hotally
07.05.08, 23:18
Jadę sobie autobusem ul. Modlińską i wpadają kanary. Ja oczywiście bez biletu
(bo tak już mam), wyjmuję z uśmiechem dowód i czekam na kanara ;] Na Moje
szczęście złapali dziewczynę przede Mną i Pan kanar spisywał Ją przez 2
przystanki, a następnie wysiadł :D
Jadę więc dalej do Złotych Tarasów tramwajem :) Oczywiście bez biletu, bo
jakie jest prawdopodobieństwo, że 2 razy w ciągu dnia spotka się kanara?:)
Oczywiście 100%! Ja w śmiech, ze przeznaczenia nie oszukasz, tym razem dałam
się spisać i kanar pyta "Pani Agnieszko, dlaczego nie ma Pani biletu?" Ja: "bo
nie lubię stać w kolejkach do kiosku" :))
Wróciłam do domu i w skrzynce znalazłam "wezwanie przedsądowe" za mandat z
lutego :D a na końcu adnotacja "kto pomimo nieuiszczenia dwukrotnie nalozonej
na niego kary pieniężnej okreslonej w taryfie, po raz trzeci w ciągu roku bez
zamiaru uiszczenia należności wyłudza przejazd koleją lub innym srodkiem
lokomocji, podlega karze aresztu, ograniczenia wolnosci albo grzywny".
Więc chyba czas zapłacić chociaż jedno :D