Dodaj do ulubionych

Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzić?

24.04.08, 16:50
Mają kogos na boku...W małżeństwie cos "niby" nie gra. Ale nie
rozwodzą się.
Przeczytalam na męskim forum wypowiedż jednego faceta, ktory
stwierdzil "Nie rozwodzimy się bo po co. I tak bysmy musieli placic
alimenty na dzieci, i tak. Za duze koszty...."
O uczuciach do dzieci nie wspomnial wcale:)
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 16:52

      > stwierdzil "Nie rozwodzimy się bo po co. I tak bysmy musieli
      placic
      > alimenty na dzieci, i tak. Za duze koszty...."

      I na podstawie TEGO formułujesz wniosek, że to cechuje wszystkich
      żonatych facetów (l.mn.)??
      BTW, może powinnaś ich zapytać, co? Sądzisz, że na FK bywa
      wielu 'żonatych facetów nie lubiących się rozwodzić? :->
      • anu-lla Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 16:56
        moze tak zrobie:)
      • simon_r Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 25.04.08, 08:26
        hehehe.... ;)

        -------------------
        Krzyżówki rulez..
    • pubelka Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 16:58
      A tam nie lubią!
      Lubią!
      Według mojej wiedzy rozwodzą się tylko żonaci faceci :-)
      Nieżonaci wcale się nie rozwodzą :-)
      • anu-lla Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 17:00
        :)
    • dr.verte Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 17:23

      bo rozwód to nic przyjemnego (dlatego nie lubią)
      • anu-lla Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 17:29
        hmmm a ja myslalam ze posypią się posty w stylu "Kocha żone i
        dzieci, to po co ma sie rozwodzic, to ze ma kochanke nie oznacza ze
        jest nieszczęsliwy w małżeństwie a zona zla"
        • dr.verte Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 17:58

          no widzisz , a wystarczy prosto i praktycznie pomyśleć
    • mahadeva Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 18:43
      faceci przywiazuja duza wage do statusu - duze zarobki, piekna
      zona... czlowiek samotny jest nikim, po co maja sami sie o to prosic
      • anu-lla Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 18:45
        Ale ja mowie o sytuacji gdzie facet ma kochankę i jakby sie rozwiodł
        to przeciez nie byłby sam. Mialby rodzine inna, nową. :)
        • mahadeva Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 18:47
          a nie wiadomo, wcale nie jest latwo miec udany zwiazek :) po co
          ryzykowac? skoro tak jest dobrze... faceci nie lubia ryzyka, nie
          beda robic niczego szalonego, nie po to sie starali o zone, zeby
          teraz rezygnowac, byc moze to brak pewnosci siebie...
          • anu-lla Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 18:53
            W połowie sie z tobą zgadzam. Ale zauważ, ze romans tez jest
            szalony, ryzykowny, ze sie wyda, że zona nie wybaczy i go wywali z
            domu, taka drenalina, przygoda, cos nowego, dreszczyk emocji, sex z
            inną kobieta...
            To jest wszytsko ryzykowne. Oni ryzykują tak na prawde, ze sie wyda.
            Czy w tym momencie jak kieruje nimi egoizm sa wstanie kochac np
            własne dzieci, wiedząc, ze przez taki romans może te dzieci stracić?
            Nigdy tego nie zrozumiem.
            • mahadeva Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 19:03
              ja jestem ofiara zalotow zonatych facetow, ktorzy maja z zonami
              naprawde marny seks - a raz sie zyje
              glownie widze jeden patern - marza o analu i sadomaso - a zony tego
              nie chca
              • nemi24 czytam ,,,, wszytsko kręci sie nadal wokół sexu. 24.04.08, 19:13
                A co ci mowili o żonach? TZn no wiesz, o ich charakterze itd
                Czyli faceci, moga kochac swoje zony mimo skoku w bok?Mimo iz chcą
                tylko anala?:)
              • anu-lla :) heh:) 24.04.08, 19:18
                ZOnaci:)
                Tobie moze i prawde powiedzieli...kiepski sex....No ok.
                ALe ja trafilam na barana co to chwalil sie ze jego zona taka
                cudowna a do pełni szczęścia brakuje mu kąpania sie nago w wodzie z
                własną żoną:) Oral to u nich normalka, gadgety, sex shop,
                związywanie sie:) Itd, Nie mam pojęcia czy klamal czy nie:) A mnie
                proponowal przelotny romans bo "bylaby to dla niego fajna
                przygoda"jak sie okreslil....
                I co ty na to:)
              • milamber7 Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 25.04.08, 11:15
                znaczy sie ze ty im to dajesz :-P
              • kora3 ale luzara ...z Ciebie :) 25.04.08, 12:21
                mahadeva napisała:

                > ja jestem ofiara zalotow zonatych facetow, ktorzy maja z zonami
                > naprawde marny seks - a raz sie zyje

                Nie dlatego, ze masz zonatych kochanków bynajmniej, mnie zaskakuje,
                ze bywasz z nimi w łózku - a patrzysz tylko, czy uczestniczysz?
                Pytam serio, bo skoro WIESZ,z e amja z tymi żonami marny seks
                naparwdę - to musisz to widzeic, albo naiwnie - po prostu wierzysz:)


                > glownie widze jeden patern - marza o analu i sadomaso - a zony
                tego
                > nie chca


                taaaa jasne :) ciekawe, ze te zony .. bywają kochankami innych
                facetw - widać Ci inni musza marzyć o bzykaniu po ciemku w koszuli z
                flaneli z dzirą w wiadomym miejscu - innego wytłumaczenia nie
                znajduję :) Aleś ty naiwna
                • breaktherules Wiec po jaka cholere chcą sexu z inną kobietą 25.04.08, 12:29
                  skoro mają zajebisty sex z żoną???Wytlumacz mi
                  A moze to zony są ok tylko on kiepscy w te klocki??
                  • kora3 Re: Wiec po jaka cholere chcą sexu z inną kobietą 25.04.08, 12:41
                    breaktherules napisała:

                    > skoro mają zajebisty sex z żoną???Wytlumacz mi

                    :) bo: lubią odmianę, kreci ich "zakazany" owoc, lubią się
                    dowartosciować itepe..
                    tyle w kwestii seksu ... ale zdrada miewa też podłoze emocjonalne -
                    faceci lubią być w centrum uwagi, lubią być wielbieni ( i dają się
                    na to nabrać znacznie czesciej niż kobiety), lubia, gdy sa dla kogos
                    całym swiatem - jesli kochanka to daje zawsze bedzei lepsza w pewnym
                    momencie od stałehj partnerki - seks jest tylko konsekwencją ...

                    > A moze to zony są ok tylko on kiepscy w te klocki??

                    Moze ...
                    Pzrypomniała mi się taka historyjka ...

                    Znajomi byli małzeńśtwem, on zaczał mieć własnie atka "fanke", a
                    żona - normalna kobitka, ale jak to w domu - wspólne rachunki,
                    jakieś problemiki, cieknące krany, przypalone oobieday - oboje
                    pracowali, wiec jasne,z e obowiazki spdadały też na niego.
                    zona dowiedziałą sie o kochace (też mezatka) rozwód, jej maz też sie
                    dowiedział - kochanek na siłe chciał, zeby sie z mezem godziła :),
                    ale maz tyłek wypiął ...
                    Teaz znajomy jest w niby zwiazku z njią - nie mieszkają razem, ale
                    spotykają się (zapewne nie tylko). Pzrestyało byc różowiscie :) Bo
                    tearz ona ma na głowie dziatki i dom, już nie ejst nim wiecznie
                    zachwycona i współczująca :) - nie ejst wiecznie przyszykowana i
                    przesczezsliwa ,z e moga kraśc chwile dla siebie, już nie kradna,
                    mają je .. Tyle,z e dfacet woli impre ze znajomymi, niz spotkanie i
                    pewnie seks z nią, al;bo piwko z kolegami. Ona sie wscieka,
                    wyzdwania, obbraza, grozi - standard ...
                    Jak coś jest dostępne, pewnie mniej kreci ...
      • lew_arek Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 21:46
        mahadeva napisała:

        > faceci przywiazuja duza wage do statusu - duze zarobki, piekna
        > zona... czlowiek samotny jest nikim, po co maja sami sie o to
        prosic
        Żona zapewnia duże zarobki? :DD
        Chyba wydatki :D
    • menk.a Re: By znów się żenić? Uczą się na 1 błędzie :P nt 24.04.08, 19:49

    • to-jestem-ja Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 21:34
      Wg mnie tak jest im wygodniej. Mężczyżni są b. wygodni i wbrew
      pozorom nie lubią dużych zmian w życiu. W domu wyprane i wyprasowane
      ciuchy, podane jedzonko, posprzątane. Sytuacja materialna ustalona.
      A w nowym związku ... nie wiadomo, co go czeka. Przecież nie wie jak
      kochanka radzi sobie w szarym zyciu, co go czeka...Jaka będzie na co
      dzień.
    • lew_arek Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 24.04.08, 21:44
      anu-lla napisała:

      > Mają kogos na boku...W małżeństwie cos "niby" nie gra. Ale nie
      > rozwodzą się.
      > Przeczytalam na męskim forum wypowiedż jednego faceta, ktory
      > stwierdzil "Nie rozwodzimy się bo po co. I tak bysmy musieli
      placic
      > alimenty na dzieci, i tak. Za duze koszty...."
      > O uczuciach do dzieci nie wspomnial wcale:)

      ja nawet nie żenię się, aby nie rozwodzić się :D
    • simon_r Jak to Trypel miał w podpisie.... 25.04.08, 08:29
      Kobiety zmienić się nie da... można zmienić kobietę ..ale to i tak nic nie zmienia..

      -------------------
      Krzyżówki rulez..
    • kedrok1 Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 25.04.08, 08:51
      Mi się wydaje, że właśnie o dzieci chodzi.
      Nie chcą zostawiać dzieci, nie chcą widywać ich raz w tygodniu, nie chcą z
      dziećmi tracić kontaktu itp...
      • izabellaz1 Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 25.04.08, 12:35
        kedrok1 napisał:

        > Mi się wydaje, że właśnie o dzieci chodzi.
        > Nie chcą zostawiać dzieci, nie chcą widywać ich raz w tygodniu, nie chcą z
        > dziećmi tracić kontaktu itp...

        Taaaa, szczytne bardzo. Może zacznijmy od: nie chce im się biegać po sądach, nie
        chce im się tracić wygodnego "ciepełka" i "obiadków", nie chce im się bulić
        alimentów...itd.
        • simon_r Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 25.04.08, 14:08
          wygodne ciepełko i obiadki... wolne żarty :D

          ale może coś w tym jest bo u nas ja musiałem gotować i niniejszym się
          rozwiodłem... może to właśnie dlatego, że nie było tych obiadków a baba była
          zrzęda i wredota niebywała więc i o ciepełku ciężko mówić :P

          -------------------
          Krzyżówki rulez..
          • kora3 No i dlategos się rozwiódł :) 25.04.08, 14:21
            Potwierdzasz tylko to o czym piszemy :)
          • izabellaz1 Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 25.04.08, 14:21
            simon_r napisał:

            > wygodne ciepełko i obiadki... wolne żarty :D
            >
            > ale może coś w tym jest bo u nas ja musiałem gotować i niniejszym się
            > rozwiodłem... może to właśnie dlatego, że nie było tych obiadków a baba była
            > zrzęda i wredota niebywała więc i o ciepełku ciężko mówić :P

            Cholera wszystko się zgadza w moim przypadku...ale może te "obiadki" mnie ratują:DDD
          • anu-lla Simon.. 25.04.08, 14:30
            A byles w tej zonie zakochany?? A jak sie rozwodziles to nie bales
            sie potępienia rodziny? A co z dziećmi?
            • izabellaz1 Re: Simon.. 25.04.08, 14:47
              anu-lla napisała:

              > A byles w tej zonie zakochany??

              Pewnie był...do czasu aż liczba wbijanych szpil przekroczyła powierzchnię
              tolerancji na nie:)
              • simon_r Re: Simon.. 25.04.08, 16:48
                Widzę, że znasz temat Iza :)

                -------------------
                Krzyżówki rulez..
                • izabellaz1 Re: Simon.. 25.04.08, 19:21
                  simon_r napisał:

                  > Widzę, że znasz temat Iza :)

                  Bo ja to taka empatka jestem...;DDDDD
            • simon_r Re: Simon.. 25.04.08, 16:49
              Z dziećmi mam lepszy kontakt niż niejeden ojciec bywający codzień w domu i
              spędzający czas w ciepełku przed TV z podanym obiadkiem.

              -------------------
              Krzyżówki rulez..
              • anu-lla i tak trzymaj:) 25.04.08, 16:56
                pozdrawiam
    • kora3 Trudno powiedzieć o kazdym z osobna, ale 25.04.08, 09:00
      generalnie, coś jest w tym, co powiedział facuio z m-forunm:)

      Nie tylko nie lubia, ale po oprostu nie chcą - kwestia kalkulacji:) -
      w gre wchodzi wygoda, kasa (acz pewnie nie zawsze i nie tylko), a
      przede wszystkim - hehe - taka molziwosc, którą same baby stwazrają
      facetom.

      Co to za interes się rozwodzić, skoro takiej potrzeby nie ma - myśli
      asobie facet.
      Rozwód - jakies tam koszty, alimenty, jakies tam koszty, zameiszanie
      jak cholera - emocjonalne koszty, portepenie rodzinki - kolejne
      traumy. Podział majatku - koszty, koniecznosc wyprowadzki moze,
      zmiany mieszkania - koszty i niewygoda...
      ale nie tylko ... kto bezdie szykował zarełko? podstawiał styranemu
      praca pod buzie? - oto jest pytanie. Jeśli aktualna kochanka
      zakochana do bólu - pewnie ona, ale jesli to on w niej zabujany a
      ona chłodniejsza ? - zapomnij ...
      Kochanka bedzie go widywać zestrsowanego, w gaciach od dresu, w
      qrzonego - po co? tym bardzij , ze "kocha" go wypachnionego i
      smutnego tylko z tego powodu, ze nie mogą być arzem i ma zlą zone ?:)

      Gra nie jest waeta swieczki bo kochająca kochanka rozumie, ze on
      biedny miś, zonyi potomstwa porzucić nie moze - wszak żona chora,
      wariatka, albo slaba psychicznie chociaz, dzieci - tylko w niego
      zapatzrone, ona by go zniszxzyla - tak ...
      Rozumie, kocha, współczuje :) - taka dobra ta kochanka, ale żona tez
      niczego sobie - o dom dba, żarełko pyszne, dzieci z drogi usuwa, bo
      tatuś umeczon pracą (hehe), ubranka poprasowane - same korzysci. A
      taka żona to i zrozumkie, ze jakaś wredna, zwariowana zolza
      przyczepiła si do jej kochanego misia i tak bajerowała tak zmuszała,
      aż raz uległ , ale eraz załuje na maxa ...

      Wystarzcy pozcytac TO forum moja droga, zeby wiedziec, zcemu taki
      facio nie cjce się rozwodzić - bo baby sa durne - proste ..,.
    • lupus76 Bo to kosztowne hobby n/t 25.04.08, 09:33

    • kama.net Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 25.04.08, 14:29
      Bo żona to instytucja, pełni w życiu FUNKCJĘ a kochanka to zabawka obok wielu
      innych męskich zabawek
      • anu-lla A gdzie miłość do żony?? 25.04.08, 14:31
        tylko "funkcja", "Instytucja".................
        • kora3 Anulla :) 25.04.08, 14:34
          anu-lla napisała:

          > tylko "funkcja", "Instytucja".................

          odpowiedz sobie sama, czy ejśli kogos kochasz to go zdradzasz i
          oszukujesz?
          No chyba nie, ale mozna być z kims, bo tak wygoddnie, bo tak wypada -
          tyle,z e to musi byc okropny kanał
    • minasz Re: Dlaczego żonaci faceci nie lubia sie rozwodzi 25.04.08, 16:45
      bo0 to jest meczace
    • leptosom Dlaczego nieżonaci nie lubia/lubią sie rozwodzić 25.04.08, 22:13
    • iberia.pl naprawde nie wiesz czy tylko udajesz? 25.04.08, 22:15
      to logiczne, ze sie nie rozwodza z wygody.
      • nemi24 hmm 26.04.08, 10:17
        mysle ze jeszcze ponad wygodą jest to, ze im zwyczajnie z żonami
        jest dobrze. Wiec po co sie rozwodzić?
        Gdyby te żony były takie złe to wialiby daleko od nich. Wiec to nie
        tylko wygoda ale też i zwyczajnie normalna żona, jest powodem tego,
        że sie nie rozwodzą. To logiczne .
    • angoisse Cóż za pytanie... 26.04.08, 10:23
      "dlaczego nie lubisz robić nużących, stersujących i nieprzyjemnych rzeczy po
      których zostaje się z debetem na koncie, koniecznością podwójnej harówy przez
      najbliższe kilka lat i traci część fajnych znajomych?"
      - no zupełnie nie wiem dlaczego :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka