Dodaj do ulubionych

Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!!!!!!!

15.07.08, 19:48
Jestem mężatką od kilku lat. Dwojka cudownych dzieci. Wspaniały,
kochający mąż. Stabilizacja, spokoj. Co rano budze sie obok
kochanego meża, patrze w oczy dzieciom i widze w nich oczy męża,
nasz krew i duma. Rodzina to jest siła:)
Będac sama, oszukiwalam, sie, że nie chce męża-kłamałam, bo co
mialam mowic, ze nie mam szczescia..W końcu znalazłam. Dopiero w
wieku 24 lat poznalam mego męża. Gdyby nie on...
Nie rozumiem singli...i kobiet, ktore głoszą , że mąż i dziecko, im
niepotrzebne.
Kłamią:(
Obserwuj wątek
    • aberra Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:49
      bo syty głodnego nigdy nie zrozumie;)
    • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:50

      No i co w związku z tym?
      Oczekujesz, że single popełnią zbiorowe samobójstwo czy co?
      • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:53
        Samobójstwo sprawy nie załatwia. Może zajmą się zakładaniem rodziny?
        • aberra Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:55
          Gdy ktoś na siłę buduje rodzinę to szybko się ona rozpada. Nic na siłę.
        • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:58

          > Samobójstwo sprawy nie załatwia.

          Jak to nie? Nie będzie singli, którzy tak bardzo autorce przeszkadzają.

          > Może zajmą się zakładaniem rodziny?

          Na siłę?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:54
        > No i co w związku z tym?
        > Oczekujesz, że single popełnią zbiorowe samobójstwo czy co?

        Nie, pewnie jej wystarczy że przyznają że się całe życie oszukują i tylko
        trzymają fason na pokaz. A później pójdą szlochać w swojej singlowej
        samotności... :)
    • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:51
      Życzę wszystkim aby mogli napisać to samo co ty :-)
      Ja się podpisuję z jednym zastrzeżeniem. Nie budzę się na szczęście u boku męża.
      • dorotthy80 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:54
        ja wlasnie z takim przesłaniem. Ale wiem jak to jest, ciężko sie
        przyznać, ok nie mam szczęscia do mężczyzn, no jakos tak. BO dla
        wielu osob to powod to radosci, jak komus sie nie wiedzie.:(
        • sumire Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:55
          nie przyjmujesz do wiadomości, że ktoś może rzeczywiście NIE CHCIEĆ, co?...
      • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:57

        > Życzę wszystkim aby mogli napisać to samo co ty :-)

        Tzn, żeby posądzali single o kłamstwa?
        Nie bardzo też rozumiem czego oczekuje autorka, nie wszystkim się życie szybko
        układa, ale mam robić tragedię z tego, że jestem sama? I jęczeć wszystkim dookoła?
        • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:00
          kitek_maly napisała:

          >
          > > Życzę wszystkim aby mogli napisać to samo co ty :-)
          >
          > Tzn, żeby posądzali single o kłamstwa?
          Nie żeby zrealizowały się ich mniej lub bardziej ukryte marzenia o założeniu
          rodziny. To dla ludzi naturalne dążenie. Można próbować oszukiwać siebie i
          innych, ale do czasu.
          • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:07

            Można próbować oszukiwać siebie i
            > innych, ale do czasu.

            Dlaczego mówisz o oszukiwaniu kogokolwiek?
            Mam usiąść i płakać? Takiej reakcji oczekują szczęśliwi małżonkowie od
            nieszczęśliwych singli?
            • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:11
              Nie. Lepiej spokojnie rozejrzeć się dookoła siebie. Świat jest pełen wspaniałych
              ludzi obu płci. Zamiast doraźnych znajomości i tłumaczenia sobie: "jestem
              singlem bo tak chcę" pozwolić sobie wziąć udział w zakładaniu rodziny.
              • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:16

                > pozwolić sobie wziąć udział w zakładaniu rodziny.

                O matko, jakim dziwnym językiem piszesz...
                Póki co mogę Ci tylko zazdrościć szczęścia, bo widzę, że o to chodzi.
                • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:20
                  Wiem że to zdanie było nieco dziwne, ale trudno abym pisał tutaj większą pracę
                  na temat: "Jak żyć" ;-)
                  • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:29

                    > Wiem że to zdanie było nieco dziwne, ale trudno abym pisał tutaj większą pracę
                    > na temat: "Jak żyć" ;-)

                    Tę pracę powinieneś zacząć o tego, że to wyłącznie Twój przepis na to 'jak żyć'.
                    Każdy we własnym zakresie powinien sobie wyznaczać cele i ścieżki życiowe.
                    • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:39
                      Coś tam z życia liznąłem. Mogę się podzielić doświadczeniami. A podstawowe
                      potrzeby różnych ludzi wcale się tak bardzo nie różnią.
                      • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:45

                        > Coś tam z życia liznąłem. Mogę się podzielić doświadczeniami. A podstawowe
                        > potrzeby różnych ludzi wcale się tak bardzo nie różnią.

                        Ale to jak sobie każdy z nimi radzi to już kwestia indywidualna.
                        Jedni będą jęczeć i czekać na współczucie, inni zaprzeczać i się kłócić, a
                        jeszcze inni nie będą tematu poruszać i wściekać się, gdy ktoś się będzie nad
                        nimi litował.

                        A jeśli chodzi o podobieństwo potrzeb, to chyba też nie z tym taka prosta sprawa.
                  • vandikia Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:16
                    jak żyć - ale wg jana - i trzeba rozumiec, ze to jedyna sluszna opcja?
                    • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:24
                      vandikia napisała:
                      > jak żyć - ale wg jana - i trzeba rozumiec, ze to jedyna sluszna opcja?
                      Człowiek to zwierzę jak każde inne. Z jedną wadą - potrafi sam siebie oszukiwać.
                      Przez pewien czas.
                      • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:27

                        > Człowiek to zwierzę jak każde inne. Z jedną wadą - potrafi sam siebie oszukiwać
                        > .
                        > Przez pewien czas.

                        A Ty znowu swoje?...
                        Pozwól żyć każdemu jak ma na to ochotę, co?

              • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:50
                jan-w napisał:

                > Nie. Lepiej spokojnie rozejrzeć się dookoła siebie. Świat jest
                pełen wspaniałych
                > ludzi obu płci. Zamiast doraźnych znajomości i tłumaczenia
                sobie: "jestem singlem bo tak chcę" pozwolić sobie wziąć udział w
                zakładaniu rodziny.


                kurde!!!! czy mozesz pojac, ze rodzina NIE JEST jedyna sluszna droga
                zyciowa dla
                WSZYSTKICH ???????????????????????????????????????????????????
              • ranita_08 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:06
                A jak ktoś NIE CHCE? I jest tego pewien? Co wtedy?
                • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:11
                  To ma pecha. Kiedy dotrze do niego czego chce, może być za późno.
                  • ranita_08 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:17
                    A dlaczego uważasz, że każdy człowiek pragnie mieć dzieci i rodzinę?
                    Patrząc na miliony przeszłych i obecne pokolenie można sądzić że
                    takich osób jest na tyle wiele że nie jest to na pewno zbiorowa
                    desperacja i oszustwo.

                    Znam ludzi którzy faktycznie są sami i bezdzietni ale nie jest to
                    ich wybór. Znam takich, którzy mają rodziny i dzieci i tego żałują,
                    oraz znam takich którzy nie mają i są bardzo szczęśliwi.

                    Więc co uważasz? Jeśli ktoś teraz jest szczęśliwy, to powinien
                    unieszczęśliwić się założeniem rodziny, żeby szczęśliwym być kiedyś?
                    ( wątpliwe domniemanie)
                  • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:20

                    Janie, czy Ty już w kołysce wiedziałeś, że chcesz mieć żonę i dzieci?
                    Czy bierzesz pod uwagę to, że człowiek i jego pragnienia się zmieniają pod
                    wpływem życiowych doświadczeń?
                    Czy w wieku np 18 lat chciałeś mieć dzieci? Jeśli nie, to dlaczego nie jesteś w
                    stanie zaakceptować tego, że kobieta w wieku 28 lat nie czuje instynktu
                    macierzyńskiego?

                    Nie bardzo rozumiem, dlaczego występujesz z pozycji człowieka nieomylnego i
                    wszechwiedzącego.

                    Poza tym rozejrzy się wokoło i zobacz czy naprawdę tak wielu ludzi chce się
                    wiązać na stałe. Mówisz o instynkcie - człowiek to istota stadna a nie
                    monogamiczna. I zobacz ilu ludzi żałuje zbyt pochopnych decyzji o małżeństwie.
                    Moim zdaniem lepiej poczekać i być 100% pewnym trafności tej decyzji.
                    • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 15:03
                      kitek_maly napisała:

                      >
                      > Janie, czy Ty już w kołysce wiedziałeś, że chcesz mieć żonę i dzieci?
                      > Czy bierzesz pod uwagę to, że człowiek i jego pragnienia się zmieniają pod
                      > wpływem życiowych doświadczeń?
                      Jak najbardziej biorę to pod uwagę. Dlatego staram się pomóc tym, którzy jeszcze
                      nie mają doświadczenia.
                      • iberia.pl pomóc???? 16.07.08, 18:37
                        jan-w napisał:

                        > kitek_maly napisała:
                        >
                        > >
                        > > Janie, czy Ty już w kołysce wiedziałeś, że chcesz mieć żonę i
                        dzieci?
                        > > Czy bierzesz pod uwagę to, że człowiek i jego pragnienia się
                        zmieniają pod
                        > > wpływem życiowych doświadczeń?


                        > Jak najbardziej biorę to pod uwagę. Dlatego staram się pomóc tym,
                        którzy jeszcze
                        > nie mają doświadczenia.


                        wiesz tak sie sklada, ze nadgorliwosc jest gorsza od
                        faszyzmu....chyba o tym zapomniales.
                        Jestem z tych co jak potrzebuja pomocy to potrafia o nia
                        poprosic...a ty jak widac na sile chcesz zbawiac swiat.
                        Zrozum, ze byloby NUDNE gdyby wszyscy mieli zony/mezow i
                        dzieci.Czemu oczekujesz, ze wszyscy musza zyc tak samo ? Ze jest
                        tylko JEDNA sluszna droga zyciowa???
                      • ranita_08 doświadczenie? 16.07.08, 18:54
                        Janie nie wiem ile masz lat, ale pewnie nie 70, więc moja babcia ma
                        większe doświadczenie od ciebie.

                        Kiedy nie tak dawno rozmawiałysmy nt. rodziny i przedstawiłam jej
                        swój punkt widzenia, to jak ja to widzę i dlaczego akurat tak a nie
                        naczej, powiedziała, że jako matka, żona, babcia i kobieta- rozumie
                        mnie i moje racje. Po prostu rozumie i nie będzie mnie "nawracać" bo
                        sama nie zawsze miała w zyciu rację.

                        To powiedziała ponad 80 letnia kobieta, która ma bez wątpienia
                        doświadczenie większe od ciebie i mnie.

                        I o zrozumienie właśnie chodzi. Akceptację cudzego punktu widzenia.
                        Bez wmawiania, że jest gorszy czy lepszy.
                        • iberia.pl Re: doświadczenie? 16.07.08, 19:16
                          ranita_08 napisała:



                          > I o zrozumienie właśnie chodzi. Akceptację cudzego punktu
                          widzenia.
                          > Bez wmawiania, że jest gorszy czy lepszy.

                          amen, niestety jana to przerasta.
                  • ranita_08 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:25
                    A tak w ogóle to za późno na co? Jak będę chciała wyjść za mąż w
                    wieku 40 lat to prawo tego zabrania?

                    Dlaczego uważasz się za wyrocznię? Skąd wiesz czego pragmną miliony
                    obcych ludzi? Taka wiara w swoją nieomylność jest dość niebezpieczna
                    • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:59
                      ranita_08 napisała:

                      > A tak w ogóle to za późno na co? Jak będę chciała wyjść za mąż w
                      > wieku 40 lat to prawo tego zabrania?
                      Prawo karne nie zabrania. Weź jednak pod uwagę że w wieku 40 lat nie tak łatwo
                      już znaleźć męża który:
                      1. Byłby sensowny
                      2. Byłby wolny
                      3. Byłby zainteresowany małżeństwem
                      4. I to akurat z tobą.
                      Za dwudziestolatka raczej wychodzić w tym wieku nie ma sensu. Byłabyś dla niego
                      jak matka. Może więc się zdażyć, że 40 lat przeciągnie się dobrych kilka lat
                      dłużej, potem problemy z ciążą (w tym wieku znacznie bardziej prawdopodobne).
                      Zaczyna działać przeciw tobie prawo biologiczne. Również przeciw twoim dzieciom,
                      które nie mają rodziców, atylko dziadków (przy tej różnicy wieku).
                      • ranita_08 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 15:15
                        Ale o czym ty piszesz? Skoro piszę że można wyjść za mąż to znaczy
                        że zakładam, że ma się za kogo. Logiczne raczej.

                        Sprawa druga. Na brak adoratorów można cierpieć w każdym wieku, lub
                        też cierpieć bo się spotkało najgorszego z możliwych i to on jest
                        akurat ojcem twojego dziecka. Scenariuszy jest wiele. Pisze je
                        życie, a nie ty.


                        Ja wypowiadam się na temat wolności wyboru i nikogo nie straszę
                        czarownicami ( " jak nie wyjdziesz za mąż to nikt cie potem nie
                        będzie chciał")

                        Dlaczego uważasz, że wiesz lepiej co daje szczęście? I to każdemu?
                        Skąd u ciebie takie przekonanie o własnej nieomylności?

                        Nie spotkałeś nigdy szczęsliwej bezdzietnej pary lub nieszczęśliwej
                        mężatki? I jedno i drugie jest tak wszechobecne jak komary w lesie.
                        • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 16:01
                          Jeżeli będziesz tak bezpodstawnie napastliwa i będziesz wmawiała mężczyznom że
                          powiedzieli to czego nie powiedzieli, to nie wróże ci szybkiego zamążpójścia. ;-)
                          • melindap Janie W:)♥♥♥ 16.07.08, 16:05
                            Janie, ja na ten przykład jestem cudownie szczęśliwa z moim
                            mężczyzna- nielegalnym:D. Czy Twoim zdaniem nie mogę być szczęśliwa
                            bo nie chcę zalegalizować związku ani urodzić "owocu miłości"? A czy
                            twoim zdaniem ja i mój facet żyjący w takim nielegalnym układzie
                            jesteśmy rodziną???
                            • iberia.pl Re: Janie W:)♥♥♥ 16.07.08, 18:42
                              melindap napisała:

                              > Janie, ja na ten przykład jestem cudownie szczęśliwa z moim
                              > mężczyzna- nielegalnym:D. Czy Twoim zdaniem nie mogę być
                              szczęśliwa bo nie chcę zalegalizować związku ani urodzić "owocu
                              miłości"? A czy twoim zdaniem ja i mój facet żyjący w takim
                              nielegalnym układzie
                              > jesteśmy rodziną???


                              ostatnio Jan o takim zwiazku napisal : "imitacja malzenstwa" -to mow
                              samo za siebie i autora tegoz tekstu.
                          • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 18:41
                            jan-w napisał:

                            > Jeżeli będziesz tak bezpodstawnie napastliwa i będziesz wmawiała
                            mężczyznom że powiedzieli to czego nie powiedzieli, to nie wróże ci
                            szybkiego zamążpójścia. ; -)

                            typowy tekst kogos kogo sie zapedzilo w kozi rog i nie ma
                            kontrargumentow....ty jestes napastliwy z tym tekstem:ze tylko
                            maz/zona + dzieci = szczescie i ze wszyscy powinni do tego
                            dazyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • ranita_08 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 19:00
                            Napastliwa?:-) gdzie? Powiedz mi proszę....

                            Za "napaść' uwazasz sugestię abyś:

                            a) czytał post ze zrozumieniem
                            b) nie mowil mnie co mi da szczęście bo mnie nie znasz
                            c) zrozumiał i zauważył że życie pisze różne scenariusze

                            Gdzie tutaj jest napaść? Proszę mi pokazać. Jak trzylatkowi:-))

                            I może raczej odpowiedz mi na pytanie co cię tak przeraża w
                            człowieku który widzi swoje szczęście gdzie indziej niż ty?

                            PS.
                            a o moich adoratorów się nie martw. Luz:-)
                      • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 18:40
                        jan-w napisał:

                        > ranita_08 napisała:
                        >
                        > > A tak w ogóle to za późno na co? Jak będę chciała wyjść za mąż w
                        > > wieku 40 lat to prawo tego zabrania?
                        > Prawo karne nie zabrania. Weź jednak pod uwagę że w wieku 40 lat
                        nie tak łatwo już znaleźć męża który:
                        > 1. Byłby sensowny
                        > 2. Byłby wolny
                        > 3. Byłby zainteresowany małżeństwem
                        > 4. I to akurat z tobą.


                        a coz cie to boli ?Czy to bedzie ewentualnie twoje zmartwienie????

                        > Za dwudziestolatka raczej wychodzić w tym wieku nie ma sensu.
                        Byłabyś dla niego
                        > jak matka. Może więc się zdażyć, że 40 lat przeciągnie się dobrych
                        kilka lat
                        > dłużej, potem problemy z ciążą (w tym wieku znacznie bardziej
                        prawdopodobne).
                        > Zaczyna działać przeciw tobie prawo biologiczne. Również przeciw
                        twoim dzieciom ,
                        > które nie mają rodziców, atylko dziadków (przy tej różnicy wieku).


                        mozesz pojac, ze ktos nie chce i nie zmieni zdania w kwesti NIE
                        posiadania potomstwa???? Widzisz:ja rozumiem, ze tobie, xksinskiej i
                        dorrothe80 sa do szczescia potrzebne dzieci, ale ty nie rozumiesz,
                        jesli ktos ma inaczej.
                        Niby sensowny z ciebie facet a naprawde nie rozumiem, czemu chcesz
                        wszystkich innych uszczesliwiac na swoja modle....
          • leelo Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 16:20
            > Nie żeby zrealizowały się ich mniej lub bardziej ukryte marzenia o założeniu
            > rodziny. To dla ludzi naturalne dążenie. Można próbować oszukiwać siebie i
            > innych, ale do czasu.


            Na szczęście ludzie się coraz bardziej usamodzielniają i uniezależniają od
            biologii, społecznego przymusu prokreacji i mogą podejmować świadome decyzje, ze
            nie chcą dzieciaków. Ja nie chcę i nie czuję najmniejszego śladu instynktu
            macierzynskiego, choć teoretycznie jestem w wieku, gdy zegar biologiczny zaczyna
            dzwonić (prawie trzydziestka).

            Kiedyś świetnie napisała o tym prof. Szpakowska:"Nie każda kobieta jest
            stworzona do macierzyństwa, tak jak nie każda jest stworzona do tego, żeby pisać
            książki, być rybakiem dalekomorskim czy siedzieć na traktorze."

            Polecam artykuł:
            www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,80260,2699325.html



        • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:02
          kitek_maly napisała:

          > ale mam robić tragedię z tego, że jestem sama? I jęczeć wszystkim
          dookoła?

          jak na ten przyklad mahadev :-DDDD
    • iberia.pl roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 19:53
      ja jako singiel rozumiem, ze Tobie szczescie daje rodzina,natomiast
      Ty nie rozumiesz, ze dla kogos innego pojecie szczescia nie obejmuje
      posiadania rodziny.
      Uwierz, ze mozna byc szczesliwym nie majac meza/zony i dzieci.
      • dorotthy80 Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 19:55
        żal mi ciebie:( tez tak myslalam, ale to nieprawda. Jan mial racje
        • iberia.pl Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 19:56
          dorotthy80 napisała:

          > żal mi ciebie:( tez tak myslalam, ale to nieprawda. Jan mial racje


          no widzisz a mnie nie zal ani ciebie ani mnie.
          Przykre,ze mierzysz wszystkich swoja miarka...
        • kitek_maly Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 20:00

          > żal mi ciebie:( tez tak myslalam, ale to nieprawda. J

          To myślałaś tak, czy to nieprawda? Zdecyduj się.
          Poza tym nie mierz innych swoją miarą, ok?
      • jan-w Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 19:55
        Nie masz odwagi się przyznać że marzysz o słodkim mężu i wspaniałym bejbiku.
        Albo odwrotnie ;-)
        • dorotthy80 Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 19:58
          ja marzyłam- i tez ciezko mi bylo komus sie wyzalic. Ale teraz to
          mam i jestem szczesliwa
          • iberia.pl Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 20:01
            dorotthy80 napisała:

            > ja marzyłam- i tez ciezko mi bylo komus sie wyzalic. Ale teraz to
            > mam i jestem szczesliwa

            czy mozesz swoim rozumkiem pojac, ze ktos inny NIE MARZY o bialej
            sukience? Ze ktos ma INNE marzenia, INNE nie zanczy gorsze od twoich?
            • ansag Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 20:49
              A gdzie jest napisane, że gorsze?
              • iberia.pl Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 20:52
                ansag napisała:

                > A gdzie jest napisane, że gorsze?


                asno to wynika z pierwszego postu jak i z kolejnych wypowiedzi
                autorki watku.
                Ona czuje sie lepsza od singli, ale single nie czuja sie ani lepsze
                ani gorsze od mezatek- i to jest wlasnie ta SUBTELNA roznica...
        • iberia.pl Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 19:58
          jan-w napisał:

          > Nie masz odwagi się przyznać że marzysz o słodkim mężu i
          wspaniałym bejbiku.
          > Albo odwrotnie ;-)

          Tak sie sklada, ze biala sukienka NIGDY nie byla moim glownym celem
          w zyciu-dziwne?Dla takiego konserwatysty jak ty pewnie tak.
          O dziecku zaczynam dopiero myslec-w sensie, ze byc moze bym chciala
          miec- moze od max 2 lat, wczesniej mnie ta kwestia w ogole nie
          interesowala.Do dzisiaj nie mam w zwyczaju zagladac do wozkow....nie
          przepadam za dziecmi, z jednym wyjatkiem.

          I zrozum powazny Janie, ze dla kazdego pojecie SZCZESCIA moze
          oznaczac cos innego, tak ciezko ci to pojac?
          • rose-ana Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 20:02
            > dla kazdego pojecie SZCZESCIA moze
            > oznaczac cos innego, tak ciezko ci to pojac?

            Oj, z tego co zauważyłam to baaardzo ciężko pojąć.:) Powiem więcej - niektórzy
            nie są w stanie i nie będzie im to dane, choćby na rzęsach stanęli.
          • jan-w Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 20:04
            iberia.pl napisała:
            > I zrozum powazny Janie
            Dlaczego poważny? Ja?
        • kitek_maly Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 19:59

          > Nie masz odwagi się przyznać że marzysz o słodkim mężu i wspaniałym bejbiku.
          > Albo odwrotnie ;-)

          Powiedz, że żartujesz. :-))
          • iberia.pl Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 20:05
            kitek_maly napisała:

            >
            > > Nie masz odwagi się przyznać że marzysz o słodkim mężu i
            wspaniałym bejbi
            > ku.
            > > Albo odwrotnie ;-)

            > Powiedz, że żartujesz. :-))

            Cos Ty! Jan bardzo powaznie podchodzi do instytucji malzenstwa co
            juz pokazal ostatnio w watku na kocia lape czy malzenstwo-czy jakos
            tak....
            Dla niego jedyna sluszna droga zyciowa jest malzenstwo i dzieci,
            inna opca czyli singiel albo zycie na kocia lape jest be.
            • ansag Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 20:50
              Iberia, jesteś katoliczką?
              • iberia.pl Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 20:53
                ansag napisała:

                > Iberia, jesteś katoliczką?

                nie widze zwiazku z tematem biezacego watku jak i wyzszosci
                malzenstwa nad zwiazkiem niesformalizowanym.
                • ansag Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 21:05
                  A ja widzę, bo katolicy powinni wiedzieć, że Bóg stworzył kobietę dla mężczyzny,
                  a nie żeby mu nie było smutno i miał z kim pogadać :)
                  Dokładniej napisałam o tym niżej :)
                  • ranita_08 Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 16.07.08, 14:50
                    To zaakceptuj fakt że nie każdy wyznaje twoje zasay. Ty masz prawo
                    układać swoje życie zgodnie z zasadami twojej religii, a inni mają
                    prawo robić to według zasad dla nich bliższych (lub innej religii)
                    • jan-w Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 16.07.08, 15:01
                      Oczywiście że mają prawo. Zawsze jednak staram się pomóc ludziom którzy działają
                      na swoją niekorzyść. Nikogo, do niczego nie zmuszam. Żal mi jednak patrzeć na
                      widziany wiele razy schemat dążenia do unieszczęśliwiania się.
                      • ranita_08 Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 16.07.08, 15:22
                        Hmmm skąd czerpiesz wiedzę? Od wieków wiadomo że potrzeby ludzkie są
                        różnorodne i nie ma jednej recepty na szczęście. Mówią o tym nawet
                        różne dziedziny nauki.

                        Już ci wcześniej gdzieś zadałam to pytanie:

                        uważasz że wszystkie mężatki są szczęśliwe? Bez wyjątku?
                        Popatrz dookoła. Zobaczysz szczęśliwych i nieszczęśliwych ludzi,
                        żyjących w małżeństwie i w wolnych związkach.

                        Nie twierdzę że żyję sama. Związek to zupełnie inna kwestia. Jestem
                        za związkiem, za miłością, za wspólnym domem, ale przeciw posiadaniu
                        potomstwa. Tyle.

                        I jestem szczęśliwa w takim układzie. Ot co.
                        • ansag Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 16.07.08, 16:06
                          Mówimy o większości, a większość Polaków wyznaje katolicyzm.
                          Poza tym gdzie napisałam, że tego nie akceptuję i narzuciłam swoje zasady?
                          • ranita_08 ansag patrz na drzewko 16.07.08, 19:20
                            patrz na drzewko. odpowiedź była do jana-w. Więc komenatrz nie
                            potrzebny.

                            A gdzie jest napisane że mowimy o większości? Froum jest dla
                            wszystkich a nie dla większości. Kraj jest dla wszystkich a nie dla
                            większości.

                            Poza tym - z badań wynika że w Polsce póki co większość stanowią
                            ateiści.
                      • iberia.pl zero tolerancji jana-w 16.07.08, 18:45
                        jan-w napisał:

                        > Oczywiście że mają prawo.

                        laskawca....

                        >Zawsze jednak staram się pomóc ludziom którzy działają
                        > na swoją niekorzyść.

                        kurde............normalnie rece opadaja do kostek....to co ty
                        uwazasz za niekorzysc dla kogos to moze byc megakorzysc-kapujesz????
                        I poza tym po co pomagasz jesli nikt cie o to nie prosi??????
                        USzczesliwianie na sile, co?

                        >Nikogo, do niczego nie zmuszam. Żal mi jednak patrzeć na
                        > widziany wiele razy schemat dążenia do unieszczęśliwiania się.

                        litosci......jak groch o sciane....to co dla ciebie jest pelnia
                        szczescia dla kogos moze byc ograniczeniem swobody, kula u nogi-
                        potrafisz to zrozumiec?????????Watpie...
      • rose-ana Re: roznica miedzy Toba a singlem jest taka, ze 15.07.08, 19:56
        iberia.pl napisała:

        > ja jako singiel rozumiem, ze Tobie szczescie daje rodzina,natomiast
        > Ty nie rozumiesz, ze dla kogos innego pojecie szczescia nie obejmuje
        > posiadania rodziny.

        A to bardzo typowe postawy dla omawianych przypadków.
    • rose-ana Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:55
      Znam taką jedną, która też tak uważa. Jej pasją jest pieczenie ciasta, a mąż w
      którego jest wpatrzona jak w obraz zdradza ja z 19-latką. No i ma (ona, nie mąż)
      obwisłe cycki po ciąży. Ech, jak ja jej zazdroszczę... A to moje singlostwo
      beznadziejne. Jestem młoda, wolna, atrakcyjna i mogę robić co chcę, żyć jak chcę
      i postępować jak uważam za słuszne mając gdzieś tzw. prawidłowości społeczne dla
      ciotek-klotek... O ja nieszczęśliwa, chyba z mostu sie zrucę.
      • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:58
        > beznadziejne. Jestem młoda, wolna, atrakcyjna i mogę robić co chcę,
        > żyć jak chcę i postępować jak uważam za słuszne
        Jesteś jak piękna wypasiona 100 watowa żarówka bez prądu ;-)
        A z tym "jak chcę" mam poważne wątpliwości.
        • rose-ana Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:59
          Gorzej - jestem jak ryba bez roweru.:)
        • ranita_08 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:58
          Jedna różnica. Żarówka służy tylko do dawania światła, a rodzenie
          dzieci jest tylko jedną z biologicznych funkcji kobiety. Jedną a nie
          jedyną......Wake up.
    • anna_heche Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:55
      Cieszymy się razem z Tobą, że w końcu ktoś Cie zechciał. Faktycznie,
      długo czekałaś ale najważniejsze, że się doczekałaś. I rada dla
      Ciebie-pilnuj tego swojego kochanego męża bo świat pełen jest tych
      okropnych nieszczęśliwych singielek, które tylko czyhają, żeby takim
      jak Ty ukraść męża. Zostaw komputer i idź przygotuj mu lepiej
      kolację bo jeszcze sam będzie chciał od Ciebie uciec.
      Pozdrawiam Cię serdecznie, my mężatki musimy się trzymać razem:)
      • rose-ana Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 19:57
        :)))
        • rose-ana Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:04
          Aha - jakoś tak sie składa, że przeważnie to nie te nienormalne singielki
          czyhają, tylko zaobrączkowani sami do nich przyłażą. Dziwne...
          • anna_heche Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:13
            rose-ana napisała:

            > Aha - jakoś tak sie składa, że przeważnie to nie te nienormalne
            singielki
            > czyhają, tylko zaobrączkowani sami do nich przyłażą. Dziwne...

            Nie kłam nam tutaj droga pannico! Są na świecie naprawde dobrzy
            mężowie. Ja to wiem i Dorothy to wie. Oni sami na pewno nigdzie nie
            pójdą. Tylko takie lafiryndy jak Wy, singielki chcą nam odebrac
            naszych mężów. Ale my się nie damy i nie oddamy! No, życzę Ci
            bidulko, żebyś jak najszybciej spotkała swoją drugą połówkę.
            Buziaczki
            • rose-ana Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:18
              Cholera, wydało się! :)
      • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:00
        anna_heche napisała:

        > Cieszymy się razem z Tobą, że w końcu ktoś Cie zechciał.
        Faktycznie,
        > długo czekałaś ale najważniejsze, że się doczekałaś. I rada dla
        > Ciebie-pilnuj tego swojego kochanego męża bo świat pełen jest tych
        > okropnych nieszczęśliwych singielek, które tylko czyhają, żeby
        takim jak Ty ukraść męża.

        dobre :-DDD

        > Zostaw komputer i idź przygotuj mu lepiej
        > kolację bo jeszcze sam będzie chciał od Ciebie uciec.

        kolacje? Chyba loda:-DDDd
        • sumire Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:06
          no, wreszcie jakiś zabawny wątek na koniec dnia :)) ale nie wiem właściwie, dlaczego tu siedzę, zamiast polować na męża.
          cudzego oczywiście ;)
      • dorotthy80 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:02
        Moj mąż jest cudownym czlowiekiem, kochanym czułym, posądzanie go o
        zdrade, to czysta zazdrosc!!
        • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:03
          dorotthy80 napisała:

          > Moj mąż jest cudownym czlowiekiem, kochanym czułym, posądzanie go
          o zdrade, to czysta zazdrosc!!

          ROTFL....chyba nie znasz zycia dziecko.Nikt nie twierdzi, ze on cie
          zdradza, albo ze bedzie to robil, ale taka ewentualnosc w jakims %
          zawsze istnieje.Chyba, ze jestes wrozka...
        • anna_heche Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:09
          dorotthy80 napisała:

          > Moj mąż jest cudownym czlowiekiem, kochanym czułym, posądzanie go
          o
          > zdrade, to czysta zazdrosc!!

          Alez kochana, ja nie pisałam o zdradzie! Wiem, że Twój mąz jest
          inny. Mój zresztą też. Dobrze trafiłyśmy i to jest nasze największe
          szczęście. Mówię tylko, że musimy uważać bo sama wiesz po sobie jak
          to jest być nieszczęśliwą, zdesperowaną singielką, która marzy o
          swoim misiu. Dlatego właśnie mówię, że musimy o naszych mężów dbać i
          pilnować jak oka w głowie.
          • rose-ana Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:11
            > Alez kochana, ja nie pisałam o zdradzie! Wiem, że Twój mąz jest
            > inny. Mój zresztą też.

            Jakoś dziwnie każda twierdzi, że jej facet/mąż jest inny.:)
            • anna_heche Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:14
              rose-ana napisała:

              > > Alez kochana, ja nie pisałam o zdradzie! Wiem, że Twój mąz jest
              > > inny. Mój zresztą też.
              >
              > Jakoś dziwnie każda twierdzi, że jej facet/mąż jest inny.:)

              Nie uda Ci się zasiać w nas ziarnka niepokoju, nieeee:D
        • enith Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:21
          > Moj mąż jest cudownym czlowiekiem, kochanym czułym, posądzanie go o
          > zdrade, to czysta zazdrosc!!

          Oj, masz swoje lata, a naiwnaś jak dziecko. Zdrady zdarzają się nawet w tak pięknych małżeństwach, jak twoje i nie ma co udawać, że jest inaczej. A co do zazdrości, to czego mam ci niby zazdrościć? Męża? Mam. Dzieci? Nie chce mieć. Czego tu zazdrościć, nie wiem.
    • 2szarozielone Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:06
      a ja zostanę dziewicą konsekrowaną :)))))
      • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:08
        2szarozielone napisała:

        > a ja zostanę dziewicą konsekrowaną :)))))

        to zes bezboznico dowalila do pieca :-DDDDD
        • 2szarozielone Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:11
          A co mi pozostało? Ja jeszcze poczekam na drugie rozdanie mężów (czyli na falę
          rozwodów moich rówieśnic). A jak i wtedy nic nie złapię, to sobie kupię kota i
          różaniec :)
          • ania.silenter Szarnzielone 15.07.08, 20:18
            2szarozielone napisała:

            > A jak i wtedy nic nie złapię, to sobie kupię kota i
            > różaniec :)

            Nie rozumiem dlaczego nie możesz mieć kota już teraz. O różańcu nie wspominając:).
            • 2szarozielone Re: Szarnzielone 15.07.08, 20:21
              I masz mnie :( Planuję kota w najbliższym czasie, a różaniec chyba gdzieś mam.
              Taki ładny, biały, po prababci.

              To chyba kwestia zmiany sposobu myślenia - umieszczę kota i różaniec gdzieś
              wyżej w swojej hierarchii wartości i nie będę o nich zapominać w ferworze
              dyskusji :)
              • ania.silenter Re: Szarnzielone 15.07.08, 20:27
                2szarozielone napisała:

                > umieszczę kota i różaniec gdzieś
                > wyżej w swojej hierarchii wartości i nie będę o nich zapominać w ferworze
                > dyskusji :)

                Nasza kotka jest bardzo wysoko w hierarchii i jak w dowcipie - uważa, że jest
                dla nas bogiem:))). I nie daje o sobie zapomnieć. O ile dzieci mogą chwilę
                poczekać ze swoimi potrzebami, o tyle Bonia nigdy:P.
    • rose-ana Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:07
      Dlaczego jak troll założy wątek i wypisuje głupoty argumentowane w sposób
      idiotyczny, to ludzie masowo odpisują i ja też to robię?
      • 2szarozielone Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:09
        bo trolle to stwory bajkowe i mają magiczną moc :))))
      • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 20:11
        rose-ana napisała:

        > Dlaczego jak troll założy wątek i wypisuje głupoty argumentowane w
        sposób idiotyczny, to ludzie masowo odpisują i ja też to robię?

        to sie nazywa pojscie za tlumem albo jesli wejdziesz miedzy wrony...
    • ania.silenter To miłe, że jesteś szczęśliwa ze swoją rodziną 15.07.08, 20:15
      Naprawdę. Ja też jestem ale w przeciwieństwie do Ciebie nie twierdzę, że wszyscy
      MUSZĄ mieć takie priorytety jak ja. Potrafię sobie wyobrazić szczęśliwą singilkę
      bez instynktu macierzyńskiego i bez bejbika:P.
      • kitek_maly Re: To miłe, że jesteś szczęśliwa ze swoją rodzin 15.07.08, 20:20

        Potrafię sobie wyobrazić szczęśliwą singilk
        > ę
        > bez instynktu macierzyńskiego i bez bejbika:P.

        Nie oszukuj siebie. :-DDDD
        • ania.silenter Re: To miłe, że jesteś szczęśliwa ze swoją rodzin 15.07.08, 20:24
          kitek_maly napisała:

          >
          > Potrafię sobie wyobrazić szczęśliwą singilk
          > > ę
          > > bez instynktu macierzyńskiego i bez bejbika:P.
          >
          > Nie oszukuj siebie. :-DDDD

          :D, siebie i innych:).
        • iberia.pl Re: To miłe, że jesteś szczęśliwa ze swoją rodzin 15.07.08, 20:49
          kitek_maly napisała:

          >
          > Potrafię sobie wyobrazić szczęśliwą singilk
          > > ę
          > > bez instynktu macierzyńskiego i bez bejbika:P.
          >
          > Nie oszukuj siebie. :-DDDD


          Kitek...zepsulas cala zabawe!!!!Czemu ja zdemaskowalas???
      • aberra Re: To miłe, że jesteś szczęśliwa ze swoją rodzin 15.07.08, 20:24
        Trochę nie rozumiem dlaczego wiele osób ma takie sztywne poglądy, których ni jak
        nie da się naciągnąć. Można być np. katolikiem a nie obrażać ateistów i
        odwrotnie. Każdy z nas ma wolny wybór, prawo do własnego zdania, zachowania i
        poglądów...
      • iberia.pl nareszcie normalne mezatka i matka :-) 15.07.08, 20:48
        ania.silenter napisała:

        > Naprawdę. Ja też jestem ale w przeciwieństwie do Ciebie nie
        twierdzę, że wszyscy
        > MUSZĄ mieć takie priorytety jak ja. Potrafię sobie wyobrazić
        szczęśliwą singilkę
        > bez instynktu macierzyńskiego i bez bejbika:P.


        miod na moje serce:-)
    • moqqa Kobieta sie prędze zesra niż przyzna, ze 15.07.08, 20:42
      zle jej samej, i o niczym nie marzy jak ok dziecku i meżu. Wlasnie,
      ze marzycie, ale wasza duma nie pozwala wam mowic inaczej. Bo co
      kurna powiecie: "Boli mnie ty durna mezatko, ze masz męza i dziecko
      i nie jestes stara panna jak ja"???????????????????????
      Zycie to rozsądek i natura. Te niepozapładniane kobiety z zazdroscia
      patrza na kolezanki i ich dzieci, ktore mają oczy jej meżą a on
      dumny jest ze kobieta dala mu syna, corke. No ja pie... Po co tak
      pieprzycie?? Nie lepiej powiedziec, ze nie wykluczacie meza i
      dzieci, tyle ze jeszcze tego nie macie?
      Pewnie, ze nie radze za wszelka cene za mąż, desperacko. Ale rodzina
      daje szczescie. Wiem o tym.
      • iberia.pl moqqa litosci... 15.07.08, 20:47
        moqqa napisała:

        > zle jej samej, i o niczym nie marzy jak ok dziecku i meżu.
        Wlasnie, ze marzycie, ale wasza duma nie pozwala wam mowic inaczej.


        Kurde, kolejna co to mowi za miliony! A ja sie pytam JAKIM
        PRAWEM ????

        >Bo co kurna powiecie: "Boli mnie ty durna mezatko, ze masz męza i
        dziecko i nie jestes stara panna jak ja"???????????????????????


        rece opadaja jak sie takie prostackie teksty czyta.

        > Zycie to rozsądek i natura. Te niepozapładniane kobiety z
        zazdroscia patrza na kolezanki i ich dzieci, ktore mają oczy jej
        meżą a on > dumny jest ze kobieta dala mu syna, corke.

        Potrafisz pojac swoim ciasnym rozumkiem, ze NIE KAZDA kobieta ma
        wsciek macicy????? Ze kazda kobieta jest INNA ? Jedna ma potrzebe
        zostac matka przed 25 rokiem zycia, inna po 35 a jeszcze inna nie ma
        takiej potrzeby???


        > No ja pie... Po co tak pieprzycie??

        jak brakuje argumentow w dyskusji to takie czlowieczki jak ty
        siegaja do inwektyw....


        > Nie lepiej powiedziec, ze nie wykluczacie meza i
        > dzieci, tyle ze jeszcze tego nie macie?

        a czy ktoras z nas napisala, ze nigdy meza i dzieci ? Nie wiem jak
        sie potoczy moje zycie, wiem jedno : potrafie byc szczesliwa bez
        faceta, bez dziecka i nie zarzekam sie, ze nie bede miala rodziny,
        ale nie placze z tego powodu, ze jestem sama!Dotarlo????????????????

        > Pewnie, ze nie radze za wszelka cene za mąż, desperacko. Ale
        rodzina daje szczescie. Wiem o tym.

        a umiesz zrozumiec, ze SZCZESCIE to jest pojecie WZGLEDNE????
      • kitek_maly Re: Kobieta sie prędze zesra niż przyzna, ze 15.07.08, 20:49

        Nie lepiej powiedziec, ze nie wykluczacie meza i
        > dzieci, tyle ze jeszcze tego nie macie?

        Wiesz, może poczytaj sobie najpierw swoje posty i zobacz jaka postawę w nich
        prezentujesz. To właśnie Ty masz jakiś uraz do mężczyzn a przy tym marzysz o
        białej sukni.

        Poza tym wbij to sobie do głowy, że nie wszyscy są tacy jak Ty.

        PS. Za ten tytuł należy Ci się kosz.
      • sumire Re: Kobieta sie prędze zesra niż przyzna, ze 15.07.08, 20:50
        a po kiego od razu z taką agresją wobec tych niepozapładnianych? hm?
        nie wmawiaj mi proszę, o czym ja marzę - z góry dziękuję.
      • 2szarozielone Re: Kobieta sie prędze zesra niż przyzna, ze 15.07.08, 20:52
        Jezu, to jest żaden problem zdobyć męża i zrobić dziecko (jak się jest płodną i
        ma się płodnego partnera). Każdy z moich byłych chciał się hajtać, każdy chciał
        dzieci. Ja nie chciałam - zwiewałam. Ciekawe czemu facetom się nie wciska, że
        tak strasznie się oszukują, że są szczęśliwi bez małżeńskich kajdan :) A
        miałabym parę ciekawych opowieści...
        • moqqa Re: Kobieta sie prędze zesra niż przyzna, ze 15.07.08, 20:56
          no opowiedz, jakie?
          • iberia.pl Re: Kobieta sie prędze zesra niż przyzna, ze 15.07.08, 21:00
            moqqa napisała:

            > no opowiedz, jakie?

            po pierwsze to nie ten watek,
            po drugie po co skoro ty i tak wiesz swoje i nie uwierzysz,
            po trzecie nie chcemy tu twoich inwektyw a takowych z braku
            argumentow uzylas wyzej.
          • 2szarozielone Re: Kobieta sie prędze zesra niż przyzna, ze 15.07.08, 21:07
            Nie czas i nie miejsce i mi się nie chce ze szczegółami :) Ale generalnie nigdy
            nie zetknęłam się do tej pory ze schematem z amerykańskich komedii romantycznych
            o kobietach ciągnących do ołtarza i panach panicznie bojących się ożenku. Znam
            parę związków (poza swoim) które się rozpadły, bo faceci chcieli, zeby się ich
            panny ustatkowały i ślub z nimi wzięły - a one nie chciały jeszcze tego
            formalizować. Słyszałam kłótnie o to, czy dzieci mają być, czy nie - i to raczej
            faceci już chcieli dzieciaka, bo "czas leci". Uwierz, że można mieć parę innych
            celów w życiu, poza małżeństwem. I czasem te cele okazują się ważniejsze. A
            rodzina jest dla niektórych marzeniem, a dla innych nie - i niekoniecznie jest
            to determinowane przez płeć.
      • trypel Re: Kobieta sie prędze zesra niż przyzna, ze 15.07.08, 21:01
        moqqa napisała:


        > Pewnie, ze nie radze za wszelka cene za mąż, desperacko. Ale rodzina
        > daje szczescie. Wiem o tym.

        Ponieważ wypróbowałem obie opcje to chyba moge cos powiedziec?
        Obie strony życia (wspólne i pojednyncze) mają swoje plusy i minusy i chodzi o
        to żeby plusy nie przesłoniły nam minusów.
        Rodzina szczescia nie daje jak i brak rodziny również. Szczescie to coś co
        dajemy sobie sami jak umiemy to zrobić :)
      • rose-ana Re: Kobieta sie prędze zesra niż przyzna, ze 15.07.08, 21:41
        Ulżyło?
    • ansag Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:03
      Nie wiem co się tak czepiacie dziewczyny.
      Od razu na wstępie zaznaczę, że nie przeszkadza mi ani singlostwo, ani małżeństwo.

      Bycie singlem nie zmienia jednak faktu, że jesteśmy stworzeni do życia we
      dwójkę. Kobiety są stworzone do rozpłodu (sorry za bezpośredniość), a faceci do
      zapładniania. Jak u zwierząt - wyjątków nt inteligencji i innych wymieniać nie
      będę. Adam i Ewa się kłania, w końcu po co Bóg stworzyłby kobietę dla Adama?
      Dlaczego o tym mówię? Bo w Polsce jest katolicyzm i zdecydowana większość z nas
      w tej wierze została wychowana. Jesteśmy stworzeni do bycia razem.

      Poza tym naprawdę nie rozumiem co jest takiego fajnego w byciu singlem. A co z
      seksem? Cielesnością, bliskością? Nie brakuje Wam tego? Bo nie mówię tu o
      głębszych uczuciach, małżeństwie czy instynkcie macierzyńskim u kobiet - no cóż,
      może rzeczywiście nie u każdej z kobiet on występuje (osobiście nie wierzę w to,
      ale niektóre tak twierdzą)?

      P.S. Taka "dygresja". Pewnie niewielu z Was o tym słyszało, ale Arystofanes
      zaczyna od wielkiego mitu mówiącego o tym, że ludzie byli kiedyś kulami, a każda
      składała się z męskiej i żeńskiej połówki. Po buncie przeciwko Zeusowi, kule
      zostały rozdzielone. A teraz te połówki szaleńczo próbują się odnaleźć.
      • kitek_maly Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:07


        > P.S. Taka "dygresja". Pewnie niewielu z Was o tym słyszało, ale Arystofanes
        > zaczyna od wielkiego mitu mówiącego o tym, że ludzie byli kiedyś kulami, (...)

        Ja słyszałam o dwóch połówka jabłka albo pomarańczy, ale co to ma za znaczenie?

        > Nie wiem co się tak czepiacie dziewczyny.
        > Od razu na wstępie zaznaczę, że nie przeszkadza mi ani singlostwo, ani małżeńst
        > wo.

        Nie zgadzam się z tym, że ktoś mi będzie wmawiał czego potrzebuję i jak powinnam
        myśleć. Jeśli przyłożysz się bardziej do przeczytania CHOĆBY pierwszego posta,
        to zobaczysz, że to właśnie autorka się czepia. Czepia się singli, którzy z
        samotnością radzą sobie inaczej niż przez jęczenie.
        • ansag Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:34
          > Ja słyszałam o dwóch połówka jabłka albo pomarańczy, ale co to ma za znaczenie?

          Wyjaśniłam niżej ;)

          > Nie zgadzam się z tym, że ktoś mi będzie wmawiał czego potrzebuję i jak powinna
          > m
          > myśleć. Jeśli przyłożysz się bardziej do przeczytania CHOĆBY pierwszego posta,
          > to zobaczysz, że to właśnie autorka się czepia. Czepia się singli, którzy z
          > samotnością radzą sobie inaczej niż przez jęczenie.

          Ok, masz rację, ona zaczęła, ale to nie zmienia faktu, że im bardziej się
          wciągacie w dyskusję, tym bardziej się wzajemnie atakujecie, zamiast mówić
          logicznie ;) A tak serio, to faktycznie, wolę słyszeć: "Jestem szczęśliwym
          singlem." niż "Boże, nie mogę znaleźć faceta, ale jestem beznadziejna!" :)
      • sumire Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:17
        ansag - niech sobie każdy sam wybierze, co mu najbardziej odpowiada i w czym się najlepiej czuje. zresztą uwierz mi, że znam ludzi, którzy najwyraźniej nie są stworzeni do życia w dwójkę z nikim.

        zresztą ba, kto powiedział, że single nie uprawiają seksu? że nie mają nikogo bliskiego? widzisz, mnie nie boli w żaden sposób fakt, że ktoś tam ma męża i dzieci, uchowaj Boże - jeśli jest szczęśliwy, to super. ale niech da mi być szczęśliwą po swojemu. niech nie chrzani, jaka to ja pewnie jestem zazdrosna, jak szalenie się oszukuję, niech nie pitoli, że mi współczuje (nie ma czego) - i niech mi nie wmawia, czego 'tak naprawdę' potrzebuję. bo ja mu tak nie robię.

        P.S. a co Arystofanes pisał o połówkach gejowskich i lesbijskich?
        • ansag Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:26
          > zresztą ba, kto powiedział, że single nie uprawiają seksu? że nie mają nikogo b
          > liskiego?

          No widzisz, ale jednak jest ta potrzeba bycia z kimś blisko czy uprawiania seksu
          - to już jest bardzo intymna bliskość :)

          > P.S. a co Arystofanes pisał o połówkach gejowskich i lesbijskich?

          Nie wiem :) Chciałam tylko nawiązać, że od n lat uważa się, że ludzie są
          stworzeni do bycia w parach (nie wnikajmy czy hetero czy homo), a nie życia w
          samotności - chyba nie zaprzeczysz? :)

          Nie chcę jej popierać, ale czasem mam wrażenie, że jednak to jest w jakiś sposób
          oszukiwanie siebie. Bo gdyby nie, to skąd potrzeba bliskości i cielesności (j.w.)?
          Co do współczucia itp. to rzeczywiście przegięcie :)
          • sumire Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 22:11
            nie każda (jeśli już mówimy o kobietach - zresztą mężczyzn jakoś rzadziej się tępi za singlostwo, nie wiem czemu, im bardziej wolno czy jak?) do seksu potrzebuje męża, narzeczonego, jak zwał tak zwał. z intymnością można sobie poradzić.
            a tych połówek można mieć w życiu wiele ;)

            OK, od lat uważa się - ale ja nie uważam. uważam za to, że każdy ma prawo sobie żyć, jak mu najwygodniej i nikomu nic do tego.
      • iberia.pl do ansag 15.07.08, 21:21
        po pierwsze to chyle czola za sesnwona wypowiedz pelna kultury-
        zalozycielka watku i moqqa moga sie od Ciebie uczyc.

        ansag napisała:

        > Nie wiem co się tak czepiacie dziewczyny.

        my ? a kto zaatakowal singli i bezdzietnych?

        > Od razu na wstępie zaznaczę, że nie przeszkadza mi ani singlostwo,
        ani małżeństwo.

        tu sie zgadzamy, mnie cudze malzenstwa tez nie wadza.

        >
        > Bycie singlem nie zmienia jednak faktu, że jesteśmy stworzeni do
        życia we dwójkę.

        zdecydowana wiekszosc ludzi tak ma ale nie wszyscy.


        > Dlaczego o tym mówię? Bo w Polsce jest katolicyzm i zdecydowana
        większość z nas w tej wierze została wychowana. Jesteśmy stworzeni
        do bycia razem.

        no tak...panstwo wyznaniowe i zero tolerancji dla zyjacych inaczej.


        > Poza tym naprawdę nie rozumiem co jest takiego fajnego w byciu
        singlem.

        sa plusy i minusy tak samo jak w zwiazku.

        > A co z seksem? Cielesnością, bliskością? Nie brakuje Wam tego?

        dlaczego pokutuje przeswiadczenie, ze singiel =zero seksu??

        >Bo nie mówię tu o głębszych uczuciach, małżeństwie czy instynkcie
        macierzyńskim u kobiet - no cóż> ,
        > może rzeczywiście nie u każdej z kobiet on występuje (osobiście
        nie wierzę w to, ale niektóre tak twierdzą)?


        oprocz milosci jest takie szklachetne uczucie jak...przyjazn.Roznie
        sie ludzie realizuja w zyciu.
        • ansag Re: do ansag 15.07.08, 21:31
          No ok, ona zaatakowała jako pierwsza, macie rację.

          > no tak...panstwo wyznaniowe i zero tolerancji dla zyjacych inaczej.

          Ależ ja ich toleruję, po prostu chcę Wam pokazać, że większość jednak patrzy na
          to przez pryzmat religii (pewnie nieświadomie) - przecież już dzieci w
          przedszkolu pyta się w kim się zakochały.

          > dlaczego pokutuje przeswiadczenie, ze singiel =zero seksu??

          Dlatego, że singiel = bycie samemu, co wiąże się z życiem w jako takim
          celibacie. A może powinnam myśleć, że single się puszczają z pierwszym lepszym,
          żeby się zaspokoić? Nie. To też jest potrzeba bliskości, więc jak to naprawdę jest?
          • iberia.pl Re: do ansag 15.07.08, 21:34
            ansag napisała:


            iberia:> > dlaczego pokutuje przeswiadczenie, ze singiel =zero
            seksu??
            >
            > Dlatego, że singiel = bycie samemu, co wiąże się z życiem w jako
            takim celibacie. A może powinnam myśleć, że single się puszczają z
            pierwszym lepszym, żeby się zaspokoić? Nie. To też jest potrzeba
            bliskości, więc jak to naprawdę jest?


            Jest roznie:jeden singiel zyje w celibacie, inny spotyka sie z kims
            tylko dla seksu a jeszcze inny sypia z kim popadnie.Nie mozna
            generalizowac.
            >
          • rose-ana Re: do ansag 15.07.08, 21:36
            Bo jeśli nie uprawiasz seksu w czymś tak cudownym i wspaniałym jak związek, to
            znaczy, że puszczasz sie z pierwszym lepszym. No normalnie idziesz sobie przez
            miasto, nachodzi cię ochota, patrzysz - o, facet idzie - zaciągasz w bramę i sie
            seksisz.:)

            Uwielbiam takie czarno-białe widzenie świata. Albo seks z miłości z tym jedynym,
            albo puszczanie się na lewo i prawo.
            • ansag Re: do ansag 15.07.08, 21:47
              Boże, przecież wiesz, że nie o to dosłownie chodzi :)
              Raczej o bliskość czy intymność. Czy singiel może być szczęśliwy nie uprawiając
              seksu, skoro dla każdego z nas to naturalne? A jeśli już uprawia seks z kimś
              tam, to czy tak naprawdę jest szczęśliwym singlem, skoro potrzebuje jednak tej
              bliskości?
              Mam wątpliwości, ale nie chodzi mi tu o to, żeby coś komuś wypominać, po prostu
              ja tak myślę :)
              • rose-ana Re: do ansag 15.07.08, 21:55
                Może Cię to zdziwi ale możesz uprawiać z kimś seks i mieć przy tym bliskość i
                coś więcej niż tylko seks nie będąc w związku. Zdarza sie, sporadycznie, ale
                zdarza. Możesz też mieć taki charakter, że jesteś Zosia samosia i potrzebujesz
                mniej bliskości niż wynosi średnia krajowa. A możesz mieć też przyjaciół i
                rodzinę, którzy Twoja potrzebę bliskości zaspokajają. Możesz również być po
                kilku związkach w życiu, zaznać bliskości i stwierdzić, że fajna sprawa ale nie
                niezbędna i nie za wszelką cenę.
        • rose-ana Re: do ansag 15.07.08, 21:38
          > dlaczego pokutuje przeswiadczenie, ze singiel =zero seksu??

          Bo jak nie uprawiasz seksu ze stałym partnerem, który ma zostać ojcem Twoich
          dzieci to to jest puszczanie sie.:)

          Tymczasem w związkach często zdarza się tak tak, że po kilku latach prawie zero
          seksu, a nawet ten co jest to tak jak w anegdotce - żyję, ale co to za życie.:)
          • iberia.pl Re: do rose-ana :-) 15.07.08, 21:48
            rose-ana napisała:

            > > dlaczego pokutuje przeswiadczenie, ze singiel =zero seksu??
            >
            > Bo jak nie uprawiasz seksu ze stałym partnerem, który ma zostać
            ojcem Twoich
            > dzieci to to jest puszczanie sie.:)
            >
            > Tymczasem w związkach często zdarza się tak tak, że po kilku
            latach prawie zero
            > seksu, a nawet ten co jest to tak jak w anegdotce - żyję, ale co
            to za życie.:)


            dziekuje Ci za oswiecenie mnie, teraz juz madra bede :-DDD
    • aberra coś bliskie tematu.. 15.07.08, 21:13
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53663,5443616,Niemowletami_sie_brzydze.html
    • vandikia Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:14
      dorotthy80 napisała:


      > Kłamią:(


      tak trudno zaakceptowac czyjs wybór?

      wiesz co? głupia jestes :)
      • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:22
        Cały problem w tym, że kiedy większość panien "z wyboru" dochodzi do wniosku że
        wcale tego nie chcą, jest już dla nich za późno.
        • vandikia Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:24
          wiesz ja mam za sobą różne sytuacje i jedyne co wiem, to pozwolić ludziom zyć
          wlasnym zyciem i wg wlasnych upodoban i nie starac sie uszczesliwiac kogos na sile
          bo nie dla kazdego rodzina jest celem i nie dla kazdego to szczyt szczescia i
          spelnienia
          • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:26
            A kto nie pozwala? Kto zmusza? Ale nie ma chyba nic złego w życzliwości?
            • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:32
              jan-w napisał:

              > A kto nie pozwala? Kto zmusza?

              moze nie, ze nie pozwala czy zmusza, ale chocby twoje wypowiedzi, z
              ktorych jasno wynika, ze jedyna sluszna droga zyciowa jest slub i
              dzieci.

              >Ale nie ma chyba nic złego w życzliwości?

              mylisz pojecia, ja twoich tekstow nie odbieram jako
              zyczliwe:nienawidze jak ktos wie lepiej co jest dla mnie dobre i
              probuje mnie uszczesliwic na swoja modle-a ty wlasnie to robisz
              swoimi postami w tym watku.

              Tobie pasuje rodzina i to jest dla ciebie pelnia szczecia? OK, mnie
              nic do tego, ja mam inne priorytety i dla mnie szczescie to co
              innego niz dla ciebie-tylko ty nie jestes w stanie tego zaakceptowac
              i tu sie roznimy.
              • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:39
                iberia.pl napisała:
                > mylisz pojecia, ja twoich tekstow nie odbieram jako
                > zyczliwe:nienawidze jak ktos wie lepiej co jest dla mnie dobre i
                > probuje mnie uszczesliwic na swoja modle-a ty wlasnie to robisz
                > swoimi postami w tym watku.
                Na to że opacznie odczytujesz moje posty, nic nie mogę poradzić.
                Ale pocieszę cię: Też pewnie się wkrótce zakochasz i będziesz miała pół kopy
                rozkosznych bejbików ;-) A zobaczysz jak nastrój ci się wtedy poprawi :-)
                • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:51
                  jan-w napisał:

                  > iberia.pl napisała:
                  > > mylisz pojecia, ja twoich tekstow nie odbieram jako
                  > > zyczliwe:nienawidze jak ktos wie lepiej co jest dla mnie dobre i
                  > > probuje mnie uszczesliwic na swoja modle-a ty wlasnie to robisz
                  > > swoimi postami w tym watku.


                  > Na to że opacznie odczytujesz moje posty, nic nie mogę poradzić.

                  no coz dziwne, ze akurat nie ja jedna....
                  Ciezko inacze to odczytywac, skoro ktos pisze wkolo macieju to
                  samo...


                  > Ale pocieszę cię: Też pewnie się wkrótce zakochasz i będziesz
                  miała pół kopy
                  > rozkosznych bejbików ;-) A zobaczysz jak nastrój ci się wtedy
                  poprawi :-)

                  nastroj mam fantastyczny bez tego, a jesli juz koniecznie chcialbys
                  mnie uszczesliwic to tak:
                  *wymarzona kilkuletnia CRV
                  *odpowiedni zasob € aby moc zjechac kawal swiata.
                  • szrama_z_szarm Toyota chyba lepsza:) 15.07.08, 21:55
                    iberia.pl napisała:


                    > *wymarzona kilkuletnia CRV
                    No coś Ty, ja rozważałabym maksymalnie 3 letnią RAV4.:)Podobno lepsze są, ale
                    upierać się nie będę:)
                    Pozdrawiam.
                    • iberia.pl Re: Toyota chyba lepsza:)?? 15.07.08, 22:09
                      szrama_z_szarm napisała:

                      > iberia.pl napisała:
                      >
                      >
                      > > *wymarzona kilkuletnia CRV
                      > No coś Ty, ja rozważałabym maksymalnie 3 letnią RAV4.:)Podobno
                      lepsze są, ale
                      > upierać się nie będę:)
                      > Pozdrawiam.

                      moze i lepsza, ale mnie sie duzo bardziej podoba CRV :-P
                  • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:57
                    > nastroj mam fantastyczny bez tego
                    Sądząc po objawach - nie wierzę
                    > *wymarzona kilkuletnia CRV
                    Fuj! Suvy są dla blondynek (tych przysłowiowych, nie biologicznych)
                    > *odpowiedni zasob € aby moc zjechac kawal swiata.
                    Co to za problem? Wystarczy zarobić. Ale znaleźć wartościowego męża - to
                    znacznie ambitniejsze zadanie ;-)
                    • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 22:10
                      jan-w napisał:

                      > > nastroj mam fantastyczny bez tego
                      > Sądząc po objawach - nie wierzę

                      nie zamierzam udowadniac, ze nie jestem wielbladem...
                      a poza tym zapomniales o jednym:....pozory myla...

                      > > *wymarzona kilkuletnia CRV
                      > Fuj! Suvy są dla blondynek (tych przysłowiowych, nie biologicznych)


                      akurat twoja opinia nie ma dla mnie najmnieszego znaczenia, a
                      btw:jakim pudelkiem ty jezdzisz?

                      > > *odpowiedni zasob € aby moc zjechac kawal swiata.

                      > Co to za problem? Wystarczy zarobić. Ale znaleźć wartościowego
                      męża - to znacznie ambitniejsze zadanie ;-)


                      normalnie madrosc nie z tej ziemi.....jak zarobie to juz bede tak
                      stara, ze nie bede w stanie poleciec na drugi koniec swiata.
                      • jan-w Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 22:14
                        iberia.pl napisała:
                        > btw:jakim pudelkiem ty jezdzisz?
                        Nie jeżdżę pudelkiem. Zbyt szanuję psy aby nimi jeździć.
                        • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 09:20
                          jan-w napisał:

                          > iberia.pl napisała:
                          > > btw:jakim pudelkiem ty jezdzisz?
                          > Nie jeżdżę pudelkiem. Zbyt szanuję psy aby nimi jeździć.

                          doskonale wiesz, ze pytalam o samochod.
        • aberra Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:27
          janie-w na pewno jest grono i takich, które przez ten ciągły nacisk ze strony
          społeczeństwa zmienia zdanie.
        • rose-ana Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:33
          Jejku, Janie, jaki Ty mądry jesteś. Wszystko wiesz. Co ludzie powinni, co myślą,
          czego chcą kobiety, a nawet czego będą chciały...
    • szrama_z_szarm Cudowne życie:( 15.07.08, 21:26
      Opowiem Ci historię.Krótką. Przez 20 lat budziłam się- i zasypiałam-przy boku
      najcudowniejszego mężczyzny na świecie.
      Któregoś dnia obudziłam się- i w jego oczach zobaczyłam nie własne odbicie, a
      inne, 15 lat młodsze.Kumasz?
      Jestem singlem. Z odzysku.Ciesz się tym, co masz i nie narzucaj innym swojej
      ideologii, bo są też tacy jak ja-zaznałam tego "chleba" i na powtórkę
      najmniejszej ochoty nie mam.Nie wiesz, jakimi ścieżkami ludzie chodzą, jakie
      doświadczenia mają- więc racz nie wrzucać wszystkich do jednego wora.Urawniłowkę
      już przerabialiśmy. Żyj i daj żyć.Zwłaszcza tym "innym".
      • jan-w Re: Cudowne życie:( 15.07.08, 21:33
        szrama_z_szarm napisała:
        > najmniejszej ochoty nie mam.Nie wiesz, jakimi ścieżkami ludzie chodzą, jakie
        > doświadczenia mają- więc racz nie wrzucać wszystkich do jednego wora.Urawniłowk
        > ę
        > już przerabialiśmy. Żyj i daj żyć.
        A co to za wściekłe ataki? Czyżby odrobina prawdy aż tak zabolała?
        Czy ja nakazuję wszystkim natychmiast wyjść za mąż, ponieważ taki jest
        obowiązek? Tłumaczę tylko że każde żywe stworzenie ma pewne instynkty i
        tłumienie ich jest nienaturalne i niezdrowe. Szczególnie dla psychiki. Chcesz -
        żyj na pustyni samotnie. Ale nie licz na to że za kilka lat nie dojdziesz do
        wniosku że popełniłaś błąd.
        • szrama_z_szarm Re: Cudowne życie:( 15.07.08, 21:45
          jan-w napisał:

          > Tłumaczę tylko że każde żywe stworzenie ma pewne instynkty i
          > tłumienie ich jest nienaturalne i niezdrowe. Szczególnie dla psychiki.

          I dlatego te żywe stworzenie, z którym przeżyłam 20 lat, dla własnego zdrowia- i
          najzupełniej naturalnie, w celu dogodzenia własnej psychice-wybrało samodzielnie
          inne życie. Jakoś nie brał pod uwagę mojej opinii w tej materii.


          Chcesz -
          > żyj na pustyni samotnie. Ale nie licz na to że za kilka lat nie dojdziesz do
          > wniosku że popełniłaś błąd.
          Słonko, nie żyję samotnie- mam przyjaciół i rodzinę. Nie jestem wściekła,
          rozżalona ani pełna pretensji o minione wydarzenia. Mi zwyczajnie jest
          niedobrze, gdy od kilku lat słyszę wokół, że niezdrowe jest, aby taka laska jak
          ja była sama- w sensie bez mężczyzny przy boku.Byłam z mężczyzną-dłużej niż
          niejedna osoba na tym forum ma lat.I pozwól, aby moje dalsze życie przebiegało
          tak, jak MI jest wygodnie.
          PS. I na marginesie- błąd popełnił mój eks.Ja zadbałam wyłącznie o swoją
          godność. Chyba że i takie zachowanie jest sprzeczne z naturalnymi potrzebami
          kobiety.

    • enith Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:29
      Niezmiernie bawi mnie, gdy ktoś z forum, kto mnie kompletnie nie zna i nic o mnie nie wie, autorytarnie i z butą oświadcza, że największym i jedynym marzeniem moim i dwóch miliardów kobiet na tym łez padole jest złapać męża i urodzić dzieci. No cóż... Póki co nikt i nic nie może mi zabronić bycia szczęśliwą. A autorce wątku radzę: zajmij się sobą i swoją rodziną, i uszanuj wybory życiowe innych.
    • oxy_gen_86 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:29
      a kobieta, ktora nie chce!. nie moze miec dzieci to co? NA STOS?!
      bo matka, zona to jakas nobilitacja?
      bezdzietna, niemezata to niewartosciowa?


      pfff bije od Ciebie jakims kompleksem. Chcesz sie dowartosciowac tym swoim
      malzenstwem, macierzynstwem...? bo ja mam meza i dziecko - ty nie masz to jestes
      niespelniona, bo prawdziwa kobieta to musi byc matka i zona?
    • izabellaz1 Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 21:32
      Statystycznie rzecz ujmując jeśli znajdują się osoby, które odnajdują szczęście
      zakładając rodzinę muszą istnieć i takie, które w pojedynkę czują się jak ryba w
      wodzie. Znam i jednych i drugich.
    • gweeny A ja mam wspaniałego psa 15.07.08, 21:40
      Codziennie w jego oczach widzę radość i szczęście bo wie że go
      wyprowadzę na spacer i dam mu jeść. Pies to jest siła :)
      Nie mając go oszukiwałam się, że nie chce, bo mnie nie stać -
      kłamałam, bo co miałam mówić? W końcu go znalazłam. Gdyby nie on...
      Nie rozumiem ludzi którzy mają koty, którzy głoszą że pies im
      niepotrzebny.
      Kłamią :(
      • oxy_gen_86 Re: A ja mam wspaniałego psa 15.07.08, 21:42
        Gweeny bossssskie:D
      • jan-w Re: A ja mam wspaniałego psa 15.07.08, 21:42
        Ja też. Kot to tylko ersatz psa. Jak kuchenka mikrofalowa to ersatz żony.
        Wszyscy którzy głoszą równoważność kuchenki i kobiety - Kłamią!
      • iberia.pl gweeny! 15.07.08, 21:49
        gweeny napisała:

        > Codziennie w jego oczach widzę radość i szczęście bo wie że go
        > wyprowadzę na spacer i dam mu jeść. Pies to jest siła :)
        > Nie mając go oszukiwałam się, że nie chce, bo mnie nie stać -
        > kłamałam, bo co miałam mówić? W końcu go znalazłam. Gdyby nie on...
        > Nie rozumiem ludzi którzy mają koty, którzy głoszą że pies im
        > niepotrzebny.
        > Kłamią :(


        jestem z Ciebie dumna :-)
        • gweeny Re: gweeny! 15.07.08, 22:00
          dziękuję <zawstydzona>
      • ansag Re: A ja mam wspaniałego psa 16.07.08, 16:08
        Ale psy śmierdzą! :D
        A tak na serio, nie porównujmy miłości do kota czy psa z miłością międzyludzką :)
        • melindap Re: A ja mam wspaniałego psa 16.07.08, 16:09
          Pytam Cię po raz kolejny, jakim prawem uważasz, że ludzie są lepsi
          od innych zwierząt?
    • bertrada Troll. 15.07.08, 21:55
      A ty jesteś z frondy, prolifu czy zwykłego trollowego gaju?
      Z czegokolwiek jesteś to nędzna prowokacja ale sądząc po ilości postów to nawet
      ci się udała. Założę się, że nawet nie jesteś kobietą. A styl, którym
      napisałas/eś posta nazbyt przypomina brukowcowe opowiastki. Nie wspominając o
      kilku nieścisłościach w twojej opowiastce, które wykluczają jej wiarygodność.
    • raohszana Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 15.07.08, 22:03
      Znaczy, Ty wiesz lepiej co mi potrzebne?
      Akurat "mąż" niekoniecznie, mam partnera - i wystarczy. A dzieci to
      całkowicie nie chcę - znaczy, kłamię sama sobie, taaak? XD
    • nekomimimode Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:12
      sama kłamiesz nt
      • iberia.pl Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:20
        nekomimimode napisała:

        > sama kłamiesz nt

        czekaj, przyjdzie jan to Ci powie :-DDD
        • bertrada Prolifowcy dziś ostro szaleją. 16.07.08, 16:42
          Na samej zerowej stronie jest chyba z 5 czy 6 wątków traktujących o tym, że
          trzeba wcześnie wychodzic za mąż i od razu mieć dzieci bo inaczej będzie się
          zgorzkniałą i dyskryminowaną nawet przez własną rodzinę starą panną. I jedyną
          rzeczą do której kobieta jest zdolna i o której marzy to bycie kurą domową. No
          macki opadają. Forum Kobieta zmienia się powoli w Forum Matka Polka.
          • melindap Re: Prolifowcy dziś ostro szaleją. 16.07.08, 16:47
            Marzę o tym, aby powstało forum: Matka Polka.:)))) Sprężcie się i
            załóżcie:))) Będę w niebie;)))
            • jan-w Re: Prolifowcy dziś ostro szaleją. 16.07.08, 16:51
              Dlaczego sobie nie założysz, jeżeli masz taką potrzebę? To nic nie kosztuje.
              • melindap Re: Prolifowcy dziś ostro szaleją. 16.07.08, 16:56
                Bo ja Matką-Polką nie jestem:) I jestem dokładnym przeciwieństwem
                stereotypowej Matki-Polki. A żeby forum było wiarygodne, muszą
                założyć je osoby, które naprawdę z Matkami- Polkami się
                identyfikują:)♥♥♥
    • widokzwenus Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 14:23
      Jestem singielką od kilku lat. Wszytko co robię, robię dla siebie.
      Wspaniali przyjaciele, fajna praca. Stabilizacja, spokoj. Co rano
      budze sie w ciszy i spokoju,
      czasem patrzę w oczy miłego faceta, nie muszę wstawać i podawać
      nikomu śniadania, nikogo nie muszę zawozić do szkoły i nikt nie
      zawraca mi dupy... Rodzina by mnie obciążyła.
      Będac z kimś, oszukiwalam sie, że chcę prawdziwego związku i
      zobowiązań -kłamałam, bo co
      mialam mowic ze nie mam szcześcia.. W końcu znalazłam spokój.
      Dopiero w
      wieku 26 lat poznalam samą siebie. Gdyby nie to, pewnie dałabym się
      zadziobać...
      Nie rozumiem mężatek...i kobiet ktore głoszą,że mąż idziecko, są
      potrzebne.
      Kłamią:(


    • lajton taa..... /nt. 16.07.08, 17:00

    • onlymeg Re: Wiecie co..życie rodzinne jest cuuuudowne!!!! 16.07.08, 18:19
      LOL nieźle się ubawiłam czytając Twego posta! Sama jestem mężatką
      od kilku lat, mam dwójkę dzieci. No i mimo, że męża i dzieci kocham,
      to nigdy w życiu nie napisałabym, że małżeństwo to jedyna słuszna w
      życiu droga, a wszyscy którzy myślą inaczej mylą się, czy też kłamią
      jak to ujęłaś. Chociaż teraz jestem szczęśliwa, to z przyjemnością
      wspominam czasy kiedy byłam singielką- robiłam co chciałam, byłam
      całkowicie niezależna i to też było super i też byłam wtedy
      szczęśliwa. I co, będziesz mi teraz udowadniać, że kłamię, czy może-
      że wtedy wydawało mi się tylko, że jestem szczęśliwa? Albo może
      bedziemy się licytować, które szczęście jest pełniejsze? Troszkę
      tolerancji autorko wątku i zrozum, że nie każdemu do szczęścia
      potrzebne jest to samo co Tobie... pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka