rose-ana
31.07.08, 19:56
Czy tylko ja uważam, ze rozmawianie ze znajomymi o tym ile sie zarabia i
pytania o zarobki są nietaktowne?
Nie mam na myśli bliskiego przyjaciela jeszcze z podwórka co nasze sekrety
zna, mamy czy narzeczonego. Tylko znajomych, kolegów.
Mnie często, przynajmniej w niektórych kręgach, pytają ile zarabiam, miedzy
sobą też ludzie o tym rozmawiają. Może dziwna jestem ale dla mnie to taki
temat na który kulturalny człowiek za bardzo nie rozprawia. Bo czemu to kogoś
ma interesować? Ja zarabiam 5000, ty 3500, wygrałem?