smith9
07.05.08, 12:29
Często czytam jak kobiety narzekają na facetów że są brudni, nie myją się,
śmierdzą i tym podobne. Pod tym względem to czyścioszek jestem, mam natomiast
problem z moją kobietą, otóż ma psa, ciągle go całuje, pozwala się lizać po
twarzy, prawie że całuje się z nim z języczkiem.
Tłumaczy się że przecież psu myje zęby. A dla mnie jest to poprostu
obrzydliwe, teraz ma do mnie pretensje że nie chcę się z nią całować, bo
postawiłem sprawę jasno. Dodam że pies jest obrzydliwy pod względem brania
wszystkiego do pyska na spacerze, a czasem nawet potrafi wyjeść kocie g... z
kuwety (bo kota też ma).
Co zrobić z taką upartą kobietą?