frywolna
01.10.03, 11:52
Heh, mam problem, chyba. Mój chlopak (narzeczony?) poprosił mnie o rękę. Tzn.
zapytał czy chcę zostać jego zoną , itd. Ale pierścionak nie dal. Powiedzial,
że kupi później, bo nie wie jaki wybrać i najlepiej to zebym z nim poszła i
wybrała. Powiedziałam, że to by mnie krępowało (bo np. widziałabym cenę). No
i od tej chwili minęlo już 2 tygodnie i ... nic.
Może jednak możeanylo iść i wybrać? Ale to kłopotliwe... i niezręczne.
Co zrobiłybyście na moim miejscu? Bo czuję się taka zaręczona i
niezaręczona...
Jak to (zaręczyny) wyglądalo u Was.
Frywolna