Dodaj do ulubionych

30+ i inne: 40-50 też

11.05.08, 10:07
piszcie o swoich obawach, ja przekroczyłam 30 i czuję się co dzień gorzej
psychicznie i wiem, że nie wszyscy o tym mówią ale większość moich znajomych
ma podobnie, jeszcze rok temu zaliczalam się do młodych
Obserwuj wątek
    • kora20 Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 10:20
      nie mam żadnych obaw związanych z moim wiekiem
      boję się trochę jak jadę samochodem, ale wiek nie ma tu nic do rzeczy
    • rosa_de_vratislavia Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 10:20
      lucynka342 napisała:

      > piszcie o swoich obawach,

      po co? :)

      ja przekroczyłam 30 i czuję się co dzień gorzej
      > psychicznie

      Bo się tak nastawiasz....30 lat to nie żadna magiczna cezura, uwierz.

      > jeszcze rok temu zaliczalam się do młodych

      29 to młoda?
      Niespecjalnie widze róznicę między 29.a 32. Podobny etap w życiu.
      Trzymaj się i nie wymyslaj "magicznych" dat.
      • lucynka342 Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 10:51
        właśnie się zaliczałam bo wszyscy mi mowili na Ty np u dentysty i w sklepach a
        teraz cos mi sie stalo z twarza na dole :( zwiędła mowiac precyzyjnie, pozatym
        niedobrze mi na widok moich pomarszczonych dalszych znajomcyh, tych co sie widzi
        zadziej i widac po nich uplyw czasu
        • lucynka342 Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 10:55
          aha i wsplne narzekanie przynosi mi ulgę dlatego szukam tu podobnych do siebie
          lub nawet starszych, róznego typu, mężatek i panien, pieknych kiedys i brzydkich
          jak to przechodzicie ?
          • liselle Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 21:28
            Słuchaj, zanieś swoje frustracje do psychologa. Tu nie ma sfrustrowanych,
            zgorzkniałych kobiet. Nie znajdziesz tu popleczniczek do kółka umarłych za
            życia:) Sorry że to powiem, ale skoro Ci tak mówią to widocznie wyglądasz staro.
            I tyle. Twoje wnętrze w ogromnym stopniu rzutuje na to jak wyglądasz. Opłakuj
            się dalej a za parę lat zapytają się gdzie podziałaś wnuki.

            Żal mi takich osób jak Ty.

            "Pięknych kiedyś.." kiedy??? na Boga. jak jesteś stara w wieku 30 paru lat to
            kiedy jesteś młoda?

            Niedobrze ci się robi jak patrzysz na pomarszczonych znajomych.... To se
            rzygnij, ulży Ci.
            Przyjmij, że taka jest kolej rzeczy. I nic sie w tym względzie nie zmieniło od
            stuleci, ani nie zmieni. Rodzisz się, żyjesz, starzejesz, umierasz. Punto.
            • lucynka342 Re: 30+ i inne: 40-50 też 12.05.08, 00:05
              nie zgodzę się że to normalne
              • jolantas1955 Re: 30+ i inne: 40-50 też 12.05.08, 09:43
                A ja skończyłam już 50. Nie utyłam, dwa razy w tygodniu latam do siłowni, czuję
                się świetnie i zdarzyło mi się, że młodszy o wiele ode mnie facet, mający u boku
                dziewczynę 25 lat powiedział "Te wszystkie 18 mogą za tobą buty nosić".Nie
                gadajcie więc dziewczyny głupot!!Jest się młodym tak długo, jak młoda jest
                dusza. No, ciału trochę trzeba pomóc - to fakt.
              • liselle Re: 30+ i inne: 40-50 też 12.05.08, 13:03
                A o tym będziesz mogła podyskutować ze Stwórca takiego porządku rzeczy. Normalne
                czy nie - nic w tym względzie nie zrobisz, nic nie zmienisz. Ci co maja dziś 20
                lat za lat 20 będą mieć 40, tez zaczną sie powoli starzeć. Bo ten proces dzieje
                się od momentu urodzenia. Źle się czujesz w swojej skórze? Zwisa ci coś -
                naciągnij. Dzisiaj jest wiele możliwości. Ale przede wszystkim nie trać czasu na
                roztrząsanie rzeczy, na które nie masz żadnego wpływu. Ciesz się życiem, bo ono
                jest cudowne i niestety sie kończy. Przynajmniej w tej ziemskiej formie. A jeśli
                nie potrafisz się cieszyć życiem...no cóż...szkoda.
            • pigwaa Re: 30+ i inne: 40-50 też 12.05.08, 13:06
              Oj, przepraszam. Ja jestem sfrustrowana i zgorzkniała. jak
              najbardziej nadaję sie do kółka umarłych za życia. Nie mów za innych.
              • liselle Re: 30+ i inne: 40-50 też 12.05.08, 13:07
                pigwaa napisała:

                > Oj, przepraszam. Ja jestem sfrustrowana i zgorzkniała. jak
                > najbardziej nadaję sie do kółka umarłych za życia. Nie mów za innych.

                a to przepraszam uprzejmie ...:)

                Może załóżcie jakieś forum. ??:P
                • pigwaa Re: 30+ i inne: 40-50 też 12.05.08, 15:28
                  Sfrustrowanych i zgorzkaniałych jest jak na lekarsto. czuję się jak
                  osttani mohikanin.
                  • liselle Re: 30+ i inne: 40-50 też 12.05.08, 17:48
                    to może jakiś skansenik ...:)
    • effica Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 10:54
      wiek, przynajmniej w moim przypadku, nie ma nic do tego czy czuje
      sie staro czy mlodo :)
      mysle,ze nawet jak bede miala 50 lat to nadal bede sie czuc mlodo :)
      Mam wrazenie,ze starzejesz sie 'psychicznie' na wlasne zyczenie
      • lucynka342 Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 10:57
        bylo ze mną oki i nagle jakby mi ktoś wymienił wnętrze na stara doswiadczona
        przez zycie kobiete :(
        • 83kimi Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 11:03
          Ja mam 25 lat i czasami zdarza mi się z niepokojem myśleć o
          starości, ale myślę, że Ty przesadzasz, w wieku 30 lat jest się
          młodym. Moja siostra ma 32 lata i wygląda młodo, czuje się ok, znam
          wielu jej znajomych, na imprezach zachowują się beztrosko jak
          nastolatki. I nikt z nich nie jest pomarszczony. To niemożliwe, że
          rok temu mówili do ciebie na "ty", a teraz nagle wyglądasz strasznie
          staro, zainwestuj w dobry krem do twarzy, raz na kwartał odwiedź
          kosmetyczkę, do tego zdrowa dieta i dużo uśmiechu na twarzy.
          Całe życie przed Tobą.
        • effica Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 11:06
          chyba masz gorszy dzien ale zapewniam Cie,ze to minie :)
          pozdrawiam
      • stedo Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 11:04
        Tak tu chodzi przede wszystkim o psychikę.Gdy psychicznie będziesz się czuła
        młodo to i o wygląd możesz odpowiednio zadbać i zachowywać się będziesz
        inaczej.Gdy dopadnie Cię malkontenctwo wtedy na zadbanie o wygląd i inne rzeczy
        będące przejawem młodości, będzie trudniej.Tak naprawdę człowiek między 30tką i
        45tką nie wiele się zmienia,jeśli o siebie dba, nie utyje i zachowa młodzieńczy
        styl bycia.Nie ślimacz się.
    • oposka Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 11:20
      zacznij żyć i korzystać z życia całkowici jak się da
      a nie narzekać i marudzić bo jak się zaczniej tak nakręcać to
      z tego nic dobrego nie wyjdzie .
      powodzenia
    • akasha78 Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 17:36
      Zmień nastawienie, ja skończyłam 30 lat i kwitne słowa kumpeli lat
      26 która zazdrości też mi figury. A dziś inna kumpela lat 27
      powiedziała że teraz częsciej się uśmiecham i jestem taka
      optymistycznie nastawiona do świata!pzdr
    • polla.k Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 20:43
      No dobra...przyznam się...w roku, w którym konczyłam 30 lat ogłosiłam, że ja tym
      razem urodzin nie obchodze, nie ma, nie życze sobie koniec i kropka. Tak tez się
      stało. Mialam strasznego doła, czułam sie staro, źle. Trochę czasu
      potrzebowałam, zeby się z tym oswoić. Teraz mam 34 lata, czuję się swietnie w
      swojej skórze, jest rewekacyjnie...i wiecie co...nie chcialabym wracać do np.
      25ciu...no może z jednego powodu...:))
    • liselle Re: 30+ i inne: 40-50 też 11.05.08, 21:18
      A ja przekroczyłam 30 i nie czuję się staro, bo NIE JESTEM STARA. A jak czytam
      takie głupawe wypowiedzi to mam ochotę powiedzieć : "Idź się powieś" Bad news:
      nie będziesz już młodsza. A jeżeli jako 30 czujesz się stara to szczerze
      współczuję i Tobie i Twojemu otoczeniu.
    • kora3 dziwne podejscie :) 12.05.08, 15:21
      ja przkroczyłam 35- czuje sie z tym fantastycznie. serio:) nigdy nie
      czułam się "stara" ani nei ukrywałam swego wieku - współczuję ci,
      ale jakoś nie barzdo wierze, ze podłozem takiego samopoczucia jest
      wyłącznie wiek - musi byc cos jeszcze
    • carolla8 Nie czułam sie nigdy lepiej 12.05.08, 18:38
      naprawdę.:)) Czuje sie b.dobrze w swojej skórze, nie bolą mnie wyimaginowane
      kompleksy, tak jak byłam młodsza.

      Zyję świadomie. Znam swoja wartośc jako człowiek i jako kobieta. Jestem silna.
      Wiem co mam myślec, mam własne zdanie a kiedyś pytałam co ktoś tam sądzi. Teraz
      nie muszę. NIC nie muszę. znam już siebie, poznałam i jest mi z tym super. Wiem
      ze dam sobie radę z wszystkim.

      Nie mam żadnych takich odczuć o których Ty piszesz. Poza tym czuje sie młoda, bo
      jestem młoda.

      Zupełnie nie wiem skąd sie biorą tego typu bolączki, przecież z wiekiem człowiek
      dojrzewa.

      • coyotegirl1 Re: Nie czułam sie nigdy lepiej 12.05.08, 18:49
        carolla8 napisała:

        Znam swoja wartośc jako człowiek i jako kobieta. Jestem silna.
        > Wiem co mam myślec, mam własne zdanie a kiedyś pytałam co ktoś tam sądzi. Teraz
        > nie muszę.

        Carola, to skąd Twoje rozterki odnośnie pań na poczcie w złotych trzewikach
        skoro znasz swoją wartość?? ..... Jestes silna i wiesz co masz mysleć - tylo
        zdaje sie nie o tych facetach z poczty chyba co?.. ;))
        • carolla8 Re: Nie czułam sie nigdy lepiej 12.05.08, 18:51
          przecież napsiałam że zastanawia mnie zachowanie facetów, jako zbiorowosci. Czy
          ja gdzies napisałam ze czuje sie od nich gorsza?

          Przecież nie o nich pisze w tamtym wątku, tylko o facetach.
      • carolla8 Re: Nie czułam sie nigdy lepiej 12.05.08, 18:50
        Przeczytałam teraz Twoje wypowiedzi i wydaję mi się że albo masz obnizony
        nastrój, albo to depresja.

        Kazdy człowiek ma kłopoty, ważne jest jak sobie z nimi radzi, czy ma wokół osoby
        zyczliwie nastawione.
        Uwierz mi to jaki masz nastrój zalezy tylko i wyłacznie od Ciebie, czy dasz sie
        "smutkom" czy nie.
        Jak spróbujesz wziąć się z zyciem za bary, z kłopotami: zyskasz poczucie wiary w
        siebie> poczucie własnej wartosci>dalej dobry humor>sympatię ludzi> nie bedziesz
        sie czuła samotna.

        Musisz wykształcić w sobie mechanizm obronny. Głowa do góry, kazdy człowiek ma
        coś dobrego co moze dac innym. Odkryj to!
        Powodzenia!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka