dziunia35
17.05.08, 16:55
Witam!
Przydarzyła mi się niezbyt przyjemna sytuacja:dziewczyna z mojej
pracy,którą uważałam za przyjacółkę od serca(zresztą wszyscy nas za
takie mieli)za 4 tygodnie wychodzi za mąż.Z tego,co wiem ,goście są
już zaproszeni,przygotowania idą pełną parą.Sęk w tym,że do tej pory
zaproszenia ani nawet wzmianki o nim nie dostałam.Wszyscy w firmie
pytają,czy mam już kreację,zazdroszczą zbliżającego się weseliska
(ponoć na 200 osób,w pięknym ośrodku).Mnie natomiast jest "łyso",bo
nie wiem,co odpowiadać,a przecież nie wypada dopytywać się o
zaproszenie.
Kurczę,byłam pewna,że to przyjazń,ale teraz mam wątpliwości.Bo
jeśli nie zostanę zaproszona,to jak traktować tę znajomość?
Być może to żaden problem,ale mnie jest przykro...