ony32
06.08.08, 16:11
Drogie Panie,chciałbym abyscie poradzily mi cos w pewnej kwestii.
Dwa lata temu poznalem fajna dziewczyne,inteligentna,błyskotliwa, po
studiach,z wygladu rowniez bardzo ciekawa i kobieca osobka. Zaczelismy sie
nawet spotykac, po jakims czasie zaczelismy byc blisko ze soba.Zauwazylem,ze
zaczyna sie angazowac.A ja,no coz mialem coraz wiekszy problem bo ukrylem
przed nia ze w tym samym czasie mialem juz dziewczyne(ale nie bylo miedzy mna
i tamta wtedy dobrze).balem sie jej do tego przyznac i przez jakis czas
prowadzilem podwojne zycie. Wstdze sie tego i bardzo zaluje ze nie umialem jej
o tym od razu powiedziec. Moze dlatego ze na poczatku nie liczylem na nic
wiecej poza zwyklym kolezenstwem.Niestety,pol roku temu Ania sama
zorientowała sie ze nie jestem wobec niej uczciwy.Zapytala mnie czy oprocz
niej z kims sie widuje.Przyznalem sie wtedy do wszystkiego,powiedzialem jej
ze po prostu balem sie ja stracic.Dzisiaj sytuacja wyglada tak ze od tamtej
odszedlem i chcialem byc z ania(ta ktora tak oszukalem).Ale ona od pol roku
mnie unika.Wiem,ze wyprowadzila sie do innego miasta(tam dostala prace)i nawet
nie wiem gdzie mieszka(nie znam adresu),kiedy do niej dzwonie-rozlacza sie
albo po prostu nie odbiera moich telefonow.Na smsa tylko raz mi odpisala,zebym
dal jej spokoj.teraz juz nie odpisuje.
Prosze Was,doradzcie jak powinienem sie do niej zwrocic,co napisac by
pozwolila mi wszystko wytlumaczyc i chociaz przeprosic,bo na nic wiecej chyba
nie moge liczyc.Bardzo ja kocham i nie wyobrazam sobie bez niej
zycia.Powinienem natretnie wydzwaniac,pisac by przynajmniej zechciala
porozmawiac telefonicznie czy?no wlasnie co robic?:(