Dodaj do ulubionych

CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotnie ?

IP: 81.210.48.* 24.10.03, 13:49
Gdzie znaleźć porady (leki ?):

> jak wytrzymać tę burzę hormonalną (z okresem było mi ciężko ale teraz
!?!?!). Zasuwam ze ścierą, zakupy, zmywanie, itp. a mimo to jestem regularnie
opierd.. za błahostki.

> jak wytrzymać 9 .. no 8 m-cy bez sexu i nie myśleć o zdradzie-na-1-raz, tych
wszystkich chudziutkich małolatkach które widać w sklepach i na ulicy ?
Oczywiście nie ma mowy o odejściu - kocham moją żonę baaaardzo mimo jej
rosnącym w strasznym tempie gabarytów. Kocham na maxa to dziecko, z którego
jestem dumny, ale co zrobić z fizjologią ??!
Przedtem moje (nasze) życie intymne KWITŁO... ostatnio taki celibat miałem jak
byłem prawiczkiem a teraz mam 34 lat).

> jak nie tyć wraz z ciężarną żoną (tzw. brzuszek współczucia) jeśli ciągle
tylko siedzimy na d.. na kanapie i oglądamy TV bo ona nie ma na nic siły ?? Na
dodatek jemy tylko to co najlepsze dla dzidzi - tzn. "kuchnia Babuni" -
wiadomo... :(
Siłownia odpada z braku motywacji i .. czasu (ściera, zakupy, zmywanie).
Pogoda za oknem - syf.

Są pewnie leki na zahamowanie popędu, ale nie chcę być całkiem otępiały abym
nie mógł pracować. Samodzielne zaspokajanie nie daje mi nawet 50% tego co
PRAWDZIWA jazda !
Obserwuj wątek
    • Gość: KKKRA Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni IP: 217.153.15.* 24.10.03, 13:57
      Wytrzymaj, postaraj się mimo wszystko. Nie rób niczego, co mógłbyś potem
      żałować. Pozdrowienia:)
      • Gość: Tata Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni IP: 81.210.48.* 24.10.03, 14:01
        Hmmm... to potrafię sobie mówić codziennie sam. Poproszę Cię BARDZO o jakieś
        konkretne pomysły (najlepiej sprawdzone !)
        • Gość: silva Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni IP: *.toya.net.pl 25.10.03, 09:20
    • gruba_matrona Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni 24.10.03, 13:59
      Fajnie, już myślisz o zdradzie! Bosko mam z Tobą Twoja żoneczka, nic tylko
      współczuć!
    • aguszak Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni 24.10.03, 14:02
      Ale chyba masz swój rozum i w końcu to tylko 9 m-cy?
      Nie wierzę, że kochający facet jest w stanie myśleć o zdradzie (nawet
      jednorazowej), tylko dlatego, że nie jest w stanie zapanować nad
      swoją "fizjologią"...
      • Gość: Tata Tjaaaa, łatwo mówić.... IP: 81.210.48.* 24.10.03, 14:07
        Ciężarne kobiety mają swoje przywileje, a "ciężarni faceci" ???!
        Może jest jakaś przechowalnia dla takich przyszłych Tatusiów gdzie mogliby być
        przez te 9 miesięcy ..?
      • hruplo Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni 24.10.03, 15:59
        Ja odnośnie zdrady, tzn myslenia o niej. Przeciez faceci myslą ciagle o
        zdradzie. To jest ich naturalne zachowanie. Facet o seksie mysli co kilka
        minut, i zwykle nie są to mysli dotyczące seksu z żoną.

        A co do współciąży meskiej to sadze, że dla faceta to taka mała namiasta tego
        co przeżywają matki polki przez całe swoje małżeńskie zycie. Nie marudź
        tatusiu, to dopiero poczatek schodów.:)
    • lastka Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni 24.10.03, 14:12
      Gość portalu: Tata napisał(a):

      > Gdzie znaleźć porady (leki ?):
      >
      > > jak wytrzymać tę burzę hormonalną (z okresem było mi ciężko ale teraz
      > !?!?!). Zasuwam ze ścierą, zakupy, zmywanie, itp. a mimo to jestem regularnie
      > opierd.. za błahostki.
      >

      Eeee tam, pewnie błahostki znma to z doświadczenie jak już wrzeszczę na mojego
      męża to o konrety, ale ogólnie jest bardzo miło i dogadujemy się :))


      > > jak wytrzymać 9 .. no 8 m-cy bez sexu i nie myśleć o zdradzie-na-1-raz, ty
      > ch
      > wszystkich chudziutkich małolatkach które widać w sklepach i na ulicy ?
      > Oczywiście nie ma mowy o odejściu - kocham moją żonę baaaardzo mimo jej
      > rosnącym w strasznym tempie gabarytów. Kocham na maxa to dziecko, z którego
      > jestem dumny, ale co zrobić z fizjologią ??!

      Nooo, tego to nie rozumiem my teraz też mamy "cieniutkie czasy" bo też nie
      możemy ale w inny sposób dajemy sobie radę, bzykać się nie możemy ale na
      pieszczoty możemy sobie pozwolić tak nam lekarz powiedział.
      A swoją drogą to świństwo, że myślisz o zdradzie :P

      > Przedtem moje (nasze) życie intymne KWITŁO... ostatnio taki celibat miałem jak
      > byłem prawiczkiem a teraz mam 34 lat).

      Nie 34 lat bo kobieta w ciąży chodzi 9 miesięcy więc nie wyolbrzymiaj ;))

      >
      > > jak nie tyć wraz z ciężarną żoną (tzw. brzuszek współczucia) jeśli ciągle
      > tylko siedzimy na d.. na kanapie i oglądamy TV bo ona nie ma na nic siły ?? Na
      > dodatek jemy tylko to co najlepsze dla dzidzi - tzn. "kuchnia Babuni" -
      > wiadomo... :(

      Na to chyba nic nie poradzisz, bo inaczej się nie da :))

      > Siłownia odpada z braku motywacji i .. czasu (ściera, zakupy, zmywanie).
      > Pogoda za oknem - syf.

      Może byście troszkę pospacerowali my z męzem tak robimy...

      >
      > Są pewnie leki na zahamowanie popędu, ale nie chcę być całkiem otępiały abym
      > nie mógł pracować. Samodzielne zaspokajanie nie daje mi nawet 50% tego co
      > PRAWDZIWA jazda !


      No ale pomyśl, że to wszystko to dla dobra Twojego, przepraszam Waszego dziecka
      a przecież dla niego zrobicie wszystko prawda?

      Pozdrawiam chociaż ten tekst o zdradzie mnie zmierził :P
      • Gość: Tata O ! Dzięki Lastka24... wreszcie konkrety IP: 81.210.48.* 24.10.03, 14:22
        Te (ukryte !) myśli o skoku w bok pojawiły się po wizytach na FORUM MĘŻCZYZNA,
        które jest "nieco" inne :)
        Przeraża mnie wizja nudy w tym związku nawet po porodzie. Dużo małżeństw wpada w
        nudę seksualną po iluś tam latach. Boję się że to samo spotka NAS po tych - 9 +
        2 (?) na rekonwalescencję - miechach... Taaaaki celibat sprzyja chyba
        rozluźnieniu na AMEN stosunków damsko-męskich. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić
        sytuacji gdy tydzień po porodzie moja żonka rzuca się na mnie w przedpokoju i
        robimy to na podłodze jak 4 lata temu gdy się znaliśmy dopiero "chwilkę" !! Tym
        bardziej, że:

        1. będzie cieszyć się dzidzią
        2. karmić dzidzię
        3. przewijać dzidzię
        4. odpoczywać po pkt. 1,2,3
        5. wspominać (?) WIEEEEEEELE głupich niesnasek i sprzeczek hormonalnych z okresu
        minionych 9 m-cy. To się chyba nazywa "spadek atrakcyjności partnera"..

        P.S.
        Czy sprzeczki o wyjazd do sklepu aby coś kupić czy o pilota TV są hormonalne czy
        wynikają z moich wad jako męża - Taty ?
        Czy poza celibatem muszę też stać się na 9+ m-cy kapciem i oglądać telenowele,
        prać, zmywać, pokornie spełniać WSZYSTKIE zachcianki ?


        • natatip konkrety 24.10.03, 14:38
          uwierz po ciąży kobieta wraca do normy i nabiera ochoty na seks, nie wspomina
          niesnasek - nie wierzę w "spadek atrakcyjności partnera", chyba, że
          rzeczywiście skoczy w bok. A spełnianie zachcianek i cierpliwość może zaowocuje
          później. Ja własnie jestem po 9 miesiącach i powoli znowu się rozpędzamy, wiem,
          że było mu trudno, brzuszek współczucia mu urósł, ale wytrzymał, chociaż
          marudził. Czas się jakoś znajdzie, z przewijaniem żonie pomóż, to będzie mniej
          zmęczona, wdzięczna i może szybciej nabierze ochoty na seks. A te burze...
          miną, to tylko hormony. Tatą na pewno jesteś dobrym, a czasami oprócz żony
          porozpieszczaj siebie - tzn zrób to, co lubisz.

          "Jakoś nie mogę sobie wyobrazić
          > sytuacji gdy tydzień po porodzie moja żonka rzuca się na mnie w przedpokoju i
          > robimy to na podłodze jak 4 lata temu gdy się znaliśmy dopiero "chwilkę" !!"

          dlaczego nie? jak dzidzia zaśnie?

          pozdrawiam
          mateczka dwójki maluchów
          • natatip ps: konkrety 24.10.03, 14:42
            no właśnie, a co z seksem w ciąży? po pierwszym trzech miesiącach (mdłości i
            zmęczenie) może być całkiem fajnie...
            a brzuszek współczucia mężu powoli gubi.
        • lastka Re: O ! Dzięki Lastka24... wreszcie konkrety 24.10.03, 14:42
          Ty wiesz co, po pierwsze skąd te 24 obok tej Lastki?
          Moja rada nie chodz na forum mężczyzna chociaż i tutja możesz zostać namówiony
          do zdrady przez Fifita. Co do nudy seksualnej w małżeństwie to zauważ, że nie
          wszystkie związki do tego dochodzą a wszystko zależy od partnerów. Ja jestem ze
          swoim mężem ju 8 lat w tym 10 mieisęcy po ślubie ale jakoś nuda jeszcze na
          razie nie zagościła w naszym związku i mam nadzieję nie zagości. Żeby nie było
          nudno, wiadomo musicie się starć oboje :))
          A o tym rozlużnieniu stosunków to się chyba naczytałeś, Boże człowieku jakby
          każdy tak myślał, że po porodzie rozlużnią się nasze stosunki to by dzieci
          raczej nie było nie? Zobacz ile jest małzenstw zadowolonych ze swojego pozycia
          seksuanego nawet jeżeli mają dwoje czy troje dzieci, co to ma do tego? A myślę
          nawet, że taki celibat sprzyja zbliżeniu się do siebie, pozatym o czy mówimy
          przecież nie musisz wkładac za przeproszeniem swojego "kutafona" żeby było miło
          i przyjemnie prawda? Już Ci pisałam my mamy zakaz bzykania się ale nie ma
          szlabaniu na pieszczoty sam lekarz nam to zaprpopnował, kochać się nie musicie
          ale jest tyle sposobów na zaspokojenie...
          A żeby żoneczka nie była zmęczona to czasami wyręcz ją z obowiązków kiedy już
          pojawi się dzidziuś, pozwól jej posapć w dzień a sam zajmij się dzieckiem.
          Zobaczysz będzie inaczej.
          A sprzeczki no cóż, mój mąż ogląda ze mną telenowele chociaz widzę, że czasami
          ma dość ale powiem że się chyba zaczyna w to trochę wciągać, ale tak naprawdę
          to ogladamy tylko wieczorem M jka miłość, bo zawsze jest co.ś do zrobienia w
          domu...i jeszcze jedna rada żeby żona miała lekki porób do spacerujcie,
          spacerujcie a nie tylkko jedzenie i telenowela....
      • Gość: Szarada Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.10.03, 14:32
        Tja, przez takie właśnie podejście facetów do sprawy, to robi mi się niedobrze
        na samą myśl o zajściu w ciążę (nie jestem małolatą, więc to nie buntowniczość
        młodzieńcza przeciwciążowa).
        Ja będę cierpieć przez kilka miesięcy, nie będę mogła się ruszać, będę miała
        bóle kręgosłupa, tudzież innych części ciała. Byc może będę musiała leżeć przez
        9 miesięcy, jesli ciąża będzie zagrożona. Utyję przez tą ciążę i zbrzydnę.
        Potem będę wyć z bólu przy porodzie, a w tym czasie mój mężulek będzie się
        zabawiał z chudziutką małolatą (lub będzie miał takie intencje, ale być może
        ich nie zrealizuje, bo może nie będzie go chciała żadna małolata).

        Ciekawe, jakim argumentem mnie ktoś przekona, żebym kiedykolwiek zaszła w ciążę.
        • lastka Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni 24.10.03, 14:53
          Eeee tam guzik prawda nie cierpisz z powodu ciąży kilka mieisęcy, bzdura
          totalna. Kiedyś się nad tym nie zstanawiałam a nawet myślałam tak jak ty, Boże
          będę gruba brzydka fuj, tłuste włosy szczególnie jak patrzyłam na niektóre
          dziewczyny to aż obrzydzenie brało, grube toczące się baryłki zapuchnięte...
          Jednak pewnego dnia zachciało mi się mieć dzidzię to przyszło stopniowo miałam
          26 lat, niestety musiałam odczekać jeszcze roczek i w tym roku udało mi się
          zajść w ciąże, jestem dopiero a może już w 5 miesiącu, owszem przytyłam ale
          względnie 5,5 -6 kg nie obrzeram się, dbam o siebie fakt włosy się częściej
          pzretłuszczają ale myję je systematycznie żeby nie wyglądać jakby mi tłuszcz
          kapał z włosów, codziennie się maluję brzuszek cudownie mi się zaokrąglił,
          zawsze jestem czysta pachnąca. Czy cierpię wcale, na poczatku owszem byłam z
          tych rzygających, bleee ale to na szczęście na poczatku 3 miesiąca minęło,
          byłam śpiąca i zmęczona to był plus bo spałam kiedy chciałam, czasami nawet
          kombinowałam jakby tu w pracy się przetułac z poduszką. Ale kiedy zaczał się 4
          miesiąc jestem zupełnie inną osobą mam w sobie tyle enrgii jakiej chyba w życiu
          nie miałam, mąż już na mnie krzyczy, że przesadzam z porządkami coś mi się w
          głowie chyba stało bo non stop sprzątam, zmywam podłogi, chodzimy na spcery,
          jestem bardzo aktywna, czuję się świetnie i chciałabym tak się czuć cały czas.
          Jednak najpiękniejszą stroną całej ciąży był dla mnie p[ierwszy kopniaczek tej
          małej istotki. cudowne uczucie, teraz wsłuchuję się w siebie, i w swoje dziecko
          staram się wyczuć co mu się podoba a co nie no i teraz czekam na kolejny piękny
          moment narodziny tej kruszynki.
        • Gość: Tata DO SZARADY ... IP: 81.210.48.* 25.10.03, 01:24
          1. jak pochowasz Ojca i Matkę
          2. jak wyleją cię z pracy na zbity pysk i będziesz na zasiłku (np.)
          3. jak zbrzydniesz i zestarzejesz się na tyle, że skończą się szybkie znajomości
          po imprezach
          4. jak skończy ci się kasa (to wszystko założenia - część może JUŻ nie być aktualna)
          5. jak znajomi się odsuną do swych żon / mężów i kołysek lub innych znajomych

          ..... to KIEDYŚ zadasz sobie zasadnicze pytanie (a napewno jak będziesz umierać):
          "po kiego wała ja żyłam ???! lub Po co mi ku... takie życie ?"

          Masz to jak w banku..
    • pajdeczka A dlaczego aż tyle?! 24.10.03, 14:29
      Gość portalu: Tata napisał(a):

      > jak wytrzymać 9 .. no 8 m-cy bez sexu

      Czy ciąża jest zagrożona, że żona nie może współżyć? Ja pamiętam współżyłam do
      8mca i to był chyba najfajnieszy okres, bo bez strachu , że zajdę w ciązę:)))
      Twoja żona się zwyczajnie wymiguje, albo po prostu leni. Jeśli nawet nie wolno
      jej współżyć to są inne piękne formy zaspokajania potrzeby miłości. Ona tego
      nie potrzebuje? Dziwne to wszystko.
      Aha, tylko nie pytaj mnie jakie te formy, bo za stara jestem, żeby Was
      mlodszych uczyć. I ruszcie te tyłki z kanapy wreszcie, a szczególnie małżonka
      jeśli chce mieć lekki poród,
    • fe_male Na pewno odmienny. 24.10.03, 15:03
      Dla mnie jest i był mało błogosławiony (9 miesięcy minęło w tym tygodniu).
      Strasznie mnie moje ciało męczyło i to na różne sposoby, nie mniej starałam się
      nie absorbować swoją osobą otoczenia, także mój mąż, poza pierwszym miesiącem,
      kiedy to musiałam leżeć w łóżku plackiem, nie musiał być praczką, sprzątaczką
      itp. Czasami mam wrażenie, że niektóre Panie troszkę wykorzystują swój odmienny
      stan do tego aby móc sobie spokojnie poleniuchować i dać upust niekontrolowanym
      emocjom (nie mówię tu o przypadkach, kiedy wchodzą w grę problemy zdrowotne
      itp). Mnie jakoś hormony nie szalały, a kiedy miałam wrażenie, że niektóre moje
      reakcje mogą być tylko nimi spowodowane to sobie liczyłam do 10-ciu ;).
      Co do "tych spraw" jak już Pajdka napisała są różne sposoby na
      ich "załatwienie" chyba nie trzeba Ci pisać jakie :P Ja osobiście cieszę się,
      że już niedługo będę miała "z górki" i sytuacja wróci do normy (mimo karmienia,
      przewijania itd, itp).

      Wszystko to kwestia komunikacji i organizacji.
      Tym hasłem kończąc pozdrawiam :)

      Wciąż mocno brzuchata i nieco już zniecierpliwiona fe_male.
      • pajdeczka Witaj Female 24.10.03, 15:07
        Dawno Cię nie widziałam:))))
        Z opisu wynika, że to lada dzień.
        Trzymaj się ciepło i nie daj się bólowi:))))

        fe_male napisała:

        > Dla mnie jest i był mało błogosławiony (9 miesięcy minęło w tym tygodniu).
        > Strasznie mnie moje ciało męczyło i to na różne sposoby, nie mniej starałam
        się
        >
        > nie absorbować swoją osobą otoczenia, także mój mąż, poza pierwszym
        miesiącem,
        > kiedy to musiałam leżeć w łóżku plackiem, nie musiał być praczką, sprzątaczką
        > itp. Czasami mam wrażenie, że niektóre Panie troszkę wykorzystują swój
        odmienny
        >
        > stan do tego aby móc sobie spokojnie poleniuchować i dać upust
        niekontrolowanym
        >
        > emocjom (nie mówię tu o przypadkach, kiedy wchodzą w grę problemy zdrowotne
        > itp). Mnie jakoś hormony nie szalały, a kiedy miałam wrażenie, że niektóre
        moje
        >
        > reakcje mogą być tylko nimi spowodowane to sobie liczyłam do 10-ciu ;).
        > Co do "tych spraw" jak już Pajdka napisała są różne sposoby na
        > ich "załatwienie" chyba nie trzeba Ci pisać jakie :P Ja osobiście cieszę się,
        > że już niedługo będę miała "z górki" i sytuacja wróci do normy (mimo
        karmienia,
        >
        > przewijania itd, itp).
        >
        > Wszystko to kwestia komunikacji i organizacji.
        > Tym hasłem kończąc pozdrawiam :)
        >
        > Wciąż mocno brzuchata i nieco już zniecierpliwiona fe_male.
        >
        • fe_male Czuwaj. 24.10.03, 15:20
          Siedzem teraz w domu, także komputer mało mnie pociąga (wiesz telenowele,
          robienie na drutach, zszywanie skarpetek, kupowanie pieluch i inne takie
          kurodomowe prace :))) Ale nie powiem, wieczorkami sobie na forum spoglądam
          tyle, że mało co mnie do pisania inspiruje, na mnie te hormony ciążowe raczej
          uspokajająco niż pobudzająco działają. Termin rozwiązania minął wczoraj także
          teraz nastąpiło odliczanie wsteczne, a chłopaczysko wcale się na ten świat nie
          pcha, fakt że wywija kończynami jak bokser+piłkarz w jednyn, ale na razie to
          tylko sucha zaprawa.
          Powiem Ci, że już tak bym chciała cała sprawę sfinalizować, że nawet o bólu za
          bardzo nie myślę i jakoś ten fakt nie bardzo mnie przeraża.

          Darzbór.
      • Gość: Tata Fe_male ... zuch dziwczyna ! IP: 81.210.48.* 25.10.03, 01:19
        .. zazdroszczę Twemu mężowi. WOW !
        Pierwszy m-c plackiem ???! 1 m-c to się nawet nie wie co jest grane :))

        Co do seksu oralnego.. hmmm...
        1. moja Pani robi(ła) to tylko wtedy gdy czuła się atrakcyjna. Teraz nie. Z 57
        kg zrobiło się 67, a wiadomo jak jest - wystarczy spojrzeć na okładki tych
        debilskich magazynów: Mama i Ja, Glamour, itd. 100 sposobów na to, 70 sposobów
        na tamto.
        2. trudno leżeć na brzuchu i mnie zaspokajać oralnie (akurat to rozumiem)

        Co do seksu normalnego
        1. lekarz mówił, że wolna droga, ale .. płód tak ją absorbuje, że myśli tylko o
        NIM i JEGO ruchach, drganiach, itd. !! NIE UMIE SIE SKUPIĆ NA PRZYJEMNOŚCI Z
        PENETRACJI. A MOJA ŻONA NIE NALEZY I NIE NALEŻAŁA NIGDY DO TYCH CO LEŻĄ JAK
        KŁODA PODCZAS GDY FACET SOBIE BZYKA. Ma swe zasady :(
        2. ciągle jest zmęczona lub zła - wtedy nie ma ochoty na pkt. 1 ani oral...

        P.S.
        Żona pracuje po 9 godz. przy komp. w firmie zachodniej - a jakże ! LSD - pardon
        SLD rządzi krajem więc jest syf na rynku pracy nawet w Wawie i MUSI zasuwać aby
        ją szef po macierzyńskim nie wyrypał z pracy..
        To też rozumiem.
        PYTAŁEM NA FORUM CO JA MAM BRAĆ lub CZY PÓJŚĆ NA DZIWKI aby to przetrzymać. Żeby
        nie było kłótliwej atmosfery bez mozliwości "godzenia się" w łóżku jak kiedyś...

        • fe_male Eee..tam 25.10.03, 14:21
          A czy Ty myslisz, że ja czułam i czuję się atrakcyjna, kiedy widzę siebie w
          lusterku mając w pamięci obraz siebie "sprzed" a w szafie stos fajowych
          ciuchów, w które nie mogę się zmieścić? No ale tak jest i nie ma co rozpaczać,
          nawet się czasami pocieszam, że dobrze że mi tyłek urósł bo przez biodra
          rozmiaru początkowego pewnie żaden noworodek by się nie przecisnął na ten świat.

          Czuję się nie atrakcyjna o czym mój mąż wie. Nie naciska a ja w zamian za to
          rewanżuję się Mu tym czym jestem w stanie, dalej rozpisywać się na ten temat
          nie będę, bo nie lubię zbyt wiele prywaty intymnej na forum wyciągać.

          Co do leżenia plackiem, to można, zwłaszcza jak na samym początku pojawią się
          niepokojące objawy, co u mnie miało miejsce.

          I tak na koniec - nie przejęłam się Twoim zapytaniem "iść na dziwki czy nie" bo
          traktuję je jako prowokację, mam nadzieję, że się nie mylę.

          Każdy płaci jakąś cenę za to, że pojawi się dziecko. Inną kobiety, inną
          mężczyźni. A jeżeli chodzi o radę to: "zawiąż sobie na supełek" :PPPP albo
          poproś o to swoją żonę he, he.
        • Gość: bianca Re: Fe_male ... zuch dziwczyna ! IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 27.10.03, 12:54
          A może jeszcze spróbuj porozmawiać z żoną szczerze - przeciez dla niej jest
          naturalne, że koncentruje się na dziecku, ale może należy jej przypomnieć, że
          nadal jest jeszcze żoną i nie może ignorować twoich potrzeb. Ja akurat
          doskonale cię rozumiem, może dlatego, że jestem o parę lat starsza i po latach
          pracy wśród facetów trochę inaczej patrzę na pewne sprawy. Nie wiem, jak
          jakakolwiek myśląca kobieta może oczekiwać, że zdrowy facet wytrwa przez ponad
          rok w celibacie (ciąża + połóg)? Niestety wiele kobiet dotyka taka "skaza"
          macierzyńska, która polega na przestawieniu się na potrzeby dzieci w momencie
          kiedy się pojawią przy jednoczesnym odstawieniu męża (nie tylko w seksie,
          emocjonalnie również). I te same kobiety bardzo potem przeżywają, że "jakoś się
          z mężem nie wiadomo kiedy oddalili", albo piszą że nie rozumieją dlaczego
          odszedł, bo przecież małżeństwo było takie udane...

          Każdy powinien od czasu do czasu poświęcić coś dla związku - oczywiście nie ma
          sensu uprawiać seksu z zaciśniętymi zębami, ale... Można, a nawet trzeba trochę
          się wysilić (mówimy o sytuacji, kiedy nie ma przeciwskazań medycznych).
          I dodam coś od siebie - na przekór wszyskim utyskującym ja też niby opędzałam
          się od męża, ale jak już "zdroworozsądkowo" uległam, to nagle się okazało, że
          odczucia w czasie ciąży są po prostu powalające!!! Nigdy seks nie był lepszy -
          nie wiem, z czego to wynika, czy ze zmian anatomicznych, czy poziomu hormonów,
          ale czegoś takiego nigdy przedtem ani potem nie przeżyłam! Demon seksu się we
          mnie obudził, choć przyznam uczciwie, że żadnych powaznych dolegliwości w ciąży
          nie miałam. No - też spałabym na okrągło, ale nie miałabym nic przeciwko temu
          żeby przez sen maż coś podziałał...
          • Gość: lola Re: Fe_male ... zuch dziwczyna ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 18:37
            Nie wiem, jak
            > jakakolwiek myśląca kobieta może oczekiwać, że zdrowy facet wytrwa przez
            ponad
            > rok w celibacie (ciąża + połóg)?

            Zdarza sie ze musi, trudno.Wiekszosc ciazy przelezałam w szpitalu, wiec jak
            niby miałam mezowi robic dobrze? Od tego ma rozum i silna wole by wytrwac.
            • Gość: bianca Re: Fe_male ... zuch dziwczyna ! IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 28.10.03, 09:38
              Nie wiem, jak
              > jakakolwiek myśląca kobieta może oczekiwać, że zdrowy facet wytrwa przez
              ponad
              > rok w celibacie (ciąża + połóg)?

              Zdarza sie ze musi, trudno.Wiekszosc ciazy przelezałam w szpitalu, wiec jak
              niby miałam mezowi robic dobrze? Od tego ma rozum i silna wole by wytrwac.

              ...i własne ręce...
    • Gość: Reznik Ten facet mysli fiutem.. IP: *.dialsprint.net 25.10.03, 01:45
      i to ma byc przyszly ojciec makabraaaaaaaaa
      • j_u Re: Ten facet mysli fiutem.. 25.10.03, 12:26
        Mnie sie wydaje - jak kazdy. Kto wie, moze ja tez bym przetrzymala takie
        postepowanie... Nie , inaczej. Dopuszczam do siebie mysl, ze dla mezczyzny moze
        to byc konieczne, ale zebym ja nic a nic sie nie dowiedziala, nie miala zadnych
        sygnalow, ktore by mogly przyprawic mnie o podejrzenia, zadnego, ABSOLUTNIE
        ZADNEGO zaangazowania emocjonalnego mezczyzny (ktory mysli fiutem) wobec tego
        sprzetu do zdradzania... no i oczywiscie potem sie musi porzadnie umyc i
        wydezynfekowac;)))
    • mamalgosia Re: CIĄŻA - stan błogosławiony czy wręcz odwrotni 25.10.03, 12:54
      kobieta czuje się o wiele gorzej w czasie ciąży, niż jej facet, będąc wtedy
      obok niej. Ale kto by to brał pod uwagę...
    • Gość: bloom I Ty myślisz, że masz problemy? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 14:51
      Moja żona jest w 2-giej ciązy, po rocznej przerwie, ktora też nie obfitowała
      raczej w "fajerwerki" seksu. Niewyobrażalnie kocham naszą małą córeczkę i to
      maleństwo , które się urodzi, ale totalna marginalizacja moich potrzeb we
      wszystkich sferach życia (nie tylko seksualnej) ze strony mojej żonki zaczyna
      mnie dobijać. Jest całkowicie, ale to całkowicie skupiona na dziecku, trochę
      dba o siebie ( i o to w brzuszku),nawet nie udając zainteresowania swoim mężem.
      Nie wiem czy tak musi być, nie wiem, czy na tym polega dorosłość mężczyzny, ale
      zaciskam zęby i ciągnę ten wózek (pracuję na 2 etaty, a nawet koszule muszę
      sobie sam prasować, w nocy , jak pozmywam).Ale jazda stary!
    • Gość: Majka Re: do ciężarnych kobietek !!!!!!!!!! IP: 195.117.38.* 26.10.03, 12:45
      mam pytanie do kobiet w ciąży ! czy ktoras z was będąc w ciązy rozjaśniala
      sobie wlosy, no chociaz same odrosty ???
      ja akurat jestem farbowaną blondynką, swoje naturalne wlosy mam takiego
      dziwnego mysiego koloru, i w związku z tym te pojawiające sie odrosty, czy
      będąc w ciązy moge je rozjaśnic (te odrosty, rzecz jasna ), ?????
      • Gość: Renik do Taty IP: *.MAN.atcom.net.pl 26.10.03, 21:19
        Hej Tata!

        Jestem w polowie ciąży, celibat tez nas cześciowo obowiązywał i uwierz - było to
        naprawde dla mnie ciężkie. Ale co robić?
        Mnóstwo osób podawało Ci różne sposoby i metody - a ja mam pytanie: rozmawiałeś
        tak spokojnie i szczerze ze swoją żoną?
        Przypomniałeś jej że tez tu jesteś i to ojcem dziecka, które nosi w sobiei się z
        niego cieszy? i że też Ci na niej zależy i potrzebujęsz Jej ciepła, wsparcia i
        okazywania uczuć? Czy powiedziałeś, jej że kochasz ją teraz nawet bardziej bo
        niejako podwójnie - razem z dzidzią - ale że jesteś fizycznie "poza" ciażą i
        czujesz sie nieo wyobcowany i odsunięty?
        A może coś z medycyny: seks, o ile w ciązy nie jest zakazany - jest bardzo zdrowy:
        1. kobieta czuje się atrakcyjniejsza
        2. wzmaga się więż miedzy parnerami
        3. dzidzia jest calkowicie bazpieczna! i odczuwa plusy ze szczęscia mamy

        Przecież trzeba podlewać nasionko!

        powodzenia!
        Renia
      • lastka Re: do ciężarnych kobietek !!!!!!!!!! 27.10.03, 14:52
        Gość portalu: Majka napisał(a):

        > mam pytanie do kobiet w ciąży ! czy ktoras z was będąc w ciązy rozjaśniala
        > sobie wlosy, no chociaz same odrosty ???
        > ja akurat jestem farbowaną blondynką, swoje naturalne wlosy mam takiego
        > dziwnego mysiego koloru, i w związku z tym te pojawiające sie odrosty, czy
        > będąc w ciązy moge je rozjaśnic (te odrosty, rzecz jasna ), ?????


        Wiesz co, wiele rzeczy dotyczących ciąży jest wolbrzymiona, tak samo jak
        farbowanie włosów, czy spanie tylko i wyłącznie na lewym boku.
        Jestem w 5 a własciwie skończyłam 5 miesiac tez jestem farbowaną blondynką i
        odrosty robiłam, może nie tak często jak wcześniej (co trzy tygodnie) ale
        średnio co 5 6 tygodni, powiem Ci że bardziej bym się stresowała gdybym miała
        odrosty na pól głowy, bo żle się czuję z odrostami. Fuj jak taka niechluja....
        Pozdrawiam
    • Gość: MAJKA Re:do lastki IP: 195.117.38.* 27.10.03, 18:28
      Droga "lastko" bardzo dziękuje za twoją wypowiedź, trochę podnoslaś mnie na
      duchu, tez wydaje mi sie ze odrosty to rzecz straszna, i dlaczego bedąc w ciąży
      mam wyglądać strasznie ????!!!!
      mam jeszce pytanie odnośnie farby ktorej uzywalaś, byla to normalna ( 9%), czy
      jakaś specjalna np. bez amoniaku, czy tez jeszcze inna ????
      • lastka Re:do lastki 28.10.03, 09:42
        Normalna farba z Londy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka