Dodaj do ulubionych

do mężatek tylko - controlling

09.07.08, 12:54
czy sprawdzacie jakoś swoich? to znaczy w komóreczce w mailach itp od czasu do
czasu?
(teksty o prywatności darujemy sobie bo każdy zna prawa człowieka:)
Obserwuj wątek
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 12:55
      tak. i mam z tym problem. odkąd zaczęłam nie ufać mojemu mężu, dostaję
      regularnie ataków neurastenii. na jutro mam umówioną pierszą wizytę u
      psychoterapeuty
    • iberia.pl Re: do mężatek tylko ? 09.07.08, 12:56
      a czemu nie do tych, ktore sa w zwiazkach niesformalizowanych?
      • ksieni_smutnego_pierdofonu kosz, trolu! 09.07.08, 12:57
        • mnop2 Re: kosz, trolu! 09.07.08, 21:03
          :DDD
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko ? 09.07.08, 13:02
        bo jak oficjalnie nie przysięgał i nie podpisał to sie nie liczy:)
        • iberia.pl Re: do mężatek tylko ? 09.07.08, 13:05
          spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

          > bo jak oficjalnie nie przysięgał i nie podpisał to sie nie liczy:)

          ROTFL....czyli co papier sie liczy i kawalek metalu na palcu?
          Bo wiesz przysiege mozna zlozyc bez swiadkow...
          • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko ? 09.07.08, 13:23
            dobra napisze prawdę: chciałam uniknąć rozwodnienia porzez wpisy nastolatek itp,
            bo nie o takie związki mi chodzi.
            • iberia.pl Re: do mężatek tylko ? 09.07.08, 13:31
              spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

              > dobra napisze prawdę: chciałam uniknąć rozwodnienia porzez wpisy
              nastolatek itp, bo nie o takie związki mi chodzi.


              dlaczego zakladasz, ze tylko nastolatki sa w zwiazku
              niesformalizowanym?
              • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko ? 09.07.08, 13:51
                chodzi o nie zaburzanie statystyki przez studentki co ich chłopak jest
                dochodzący, na odległość itp. Chodzi mi o dorosłe zycie a czy z papierem czy bez
                to bez znaczenia. oj zaraz się zacznie - a chciałam zakamuflowac
          • ansag Re: do mężatek tylko ? 09.07.08, 19:47
            > ROTFL....czyli co papier sie liczy i kawalek metalu na palcu?
            > Bo wiesz przysiege mozna zlozyc bez swiadkow...

            Iberia, czy Ty jesteś taka głupia, czy po prostu NIE ROZUMIESZ, że dla innych to
            ma DUŻO WAŻNIEJSZE znaczenie niż papier i metal? Jesteś ograniczona.
            • aniorek Re: do mężatek tylko ? 10.07.08, 10:51
              Ale milo sie zrobilo. Takie komentarze tylko zle swiadcza o Tobie i Twoim
              poziomie intelektualnym.
    • funny_game Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 12:57
      Nie sprawdzam. Podawał mi kiedyś nawet po coś hasło do jednej ze swoich
      skrzynek, ale mi się ulotniło.
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:03
        to to akurat stary numer - jedna ze skrzynek dla żony, jedna dla kochanki itp...
        bo mi chodzi po głowie żeby szpiona zainstalowac jakiegoś tylko nie wiem co i jak
        • funny_game Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:04
          Ą.

          Jak chcesz, to się nakręcaj. A nie lepiej dbać o siebie, o niego i o związek?
          • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:10
            no ... wiedziałam takie teksty to ja znam
            ale jak sobie poczytam opowieści w stylu:
            "zawsze mu ufałam uf uf uf a on tu mi taki numer wywalił"
            to się zastanawiam
            • 5er Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:11
              spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

              > no ... wiedziałam takie teksty to ja znam
              > ale jak sobie poczytam opowieści w stylu:
              > "zawsze mu ufałam uf uf uf a on tu mi taki numer wywalił"
              > to się zastanawiam

              Przejrzyj historie :))
              • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:12
                jaką historię ?
                • gupijasio Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:21
                  Polski
                • 5er Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:26
                  spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

                  > jaką historię ?

                  Eksplorator --> Historia

                  Moj komputer --......->ulubione
                  • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:30
                    > Eksplorator --> Historia


                    nie to dla dzieci - z głupolami się nie zadaję :)
                    coś musi być większego kalibru ctrl+h to dzieci robią
                    • 5er Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:34
                      spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

                      > > Eksplorator --> Historia
                      >
                      >
                      > nie to dla dzieci - z głupolami się nie zadaję :)
                      > coś musi być większego kalibru ctrl+h to dzieci robią

                      Zainstaluj większe łóżko i kamery
            • funny_game Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:15
              Ja też się zastanawiam, ale nie personalnie-podejrzliwie. Tylko tak ogólnie.
              No cóż, wydaje mi się, że Go znam i nie zamierzam się podtruwać teoriami, że
              każdy zdradzi.
              Co będzie, to będzie, tak wybieram.
    • kobieta_na_pasach dyskretnie inwigiluje nt 09.07.08, 13:04

      • gupijasio Re: dyskretnie inwigiluje nt 09.07.08, 13:05
        znaczy w nocy kiedy spi?
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: dyskretnie inwigiluje nt 09.07.08, 13:11
        a jak to robisz technicznie?
    • anna_heche Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:08
      Sprawdzam. Mniej wiecej raz na tydzień. Telefon sprawdzam mu kiedy
      śpi albo bierze prysznic. Maile kiedy w środy gra w tenisa z kolegą.
      Zaraz po slubie koleżanka poradziła mi, żebym przynajmniej raz na 5
      lat wynajęła detektywa i tak wyrywkowo sprawdziła co mężuś porabia
      kiedy nie ma go w pracy i nie ma go w domu...
      No i na razie wszystko jest w porządku. Jesteśmy bardzo szczęśliwym
      i udanym małżeństwem:)
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:12
        e tam inteligentny zdrajca wykasuje maile w kompie ....
        • anna_heche Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:19
          A czy ja powiedziałam, że on jest inteligentny?
          • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:20
            :)
          • gupijasio Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:20
            z tepakiem sie związałas?
            • anna_heche Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:21
              Tylko tępak mnie chciał
              • gupijasio Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:24
                a dlaczego tak?;(
                opowiedz nam moze o tym, wspólnie cos poradzimy:)
        • autume Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:19
          spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

          > e tam inteligentny zdrajca wykasuje maile w kompie ....
          Jak będzie spał to mu cichaczem wszyj pod skórę chipa i gps-a !
          • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:26
            wszyłam ale nie pokazuje co pisze na kompie tylko gdzie jest
            kamera w oczy?
            • autume Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:30
              spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

              > wszyłam ale nie pokazuje co pisze na kompie tylko gdzie jest
              Jak wiadomo gdzie jest to można go nakryć !
              > kamera w oczy?
              Prędzej kłódka na klejnoty.
              • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:31
                a jak będzie jej robił językiem:)
                Ohhh aż się zaczerwieniłam :))))
                • anna_heche Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:36
                  Wyeksploatuj jego język tak, żeby nie miał już siły nim ruszać;)
                  • autume Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:35
                    anna_heche napisała:

                    > Wyeksploatuj jego język tak, żeby nie miał już siły nim ruszać;)
                    Do języka można mu przybić papier ścierny gruboziarnisty !
                • autume Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:41
                  spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

                  > a jak będzie jej robił językiem:)
                  Jak na kompie, to będziesz miała wyczyszczoną klawiaturę (albo
                  monitor ?)-nie trzeba odkurzać :))

                  > Ohhh aż się zaczerwieniłam :))))
                  Spoko, to tylko wirtualne nadciśnienie :)
                  • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:51
                    wyobraźnia zadziałała:)
      • danosia Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:09
        powiem wam tak ja ufałam.Nie sprawdzałam poczty, telefonu aż 13 czerwca kiedy to
        zobaczyłam ostatnio używane dokumenty aby zobaczyć coś dla siebie a tam same
        zdjecia nie jakiej uli. I tak dowiedziałam się o 10 miesięcznym romansie mojego
        męza. Wdał sie rok po ślubie. Nasza córa ma 8 miesięcy.
        I co ciekawe dzisiaj odkryłam ze mój mąż na moim służbowym laptopie zainstalował
        program ktory wysyła mu raporty z tego co ja robie, co otwieram, na jakie strony
        wchodzę. Pytacie się dlaczego? Chciał mnie kontrolować, czy im (jemu i jej ) nie
        robię numerów (czy szukam jej w necie, czy wchodzę na stronę ich pracy, czy
        kontaktuje się z ich szefem itp)
        Uwierzycie? To ja zostałam zdradzona a to on mnie kontroluje
        • wilk11 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:47
          > program ktory wysyła mu raporty z tego co ja robie

          Jaki to program?
          Tak tylko pytam... ;)
      • fritata dlaczego nie szanujecie wlasnej prywatnosci? 10.07.08, 13:27
        anna_heche napisała:

        > Sprawdzam. Mniej wiecej raz na tydzień. Telefon sprawdzam mu
        kiedy
        > śpi albo bierze prysznic. Maile kiedy w środy gra w tenisa z
        kolegą.
        > Zaraz po slubie koleżanka poradziła mi, żebym przynajmniej raz na
        5
        > lat wynajęła detektywa i tak wyrywkowo sprawdziła co mężuś
        porabia
        > kiedy nie ma go w pracy i nie ma go w domu...
        > No i na razie wszystko jest w porządku. Jesteśmy bardzo
        szczęśliwym
        > i udanym małżeństwem:)

        Rozumiem, że tym samym dajesz jemu prawo do sprawdzania Twojego
        telefonu i wynajmowania raz na kilka lat detektywa? Bo jak Kuba
        Bogu...
        Dlaczego nie szanujesz prywatności ani męża, ani swojej, ani ludzi,
        którzy Wam zaufali (co jak widać jest duuużą pomyłką)?
    • gweeny Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:26
      NIE
    • polla.k Re: nie n/t :) 09.07.08, 13:26


      • blue_monique Re: nie n/t :) 09.07.08, 13:48
        Ja też nie kontroluję męża - po co?! Po to żeby on zaczął
        kontrolować mnie?!!! Sama sobie bym pętlę na szyję założyła ;)))
    • figgin1 Jesteś obrzydliwa 09.07.08, 13:46
      To wstrętne grzebać w cudzych rzeczach. Nie było cię stać na lepszego faceta niż
      taki, którego pilnować trzeba?
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Jesteś obrzydliwa 09.07.08, 13:52
        o własnie pisałam o tym że takie teksty se darujcie wiem...
        • figgin1 Re: Jesteś obrzydliwa 09.07.08, 15:18
          A czego sie spodziewałaś z takimi tekstami wyskakując? Że cię po główce pogłaszczą?
    • dzikoozka Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:50
      nie, co nie znaczy ze ufam. Jak coś nie gra to sie czuje bez
      sprawdzania.
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:53
        to znaczy że wyczuwasz że chodzi na boki i co ? wtedy?
        bez dowodu walisz go rozgrzaną patelnią w łeb?
        • dzikoozka Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:53
          a ja pisałam coś, ze coś wyczuwam????
          • dzikoozka Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:55
            powiem tak - jak cos nie gra - wszystko sie wali, cała reszta, wiec
            szczegóły z kim gdzie kiedy nie są już istotne. I tak zwiazek jest
            do kitu.
          • spiaca.z.otwartymi.oczami Jak coś nie gra to sie czuje bez sprawdzania. 09.07.08, 13:56
            >Jak coś nie gra to sie czuje bez
            sprawdzania.

            Ty czujesz czy "się" czuje - tak sobie myślisz
            • dzikoozka Re: Jak coś nie gra to sie czuje bez sprawdzania. 09.07.08, 14:02
              z autopsji znam to "czucie" i wiecej nie wyciagaj nic ode mnie, nie
              mam ochoty o tym pisać
    • rozbojnik_0 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 13:59
      jak to czytam to tylko potwierdza sie moje przekonanie, ze kobiety to
      manipulantki z ku.....skimi charakterami. :[
      • polla.k Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:04
        rozbojnik_0 napisał:

        > jak to czytam to tylko potwierdza sie moje przekonanie, ze kobiety
        to
        > manipulantki z ku.....skimi charakterami. :[


        Generalizujesz
        • rozbojnik_0 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:16
          polla.k napisała:

          > Generalizujesz


          naprawde??? generalizuje??
          przeciez te wypowiedzi tutaj to NIESKREPOWANE niczym slowa-poglady-postepowania
          pan. policz ile jest tutaj TAK a ile NIE.
          wtracanie sie w prywatna sfere kogos to najwieksze swinstwo jakie mozna zrobic.
          jak sie nie pomylilem to tylko jedna dama powiedziala, ze to sie czuje -> tzn.
          reszta nie zastanawia sie nad swoim postepowaniem i tym co ev. moze byc
          przyczyna skokow w bok tylko z definicji zaklada potajemnie nelsona. pozostaje
          tylko niesmak.
          • dzikoozka Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:19
            najgorsze?
            Raczej kłamstewka w żywe oczy są najgorszym swiństwem, nie uważasz?
            Oszukiwanie z pełna siwadomoscią, ze "nie odejdę bo mi dobrze"
            ale "zdradzę bo lubie numerki na boku". A zapytany o przczyne nie
            umie wyjaśnic, ciekawe dlaczego? To jest sku..syństwo, przy którym
            inwigilacja jest zaledwie nielojalnością.
          • alpepe Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:27
            prywatną sferę w małżeństwie? Chłe, chłe, chyba człowieczku pomylałeś pojęcia.
            Małżeństwo jest właśnie po to, by nie było żywotów odrębnych, więc jak nie masz
            nic do ukrycia, to ci to lotto, fruwo i powiewo, czy ktoś cię inwigiluje, czy nie.
            • dzikoozka Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:29
              dokładnie, js nie msm nic do ukrycia i nie mam problemu z
              zostawianiem gdzie baz telefonu czy billingu na widoku. Wisi mi czy
              czyta czy zagląda nie mam nic do ukrycia.
            • angazetka Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:43
              > Małżeństwo jest właśnie po to, by nie było żywotów odrębnych

              Ze związku, w którym nie ma żywotów odrębnych, uciekłabym w
              podskokach. Małżeństwo czymś się rózni od niewoli.
              • alpepe Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:51
                tak, dobrowolnością tejże.
          • polla.k Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:28
            Może jestem naiwna, ale nie sądzę :)Mam też zwyczaj wiary w ludzi i
            moze stąd moje stwierdzenie, że generalizujesz.
            Sama nie mam zwyczaju grzebać w czyichs mailach, chociaż znam hasło
            do skrzynki mojego męża. Tak samo nie opróźniam np, kieszeni spodni
            przed praniem (co zreszta różne skutki przynosi hihi), nie otwieram
            adresowanej do Niego korespondencji. Bo tak się nie robi i już.
            Nawet jeśli nie jest różowo i człowiek zastanawia się, dlaczego.
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:05
        tak zdecydowanie tak, trzymaj sie zdaleka :) bo Cie zjedzą
        • polla.k Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:07
          Że co?
      • rose-ana Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:21
        rozbojnik_0 napisał:

        > jak to czytam to tylko potwierdza sie moje przekonanie, ze kobiety > to
        manipulantki z ku.....skimi charakterami. :[

        Ja raczej bym napisała, że są zdrowo pogięte. Aż często tak bywa, że baba
        inwigiluje, a facet i tak znajdzie sposób żeby robić skoki w bok - nawet
        najbardziej nienormalna smycz nie upilnuje jeśli koleś jest sprytny. A jeśli
        laska jest na tyle pie..., że traktuje mężczyznę jak dzieciaka, ma obsesje na
        punkcie związku, trzyma faceta na smyczy i grzebie mu w komórce itp. to jak
        najbardziej zasługuje na robienie jej w trąbę.
        • swinia_i_cham Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:41
          > najbardziej zasługuje na robienie jej w trąbę.

          swiete slowa :]. Bo skoro nic nie robiac zasluzyl sobie na nieufnosc i inwigilacje, to przynajmniej niech bedzie miala powod dla swoich obsesji :D
    • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:15
      Nie sprawdzam, nie dostaję haseł i sama nie daję. Nie było nigdy takiej
      potrzeby. Mam natomiast jego numer karty kredytowej i piny :-) Ale korzystam z
      nich tylko na jego wyraźną prośbę. W poprzednim związku mieliśmy hasła do swoich
      kont emailowych i nic dobrego z tego nie wyszło. On wysyłał z mojego konta
      głupie emaile do różnych ludzi, z których się potem musiałam tłumaczyć, a ja go
      sprawdziłam, jak już wiedziałam, że się wdał w romans. Zresztą później się
      zorientowałam, że on moje konto sprawdzał regularnie od długiego czasu. Nie
      spodziewam się, żeby mój obecny partner był zdolny do takich wyczynów, ale
      jesteśmy tylko ludźmi i nie ma co się wodzić na pokuszenie. Dlatego wymiana
      haseł już nie będzie miała miejsca w moim życiu. Jedyne hasła, jakie posiadam do
      cudzego konta, to hasła mojej Mamy, której załatwiałam różne ogłoszenia w
      internecie i zakładałam jej bloga. Też korzystam tylko na wyraźne życzenie.
    • alpepe Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:22
      cóż, nie powiem, mam nosa. Nic się przede mną nie ukryje, to nawet nie
      kontrolling, tylko zbieg okoliczności.
      • kiniak22 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:27
        nie sprawdzalam i nie sprawdzam, za dobrze gada znam i wiem kiedy ma cos na
        sumieniu :P zreszta klamstwo ma krotkie nogi i predzej czy pozniej i tak bym sie
        dowiedziala
    • ewelina23-20 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:30
      spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

      > czy sprawdzacie jakoś swoich? to znaczy w komóreczce w mailach itp
      od czasu do
      > czasu?
      > (teksty o prywatności darujemy sobie bo każdy zna prawa człowieka:)



      nieee jeszcze;) jestesmy dopiero 3 miesiace po slubie:)
      • alpepe Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:41
        słyszałam o seksie pana młodego z druhnami podczas przyjęcia weselnego...
        • ewelina23-20 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 14:47
          alpepe napisała:

          > słyszałam o seksie pana młodego z druhnami podczas przyjęcia
          weselnego...
          • danosia Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:30
            powiem wam tak ja ufałam.Nie sprawdzałam poczty, telefonu aż 13 czerwca kiedy to
            zobaczyłam ostatnio używane dokumenty aby zobaczyć coś dla siebie a tam same
            zdjecia nie jakiej uli. I tak dowiedziałam się o 10 miesięcznym romansie mojego
            męza. Wdał sie rok po ślubie. Nasza córa ma 8 miesięcy.
            I co ciekawe dzisiaj odkryłam ze mój mąż na moim służbowym laptopie zainstalował
            program ktory wysyła mu raporty z tego co ja robie, co otwieram, na jakie strony
            wchodzę. Pytacie się dlaczego? Chciał mnie kontrolować, czy im (jemu i jej ) nie
            robię numerów (czy szukam jej w necie, czy wchodzę na stronę ich pracy, czy
            kontaktuje się z ich szefem itp)
            Uwierzycie? To ja zostałam zdradzona a to on mnie kontroluje
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:48
              no i właśnie o takie przypadki mi chodziło czyli jesli dowiedziałabys się nie po
              10 mies. tylko po 14 dniach to by łatwiej była faceta "naprostować" nad tym
              własnie się zastanawiam

              • polla.k Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:50
                Jak to się mówi...trust is good, but checking is better, tak? :(
                • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:51
                  yes, da, :)
                  • polla.k Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:52
                    Nie podoba mi się, nic na to nie poradzę.
                    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:53
                      ja tylko się pytam, wolę uczyć sie na błędach innych, a każdy układa sobie
                      klocki jak mu pasują
        • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:20
          moja kumpela miała sex na własnym weselu z .. dawną miłością

          ale ona wyszła za mąż dla kasy
          i jeszcze musiałam ją kryć, bohatersko
          • shine69 Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 12:08
            spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

            > moja kumpela miała sex na własnym weselu z .. dawną miłością
            >
            > ale ona wyszła za mąż dla kasy
            > i jeszcze musiałam ją kryć, bohatersko


            i to jest tylko dowód na to, że kobiety są dobre i krzywdzone, a faceci
            wiarołomni i okrutni. Biedactwo, nie dość, że musiała zamęczać się grając miłość
            do gościa, w którym kochała tylko kasę, to jeszcze się musiała kryć grzmocąc się
            z innym na własnym ślubie! Okrutny świat. A on? Cham i prostak, nie zna potrzeb
            kobiet i nie wie, ile szczęscia dało jej puszczenie się z innym parę kwadransów
            po przysiędze wierności do śmierci... japiszon ograniczony. Skoro taki
            kontroling jest w porządku, to zamiast ją kryć, powinnaś zrobić jej zdjęcia w
            akcji i dać temu mężowi. Bo tak to na hipokrytkę wyszłaś. Chyba że ona mogła, bo
            to małżeństwo dla kasy. A może Twój też się z Tobą dla kasy ożenił?
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 12:10
              a co wy z tą wojną KvsM wszyscy są ludźmi a ludzie są różni:)

              1. przyjacół się nie zdradza nigdy
              2. to ja raczej mam kasę
              • shine69 Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 12:31
                spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

                > a co wy z tą wojną KvsM wszyscy są ludźmi a ludzie są różni:)
                >

                no właśnie, a może Twój mąż jest taki jak przyjaciółka - lubi wyłomotać dawną
                miłość, przecież to jest ok. To nie wojna, to właśnie równe prawa.

                > 1. przyjacół się nie zdradza nigdy

                aaahaa, bo sądząc po tym, jak zaczęłaś ten temat, to myślałem, że Twoim zdaniem
                nie zdradza się współmałżonków - a jeśli już to ma to wyjść na jaw. Ale
                rozumiem, że jak Kali ukraść krowę......

                > 2. to ja raczej mam kasę

                właśnie - u Twojej kumpeli to mąż ma kasę, więc ona może się puszczać. Więc Twój
                mąż też może. A już najbardziej bohaterski jest jego kumpel, który go kryje.
    • mahadeva Nie wyszlabym za kogos, kogo 100% nie szanuje i 09.07.08, 14:47
      nie mialabym dac mu 100% wolnosci i sama siebie ponizac grzebiac w
      strachu w jego komorce, czy moze nie wysyla komus pikantnych smsow,
      nie interesuja mnie inne panny, tylko ja i on :)
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Nie wyszlabym za kogos, kogo 100% nie szanuje 09.07.08, 15:49
        robisz się beznadziejnie nudna
    • vienetta Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:43
      A ja sprawdzam i kontroluję i wychodzę z założenia, że kontrolowane
      zaufanie to najlepsza rzecz:) Bo swoje doświadczenie już mam...A
      kiedyś też tak myślałam jak niektóre naiwne, że to ponizanie i takie
      tam banialuki! Ale jak ma się dzieci i perspektywę samotności, i
      myślenie o tym, że poświęciło się tyle lat i wysiłku w to wspólne
      zycie....to, moje drogie i drodzy, i myślenie się zmienia! A tym, co
      głosno krzyczą, że to hańba i takie tam dyrdymały, to nie życzę
      straty ich naiwności.
      O tym, ze go kontroluję, wie doskonale mój mąż, bo wcale tego nie
      ukrywam! I niech wie, bo małżeństwo to nie jest prywatność, tylko
      teraz jesteśmy juz my! Wcześniej miał prywatność, ale było jej za
      dużo i nawet nie zauważyliśmy, jak to przekształciło się w taką
      ukrywaną obojętność i fałszywą tolerancje dla drugiego. Gadki typu:
      rób, co uważasz; masz prawo mieć własne życie itp- to głupie
      pierdoły. W związku musi być zainteresowanie życiem partnera i
      ingerencja, inaczej to nie ma sensu.
      Mam nadzieję, ze nie odczytaliscie mojego postu jako pochwały KGB i
      STASI:)
      serdecznie pozdrawiam

      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:50
        własnie w tym kierunku myślałam, wydaje mis ię że masz parę latek doświadczenia
      • rozbojnik_0 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:53
        vienetta napisała:

        > Mam nadzieję, ze nie odczytaliscie mojego postu jako pochwały KGB i
        > STASI:)


        niestety tak :[
        tym bardziej, ze proponujesz zycie w komunie - wszystko wspolne. do czego to
        prowadzi to juz ostatnie 20 lat pokazalo.

        • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:54
          bo małzeństwo to komuna - wszystko wspólne i wszystko nasze
          • rozbojnik_0 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:01
            spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

            > bo małzeństwo to komuna - wszystko wspólne i wszystko nasze


            tak, tak - to taki rodzaj chinskiego muru. nie zapomnij tylko konskich klapek na
            oczy, kajdanek i zamykanego pokrowca na interes twojego misia.

            satysfakcjonuje ciebie takie wymuszone szczescie i dobrowolnosc uczuc??
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:05
              kochany, ja nic nie wymuszam, co mają do tego klapki na oczy
              ja chcę wiedzieć tylko czy mnie oszukuje czy nie i to z dowodami

              za dużo znam gości co się przystawiają do mnie a żoneczki mają do nich "pełne
              zaufanie"
              • rozbojnik_0 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:07
                spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

                > za dużo znam gości co się przystawiają do mnie a żoneczki mają do nich "pełne
                > zaufanie"


                a czym ich prowokujesz i to wiedzac, ze sa "zajeci"?? :]]
                • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:13
                  widać, po latach pracy widać,
                  a mam co w worku pokutnym chodzić nie w mini bo im .... ochota przyjdzie?
                  Dostawiają się do każdej wolnej, a w zasadzie do każdej bo do męzatek też - w
                  biurze jest takie stadko żonatych podrywaczy
                  • rozbojnik_0 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:20
                    spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

                    > widać, po latach pracy widać,
                    > a mam co w worku pokutnym chodzić nie w mini bo im .... ochota przyjdzie?
                    > Dostawiają się do każdej wolnej, a w zasadzie do każdej bo do męzatek też - w
                    > biurze jest takie stadko żonatych podrywaczy


                    dokladnie - worek pokutny - bedziesz miala czyste sumienie!!!
                    a co do zonatych podrywaczy - skad wiesz, ze ich zonki nie robia tego samego w
                    swoich biurach. co ciebie to obchodzi? zyczliwa taka jestes, ze sie wszystkim
                    interesujesz? aaaaaaa, zapomnialem STASI i KGB.

                    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:22
                      nie kobiety tak maja że lubia pogadać, po co worek pokutny? może oczy wydłubać?
                      albo kastrowac?
                      • rozbojnik_0 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:30
                        wystarczy jezor obciac i BEDZIE SPOKOJ!!! reszta sie jakos sama ureguluje.
                        • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:32
                          mało wiesz język bardzo sie przydaje,
                          idz do zakonu albo do Saudów jedź - mają podobne poglądy
          • vienetta Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:07
            hahaha mam trochę doświadczenia...wolałabym nie mieć, ale cóż..tak
            się potoczyło...Naprawdę, uwierzcie mi, że nie ma nic gorszego w
            małżeństwie niz źle pojęta tolerancje ale także chora zazdrość.
            Weźcie to sobie kobietki do serca i pilnujcie swojego domu i życia.
            Bo mój drogi rozbójniku (z postów widzę, że jesteś raczej młodym
            człowiekiem) małżeństwo to jest rodzaj KOMUNY właśnie:).
            Tak dzisiaj modne oddzielne konta, własne skrzynki mailowe, osobne
            telefony komórkowe...czy to Was uszczęśliwia? Czy ukrywanie przed
            partnerem swoich hobby itp to takie ważne, że stawiacie na szalę
            życie rodziny? Przecież małzeństwo to wspólnota i wzajemna pomoc,
            zrozumienie,przecież wybierasz sobie własnie tego człowieka, o
            którym wiesz niemalże wszystko, a potem co? Oddzielne życie?
            Wieczorne siedzenie przed komputerem na randka.pl? Nie trzyma mi się
            to kupy jakoś....
            miłego dnia:)
            • swinia_i_cham Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:46
              > którym wiesz niemalże wszystko, a potem co? Oddzielne życie?

              moge na gg rozmawiac z kumplem, ktory chcialby sie wygadac z jakiegos osobistego problemu? Jakim prawem baba mialaby sie wpier..ac w nieswoje sprawy i naruszac nie tylko moja, ale i moich rozmowcow prywatnosc?
          • swinia_i_cham Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:48
            > bo małzeństwo to komuna - wszystko wspólne i wszystko nasze

            ale nie masz prawa do prywatnych spraw rozmowcow twojego faceta (np. przyjaciol) o ktorych moze z nimi rozmawiac via gg czy email.
          • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 20:12

            spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

            > bo małzeństwo to komuna - wszystko wspólne i wszystko nasze


            Małżeństwo nie sprawia, że ciała nam się permanentnie zrastają, więc
            prawdopodobnie i psychika ludzka potrzebuje trochę niezależności.

            Wchodząc w stały związek, nie przestajemy być odrębnymi ludźmi, i warto byłoby
            to szanować u swojego partnera, jesli się chce, żeby i on szanował naszą wolność.

            Oczywiście, że jest szereg ograniczeń, ale przekraczanie granicy, poza którą nie
            przyznajemy sobie prawa do bycia odrębnym człowiekiem, jest niezdrowe i małe są
            szanse na to, żeby się dobrze skończyło.

            Panie 'doświadczone', które postulują tworzenie całkowitej wspólnoty bez
            pozostawiania odrobiny odrębności, zdążą się prawdopodobnie jeszcze na całkiem
            nowych doświadczeniach zdrowo przejechać.
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 20:15
              myslę że za daleko wychodzisz, co innego sprawdzic - przetestować na
              początku drogi a co innego: wspólne konta bankowe, tylko wspólne
              wyjazdy itp...
              • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 20:37
                Jest mnóstwo innych sposobów na testowanie, ale do tego trzeba mieć łeb na
                karku, bystre oko i sprawny umysł. Panie pozbawione wyobraźni być może nie
                potrafią wyjść poza sprawdzanie konta emailowego, ale zapewniam, że jest wiele
                innych metod na sprawdzanie wiarygodności mężczyzny jako partnera, i nie tak
                dwuznacznych moralnie.
                • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 20:39
                  no, tak oczywiście - chętnie posłuchamy
                  • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 21:02
                    To nie jest działanie polegające na jednym akcie (sprawdzenie konta), tylko
                    umiejętność obserwowania i analizy ludzkich zachowań. Bez poddawania się od
                    samego początku różowym okularom 'on jest inny niż wszyscy', ale też bez
                    zakładania z góry szeregu zbrodni. Trudno jest dawać komuś kurs z tej
                    umiejętności, ponieważ rodzi się ona głównie na podstawie umiejętnie
                    wykorzystanych i przeanalizowanych doświadczeń własnych.
                    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 21:09
                      dobra teorie to ja znam - poprosze po wykładzie o ćwiczenia
                      • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 21:12
                        Na ćwiczenia trzeba by było wybrać się w plener :-) Jak będziesz w najbliższym
                        czasie w Belfaście, chętnie się wybiorę.
                        • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 21:20
                          nieee irlandia mnie nie kręci... zupełnie recesje tam macie,
                          traktatu nie chcecie...
                          • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 21:31
                            Belfast należy do Zjednoczonego Królestwa, nie do Republiki Irlandii.
                            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:07
                              dla mnie do Irlandi:) (zaraz mnie pewnie wsadzą)
                              jak ostatnio byłam 9daaawno) to wojsko na ulicach było z karabinami
                              • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:29
                                Nikt cie nie wsadzi. Nikt tez nie ponosi odpowiedzialnosci za to, ze
                                ty nie uznajesz stanu faktycznego. W dzisiejszych czasach malo kto,
                                oprocz garstki oszolomow, widzi rychle polaczenie sie Polnocy z
                                Poludniem. Polnoc nie chce stracic dotacji z UK, Poludnie nie chce,
                                zeby od nich takich dotacji wymagano. To, ze jedni sasiedzi nie
                                przepadaja za drugimi na Sandy Row nie znaczy, ze ktorzykolwiek z
                                nich tak naprawde mysla wciaz o zjednoczeniu z Poludniem albo ze
                                Zjednoczonym Krolestwem. Wiekszosc ludzi jest zadowolona z autonomii.
      • nafinafi Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 15:55
        no dokladnie podpisuje sie pod Toba...jestem po "przejsciach" wiec
        dmucham na zimno- controling jak najbardziej :)
        • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:03
          jak myslę o facecie poważnie i zanim co chciałabym go potestowac zeby potem nie
          beczeć na forum, wiadomo każdy słodki przed
          i tak:
          1. dawno już powiedziałam papa wszystkim piwoszom (min 1xdzienie i papap)
          2. związki na odległość mnie nie intersują

          ten co się ostał musi dalej przejść testy:)

          straszne ale prawdziwe
          • nafinafi Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:17
            ja bylam tak naiwna ze ufalam na maxa dalabym sobie reke uciac ze
            niegdy mnie nie zostawi i takie tam pierdoly...niestety po 3 latach
            malzenstwa moj juz ex mąż przyszedl i oznajmil mi ze chce rozwod ni
            z gruchy ni z pietruchy :) oslupialam :) zaskoczyl mnie bo nie
            widzialm zadnych symptomow zapowiadajacych burze w moim zyciu...
            niestety po fakcie juz jak zaczelam sprawdzac jego telefon maila
            (oczywiscie po kryjomu) to sie okazalo ze sie spotykal z kims od pol
            roku...takze od tego momentu powiedzialam sobie nigdy nie ufaj do
            konca facetom i miej reke na pulsie :)
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:21
              chyba własnie po to wymyslono programy szpiegujace
            • rozbojnik_0 Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:33
              nafinafi napisała:

              to sie okazalo ze sie spotykal z kims od pol
              > roku...takze od tego momentu powiedzialam sobie nigdy nie ufaj do
              > konca facetom i miej reke na pulsie :)


              no to jak teraz bedziesz wszystko wiedziec pol roku wczesniej to na 100%
              zapobiegniesz rozwodowi. bedziesz go blagac codziennie na kolanach zeby nie
              odchodzil czy tez codziennie jego ulubiony obiedek??
            • swinia_i_cham Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 16:44
              a good blowjob twice a day keeps adultery away :p

              A co ci da sprawdzanie? Dowiesz sie wczesniej i co z tego? A ciagla paranoja nie dosc ze sie rzuca na zwiazek, to jeszcze niejednego niewinnego goscia moze wkur.ic na maksa... W swoich emailach czy gg moge miec na przyklad rozmowy z przyjacielem, ktory radzil sie czegos w bardzo osobistych sprawach i ch... do tego mojej babie. Nawet w malzenstwie mam prawo do prywatnosci - nie moze tego zaakceptowac to wypad.
              • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 17:41
                myslisz że ktos bedzie łaskawie pytał o zgodę ?
                im wcześniej tym lepiej uwierz - wiedzieć
          • alpepe te, śpiąca 09.07.08, 16:23
            muszę cię rozczarować. Trzeba zjeść beczkę soli z człowiekiem, zanim się go
            pozna. Dobrze, że tak się zabezpieczasz, ale wiesz, zdarzają się jeszcze
            nieszczerzy faceci. Nakłamie ci taki, naopowiada, co byś chciała usłyszeć, a
            zanim dojdziesz, jaki jest, to już za późno.
            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: te, śpiąca 09.07.08, 16:24
              no dlatego chcę wspomagac się techniką i szybko reagowac a nie dowiedzieć się
              ostatnia
              • rozbojnik_0 Re: te, śpiąca 09.07.08, 16:36
                spiaca.z.otwartymi.oczami napisała:

                > no dlatego chcę wspomagac się techniką i szybko reagowac a nie dowiedzieć się
                > ostatnia


                dobrze, zakladam, ze masz racje, dowiesz sie wczesniej, wiesz, ze facet bzyka
                inne dla sportu i co - rozwodzik. a to mu tylko przypasujesz.
                • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: te, śpiąca 09.07.08, 17:42
                  poprostu oszczedze czas ... a tylko czas się liczy nic więcej
              • swinia_i_cham pieknie. Wywalilbym Cie za drzwi, gdybym 09.07.08, 16:40
                odkryl cos takiego jak buszowanie np. po prywatnym koncie pocztowym albo komorce. Z miejsca i bez chwili zastanowienia.

                Tobie psycholog jest potrzebny, nie rady na forum. A twoj facet w niezly szajs wdepnal...

                Zamiast "podsluchow" stosuj sie do starego porzekadla "a good blowjob twice a day keeps adultery away" :p
                • anna_heche Re: pieknie. Wywalilbym Cie za drzwi, gdybym 09.07.08, 16:59
                  swinia_i_cham napisał:


                  > Zamiast "podsluchow" stosuj sie do starego porzekadla "a good
                  blowjob twice a d
                  > ay keeps adultery away" :p

                  Swinia!
                  (i cham)
                  • swinia_i_cham Re: pieknie. Wywalilbym Cie za drzwi, gdybym 09.07.08, 17:44
                    > Swinia!
                    > (i cham)

                    do usług :]
                • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: pieknie. Wywalilbym Cie za drzwi, gdybym 09.07.08, 17:43
                  > Zamiast "podsluchow" stosuj sie do starego porzekadla "a good
                  blowjob twice a d
                  > ay keeps adultery away" :p


                  czyli mam go traktować jak zwierze i to meskiej części by się
                  podobało no way
                  • swinia_i_cham Re: pieknie. Wywalilbym Cie za drzwi, gdybym 09.07.08, 17:46
                    > czyli mam go traktować jak zwierze i to meskiej części by się
                    > podobało no way

                    jak zwierze?? Jakiemu zwierzeciu robi sie loda dwa razy dziennie?? :D

                    To porzekadlo jest luzna forma powiedzenia: facet nie szuka poza domem tego, co w odpowiedniej ilosci i jakosci ma w domu. Czyli czesciej laska niz pretensje i jestesmy w domu, grzecznie i chetnie.
                    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: pieknie. Wywalilbym Cie za drzwi, gdybym 09.07.08, 17:51
                      no ruzne zabiegi fizyczne się robi żeby bydło nie zachowywało się
                      niepoprawnie - to znaczy myslenia nie ma, trza wydoić bo wlezie w
                      szkodę
                      • stedo Re: pieknie. Wywalilbym Cie za drzwi, gdybym 09.07.08, 18:11
                        :DDD!dobre!A ten wyżej to prowokator.A jeśli nie i rzeczywiście taki jest i taki
                        ma stosunek do związku, to tylko idiotki wchodzą z nim w "układy" i stąd być
                        może sądzi, że może sobie na takie coś pozwalać.Żałosny koleś;))
                        • swinia_i_cham Re: pieknie. Wywalilbym Cie za drzwi, gdybym 09.07.08, 19:06
                          > :DDD!dobre!A ten wyżej to prowokator.A jeśli nie i rzeczywiście taki jest i tak
                          > i
                          > ma stosunek do związku, to tylko idiotki wchodzą z nim w "układy" i stąd być
                          > może sądzi, że może sobie na takie coś pozwalać.Żałosny koleś;))

                          taki stosunek, to znaczy jaki? Ze jezeli moja kobieta stara sie zaspokojac moje potrzeby tak samo, jak ja sie staram o jej, to zdrada nawet nie kusi? Rzeczywiscie - wielce zalosny jestem koles, a ty jestes krynica madrosci zyciowej :D

                      • swinia_i_cham aleś ty mądra, normalnie... :] 09.07.08, 19:04
                        Nie o to chodzi - chodzi o zaspokajanie swoich potrzeb NA WZAJEM. Tak się składa, że część z tych potrzeb wymaga fizycznych zabiegów celem zaspokojenia :D Facet, który ma dobrze w domu nie będzie szukał na boku. Facet który nie ma dobrze - może poszukać i baba sama sobie winna w większości przypadków. Życie :]

                        Poza tym cały ten pomysł z testowaniem teraz jest idiotyczny. Bo co - to że teraz jest grzeczny zabroni mu "zboczyć" za rok, dwa, piec?? Czy przez caly zwiazek bedziesz zakladac szpiegow, czytac emaile, az facet sie zorientuje i wystawi ci walizy za drzwi? Bravissimo - wiecie, jak sobie zorganizowac problemy :]
                        • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: aleś ty mądra, normalnie... :] 09.07.08, 19:08
                          1. ludzie szukają urozmaicenia "dobrze w domu" nie wyklucza pociągu
                          do innych

                          2. punkt wyjścia jest ważny bo jeśli jest draniem bo jest to wyjdzie
                          teraz i oszczedę sobie zachodu slubu, moze dziecka itp.
                          • swinia_i_cham Re: aleś ty mądra, normalnie... :] 09.07.08, 19:12
                            > 1. ludzie szukają urozmaicenia "dobrze w domu" nie wyklucza pociągu
                            > do innych

                            moze wtedy, gdy to lasce wydaje sie, ze jest dobrze ;-)

                            > 2. punkt wyjścia jest ważny bo jeśli jest draniem bo jest to wyjdzie
                            > teraz i oszczedę sobie zachodu slubu, moze dziecka itp.

                            no, żelazna logika.... z tym że teraz może mu się nie chcieć po prostu na przykład, a zachce mu się za rok czy pięć, gdy bedzie juz mial to dziecko z toba i dowie sie, jaka jestes psychopatka :D (ta inwigilacja itd). Z pewnością Ci się takie podejście opłaci w życiu :D
                            • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: aleś ty mądra, normalnie... :] 09.07.08, 19:14
                              logika Twoja mnie zadziwia, są rzeczy na które mamy wpływ i te na
                              które wpływu nie mamy - chyba proste

                              bardzo częstym powodem zdrady jest ODMIANA,
                              a Ty ciągle o fizycznych potrzebach zwierze jakieś czy co?
                              • eeela Re: aleś ty mądra, normalnie... :] 09.07.08, 20:27
                                > bardzo częstym powodem zdrady jest ODMIANA,
                                > a Ty ciągle o fizycznych potrzebach zwierze jakieś czy co?



                                "Uroczystość ślubna w kościele, para młoda się spóźnia. Świadkowie
                                podgorączkowani szukają, w końcu świadek pana młodego odnajduje go:

                                - Stary gdzieś Ty był, wszyscy czekamy na was!! Co ty tak mordę szczerzysz, nie
                                denerwujesz się? Już myśleliśmy, żeś zwiał!

                                (Jjeszcze) kawaler odpowiada, cały w skowronkach:

                                - Chłopie, nie uwierzysz jakiego mi narzeczona loda zrobiła. Jak ja mam się
                                denerwować, poślubiam kobietę, która robi najlepsze lody!

                                W tym czasie świadkowa odnalazła przyszłą pannę młodą:

                                - Co się stało, gdzie cię posiało, dlaczego się tak uśmiechasz?

                                Panna młoda na to z wielkim zadowoleniem:

                                - Właśnie zrobiłam ostatniego loda w moim życiu!"



                                A potem panie po mailach panom grzebią, żeby ich przypilnować i 'przytrzymać'.
                                • spiaca.z.otwartymi.oczami super 09.07.08, 20:29
                                  super:)

                                  na szkoleniach przedmałzeńskich powinni to powiadać:)
                              • swinia_i_cham Re: aleś ty mądra, normalnie... :] 09.07.08, 22:53
                                > logika Twoja mnie zadziwia, są rzeczy na które mamy wpływ i te na
                                > które wpływu nie mamy - chyba proste

                                pewnie. Tylko ze skoro na pewne nie masz wplywu, to po co wkrecac sie w paranoje, naruszac cudza prywatnosc itd? Skoro I TAK nic (czyli pewnosci) Ci to zadnej nie daje?

                                > bardzo częstym powodem zdrady jest ODMIANA,

                                rozumiem, ze zdradzalas juz nie raz? I do tego jestes facetem, znasz doskonale nasze pobudki, co? :]

                                > a Ty ciągle o fizycznych potrzebach zwierze jakieś czy co?

                                nie, kurde, rosliny jestesmy :D Sloneczko i woda nam wystarcza do bycia szczesliwie zielonymi :D

    • spiaca.z.otwartymi.oczami znalazłam fajny programik 09.07.08, 18:09
      darmowy - robi zrzuty i zapisuje, czas na test prawdomównosci,
      jeszcze trza jakos na pokuszenie go.... może jakaś blondi cycata na
      naszej klasie go zaczepi?
    • kadfael Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 19:08
      Nie. Nie chce mi się.
    • demonii.larua Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 19:23
      a po kiego grzyba?
    • izabellaz1 NIE n/t 09.07.08, 19:34

    • rose-ana Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 20:03
      Przypomniało mi się - kiedyś do dobrego kumpla wysłałam smsa przeznaczonego
      facetowi z którym sie w tamtym czasie spotykałam (tak samo na imię, dosyć
      podobne nazwiska). Żona kumpla - która miała dziwne acz święte prawo zaglądania
      w komórek męża jakby komórka była jej - przeczytała i zrobiła awanturę.
      Wytłumaczyłam smsem pomyłkę, ale temat mojej osoby był wałkowany chyba ze 2
      tygodnie. Następnego dnia po tym smsie kolega wychodził pograć w kosza z
      kumplami i musiał zostawić w domu komórkę żeby żona zobaczyła czy "kochanka"
      (czyli ja:) nie napisze. Chore, ale w tym przypadku wina kolesia, że taka doopa,
      pantoflarz i pozwala na coś takiego.
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 09.07.08, 20:14
        moja kumpela miała inaczej - przyjechał do niej facet na weekend i
        siedział sporo przy komputerze bo jej sie popsuł po wyjeździe
        okazało sie że chodził po stronach porna - dużo i takie ostre z
        facetami, gwałty, zbiorowe

        sprawa stała sie powazna dym okropny

        a potem sie okazło że gość instalował jej piraty i szukał kraków i
        numerów seryjnych na ruskich stronach i za każdym razem mu
        wyskakiwały porno zachety :)
        Co osobiście musiał potwierdzic brat koleżanki sciągniety
        na "ekspertyze" z innego miasta. Suma sumarum jak sie godzili to był
        ponoć "sex stulecia" chyba z emocji:)
    • justysialek Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 01:05
      Nie sprawdzam i nigdy tego nie robiłam. Co więcej szanuję prywatność
      męża - nie przeszukuję jego rzeczy, nie sprawdzam historii
      oglądanych stron, pytam o pozwolenie, gdy chcę wyjąć mu jakieś
      drobne z portfela czy użyć jego komórki. NIe uważam, żebyśmy
      byli "komuną" - raczej przyjaciółmi i kochankami. Nie ufam
      bezgranicznie - dbam o swoje finanse i nie odrzucam
      prawdopodobieństwa, że kiedyś może mnie zdradzić - może robi to
      już... Tylko co dałoby mi to sprawdzanie? Na pewno by go nie
      powstrzymało, nie uratowałoby sypiącego się związku! Wiedzieć
      wcześniej? A co to zmieni i tak już by się stało. To tak jakby
      wcześniej wiedzieć, kiedy się umrze i jak - to ja już wolę
      dowiedzieć się w ostatniej chwili.
      Nie widzę powodu, by inwigilować - jest natomiast dobry powód by
      tego nie robić: taka inwigilacja może sprawić, że facet straci do
      ciebie zaufanie, szacunek a może i przestanie kochać.
      Poza tym IMO jest to niekulturalne.
      • swinia_i_cham Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 08:00
        > Nie widzę powodu, by inwigilować - jest natomiast dobry powód by
        > tego nie robić: taka inwigilacja może sprawić, że facet straci do
        > ciebie zaufanie, szacunek a może i przestanie kochać.
        > Poza tym IMO jest to niekulturalne.

        szacunek dla Pani. Serio.
        • polla.k Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 09:54
          Dobrze, że to napisałas, bo wczoraj przez chwilę pomyślałam, że
          jestem jedną z niewielu "naiwnych", które nie inwigilują, bo nie
          uważaja tego za własciwe...ufff :)
          • rozbojnik_0 Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 09:59

            regula jest powiedzialbym taka:
            czym mniej w glowie, czym mniej ma do zaofiarowania i przekazania tym bardziej
            paranoja kontroli wzrazta bo sie bardziej boi, ze pojdzie w odstawke. :))
            • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:32
              Na pewno istnieje od tej reguly szereg wyjatkow, ale jestem sklonna
              potwierdzic, ze takie sa i moje obserwacje.
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:06
        wydaje mi się ze jest róznica "przed" czyli w fazie testowania
        i po czyli w trakcie małżeństwa
        • polla.k Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:07
          Nie ma żadnej różnicy, inwigilacja to inwigilacja i już.
        • swinia_i_cham Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:23
          > wydaje mi się ze jest róznica "przed" czyli w fazie testowania
          > i po czyli w trakcie małżeństwa

          tak? jaka? To ze chcesz inwigilowac teraz (gdy i tak g... ci to daje, bo nie daje ci zadnej pewnosci co do przyszlosci z tym facetem) jest najlepszym dowodem na to, ze facet powinien sie zbierac gdzie pieprz rosnie :D
        • justysialek Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:34
          No jest różnica; jak facet się zorientuje, że jesteś do tego
          zdolna "przed" to szybciej zwieje - po ślubie to musi brać rozwód, a
          to trochę trwa ;-)
          A tak serio - nie jestem zwolenniczką "testowania". Takie metody
          kojarzą mi się z liceum, kiedy to panny wysyłały zaczepne smsy swoim
          facetom z telefonu koleżanki - trochę to dziecinne i zupełnie
          nieskuteczne. Po pierwsze facet na początku związku bardziej się
          pilnuje - jak każdy z nas - i może to zignorować po prostu, choć ma
          skłonności do zdrady. Możesz zupełnie przypadkowo nie trafić w jego
          upodobania i też zignoruje - skąd wiesz, czy może on nie woli
          romansów w pracy od przypadkowych z netu itp. Po drugie już ci
          pisali - to, że facet nie zdradza na początku nie daje gwarancji, że
          nie zrobi tego później - ŻADNEJ!
          • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:40
            nie zgadza sie z Tobą, wiele złych historii tu na forum rozpoczyna się
            "przypadkowo zobaczyłam SMSa" itp czyli coś musi byc na temacie
            • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:46
              A jak to sie ma do tego, co pisala Justysialek?
              • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:52
                poprostu oczywista oczywistość pisze coś co wszyscy wiedzą i ma prawo, le to
                poza tematem, ale każdy ma prawo wypisać co mu sie podoba byle by było zgodne z
                regulaminem forum:) ja też :)
                • eeela Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 12:14
                  Napisałaś pod Justysialkiem, ze sie z nia nie zgadzasz, ale to, co mialas do
                  powiedzenia, nawet odrobinke nie zahaczalo o to, co napisala Justysialek.

                  Zadalam ci pytanie, jak to, co napisalas, ma sie do tego, co powiedziala
                  Justysialek (z ktora - jak zadeklarowalas - sie nie zgadzasz), a ty mi zaczynasz
                  prawic moraly o wolnosci slowa.

                  Wydaje mi sie, ze masz trudnosci z rozumieniem tekstu czytanego. Prawdopodobnie
                  jestes potwierdzeniem reguly sformulowanej w tym watku, troche wyzej, przez
                  forumowicza Rozbojnika. Albo po prostu glupia udajesz, czy co.
            • swinia_i_cham Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:55
              widzisz, bo moze swiat jest tak skonstruowany, ze 50% lasek nie stara sie tak jak powinno o swojego chlopa, wiec 70% z tych 50% facetow predzej czy pozniej sie skusi na numer z dziewczyna, ktora okazuje mu zainteresowanie i pociag? :D Tak bylo, jest i bedzie - elektronika powoduje tylko, ze moga pozostawiac slady po takich numerach, jakich nie bylo dawniej. Tylko ze taki kontroling w WIELU przypadkach powoduje wiecej szkody niz pozytku:
              a. "falszywe alarmy" gdy cos tylko wyglada podejrzanie w SMSie czy emailu, ale takie nie jest i laska osmiesza sie z afera
              b. po wykryciu - jak pisal ktos przed chwila - facet zauwaza w swojej babie esbeka, ktora czesciej zaglada swojemu facetowi do komorki niz rozporka :]

              Dla Ciebie warto? Droga wolna. Nie mow, ze nie ostrzegalismy ;-)
              • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:59
                myśle że masz problem z sexem/rozporkiem i wszystko Ci lata w tej okolicy
                • swinia_i_cham Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 12:03
                  > myśle że masz problem z sexem/rozporkiem

                  zadnych

                  >i wszystko Ci lata w tej okolicy

                  zaskocze Cie - tak z nami facetami jest, ze seks dla nas nie dosc ze wazny, to jeszcze od uczuc latwo dosc "oddzielalny". Dlatego - zwlaszcza w dlugim zwiazku - facet moze byc zakochany, moze chciec byc z ta jedna a numer na boku zrobic tylko dlatego, ze nie ma pikanterii. A o ta pikanterie obie strony sie powinny starac - jak facet sie bedzie musial dopraszac o to, co lubi, to TYLKO KWESTIA CZASU jest, gdy wezmie sobie skad inad. Sorry dziecinko, ale zycie jest brutalne a KAZDY FACET O Z DEFINICJI ZWIERZAK I SWINIA :D Niektorzy tylko proboja nad tym jakos panowac, ale zwykle predzej czy pozniej natura wygrywa.

                  Ile Ty masz dziewczyno lat, ze taka idealistka? :D
              • swinia_i_cham Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:59
                c. znam taka sytuacje. Gosc, zakochany po uszy zrobil numer na boku na bani. Dlugi zwiazek (ze 2 lata), on w dziewczne zapatrzony. Ale mial szkolenie wyjazdowe, bania, nawet do konca nie wie co sie stalo, ale wyladowal w lozku z jakas laska.

                Nie powiedzial swojej o tym. Ale mial takie wyrzuty sumienia, ze z podwojnym zapalem zabral sie za dbanie o swoj zwiazek. Mowil mi (to dobry kumpel), ze nie zrobilby tego nigdy wiecej, ze czuje sie jak szmaciarz przez to i ze teraz czuje ze ma niesplacalny wobec niej dlug, ktory jednak splacac che probowac nieustannie.

                No i teraz klopsik jest taki - ten gosc moze byc do konca zycia idealem partnera, ma - na moje oko - duze szanse nie zrobic takiego ruchu nigdy wiecej. Czy nie lepiej, zeby sie ta jego laska w ogole w takim razie o tym nie dowiedziala? Ty bys wolala sie dowiedziec? Czy moze lepiej byloby, zeby nie?
                • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 12:03
                  ja wolała bym wiedzieć nie interesują mnie protezy
    • trust2no1 Re: do mężatek tylko - controlling 10.07.08, 11:27
      Czytając twoje posty odnoszę wrażenie, że ty po prostu CHCESZ
      znaleźć dowody nielojalności. Biada facetowi jeśli ich nie
      znajdziesz, bo wyciągniesz wniosek, że cwany i dobrze się maskuje.
      Zakładaj "spaje", przetrzepuj komórkę, sprawdzaj kieszenie - twoje
      życie, twój wybór. Ale może byłoby lepiej - skoro z góry zakładasz,
      że trafisz na łachudrę - wybrać tak modne ostanio życie singla?
      Oszczędzi ci to nerwów i przede wszystkim czasu, który jest
      najważniejszy ;)
      Poza tym, wyczuwam w twoich postach (i w paru odpowiedziach) jakąś
      asymetrię: JA mogę sprawdzać, MNIE nie wolno. Nie powiedziane
      wprost, ale...
      Nie wiem jak inni, ja (od blisko dziesięciu lat w raczej udanym
      małżeństwie) nie dający powodów do podejrzeń o nielojalność nie
      szukam i nie sprawdzam. Zakładam, że skoro ja jestem OK i staram się
      żeby moje małżeństwo było OK, to druga strona też jest OK. Gdybym
      dowiedział się - a są sposoby żeby wiedzieć - że jestem przez żonę w
      taki sposób kontrolowany, miałbym wieczorem nieodparte uczucie, że
      kładę się obok esbeka.
      Nawiasem mówiąc, znam przypadek jednej pani z którą miałem pecha
      pracować, gdy taka gorliwa kontrola była powodem dwóch groteskowych
      wpadek...
      • spiaca.z.otwartymi.oczami macie jakis problem? 10.07.08, 11:30
        dlaczego tak się zapieniacie? piszecie oczywistości (a prosiłam nauki moralne i
        dogmaty darujcie sobie)
        Na forum pytałam bo chciałam wiedzieć statystycznie ile kobiet robi to a ile nie
        i za konkretne wypowiedzi dziękuję
        a nawracanie czy udowadnienie jedynej słusznej drogi - darujcie sobie
        • eeela Re: macie jakis problem? 10.07.08, 11:35
          To jest forum publiczne i kazdy ma prawo wyrazic swoje zdanie. A
          nawet odpowiadajac po prostu na twoje pytanie, kazdy ma prawo
          uzasadnic takie a nie inne stanowisko.
          • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: macie jakis problem? 10.07.08, 11:40
            jet to oczywista oczywistość i oczywiście wszycy to wiemy:)
            • eeela Re: macie jakis problem? 10.07.08, 11:44
              No to cool.
        • trust2no1 Re: macie jakis problem? 10.07.08, 11:59
          A dlaczego zaraz "Wy"? Nie wiem jak ty, ja do Partii nie należę :)
          Może cię rozczaruję, ale wcale się nie zapieniłem. Ani cię nie
          oceniam, ani nawracam, ani nic nie udowadniam. Po prostu zupełnie
          spokojnie, nawet z usmiechem na ustach zastanawiam się, po co?
          Google poda ci od cholery namiarów na programy szpiegujące, od
          darmowych po profesjonalne. Na byle Allegro kupisz kamery wielkości
          guzika i systemy podsłuchowe. Do dyspozyji podejrzliwych pań (i
          panów także) są biura detektywistyczne i lokalizatory GPS.
          Możliwości technicznych jest od metra.
          Tylko po co ładować się w jakikolwiek związek zakładając z góry, że
          druga strona jest nielojalna? Nie prościej dać sobie spokój? I nerwy
          zdrowsze i o usmiech łatwiej...
          A poza tym owa "druga strona" też może mieć chęć na kontrolę i
          związek zamienia się w wojnę wywiadów. Co ty na taką opcję?
          • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: macie jakis problem? 10.07.08, 12:01
            to są 2 teorie dobrze znane:

            1.
            > Tylko po co ładować się w jakikolwiek związek zakładając z góry, że
            > druga strona jest nielojalna?

            2. Sprawdzić dokładnie zanim podejmie się zyciowe decyzje


            doskonale wiem że obie mają minusy pewnie i plust też
            • swinia_i_cham Re: macie jakis problem? 10.07.08, 12:06
              > 2. Sprawdzić dokładnie zanim podejmie się zyciowe decyzje

              rany boskie, ty z logika to masz solidny problem ewidentnie... :D

              NIC nie sprawdzasz, nie zyskujesz ZADNEJ pewnosci. Natomiast ryzykujesz - np. spakowanie sie goscia, ktory takich sprawdzan nie akceptuje. Czyli zysk? Zaden, bo Twoja pewnosc co do jego "porzadnosci" nie ma szans zostac tak umocniona. Ryzyko strat? Spore. Wnioski? Chyba dosc proste... :D
              • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: macie jakis problem? 10.07.08, 12:08
                każde działa nie pociąga ryzyko porażki i dorosły człowiek za błedy odpowiada

                koleś na boani na wyjeździe też powinien
                ja się liczę też i dla mnie jest to logiczne
                • eeela Re: macie jakis problem? 10.07.08, 12:21

                  > ja się liczę też i dla mnie jest to logiczne

                  Oby ci, dziewczę, życie bardziej sprawdzalnej logiki do głowy przez tyłek nie
                  wkopało. Chociaż z twoim nastawieniem - małe szanse.
                • trust2no1 Re: macie jakis problem? 10.07.08, 12:22
                  Tak, masz całkowitą rację. Ten na bani też jest odpowiedzialny za
                  swoje działania. Ale ty sprawiasz wrażenie kogoś, kto zakłada z
                  góry - trzymając się tego przykładu - że każdy facet, na każdym
                  wyjeździe i przy każdej okazji przeleci każdą babkę jak nie zdąży
                  się przed nim schować. I tylko kwestia tego, jak to udowodnić :)
                  Trudno nam będzie się dogadać, bo ja stosuję zasadę domniemania
                  niewinności, ty zaś - domniemania winy. Ale dyskurs jest
                  interesujący.
                  • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: macie jakis problem? 10.07.08, 12:25
                    i tu trafiłaeś:

                    zakładam że wielu jak ma okazje to leci (czy na bani czy nie mam to gdzieś) i
                    takiego nie chę - zdecydowanie NIE jeśli będzie latał za innymi to papa nie ma
                    litości znajdę innego
                    • trust2no1 Re: macie jakis problem? 10.07.08, 12:42
                      Okej, brzmi rozsądnie... A gdybyś trafiła na gościa, który nie lata
                      za innymi, nie pije piwa ;) i w ogóle jest och i ach. W twoim typie
                      urody, szarmancki a do tego w pościeli to już w ogóle klękajcie
                      narody... Sprawdziłaś już mu komórkę, maile, księgi metrykalne i
                      hipotekę - wszystko czyste jak łza Lenina. Nic, tylko białą suknię
                      przymierzać, a tu gość się dowiedział o działaniach twojej prywatnej
                      Abwehry i mówi: nie znoszę inwigilacji, auf wiedersehen Pani.
                      I odchodzi tanecznym krokiem w siną dal. Zonk!
                      (Większość pań pisze wtedy łzawy post na forum, a inne ją
                      pocieszają, że "nie był ciebie wart", ale powiedzmy, że to nie ty;)
                      Co gorzej, powtarza się taki scenariusz drugi, może nawet trzeci
                      raz. I co, nie dałoby ci to do myślenia?
                      Tak tylko pytam, nie to że cię atakuję :)
                    • malabju Re: macie jakis problem? 10.07.08, 12:56
                      i co ci da te sprawdzanie?
                      jak już cię zdradza to po prostu dowiesz się o tym szybciej


                      zamiast spędzać godziny na szukaniu i szpiegowaniu zajmij się lepiej facetem, bo
                      on jak będzie chciał to i tak znajdzie sposób na zdradę
                      • bura-tino Re: macie jakis problem? 13.07.08, 00:40
                        Podzielam ten pogląd. Jak będzie chciał, to i tak cię zdradzi i w żaden sposób go przed tym nie powstrzymasz, jeśli nie będzie chciał, to tego nie zrobi. Więc albo mu ufasz i nie kontrolujesz, albo, jeżeli uważasz, że kontrola to podstawa zaufania, już teraz daj sobie z nim spokój. Gwarancji, że cię nie wystawi do wiatru nie masz żadnej. I nie działa tu żadna reguła, że facet szuka poza swoim małżeństwem lub związkiem tego, czego w nim nie znajduje. Może mieć wszystko, a i tak będzie polował, bo facet ma instynkt myśliwego. Tak jest świat urządzony i już. Chociaż podobno zdarzają się tacy, którzy nie polują. Może taki ci się trafi i wtedy ty zaczniesz polować, bo stwierdzisz, że jest nudny jak flaki z olejem. Życie jest pełne niespodzianek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka