od czasu, kiedy bylam nastolatka :-)

              Chodzilo mi o to, ze pisze jaka jest piekna i ubolewa nad tym, ze inne kobiety
              uwazaja ja za zarozumiala (bezpodstawnie oczywiscie, bo skromnosc az razi w
              oczy w tym poscie :-).
              Ale najbardziej mnie rozsmieszyla koncowka - nie bede nosic mini, zeby innym
              nie przeszkadzac... Nie wierze w takie cuda :-)
              --------
              Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
              • anduu Re: W mini na impreze??? 15.09.03, 11:58
                nie masz racji
                • dorotka1970 Re: W mini na impreze??? 15.09.03, 14:43
                  anduu napisał:

                  > nie masz racji

                  Acha

                  --------
                  Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • kaalinaa Re: W mini na impreze??? 12.09.03, 17:39
      Jest mi to zupełnie obojętne. To co sobie myślę widząc taką dziewczynkę, to to
      że albo jest mocno zdesperowana, ale nie ma klasy. Ogólnie olewam.
      • Gość: renia Re: W mini na impreze??? IP: *.ath.spark.net.gr 12.09.03, 17:47
        kaalinaa napisała:

        > Jest mi to zupełnie obojętne. To co sobie myślę widząc taką dziewczynkę, to
        to
        > że albo jest mocno zdesperowana, ale nie ma klasy. Ogólnie olewam.


        heh, a jednak, mimo, ze jak piszesz, jest Ci obojetne, to oceniasz ja.
        • kaalinaa Re: W mini na impreze??? 12.09.03, 17:55
          Gość portalu: renia napisał(a):

          > heh, a jednak, mimo, ze jak piszesz, jest Ci obojetne, to oceniasz ja.

          Nazwijmy to 'pierwszym wrazeniem' na widok tak ubranej osoby.
          • brytan Re: W mini na impreze??? 15.09.03, 13:28
            kaalinaa napisała:

            > Gość portalu: renia napisał(a):
            >
            > > heh, a jednak, mimo, ze jak piszesz, jest Ci obojetne, to oceniasz ja.
            >
            > Nazwijmy to 'pierwszym wrazeniem' na widok tak ubranej osoby.

            Jakbys miala takie cialo jak te w mini to tez bys byla zdesperowana zeby je
            pokazac, zazdrosnico.
            • anduu Re: W mini na impreze??? 18.09.03, 15:26
              co?
    • Gość: meg-c podsumowujac IP: *.27-151.libero.it 18.09.03, 16:17
      Wypisujecie mnostwo banalow i przesadow,spojrzmy lepiej na ta sprawe
      praktyczniej
      mini jest swietna i na pewno nigdy nie wyjdzie z mody.
      Te ktore zle patrza na dziewczyny noszace mini pewnie same sobie nie moga na
      nie pozwolic i tak odreagowuja. Nie musi byc wulgarna, wszystko w tej kwestii
      jest bardzo wzgledne. Na zgrabnym ciele i atletycznych nogach wyglada wrecz
      wspaniale. Moze byc bardzo elegancka przy odpowiednim dobraniu reszty, moze byc
      w wersji sportowej, moze byc szczegolnie sexy, wszystko zalezy.
      Ktos pisal ze mini nie jest modna - to oczywiscie bzdura, zapraszam do
      przejrzenia zdjec z pokazow mijajacego i nadchodzacego sezonu - mini jest
      wyjatkowo 'IN' w tym roku.
      Pomijajac kwestie mody (na szczescie kazdy moze ja sobie nagiac do swoich
      upodoban) wspominane obcisle kozaczki wygladaja o kroc lepiej do mini niz do
      dluzszych spodnic z ktorymi zdecydowanie lepiej lacza sie decollete' lub
      sandaly na obcasie. ale nie ma reguly, to kwestia wyczucia i duzo zalezy od
      reszty ubioru.
      • goscia2 Re: podsumowujac 19.09.03, 01:07
        no ale jest granica. Jak ktos tu wspomnial wedlug znanego eksperta mody kobiety
        ponad 26 lat nie powinny juz tego nosic
        • maggie-c Re: podsumowujac 19.09.03, 10:52
          no no ciakawe co to za wazny expert mody wypowiadal sie w radiu!!!!!hahaha
          podajcie imie! jasne, wiele (wiekszosc???) dziewczyn po 26 roku zycia (a nawet
          wczesniej) lepiej niech mini nie zaklada - nie moga sobie juz na nia pozwolic
          wiec lepiej niech ukrywaja. Ja cenie bardziej osoby ktore dbaja o siebie i
          nawet majac 40-50 lat (a znam takie osobiscie) w mini wygladaja swietnie.

          stay fit!
      • kaska75 Z calym szacunkiem meg-c 19.09.03, 03:14
        Atletyczne nogi tak sie maja do mini, jak piesc do oka ;-)
        • krawca Re: Z calym szacunkiem meg-c 19.09.03, 04:47
          kaska75 napisała:

          > Atletyczne nogi tak sie maja do mini, jak piesc do oka ;-)

          zgoda:-)))) nogi kobiece maja byc ksztaltne nie za grube nie za chude
          Ale nigdy sportowki!
          • kaska75 Re: Z calym szacunkiem meg-c 19.09.03, 05:05
            Oczywiście. Sama dużo ćwiczę, ale nigdy nie dopuściłabym do tego, aby mieć nogi
            jak kulturystka.
            • maggie-c Re: Z calym szacunkiem meg-c 19.09.03, 10:33
              czepiacie sie niesamowicie.
              zeby miec nogi jak kulturystka musialabys cwiczyc codziennie po wiele godzin
              dziennie i z duzym obciazeniem.
              mowiac atletyczne mam na mysli wysportowane, ksztaltne, z zaznaczona lydka a
              nie obtluszczone i z widocznym nawet przez rajstopy cellulitem.

            • maggie-c Re: Z calym szacunkiem meg-c 19.09.03, 10:54
              aha zebyscie nie mowily ze zmieniam celowo nicki - meg-c = maggie-c
Inne wątki na temat:
Pełna wersja