slonecko_w_balerinkach
02.06.08, 19:13
Jedna z moich koleżanek z roku, którą bardzo lubię jest z chłopakiem, który mi
się bardzo podoba.
Jest z nim od miesiąca.
A ja o niczym nie wiedziałam...
Dopiero kilka dni temu zauważyłam, że mają coś ku sobie.
A wczoraj dowiedziałam się, że są razem na 100%.
Najbardziej boli mnie ta tajemnica z jej strony.
Wiedziała, że P. mi się podoba.
Bardzo podoba.
Z P. mam bardzo dobry kontakt.
Dziś wracałam z nim uczelni.
Zapytałam sie czemu ukrywali tak długo (miesiąc) że są parą.
Powiedziałam mu, że życzę im szczęścia.
Ja się usuwam w cień.
Nikomu nie będę przeszkadzać.
Zresztą od dawna wiedziałam, że nie mam szans.
Z moim stanem zdrowia,chorobami, niepełnosprawnościami nie mam szans.
U nikogo
Poszukuję partnera na wesele.
A właściwie 2 wesela
Zapytałam się P. czy ze mną pójdzie.
Nie odpowiedział ani tak ani nie.
Czyli jest jeszcze nadzieja.
A wczoraj wyprowadziły mi sie współlokatorki z akademika.
Smutno.
Jedyny plus była taki, że mogłam się spokojnie wyryczeć nie wzbudzając sensacji