fitit 08.10.03, 13:53 Jest piękny, tłusty i biały. Ma jedną wadę : znudził się dziecku. Co z nim zrobić ? Muszę dodać, że żona nie umie gotować. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ania Re: Królik IP: *.chello.pl 08.10.03, 14:02 fitit napisał: > Jest piękny, tłusty i biały. Ma jedną wadę : znudził się dziecku. > Co z nim zrobić ? Muszę dodać, że żona nie umie gotować. Jesli to prawda, to radze na drugi raz kupic dziecku maskotke, a nie zywe zwierze. I pomyslec jaki przyklad dajemu wlasnemu dziecku, jesli moze tak latwo (za Waszym przyzwoleniem) zrezygnowac z zywej istoty, bo mu sie znudzila... www.forum.kroliki.com/ dzial adopcje, tam mozna dac ogloszenie Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Królik 08.10.03, 14:08 Gość portalu: ania napisał(a): > fitit napisał: > > > Jest piękny, tłusty i biały. Ma jedną wadę : znudził się dziecku. > > Co z nim zrobić ? Muszę dodać, że żona nie umie gotować. > > Jesli to prawda, to radze na drugi raz kupic dziecku maskotke, a nie zywe > zwierze. I pomyslec jaki przyklad dajemu wlasnemu dziecku, jesli moze tak > latwo (za Waszym przyzwoleniem) zrezygnowac z zywej istoty, bo mu sie > znudzila... > www.forum.kroliki.com/ dzial adopcje, tam mozna dac ogloszenie > teraz dzieciak chce akwarium... Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: Królik 08.10.03, 14:10 > > teraz dzieciak chce akwarium... a kto powiedzial, ze dzieciak musi dostawac wszystko co w danym momencie chce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania No to... IP: *.chello.pl 08.10.03, 14:20 fitit napisał: > > teraz dzieciak chce akwarium... No to kup mu to akwarium, tylko bez rybek:)! Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Królik 08.10.03, 14:03 A może to raczej Twoje dziecko ma wadę? Nie wziąłeś tego pod uwagę? Trzeba było nie brać zwierzątka, jako żywą zabawkę. I z takich bachorów wyrastają później nieodpowiedzialni dorośli. Znudziła mi się ta żona, to se wezmę następną (albo mąż). Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Królik 08.10.03, 14:06 pajdeczka napisała: > A może to raczej Twoje dziecko ma wadę? Nie wziąłeś tego pod uwagę? > Trzeba było nie brać zwierzątka, jako żywą zabawkę. I z takich bachorów > wyrastają później nieodpowiedzialni dorośli. Znudziła mi się ta żona, to se > wezmę następną (albo mąż). > psycholog mówi, że jak na pięciolatka to dzieciak bardzo rozgarnięty.... no i może mieć swoje zdanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Królik 08.10.03, 14:12 Spróbuj "odsprzedać" do sklepu zoologicznego - wiele sie godzi na takie transakcje Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Capa 08.10.03, 14:15 capa_negra napisała: > Spróbuj "odsprzedać" do sklepu zoologicznego - wiele sie godzi na takie > transakcje Oddasz swoje psy do schroniska? Nie. Więc nie udzielaj mu takich rad. Królik to żywe stworzonko, też się przywiązuje i czuje. Trzeba ponosić konsekwencje nie przemyślanych decyzji. Niech się teraz mamusia i tauś króliczkiem zajmują. A akwarium dla 5latka to też jest głupi pomysł. Kto będzie je mył i wymieniał wodę? Chyba nie 5 letnie dziecko! Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Paj 08.10.03, 14:28 W zyciu pasa nie oddam..żadnego, ale ... jesli juz maja taki dylemat gdzie go upchnąc .... Znajomi tak z robili ze swinka morską - z dwojga złego gdyby mieli ja wypuścic w krzaki to chyba lepiej... Tak na marginesie - zbyt małym dzeciom zdecydowanie nie powinno kupowac sie zwierzątek Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Paj 08.10.03, 14:31 Masz rację, ale jest to niewychowawcze. Dziecko wyciągnie z tego zły wniosek. Sami oddaliśmy w tym roku szczurka do sklepu, szczęśliwie trafił w dobre ręce. ALe syn miał już 13 lat.Była to też forma kary, bo nie zajmował się nim tak, jak powinien i szczur dokonał wielu zniszczeń w domu. Obecnie mamy tylko psa, ale przerabialiśmy już prawie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Paj 08.10.03, 14:38 Ale przyznaj najbardziej niewychowawcze będzie zamienianie króliczka na akwarium,bo potem będzie trzeba zamieniac akwarium na kotka, kotka na pieska , a pieska na konia.... Generalnie jestem zdania,że dziecku nalezy sprawic zwierzaka kiedy ma sie pewnośc że będzie sie nim zajmowac. Pamietam jak sąsiedzi z osiedla 7 letniemu synowi sprawili jamnika - było mi tego dzieciaka żal kiedy spotykałam go w zimie 6 rano ja ze swoim psem on ze swoim - oni byli konsekwentni - chciałes opiekuj się , teraz po 1,5 roku na poranne spacery chodzi ojciec rodziny, ale chłopak sie nauczył i tez bardzo dba o psa - i to było wychowawcze Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Paj 08.10.03, 14:43 capa_negra napisała: Też to przerabiałam i nadal przerabiam, dlatego nie chcę już w domu więcej zwierząt, bo potem spada to na mnie, a ja pracuję i mąż też. Molestowali mnie , syn i mąż o psa., po tym jak poprzedni (świeć panie nad jego duszą) zginął w okolicznościach tragikomicznych. Zaparłam się, że nie, ale uległam stawiając ultimatum - tylko psu gotuję, żadnych spacerów. Teraz 0d 3 lat mąż spaceruje, ja gotuję i czsami spaceruję , a syn przy komputerze. Ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Paj 08.10.03, 14:55 No tak - chyba nie mając dzieci pewny spraw nie czuje Zawsze jesli chodzi o wyprowadzanie psa byłam zdana na siebie wiec to dla mnie czynnośc codzienna jak mycie zębow ba powiem wiecej - jak sie zebów nie umyje to... da sie przezyć, ale jak sie psa nie wyprowadzi / nie wspone o 2 psach :-) / to ...o matko.... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Królik 08.10.03, 14:13 fitit napisał: >psycholog mówi, że jak na pięciolatka to dzieciak bardzo rozgarnięty.... > no i może mieć swoje zdanie.... Psycholog może ci odpowiedzieć na twój problem na forum Psychologia. A co do tamtego, to stwierdził tylko to, co piszą w książkach o 5latkach, więc nie ch ci się nie wydaje , że twoje dziecko jest wyjątkowe. Ja nie byłam ze swoim u psychologa, bo, w przeciwieństwie, do ciebie nie było takiej potrzeby. Sama stwierdziłam, gdy mój synek miał 5 lat, że jest nad wiek rozwinięty, bo kiedy na targowisku jakaś starsza kobita powiedziało "Syneczku przesuń się" on odparował "Nie jestem pani syneczkiem". Moja krew! Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: Królik 08.10.03, 14:14 "Nie jestem pani syneczkiem". Moja krew! dobre :) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Królik 08.10.03, 14:16 diab.lica napisała: > "Nie jestem pani syneczkiem". Moja krew! > > dobre :) Co z tego, kiedy chodzi już do szkoły i ta go zrówna z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: Królik 08.10.03, 14:22 > Co z tego, kiedy chodzi już do szkoły i ta go zrówna z innymi. > specyfika polskiej szkoly. jak ktos wystawia glowe ponad poziom to trzeba mu ja uciac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Królik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 15:53 A moja 5 letnia córka zawsze staje okoniem, gdy jakas miła pani w sklepie ja prosi:"czy mogłabys przymierzyc te bluzeczke(rekawiczke, kurtke), bo chce kupic wnusi, a nie wiem czy rozmiar pasuje?"- nie ma mowy, wtedy te panie robia obrazoną mine, czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e panie i dzieci IP: *.icpnet.pl / *.cache.icpnet.pl 09.10.03, 12:04 a to wcale nie jest miłe i nie wiem czmu się tak zachwycacie tym, że Wasze dzieci są gburowate. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bana Re: Królik IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 08.10.03, 14:15 fitit napisał: > psycholog mówi, że jak na pięciolatka to dzieciak bardzo rozgarnięty.... > no i może mieć swoje zdanie.... Swoje zdanie to moze i mieć. Ale trzeba go uczyć odpowiedzialności. Zwierzątko to nie maskotka. To jak bedzie dorosły. Bedzie miał żone i dziecko, ale stwierdzi, że woli imprezy z kolegami to zostawi zone i dziecko-bo przeciez może miec swoje zdanie???? A króliki to radze kupowac pluszowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Królik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 14:17 Rozgarnięty to jedno, a rozwydrzony to druie. Dziecko naprawdę nie musi mieć wszystkiego co tylko zapragnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowy Re: Królik IP: 217.153.88.* 08.10.03, 14:10 Playboy szuka nowych króliczków Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Re: Królik 08.10.03, 14:12 fitit napisał: > Jest piękny, tłusty i biały. Ma jedną wadę : znudził się dziecku. > Co z nim zrobić ? Muszę dodać, że żona nie umie gotować. Wystarczy, że sprayem napiszesz mu na futerko słowo: Playboy. Wtedy bądziesz mógł zabawiać się z króliczkiem i gwarantuję, że żona nauczy się nie tylko gotować, ale i oprawiać dziczyznę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Królik 08.10.03, 14:20 Dzięki za rady. spróbuję go oddać do jakiegoś sklepu. w ostatecznosci sam się nauczę gotować ! Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Królik 08.10.03, 14:22 fitit napisał: > Dzięki za rady. spróbuję go oddać do jakiegoś sklepu. w ostatecznosci sam się > nauczę gotować ! A żony kiedy się pozbędziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Królik 08.10.03, 14:23 pajdeczka napisała: > fitit napisał: > > > Dzięki za rady. spróbuję go oddać do jakiegoś sklepu. w ostatecznosci sam > się > > nauczę gotować ! > > A żony kiedy się pozbędziesz? > żona jest O.K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Królik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 14:23 Królik też był ok Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: Królik 08.10.03, 14:23 > > żona jest O.K. mimo ze nie umie gotowac? Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Królik 08.10.03, 14:27 diab.lica napisała: > > > żona jest O.K. > > mimo ze nie umie gotowac? > niestety !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Królik IP: *.chello.pl 08.10.03, 14:33 > żona jest O.K. Do czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Królik 08.10.03, 14:35 Gość portalu: ania napisał(a): > > żona jest O.K. > > Do czasu... do pierwszego kryzysu, he,he. Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Królik 08.10.03, 14:36 Gość portalu: ania napisał(a): > > żona jest O.K. > > Do czasu... > Nie przesadzaj, żon się nie zmienia tak jak królików (chyba?) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Królik 08.10.03, 14:40 fitit napisał: >> > Nie przesadzaj, żon się nie zmienia tak jak królików (chyba?) Jak króliki to nie, ale jak rękawiczki - jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Królik 08.10.03, 14:35 fitit napisał: > żona jest O.K. Ale królik też jest ok! Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Królik 08.10.03, 14:22 Niedawno czytalam artykul, w ktorym napisano, ze dzieci od malego nalezy uczyc skupiania uwagi na przedmiocie przez dluzszy czas. Przykladowo jesli dajemy dwulatkowi kubek do obejrzenia, powinnismy pokazywac mu jak sie nim bawic - turlac, wrzucac do niego szyszki. Bo jesli zostanie pozostawiony sam sobie, odrzuci go juz po chwili. Podobno wtedy jako dorosli ludzie (lub starsze dzieci) zadziej sie nudza, sa bardziej kreatywni. Nie wiem na ile te informacje sa prawdziwe. Dodatkowo nie napisali co zrobic, jezeli nie postepowalo sie w ten psoob z dzieckiem od malego i ma sie z tym problem. Moze sprobuj zapytac na forum dziecko? Dodatkowo oczywiscie niewatpliwie trzeba uczyc dzieci odpowiedzialnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Królik 08.10.03, 14:28 anulex napisała: > Niedawno czytalam artykul, w ktorym napisano, ze dzieci od malego nalezy uczyc > skupiania uwagi na przedmiocie przez dluzszy czas. Przykladowo jesli dajemy > dwulatkowi kubek do obejrzenia, powinnismy pokazywac mu jak sie nim bawic - > turlac, wrzucac do niego szyszki. Bo jesli zostanie pozostawiony sam sobie, > odrzuci go juz po chwili. Podobno wtedy jako dorosli ludzie (lub starsze > dzieci) zadziej sie nudza, sa bardziej kreatywni. > > Nie wiem na ile te informacje sa prawdziwe. Dodatkowo nie napisali co zrobic, > jezeli nie postepowalo sie w ten psoob z dzieckiem od malego i ma sie z tym > problem. Moze sprobuj zapytac na forum dziecko? > > Dodatkowo oczywiscie niewatpliwie trzeba uczyc dzieci odpowiedzialnosci. > Mój dzieciak to produkt żłobokowo-przedszkolny, ale się staramy .... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka No nie! 08.10.03, 14:38 fitit napisał: >Mój dzieciak to produkt żłobokowo-przedszkolny, ale się staramy .... No i co z tego? To instytucje wychowują czy rodzice? Jak będą problemy w szkole to będziesz winił nauczycieli? Mój syn też był w żłobku i przedszkolu, ale wszystko, co jest nie tak w kwestiach wychowawczych przypisujemyu sobie, a nie innym. Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: No nie! 08.10.03, 14:42 pajdeczka napisała: > fitit napisał: > > >Mój dzieciak to produkt żłobokowo-przedszkolny, ale się staramy .... > > > No i co z tego? To instytucje wychowują czy rodzice? Jak będą problemy w szkole > > to będziesz winił nauczycieli? > Mój syn też był w żłobku i przedszkolu, ale wszystko, co jest nie tak w > kwestiach wychowawczych przypisujemyu sobie, a nie innym. > Ja nie widzę żadnych problemów wychowawczych. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: No nie! 08.10.03, 14:45 fitit napisał: > > Ja nie widzę żadnych problemów wychowawczych. No to po co piszesz, że nad tym pracujecie? Sam sobie zaprzeczasz. Zdecyduj się na coś, bo zaraz wychodzę (z siebie). Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: No nie! 08.10.03, 14:47 pajdeczka napisała: > fitit napisał: > > > Ja nie widzę żadnych problemów wychowawczych. > > > No to po co piszesz, że nad tym pracujecie? Sam sobie zaprzeczasz. Zdecyduj się > > na coś, bo zaraz wychodzę (z siebie). > pracujemy, a dziecko się wychowuje... jeśli wiesz co mam na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: No nie! 08.10.03, 14:49 fitit napisał: > pracujemy, a dziecko się wychowuje... jeśli wiesz co mam na myśli. W którymś z wątku złożyłeś mi propozycję, abym zaczęła myśleć. I vice versa. Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: No nie! 08.10.03, 14:51 pajdeczka napisała: > fitit napisał: > > > pracujemy, a dziecko się wychowuje... jeśli wiesz co mam na myśli. > > > W którymś z wątku złożyłeś mi propozycję, abym zaczęła myśleć. I vice versa. > Dzięki ! Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: Królik 08.10.03, 14:31 fitit napisał: > Jest piękny, tłusty i biały. Ma jedną wadę : znudził się dziecku. > Co z nim zrobić ? Muszę dodać, że żona nie umie gotować. A gdyby umiała to byście go zjedli????? Brrrrrrr, nie mogę chyba zaraz zwymiotuję bleeeee, własnego królika zjeść...no dobrze, że nie umie gotować. Odpowiedz Link Zgłoś
oberver Oddaj do ZOO 08.10.03, 14:33 tam nakarmią nim jakiegoś węża przed zimową hibernacją. Przynajmniej będzie pożytek. a tak nawiasem mówiąc u nas taki królik zdechł na jakiegoś wirusa po 2 tygodniach, i dzięki Bogu, bo córka miała na niego uczulenie, a nie chciała go oddać. Tak więc szczęśliwy traf wybawił mnie z kłopotu. Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: przepis 08.10.03, 14:51 A jak już ugotujesz tego królika to daj go synkowi i powiedz masz kochanie to Twója biały króliczek albo jakiś tamleonik albo jak on tam się nazywa bleeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: przepis 08.10.03, 14:53 lastka napisała: > A jak już ugotujesz tego królika to daj go synkowi i powiedz masz kochanie to > Twója biały króliczek albo jakiś tamleonik albo jak on tam się nazywa bleeeeee > zabiorę rodzinę do knajpy żeby wiedziała jak smakuje dobrze zrobiony królik w potrawce. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: przepis 08.10.03, 15:11 lastka napisała: > A jak już ugotujesz tego królika to daj go synkowi i powiedz masz kochanie to > Twója biały króliczek albo jakiś tamleonik albo jak on tam się nazywa bleeeeee Wy się śmiejecie, a mój synek parę lat temu bawił się na wsi, u ciotki królikiem, nosił go w koszyczku, dał mu imię. Ale przyszedł czas roztsania. Królik odwiedził nas za dwa miesiące poćwiartowany. Upiekłam, co miałam zrbić, a dziecku powiedziałam, że to nie ten tylko inny. Jadł, ale bez przekonania. Mnie też coś nie bardzo wchodziło do gardła:) Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: przepis 09.10.03, 12:09 pajdeczka napisała: > lastka napisała: > > > A jak już ugotujesz tego królika to daj go synkowi i powiedz masz kochanie > to > > Twója biały króliczek albo jakiś tamleonik albo jak on tam się nazywa blee > eeee > > > Wy się śmiejecie, a mój synek parę lat temu bawił się na wsi, u ciotki > królikiem, nosił go w koszyczku, dał mu imię. Ale przyszedł czas roztsania. > Królik odwiedził nas za dwa miesiące poćwiartowany. Upiekłam, co miałam zrbić, > a dziecku powiedziałam, że to nie ten tylko inny. Jadł, ale bez przekonania. > Mnie też coś nie bardzo wchodziło do gardła:) W sobotę byliśmy u mojej mamy na imieninach. Mamcia dostała od swojego ojca królika, widział je jak sobie siedzialy w klateczkach takie sliczne z noskami i oczka jak węgielki oj jak mi się podobały. No imama zrobiła tego króliczka w śmietanie , wszysycy jedli i się zachwycali a ja no cóz razem z mężem jakoś tak patrzyliśmy na tego króliczka i jakoś tak nie dałam rady. chociaż z drugiej to jest dziwne bo przeciez taka świnka też sobie chodzi albo kurka a my to jemy nie? Więc nie rozumiem skąd u mnie taki jakiś niesmak był do tego królika. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: Diablica 08.10.03, 15:22 pajdeczka napisała: > Skąd piszesz? odpowiem tajemniczo ze _nie_ pisze z 3miasta. krolika znalazlam przy pomocy wyszukiwarki. pozdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Diablica 08.10.03, 15:36 diab.lica napisała: > pajdeczka napisała: > > > Skąd piszesz? > > odpowiem tajemniczo ze _nie_ pisze z 3miasta. > krolika znalazlam przy pomocy wyszukiwarki. > pozdr:) Aaaaa, już myślalam że sobie podamy grabie:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
fitit Re: Diablica 08.10.03, 15:43 pajdeczka napisała: > diab.lica napisała: > > > pajdeczka napisała: > > > > > Skąd piszesz? > > > > odpowiem tajemniczo ze _nie_ pisze z 3miasta. > > krolika znalazlam przy pomocy wyszukiwarki. > > pozdr:) > > Aaaaa, już myślalam że sobie podamy grabie:))))) > To Ty z 3-miasta ? > Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Królik 08.10.03, 17:53 fitit napisał: > Jest piękny, tłusty i biały. Ma jedną wadę : znudził się dziecku. Zrob cos zeby dziecko sie przyzwyczailo do tego oddaje sie tych, ktorych kochamy. Jak przyjdzie czas oddania Was do domu starcow bedzie jak znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: Królik IP: *.acn.waw.pl 08.10.03, 18:39 Właśnie miałam to samo napisać, ubiegłaś mnie. Starzy rodzice też z czasem stają się nudni i przeszkadzają w domu. Niech dzieciak wie, że można ich oddać. Swoją drogą takich starych, którzy kupują zwierzątko a potem wyrzucają, przywiązywałabym w lesie do drzewa drutem kolczastym. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Królik 08.10.03, 20:01 Gość portalu: Triss Merigold napisał(a): > Swoją drogą takich starych, którzy kupują zwierzątko a potem wyrzucają, > przywiązywałabym w lesie do drzewa drutem kolczastym. W poblizu mrowiska uprzednio smarujac ich miodem?;))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Królik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 09:45 anahella napisała: > Gość portalu: Triss Merigold napisał(a): > > > Swoją drogą takich starych, którzy kupują zwierzątko a potem wyrzucają, > > przywiązywałabym w lesie do drzewa drutem kolczastym. > > W poblizu mrowiska uprzednio smarujac ich miodem?;))))))) > Ewentualnie pod gniazdem dzikich pszczół :) Odpowiedz Link Zgłoś
kasha10 Re: Królik 08.10.03, 18:50 filit! daj go do banku! tam potrzebuja takich zwierzatek do reklamy jak to szybko rozmnazaja sie nasze zlotowki!! dla mnie bomba!! albo odchowaj troche, a jak nastanie okres przed swietami - to na pasztet jak znalazl.Poz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dr Chichot Re: Królik IP: *.compower.pl 08.10.03, 20:52 Tyle mądrych rad ,a przecież najlepszy jest pasztet z królika. Bierze sie królika...Jest w książce kucharskiej. A dzieciakowi przylej po dupie jak juz pasztecik zje i to tak aby popamietał, że przyjaciół sie nie zjada. Przecież bedzie Europejczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś