Dodaj do ulubionych

Co o tym myślicie?

29.06.08, 01:42
Facet wyjeżdża o 14.00 w sobotę na przeprowadzenie próbnego egzaminu
do miasta odległego o 250 km. Przyjeżdża tam na 18.00/19.00

Zawsze, gdy wyjątkowo którekolwiek z nas spędza noc poza domem,
dzwonimy do siebie, sms-ujemy.

Tym razem nie ma żadnego odzewu z jego strony. O 22.20 dzwonię, po
kilku sygnałach rozłącza się. Ponieważ nie oddzwania, o 24.00 z
minutami dzwonię ponownie. Tym razem tel wyłączony.

Nadmieniam, że M. pracuje sporo, ma prawo być zmęczony. Generalnie
zawsze mu ufałam. Ale tym razem, nie wiem co o tym myśleć. A może
przesadzam? Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: Co o tym myślicie? 29.06.08, 01:46
      Myślę, że nie masz się co martwić.Mógł położyć się wcześniej,
      obudziłaś go, wyłączył telefon.
    • mnop2 Re: Co o tym myślicie? 29.06.08, 01:46
      na razie przesadzasz, jeśli to się będzie powtarzać, to wtedy
      zacznij 'przesadzać'
    • idasierpniowa28 Re: Co o tym myślicie? 29.06.08, 07:45
      Myślę, że nie dzieje się nic strasznego.. Powodów takiej sytuacji
      może być mnóstwo. Telefon mógł się rozładować.. Skoro, jak piszesz,
      dużo pracuje i jest zmęczony, mógł najzwyczajniej na świecie
      zasnąć " snem sprawiedliwego". Wyrwany z takiego pierwszego snu,
      odruchowo się rozłączył czy wyłączył telefon. Napewno dziś się
      wszystko wyjaśni i przekonasz się, że nie masz powodów do
      niepokoju ;)

      A tak na zdrowy chłopski rozum:)- jeśli zawsze przy okazji takich
      wyjazdów do siebie dzwonicie, to, gdyby planował "coś niecnego", tym
      bardziej by dzwonił nie dając Tobie podstaw do żadnych podejrzeń;)
    • figgin1 aaa 29.06.08, 07:46
      brak zasięgu?
    • carla.bruni Re: Co o tym myślicie? 29.06.08, 09:38
      lea_inc napisała:

      > Facet wyjeżdża o 14.00 w sobotę na przeprowadzenie próbnego egzaminu
      > do miasta odległego o 250 km. Przyjeżdża tam na 18.00/19.00
      >
      > Zawsze, gdy wyjątkowo którekolwiek z nas spędza noc poza domem,
      > dzwonimy do siebie, sms-ujemy.
      >
      > Tym razem nie ma żadnego odzewu z jego strony. O 22.20 dzwonię, po
      > kilku sygnałach rozłącza się. Ponieważ nie oddzwania, o 24.00 z
      > minutami dzwonię ponownie. Tym razem tel wyłączony.
      >
      > Nadmieniam, że M. pracuje sporo, ma prawo być zmęczony. Generalnie
      > zawsze mu ufałam. Ale tym razem, nie wiem co o tym myśleć. A może
      > przesadzam? Co o tym sądzicie?
      nie przesadzasz!! jesli on nocuje poza domem to masz obowiazek o tym wiedziec, a
      juz napewno powinien odebrac telefon. nawet najbardziej zapracowany czlowiek
      znajdzie 2 minuty czasu na pogawedke, a tak wogole to co? po nocach pracuje??
      pozdrawiam serdecznie.
      • lea_inc Re: Co o tym myślicie? 29.06.08, 09:42
        No więc właśnie. Była tam na 18.00/19.00. Myślałam więc, że jak
        dzwoniłam za pierwszym razem ma jakieś spotkanie biznesowe, nie może
        rozmawiać. Jednak nie oddzwonił potem, mało tego, rozłączył się.

        Zasięg miał, to pod Łodzią, a nie w górach. Aparat ładował tuż przed
        wyjazdem. I dlatego właśnie się niepokoję
        • carla.bruni Re: Co o tym myślicie? 29.06.08, 09:47
          lea_inc napisała:

          > No więc właśnie. Była tam na 18.00/19.00. Myślałam więc, że jak
          > dzwoniłam za pierwszym razem ma jakieś spotkanie biznesowe, nie może
          > rozmawiać. Jednak nie oddzwonił potem, mało tego, rozłączył się.
          >
          > Zasięg miał, to pod Łodzią, a nie w górach. Aparat ładował tuż przed
          > wyjazdem. I dlatego właśnie się niepokoję
          swiat jest niesprawiedliwy. Ty sie niepokoisz. rozwazasz wszelkie ewentualnosci,
          a on pewnie poprostu dobrze sie bawil w milym towazystwie. brutalne, lecz
          prawdziwe. nie obrazaj sie, ale i taka ewentualnosc powinnas wziac pod uwage.
          pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka