malgola74
09.10.03, 11:04
kochani to dla mnie naprawdę duży problem. Jest osobą bardzo brzydką, nie
potrafię tego zaakceptować. Nie piszcie tylko, że na świecie nie ma brzydkich
kobiet, bo to nieprawda. Bardzo chciałabym wstawać rano, wychodzić na ulicę i
nie myśleć o tym, jak wyglądam, poprostu się zaakceptować taką jaka jestem,
czy to jest wogóle mozliwe, czy sa na to jakies sposoby. W tej chwili nie
myslę już o niczym innym, popadam z dnia na dzien w coraz wiekszą depresję.
chyba przestane wogóle wychodzić na ulicę, nie wytrzymuje tych spojrzeń,
usmieszków. Nie wiem jak to się skończy.
prosze o jakies rady,