Dodaj do ulubionych

niedoczynność tarczycy i ciąża

21.08.08, 18:07
Jak to jest z tą niedoczynnością tarczycy i ciążą.Od niedawna leczę się na
tarczycę i chciałabym mieć za jakiś czas dziecko,ale boję się trochę,bo moje
wyniki ciągle skaczą,albo są za niskie,albo za wysokie.Leczę sie i robię
często badania,ale wiem,że dopóki ten hormon się nie unormuje,to nie będę
mogła mieć dziecka.To jest straszne,że taka mała tarczyca ma tak ogromny wpływ
na cały organizm i na ciążę.Jestem załamana,bo bardzo pragnę dziecka,a
tarczyca nie może się uspokoić. Czy któraś z was leczy się na tarczyce? Może
macie większe doświadczenie?Proszę o poradę.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • dafos Re: niedoczynność tarczycy i ciąża 21.08.08, 18:12
      polecam fora tematyczne a przede wszystkim korzystanie z
      wyszukiwarki. Tam można znaleźć wiele wątków na ten temat i wiele
      osób ziateresowanych tematem:)
      szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?view=espsystemwebcluster&s.ac.offset=0&s.si%28similarity%
      29.documentVector=&s.si%28similarity%29.similarType=&s.si%
      28navigation%
      29.navigationEnabled=true&search_form_old_similar_to=&search_form_old
      _similar_type=find&s.si%28navigation%
      29.breadcrumbs=&s.sm.query=niedoczynno%C5%9B%C4%87+tarczycy+a+ci%C4%
      85%C5%
      BCa&previous_sort_by=news&previous_sort_order=&s.ac.sortBy=news&s.ac.
      sortOrder=&s.sm.author=&s.sm.authorType=simpleall&s.sm.forumName=&s.s
      m.forumNameType=simpleall&s.ac.hitsPerPage=10&x=0&y=0

      pozdrawiam:)
      • dafos Re: niedoczynność tarczycy i ciąża 21.08.08, 18:12
        oczywiście proszę skopiowac całego linka:)
    • uyu Re: niedoczynność tarczycy i ciąża 21.08.08, 21:34
      Od niedawna tzn. od jakiego czasu?
      Moj lekarz na ustabilizowanie mojej tarczycy potrzebowal poltora
      roku. Z ta roznica, ze ja mialam nadczynnosc. W tym przypadku to nie
      jest istotne, bowiemod nadczynnosci przeszlam w niedoczynnosc i
      dopiero potem zaczelam wracac do normy.
      Mialam jednak to szczescie, ze nie leczylam sie w Polsce. Przez
      pierwsze trzy miesiace robilam wyniki co dwa tygodnie i co dwa
      tygodnie bylam u endokynologa. Potem co miesiac, pod koniec co dwa
      miesiace. Czeyli mozna powiedziec, ze facet trzymal reke na pulsie a
      i tak wpadlam w niedoczynnosc, bo trudno przewidziec czas reakcji
      organizmu.

      Potrzebujesz jednego - cierpliwosci i dobrego endokrynologa. Ja
      mialam szczescie trafic na najlepszego w tej czesci swiata w ktorej
      sie znajdowalam.

      Powodzenia i nie pograzaj sie. Mloda jestes, powinnas sie z tego
      wygrzebac :))
      • optymistyczka do uyu 21.08.08, 22:21
        Od półtora roku się leczę.Na początku wyniki wyglądały ładnie po każdym badaniu
        mieściłam się w normie,więc endokrynolog nie zmieniał mi dawki leku.Wtedy
        jeszcze nie planowałam ciąży.Po roku zaczęły mi strasznie skakać wyniki:mam
        podobnie jak ty 2 miesiące temu miałam nadczynność,a po ostatnich wynikach dość
        dużą niedoczynność.Stwierdziła,że teraz będę na własną rękę robić badania co
        miesiąc i jeśli będą jakieś zmiany biegnę do lekarza.Mam nadzieję,że wszystko
        jakoś się ułoży i doczekam się mojego dziecka.Pozdrawiam.
        • uyu Re: do uyu 22.08.08, 00:45
          Zycze powodzenia.
          To robienie wynikow na wlasna reke za wlasne pieniadze dobilo mnie.
          Ja mialam karnet przewleklej choroby i bezplatna opieke lekarska we
          wszystkim co dotyczylo tarczycy.
          Zalosna jest polska sluzba zdrowia, zalosna.
          • optymistyczka Re: do uyu 22.08.08, 09:35
            Służba zdrowia w Polsce to dno.Jeśli ktoś jest chory,właśnie na choroby
            przewlekłe i nie ma kasy,to nie ma szansy na wyleczenie.Robię prywatnie badania
            i prywatnie chodzę do endokrynologa.Koszty nie są takie małe,dlatego zastanawiam
            się po co w Polsce państwowa służba zdrowia,jak ona praktycznie nie
            istnieje.Jakiś czas temu byłam chora na grypę poszłam do przychodni do której
            należę i było by wszystko ok.,ale zapytałam czy mogłabym dostać skierowanie na
            badania,bo leczę się na niedoczynność tarczycy.Jak huknęła na mnie,to
            żałowałam,że się zapytałam.Zaraz było 100 pytań do..,bo chwili żałowałam,że się
            zapytałam.Okazuje się,że człowiek chory ma nawet problem żeby dostać
            skierowanie,więc jak się leczyć w tej Polsce.Od tej pory już nie pytam.Robię
            prywatnie badania i nie mam zamiaru słuchać,że ktoś mnie obraża,bo jestem
            chora.Ciekawe tylko co się dzieje z moimi składkami,które co miesiąc
            płacimy.Pozdrawiam:)
    • mgla_1 Re: niedoczynność tarczycy i ciąża 22.08.08, 04:38
      zajście w ciążę przy łagodnej niedoczynności nie jest żadnym problemem,
      natomiast opisana przez ciebie choroba pewnie ma podłoże immunologiczne i jest
      to tzw autoagresja. Poza tym istnieje forum zdrowie i na pewno jest lepsze dla
      niedoinformowanych ludzi o swoich chorobach i nieswoich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka