Dodaj do ulubionych

Dialogi przy grobach

IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.11.03, 08:05
Podsłuchałam a właściwie usłyszałam, bo to były głośne rozmowy takie teksty:

"-Jak ja nie przyjdę, to już nikt tu nie przyjdzie. Igrekowska w ogóle tu nie
zagląda."

"-Gdzie tak pędzisz, zdążysz te wszystkie lampki zapalić.
-Nie będę cały dzień spędzać na cmentarzu.
-A ja właśnie, że będę, bo to Święto Zmarłych."

"-Patrzcie już pali się znicz. Iksiński już był. No ładnie. Za rok
przyjdziemy o 6-ej rano i to my będziemy pierwsi."
Ciekawe co Wam się udało podsłuchać ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: lola Re: Dialogi przy grobach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 08:28
      Nie podsłuchiwalam, zajęta rozmowa z bliskimi.
      Natomiast wkurzyła mnie kobieta, która zbeształa moje dziecko ze cos mi tam na
      głos tłumaczyło, bylismy na cmentarzu jakies 30 m od kosciola i ludzi tam
      zgromadzonych, bo własnie jest msza.Ok, tylko ze dziecko 5 lat nie rozumie ze
      ma mówic szeptem bo jakas msza jest, poza tym bylismy na tyle daleko, ze
      raczej modlacym sie nie miało prawa przeszkadzac.Wstretne babsko!
      • kat.ia Re: Dialogi przy grobach 02.11.03, 15:18
        Gość portalu: lola napisał(a):

        > Nie podsłuchiwalam, zajęta rozmowa z bliskimi.
        > Natomiast wkurzyła mnie kobieta, która zbeształa moje dziecko ze cos mi tam
        na
        > głos tłumaczyło, bylismy na cmentarzu jakies 30 m od kosciola i ludzi tam
        > zgromadzonych, bo własnie jest msza.Ok, tylko ze dziecko 5 lat nie rozumie ze
        > ma mówic szeptem bo jakas msza jest, poza tym bylismy na tyle daleko, ze
        > raczej modlacym sie nie miało prawa przeszkadzac.Wstretne babsko!

        Gratuluję wychowania dziecka! Moje ma 4 lata i rozumie, że jak jest "jakaś
        msza" to raczej mówi sie mamie na ucho, a nie na cały regulator.
        Poza tym nie wlokę go ze sobą jak nie muszę do kościola czy na cmentarz, bo po
        pierwsze mało z tego rozumie, po drugie przeszkadza innym. Ja to potrafię
        uszanować, ty nie. I tego samego uczysz swoje dziecko. W bardzo dobrym kierunku
        idziesz - zero szacunku dla miejsca modlitwy i starszych. Jeszcze raz
        gratuluję. Potem się dziwić, że z rozwydrzonych bachorów, którym nie wolno
        zwrócić uwagę wyrastają rozwydrzone wyrostki i chuligani.
        • Gość: lola Re: Do kat.ia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 16:34
          Bardzo sie zdenerwowałas widze.Ochłon troche.
          Nie byłysmy w kosciele, byłysmy na tyle daleko, ze nikomu rozmowa na głos nie
          miała prawa przeszkadzac, poza tym to nie było "na cały regulator" tylko
          normalnym głosem.Nie rozumiem kompletnie dlaczego miała do mnie mówic szeptem?
          Poza tym z głosników tak dawało, ze słychac było te modlitwy na pól
          cmentarza.W takim razie nie powinnismy sie w ogóle odzywac, bo moze ktos 100 m
          dalej tez słucha mszy a ja mu przeszkadzam?

          > Poza tym nie wlokę go ze sobą jak nie muszę do kościola czy na cmentarz, bo
          po
          > pierwsze mało z tego rozumie, po drugie przeszkadza innym.

          Przeszkadza? To moze w ogóle wsadz dziecko do getta, bo komus tam i na ulicy
          moze przeszkadzac!A moze miałam ja zostawic sama w domu?

          Ja to potrafię
          > uszanować, ty nie. I tego samego uczysz swoje dziecko. W bardzo dobrym
          kierunku
          > idziesz - zero szacunku dla miejsca modlitwy i starszych. Jeszcze raz
          > gratuluję. Potem się dziwić, że z rozwydrzonych bachorów, którym nie wolno
          > zwrócić uwagę wyrastają rozwydrzone wyrostki i chuligani.

          Ja twojego dziecka nie obrazam, wiec pobozna pani nie obrazaj mojego.

          Kobieto, widze ze nacisnełam ci na odcisk.
          Akurat z tego co zauwazyłam, wszyscy na cmentarzu rozmawiaja a nie szepcza.
          Co do szacunku do starszych to ucze ja ze sa tacy którym sie on nalezy i tacy
          którym nie.Bez wzgledu na wiek.

          Widze, ze mam do czynienia z prawdziwa katoliczka, tego cie ucza na kazaniach,
          wyzywania dzieci?
        • Gość: pko Re: Dialogi przy grobach IP: 143.93.229.* 02.11.03, 16:50
          idz fanatyczko, katoliczko, katechetko i cimniaro
          • Gość: renia pko - a pozatym wszyscy zdrowi? IP: *.ath.spark.net.gr 02.11.03, 18:14
            Gość portalu: pko napisał(a):

            > idz fanatyczko, katoliczko, katechetko i cimniaro


            hehehe ;)) fanatyczko, katoliczko, katechetko i ciemniaro. Alez malowniczo to
            brzmi :)
        • Gość: renia A ja mysle, ze to Ty Katia zle wychowujesz. IP: *.ath.spark.net.gr 02.11.03, 18:13
          Przynajmniej w zakresie tego chodzenia do kosciola. Moim zdaniem bardzo glupie
          jest tlumaczenie, ze nie zabiera sie dziecka do kosciola, bo innym bedzie
          przeszkadzac i nic z tego nie rozumie. Niby kiedy uznasz, ze juz sie nadaje,
          zeby isc do kosciola? To wlasnie od najmlodszych lat trzeba chodzic z
          dzieckiem do kosciola i tlumaczyc mu na jego mozliwosci o co w tym chodzi, jak
          nalezy sie zachowac, a takze wyrabiac w nim swiadomosc, ze kosciol jest
          integralna czescia zycia taka sama jak zabawa czy posilki, a nie jakims
          dziwnym tworem zarezerwowanym dla nielicznych w wybrane swieta li tylko. Pan
          Jezus zapraszal dzieci do siebie, Papiez zawsze bral dzieci w ramiona i w
          wiekszosci kosciolow sa tez msze dla dzieci i nie chodzenie z czterolatkiem do
          kosciola z pobudek o jakich wspominasz, jest glupota. A wsyzstko to przy
          zalozeniu rzecz jasna, ze jestes wierzaca i chcesz dziecko wychowac po
          chrzescijansku, bo oczywiscie ktos, kto nie jest, ten nie prowadzi dziecka do
          kosciola z zupelnie innych wzgledow i to calkiem inny temat. Co do dziecka
          Loli i glosnego mowienia na cmentarzu, nie wypowiadam sie bo przeciez mnie tam
          nie bylo, ale Twoja finalna konkluzja o bachorach i chuliganach jest po prsotu
          zalosna. "Gratulujesz" Loli wychowania dziecka sugerujac, ze wychowuje je zle
          i wpaja mu zle wartosci, a sama raczej nic dobrego tez nie wpajasz swojemu,
          sadzac z CALEGO Twojego postu. Zastanow sie nad tym co napislas, tak z
          dystansu, jakby to napisal ktos inny, a nie Ty.
        • Gość: joanka Re: Dialogi przy grobach IP: 62.233.176.* 02.11.03, 22:33
          Ależ się miło zrobiło! Ty chyba jakaś dziwna jesteś? Nie znasz kobietki i tak
          naskakujesz? A może Twoje idealne czteroletnie dziecko to bachor, co?
          Zdenerwowałaś mnie okropnie, durna babo.
      • Gość: U. Re: Dialogi przy grobach IP: 217.153.15.* 03.11.03, 10:32
        Nie podoba mi się to co napisałaś i Twoje podejście do religii. I proszę, nie
        mów: jakaś msza, bo to obraża uczucia religijne innych.
        • Gość: lola Re: Dialogi przy grobach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 11:01
          Przewrazliwiona jestes.Ani słowa nie napisałam o moim stosunku do religii,
          wiec nie wiesz jaki on jest.Nie napisałam tez lekcewazaco "jakas tam msza"
          tylko, ze dla mojego dziecka słowo "msza " niewiele oznacza, chocby dlatego ze
          idac z babcią
          A w ogóle te uczucia religijne sa jak nerw na wierzchu zęba-uraz powoduje
          najmniejszy powiew zimnego(czytaj: nie dosc pokornego) powietrza.
          • Gość: lola Re: poprawka, bo czesc wycieło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 11:03
            > Przewrazliwiona jestes.Ani słowa nie napisałam o moim stosunku do religii,
            > wiec nie wiesz jaki on jest.Nie napisałam tez lekcewazaco "jakas tam msza"
            > tylko, ze dla mojego dziecka słowo "msza " niewiele oznacza, chocby dlatego
            ze idac z babcią ona jej mówi ze ida DO KOSCIOŁA, a nie ze ida na msze.
            > A w ogóle te uczucia religijne sa jak nerw na wierzchu zęba-uraz powoduje
            > najmniejszy powiew zimnego(czytaj: nie dosc pokornego) powietrza.
    • fiume Re: Dialogi przy grobach 02.11.03, 09:52
      -a te kwiaty to kupilismy [tu pada nazwa supermarketu]
      -co ty powiesz? to kowalski już też nie żyje.
    • lidkasuper Re: Dialogi przy grobach 02.11.03, 15:03
      -Ile zapłaciliście za te gałązki? (chryznatemy)
      -5 zł, a co?
      - to ja powiedziałam: 5 zł, ale biorę dwie.

    • p.a.d.a.l.c.o.vv.a Re: Dialogi przy grobach 02.11.03, 16:39
      Ja dzisiaj na + bródnie + usłyszałam, jak matka mówiła do swojej starej córki
      (na oko 50 lat): nie martw się, za rok może i ty sobie tu odpoczniesz wreszcie

      --
      syku_ssyku_sssyk
      • Gość: Masia ;) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 18:24
        W czasie psalmu kolega to kolegi:
        - zaśpiewaj z nami
        - ja to mogę wam zaśpiewać wolnego bluesa.
        • Gość: ad Re: ;) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.11.03, 18:28
          Matka do córki nastolatki:
          - kupiłabym sobie pańską skórkę
          Córka:
          - wiesz ile to kalorii? to jest tuczące. Wiesz, ja nigdy nie będę wyglądać tak
          jak ty, jestem tego pewna.
    • p.a.d.a.l.c.o.vv.a Re: Dialogi przy grobach 02.11.03, 19:50
      posadzalam cie o bardziej wysublimowane poczucie humoru. moje rozczarowanie.
      masz @ na gazecie. aha, wasze zagrywki polegajace na notorycznym kasowaniu
      moich wpisow kupa mosci panowie sa pozbawione klasy i kobiecego wdzieku.

      --
      syku_ssyku_sssyk
      • Gość: lola Re: Do padalcowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 19:55
        Oj, cos ci chyba złośliwie przerzuca posty nie do tego wątku.
    • Gość: porazony Re: Dialogi przy grobach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 23:50
      swiatelka, tlum ludzi, wata cukrowa, glosnie smiechy, cztery nastolaty
      stoja tuz przy bramie i bardzo glosno sobie opowiadaja:
      "co ty k...do mnie rozmawiasz?
      -mowie do niej, a ona.... do mnie - mam cie w d...pie...."

      dalej nie wiem, bo mi uszy zwiedly z przerazenia i porazenia zmyslow
      wszelkich zreszta.
    • mallina Re: Dialogi przy grobach 03.11.03, 00:26
      ja nic nie uslyszalam -oprocz mnie na tym cmentarzu byla jeszcze tylko jedna
      osoba
    • anahella Re: Dialogi przy grobach 03.11.03, 01:49
      Zaslyszane ale z trzeciej reki:

      Na cmentarzu dziecko do matki:

      "A ja wiem, ciocia teraz jest brzydka i chodza po niej robaki".

      Ja nie wiem jakbym zareagowala. A Wy?
      • mgz Re: Dialogi przy grobach 03.11.03, 06:11
        no przeciez ciocia napewno JEST brzydka
        i CHODZA po niej robaki
        albo ja nawet juz zjadly

        czyli dziecko powiedzialo prawde
        • anahella Re: Dialogi przy grobach 03.11.03, 10:33
          mgz napisał:

          > czyli dziecko powiedzialo prawde

          Zgadza sie, powiedzialo cala prawde:) Ja pewnie bym ryknela smiechem gdybym to
          ja uslyszala a Wy? No bo gdyby sie rozesmiac to byloby takie niewychowawcze
          • mgz Re: Dialogi przy grobach 03.11.03, 11:02
            kusi mnie, zeby powiedziec "ryknalbym smiechem"
            ale to teoretyczne zachowanie
            w prawdziwej sytuacji - kto wie
            moze bym powiedzial "cicho smarkata"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka