Dodaj do ulubionych

prywatnosc w zwiazku

IP: 134.65.105.* 16.01.02, 17:12
no i prosze .. w kilku postach padlo to i owo na ten temat ze w kazdym
zwiazku sa granice prywatnosci
-portfel
-komorka a zwlaszcza esmsy
-polki w szafce
-kieszenie
-torebka damska
czyz nie mozna z potrzeby bez pytania o pozwolenie, zajrzec gdy
chcesz odszukac jakis drobiazg np. jej wizytowke, albo 50 zlotych ...
bo od razu sprawa moze zapachniec brakiem lojalnosci lub wrecz
rozwodem? a gdzie jest zaufanie? gdzie sa granice i kiedy mozemy sie
ich pozbyc? czy tylko wtedy kiedy jestesmy dziecmi a dorosli juz nie
umieja sie obejsc bez podejrzliwosci?
Obserwuj wątek
    • Gość: ........ Re: prywatnosc w zwiazku IP: *.sympatico.ca 16.01.02, 19:04
      Mysle ze w kazdym malzenstwie te sprawy istnieja, tylko
      granice prywatnosci sa bardzo zroznicowane, np. w jednym
      malzenstwie nie wolno wiedziec zone ile pieniedzy maz ma w
      banku ( czy odwrotnie), w drugim - maja wspolne konto.
    • noida Re: prywatnosc w zwiazku 16.01.02, 21:19
      Nie wiem, może faktycznie nie potrafimy się obywać bez podejrzliwości? A może
      właśnie bez owej prywatności? Ja na przykład mam przez swoim chłopakiem swoje
      tajemnice i nie wyobrażam sobie, że miałabym mu wszystko mówić. Nikomu nie mówię
      o sobie wszystkiego, więc czemu miałabym mówić jemu? Owszem, zgadzam się, że
      miłość to chęć dzielenia się i mówię mu o sobie bardzo wiele, ale żeby wszystko?
      I gdyby grzebał mi w poczcie elektronicznej, w esemesach ( torebka, kieszenie i
      portfel akurat są dla mnie o.k.) to po pierwsze mógłby się natknąć na coś, czego
      się nie spodziewał, a po drugie, jeśli by się akurat nie natknął to z kolei ja
      bym się na niego nieziemsko wkurzyła. Tak już mam- lubię mieć sferę prywatności,
      do której nie dopuszczam nikogo...
      • Gość: Nataliaa Re: Do Noidy IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 18:36
        Jak bym siebie czytała. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka