Dodaj do ulubionych

uzależniona od zdrady? co robić?

01.08.08, 14:58
jestem juz w kolejnym zwiazku ktory wlasnie trwa ponad 3 lata. W
poprzednim dopuscilam sie kilku zdrad 2 powaznych zw. z seksem i
kilku mniej powaznych - calowanie. Oczywiscie pisze w duzym
uproszczeniu tylko zeby nakreslic sytuacje. Myslalam, ze w kolejnym
zwiazku cos takiego juz nigdy mi sie nie zdarzy, ze po prostu
zapewne nie kochalam poprzedniego mezczyzny i dlatego bylam sklonna
do zdrady.
Ale chyba jednak cos jest nie tak ze mną. Rowniez w tym zwiazku
doszlo do zdrady z mojej strony rok temu, gdy mielismy powazny
kryzys na skutek ktorego rozstalismy sie, moj romans (z zonatym
mezczyzna trwal okolo 5 miesiecy) skonczylam sama. Pod koniec mojej
zdrady -romasu, wrocilismy do siebie.
Jednak widze, ze znowu zaczyna sie to cos, tak jakby wewnetrzna
potrzeba "przygody" z seksem lub bez.
Dla uscislenia w obecnym zwiazku mam problem z seksem bo po prostu
nie mam na niego ochoty (tak bylo tez w poprzednim 3 -letniem
zwiazku), nie podnieca mnie tak partner. Za to wiem ze na seks mam
ochote no i znowu mam ochote na przygode, moze tez dlatego ze
pojawila sie sposobnosc tym razem samotny kolega z pracy, lapie sie
na tym, ze zaczynam miec nadzieje ze moze jest homo i sie usupokoje.
Co sie dzieje ze mna? o co chodzi? chyba bez pomocy psychoanalityka
sie nie obejde. Chyba ze was tez cos takiego spotkalo. Mam 30 lat,
wykonuje wolny zawod, jestem niezalezna, atrakcyjna. Zaczynam
dostrzegac, ze to chyba nie jest kwestia milosci, a moze sie myle...
uzaleznienie? od przygody? zdrady? adrenaliny? nowego? dresczu
emocji?
Piszcie
Obserwuj wątek
    • gupijasio Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 15:03
      a napewno, juz się rozpedziłem
      • baba67 Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 15:53
        Myslalas o psychoterapii?To nie jest problem nadajacy sie do rozwiazania na
        forum zlozonym z laikow.
    • mrsnice Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 15:10
      nie żałuj sobie. Ja nie żałowałam i teraz nie żałuję!
    • widokzwenus nie wiązać się n/t 01.08.08, 15:17
    • iberia.pl a może po prostu się nie wyszalałaś w tej materii? 01.08.08, 15:29
      i chcesz wiedziec jakby to bylo z innymi?
      • 0humming Re: a może po prostu się nie wyszalałaś w tej mat 01.08.08, 15:34
        raczej jest ok. Jeszcze co to znaczy "wyszaleć się" Spałam z około
        10 mężczyznami. A jak chodzi o relacje bez seksu to było ich wiele
        wiele około 30
    • staryigruby Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 15:33
      Musisz się wypalić w tej swojej chęci do przygód, sama wewnętrznie.
      Musi przyjść taki moment, że przestaniesz postrzegać swoje życie, (i
      siebie) jako atrakcyjne, bo związane z nowym partnerem emocjonoalno-
      seksualnym. To sie stanie, jeżeli zaczniesz mysleć o swoim zyciu
      jako spełnionym i fajnym, kiedy zdefinijujesz się jako zadowlona z
      życia, faceta. Bedzie trudno, bo nowe zauroczenie ma swój
      niepotwarzalny smak, doprawiony silną dawką hormonów.

      Partner może cie nie podniecać, bo nie stara sie o jakość w waszym
      związku. A ty umiesz siestarać i te staranie mu narzucić? Ale nie na
      siłę, tylko dobrym przykładem?
      • 0humming Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 15:42
        Właśnie dlatego wydaje mi się, że nie poradzę sobie sama ze
        zdefiniowaniem siebie jako zadowolonej z życia, mężczyzny, choć tak
        naprawdę niczego mi nie brakuje, dlatego myślę o kimś z zewnątrz,
        kto inaczej na to spojrzy.
        Ten dreszcz emocji jest chyba jedyną rzeczą, która doprowadza do
        każdej przygody, ta fascynacja, odkrywanie, adrenalina, wszytsko.

        Partnera niestety krytykuję i w ogóle patrzę krytycznie. Sama chyba
        nie daję przykładu, ale wymagam żeby to on dawał mi a wtedy ja mogę
        coś zmienić. Chyba już mi się nie chce ciągle czekać i delikatnie
        wskazywać co powinien robić, jak się starać i zabiegać i gdy sama
        nie widzę, że on to robi mi się nie chce starać, pokazywać, tym
        bardziej, że wydaje mi się, że gdy się staram on tego nie dostrzega
        • staryigruby Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 15:45
          Jeżeli czujesz, że cierpisz, to spróbuj pogadać z psychologiem -
          najlepiej chyba kobietą, łatwiej bedzie o zrozumienie i nie będziesz
          jej postrzegać jako obiekt erotyczny, co ci rozjaśni myslenie o
          sobie. Nie sądzę, zeby forumowicze mogli w istotny sposób zmienić
          twój sposób myslenia. Raczej bym powiedzial, ze potrzebna ci rozmowa
          z kims, komu bedziesz chciała trochę więcej opowiedziec o sobie :).
          Pozdr.
          • staryigruby Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 15:47
            Piszesz, ze partnera krytykujesz, tylko, ze właśnie istota
            dojrzałego partnerstwa polega na takim stopniu zaufania, ze wzajemna
            krytyka postrzegana jest jako chęc poprawienie czego, co zaczyna
            szwankować :).
            Ale to trudne do osiągnięcia.
    • 5er Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 16:40
      0humming napisała:

      > jestem juz w kolejnym zwiazku ktory wlasnie trwa ponad 3 lata. W
      > poprzednim dopuscilam sie kilku zdrad 2 powaznych zw. z seksem i
      > kilku mniej powaznych - calowanie. Oczywiscie pisze w duzym
      > uproszczeniu tylko zeby nakreslic sytuacje. Myslalam, ze w
      kolejnym
      > zwiazku cos takiego juz nigdy mi sie nie zdarzy, ze po prostu
      > zapewne nie kochalam poprzedniego mezczyzny i dlatego bylam
      sklonna
      > do zdrady.
      > Ale chyba jednak cos jest nie tak ze mną. Rowniez w tym zwiazku
      > doszlo do zdrady z mojej strony rok temu, gdy mielismy powazny
      > kryzys na skutek ktorego rozstalismy sie, moj romans (z zonatym
      > mezczyzna trwal okolo 5 miesiecy) skonczylam sama. Pod koniec
      mojej
      > zdrady -romasu, wrocilismy do siebie.
      > Jednak widze, ze znowu zaczyna sie to cos, tak jakby wewnetrzna
      > potrzeba "przygody" z seksem lub bez.
      > Dla uscislenia w obecnym zwiazku mam problem z seksem bo po prostu
      > nie mam na niego ochoty (tak bylo tez w poprzednim 3 -letniem
      > zwiazku), nie podnieca mnie tak partner. Za to wiem ze na seks mam
      > ochote no i znowu mam ochote na przygode, moze tez dlatego ze
      > pojawila sie sposobnosc tym razem samotny kolega z pracy, lapie
      sie
      > na tym, ze zaczynam miec nadzieje ze moze jest homo i sie
      usupokoje.
      > Co sie dzieje ze mna? o co chodzi? chyba bez pomocy
      psychoanalityka
      > sie nie obejde. Chyba ze was tez cos takiego spotkalo. Mam 30 lat,
      > wykonuje wolny zawod, jestem niezalezna, atrakcyjna. Zaczynam
      > dostrzegac, ze to chyba nie jest kwestia milosci, a moze sie
      myle...
      > uzaleznienie? od przygody? zdrady? adrenaliny? nowego? dresczu
      > emocji?
      > Piszcie

      Jeżeli jesteś Tygryswm, nic nie poradzisz. Tygrys lubi świeże mięso
      mniam, mniam
      • envi Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 17:37
        ja mam czesto tak ze mam ochote na seks, ale ze stalym facetem to mi sie nie
        chce, wole jakiegos nowego, chociaz nie zdarzylo mi sie zdradzic. Moze dlatego
        ze zwiazki za krotko trwaly?? no i z nowym facetem jest zawsze podniecajaco, ten
        dreszczyk emocji...
        • 5er Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 19:01
          envi napisała:
          > ja mam czesto tak ze mam ochote na seks, ale ze stalym facetem to
          mi sie nie chce, wole jakiegos nowego, chociaz nie zdarzylo mi sie
          zdradzic. Moze dlatego ze zwiazki za krotko trwaly?? no i z nowym
          facetem jest zawsze podniecajaco, ten dreszczyk emocji...

          podobnie ja, ciekawi mnie, jak to będzie. I często jest inazej :)))
    • ela.buu Re: uzależniona od zdrady? co robić? 01.08.08, 19:21
      Czesc tu jest baza miejsc gdzie spotykaja sie ludzie ktorzy maja podobnie
      www.slaa.pl/mityngi
      Nie napisze ze zmiana tego jest latwa bo nie jest
      Ja jestem coraz dalej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka