Dodaj do ulubionych

Oświadczyny...

02.12.08, 13:45
Mam taki problem że dla mojego faceta oświadczyny wogole nie sa
istotne...uwaza ze jak mamy zarezerowany termin slubu sale i itd to
nie musi mi sie oswiadczac najwyzej miesiac przed slubem...
powiedzcie mi czy wszyscy faceci maja takie podejscie czy mój jest
jakis inny...mi bardzo zalezy na oswiadczynach i on o tym wie...mimo
tego wcale mu sie do tego nie spieszy:((((
Obserwuj wątek
    • 1.xxx12345 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 13:47
      dlaczego zależy ci na oświadczynach? termin ślubu już macie zarezerwowany
      więc...???????
      • kasienka-is-me Re: Oświadczyny... 02.12.08, 13:51
        Moze nie tyle mi co mojej rodzinie..presja...
        • durneip Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:06
          następny co się z rodziną żeni. przesrane ma chłopak, ale może się w porę opamięta.
          • kitek_maly Re: Oświadczyny... 02.12.08, 16:02

            durneip napisała:

            > następny co się z rodziną żeni. przesrane ma chłopak, ale może się w porę opami
            > ęta.

            Dobrze mówisz. :-)
          • csikszentmihalyi Re: Oświadczyny... 02.12.08, 20:07
            durneip napisała:

            > następny co się z rodziną żeni. przesrane ma chłopak, ale może się w porę opami
            > ęta.

            bardzo współczesny pogląd na sprawę, ale czy słuszny? Przeciętnie rzecz biorąc
            nasz partner spędził swoje 20 lat życia ze swoimi rodzicami, czy to zostaje bez
            wpływu na partnera? Otóż nie, ci co sądzą inaczej są w błędzie.
            Rodzice wychowali partnera tak a nie inaczej, często wychodzimy z założenia że
            biorę ślub z nim/nią a nie z jego/jej rodzicami i to jacy oni są nic mnie nie
            obchodzi. - takie myślenie jest bardzo błędne, ponieważ nasz partner wnosi do
            związku "bagaż doświadczeń" który dostał od rodziców. Te wartości jakie miała
            jego/jej rodzina z pewnością on/ona także podziela (nie mówię tu o
            skrajnościach, patologiach itp). Bierzemy partnera razem z tym wszystkim co
            nauczyła go rodzina, co zaobserwował u rodziców.
            Nie znaczy to, że jeśli nie lubimy przyszłych teściów i prezentowanych przez
            nich wartości, nasz związek jest skazany na niepowodzenie. Należy szanować
            przyszłych teściów za to, że podjęli trud wychowania naszego partnera, którego
            przecież kochamy i akceptujemy. To dzięki nim i ich wychowaniu kochamy tego
            człowieka, więc można by ich za to szanować.
          • wbita_w_jego_cien Re: Oświadczyny... 02.12.08, 23:47
            :D nie moge :D święte słowa !!
        • tabakierka2 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:07
          kasienka-is-me napisała:

          > Moze nie tyle mi co mojej rodzinie..presja...

          oświadczyny nie są dla rodziny - zaręczyny są - gwoli ścisłości;)

          Daj spokój - jesli tylko dla rodziny, to ustalcie ten termin i
          szykujcie się do slubu - bez przejmowania się głupstwami;)
          • villemo86 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:11
            Zgadzam się z przedmówczynią! A pierścionek masz?
        • agawa48 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 15:06
          To się zdecyduj czy Cie presja rodziny obchodzi czy nie, bo w innym poście
          piszesz, że to dla Ciebie ważne, a rodzina Cie nie obchodzi
          • a.bc Re: Oświadczyny... 02.12.08, 15:52
            Ups ja bym na Twoim miejscu za niego nie wyszła!
            A co jak teraz przed ślubem olewa pewne zwyczajowe elementy to co
            będzie póżniej?
            I jeszce jedno , niestety facet musi kupić pierscionek - czyli
            powinien wydać co najmniej 700 zł .....
            I jeszcze jedno musi po raz pierwszy publicznie zadeklarowac swoje
            uczucie- czyli poprosić albo poinformować rodziców przyszłej
            wybranki o swoich zamiarach. Taki gest jest stresujacy ale wymaga
            odwagi cywilnej...
            I teraz tak facet tego nie robi bo..... Ok jest nieśmiały, ale czy
            przezwycięży swoją nieśmiałość w drodze do ołtarza? A moze w
            ostatniej chwili się rozmyśli i wtedy powie ale ja jej nie prosiłem
            o rekę to ona sama ten ślub wymyśliła
            JA bym na Twoim miejscu, postawiła ultimatum, albo w końcu cos z tym
            zrobi albo palcem nie ruszysz z przygotowaniami.
            Poza tym przy ślubie kościelnym trzeba wypełnić ankietę w której
            jest min pytanie o to czy wczesniej byłas zarecona, co wtedy powiesz?
            Mój facet jeszce sie ze mna nie zareczył?
            • alpepe Re: Oświadczyny... 09.03.09, 18:39
              że co? A od kiedy jest taka ankieta? Brałam ślub kościelny, a jakoś nie pamiętam
              tak głupiego pytania.
        • cloclo80 Re: Oświadczyny... 09.03.09, 16:27
          Gucio będzie nie wesele, jak się gość zorientuje w jaki shit wdepnął.
    • teklana Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:14
      Dla mojego bardzo sa istotne.Nie mam jeszcze pomysłu jak mu się
      oświadczyć.
      • wanilinowa Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:16
        na kolanku! jak nie jest tradycjonalistą to wystarczy na jednym :)
      • kasienka-is-me Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:17
        Nie ma pierścionka...właśnie...dla mnie tez sa wazne rodzina mnie az
        tak bardzo nie obchodzi.Ale to pytanie czy chce zostac jego zona
        mogłoby pasc...
        • wanilinowa Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:20
          jeśli to pytanie nie padło to skąd wie że chcesz? i skąd ta zaklepana sala?
          • kitek_maly Re: Oświadczyny... 02.12.08, 16:05

            wanilinowa napisała:

            > jeśli to pytanie nie padło to skąd wie że chcesz? i skąd ta zaklepana sala?

            Oj Wanilia, znowu muszę Ci tłumaczyć. :-P No jak nie zapytał czy chce, to
            przecież dziewczyna nie miała okazji powiedzieć, że nie. I teraz co? Sala
            zaklepana, rodzina wywiera presje i Kasieńka-Is-Me (o ile dobrze zapamiętałam
            ten wymyślny nick) nie może się już z tego wykręcić.
        • tabakierka2 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:21
          kasienka-is-me napisała:

          > Nie ma pierścionka...właśnie...dla mnie tez sa wazne rodzina mnie
          az
          > tak bardzo nie obchodzi.Ale to pytanie czy chce zostac jego zona
          > mogłoby pasc...

          To pytanie to tylko w filmach:P jesteście razem, macie planować
          slub...kurcze, gdybyś nie chciała, to on by o tym chyba wiedział?
          Skoro wspólnie macie planować ślub ( rozumiem, że już o tym
          gadaliście?) to po co on ma Ciebie jeszcze dodatkowo pytać czy
          chcesz zostać jego żoną??? Tak dla zasady??? Przepraszam, że to
          piszę, ale ILE TY MASZ LAT? możesz się nieźle rozczarować po slubie -
          bo życie nie jest bajką i nie wszystko będzie zgodnie z Twoim
          schematem. Nie zaprzątaj sobie głowy drobiazgami, bo "diabeł tkwi w
          szczegółach".
          • wanilinowa Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:26
            nie przesadzaj, nie ma nic złego w ładnych oświadczynach. i nie ma nic złego w
            tym, że kobieta marzy żeby facet oznajmił wyraźnie że chce spędzić z nią resztę
            życia i zapytał czy ona też tego chce. nie jest to niedojrzałe ani nie musi
            oznaczać księżniczki z nieosiągalnymi marzeniami.. tylko że teraz, z zaklepaną
            salą i terminem to już faktycznie trochę poniewczasie :)
          • kasienka-is-me Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:28
            Może masz racje..może jestem zbyt starodawna i upierdliwa w koncu
            jak zdecydowalismy razem ze sie hajtamy to poc te cale ceregiele i
            dodatkowy stres dla niego. Dzieki
            • teklana Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:39
              Ja mysle raczej nowatorsko,stad pomysł mojego faceta,który musiałam-
              a to dłuuuga historia-zaakceptować,że to ja mam sie własnie
              oświadczyc jemu,nie on mnie.Tylko zawsze myślałam,że na poczatku są
              oświadczyny, a potem "koronacja",czyli ślub?A może sie pomyliłam?
              Najpierw powinnam wyjść za mąż a potem się oświadczać?
        • villemo86 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:23
          Powiedz mu tak: " chłopie, a co powiem naszemu dziecku jak zapyta, który to
          pierścionek zaręczynowy? Zbieraj 4 litery, idziemy coś wybrać" No chyba to
          oczywiste, że skoro wybrał datę i pomaga w przygotowaniach to chce żebyś została
          jego żoną? Mam nadzieję, że pistoletem mu nie grozisz? Dla faceta takie
          oświadczyny to mimo wszystko straszny stresior. Mój wcześniej pytał kilka razy
          co by było gdyby takie pytanie padlo, a i tak tego dnia trzepał się z nerwów :)
        • leniwakotka Re: Oświadczyny... 02.12.08, 14:34
          kasienka-is-me napisała:
          .Ale to pytanie czy chce zostac jego zona
          > mogłoby pasc...

          ...w XXI wieku!!! co to znaczy napawac sie jeszcze raz slyszac:
          "czy chcesz zostac moja zona?" Nie zapomnij aby odbylo sie to
          przy calej Twojej rodzince.
          A za pare misiecy byc moze on uslyszy: Kochanie, jestem w blogo-
          slawionym stanie. Pelnia szczescia bedzie;)


        • agawa48 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 15:04
          Czegoś tu nie rozumiem, skoro planujecie ślub to chyba pytanie padło, no chyba,
          że Ty planujesz, a biedak jeszcze o niczym nie wie
    • kochamkobiety Re: Oświadczyny... 02.12.08, 15:57
      kasienka-is-me napisała:

      > Mam taki problem że dla mojego faceta oświadczyny wogole nie sa
      > istotne...


      On już taki zostanie, a nawet się pogorszy. Proponuję przyzwyczaić
      się:)
    • liliana_17 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 15:58
      kasienka-is-me napisała:

      > Mam taki problem że dla mojego faceta oświadczyny wogole nie sa
      > istotne...uwaza ze jak mamy zarezerowany termin slubu sale i itd
      to nie musi mi sie oswiadczac najwyzej miesiac przed slubem...

      A to jakaś nowość, ślub zaklepany, a Ty czekasz na oświadczyny;)
    • fergie18 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 18:57
      a u nas jest odwrotnie, ja nie chcę ślubu i zaręczyn a mój chłopak tak
    • mahadeva Re: Oświadczyny... 02.12.08, 19:22
      chorobcia, myslalam, ze decyzja o slubie to sa wlasnie oswiadczyny :)
      • agawa48 Re: Oświadczyny... 02.12.08, 19:32
        Ja też :). Ale widać, że niektórym zależy na błyskotce na paluszku
    • csikszentmihalyi Re: Oświadczyny... 02.12.08, 19:57
      może rzeczywiście taki jest, jednak chciałam opowiedzieć o przypadku, w którym
      uczestniczyłam jako osoba trzecia. Otóż będąc na wakacjach poznaliśmy parę -
      opowiadali że mieli zarezerwowany kościół, salę i tak po paru dniach zeszło na
      temat pierścionków bo w gronie było kilka par niedawno po ślubie. Wszystkie
      pokazują pierścionki opowiadają jak było i pytają tę parę przed ślubem: "a jak
      wasze zaręczyny? pokaż pierścionek" i wtedy wydało się że oświadczyn jeszcze nie
      było, co spowodowało bardzo duże zakłopotanie tej pary. Dzień dwa po tej
      rozmowie tenże chłopak jej się oświadczył, chciał żeby było romantycznie i
      dlatego chciał oświadczyć się tak jak się o tym w książkach czyta - czysty
      romantyzm:
      spacer wieczorem po plaży przy zachodzie słońca, pierścionek i to pytanie, które
      pozostaje do końca życia w pamięci.

      Czy warto wszystko wartościować i oceniać systemem 0 1?
      oświadczył się czy się nie oświadczył: 0/1?

      Jedno powinno drugie znać na tyle dobrze wiedzieć czy i jak należy się
      oświadczyć - oto złoty środek :)
    • ania78p cena pierścionka zaręczynowego 02.12.08, 20:11
      niedawno koleżanka powiedziała, że pierścionek zaręczynowy musi kosztować
      przynajmniej 2,5 tys zł. Dla mnie może być i tańszy ;-) Co o tym sądzicie?
      • csikszentmihalyi Re: cena pierścionka zaręczynowego 02.12.08, 20:34
        tak, a potem mi rękę na ulicy udziabią jak zobaczą jaki drogi pierścionek :)
        Fajnie żeby był i od serca a za ile i jaki to nieważne. Jeśli dostanę
        pierścionek od mojego partnera to nawet jeśli obiektywnie można będzie go
        zaliczyć do kategorii brzydkie (o ile pierścionki mogą być brzydkie) to i tak
        będę się cieszyć. Czy będzie za 50 zł czy za 500 to nieważne. Na pewno nie będę
        biegać po całym mieście i sprawdzać ile mógł kosztować. Ale kiedy ostatnio
        byliśmy kupować coś u jubilera to mu zapowiedziałam żeby mi nie kupował czegoś
        super mega drogiego właśnie ze względów bezpieczeństwa (powiedziałam dosłownie o
        udziabaniu ręki na przykładzie bransoletki)
        • friday133 Re: cena pierścionka zaręczynowego 02.12.08, 23:56
          Byłam dotąd przekonana, że jak ludzie podjęli decyzję o slubie, to
          znaczy, że ktoś się komuś oświadczył, w sensie - z takim pomysłem
          wyjechał?

          U nas akurat staroświecko było - mieszkaliśmy sobie w radosnym
          konkubinacie, a on się oświadczył - wczesniej żadnych decyzji nie
          było. No, ale jakby były, to po co byłyby mi oświadczyny.


          Teraz to chyba po ptokach - ja to pękłabym ze śmiechu, jakbyśmy
          mieli salę, listę gości, a ten się mnie pyta, czy za niego
          wyjdę ;) :) :) Skoro tak daleko zabrnęłam w przygotowaniach, to
          pewnie wyjdę i po co pytać?

          • pan_i_wladca_mx Re: cena pierścionka zaręczynowego 03.12.08, 10:12
            no to pekaj ze smiechu :) moj przyziemnie myslacy brat i przyszla bratowa
            zareczyli sie po uzgodnieniu terminow w kosciele, kapeli, sali, i wybraniu wina
            (to ja :)

            moim zdaniem to troche smieszne ale co tam :)
            • tabakierka2 Re: cena pierścionka zaręczynowego 03.12.08, 10:14
              pan_i_wladca_mx napisała:

              > no to pekaj ze smiechu :) moj przyziemnie myslacy brat i przyszla
              bratowa
              > zareczyli sie po uzgodnieniu terminow w kosciele, kapeli, sali, i
              wybraniu wina
              > (to ja :)
              >
              > moim zdaniem to troche smieszne ale co tam :)

              Oryginalne, ale czy śmieszne?:) biorąc pod uwagę dzisiejsze terminy -
              nie dziw;) My właściwie zarezerwowaliśmy salę jeszcze przed
              oficjanymi zaręczynami ( kilka dni po oświadczynach).
      • bupu Re: cena pierścionka zaręczynowego 09.03.09, 18:44
        Jeśli ów pierścionek wręcza odpowiedni osobnik, to może być nawet i wygrzebany z
        pudelka płatków śniadaniowych. Natomiast jeśli osobnik niewłaściwy to i
        pierścień za milion dolców mu nie pomoże ;)
    • joanna182-0 Re: Oświadczyny... 03.12.08, 19:30
      masz dziwnego faceta. Mój mi się oświadczył. Dostałam przepiękny
      pierścionek, który uwielbia oglądać na moim paluszku. Musisz z mim
      poważnie pogadać i tyle.
      • angellooo Re: Oświadczyny... 06.01.09, 02:15
        peirscionek za 50 czy 500zl? nie sznaujecie sie dziewczyny. facet powinien w ten sposob pokazac ze go stac na kobiete i ze nie zaluje jej diamentów;) Cos w tym stylu powiedzial moj chlopak, ale calkowicie sie z nim zgadzam.

        Za 2,5 tys jest juz bardzo ladny pierscionek rba zlota obraczka, sredni diament.

        Reke ci ktos utnie za pierscionek? Nie badzcie smieszne..
    • cloclo80 Re: Oświadczyny... 06.01.09, 02:17
      Skoro facet wyczuwa, że aranżujesz sytuację w stylu: "proś a ja ci zrobię wielką
      łachę" nie ma dziwu, że zlewa całą sprawę. Jak będziesz bardziej naciskać
      znajdzie sobie inną.
      • 83kimi ????? 06.01.09, 13:31
        Jeśli macie wyznaczoną datę ślubu, to chyba w jakiś sposób dałaś
        znać swojemu chłopakowi, że chcesz zostać jego żoną, przecież jakbyś
        nie chciała, to nie byłoby wyznaczonej daty. A skoro on już wie, że
        chcesz wziąć z nim ślub, to PO CO ma jeszcze o to pytać?????

        • friday133 Re: ????? 06.01.09, 14:04
          No właśnie :)
          A on chyba musiał jakoś zapytać?
          czy samo tak wyszło???
          • mijo81 Re: ????? 09.03.09, 17:51
            Pewnie rodzina wszysto ustaliła.....
    • malkolmwsrodku Re: Oświadczyny... 09.03.09, 16:02
      Jesteś logiczna inaczej. Coś z kolejnością jest nie tak. Jeśli
      zarezerwowaliscie sale to znaczy, że zapytał czy chcesz zostać jego
      żoną. Chyba, że termin zarezerwowałaś bez jego wiedzy.
      Nie rozumiem na jakiej innej podstawie można rezerwować sale. Na
      zasadzie ... chodz zarezerwujemy sale i kościół bo terminy sa długie
      to a nuż się przyda.
    • alpepe Re: Oświadczyny... 09.03.09, 18:37
      wydumany problem.
      W sumie chłopak powinien wiać od ciebie, a nie oświadczać się.
    • naprawdetrzezwy Musisz się z niem rozstać. 09.03.09, 19:08
      Dlatego, że ty chcesz zrękowin, a on nie.
      Dla ciebie zaręczyny są celem, a nie środkiem.
      A dla twojego faceta nie...



      (a dlaczego rozstać? bo miast z nim, rozmawiasz o tym z obcymi
      ludźmi. jego tu nie ma i nie przekonamy go)
      • monhann2 Re: Musisz się z niem rozstać. 09.03.09, 20:00
        Czegos tutaj nie rozumiem, to jakas paranoja ale moze jestem
        niedzisiejsza. Skad ta zarezerwowana sala, ustalona data i
        powiadomiona rodzina????? Z choinki sie urwaly? Przeciez jakies
        pytanie, niewazne w jakiej formie, musialo pasc????? To czemu nie
        traktujesz tego jako zareczyn?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka