Dodaj do ulubionych

z niemowlakiem do centrum handlowego?

13.11.08, 12:07
uważam, ze to strasznie głupi pomysł, a matki paradujace z
dzieciaczkiem ledwo narodzonym za absolutnie nieodpowiedzialne...co
sądzicie?
Obserwuj wątek
    • koralka32 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:16
      Twój post jest głupi. To, że ma się niemowlaka to nie oznacza, że się jest
      więźniem w domu. Jeść też trzeba i ubrać się w coś.
      Jestem w szoku, że można napisać taki post!!!!!
      • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:21
        ja jestem w szoku jak widzę kobietę z malutkim dzieckiem błakającą
        się po CH - ja nie twierdzę, że nie można zrobic zakupów z
        dzieckiem, ale z kilkudniowym? 2-3 tygodniowym??? jak widzę matke -
        bladą jak śmierć ( no bo anemia pociążowa jeszcze trzyma) + różowo -
        czerwone dziecko ( nie mówię o kilkumiesięcznych)to mnie krew
        zalewa. I proszę mi nie tłumaczyć, że jeść trzeba i ubrać się też,
        bo te kobiety chodzą NA SPACER DO CH - nie mają żadnych toreb, po
        prostu sobie spacerują, mija je mnóstwo ludzi, teraz wielu
        kaszlących i zmarkających...a matka - modelka sobie dumnie
        tupta...Żal.
      • pendlare Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:23
        a ja jestem w szoku, że zmiast na spacer do parku idzie się z dzieckiem do
        centrum handlowego, gdzie jest mnówsto zarazków i bakterii. Karoalka musisz
        jescze nad sobą bardzo dużo pracować, aby sklecić sensowną wypowiedź...
        • julia0001 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:26
          Moja siostra ma 6 miesieczna coreczke, jej maz jest w Anglii,
          kobiety wypowiedzcie sie jak same bedziecie posiadaly malutka
          dzidzie, ile mozna chodzic do Parku dzien w dzien, a jak mama jest
          sama, bez mezczyzny kto jej zorbi zakupy? Bez przesady to nie jest
          oznaka braku dbalosci czy troski o malenstwo, czesto koniecznosc...a
          i wyjscie do ludzi w swiat. Moja siostra czasami chodzi z mala
          niunia do centrum handlowego w wozeczku, na godzinke, malutka czesto
          caly czas wtedy spi...i nie przesadzajmy robiac z matek takich
          wlasnie potwora
          • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:34
            julia0001 napisała:

            > Moja siostra ma 6 miesieczna coreczke, jej maz jest w Anglii,
            > kobiety wypowiedzcie sie jak same bedziecie posiadaly malutka
            > dzidzie, ile mozna chodzic do Parku dzien w dzien,

            Znajoma CODZIENNIE chodzi ze swoją 2miesięczną córką na spacery -
            łącznie, dziennie 6 godzin spacerów, więc nie mów, że nie da się.

            a jak mama jest
            > sama, bez mezczyzny kto jej zorbi zakupy? Bez przesady to nie jest
            > oznaka braku dbalosci czy troski o malenstwo, czesto
            koniecznosc...a
            > i wyjscie do ludzi w swiat. Moja siostra czasami chodzi z mala
            > niunia do centrum handlowego w wozeczku, na godzinke, malutka
            czesto
            > caly czas wtedy spi...

            Ok, może i śpi, ale wokół jest mnóstwo ludzi, którzy rozsiewają
            bakterie i inne takie, pomyśl, że niektórzy np. mogą być nosicielami
            prątków gruźlicy ( jest to bardzo częste, szczególnie, że
            zrezygnowano z tzw. prób tuberkulinowych, które pozwalały znaleźć
            nosicieli i ich wyleczyć). Można powiedzieć, że co za różnica -
            chodzić po dworze i w CH? - ale w CH są idealne warunki do
            zachorowania - duże zamkniete pomieszczenia, niewietrzone...Sama
            sobie odpowiedź. Nie robie z matek potworów - odnoszę jednak
            wrażenie, że wiele z nich to osoby nieodpowiedzialne i bezmyślne.
            • koralka32 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:38
              A ja z Tobą z chęcią podyskutuję jak będziesz matką i nie będziesz miała, tak
              jak twoja znajoma, możliwości chodzenia codziennie na 6-cio godzinne spacery.
              Ciekawe jak będzie wyglądała twoja wypowiedź, kiedy ukochany mąż wyjedzie na
              dwutygodniowe szkolenie a ty będziesz musiała zrobić wszystko sama...włączając w
              to zakupy i inne.
              Chciałabyś wówczas przeczytać o sobie takie słowa???
              • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:50
                koralka32 napisała:

                > A ja z Tobą z chęcią podyskutuję jak będziesz matką i nie będziesz
                miała, tak
                > jak twoja znajoma, możliwości chodzenia codziennie na 6-cio
                godzinne spacery.
                > Ciekawe jak będzie wyglądała twoja wypowiedź, kiedy ukochany mąż
                wyjedzie na
                > dwutygodniowe szkolenie a ty będziesz musiała zrobić wszystko
                sama...włączając
                > w
                > to zakupy i inne.
                > Chciałabyś wówczas przeczytać o sobie takie słowa???


                Czy poza mężem nie ma nikogo, kto mógłby pomóc? Z taką postawą, jak
                Twoja, wcale się nie dziwię, że Ci nikt nie pomaga. Nie zabiorę
                mojego dziecka do CH - przynajmniej nie tuz po porodzie. Jest sporo
                życzliwych oósb, które często oferują swoją pomoc - w tym rodzice i
                teściowie. Ale o to jakie kto ma relacje z ludźmi, to już każdy sam
                musi zadbać.

                Aha...paradowanie z dzieckiem na ramieniu ( i co gorsza!!!
                przewijanie dziecka na ławce w CH)to nie jest robienie zakupów,
                przynajmniej ja tak, uważam.
                • lacido Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 15:48
                  czasem nie ma nikogo do pomocy i co wtedy?
        • jj1978 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:28
          ja jestem w szoku ze ktos wogole odpisal na ten post, wlacznie ze
          mna oczywiscie ale ja mam swoje wytlumaczenie - strasznie sie
          dzisiaj nudze w pracy:)
          dzieci ktore nie maja kontaktu ze swiatem zewnetrznym nie maja potem
          w zyciu za dobrze, nie wiem co to za jednostka chorobowa 'anemia po
          porodowa' ale jestem pewna ze trudno ja zdiagnozowac na odleglosc.
          • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:37
            jj1978 napisała:

            'anemia po
            > porodowa' ale jestem pewna ze trudno ja zdiagnozowac na odleglosc.
            \
            To nie jest jednostka chorobowa - większość kobiet tuż po ciąży ma
            anemię i to tyle. Jest to czas ( połóg) żeby odpocząć, bo odporność
            obniżona - nie zauważyłas nigdy kobiety tuż po porodzie bladej jak
            ściana? Proponuję popatrzeć. I nie mówię o izolowaniu dziecka od
            świata zewnętrznego - a o nie zabieraniu malucha ( kilkudniowego,
            żeby była jasność) w największe siedlisko bakterii - no, może
            największym jest szpital/ przychodnia
          • alpepe Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:38
            o utracie krwi przez poród i połóg też nie słyszałaś? No cóż, wykorzystaj nudny
            dzień w pracy na naukę. Tyle odnośnie czepiania się słów innych.
            Noworodki, które mają kontakt ze światem zewnętrznym w postaci hipermarketów też
            nie mają zbyt dobrze. Moment, i mamuśka z dzieckiem ląduje w szpitalu na miesiąc
            lub dłużej.
            • jj1978 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:47
              jak dla mnie kazda swieza matka moze sobie zafundowac codzienne
              transfuzje i namiot tlenowy dla malucha jak jej to pasuje:) moze tez
              paradowac po centrum handlowym jak nie ma nic innego do roboty -
              rozumiem posiadanie opinii na dany temat ale nazywanie kogos
              nieodpowiedzialnym z tego powodu to chyba troche reakcja nie na
              miejscu, zwlaszcza jesli robi to osoba ktora dzieci nie ma a wiec
              porod i polog to tylko i wylacznie teoria (tak jak dla wiekszosci z
              nas chyba).
              • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:58
                jj1978 napisała:

                nazywanie kogos
                > nieodpowiedzialnym z tego powodu to chyba troche reakcja nie na
                > miejscu, zwlaszcza jesli robi to osoba ktora dzieci nie ma a wiec
                > porod i polog to tylko i wylacznie teoria (tak jak dla wiekszosci
                z
                > nas chyba).

                Uważam, że matka odpowieda za dziecko, a jeśli ona sama je naraża to
                jest osobą nieodpowiedzialną ( mówimy, przypominam o pierwszych
                dniach życia dziecka, a nie o miesiącach i latach). Nie muszę rodzić
                żeby wiedzieć, że kobieta po poradzie i w trakcie połogu zwykle jest
                osłabiona, ma anemię, jest słaba i ma obniżoną odporność. Mam kilka
                koleżanek mających malutkie dzieci i w rodzinie też kilka się takich
                kobiet znajdzie.
              • alpepe Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:59
                okej, to ja mam dwoje małych dzieci i rzucam kamieniem w te wszystkie
                nieodpowiedzialne baby, co fundują maleństwom pobyty w szpitalu, bo muszą
                paradować dumne i blade z maleństwami zwisającymi smętnie z niezdrowych
                nosidełek (niestety niektóre nosidełka powinny być zakazane, bo szkodzą) po
                centrach handlowych. Jestem w stanie przełknąć widok niemowlaka powiedzmy
                sześciomiesięcznego, ale jak widzę nieraz noworodki (czyli do ukończenia
                pierwszego miesiąca życia, a jak ktoś ma kontakt z maluchami, to potrafi to dość
                sprawnie ocenić), to niestety rodzi się we mnie agresja,i tylko siłą woli
                powstrzymuję się od powiedzenia takiej matce, na co ona naraża własne dziecko.
                Nie jestem pedantyczną czyścioszką niestety, więc nie chodzi mi o unikanie
                wszelkich zarazków, a tylko o danie czasu maleństwu na rozwinięcie układu
                odpornościowego ( po 6. m. organizm dziecka zaczyna produkować własne
                przeciwciała - info od lekarzy).
          • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:39
            Tak - matka -powinna zamknać siebie i dziecko w domu. Nie wpuszczac
            gosci - bo to zarazki. A jak juz przyjda to niech chociaz fartuch
            zielony i maseczke na twarz założą.
            No ewentualnie moga isc do parku na spacer - ale tylko wtedy kiedy
            nikt do wóżka nie zaglada.
            Dziecko karmione piersią jest bardziej odporne na zarazki niż
            przedszkolak !
            • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:53
              kajkai napisała:

              > Tak - matka -powinna zamknać siebie i dziecko w domu. Nie
              wpuszczac
              > gosci - bo to zarazki. A jak juz przyjda to niech chociaz fartuch
              > zielony i maseczke na twarz założą.
              > No ewentualnie moga isc do parku na spacer - ale tylko wtedy kiedy
              > nikt do wóżka nie zaglada.
              > Dziecko karmione piersią jest bardziej odporne na zarazki niż
              > przedszkolak !
              >

              Dziewczyno, o czym Ty piszesz??? W ogóle nie na temat. Pisałam
              1) o kilkudniowym maluszku
              2) o centrum handlowym ( nawet nie o supermarkecie).

              • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:09
                > Dziewczyno, o czym Ty piszesz??? W ogóle nie na temat. Pisałam
                > 1) o kilkudniowym maluszku

                po czym poznasz ze ma 2 dni a nie miesiac ?? a moze to wczesnoiak ?

                > 2) o centrum handlowym ( nawet nie o supermarkecie).

                Tak ! To zmienia postać rzeczy :)
                • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:12
                  kajkai napisała:

                  > > Dziewczyno, o czym Ty piszesz??? W ogóle nie na temat. Pisałam
                  > > 1) o kilkudniowym maluszku
                  >
                  > po czym poznasz ze ma 2 dni a nie miesiac ?? a moze to
                  wczesnoiak ?

                  Błagam....a jak wcześniak, to tym bardziej. Okres adaptacji trwa
                  jeszcze dłużej u takiego wcześniaka, bo bardziej narażony.


                  > > 2) o centrum handlowym ( nawet nie o supermarkecie).
                  >
                  > Tak ! To zmienia postać rzeczy :)

                  Uważasz, że odwiedziny gości, spacer w parku to to samo, co hałas i
                  skupisko bakterii w CH? ( przypominam - pomieszczenie niewietrzone,
                  duszne, mnóstwo ludzi, głównie obcych - nie wiadomo, jakie mają
                  choroby). Jeśli tak, to chyba nie ma sensu tłumaczenie Tobie
                  czegokolwiek w tym temacie.
                  • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:15
                    Moja poprzednia wypowiedz byla ironiczna :)
                    Na przyszlosc dla lepszego zrozumienia będę Cię uprzedzac :)
                    • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:17
                      kajkai napisała:

                      > Moja poprzednia wypowiedz byla ironiczna :)

                      Która? Pytanie po czym poznam dziecko 2 dniowe od miesięcznego?
                      Czy to, że nie ma różnicy czy dziecko spotyka ludzi w markecie czy w
                      domu??? Bo jakoś tej ironii nie odczytałam.

                      > Na przyszlosc dla lepszego zrozumienia będę Cię uprzedzac :)

                      Bardzo proszę.
                      • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:20
                        a ta:
                        Tak - matka -powinna zamknać siebie i dziecko w domu. Nie wpuszczac
                        gosci - bo to zarazki. A jak juz przyjda to niech chociaz fartuch
                        zielony i maseczke na twarz założą.
                        No ewentualnie moga isc do parku na spacer - ale tylko wtedy kiedy
                        nikt do wóżka nie zaglada.
                        • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:22
                          kajkai napisała:

                          > a ta:
                          > Tak - matka -powinna zamknać siebie i dziecko w domu. Nie
                          wpuszczac
                          > gosci - bo to zarazki. A jak juz przyjda to niech chociaz fartuch
                          > zielony i maseczke na twarz założą.
                          > No ewentualnie moga isc do parku na spacer - ale tylko wtedy kiedy
                          > nikt do wóżka nie zaglada.
                          >

                          wszystko super, tyle, że nie na temat, bo ja pisałam wyłącznie o
                          dziecku kilkudniowym i o CH, zauważyłaś, żebym coś wspominała o
                          odwiedzinach, spacerze???
        • koralka32 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:36
          pendlare to Ty popracuj nad sobą a ja porozmawiam wtedy z Tobą jeśli będziesz
          miała takiego malucha i nikogo do pomocy. Zobaczymy jak będziesz musiała iść do
          takiego centrum by coś kupić. MAm nadzieję, że wtety ktoś o tobie napisze, że
          miałaś głupi pomysł. Myśl czasami bo nie każdy jest w takiej sytuacji jak Ty!.
          Świat jest duży i dużo jest pomysłów na życie jak i na spacer. Jedni wybierają
          park a inni Centrum. To nie Twoja sprawa i tyle.
          • alpepe Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:43
            okej, ja miałam takiego malucha i nikogo do pomocy, mimo to nie pchałam się do
            hipermarketów, wybierałam w supermarkecie lub sklepie taką porę, kiedy
            praktycznie nie było tam klientów, a duże zakupy robiłam zawsze bez dziecka,
            czekałam nieraz dwa tygodnie, aż przyjedzie ktoś z rodziny i będzie przy dziecku.
            A co do tego, czyja to sprawa, to owszem, jak mamuśka chce, niech się naraża na
            bakterie i wirusy, ale powinna mieć mimo wszystko nieco rozumu w głowie i
            minimalizować zagrożenie dla dziecka.
            Ale pewnie ty jesteś z tych, co to nie wierzą w bakterie i wirusy, a tylko w
            ociotowanie, uroki i czary i tłumaczą, że dziecko płakało po wizycie w sklepie,
            bo jakaś pani tak się nim zachwycała i je ociotowała.
            • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:46
              >okej, ja miałam takiego malucha i nikogo do pomocy, mimo to nie
              pchałam się do
              hipermarketów, wybierałam w supermarkecie lub sklepie taką porę,
              kiedy
              praktycznie nie było tam klientów,


              czyli w nocy ?


              A co do tego, czyja to sprawa, to owszem, jak mamuśka chce, niech
              się naraża na
              bakterie i wirusy, ale powinna mieć mimo wszystko nieco rozumu w
              głowie i
              minimalizować zagrożenie dla dziecka.

              nie przesadzaj. Dziecko musi się stykać ze swiatem zewnetrznym.
              Przeciez ma przeciwciala, ktore przekazuje mu matka w mleku.
              Do jakiego wieku zamierzasz chronic dziecko przed supermarketami ?

              Ale pewnie ty jesteś z tych, co to nie wierzą w bakterie i wirusy, a
              tylko w
              ociotowanie, uroki i czary i tłumaczą, że dziecko płakało po wizycie
              w sklepie,
              bo jakaś pani tak się nim zachwycała i je ociotowała.


              ech...trzeba dogryźć aby się lepiej poczuc.
              • jj1978 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:51
                w bakterie i wirusy nie trzeba wierzyc, ich istnienie jest
                udowodnione empirycznie:) nadmierny strach przed takowymi to chyba
                rodzaj fobii - mozna to leczyc podejrzewam.
                • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:52
                  Jak detektyw Monk :D
                • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:56
                  jj1978 napisała:

                  nadmierny strach przed takowymi to chyba
                  > rodzaj fobii - mozna to leczyc podejrzewam.

                  nadmiernym strachem nazywasz minimalizowanie ewentualnych zarażeń w
                  przypadku dziecka, które ma KILKA DNI i nie ma jeszcze ODPORNOŚCI NA
                  TYLE WYSTARCZAJĄCEJ ŻEBY UNIKNĄĆ ZARAŻENIA CHOCBY WIRUSEM GRYPY?
                  zaraz napiszesz, że dziecko może sie wszędzie zarazić, ale zauważ
                  ile ludzi przebywa na raz w centrum handlowym - w jednym,
                  niewietrzonym, zamkniętym pomieszczeniu - a jak, pewnie wiesz, albo
                  nie - mamy listopad - okres największych zachorowań.
                  • jj1978 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:03
                    rozumiem ze biegasz po centrach handlowych i sprawdzasz akty
                    urodzenia dzieci zeby stwierdzic czy maja kilka, kilkanascie dni a
                    moze caly miesiac!! daj ludziom zyc mell - nigdy nie wiadomo co ktos
                    napisze o tobie jak juz bedziesz miala dziecko i twoje podejscie do
                    potomstwa nie spelni czyichs oczekiwan;)
                    • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:05
                      jj1978 napisała:

                      > rozumiem ze biegasz po centrach handlowych i sprawdzasz akty
                      > urodzenia dzieci zeby stwierdzic czy maja kilka, kilkanascie dni a
                      > moze caly miesiac!! daj ludziom zyc mell - nigdy nie wiadomo co
                      ktos
                      > napisze o tobie jak juz bedziesz miala dziecko i twoje podejscie
                      do
                      > potomstwa nie spelni czyichs oczekiwan;)


                      wybacz, ale kilkudniowe dziecko potrafię rozróżnić - no bez
                      przesady, nie widzisz róznicy miedzy dzieckiem miesięcznym a kilku
                      dniowym? ja akurat widzę. I to, że nie mam jeszcze dzieci nie ma tu
                      nic do rzeczy.

                      Jeśli jako już matka, będę robić coś, co nie będzie dobre dla mojego
                      dziecka, chętnie posłucham porad, możesz mi wierzyć.
                      • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:10
                        A To nawet nie jestes matką ????
                        no comments :)
                        • vandikia Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:13
                          A nie ma prawa wypowiedzi?
                          Wypowiadając się o kościele trzeba byc duchownym, o polityce
                          politykiem itd?
                          Zamiast wymiany poglądów, osobiste wycieczki, jak zwykle.
                          • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:16
                            Zeby o czymś dyskutowac trzeba mieć pojęcie, prawda ?
                            JA jej nie odbieram prawa glosu.
                            Ja o zasadach buddyzmu nie dyskutuję.
                            • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:21
                              kajkai napisała:

                              > Zeby o czymś dyskutowac trzeba mieć pojęcie, prawda ?

                              Prawda. I ja pojęcie o bakteriach, wirusach mam i o dzieciach
                              również ( nie muszę mieć dziecka, żeby wiedzieć o jego
                              funkcjonowaniu w pierwszych dniach życia, co innego jeśli mówimy o
                              zachowaniach lub o cechach osobowości danego dziecka)

                              > JA jej nie odbieram prawa glosu.

                              ufff....
                              > Ja o zasadach buddyzmu nie dyskutuję.

                              No, ja tez nie, bo nie znam się na buddyzmie, co nie oznacza, że
                              trzeba być buddystą, żeby o nich dyskutować ( może wystarcz być
                              religioznawcą???hmm? tak samo, jak może wystarczy być lekarzem,
                              pedagogiem, psychologiem żeby wiedzieć coś nt dzieci???)
                              • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:22
                                tak - o dzieciach masz wiedzę ogromną.
                                Wręcz książkową.
                                Mialam taką samą dopoki nie urodzilam dziecka.
                        • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:14
                          kajkai napisała:

                          > A To nawet nie jestes matką ????
                          > no comments :)


                          To rozumiem, że jak się jest matką, to myślenie można wyłączyć? czy
                          jak? Czy prawa natury są wtedy inne? Czy może to zmienia natężenie
                          bakterii w centrum handlowym? Bo nie rozumiem. Zechcesz wytłumaczyć,
                          co to zmienia?
                          • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:19
                            Zmiania o tyle, ze jak urodzisz dziecko to zobaczysz co oznacza
                            siedzenie całymi dniami nad dzieckiem i wyciaganie piersi co 3
                            godziny. Brak snu, osoby z ktorą mozna porozmawiać, maż ktory wraca
                            zmeczony do domu o 19, wielka pielucha miedzy nogami...itp.
                            Wtedy porozmawiamy. Na razie nie masz chyba o tym pojecia.
                            • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:24
                              kajkai napisała:

                              > Zmiania o tyle, ze jak urodzisz dziecko to zobaczysz co oznacza
                              > siedzenie całymi dniami nad dzieckiem i wyciaganie piersi co 3
                              > godziny. Brak snu, osoby z ktorą mozna porozmawiać, maż ktory
                              wraca
                              > zmeczony do domu o 19, wielka pielucha miedzy nogami...itp.
                              > Wtedy porozmawiamy. Na razie nie masz chyba o tym pojecia.


                              ok, widzę, że Ty masz. Mój mąż na szczeście pracuje do 16 - uff:)Ale
                              JAK TO SIĘ MA DO PARADOWANIA Z NOWORODKIEM PO CENTRUM HANDLOWYM???
                              Rozumiem, że chciałaś się podzielić wrażeniami związanymi z
                              połogiem, tylko pytam: co w związku z tym??? gdzie argument, że
                              chodzenie z dzieckiem po markecie jest OK?
                              • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:27
                                Widzisz ? Nic nie wiesz !!
                                Jak nie z zycia - to moze chociaz poczytaj !!
                                I zyczę Ci abys nie musiala przechodzic przez depresję poporodową.
                                • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:31
                                  kajkai napisała:

                                  > Widzisz ? Nic nie wiesz !!
                                  > Jak nie z zycia - to moze chociaz poczytaj !!
                                  > I zyczę Ci abys nie musiala przechodzic przez depresję poporodową.
                                  >
                                  czyli rozumiem, że żeby nie mieć depresji poporodowej chodzi się po
                                  centrum handlowym z noworodkiem przy piersi? Widzę, że masz jakiś
                                  problem, nie chcę Cię oceniać. Ale ten wątek dotyczy
                                  NIEUZASADNIONEGO PARADOWANIA Z NOWORODKIEM ( DZIECKO DO 1MIESIĄCA)
                                  PO CENTRUM HANDLOWYM, a nie depresji poporodowej ani żadnych innych
                                  tematów. Amen.
                                  • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:33
                                    no skoro Ty jestes taka mistrzyni i od razu wiesz, ze ktos lazi bez
                                    sensu niczego nie kupując to chylę czoła :)
                            • feminasapiens Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:28
                              kajkai napisała:

                              > Zmiania o tyle, ze jak urodzisz dziecko to zobaczysz co oznacza
                              > siedzenie całymi dniami nad dzieckiem i wyciaganie piersi co 3
                              > godziny. Brak snu, osoby z ktorą mozna porozmawiać, maż ktory
                              wraca
                              > zmeczony do domu o 19, wielka pielucha miedzy nogami...itp.
                              > Wtedy porozmawiamy. Na razie nie masz chyba o tym pojecia.

                              Rozumiem że powyższe przypadłości skłaniają cię do tego żeby wsadzić
                              dziecko do nosidełka i paradować (zmęczona, z mlekiem lejącym się z
                              piersi i "pieluchą między nogami") po centrum handlowym.

                              No to gratuluję, Matko...
                              • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:30
                                przeciez kilkudniowego nie wsadza się do nosidelka :))
                                Ech "Matki" :D
                                • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:33
                                  kajkai napisała:

                                  > przeciez kilkudniowego nie wsadza się do nosidelka :))

                                  kochana, to mało widziałaś... Widziałam takie, które "przelewało"
                                  się w tym nosidełku, a także takie, które było przewijane na
                                  ławeczce w CH - dość nieporadnie ( ale rozumiem, że nie jest to
                                  łatwa sztuka...)
                                  • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:35
                                    wiesz, jakoś tak często nie latam po centrach handlowych. A jesli
                                    już to raczej skupiam się na towarze a nie ludziach.
                                    • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:40
                                      kajkai napisała:

                                      > wiesz, jakoś tak często nie latam po centrach handlowych. A jesli
                                      > już to raczej skupiam się na towarze a nie ludziach.

                                      No, to się chwali;) <bez ironii> ale prawda jest taka, że to nie
                                      moja sprawa, co kto robi z własnym dzieckiem - jeśli o mnie chodzi,
                                      to matki mogą nawet codziennie spacerować po CH - ci, którzy wiedzą
                                      jakie są zagrożenia ( nawet dla dorosłego) wybiorą raczej świeże
                                      powietrze... szkoda tylko dzieci...
                • vandikia Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:07
                  udowodnione to jest, ze w duzych skupiskach ludzkich łatwo można
                  złapać wirusa - szkoly, internaty, i wlasnie centra handlowe
                  i nie mowimy tu o wirusie zapalenia oskrzeli - ktore dla malego
                  dziecka jest tez grozne, ale o wirusach przez ktore moze dojsc np.
                  do sepsy

                  dziecko kilkudziesięciodniowe jest nieodporne
                  • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:14
                    www.biomedical.pl/choroby/zakazne/sepsa-215.html
                    sepse wywolują bakterię a nie wirusy.
                    • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:16
                      kajkai napisała:

                      > www.biomedical.pl/choroby/zakazne/sepsa-215.html
                      > sepse wywolują bakterię a nie wirusy.


                      no i??? a gruźlicę prątki gruźlicy, co nie znaczy, że w CH nie można
                      ich złapać. Co wprowadza Twoja uwaga to dyskusji oprócz
                      niepotrzebnego zamętu?
                      • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:21
                        prostuje niewiedzę niektórych :)
                        • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:26
                          kajkai napisała:

                          > prostuje niewiedzę niektórych :)


                          W sumie racja - ten wątek powstał własnie po to, żeby pokazać
                          niewiedzę niektórych.
                    • vandikia Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:24
                      sepsa to jest ogolne zakazenie oslabionego organizmu

                      łapiąc wirusy osłabiasz organizm przez co mozesz doprowadzic do sepsy

                      mogą ją wywolac rowniez grzyby itd..
                      • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:29
                        Baaardzo rzadko !
                        Rany dziewczyny czy musicie siac panikę ??
                        Same też nie latacie do marketów ??
                        Jak matka pojdzie i zalapie bakterie, czy wirusy to przeniesie je
                        na dziecko w mleku ?? O tym zadna BYSTRA nie pomyslala ?
                        Wniosek: Matki nie powinny chodzic po marketach !
                        • vandikia Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:42
                          Raczej coraz czesciej sie to zdarza, nei sieje paniki, tylko
                          wyjasniam swoj skrót myslowy, po którym zaczelas prostowac moją
                          wiedze :) Watek zmierza w kierunku pyskowki i pobocznych problemow,
                          a pytanie bylo tylko takie czy zabieranie niemowlaka do centrum
                          handlowego to dobry pomysl.
                          • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:44
                            gdzie widzisz pyskówkę z mojej strony?
                            polecam Wikipedię.
                            • vandikia Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:47
                              Ja widze rózne rzeczy, wróżki już tak mają :]
          • feminasapiens do Koralki 13.11.08, 13:25
            Umiejętność czytania ze zrozumieniem jest bardzo cenna, przypomnę że
            wymaga się jej już od piąto- czy szóstoklasisty (podstawówka).

            Autorka wątku pisze wyraźnie że chodzi jej o NIEUZASADNIONE (czyli
            np. bezmyślne łażenie po supermarkecie, bez potrzeby kupienia
            najpotrzebniejszych produktów) narażanie NOWORODKÓW (nie niemowląt
            kilkumiesięcznych) na brak harmonii, spokoju i przede wszystkim
            wysokie ryzyko zakażeń wziewnych.

            Ale jak ktoś swoje dobre samopoczucie przedkłada ponad zdrowie i
            prawidłowy rozwój własnego dziecka, to już chyba nie mamy o czym
            mówić.
    • joanna182-0 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:36
      też tak uważam, ale nic na to nie poradzisz
    • kadfael Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 12:59
      Z kilkudniowym dzieckiem tez bym do centrum handlowego nie poszła.
      Ale kobietom z wózkami aż tak bardzo sie nie dziwię. CH to jedne z
      nielicznych miejsc, gdzie nie ma barier architektonicznych.
      • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:02
        kadfael napisała:

        > Z kilkudniowym dzieckiem tez bym do centrum handlowego nie poszła.
        > Ale kobietom z wózkami aż tak bardzo sie nie dziwię. CH to jedne z
        > nielicznych miejsc, gdzie nie ma barier architektonicznych.

        Ale kolizja jest już całkiem możliwa - sama widziałam jak dwie matki
        omal sie nie pobiły, bo obie chciały wjechać wózkami do sklepu
        (H&Mu). Cud, że się za włosy po ziemi nie ciągały;)
        • kadfael Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 15:02
          To musiał byc widok....
    • vandikia Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:04
      Podpisuję się. Niemowle narażone na syf, skupisko wirusów, hałas.


      Akceptowalne w przypadku matek samotnych nie mających z kim zostawić
      dzieciaka, ale mowa tu raczej o matkach lansujących się z mezem,
      dzieckiem ledwo urodzonym. Łażą godzinami po galeriach. Głupota.
      • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:06
        vandikia napisała:

        > Podpisuję się. Niemowle narażone na syf, skupisko wirusów, hałas.
        >
        o popatrz, nie napisałam o hałasie...
        • aniulka8503 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:31
          Trochę przesadzacie...
          Skupisko bakterii...oki, z tym się zgodzę, ale właśnie teraz
          dzieciaczek musi się na te bakterie uodpornić...a siedząc pod
          kloszem się nie uodporni...potem pójdzie do żłobka czy przedszkola i
          co dwa dni będzie chorował...
          Hałas...małemu dziecku hałas nie przeszkadza...Gdy dziecko chce spać
          to spać będzie...Taki przynajmniej jest mój synek...
          Jeżeli chodzi o kilkudniowe maluszki to faktycznie nie najlepiej
          chodzić po CH...
          A jeśli chodzi o przebieranie na ławkach...Przykład z życia: byliśmy
          niedawno z synkiem w CH (ma 9 miesięcy), pomieszczenie dla matki z
          dzieckiem było zamknięte...sprzątaczka powiedziała, że nieczynne i
          że mam małego przebrać w łazience damskiej...PRZEPRASZAM GDZIE??? Na
          umywalce czy na sedesie??? No niestety w takim przypadku zostaje
          ławka...
          Aczkolwiek nie uważam, aby matki z kilkudniowym dzieckiem chodząc po
          CH były nieodpowiedzialne...naprawdę jest wiele przypadków, gdy
          kobieta nie chce, ale MUSI wyjść...I rozumiem te matki...
          • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:35
            aniulka8503 napisała:

            > Trochę przesadzacie...
            > Skupisko bakterii...oki, z tym się zgodzę, ale właśnie teraz
            > dzieciaczek musi się na te bakterie uodpornić...a siedząc pod
            > kloszem się nie uodporni...potem pójdzie do żłobka czy przedszkola
            i
            > co dwa dni będzie chorował...
            > Hałas...małemu dziecku hałas nie przeszkadza...Gdy dziecko chce
            spać
            > to spać będzie...Taki przynajmniej jest mój synek...
            > Jeżeli chodzi o kilkudniowe maluszki to faktycznie nie najlepiej
            > chodzić po CH...
            > A jeśli chodzi o przebieranie na ławkach...Przykład z życia:
            byliśmy
            > niedawno z synkiem w CH (ma 9 miesięcy), pomieszczenie dla matki z
            > dzieckiem było zamknięte...sprzątaczka powiedziała, że nieczynne i
            > że mam małego przebrać w łazience damskiej...PRZEPRASZAM GDZIE???
            Na
            > umywalce czy na sedesie??? No niestety w takim przypadku zostaje
            > ławka...
            > Aczkolwiek nie uważam, aby matki z kilkudniowym dzieckiem chodząc
            po
            > CH były nieodpowiedzialne...naprawdę jest wiele przypadków, gdy
            > kobieta nie chce, ale MUSI wyjść...I rozumiem te matki...


            Dobrze, tylko, że ja mówię o przypadkach nieuzasadnionych, kiedy
            blada jak trup kobieta paraduje z mężem i z noworodkiem na ramieniu
            po CH...A nie o pozostałych, ok??? Czy ja muszę to pisać w każdym
            poście?
          • raohszana Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 23:04
            No nie wiem, czy musi akurat do centrum handlowego - a co to, sklepu innego
            blizej nie ma? Centrum handlowe to raczej nie najelpszy pomysł na szybkie zakupy
            z dzieckiem. Zwłaszcza takim malusim, ktore czasem chce cos na "juz,
            natychmiast, przedwczoraj" - i jakbym takie miałą, to ostatnim miejscem byłoby
            centrum handlowe, zeby tam pojsc, łazic i zajmowac sie niemowlakiem.
            Btw. - jako dzieciaczka nie musieli mnie nawet zabierac do CH [ nie było ]
            starczyło raz z domu wyjsc i co? tygodniowy grzdyl i 40 stopni gorączki, no
            uodpornili mnie koncertowo.
    • wiatrrak Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:22
      gó... wiesz o życiu i o dzieciach, jesli ktos ma np 6-7miesieczne dziecko to nie
      moze z nim chodzic po centrum handlowym , bo moze zarazic sie gruzlicą? wiec my
      wszyscy nie powinnismy chodzic do centrum , bo mozemy sie zarazić gruzlicą! male
      dziecko tak samo jest narazone na jakies choroby w centrum jak na dworzu , gdyz
      przenoszone sa one glownie przez powietrze...mozesz chodzic po centrum i nic sie
      dziacku nie stanie ,a przechopdzic w parku obok jakies np chorej kobiety i
      dziekco moze być chore...dziecko nic w sklepie nie dotyka....a co powiesz o
      matkach , ktore chodzą np z 2latkiem do piaskownicy?? przeciez piaskownica to
      studnia bakterii..tez są nieodpowiedzialne nie? jestes glupia i tyle...a
      chodzenie z malym dzieckiem po 6 godzin dziennie Twojej kolezanki np o tej porze
      , tez nie ejst oznaką mądrosći! wiec nie podawaj jej zaprzyklad, gowno wies za
      sie wymadrzasz.
      • vandikia Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:27
        niemowlak to nie dziecko 6-7 miesięczne :)
        • kajkai Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:31
          a ja myslalam, ze wlasnie takie :)
          Chyba mylisz z noworodkiem.
          • vandikia Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:46
            wg definicji slownika j.pol. noworodek to dziecko do 6 tyg, zycia
            w wpisie rozpoczynajacym watek bylo o niemowlakach niedawno
            urodzonych, a nie półrocznych
            • kajkai Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 15:15
              Nie cche mi się klócić i ciągnąc za słówka. Napisalas, ze niemowlak
              to dziecko nie 6 miesięczne. A to nieprawda.
              tyle.
            • lacido Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 15:55
              niemowlę niedawno urodzone to noworodek
      • mell24 Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:29
        wiatrrak napisał:

        > gó... wiesz o życiu i o dzieciach, jesli ktos ma np 6-7miesieczne
        dziecko to ni
        > e
        > moze z nim chodzic po centrum handlowym , bo moze zarazic sie
        gruzlicą? wiec my
        > wszyscy nie powinnismy chodzic do centrum , bo mozemy sie zarazić
        gruzlicą! mal
        > e
        > dziecko tak samo jest narazone na jakies choroby w centrum jak na
        dworzu , gdyz
        > przenoszone sa one glownie przez powietrze...mozesz chodzic po
        centrum i nic si
        > e
        > dziacku nie stanie ,a przechopdzic w parku obok jakies np chorej
        kobiety i
        > dziekco moze być chore...dziecko nic w sklepie nie dotyka....a co
        powiesz o
        > matkach , ktore chodzą np z 2latkiem do piaskownicy?? przeciez
        piaskownica to
        > studnia bakterii..tez są nieodpowiedzialne nie? jestes glupia i
        tyle...a
        > chodzenie z malym dzieckiem po 6 godzin dziennie Twojej kolezanki
        np o tej porz
        > e
        > , tez nie ejst oznaką mądrosći! wiec nie podawaj jej zaprzyklad,
        gowno wies za
        > sie wymadrzasz.



        Wróć po podstawówki - może jeszcze nauczą Cię czytać ze zrozumieniem.
        I trochę kultury.
        • wiatrrak Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:38
          czytam ze zrozumieniem , nie przekrecaj to Ty niewiesz o co Ci chodzi
          niemowlak to nie to samo co noworodek , pozatym cytuje Twoje post
          pseudo-madrosci , wiec tylko tyle masz do powiedzenia ,ze nie czytam ze
          zrozumieniem , niewiele ...moze jednak dostrzeglas ,ze mam racje:P
          • mell24 Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:44
            wiatrrak napisał:

            > czytam ze zrozumieniem , nie przekrecaj to Ty niewiesz o co Ci
            chodzi
            > niemowlak to nie to samo co noworodek , pozatym cytuje Twoje post
            > pseudo-madrosci , wiec tylko tyle masz do powiedzenia ,ze nie
            czytam ze
            > zrozumieniem , niewiele ...moze jednak dostrzeglas ,ze mam racje:P


            Nie, jeszcze dostrzegłam, że z kulturą też jesteś na bakier.
            Napisałam w poście "niemowlak" póxniej sprostowałam, że mam na myśli
            noworodka. Tu masz rację - pomyłka słowna.
      • feminasapiens Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:31
        O, i u Wiatrraka widzę nieumiejętność czytania ze zrozumieniem.
        • kajkai Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:37
          dziwne - jak dla mnie mowil calkiem na temat.
        • wiatrrak Re: mell24 glupia jestes:) 13.11.08, 13:41
          o, i u feminasapiens widze ślepotę!
    • suzielu Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:32
      Zgadzam sie ze autorka watku jeszcze malo wie o niemowlakach.
      Moze slyszalas o odpornosci w pierwszych 6 tyg a potem 6 miec jak jest karmione
      piersia. Jak nie to na poczatku dostaje od mamy.

      Pozatym po porodzie nie zawsze mozna sie wbic w swoje ubrania do tego ciazowe
      tez nie bardzo zawsze pasuja i trzeba sie czasem wybrac do ch.
      • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:37
        suzielu napisała:

        > Zgadzam sie ze autorka watku jeszcze malo wie o niemowlakach.
        > Moze slyszalas o odpornosci w pierwszych 6 tyg a potem 6 miec jak
        jest karmione
        > piersia. Jak nie to na poczatku dostaje od mamy.
        >
        No, ale takie 2-5 dniowe to chyba specjalnie odporne nie jest
        jeszcze,co?


        > Pozatym po porodzie nie zawsze mozna sie wbic w swoje ubrania do
        tego ciazowe
        > tez nie bardzo zawsze pasuja i trzeba sie czasem wybrac do ch.

        Jasne, ale to przypadek "uzasadniony"( w każdym prawie wątku piszę o
        sytuacjach "paradowania" - kurcze, dziewczyny, nie czytacie ze
        zrozumieniem).
        • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:39
          Droga mel. Zacznijmy od tego, ze NIEMOWLAK kotrego umiescilas w
          temacie to wlasnie takie paromiesieczne dziecko.
          Pomylilo Ci się kochana z noworodkiem.
          • mell24 bakteria i noworodek 13.11.08, 13:43
            Dziecko rodzi się praktycznie bez własnej odporności – przez
            pierwsze pół roku korzysta z przeciwciał, otrzymanych od mamy w
            życiu płodowym. Gdy ta ochrona wygasa, organizm malucha powoli
            zaczyna produkować immunoglobulinę A (IgA), czyli przeciwciała
            odpornościowe. W dniu pierwszych urodzin poziom przeciwciał u
            malucha wynosi zaledwie 15–17 proc. w porównaniu z ilością, jaką
            wytwarza organizm dorosłego człowieka. To właśnie dlatego u
            niemowlaka infekcję może wywołać nawet minimalna ilość bakterii czy
            grzybów bytujących na przedmiotach codziennego użytku (smoczkach,
            butelkach) i wnoszonych do mieszkania przez domowników i gości.
            Szczególnie niebezpieczne są mikroorganizmy wywołujące zapalenie
            żołądka i jelit. Ta dolegliwość często prowadzi do groźnego dla
            życia odwodnienia organizmu, bo maluch nie chce pić, wymiotuje i ma
            silną biegunkę. Dlatego przed kontaktem z dzieckiem trzeba umyć ręce
            i przynajmniej przez pierwszy rok codziennie dokładnie sterylizować
            wszystkie akcesoria do karmienia dziecka

            www.dlarodzinki.pl/artykul/czytaj/stop-bakteriom,33/

            Ja wiem, że noworodek to dziecko do 1 miesiąca;) Chyba nie do mnie
            chciałaś napisać, choć faktycznie, przyznaję się, w poście
            napisałam "niemowlak", ale noworodek jest też chyba niemowlakiem,
            co?;) :D ( no bo nie mówi;) jakby co, żartuję, bo zaraz mnie tu
            jakaś mądrala o brak wiedzy posądzi)
            • lacido Re: bakteria i noworodek 13.11.08, 15:59
              > i przynajmniej przez pierwszy rok codziennie dokładnie sterylizować
              > wszystkie akcesoria do karmienia dziecka

              ciekawe kto tak robi?
          • suzielu Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:44
            I dodam jeszcze ze wlasnie noworodek 2 - 5 diowy jest bardziej odporny niz
            niemowlak kilkumiesieczny NIEkarmiony piersia.
            Takie zaraz po porodzie ma jeszcze odpornosc od mamy.

        • kajkai Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:42
          > No, ale takie 2-5 dniowe to chyba specjalnie odporne nie jest
          > jeszcze,co?

          o to chodzi że są.
          Odporność noworodka po urodzeniu wspierana jest przeciwciałami
          nabytymi od matki podczas ciąży.
          • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:47
            kajkai napisała:

            > > No, ale takie 2-5 dniowe to chyba specjalnie odporne nie jest
            > > jeszcze,co?
            >
            > o to chodzi że są.
            > Odporność noworodka po urodzeniu wspierana jest przeciwciałami
            > nabytymi od matki podczas ciąży.


            A tak napisała pani doktor:

            "Nie zapraszajmy w odwiedziny osób chorych oraz unikajmy dużych
            skupisk ludzi, zwłaszcza w okresach nasilenia infekcji. Regularnie
            chodźmy z dzieckiem na spacery"
            www.rodziceradza.pl/Czy_sa_sposoby_na_poprawienie_odpornosci__noworodka,q,22720.html
          • feminasapiens Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:53
            kajkai napisała:

            > o to chodzi że są.
            > Odporność noworodka po urodzeniu wspierana jest przeciwciałami
            > nabytymi od matki podczas ciąży.

            Na pewno masz rację, jednak odporność kilku-kilkunastodniowego
            noworodka jest mimo to nadal bardzo słaba.
            Dlatego neonatolodzy zalecają m.in. aby:
            - odwiedzający matkę z noworodkiem goście nie przychodzili naraz,
            tylko pojedynczo i nie na długo
            - przychodząc "z dworu" do dziecka, należy najpierw umyć ręce
            - nie całować dziecka w rączki które bierze potem do buzi
            - sterylizować wszystkie przedmioty które mają kontakt z dzieckiem
            - przez pierwsze 3 tygodnie W OGÓLE NIE WYCHODZIĆ Z DOMU, nawet na
            spacery, po tych 3 tygodniach zacząć od werandowania (dziecko w
            wózku, przy otwartym oknie), a dopiero od miesiąca życia można
            wychodzić na spacery (NA SPACERY NA POWIETRZU, a nie w zasmrodzonym
            centrum handlowym)
            • lacido Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 16:06
              - przez pierwsze 3 tygodnie W OGÓLE NIE WYCHODZIĆ Z DOMU,

              a co to za gusła? może dopiero po chrzcinach co?To zależy od pory roku i pogody
            • raohszana Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 23:09
              Swoją drogą zwrociłaś mi uwagę na jeszcze jedną rzecz - a ten smrod, detergenty
              do czyszczenia podłog i co tam jeszcze, to przypadkiem takiemu maluśkiemu
              dzieciowi nie zaszkodzą też?
      • zonka77 a na pocztę można?? 13.11.08, 13:46
        i do apteki? A do urzędu? Czy tylko w tym CH te prątki gruźlicy latają?

        Bo widzicie jako mama 2,5 tyg córeczki musiałam jednak iść w różne miejsca i to
        o zgrozo z dzieckiem i...żyjemy.

        Myślę że bardzo przesadzacie. Moja pierwsza córka wydmuchana i wychuchana -
        miała trzy tygodnie jak ośmieliłam się ją na 10 min spacer wziąć. A przedtem
        "wietrzenia" i inne cuda w domu.Żadnych znajomych aż skończyła chyba miesiąc -
        żeby jej niczym nie zarazili. A choróbska i tak się przyplątały "nie wiadomo skąd"

        A potem poznałam trochę ludzi z innych krajów. M.in z USA - mamę trójki
        zdrowych odpornych dzieciaków. Z którymi łaziła od urodzenia wszędzie, nie
        ubierała 10 warstw, nie umierała ze strachu nad każdym wiaterkiem. Ona i inne
        dziewczyny nie-Polki zawsze bardzo się dziwi dlaczego w Polsce ludzie tak się
        strasznie trzęsą nad zdrowymi donoszonymi niemowlakami.

        Ja teraz nie mogę się trząść. Nie mam tu gdzie mieszkam żadnej babci ani cioci
        ani nikogo. Znajomi (nieliczni) mieszkają daleko. Opiekunki nie mam. A wyjść i
        coś załatwić po prostu MUSZĘ. Bo mąż posiedział z nami parę ładnych dni ale
        teraz musiał do pracy wracać i nadrabia więc nie ma go nieraz do późnego
        wieczora. I co? I nic - pakuję dzieciaki do auta i załatwiamy co trzeba.
        • wiatrrak Re: a na pocztę można?? 13.11.08, 13:49
          nareszcie jakas nie z średniowiecza,bravo zonka 77
        • mell24 i znów artykuł... 13.11.08, 13:49
          Unikaj spacerów po klimatyzowanych i hałaśliwych centrach handlowych
          czy zatłoczonych ulicach – nie tylko nie przyniosą korzyści, ale są
          dla malca wręcz szkodliwe.


          www.dlarodzinki.pl/artykul/czytaj/noworodek-w-wielkim-miescie,653/
        • mell24 Re: a na pocztę można?? 13.11.08, 13:51
          zonka77 napisała:

          > i do apteki? A do urzędu? Czy tylko w tym CH te prątki gruźlicy
          latają?
          >
          > Bo widzicie jako mama 2,5 tyg córeczki musiałam jednak iść w różne
          miejsca i to
          > o zgrozo z dzieckiem i...żyjemy.
          >
          > Myślę że bardzo przesadzacie. Moja pierwsza córka wydmuchana i
          wychuchana -
          > miała trzy tygodnie jak ośmieliłam się ją na 10 min spacer wziąć.
          A przedtem
          > "wietrzenia" i inne cuda w domu.Żadnych znajomych aż skończyła
          chyba miesiąc -
          > żeby jej niczym nie zarazili. A choróbska i tak się
          przyplątały "nie wiadomo sk
          > ąd"
          >
          > A potem poznałam trochę ludzi z innych krajów. M.in z USA - mamę
          trójki
          > zdrowych odpornych dzieciaków. Z którymi łaziła od urodzenia
          wszędzie, nie
          > ubierała 10 warstw, nie umierała ze strachu nad każdym wiaterkiem.
          Ona i inne
          > dziewczyny nie-Polki zawsze bardzo się dziwi dlaczego w Polsce
          ludzie tak się
          > strasznie trzęsą nad zdrowymi donoszonymi niemowlakami.
          >
          > Ja teraz nie mogę się trząść. Nie mam tu gdzie mieszkam żadnej
          babci ani cioci
          > ani nikogo. Znajomi (nieliczni) mieszkają daleko. Opiekunki nie
          mam. A wyjść i
          > coś załatwić po prostu MUSZĘ. Bo mąż posiedział z nami parę
          ładnych dni ale
          > teraz musiał do pracy wracać i nadrabia więc nie ma go nieraz do
          późnego
          > wieczora. I co? I nic - pakuję dzieciaki do auta i załatwiamy co
          trzeba.


          Wszystko super, tylko temat jest inny - noworodek w CH;) I koniec -
          żadna poczta, żaden samochód. Mówimy tylko i wyłacznie o
          NIEUSPRAWIEDLIWIONYCH WIZYTACH ( niekoniecznych) w centarch
          handlowych w noworodkiem;) OK?
          • zonka77 nie OK 13.11.08, 13:59
            bo co za różnica? Ja nie mówię żeby biegać codziennie po parę godzin po CH. Ale
            skąd wiesz kto ile razy i jak długo i po co jest w tym CH z maleńkim
            dzieciakiem? A na poczcie czy w urzędzie czy w zwykłym sklepie spożywczym ludzie
            są zdrowsi niż w CH?
            Dla mnie to bez sensu, idę tam gdzie muszę jeśli maluch jest zdrowy. Gdybym
            zakładała że się czymś zarazi to nie łaziłabym NIGDZIE.
            • szalona.manuela Re: nie OK 13.11.08, 14:06
              Wtrącę się, jeżeli chodzisz z maleńkim dzieckiem na pocztę, do
              sklepu, gdziekolwiek, bo musisz to OK. Jeżeli chodzisz na pocztę i
              siedzisz tam wśród babć 5 godzin, bo Ci się nudzi, to mogę
              powiedzieć, że jesteś nieodpowiedzialną matką. I mowa o takich
              matkach, które bez potrzeby chodzą w duże skupiska ludzkie z
              maleńkimi dziećmi, bo się nudzą.
              Moje zdanie jest takie, że biorąc maleństwo do centrum handlowego,
              po to żeby się z nim błakać przez kilka godzin w celu zabicia nudy,
              to zachowanie nieodpowiedzialne.
    • suzielu Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 13:57
      Ach te artykuly :) gdzies slyszalam ze przy pierwszym dziecku sie prasuje
      ubranka z 2 stron, przy drugim z 1 a trzecim wogole.
      I cala trojka pewnie ma sie swietnie!

      Pozatym czy ktos naprawde sterylizuje do konca 1 roku????
      • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 14:00
        suzielu napisała:

        > Ach te artykuly :) gdzies slyszalam ze przy pierwszym dziecku sie
        prasuje
        > ubranka z 2 stron, przy drugim z 1 a trzecim wogole.
        > I cala trojka pewnie ma sie swietnie!

        Tyle, że nie mamy źródła, skąd to prasowanie;)
      • zonka77 co do artykułów :) 13.11.08, 14:07
        Dokładnie jak napisała suzielu - przy pierwszej córce prasowałam z obu stron,
        sterylizowałam wszystko długo i wiele miesięcy. Smoczek wyparzałam co chwilę,
        zabawki również prałam lub wyparzałam non stop. I co z tego, córka alergikiem
        była od urodzenia - a sądzę że tą przesadną sterylnością więcej szkody narobiłam.
        Teraz niektórych rzeczy nie prasuje wcale jeśli nie są pomięte, jak prasuje to
        szybko i z jednej strony, smoczek płukam wrzątkiem raz dziennie, butelki
        przelewam wrzątkiem, raz dziennie wsadzam do sterylizatora i córka ma się super.
        Mam też dwa koty gubiące kłaki.
    • ania.silenter Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 14:00
      Generalnie IMHO Mell ma rację. Wałęsanie się godzinami z noworodkami po CH bo
      mamusia sie nudzi jest nieodpowiedzialne. Ale wypad po zakupy spożywcze, kiedy
      nie ma się pomocy kogoś innego, kto mógłby zrobić zakupy (babcia, mąż) to
      zupełnie inna para kaloszy.
      Rozumiem, że od siedzenia w domu z dzieckiem można dostać świra (sama mam dwoje
      dzieci, które całkiem niedawno były noworodkami) ale ciągnięcie noworodka do CH
      bo "akurat są wyprzedaże" albo z nudów jest IMHO grubą przesadą. Ale ponieważ
      każda/każdy ma swój mózg to każdy odpowiada za swoje dziecko.
      • smutna_kochanka rozmawiać ze ślepym o kolorach...;) 13.11.08, 14:16
        Wybaczcie, dziewczyny, ale śmieszy mnie i trochę wkurza, jak sobie
        panienki nie mające pojęcia o posiadaniu dzieci rozmawiają o matkach
        i mają jeszcze czelność je krytykować. Będziecie mieć SWOJE dzieci,
        będziecie zachowywać się jak chcecie. Będziecie chodzić na 8-
        godzinne spacery, gotować najlepsze zupki, kupować markowe ciuchy.
        Ale nie mając pojęcia o tym, czym jest macierzyństwo, zajmijcie się
        swoimi sprawami. Rozwiążcie krzyżówkę, nauczcie się języka,
        poobgadujcie koleżanki...;) Znajdzcie sobie ciekawsze tematy do
        rozmów, a z matek ZEJDZCIE.
        Nawiasem mówiąc, nie jest tak,że się całkiem z wątkiem nie zgadzam,
        wręcz odwrotnie, a sama swojego dziecka do hipermarketów nie
        zabierałam:)
        Ale uważam, że ktoś, kto dzieci nie ma (bo dziecko siostry,
        koleżanki, kolegi, męża..;) to sorry, nie jest ŻADNE doświadczenie)
        nie ma prawa krytykować postaw matek. Oczywiście, nie mówię o
        skrajnościach typu bicie, dręczenie czy głodzenie dzieci, ale o
        wtrącaniu się w metody wychowawcze. To jest po prostu nie na miejscu.
        Pozdrawiam i obiecuję, że wiele Wam się zmieni, jak już urodzicie:)
        • mell24 Re: rozmawiać ze ślepym o kolorach...;) 13.11.08, 14:20
          Tyle, że my tu o metodach wychowawczych nie rozmawiamy;)
          Ponadto masz rację - ja nie mam dzieci własnych ( jeszcze), ale to
          nie przeszkadza mi uważać czegoś za nieodpowiedzialne lub za
          odpowiedzialne. Ty możesz nie mieć psa ( przepraszam za przykład),
          ale możesz uważać, że spanie psa w łóżku z właścicielem jest
          nieodpowiedzialne ( bo np. roznosi choroby, powiedzmy), albo możesz
          uważać, że to, że pies robi kupe na chodniku ( w która Ty wchodzisz)
          uważasz za głupie...
          Poza mną wypowiadały się też matki, to tak na marginesie;)
          • smutna_kochanka Re: rozmawiać ze ślepym o kolorach...;) 13.11.08, 14:25
            Ok, jak wejdziesz w kupę nowordka w CH, to wtedy masz prawo się
            zdenerować:)
            A co mi do tego, czy ktoś śpi ze swoim psem? :)
            Niech śpi, póki mnie do tego nie zmusza;)
            swoją drogą, chciałabym mieć tyle czasu, żeby móc sobie tak cały
            dzień bimbać na forum,hehe

            Mój post był skierowany do nie-matek wypowiadających się o rzeczach,
            o których pojęcia nie mają.
            • szalona.manuela Re: rozmawiać ze ślepym o kolorach...;) 13.11.08, 14:32
              Aha, czyli wraz z urodzeniem dziecka nabywa się jakiejś kosmicznej
              wiedzy, której nie można nabyć gdzie indziej? Ale bzdury.
              • jj1978 Re: rozmawiać ze ślepym o kolorach...;) 13.11.08, 14:59
                nie wydaje mi sie ale perspektywa sie napewno zmienia, zwlaszcza
                jesli chodzi o raczej blache/blahe sprawy - gdyby wszystkie
                noworodki/nimowlaki byly tak wrazliwe jak sugeruje mell homo sapiens
                juz dawno by wymarl zupelnie:)
                a tak przy okazji, za 15 lat ktos zalozy watek na forum o kobiecie
                ktora uczy swoja corke NPR jako jedynej akceptowalnej metody
                antykoncepcji na przyklad i nazwie mell w takim poscie
                nieodpowiedzialna matka:) ale bedzie wojna...
              • kajkai Re: rozmawiać ze ślepym o kolorach...;) 13.11.08, 15:13
                tak. Po urodzeniu dziecka nabywa się wiedzy o tym jak to jest kiedy
                się ma dziecko :)
    • amuga Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 15:55
      Kazdy ma prawo do wlasnego zdania a moim skromnym zdaniem to jest
      sprawa matki gdzie chodzi z dzieckiem. Krzywdy mu nie robi a
      dziecko powinno sie hartowac a zlapac jakis zarazek moze tez w
      tramwaju czy w sklepie spozywczym czy w windzie czy od
      odwiedzajacego czlonka rodziny.
      Zdrowie psychiczne matki jest tak samo wazne i skoro owa matka
      potrzebuje do szczescia by wyjsc "do ludzi" a nie siedziec w 4-ech
      scianach to tak powinna zrobic i ma moje pelne poparcie.
    • suzielu Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 16:09
      Nabiera sie dokladnie kosmicznej wiedzy! Bardzo dobre okreslenie. Nigdzie sie
      tego nie nauczysz jak opiekujac sie wlasnym dzieckiem.
      Niektore z Was (niedzieciate) sie jeszcze kiedys z siebie samych beda smialy
      jakie mialy postanowienia i idealy, ktore sie w szybkim tempie dostosowaly do
      praktyki opieki nad dzieckiem.
      • szalona.manuela Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 16:19
        Kobieto, ale w tym wątku nie jest mowa o ideałach dotyczących
        wychowania, o metodach wychowawczych. Jedna prosta kwestia i tyle.
        Jeżeli czyimś ideałem jest łażenie z bobasem po centrum handlowym,
        to jego sprawa, ja mogę smiało dziś napisać, że tak robić nie będę,
        jak również mogę się wypowiedzieć na temat takiego postępowania
        matką nie będąc, wystarczy ogólna wiedza na temat człowieka.
        • amuga Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 16:26
          szalona.manuela napisała:
          > jak również mogę się wypowiedzieć na temat takiego postępowania
          > matką nie będąc, wystarczy ogólna wiedza na temat człowieka.

          A jaka to ogolna wiedza o czlowieku zabrania chodzenia na zakupy z
          dzieckiem? Nie widze zwiazku.
          • szalona.manuela Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 16:40
            Nikt nikomu niczego nie zabrania, jednak człowiek jest tak
            skonstruowany, że może wsadzić łeb do pieca, ale wie że raczej nie
            wolno, prawda? To jest ogólna wiedza. Nie mówię o zakupach z
            dzieckiem, a o spędzaniu czasu w centrum handlowym (z braku
            pomysłów, nudy) z miesięcznym czy dwumiesięcznym dzieckiem
            (zakładam, że młodszych niż miesięczne się w dziki tłum nie zabiera
            wogóle).
            Nie będę uczestniczyć w przepychankach słownych, ale po pierwszych
            wpisach w tym wątku można było przewidzieć, jak się ta "dyskusja"
            rozwinie. Pozdrawiam.
            • smutna_kochanka manuelo wszystkowiedząca:) 13.11.08, 18:34
              a skąd Ty możesz wiedzieć, wszystkowiedząco kobieto, że one tam
              chodzą z nudów? Poza tym, argument we wcześniejszym poście "ale
              bzdury" raczej Cię stawia w kiepskim świetle jako dyskutantkę:)
              ta "dyskusja" nabrała takiego wyrazu dzięki takim słowom właśnie.

              A owszem, rodząc dziecko, zmienia się wiele. I uczysz się
              rzeczy "kosmicznych" I nie wiesz, czy sama z 2-tygodniowym dzieckiem
              nie bedziesz musiała lecieć do CH. NIE WIESZ tego, więc nie możesz
              powiedzieć, jakie to wyrodne matki są, które to robią. Może nawet z
              nudów tam pójdziesz.A jak wychowasz piątkę i żadne nie zobaczy na
              oczy hipermarketu przed ukończeniem roku, wtedy pogadamy. Po prostu
              wyrażasz swoją opinię o sprawach, o któych nie masz pojęcia. Po co?
              Naprawdę nie wiesz, jak to jest, mieć dziecko. I nie wiesz, jak
              bardzo będziesz za parę lat zdziwiona, kiedy przeczytasz swoje
              ostatnie posty..;)
              |Tego zdziwienia Ci szczerze życzę.
              Pozdrawiam serdecznie
              • szalona.manuela Re: manuelo wszystkowiedząca:) 13.11.08, 22:18
                Nie jestem wszystkowiedząca, tylko w wątku jest mowa o matkach bezzasadnie
                zabierających dzieci w takie miejsca. Jak jesteś na kawie w CH i widzisz taką
                matke karmiącą dziecko i siedzącą godzinę w tłumie (dopóki nie wniesiono zakazu
                palenia w CH to przy okazji i w dymie), później widzisz tą osobę w przypadkowym
                sklepie snującą się, to możesz wyciągnąć pewne wnioski. Ja nie wskazuję palcem
                konkretnej osoby, mowa jest o 'zagadnieniu'.
                Piszesz, ze bede zdziwiona, bo bede musiala pójść do sklepu, zauważ że
                podkreśliłam, iż nie rozmawiamy tu o tego typu sytuacjach, a o zupełnie innych.
                Nie wyobrażam sobie siebie mającej 2 miesięczne dziecko i zapierdzielającej z
                nim po alejkach handlowych w ramach przejrzenia najnowszych kolekcji, więc się
                raczej nie zdziwię.

                Co innego iść po bułki, co innego po dziesiątą parę butów. To już tak w kwestii
                powtórnego wyjaśnienia stanowiska, bo nie do końca się rozumiemy.
                • amuga Re: manuelo wszystkowiedząca:) 13.11.08, 22:48
                  A ja uwazam ze nie nam dane jest oceniac kogokolwiek bo nie znamy
                  calej sytuacji a wyciaganie wnioskow z tego co nam sie wydaje jest
                  bardzo subiektywne i mozemy skrzywdzic kogos swoimi wnioskami.

                  Dobrze byloby spytac sie 10 dziewczyn ktore zabieraja dzieci do
                  obiektow handlowych i 10 tych co nie i wyciagnac wnioski ktore
                  wiecej choruja.
                  Kazdy ma swoje hobby i jedni lubia
                  zapierdzielającej z
                  > nim po alejkach handlowych w ramach przejrzenia najnowszych
                  kolekcji
                  a inni czytac ksiazki naukowe. I wcale to nie znaczy ze jedna osoba
                  jest lepsza od drugiej.
                  • szalona.manuela Re: manuelo wszystkowiedząca:) 13.11.08, 23:00
                    Dżizaz teraz o hobby będzie :)
                    Abstrahując od wszystkich wpisów tu dokonanych, mogłabyś powiedzieć, co byś
                    pomyślała o osobie, która dziś z 2miesięcznym dzieckiem chodzi po galerii w celu
                    zabicia nudy - weź pod uwagę sezon jesienny, prychających ludzi, no wszystko. I
                    czy pomyślałabyś coś negatywnego. Nie negatywnego typu "ale debilka" czy "ale
                    patologia", ale czy to jest OK.
                    Zresztą nieważne, nie chodzę z krucjatą do CH i nie przeganiam stamtąd innych.
                    Mogę porozmawiać na sto innych tematów, bo to tylko tematy. Nie lubię tylko
                    stwierdzeń : nie jesteś matką, to się nie wypowiadaj w sprawie dzieci.. bo to
                    jest krzywdzące i złośliwe, bo nie wypowiadam się o konkretnym dziecku, a o
                    tendencji, co z uporem maniaka podkreślam.
                    Z mojej strony temat chyba przewałkowany :)
    • diabel.lancucki Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 18:06
      Nie uważam tego za nieodpowiedzialność, ale dla dzieci nie ma tam nic ciekawego
      (w sklepach z ciuchami, czy marketach). Szybko się nudzą, płaczą i powodują
      hałas i zamieszanie.
      • amuga Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 18:35
        Mowimy o niemowlakach to czy sklep czy dom to tyle samo ciekawego
        sie dzieje. Przewaznie cos przy wozku dynda i dziecko skupia sie na
        tym.
        Matka jest odpowiedzialna za swoje dziecko i zostawmy jej prawo
        decydowania. Mniej wtracania sie w czyjes zycie wtedy inni nie beda
        sie wtracac w nasze. Czyz nie byloby pieknie?
    • cartahena Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 22:19
      mell, uwazam, ze jak najbardziej masz racje. malego dziecka, nie
      tylko niemowlaka, nie powinno sie narazac na przebywanie w
      srodowisku dla niego nie przeznaczonym. w CH z pewnoscia powietrze,
      halas, tlum obcych ludzi nie sluzy dziecku. kobiety, ktore uwazaja,
      ze ciaganie dziecka w takie miejsca jest ok, sa bardzo
      nieodpowiedzialne. szkoda dzieci. dla nich to stres, narazenie na
      choroby. pomijam fakt, ze potem my, jako podatnicy placimy za
      leczenie takiego dziecka, bo mamusi zachcialo sie poszales po
      sklepach. zyjac w miescie mamy do wyboru sklepiki osiedlowe lub
      inne, mniejsze. ja w CH bywam bardzo rzadko i zyje. po prostu,jak
      czlowiek (czyli taka matka) pomysli, to moze tak sobie zycie
      zorganizowac, zeby nie musiec wloczyc dziecka w miejsca dla niego
      nieodpowiednie. ale to wszystko kwestia wyboru. albo ja i moje
      rozrywki, albo dobro dziecka. przeciez jak ktos urodzi, to nie
      znaczy, ze w ciagu paru godzin nabywa wiedze, co jest zdrowe dla
      malucha. takich rzeczy trzeba sie od kogos madrzejszego nauczyc,
      czytac ksiazki, itp. intuicja wszystkiego nie zalatwi. gdyby
      zalatwiala, nie byloby tylu tragedii i nieszczesc spowodowanych
      niedbaloscia rodzicow.
      • aniulka8503 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 23:04
        Wiesz, w tym momencie obraziłaś matki, które na pewno są bardziej
        odpowiedzialne niż ty...
        Poza tym żadna książka czy gazeta nie da informacji na temat
        własnego dziecka!!!
        Tylko matka wie, co potrzeba jej dziecku...
        A jak już wtrącasz, że płacisz podatki po to aby dzieci matek
        chodzących po CH miały na lekarzy to niestety ale jesteś w błędzie...
        Większość matek chodzi z dziećmi prywatnie i płacą, mimo że te matki
        tak samo odprowadzają wszelkie składki...
        A poza tym nie wciskaj kitów, że dzieci w CH narażone są na
        choroby...bo w domu, na spacerze, czy też w małym sklepiku są tak
        samo narażone...
        • raohszana Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 13.11.08, 23:31
          Po mojemu, to dziecko wie, czego mu trzeba - ono czuje, ze ma mokro, zimno czy
          ze jest głodne. A sygnalizuje to wszystko płaczem, a nie "matka wie" - wie, jak
          sprawdzi. Takoż ze zdrowiem - to organizm dziecka "wie", czego mu trzeba i jak
          ma za mało jakiegos składnika odzywczego to daje znac - a matka wie, jak
          zobaczy, a przedtem moze spekulowac i opierac sie na regułach zywienia, które
          sprawdziły sie wczesniej u innych ludzi i opracowano jakies tam standardy ile
          czego trzeba i jak dostarczyc. Takie przykłady z nosa wzięte, ale chyba
          rozumiesz o co mi chodzi? Myśle, ze by dziecia trzeba spytac, czy jemu fajnie
          bujac sie w wozku czy dyndac w nosidełku w CH czy może w parku ^^'
          Poza tym - jaka to frajda targac małe bobo do sklepu? Ani swobodnie sie nie
          poruszasz, ani ciucha nie przymierzysz. Ja tam bym chyba nie wlekła
          • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 14.11.08, 09:29
            tak sie zastanawiam - podejrzewam, że gdybym założyła wątek
            dotyczący mycia rąk ( taki przykład)dziecku, to pewnie większość by
            napisała ( te matki oczywiście, bo ja nie mam dziecka, to w sumie
            nie wiem, jak to z myciem rąk u takiego malca), że nie powinnam się
            wypowiadać, bo jak się jest matką, to wtedy nabywa się tajemnej
            wiedzy ( mają ją tylko i wyłącznie matki - ciekawe, co tatusiowie
            sądzą o zabieraniu noworodka do Ch, tak na marginesie), a jak nie,
            to się tej wiedzy nie ma. A taki biolog ( mikrobiolog) mógłby sporo
            powiedzieć na ten temat, ale tylko jeśli jest matką;)
            • raohszana Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 14.11.08, 12:05
              Popatrz, a mnie przyjaciołka-matka powiedziała, że to żadna tajemnica i wiedza
              nie wiadomo jaka. I jeszcze, że wcale sama taka cudownie mundrą sama z siebie
              nie była - jeszcze sie mojej Mamy i Babci [ Babcia to w ogole mądra, bo ma troje
              i pracowałą na oddziale noworodkow ] radziła. No, ale pewnie mowiła tak, żeby
              mnie pocieszyć, żem tej wiedzy nie posiadła ^_-
              Ja myślę podobnie do Ciebie - że wiedza ogolna i z jakichs dziedzin sie przydaje
              i zastosowac ja nalezy. Wiadomo, zadna z nas nie bedzie ganiała i opiernicząła
              tych pan wlokących dzieci - ale one same mogłyby sie zastanowic chwile. A matki
              mogłyby na nas nie najeżdzac :)
              A w ogole to moja Mama sie zgadza z Tobą, dziwne, nie? :D
              • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 14.11.08, 12:09
                raohszana napisała:


                > A w ogole to moja Mama sie zgadza z Tobą, dziwne, nie? :D

                Czemu dziwne?:)

                Ale moja Mama też tak uważa ( jest lekarzem) i teściowa także (
                biotechnolog, matka 4 dzieci), obie szwagierki także (
                lekarki)...szwagrowie i mój Mąż też uważają takie kobitki z
                dzieckiem przewieszonym przez ramię tudzież wylatującym z nosidełka
                za mało odpowiedzialne:P Ale szwagrowie, Mąż i ja jeszcze nie
                jesteśmy matkami;)
                • aniulka8503 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 14.11.08, 12:18
                  To w takim razie czy przed ukończeniem przez dziecko 18 roku życia
                  mogę wyjść z dzieckiem do marketu???
                  Bo nie bardzo wiem...przecież 17-latek też może się zarazić...
                  To ile po porodzie można wyjść z dzieckiem?
                  Chrzcić przed 18???
                  A tak poza tym to powiem ci, że dziecko na powietrzu lepiej i śpi i
                  je i lepiej się rozwija...no ale skoro cała twoja rodzina twierdzi,
                  że dziecko musi być w "więzieniu" zwanym domem, to współczuję tym
                  dzieciom...Lekarze...i takim pensje podnosić...
                  • mell24 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 14.11.08, 12:29
                    aniulka8503 napisała:

                    > To w takim razie czy przed ukończeniem przez dziecko 18 roku życia
                    > mogę wyjść z dzieckiem do marketu???
                    > Bo nie bardzo wiem...przecież 17-latek też może się zarazić...
                    > To ile po porodzie można wyjść z dzieckiem?
                    > Chrzcić przed 18???
                    > A tak poza tym to powiem ci, że dziecko na powietrzu lepiej i śpi
                    i
                    > je i lepiej się rozwija...no ale skoro cała twoja rodzina
                    twierdzi,
                    > że dziecko musi być w "więzieniu" zwanym domem, to współczuję tym
                    > dzieciom...Lekarze...i takim pensje podnosić...


                    Dziewczyno, naucz się czytać ze zrozumieniem. Tego uczą w
                    podstawówce, ale widać nie byłaś na tej lekcji.

                    wątek dotyczy:
                    1) NOWORODKA ( przypomnę - jest to dziecko DO 1 MIESIĄCA ŻYCIA)
                    2) OBECNOŚCI NOWORODKA W CENTRUM HANDLOWYM wyłącznie w celach
                    reprezentacyjnych...

                    więc nie odskakuj od tematu, bo Twoja wypowiedź nie dość, że nic nie
                    wnosi, to jeszcze wprowadza zamęt.
    • dzikoozka Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 14.11.08, 12:43
      no wiesz, gdyby to było na bateryjkę, to wyłączasz i odkładasz na
      połeczke i idziesz na zakupy. Ale nie jest i trzeba zabierac ze sobą.
      • aniulka8503 Re: z niemowlakiem do centrum handlowego? 14.11.08, 12:47
        No wiesz, w temacie jest NIEMOWLAK...
        a NOWORODEK a NIEMOWLAK to jest różnica...
        Także to najwidoczniej Ty się nie orientujesz o czym piszesz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka