seks z byłym...

22.07.08, 22:03
nie wiem jak mam sie czuc. nie jest mi zle. nawet jest dobrze. i zastanawiam
sie czy jestem normalna. rozstalam sie z facetem prawie dwa miesiace temu. nie
widzielismy sie az do dzisiaj. przezywalam to rozstanie, nie bardzo potrafilam
sobie poradzic, odnalezc sie w nowej sytuacji. sama. bez niego.
w kazdym razie... dzis, spotkalismy sie u "nas" w domu. porozmawialismy
chwile. zapytal czy moze mnie ostatni raz przytulic i pocalowac. chcialam, bo
bardzo mi go brakuje. no i stalo sie. wyladowalismy w lozku. teraz mysle sobie
ze sama to wszytsko sprowokowalam. ze w zasadzie na to liczylam.
czy ja jestem nienormalna?!
    • gweeny Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:14
      tak
    • kkrash Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:14
      Nie nienormalna. Jesteś jak każda inna, która została rzucona. Przeciętna. Teraz
      tylko będziesz miała kaca moralnego, potem go znienawidzisz i będzie cool. :)
      • milbona Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:18
        ale ja nie mam kaca moralnego. wlasnie zastanawiam sie czy powinnam miec.
        zaspokoilam sie. bylo mi dobrze. znowu poczulam jego bliskosc. nie mam kaca, nie
        placze, nie oczekuje powrotu, codziennych telefonow, spotkan. niczego.
        • anna_heche Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:18
          No to w czym problem?
          • milbona Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:21
            zastanawiam sie czy sa tu kobiety ktore byly w takiej sytuacji. jak sie czuly.
            hm... i co wydarzylo sie pozniej. facet dochodzacy? nie wiem co mam czuc i
            myslec. wiem jedno, lepiej z nim niz w desperacji z kims zupelnie obcym :D
        • kitek_maly Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:21

          Do czasu. :-)
          Zresztą facet wziąć Cię na tani chwyt - ostatnie przytulenie, każdy wie jak to
          się kończy. :-)
          • milbona Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:24
            kitek_maly napisała:

            >
            > Do czasu. :-)
            > Zresztą facet wziąć Cię na tani chwyt - ostatnie przytulenie, każdy wie jak to
            > się kończy. :-)
            >

            analizujac teraz naprawde doszlam do wniosku ze to ja go sprowokowalam. i jego,
            i cala ta sytuacje. z reszta, kiedy wieczorem zadzwonil i powiedzial ze bedzie
            rano, zaczelam malowac paznokcie, deplowac sie, rano wklepalam tone balsamu...
            ostatnie dni... nie robikam nic. nawet makijażu nie nakladalam. mysle, ze
            wlasnie na to liczylam.
            • ciaew Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:33
              bo to się zazwyczaj tak dzieje.
              ma przyjść, niby na nic nie liczysz, ale nagle od dwóch miesięcy przypominasz
              sobie, że można by paznokcie pomalować :) eh, nic w tym dziwnego. każdy to
              przechodzi. pytanie tylko czy chcecie to dalej w takiej formie ciągnąć?
              • milbona Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:43
                no wlasnie zastanawiam sie co bedzie dalej. nie rozmawialismy o tym. oboje tego
                chcielismy. oboje czujemy sie samotni. bylismy ze soba bardzo dlugo. przez
                najpiekniejsze lata zycia. wiele razem przezylismy. nie da sie pstryknac palcami
                i o wszystkim zapomniec. raczej razem juz nie bedziemy. nie, na pewno nie. ale
                dopoki jestesmy sami... pomyslalam ze moglibysmy sie tak od czasu do czasu
                spotkac. a pozniej pomyslalam ze przeciez to pbrzydliwe. ze trzeba siebie
                szanowac. no i... za chwile, ze przeciez tego jednak chce. chocby tymczasowo.
                wiem ze nie pomoze mi to zapomniec i odciac pepowine. dzis czuje sie dobrze, ale
                co jesli ktoregos dnia on powie ze kogos poznal... a ja moze nieswiadomie bede
                robila sobie nadzieje. no wlasnie nie wiem. nie wiem co mam robic. nie wiem czy
                to ciagnac. i czy wogole jest co ciagnac. bo moze to faktycznie byl ten OSTATNI
                raz.
    • widokzmarsa Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:20
      daj spokój, dobrze zrobiłaś. Rolą kobiety jest dogadzać mężczyznom
      • milbona Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:21
        widokzmarsa napisał:

        > daj spokój, dobrze zrobiłaś. Rolą kobiety jest dogadzać mężczyznom


        w zasadzie on bardziej dogodzil mnie.
      • 8n Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:22
        a rolą mężczyzny rolnik
    • 5er Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:21
      całkiem normalnie, poprawnie, może być więcej i spoko
    • fantastyczna Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:43
      Mialam podobna sytuacje:rozstalismy sie,on po miesiacu zadzwonil ze
      chce cos tam ode mnie.odwlekalam jego przyjscie jak moglam bo balam
      sie ze uczucie wroci i tak sie stalo.caly wieczor stalam przed
      lutsrem i zmienialam stroje:)w koncu wyladowalismy w lozku ale
      wczesniej wyjasnilismy sobie wszystko powiedzial ze mnie kocha ja
      odpowiedzialam ze tez i dopiero wtedy...
      tak jak ty do lozka bym nie poszla bez zadnych zobowiazan zle bym
      sie czula po fakcie.
      • milbona Re: seks z byłym... 22.07.08, 22:49
        fantastyczna napisała:

        >w koncu wyladowalismy w lozku ale
        > wczesniej wyjasnilismy sobie wszystko powiedzial ze mnie kocha ja
        > odpowiedzialam ze tez i dopiero wtedy...
        > tak jak ty do lozka bym nie poszla bez zadnych zobowiazan zle bym
        > sie czula po fakcie.

        my tez sobie to powiedzielismy. kochamy sie. ale raczej na reaktywacje zwiazku
        nie ma szans. za duzo sie wydarzylo. ja postanowilam wyjechac. we wrzesniu
        wyjezdzam na kilka lat za granice.
    • figgin1 Re: seks z byłym... 23.07.08, 09:43
      Dopóki są emocje lepiej nie. Seks i uczucia są dobrą parą tylko kiedy jest to
      szczęśliwa, wzajemna miłość.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja