Dodaj do ulubionych

Ciąża, a praca?

03.10.08, 10:07
Witajcie,
Jestem w 2 miesiącu ciąży i mam kilka dylematów w związku zmoją
pracą zawodową. Może kóraś z Was mi doradzi z własnego doświadczenia.
Po pierwsze zastanawiam się kiedy powiedzieć o tym szefowi, czy
lepiej ood razu, czy może poczekać trochę? Czuję się nie najlepiej,
a gdyby wiedział, to tłumaczyłoby to moje złe samopoczucie, może
przysługiwałyby mi jakieś przywileje (???) Kolejna rzecz, to jak
wogóle z nim o tym rozmawiać. Pracuję w małej firmie i mam dosyć
samodzielne stanowisko, więc moja ewentualna nieobecność byłaby
problemem.
Zastanawiam się również nad choćby krótkim zwolnieniem lekarskim, bo
początki ciąży w moim przypadku naprawde są ciężkie, poza tym
ostatnio miałam ciężki okres i jestem przemęczona.
Jak Wy to rozwiązywałyście/rozwiązujecie? Kolega opowiadał mi, ze u
niego w firmie aktualnie 3 dziewczyny są w ciąży i wszystkie 3 od
razu poszły na zwolnienie, ale czy to nie przesada? W końcu ciąża to
nie choroba. Ja miałabym wyrzuty sumienia idąc na dłuższe
zwolnienie, z drugiej strony zdrowie też jest ważne. Jak Wy do tego
podchodzicie i jak to jest praktykowane u Was w firmach. Będę
wdzięczna za wszystkie rady.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • malunia_pl Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 10:14
      Zależy jakie masz układy w tej pracy. Jeśli jesteś w 3 miesiącu
      ciąży to szef nie może Cię zwolnić. Teraz może i jeśli to mała
      firma, to prawdopodobne że tak zrobi (po co mu pracownica na
      zwolnieniu, czy na urlopie -blokuje stanowisko a Zus i tak musi
      płacić).
      Albo idź na zwolnienie lekarskie, i ciągnij je do końca ciąży, albo
      wytrzymaj i nic nie mów.
      Przywileje faktycznie przysługują -krótszy czas pracy przy
      komputerze , nie możesz dzwigać, itp. Tylko ze dla pracodawcy to są
      utrudnienia, więc zastanów się nad sensownością mówienia teraz o
      ciąży.
      • gatta5 Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 10:19
        Nie rozumiem kobiet, które w momencie, kiedy dowiedzą się, że są w
        ciąży od razu biorą zwolnienie lekarskie. Przecież jest to
        informacja dla szefa, że nie zalezy ci na pracy...oczywiście nie
        mówię tu o przypadkach, kiedy to zwolnienie jest wskazane. Ciąża to
        nie choroba.
      • malunia_pl Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 10:25
        Aha, i jeśli faktycznie zajmujesz samodzielne stanowisko, to po
        rozpoczęciu 3 miesiąca (tak żeby nie mógł Cię zwolnić) zaproponuj
        pomoc w doszkoleniu zastępczyni -przecież jak urodzisz to co
        najmniej kilka miesięcy nie będziesz przychodzić do pracy.
        • swinka_finka Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 10:27
          nie rozumiesz ?
          proste jak ktoś pracuje siedem godzin przy kompie to już samo to
          wystarczy
          • j-ak Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 11:01
            Kobiety same są sobie winne, że coraz trudniej jest im znaleźć prace. Są
            świetnie wykształcone, znajdują prace, zachodzą w ciąże i od następnego dnia idą
            na zwolnienie. Po co komu taki pracownik??? Mam koleżankę, która już pół roku
            pracuje u nas chorując przy tym na raka i jest dla mnie osobą, która należy
            podziwiać, bo widzę, że zależu jej na pracy. Szef też to widzi, dlatego jak Maja
            źle się czuje po chemii to nie widzi problemu, żeby poszła wcześniej do domu.
            Mamy tez drugą koleżankę, która jest w ciąży, w 5 miesiącu i jest ciągle na
            zwolnieniach bo "jej nogi puchną". Już raz ZUS zakwestionował zasadność jej
            zwolnienia, ale ona ciągle się wykręca od pracy, co dezorganizuje naszą pracę.
            Szef już szuka na jej miejsce zastępstwa, bo jak tylko urodzi i będzie chciała
            wrócić czeka ją zwolnienie. Cały zespół szefa popiera!!!

            A co do Twojego postu o przywilejach, a przede wszystkim o tym, że jesteś
            przemęczona - można odpocząć po pracy lub w weekend, a nie na zwolnieniu. Bez
            przesady.

            Pozdrawiam.
            • aniulka8503 Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 11:06
              Szef nie może cię zwolnić jak jesteś w ciąży!!! Nieważne czy to
              trzeci czy pierwszy miesiąc!!!
              Do trzeciego miesiąca mogą zwolnić tylko i wyłącznie na okresie
              próbnym!!!
              Ja spędziłam całą ciążę na chorobowym...ale tylko dlatego, że miałam
              ciężką fizyczną pracę i kierowniczka kazała mi przynieść
              zwolnienie...
              Powiem ci, pracuj jak tylko możesz, bo w domu naprawdę można dostać
              w głowę!!!
              A jeśli chodzi o to czy powiezieć...powiedz...gdy powiesz mu zbyt
              późno, to może mieć żal...pomyśli, że chciałaś go oszuklać...a tak,
              to może nawet ci pomoże np. wyjścia do lekarza itp. itd.
            • mini_mini26 Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 11:17
              Nigdzie nie napisałam, że ide na zwolnienie.
              A w weekend mam kolejne studia, które właśnie zaczynam (jestem
              przemęczona, bo poprzednie właśnie zakończyłam - obrona we
              wrześniu). Najprawdopodobniej jednak niestety zrezygnuję ze studiów.
              • aniulka8503 Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 11:29
                nie ty, ale była tam wypowiedź, że do 3 miesiąca mogą cię zwolnić,
                co jest bzdurą (jeśli nie jest to okres próbny)...
                nie rezygnuj ze studiów...postaraj się ciągnąć...jak pojawi się
                dziecko będzie jeszcze ciężej...
                Ja nie zrezygnowałam ze szkoły (narazie tylko policealna)...miałam
                większą motywację...skończyłam z sukcesem...
                zaczęłam właśnie kolejną policealną (studia dopiero gdy finanse się
                unormują)...jest ciężej, ale wszystko jest do zrobienia...
                Ciąża nie jest dobrym pretekstem do przerwania nauki...w ten sposób
                dajesz podstawę wielu młodym matkom, które właśnie dlatego, że się
                uczą decydują się na aborcję...
                A sama jestem przykładem, że ani ciąza ani małe dziecko nie jest
                powodem do przerwania nauki...
                Ja akurat rodziłam w trakcie ferii zimowych i wszyscy nauczyciele
                byli zdziwieni, że przyszłam na pierwsze zajęcia po feriach...
                Odpoczywaj po pracy...kładź się wcześnie spać...podziel obowiązki z
                mężem...
                Mój mąż bardzo mi pomagał zawsze gdy szłam do szkoły to on w nocy
                wstawał do małego...
                Naprawdę uwierz, że można...trzeba tylko sobie dobrze zorganizować
                czas!!!
                Życzę powodzenia!!!
                • malunia_pl Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 11:54
                  aniulka8503 napisała:

                  > nie ty, ale była tam wypowiedź, że do 3 miesiąca mogą cię zwolnić,
                  > co jest bzdurą (jeśli nie jest to okres próbny)...

                  Faktycznie, masz rację. Zasugerowałam się przypadkiem koleżanki, a
                  jej sytaucja była nieco inna od tej, o której rozmawiamy.
                  Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
                  • zonka77 do wszystkich "znawców" ciąż 03.10.08, 12:48
                    Przyjmijcie do wiadomości ze ciąża ciąży nierówna. Jedna kobieta będzie się czuć
                    świetnie, inna niezbyt dobrze ale spokojnie może pracować a jeszcze inna będzie
                    tygodniami spać i rzygać na zmianę z przerwą na potężne bóle głowy. Tak działają
                    czasem hormony. Moja koleżanka niedawno wylądowała w szpitalu bo miała takie
                    torsje i wymioty że się odwodniła. Ja sama pierwsze 15 tygodni obecnej ciązy
                    wspominam jako horror. To trzeba przeżyć żeby zrozumieć. Pierwszą ciążę miałam
                    zupełnie inną - czułam się świetnie i tez nie do końca rozumiałam i głosiłam
                    wszem i wobec że ciąża to nie choroba. A potem przyszła druga ciąża i na własnej
                    skórze przekonałam się że człowiek czasem choćby chciał nie da rady. Ja uparcie
                    pracowałam aż mnie lekarz opieprzył i zapytał czy żeby załapać jakie teraz mam
                    priorytety muszę mieć ciążę zagrożoną albo ją stracić?

                    Nie pitolcie że kobietom "coraz trudniej znaleźć pracę" bo to nieprawda. Nie
                    wrzucajcie wszystkich do jednego wora - są takie które mają zwykłego lenia i
                    takie będą leniami czy w ciąży czy nie w ciąży. Są takie które ciążę znoszą tak
                    źle że ledwo funkcjonują i takie kobiety doskonale rozumiem że przynajmniej
                    zwalniają tempo lub idą na zwolnienie chociaż na jakiś czas.
                    Jak wy się strujecie i wisicie nad kiblem rzygając np 2 dni pod rząd to idziecie
                    na zwolnienie z powodu choroby? Tak. Ale jak ciężarna wisi tygodniami nad tym
                    kiblem plus cała gama innych dolegliwości to leniwa naciągaczka?
                    Tego się nie da przewidzieć a ciężko wymagać żeby ludzie dzieci nie mieli lub
                    nie pracowali. Tak się akurat składa że jako społeczeństwo potrzebujemy się
                    rozmnażać choćby po to żeby miał kto pracować w przyszłości. To nie zbrodnia być
                    w ciąży i nie zbrodnia przechodzić ją ciężko i nie zbrodnia iść na zwolnienie
                    jeśli staje się za ciężko.
                    I nie przesadzajcie z tymi pracodawcami bo przy dłuższym zwolnieniu płaci ZUS.
                    Przeżyjcie wszyscy Ci co się czepiacie jedną trudną ciążę a wieszajcie psy na
                    ciężarnych.
                    To tyle.
                    • j-ak Re: do wszystkich "znawców" ciąż 03.10.08, 16:12
                      Ja się ośmielam wrzuć wszystkich do wora. Wszystkie moje koleżanki, kuzyki,
                      sąsiadki, bo z którą nie rozmawiałam to była na zwolnieniu a np. biegała po
                      sklepach w poszukiwaniu ciuszków, wózków i innych gadzetów dla dziecka, bądź
                      była w trakcie jakiś drobnych remontów w domu. Oczywiście dla maluszków. A do
                      pracy? heeeeeeeeeeee nie chciało się!!! Fakt faktem, ciąża ciąży nie równa, ale
                      co to za ciekawe zjawisko, że kobieta pracuje czy czuje się lepiej czy gorzej, a
                      jak nagle dowiaduje się, że to ciąża to idzie od razu na zwolnienie!!! Sama
                      widzialam takie przypadki. Co z tego, że płaci ZUS, skoro nie ma pracownika w
                      firmie, a jego prace najczęściej trzeba obdzielić na innych pracowników. Każdy
                      kij ma swa końce, ale zirytowało mnie hasło jestem przemęczona chyba pójdę na
                      zwolnienie.

                      Pozdrawiam.
                      • mini_mini26 Re: do wszystkich "znawców" ciąż 03.10.08, 17:21
                        > firmie, a jego prace najczęściej trzeba obdzielić na innych
                        pracowników. Każdy
                        > kij ma swa końce, ale zirytowało mnie hasło jestem przemęczona
                        chyba pójdę na
                        > zwolnienie.


                        "W końcu ciąża to nie choroba. Ja miałabym wyrzuty sumienia idąc na
                        dłuższe zwolnienie, z drugiej strony zdrowie też jest ważne."

                        ???
                      • zonka77 a może widzisz tylko to co chcesz widzieć? 03.10.08, 21:57
                        Bo ja albo w innym świecie żyje albo mam szczęście i większość normalnych
                        znajomych. Ja sama przepracowałam większość czasu w obu ciążach mimo choroby w
                        drugiej, teraz jestem na zwolnieniu już koniecznym bo absolutnie nie dawałam
                        rady - za dwa tyg mam nadzieję urodzić.
                        W mojej rodzinie i wśród znajomych większość kobiet normalnie pracuje, w
                        pracymam dwie koleżanki w ciąży jedna normalnie pracuje a druga ma ciążę
                        zagrożoną po poronieniu ale też jak może to pracuje tyle że zdalnie. Ja też
                        zdalnie pracowałam ale nie z powodu ciąży tylko ogólnie taką mam pracę. Kiedy
                        wymioty i bóle głowy były nie do zniesienia pracowałam mniej - potem
                        nadrabiałam. Mój szef jakoś w życiu nie robił mi wyrzutów tym bardziej że przez
                        ponad 5 lat byłam bardzo dobrym pracownikiem i mam swój duży wkład w rozwój tej
                        firmy. Wiedział że kiedyś będę chciała mieć drugie dziecko - zawsze powtarzał że
                        kobieta w ciąży ma prawo i obowiązek przede wszystkim zadbać o zdrowie własne i
                        dziecka. Mój tata i brat też są pracodawcami. U brata już ze trzy babki w ciąży
                        chodziły i pracowały, żadna nie została zwolniona, wszystkie były traktowane z
                        szacunkiem i zrozumieniem, żadna nie pobiegła na lewe zwolnienie.
                        Jasne że są babki które wykorzystują ten czas, tak jak i masa oszustów
                        kombinujących z zasiłkami, zwolnieniami, rentami itp.
                        Ale głupotą jest wrzucać wszystkich do jednego wora. Zazwyczaj jest to tak że
                        najbardziej widać najgorsze więc jak się usłyszy o jednej czy drugiej na lewym
                        zwolnieniu to w głowę wbija się schemat "wszystkie ciężarne na zwolnieniu to
                        oszustki"
                        Co bywa bardzo krzywdzące dla tych które wcale nie oszukują.
    • naatka Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 12:54
      Jeśli naprawdę źle się czujesz- to idź na krótkie zwolnienie lekarskie i
      odpocznij. Ja w pierwszych tygodniach I ciąży miałam takie objawy jak przy
      grypie żołądkowej, dwa tygodnie prawie nie jadłam i nie wstawałam z łóżka.
      Przeszło szybko i potem do ostatniego dnia - łącznie z dniem porodu pracowałam i
      to nie w jednej firmie, ale w trzech ( część etatu). Wszystko da się przeżyć. Ja
      powiedziałam w pracy o ciąży szefowej - jak byłam chyba w 3 miesiącu- to wtedy
      już jest taka ciąża, że tak powiem- ustabilizowana:-) Jeśli dasz radę i nie ma
      zdrowotnych przeciwwskazań - pracuj do końca. Wychowywanie dziecka ( a co
      dopiero kilku dzieci) to naprawdę ciężka praca i musisz być twarda i zaprawa w
      ciąży i nieuleganie lenistwu przyda się w znoszeniu późniejszych różnych
      problemów życiowych:-). Wiem co mówię- bo mam już dwoje dzieci, a jestem właśnie
      w 3 ciąży cały dzień sama z dziećmi i muszę bez względu na złe samopoczucie
      swoje obowiązki domowe i zawodowe wypełniać codziennie. Kobiety twarde muszą
      być:) Powodzenia! ps. w II trymestrze poczujesz pewnie nowy przypływ sił i
      energii i stać Cię będzie na wiele:-)
    • bablara Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 17:55
      A ja powiem tak, jesli dobrze sie czujesz to pracuj. Ja w niedzile zaczyna 8
      miesiac ciazy i jestem drugi raz w czasie jej trwania na zwolnieniu i powiem
      szczerze,ze nie wiem jak przezyje ten kolejny tydzien siedzenia w domu . Od
      pieciu dni nie moge sobie znalezc miejsca. Ale oczywiscie jesli slabo sie
      czujesz to krotkie zwolnienie jest jak najbardziej wskazane:)
    • iberia.pl Re: Ciąża, a praca? 03.10.08, 19:24
      powiedz jak najszybciej,skoro masz samodzielne stanowisko to bedzie
      to wymagalo wdrozenia kogos, kogo przyjma na czas Twojej pozniejszej
      nieobecnosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka