aneta.zabek
09.01.09, 14:56
No właśnie-zawaliłam:( Siedze i becze i nie wiem co robic......
W skrócie wyglada to tak ze:.......
Od jakies czasu zalezalo mi na pewnej osobie-Rafał....poznany przez przypadek
pracownik jednego z klubów...wiecznie nieosiagalny jak sam twierdzi....Bardzo
sie polubilimsy...czesto rozmawialismy a jak glupio sobie robilam nadzieje ze
cos z tego bedzie.....
Jakis czas temu w tym samym klubie zaczal pracowac Tomek
....miły...sympatyczny...wiecznie usmiechniety....zupelne przeciwienstwo
tamtego.....Odrazu miedzy nami zaiskrzylo:)...widywałam go czesto...czesto
rozmawialismy....ale nie zostalismy para bojednak w glowie siedziala mi ta
glupia mysl ze moze zdobede Rafala.
No i przyszedl wtorek....Byli obydwaj....I obydwaj chcieli mnie odprowadzic do
domu....wybrałam tego nieosiagalnego...wybrałam Rafała
Tomek nie chce mnie znac...powiedzial mi w srode ze lubi mnie dalej ale nie
chce juz miec ze mna kontaktu przez to ze wybralam Rafala
A ja dopiero teraz...dopiero po stracie zrozumialam ze tak naprawde mi zalezy
na Tomku Ze to z nim chce byc...a tamto to bylo tylko slepe zauroczenie.....
Wiem ze zle zrobilam....:(
Wczoraj znow widzialam Tomka. Nie odezwal sie ani slowem....caly czas sie
patrzyl...widac ze bylo mu przykro...i widac ze jeszcze Mu zalezy....
Da sie to naprawic?:( Da sie odkrecic? jak przeprosic? Jak pokazac Mu ze mi na
Niim zalezy....
we wtorek znow Go zobacze....
Zaskoczyc czyms? Co zrobic? ...a zrobie wszystko by mi wybaczyl:(:(:(