Dodaj do ulubionych

higiena a związek

07.05.08, 12:29
Często czytam jak kobiety narzekają na facetów że są brudni, nie myją się,
śmierdzą i tym podobne. Pod tym względem to czyścioszek jestem, mam natomiast
problem z moją kobietą, otóż ma psa, ciągle go całuje, pozwala się lizać po
twarzy, prawie że całuje się z nim z języczkiem.
Tłumaczy się że przecież psu myje zęby. A dla mnie jest to poprostu
obrzydliwe, teraz ma do mnie pretensje że nie chcę się z nią całować, bo
postawiłem sprawę jasno. Dodam że pies jest obrzydliwy pod względem brania
wszystkiego do pyska na spacerze, a czasem nawet potrafi wyjeść kocie g... z
kuwety (bo kota też ma).

Co zrobić z taką upartą kobietą?
Obserwuj wątek
    • taki_s_obie Re: higiena a związek 07.05.08, 12:37
      smith9 napisał:

      > Co zrobić z taką upartą kobietą?


      zmienic kobiete lub kupic sobie jaszczurke, z ktora ty sie bedziesz calowal. :))
    • bertrada Re: higiena a związek 07.05.08, 12:44
      Ty chyba jakis nieobyty z psami. ;P
      Nie ma niczego bardziej czystego i sterylnego niż psi pysk.
      Cokolwiek by nie wziął do pyska to nie zostaje po tym nawet ślad.
      Zauważ, że psia ślina ma właściwości lecznicze. Nawet paskudne
      zranienie pies sam sobie potrafi wykurować tylko poprzez lizanie.
      Pies to nie człowiek. Ludzka paszcza pełna jest zarazków i wszelkiej
      maści paskudstw. Nic się tak źle nie goi niż pogryzienie przez
      człowieka. Zakażenie murowane, praktycznie niespotykane w przypadku
      pogryzień przez psy.
      Jak się brzydzisz to w ramach terapii proponuje też zacząć dawać
      buzi pikusiowi. I zacząć się z nim bawić. Jak się zaprzyjaźnicie to
      nie będzie ci w ogóle przeszkadzał.
      • 3.14-czy-klak Re: higiena a związek 07.05.08, 13:31
        to dlaczego lekraze nie zalecają lizania przez psa w przypadku
        chorób wenerycznych? i tym podobnych?
      • smith9 Re: higiena a związek 07.05.08, 14:35
        A co ten pies niby jakiś kwas ma co wszystko zżera i unicestwia?
        Ogólnie to psa lubię i się często z nim bawię. Tylko że dzięki temu widzę jak mu
        różne syfy między zębami zostają po konsumpcji i mnie skręca jak sobie pomyślę
        co potrafi na spacerze zeżreć i że miałbym się z pieskiem miziać, feee
    • sundry Re: higiena a związek 07.05.08, 12:48
      W ustach człowieka ogólnie jest więcej zarazków niż na genitaliach,a na
      klawiaturze komputera więcej niż na muszli klozetowej,tak że lepiej niczego nie
      dotykać:)
    • ewik_75 Re: higiena a związek 07.05.08, 12:53
      Z ta sterylnością u psów nie jest tak, jak pisze bertrada. Pies ma
      po prostu znacznie więcej przeciwciał, które się u niego wytwarzają
      w rezultacie licznych kontaktów z całą masą paskudztw.
      Przekazanie człowiekowi bakterii, któe na psa nie działają, może
      doprowadzić do poważnych komplikacji, ze śmiercią włącznie (choć to,
      oczywiście, przypadek skrjany).

      Jeśli Twojej partnerki to nie przekonuje, to wysmaruj się czymś mało
      apetycznym i powiedz "pocaaaaałuuuj mnie". I tak do skutku. Może
      zrozumie, choć prawdę mówiąc - wątpię… Niestety dla Ciebie.
    • simon_r Re: higiena a związek 07.05.08, 13:35

      Ale jak ona takia niebrzydliwa to może chociaż połyka podczas seksu oralnego
      ;))... co?

      -------------------
      Krzyżówki rulez..
      • diabel-tasmasnki Re: higiena a związek 07.05.08, 13:54
        simon_r napisał:
        > Ale jak ona takia niebrzydliwa to może chociaż połyka podczas seksu oralnego


        a nosem wypuszcza :P

      • smith9 Re: higiena a związek 07.05.08, 14:10
        Nie, bo twierdzi że jej nie smakuje. Zrobiła to tylko raz jak zażartowałem że
        najlepszą wymówką do nie połykania jest wegetarianizm.
    • mnop2 Re: higiena a związek 07.05.08, 16:01
      to sie całuj ze ślimakiem
    • mmaupa Re: higiena a związek 07.05.08, 16:04
      Mi sie odechcialo calowania z pieskiem po tym jak pierwszego dnia na moich
      oczach opil sie wody z kibla.
      • kr_ka_11 Re: higiena a związek 07.05.08, 16:17
        nienawidze jak pies lize mnie chocby po rece - a co dopiero jakby mial po
        twarzy. sama nie mam psa ale nawet jakbym miala to bym mu nigdy nie pozwalala.
        one wachaja kazde gowno napotkane na swojej drodze - poza tym ta lepka slina,
        psom z reguly wali z pyska. jak widze taka sucha sline na jezyku ziejacego
        zwirza to mi sie slabo robi.. fuuuj.

        nie dziwie Ci sie facet. ja bym sie porzygala.
        • mnop2 Re: higiena a związek 07.05.08, 16:19
          a żebyś poniuchala woń kamienia nazębnego psowego....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka