Dodaj do ulubionych

Spędzanie nocy z koleżanką

20.10.08, 20:59
Witam,

jestem w związku od ponad roku. Mój facet (zasadniczy, zazdrosny, podejrzliwy)
z soboty na niedzielę balował do rana ze swoją 20letnią atrakcyjną koleżanką
(nie znają się AŻ TAK dobrze i nie są dla siebie aseksualnymi przyjaciółmi -
żeby nie było wątpliwości). PO CZYM: ona spała u niego, a następnego dnia
poszli po obudzeniu do niej na obiad.

Ja w tym czasie wracałam od przyjaciółki z innego miasta...
Był zły, że do niej jadę (ogólnie zawsze jest zły jak robię coś z innymi
ludźmi, a nie z nim, ale powodów do zazdrosci nigdy mu nie dawalam, nie
spedzam czasu z innymi facetami etc.)....
I to byla jego zemsta i kara dla mnie.

Teraz zero skruchy i tlumaczenie: skoro nie chciałam z nim spędzać weekendu to
znalazł osobę która chciała... I twierdzi, że (oczywiście) nic nie robili....

Serce boli. z bezsilności chce się wyć...
Przesadzam?
Obserwuj wątek
    • heart_of_ice Re: Spędzanie nocy z koleżanką 20.10.08, 21:12
      > Przesadzam?

      Nie (jesli jest dokladnie tak, jak piszesz).

      Nie wiem tylko, czy dasz rade mu uswiadomic, ze chorobliwa zazdrosc nie ma
      zadnych pozytywnych stron i prowadzi do destrukcji.
      A jesli on robi cos ZA KARE bo spotkalas sie z przyjaciolka, to juz sie
      kwalifikuje do psychologa...

      Pauli
      --
      "Bierze się trochę bawełny i... rozkuwa na płasko, jak przypuszczam... i dostaje
      się chusteczkę" [T.P]
    • disa Re: Spędzanie nocy z koleżanką 20.10.08, 21:17
      Ja bym go zostawila ...
      toksyczny jest
      • rivvana Re: Spędzanie nocy z koleżanką 20.10.08, 21:21
        Absolutnie nie przesadzasz....byłabym co najmniej zła....faceci mają często to
        do siebie, że nie zrozumieją czegoś dopóty, dopóki sami nie poczują tego na
        własnej skórze.....Ciebie nie ma a on baluje z inną laską całą noc i jeszcze
        śpią w jednym mieszkaniu, po czym jakby nic się nie stało idą na
        obiad...żenada...powiedz co czujesz, a jak nie to uciekaj póki jeszcze
        możesz..powodzenia i trzymam kciuki
    • grassant Re: Spędzanie nocy z koleżanką 20.10.08, 21:21
      sesonrose napisała:
      , że (oczywiście) nic nie robili....

      z Tobą jest tak samo podczas weekendów?
    • panistrusia Re: Spędzanie nocy z koleżanką 20.10.08, 21:31
      Czy robili, czy nie robili to drugorzędna sprawa w świetle tego, że posługuje
      się koleżanką by Ciebie ukarać.
    • drsamaprawda Re: Spędzanie nocy z koleżanką 20.10.08, 21:51
      g prawda ze chce cie ukarac.

      Poprostu znalazl sobie dobra wymowke:)
      • jamajczyk24 Re: Spędzanie nocy z koleżanką 20.10.08, 23:22
        Witam moja rada jest taka Załóż adidaski i spierdzielaj od niego on jest jakiś
        chory a ty za taki numer jaki ci wykręcił to bez słowa powinnaś go porzucić.
        Dziewczyno on chce cie karać nie daj sie bo ci wypierze mózg i będziesz jego
        pieskiem(suczka). Nie znam ciebie osobiscie ale śmiem twierdzić ze stać cie na
        coś lepszego
    • clementinne Re: Spędzanie nocy z koleżanką 21.10.08, 00:13
      Ekhm...czyli spędził noc z "tylko koleżanką", bo pojechałaś do
      przyjaciółki? I to miała być kara, tak?

      No jak widać, zaczyna się tresura. Tresura niegrzecznej dziewczynki.
      Jak dziewczynka będzie nieposłuszna i będzie chciała czasem zrobić
      coś dla siebie, to dostanie karę. Niegrzeczna dziewczynka już
      dostała karę. I to taką, która uderzyła w najczulsze miejsce.
      Została ukarana inną kobietą.


      Normalny człowiek:
      1. Nie miałby nic przeciwko Twoim znajomym i przyjaciołom i
      spotykaniu się z nimi
      2. Jakby mu się nudziło, to by się spotkał z kumplami czy jakimiś
      znajomymi, ale bez podkreślania, że to KARA.
      3. Nie próbowałby Cię tresować i wymuszać posłuszeństwa.


      Uciekaj do tego psychola (sorry za dosłowność) jak najdalej, bo za 5
      lat nie będziesz mogła pójść po gazetę do kiosku bez łaskawego
      zezwolenia swojego PANA. A KARY będą coraz bardziej perfidne.
      • tygrysio_misio Re: Spędzanie nocy z koleżanką 21.10.08, 00:18
        no przeciez sie spotkal ze znajomymi/sztuk jeden

        a ona nie wiadomo co robila....mogla przeciez pojechac na "delegacje" z
        kolega...to zawsze nazywa sie do mamy i do kolezanki

        czasem zanim zacznie sie krakac dobrze spojrzec w dryga strone...bo moze pociag
        jechac...
    • realwizard Dobrze Ci tak ! 21.10.08, 00:29
      Chciałaś z kumpelką wyskoczyć na towarki, to koleś bardzo słusznie zrobił to
      samo, co sobie będzie żałował. Ale musiał mieć upojną noc, że aż na obiad
      poszedł, chyba musieli dużo kalorii spalić ;) Ale sumie jak go kochasz to
      powinnaś być szczęśliwa, że było mu dobrze i że wreszcie będzie miał kogoś na
      kogo zasługuje
    • izabelkaf Re: Spędzanie nocy z koleżanką 21.10.08, 07:48
      Albo vos ze mna jest nie tak, albo z Toba bo nie rozumiem jak mopzna
      byc z takim facetem To jego tlumaczenie jest "świetne" Jak dalej
      jestes z nim to zycze powodzenia i gartuluje tylko nie wiem czego bo
      chyba tylko glupoty Pozdrawiam
      • nawrocona5 Re: Spędzanie nocy z koleżanką 21.10.08, 07:59
        Clementinne napisała wszystko, co można na ten temat powiedzieć.
        Ja mogę sie tylko podpisać pod jej wypowiedzią.

        sensorose napisałaś:
        >Mój facet (zasadniczy, zazdrosny, podejrzliwy)<

        Po cholerę komu taki facet? Z takimi nie da sie żyć.
        • psychiatrauzytkownikadeela Re: Spędzanie nocy z koleżanką 25.10.08, 00:12
          Wspolczuje,pomysl co bedzie pozniej jak z nim zostaniesz.Uciekaj jak
          najszybciej od niego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka