sesonrose
20.10.08, 20:59
Witam,
jestem w związku od ponad roku. Mój facet (zasadniczy, zazdrosny, podejrzliwy)
z soboty na niedzielę balował do rana ze swoją 20letnią atrakcyjną koleżanką
(nie znają się AŻ TAK dobrze i nie są dla siebie aseksualnymi przyjaciółmi -
żeby nie było wątpliwości). PO CZYM: ona spała u niego, a następnego dnia
poszli po obudzeniu do niej na obiad.
Ja w tym czasie wracałam od przyjaciółki z innego miasta...
Był zły, że do niej jadę (ogólnie zawsze jest zły jak robię coś z innymi
ludźmi, a nie z nim, ale powodów do zazdrosci nigdy mu nie dawalam, nie
spedzam czasu z innymi facetami etc.)....
I to byla jego zemsta i kara dla mnie.
Teraz zero skruchy i tlumaczenie: skoro nie chciałam z nim spędzać weekendu to
znalazł osobę która chciała... I twierdzi, że (oczywiście) nic nie robili....
Serce boli. z bezsilności chce się wyć...
Przesadzam?