wbita_w_jego_cien
25.11.08, 21:27
Nie wiem co sie ze mna dzieje, ale juz nie wytrzymuje. Mam dosyc mojego domu,
zycia, rodziny i wszsytkiego....
Wszystko mnie doluje, poczawszy od tego ze nie moge znalesc pracy, chce
zmienic poprzednia ale nie moge bo duzo robie w kierunku znalezienia a zero
odzewu.
Pozatym moja rodzina sie sypie, moj ojciec to degenerat spoleczny, chciala bym
zeby zniknal z mojego zycia i dal nam spokuj zneca sie psychicznie nad nami i
fizycznie nad mama czasem, ale brat i ja stajemy w jej obronie, choc czasem
boje sie ze jej cos zorbi bo ona sie odszczekuje.
Czuje sie taka bezradna, czuje ze jestem w patologicznej sytuacji a moze sama
sobie wkrecam halo...
Nie wiem ,nie wiem....
Tak bym chciala zyc w normalnej rodzinie a nie od awantury do cichych dni i
spowrotem, :(((
Nie mam zamiaru nic sobie zoribc musze sie przespaci mi pewnie przejdzie te
chwilowa depresja ale czuje sie podle....
i nie moge przestac plakac.........