Dodaj do ulubionych

zaczynam wierzyc

21.08.08, 22:14
Od rozstania mija kolejny dzien. Ja bylam szczesliwa, on nie. Zostawił mnie po
kilku wspolnych latach. W tym roku skoncze 27 lat. Do tej pory płakałam, w
sumie wciaz czesto płacze. Boje sie samotnosci, bo prawda jest taka, ze zeby z
nim byc przeprowadzilam sie do jego miasta i teraz po rozstaniu wrocilam do
swojego małego miasteczka i nie mam do kogo gęby otworzyc. Łatwo jest
nawiązywac znajomosci jak sie ma 20 lat. Heh. Uwierzylam dzisiaj, ze jeszcze
zaswieci slonce. Chce znalezc siebie. Zobaczyc co lubie, a czego nie. Chce
pojechac w gory, pochodzic, zjesc dobry obiad. Mysle, ze Bog pozwoli mi
jeszcze pokochac i dam mi kogos kto mnie pokocha :)))
Obserwuj wątek
    • hugolinka Re: zaczynam wierzyc 21.08.08, 22:30
      Pewnie, że tak:) Nigdy nikt nie jest "za stary" by zacząć żyć na
      nowo:)
    • 5er Re: zaczynam wierzyc 21.08.08, 22:37
      Mysle, ze Bog pozwoli mi
      > jeszcze pokochac i dam mi kogos kto mnie pokocha :)))

      Na pewno :))
      • i.nes Re: zaczynam wierzyc 21.08.08, 22:39
        5er napisał:

        > Na pewno :))

        skąd ta pewność?
    • ma_gala Re: zaczynam wierzyc 21.08.08, 22:38
      ja mam lat 28, "od nowa" zaczęłam rok temu, właśnie z tym, z którym
      mam mieszkać :-))) głowa do góry, oczy szerokootwarte, uśmiech - i
      do przodu! :-)) będzie dobrze!
      • od_teraz Re: zaczynam wierzyc 21.08.08, 23:29
        to tylko dogadaj z nim sprawy finansowe i siup :)))))
    • mahadeva o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 21.08.08, 23:10
      na pewno kogos upolujesz :)
      • i.nes Re: o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 21.08.08, 23:13
        mahadeva napisała:

        > na pewno kogos upolujesz :)

        a głowę powiesi nad kominkiem? ;P
        Oj, Maha, Maha, co z Ciebie wyrośnie?
        • mahadeva Re: o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 21.08.08, 23:14
          pewnie samotna matka :) jak tak dalej pojdzie pewnie wpadne z
          dyrektorem :)
          • i.nes Re: o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 21.08.08, 23:22
            A może dzieciak będzie śliczny i dyrektor się z Tobą ożeni!
            • od_teraz Re: o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 21.08.08, 23:29
              o co chodzi z tym dyrektorem? :)
              • i.nes Re: o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 21.08.08, 23:31
                Maha się z nim spotyka. Na seks. Ale cały czas szuka prawdziwej miłości. Wiesz,
                jak w telenoweli :) Czego całe FK jej życzy :D
                • od_teraz Re: o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 21.08.08, 23:34
                  ja tez chce prawdziwej milosci :))) ale z tym seksem to nie jestem taka szybka.
                  wczoraj kolezanka powiedziala mi, ze jestem niedzisiejsza hehe, trudno :)))
                  • i.nes Re: o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 21.08.08, 23:38
                    powiedz jej, że żyjesz już przyszłością :D
          • dzika_monika Re: o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 22.08.08, 17:05
            nic z tego takie schorzenia nie pozwalają na rozmnażanie - natura zadbała
      • dzika_monika Re: o tak, malzenstwo to swiety obowiazek! 22.08.08, 17:05
        takie trole z głupimi tekstami mogły by pisać tylko na texty pipka małego a nie
        jak ktos pisze poważnie
    • carla.bruni Re: zaczynam wierzyc 21.08.08, 23:39
      od_teraz napisała:

      > Od rozstania mija kolejny dzien. Ja bylam szczesliwa, on nie. Zostawił mnie po
      > kilku wspolnych latach. W tym roku skoncze 27 lat. Do tej pory płakałam, w
      > sumie wciaz czesto płacze. Boje sie samotnosci, bo prawda jest taka, ze zeby z
      > nim byc przeprowadzilam sie do jego miasta i teraz po rozstaniu wrocilam do
      > swojego małego miasteczka i nie mam do kogo gęby otworzyc. Łatwo jest
      > nawiązywac znajomosci jak sie ma 20 lat. Heh. Uwierzylam dzisiaj, ze jeszcze
      > zaswieci slonce. Chce znalezc siebie. Zobaczyc co lubie, a czego nie. Chce
      > pojechac w gory, pochodzic, zjesc dobry obiad. Mysle, ze Bog pozwoli mi
      > jeszcze pokochac i dam mi kogos kto mnie pokocha :)))
      brawo za takie podejscie:):):). dolki sa po to zeby sie z nich wydostawac:)!! pozdrawiam serdecznie:).
      • od_teraz Re: zaczynam wierzyc 22.08.08, 14:25
        Czuje sie mocniejsza, ale przyznaje, ze ostatnich kilka miesiecy bylo koszmarem.
        Przestalam sie juz wstydzic tego, ze on wciaz jest wazny. Zaakceptowalam to, ale
        postanowilam, ze bede zyc dalej dla siebie, ze wykorzystam ten czas. Tego tez
        wam zycze.
        • dzika_monika Re: zaczynam wierzyc 22.08.08, 17:25
          ja jak miałam 27 lat to myślałam że bede singlem bo to kocham a w wieku 28
          wszystko sie niespodziewanie zmieniło, podkreslam niespodziewanie

          także głowa do góry i koniecznie popracuj nad sobą ciuchy, sylwetka itp to
          naprawdę pomaga jak ludzie Ci powiedzą że dobrze wyglądasz, inaczej

          a nie że " co ci jest takaś zabiedzona"

          do produ uuuuuuurrraaaaaaaa
    • n.michal Re: zaczynam wierzyc 22.08.08, 14:45
      sama sie nie zorientujesz jak szybko bycie singlem zacznie ci sie
      podobać, a potem to zasadniczo 2 drogi albo zostajesz sama
      najcześciej z własnego wyboru albo pozwolisz zbliżyc sie do siebie
      nowym osobom które pojawią sie w Twoim życiu.
    • baba67 Re: zaczynam wierzyc 22.08.08, 17:19
      Piszesz jakbys miala co najmniej 70 lat. Dlaczego mialabys kogos nie spotkac?
      Czsy sredniowiecza kiedy to 18tki to byl towar lekko przestaly juz sie
      skonczyly dawno temu.
      Rozsadny facet bedzie wolal dziewczyne z pewnym doswiadczeniem zyciowym niz
      zabawowego girlaska. Dobrze ze dalas sobie troche czasu aby dojsc do siebie po
      traumatycznych przezyciach.Teraz czas na szukanie bez desperacji-lepiej pozniej
      a dobrze niz wczesniej a byle jak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka