mamawcze-sniaczka 05.09.08, 19:53 dzis poppowrocie do domu z rechabilitacji z córke zastałam kartke "odchodze mam dośc pieniadze na dzieci przeleje na konto" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamawcze-sniaczka Re: dzis 05.09.08, 20:08 dosc wszystkiego znaczy nas syn ma goraczke od tegochyba nerwy młodsza ryczała cały czas Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_54 Re: dzis 05.09.08, 20:25 Nawet pojęcia nie mam co Ci powiedziec :((( Wstyd nieraz być facetem :( nawet starym i grubym . Przykro mi , trzymaj sie jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
hell Re: dzis 05.09.08, 20:42 wszystko moge zrozumiec, ale braku odwagi cywilnej nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_54 Re: dzis 05.09.08, 20:44 To i tak jestes pojętny(a)i wyrozumiały(a). Ja nie rozumiem jeszcze conajmniej 100 innych zachowań bliźnich. Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 05.09.08, 20:47 ja nir rozumiem go juz wcale wie ile dzwigam ile mnie to wszystko kosztuje -mamy chore dziecko młodsze-a poprostu znika syn płacze przez sen a kom tatuska wył......pewnie gdzies tam sie swietnie bawi......co zrobic dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
hell Re: dzis 05.09.08, 20:52 zastanow sie na spokojnie w miare mozliwosci, czy maz nie dawal ci zadnych sygnalow ze cos zlego dzieje sie w waszym zwiazku? Raczej nikt nie podejmuje decyzji o odejsciu w ciagu 5 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_54 Re: dzis 05.09.08, 20:54 Oczywiscie ,ze decyzji nie podejmuje sie w 5 minut , ale można sie maskowac . Odpowiedz Link Zgłoś
hell Re: dzis 05.09.08, 20:57 czyli problem polega na tym ze ludzie ze soba nie rozmawiaja? Czy na tym ze sa malymi gnojkami jak w przypadku meza autorki postu? Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 05.09.08, 20:59 własnie dlatego jestem w SZOKU bo my zazwyczaj rozmawialismy o wszystkim taki mielismy nawet zwyczaj ze w łóżku jak dzieci zasneły to sobie szeptalismy co ja przeoczyłam????????!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_54 Re: dzis 05.09.08, 21:00 A kto powiedział ze problem moze byc tylko jeden ??/ Ja widzę jeszcze trzeci : Moze sie po prostu chłop załamał , może sytuacja Go po prostu przerosła ? To sie zdaza nawet najwiekszym twardzielom ! Może przemysli sprawe i skoryguje swoje postepowanie . Odpowiedz Link Zgłoś
hell Re: dzis 05.09.08, 21:05 prosze cie nawet tak nie pisz....co to znaczy ze przerosla go sytuacja? I w zwiazku z tym umyka z podkulonym ogonem zostawiajac kobiete z dziecmi??? Zachowal sie jak 16 letni szczylek, tylko ze oni koniec zwiazku obwieszczaja sms-ami a nie pisza na kartce. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_54 Re: dzis 05.09.08, 21:14 Podejrzewam , że jestem od Ciebie sporo starszy i dysponuję zdecydowanie wiekszym doswiadczeniem życiowym . Są w życiu , nawet najpowazniejszych ludzi, takie chwile kiedy człowiek zachowuje sie nieracjonalnie . Nie wszystko mozna zawsze podporządkować woli . Okresy załamań psychcznych przezywali nie tacy bohaterowie. To może być temat dla psychiatry. Trzeba zachować nadzieje, probować okazać zrozumienie. To może minąć . To nie jest tak ,ze zostawia sie dwoje dzieci i zaharowana żonę i nie mysli sie o tym . Przecież nie żyła by z takim burakiem , mowi , że rozmawiali , że rozumieli sie . Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 05.09.08, 21:19 starszy o 4 lata razem juz jestesmy 15 lat znaczy od dziecka ciagle razem kochalismy sie jak szaleni najpierw 1dziecko troche dorobku potem mała "pomyłka" i ciach drugie nie planowane....trudna ciaza trudny rok i chore dziecko ja to dzwigam siedze w domu tyram po lekarzach przezyłam operacje sama bo on był w PRACY zreszta ciagle jest w pracy prowadze to wszystko rachunki papiery szkołe i rechabilitacje tez padam na twarz ale trwam......................nie lansuje sie tu tak poprostu jest Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_54 Re: dzis 05.09.08, 21:24 No właśnie ! Z obrazu ktory kreslisz wyłania sie postać faceta powaznego , odpowiedzialnego . I raptem taki numer !! To moze być poza kontrolą jego woli . Znam dziesiatki takich przypadkow. Niedawno mialem taki przypadek , że facet zostawił w ten sposob firme warta ponad 6 milionow zł i uciekł w nieznanym kierunku , zostawiajac tylko list . Napisał ,że ma klopoty , że firma "wali" sie a On nie chce patrzec na jej upadek ,bo budowal ja 10 lat , od podstaw.Poczekaj , zadzwoń do niego za dzien , dwa. Może ochłonie . Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 05.09.08, 20:55 POWAZNIE nie było przesłanek jestem zamotana nie wiem juz co myslec i jak myslec,jak jutro zacząć dzien i jak goprzezyc zeby nie oszalec Odpowiedz Link Zgłoś
hell Re: dzis 05.09.08, 21:00 Musicie porozmawiac bez tego nie dasz rady poradzic sobie samej ze soba. Mam tylko taka malutka nadzieje ze nie jestes od niego zalezna finansowo w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 05.09.08, 21:02 całkowicie nie mam rodzinne i wychowawczy ale na ile mi to starczy...................................? Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: dzis 05.09.08, 21:25 mamawcze-sniaczka napisała: > całkowicie nie mam rodzinne i wychowawczy ale na ile mi to > starczy...................................? No to wypas, normalnie! Mama, spróbuj przez pierwsze dni poprosić kogoś o pomoc (mamę, sąsiadkę, babcię...) i pobądź sama ze sobą. Potem musisz stanąć na nogi i toczyć ten wózek.. Chyba że facet wróci po rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 05.09.08, 21:31 dzis wiedziała o tym tesciowa nawet nie zaszła teśc tez olał temat moi rodzice nie zagladaja do mnie od świat !kolezanki sie wykruszyły a ja siedze w domu na wsi i nie mam tu znajomych jedna prawdziwa kolezanke która ciagle jest na delegacji Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.y Re: dzis 05.09.08, 21:48 poczekałabym jeszcze parę dni, może się otrząśnie i przemyśli swój szczylowaty ruch... a jeśli się nie odezwie za parę dni - napisałabym pozew do sądu o alimenty na dzieci i na siebie - tak, na Ciebie też, bo to, że się opiekujesz chorym dzieckiem z gruntu uniemożliwia Ci podjęcie pracy, a w związku z tym nie masz wystarczających środków do życia z dwojgiem dzieci, lub - drugi argument - odejście z domu męża spowodowało znaczne pogorszenie Twojej i dzieci sytuacji materialnej.. po sprawie o alimenty pomyślałabym o sprawie rozwodowej lub załatwiłabym to jednym pozwem czasami mężczyźni obwiniają się za to, że mają chore dzieci lub wymagające rehabilitacji - stąd najczęsciej ich ucieczki z domów i z małżeństw/rodzin odcinają się w ten sposób od 'starego' i 'popsutego' życia, próbując układac sobie nowe bardzo Ci współczuję obecnej sytuacji, bo i tak do tej pory nosiłaś wiele na swoich i tylko swoich barkach.. podziwiam siłę kobiet, które mają na swojej głowie o wiele więcej spraw rodzinnych, niż 'przeciętne' kobiety bez dodatkowych obowiązków.. głowa do góry Mamo-wcześniaczka - nie ma rzeczy niemożliwych, poukłada się to Twoje i dzieciaczków życie prędzej czy później :) Odpowiedz Link Zgłoś
hell Re: dzis 05.09.08, 20:47 o wyrozumiala jesten nad podziw, moze zaswiadczyc o tym moj maz z ktorym na koniec wrzeesnia mam sprawe rozwodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_54 Re: dzis 05.09.08, 20:53 No cóż , też mi przykro :(( Bo nawet jesli juz Go nie chcesz i czekasz na rozwod jak na wybawienie , to i tak pod gruzami małżenstwa pozostana zawiedzione nadzieje , niespełnione marzenia i nieosiągniete cele. Odpowiedz Link Zgłoś
hell Re: dzis 05.09.08, 20:55 jasne ze tak, ale czasami lepiej powiedziec sobie dowidzenia i rozpoczac nowe zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_54 Re: dzis 05.09.08, 20:57 Oczywiscie :)) I , o ile te pare literek ma jakiekolwiek znaczenie , to życzę Ci tego z całego serca . :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hell Re: dzis 05.09.08, 21:02 dziekuje..:)..bogu dzieki nie musze startowac od zera:) Odpowiedz Link Zgłoś
foamclene Re: dzis 05.09.08, 21:36 a ja na lodowce: "Gubaksu zostawilem Ci dwie eklerki" Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 06.09.08, 08:17 w nocy dzwoniła kolezanka ze mój mążz bratem sa tak pijanie ze heeeeeeejjjjjjjjjjjjjj i chce u niej przenocowac BOŻE jaki wstyd a ja z chorymi dziecmi w domu nigdzie sie ruszyc nie moge nawet do sklepu a psa trzeba wyprowadzic bo dom zasika,tak mi ciężko! Odpowiedz Link Zgłoś
smooczyca Re: dzis 06.09.08, 08:26 jaki wstyd ? za niego, ze pijany ?? nie dokladaj sobie jeszcze cegielek do plecaka wynikajacych z jego zachowania ... Twoja biezaca rzeczywistosc to ow wlasnie sikajacy pies, chore dzieci i niewielkie zasoby finansowe ... to, ze tesciowie czy Twoja rodzina zdystansowali sie do problemu nie oznacza, ze on ich ominie ... tesciowie sa jakby nie bylo dziadkami Waszych dzieci ... skontaktuj sie z nimi i wlacz do ponoszenia odpowiedzialnosci za rodzine chocby w ten sposob by zaopiekowali sie dzieckiem gdy Ty z drugim jestes u lekarza/na spacerze/w sklepie etc. Odpowiedz Link Zgłoś
smooczyca Re: dzis 06.09.08, 13:46 nie pozwol wiec im na to .... dzieci to nie smieci, ktore mozna wyrzucic i miec z glowy ... wiem, ze Ci bardzo ciezko ale walcz ! Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_54 Re: dzis 06.09.08, 13:58 Nie napisalaś smoczyco z jakiego jestes regionu:) Czy mam realną szanse na tę kawe , czy nie. Bo ja to jestem przyrosniety do mokotowa i praktycznie nigdzie sie z niego nie ruszam . :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 06.09.08, 19:39 dzisiejszy dzien był samotny i smutny płakałam prawie cały czas co przeniosło sie na dzieci syn ma chyba nerwobóle a córka ryczała i marudziła nikt do mnie nie zajrzał nikt jestem zupełnie sama z tym całym moim spierdzielonym zyciem!mąz nadal głuchy telefon po za jednym sms ze bede za 2 tyg po rzeczy i koniec zero o kasie nic a nic!potez chyba od razy wył znów tel koszmar ja juz nie moge! Odpowiedz Link Zgłoś
agatazieba Re: dzis 06.09.08, 20:41 całym sercem jestem z tobą. daj mu czas, nie wiesz, dlaczego to zrobił. przyjdzie po rzeczy, to nie wywinie się od rozmowy. tymczasem przygotowuj od razu plan awaryjny. wystąp o alimenty od razu, nie ma co czekać aż braknie ci kasy. zastanów się nad możliwością powrotu do pracy, choćbyś miała zarobić tylko na opiekunkę - musisz się zabezpieczyć na przyszłość (znalezienie pracy na czas, kiedy dzieci podrosną i oczywiście emerytura) - może jakieś pół etatu. praca ma też inne znaczenie. nie możesz siedzieć sama w domu ze swoimi problemami, bo one wydają się coraz większe. jeśli przyjdzie ci radzić sobie samej, musisz mieć coś co zajmie twój umysł (czytaj: prace polegające na mechanicznym powtarzaniu czynności odpadają) no i koleżanki, jakie by nie były, musisz mieć jakieś dorosłe osoby, z którymi mogłabyś porozmawiać. ana przyszłość trzeba dbać o utrzymywanie kontaktów z innymi ludźmi. zaplanuj jak przetrwać najbliższe tygodnie, jak opędzić obowiązki domowe i rehabilitację. spróbuj poprosić o pomoc sąsiadów - może nie gryzą, sytuacja jest awaryjna. kup czekoladę, zjedz pół, resztę daj dzieciom. w jakim wieku masz dzieci? czy to ciężka choroba? może rodzice innych chorych dzieci mogą ci jakoś pomóc? może oni przeszli taki kryzys jak ty i twój mąż? Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 06.09.08, 23:35 po rzeczy raczej kogos wysle a dziecko no coz na prace nie mam szans trzeba leczyc cwiczyc pielegnowac cały czas zostałam sama na placu bou jutro chyba podzwonie po szpitalach zeby miec czyste sumienie i na policje zgłosze ze zaginął mąż zeby jak cos sie mu złego stanie wszystko było jasne to koniec juz tego nie poskładamy Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_lisek Re: dzis 06.09.08, 23:50 Bardzo CI współczuję. Pewnie jest Ci z całą pewnością mega ciężko. Tylko z tą policją to już przesada, przecież wiesz gdzie jest bo ktoś dzwonił do Ciebie i mówił ze go przenocuje. Odpowiedz Link Zgłoś
agatazieba Re: dzis 07.09.08, 00:18 i jeszcze masz może jeszcze jego szpargały pakować? toż to byłby całkowity brak odwagi cywilnej. nie powiedział ci, że odchodzi. to teraz jak już wiesz,to mógłby się pokazać. z tym szukaniem to hmm... on się chyba o ciebie nie martwi, a z drugiej strony nie zaszkodziłoby, gdyby policja go poszukała na wypadek, gdyby chciał się ukrywać przez jakiś czas... Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 07.09.08, 00:22 no dokładnie to samo mówiłami kolezanka po takich przejsciach trzeba zgłosic .........................niby pomoze w rozwodzi BOZE jak ja sie boje jutra i dni nastepnych jaki bedzie nasze zycie moje i dzieci ale czuje sie dobita! Odpowiedz Link Zgłoś
agatazieba Re: dzis 07.09.08, 00:34 pamiętaj, że po złym czasie zawsze następuje lepszy. zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamawcze-sniaczka Re: dzis 07.09.08, 00:37 własnie sprawdziłam jego konto w necie znikneły pieniądze ja nie mam do niego dostepu ale widze operacje przebalował juz 800 zł a my tu bez kasy siedzimy Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta-znudzona Re: dzis 07.09.08, 21:28 No nie! To i dla mnie szok.Współczuję Wam. Ale spóbuj jeszcze z nim rozmawiać. Czyżby był tchórzem i nie mógł sobie z czymś poradzić? Odpowiedz Link Zgłoś