intern-autka
08.08.08, 15:49
Jakis czas temu zalozylam watek-Gosc w dom,Bog w dom?Teraz jakby
cd.Otoz-nie minal miesiac,a tu kolejne wizyty!Goscie co prawda
mieszkaja
sobie w jakims hotelu,ale wpadaja na kolacje.Juz wczoraj
uslyszalam:"to nie twoi goscie"ok,ale w przygotowaniach pomoc
musze :/ atmosfera nerwowa i caly dom postawiony na glowie.Zawsze
tak jest-ktos ma przyjsc to nerwy,nerwy,nerwy!Chcialam sie ulotnic
na czas kolacji,albo byc u siebie i sie nie wtracac skoro to nie moi
goscie,a uslyszalam,ze mam byc.PARANOJA!