Dodaj do ulubionych

zagadka alimentowa

13.10.08, 18:46
Witajcie,
sytuacja moich znajomych: malzenstwo z malym dzieckiem, były
rozmaite problemy, on znalazł sobie kochanke, żona się dowiedziala,
awantury itd. On sie wyprowadził i wynajął sobie mieszkanko. Od
ponad 2 lat mieszka sam osobno.
Ich wspólny dom to pół blizniaka. Wcześniej on placił cały czynsz i
wszystko inne, ona pracowała na pół etatu i miala pojść do
prawdziwej pracy dopiero, kiedy dziecko pojdzie do szkoly. Po jego
wyprowadzce on mial oczywiscie problemy finansowe, bo nagle musial
oplacic swoją kawalerkę. Jednak ustalili, że dla dobra dziecka (duzy
dom, ogrod) ona zostaje w tym ich wspolnym domu, a on placi ok. 3/4
czynszu i daje jeszcze cos na utrzymanie malej. W miedzyczasie żona
zaczęła na swym pol etatu dobrze zarabiać. Ciagle pojawiały sie nowe
meble, dekoracje, ciuszki dla małej, ciuszki dla niej samej (żaden
luksus, ale markowe, poniżej Esprit czy S. Oliver nie schodzi). No i
sie okazalo, ze ona/żona przez cały czas miala jakiegos bogatego
kochanka z nowiutkim audi, a zaczeli /ci kochankowie/ byc ze soba,
zanim jeszcze on/maz ją zdradził.
Mąż się wkurzył, bo do tej pory był ciagle oskarżany przed rodziną,
że jest winny calego rozpadu i stwierdził, że przestanie łożyć na
dom dla żony i dziecka, będzie dawał tylko na małą w wysokości
zwykle zasądzanej przez sąd plus prezenty, ale już w formie
rzeczowej, żeby kasa nie szła na fatałaszki żony. Ona teraz krzyczy,
że on niewdzięczny i okrutny, bo pieniędzy na dziecko i na nią
odmawia.
Kto ma rację?
Obserwuj wątek
    • delecta Re: zagadka alimentowa 13.10.08, 18:55
      laurijka napisała:

      > Mąż się wkurzył, bo do tej pory był ciagle oskarżany przed
      rodziną,
      > że jest winny calego rozpadu <<
      A nie? Nie znalazł sobie Pani, nie wyprowadził się?

      > Kto ma rację?
      O jaką rację Ci chodzi? To sprawa między dwojgiem dorosłych ludzi, a
      na pewno nie Twoja. Nawet jeśli odgrywasz jakąś rolę w życiu tego
      pana.
      Jak się nie dogadają, to pozostaje sąd, który powinien wziąć pod
      uwagę wszystkie okolicznosci sprawy, a nie tylko te, podane pzrez
      Ciebie na forum.
      • laurijka Re: zagadka alimentowa 13.10.08, 18:59
        Nawet jak sąd stwierdzi, kto ma rację, to będzie to zdanie sądu, a
        ja pytam o wasze.
        Z panem mam powiązania, bo to mój przyrodni brat.
        A wspomnianego rozpadu oficjalnie winien jest oczywiście on, bo jego
        romans wyszedł na jaw wcześniej, niż jej, choć teraz się okazało, że
        jej romansik trwa kilka miesięcy dłużej.
        I zastanawiam się, czy ona, ciągnąc po kryjomu romans z dzianym
        gościem, nie wykorzystała okazji, by z obu panów udoić, co się da.
        • aminoe Re: zagadka alimentowa 13.10.08, 19:01
          O, właśnie dopisałaś, że brat przyrodni. A tak na marginesie i mąż i żona siebie
          warci, niech się żrą sami, to chyba nie jest Twój kłopot.
    • aminoe Re: zagadka alimentowa 13.10.08, 19:00
      A Ty jesteś kochanką OWEGO męża?:)
    • laurijka Re: zagadka alimentowa 13.10.08, 19:05
      A co za różnica, kim ja dla niego jestem? (Wiem, nie pałąm jakąs
      szczególną sympatią do niej, ok)
      Tak sobie tu wszyscy gdybają, snują rozważania, wysuwają wsnioski i
      oceniają, oceniają, więc pytam o wasze zdanie, najchętniej
      wykraczające poza OCENĘ, czy to moje sprawa, czy nie.
    • po.rzeczka Re: zagadka alimentowa 13.10.08, 19:19
      Na podstawie opisu można uznać,że on.
      Ale mnie zaciekawiło co innego-dlaczego praca na pół etatu nie jest prawdziwą
      pracą?Dla niektórych,np.właśnie matek małych dzieci,to bardzo dobre rozwiązanie.
    • enith Re: zagadka alimentowa 13.10.08, 19:19
      Zarówno panu, jak i pani coś się pomyliło z tymi alimentami. Są one zasądzane na rzecz dziecka, a nie żony, która zresztą ma własny dochód. Jeśli facet wyszedł z domu i sam dobrowolnie płacił żonie (obok nakładów na dziecko), to niech sam ma do siebie pretensje. I niezależnie od tego, czy żona ma bogatego kochanka, czy nie, pan będzie na dziecko płacić. Ile? To zależy, jak się z żoną dogada, albo ile zasądzi sąd.
      • laurijka odpowiadam 13.10.08, 19:36
        po.rzeczka: oczywiscie praca na pół etatu jest też pracą, ale mniej
        płatną niż etat cały - miałam na myśli tylko to, że oni na samym
        początku postanowili, że ona będzie głównie na jego utrzymaniu,
        dopóki dziecko nie pójdzie do szkoły. Potem miała wrócić na cały
        etat. To akurat ważne w tej historii, bo ona używa tego jako
        argumentu przeciw niemu - ze złamał umowę. i w pewnym sensie ma
        rację, choć umowę złamali oboje i to po kilka razy.
        enith: jasne, że sąd to może zasądzić. On się wcale nie wymiguje z
        płacenia na dziecko, płaci jednak w tej chwili dużo więcej i na małą
        (prawdopodobnie więcej niżby mógł to ustalić sąd), i na dom, w
        którym mieszka żona.
        • cccykoria Re: odpowiadam 13.10.08, 20:10
          Twoj brat ma racje. Okazal sie odpowiedzialnym
          facetem ,pomimo zdrady nie zostawil rodziny w " biedzie".
          A ile jest takich facetow ,co wyrzucaja zony z domu z
          dziecmi itp i pozostawiaja ich bez srodkow do
          zycia ,unikaja alimentacji itd
          Skoro ma kochanka ,niech teraz ja utrzymuje.

          Alimenty zawsze przekazem ,lub za pokwitowaniem ,ale chyba
          brat wie o tym .

          Pozostale rzeczy ,tylko dla dziecka.
          Ciekawe jak rozwiaza sprawe z domem?

          Musi zapytac prawnika.
          Teraz to chyba juz niewazne ,kto pierwszy zdradzil ,chociaz
          przy sprawie rozwodowej ,moze miec znaczenie.Dlatego ,jezeli
          sad orzeknie ,ze to z jego winy ,a byla zona zachoruje
          itp ,to moze wystapic do sadu o alimenty



    • mozambique Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 13:35
      "ona/żona przez cały czas miala jakiegos bogatego
      kochanka z nowiutkim audi"

      no , naparwde , obsmiałam sie jak norka

      chyba naparwde tylko kobieta moze zwrocic uwage na taką głupotę ,
      idiotka czy co ?
    • waldemar.rossztowski Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 13:44
      No tak, takie mamy społeczeństwo, badania wyraźnie pokazują, że to kobiety
      częściej zdradzają i ze to kobiety częściej są winne rozpadu związków - ale
      nasze społeczeństwo nauczyło się winić za wszystko faceta. Skoro się rozstali to
      pewnie ją zdradzał, bił i pewnie alkoholik. A prawda jest taka, że na 100
      rozwodów to 80 to wina kobiet. Ale udowodnij to przed sądem;/
      • babe007 Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 15:23
        waldemar.rossztowski napisał:

        > No tak, takie mamy społeczeństwo, badania wyraźnie pokazują, że to
        kobiety
        > częściej zdradzają i ze to kobiety częściej są winne rozpadu
        związków

        Co to za badania. Konkrety proszę.

        - ale
        > nasze społeczeństwo nauczyło się winić za wszystko faceta. Skoro
        się rozstali t
        > o
        > pewnie ją zdradzał, bił i pewnie alkoholik. A prawda jest taka, że
        na 100
        > rozwodów to 80 to wina kobiet.


        Czyja to prawda? Twoja?
        • panna_nikta Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 16:07
          babe007 o tym, ze kobiety częściej zdradzają to nawet wczoraj był artykuł na
          onecie. Poszukaj sobie. Znam wiele dziewczyn, które po rozwodzie robią ze swoich
          byłych facetów szmaty. I wiem jaki to mechanizm. Kobiecie wszyscy uwierzą. Stąd
          takie stereotypy, że to facet za wszystko odpowiada. Mniej emocji a wiecej
          rozsądku potrzeba na tym forum, zanim coś się zaneguje to trzeba to sprawdzić.
          • babe007 Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 16:23
            panna_nikta napisał:

            > babe007 o tym, ze kobiety częściej zdradzają to nawet wczoraj był
            artykuł na
            > onecie. Poszukaj sobie. Znam wiele dziewczyn, które po rozwodzie
            robią ze swoic
            > h
            > byłych facetów szmaty. I wiem jaki to mechanizm. Kobiecie wszyscy
            uwierzą. Stąd
            > takie stereotypy, że to facet za wszystko odpowiada. Mniej emocji
            a wiecej
            > rozsądku potrzeba na tym forum, zanim coś się zaneguje to trzeba
            to sprawdzić.


            A jak sie pisze "są badania" to najlepiej podać tytuł książki, czy
            linkę do artykułu. Na tej samej zasadzie można twierdzić dokładnie
            WSZYSTKO.
    • sayonara2 Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 15:31
      W przypadku,gdy rozwod bedzie z orzeczeniem o winie meza to zona
      moze wystapic o alimenty nie tylko na dziecko,ale takze na
      siebie,jezeli udowodni,ze obnizyl sie jej standard zyciowy.
      • cccykoria Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 16:16
        sayonara2 napisała:

        > W przypadku,gdy rozwod bedzie z orzeczeniem o winie meza to zona
        > moze wystapic o alimenty nie tylko na dziecko,ale takze na
        > siebie,jezeli udowodni,ze obnizyl sie jej standard zyciowy.

        Pisalam o tym ,ale Sad nie jest taki rychliwy .Kobieta ma
        raczki i pewnie jakis zawod. Tylko zaswiadczenie
        o "chorobie" ,moze przyczynic sie do tego ,ze moze
        otrzymac alimenty na siebie ,na czas niezdolnosci itp
        Teraz nie pamietam ,ale chyba do 5 lat ,lub wstrzymanie
        alimentow nastepuje ,gdy ponownie wyjzie za maz.
        • burza4 Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 18:43
          5 lat obowiązuje szanowna kolezanko w przypadku rozwodu BEZ
          orzekania o winie - i wówczas owszem, pracującej eks żonie przyznane
          nie będą, bo nalezą się jedynie żyjącym w niezawinionym niedostatku.

          natomiast jeśli rozwód byłby z winy faceta - to alimenty na byłą
          żonę są nalezne BEZTERMINOWO (chyba, że powtórnie wyjdzie za mąż) -
          i wystarczy do tego pogorszenie stopy życiowej.

          a o takowe nietrudno - kolega na byłą zonę płacił 1,5 tys. choć mają
          dorosłego syna i od dawna mogłaby pracować. Inna koleżanka dostawała
          400 zł alimentów, mimo tego że pracuje i zarabia parę średnich
          krajowych.
          • sayonara2 Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 22:48
            jest tak jak piszesz. Moja kolezanka jest w takiej sytuacji. Nie ma
            dzieci,zdrowa, pracuje na pelen etat,a byly maz i tak musi placi.
    • tygrysio_misio Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 16:32
      ktos na FM zadal sluszne pytanie: kto jest ojciem dziecka?

      zreszta...i tak juz za pozno

      Twoj brat sie wyfrajerzyl ostro
      • arioso1 Re: zagadka alimentowa 14.10.08, 16:56
        Na miejscu ojca dziecka płacilabym TYLKO tyle ile zasądził sąd i
        ani lizaka więcej-pod warunkiem ze faktycznie matka jest przy
        kasie.
        po drugie- to on jest ojcem dzieka i powinien łozyc na dziecko w
        takim samym stopniu jak matka-zakładając ze to tylo matka się
        dzieckiem zajmuje,pierze gotuje sprząta a on tylko zleca przelew
        tytułem alimentów i na niedziele zabiera dziecko do kina.

        po trzecie - matka moze miec miliardera za kochanka ale to nie
        kochanek ma obowiazek utrzymania córki dłuznika alimentacyjnego i
        to bardzo oczywiste ze matka ubiera dziecko w bardzo drogich
        butikach.
        teraz tak- niech płaci tak jak pisałam wczesniej i ani lizaka
        wiecej-a matkajak chce ekstra iuchy dla corki niech kupi je
        sama.Ojciec płaci zasądzona kwote i tyle.Sama otrzymuje alimanty na
        dwoje dzieci łacznie 1200zł i nie starcza to na utrzymanie jednego
        dziecka a co dopiero dojgA-też imkupuje drogie ciuchy , buty -
        nawet droższe od tych co twoja znajoma córce kupuje-ale nie
        dlatego ze mam bogatgo męza a dlatego ze mam taki kaprys-i mimo to
        ten kaprys nie a nic do zasądzonej kwoty przez sąd.
        Wracając domalzonków nieudaczników bo takimi są -facet poszukał
        sobie lafiryndy i jest draniem a frajerem dlatego że dopiero
        kochanek jego byłej zony zapewnił jego córce firmowe ubrania-
        zaspokajając tym samym matkę córke i swoje potrzeby seksualne
      • laurijka kto jest ojcem dziecka? 20.10.08, 19:34
        Oczywiście, że mój brat. Dziecko pochodzi z "dobrych" czasów
        małżeństwa. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka