tengoku77
09.07.08, 14:16
Zainspirowana wątkiem Andreasa3233 nt. kłamstw kochanków, a
dokładniej tym tekstem:
'H. Fisher podejrzewa, ze kazdemu z nas, od dziecinstwa poczynajac,
doswiadczenie zyciowe dostarcza rodzaj wzorca - osobe, z ktora sie
zwiazemy. Fisher nazywa ten wzorzec - '' mapa milosci ''. Pozniej,
gdy rozgladamy sie dookola i znajdujemy osobe - ktora pasuje do
wzorca /mapy milosci / - zakochujemy sie.'
pytam.. czy :
a) osoby samotne tu piszące wiedzą jak ma wyglądać i kim ma być
Wasz/a Ukochany/a? Czy szukacie kierując się tym wzorcem?
b) osoby w związku są z kimś kto odpowiada temu wzorcowi?
Zastanowił mnie te tekst.. Może to TYLKO podejrzenie, tekst nijak
nie sprawdzony w rzeczywistości..?
Na pewno nie sztuka związać się z kimkolwiek, byle tylko był jakiś
ktoś, pytanie więc na ile osoby, które szukacie, mają odwzorowanie w
Waszym wzorcu tworzącym się rzekomo już od dzieciństwa..?
Skąd niby pewność, że zwiążecie się z kimś kto odpowiada temu
wzorcowi?
Filozofować zaczynam :P
Pozdrawiam.. :)