Dodaj do ulubionych

Ślubu nie będzie.

10.01.09, 11:57
Wczoraj rozmawialam z Misiem. Powiedzial, ze nigdy sie ze mna nie ozeni. Czyli
zawsze bede miala panienskie nazwisko. Przez chwile nawet myslalam, ze w takim
razie zamienie go na inny model, ale nie ma innego. W moim swiecie istnieja
tylko malzenstwa. Nie wiem, jak zaakceptowac fakt, ze akurat ja nie bede go
miala...
Obserwuj wątek
    • czerwonymuchomor Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 11:59
      nazwisko możesz zmienić nie biorąc ślubu;)
      po co garb w postaci chłopa,który nie chce się żenić?
      • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:03
        nie uwazam go za garb, pasujemy do siebie i jest nam dobrze, jestem osoba
        towarzyska i nie chce spedzac czasu sama, dlugo bylam sama
        niestety innego fajnego nie znalezlam, w ogole jestem bardzo wybredna
        lepiej z kims fajnym chyba, niz z byle kim
        dlatego ciekawi mi, jak mam sie pogodzic z tym, ze nie bede miec meza
    • nawrotka1 Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:00

      A bardzo brzydkie to panieńskie nazwisko?
      :DDD

      -----------------------------------
      zmieniłam nick - nawrocona5 :)
      • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:03
        piekne nie jest :) poza tym glupio mi, ze nie udalo mi sie zdobyc meza :)
        • czerwonymuchomor Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:08
          może z czasem odmieni się i zechce slubu?sama tak mówiłam po
          rozwodzie-0 ślubów,poważnych związków itd-hehe,a teraz prawie 2 lata
          jestem znowu żoną
        • kitek_maly Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:17

          Maha, to nie koniec życia. Ciesz się tym co teraz masz, masz Misia i nie jesteś
          sama, ale miej oczy szeroko otwarte i jak się napatoczy lepsza partia to
          działaj. ;-)
          • nawrotka1 Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:25
            Naucz sie widzieć pozytywy:)
            Pozbycie się samego chłopa - w razie czego -nie jest trudne, a uwolnienie się od
            jego nazwiska - skomplikowane i kosztowne :DD


            -----------------------------------
            zmieniłam nick - nawrocona5 :)
        • grassant Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:36
          mahadeva napisała:

          > piekne nie jest :) poza tym glupio mi, ze nie udalo mi sie zdobyc
          meza :)

          dodaj sobie -cka, -ska
    • au_lait Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:30
      A ile ten Twój miś ma lat? Może już nie czuje się na siłach brać
      sobie kolejną żonę na głowę? Z tego, co pamiętam, posiada już jedną,
      a z nią dwoje dzieci, et ceatera?... Teraz widzisz, dlaczego nie
      chce już mieć dzieci z Tobą. Czyste lenistwo i wygodnictwo.
    • mar.lena Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:36
      Mahadeva,
      zostaw misia, jest be. jestes z nim z braku laku, podobnie pewnie jak on z Toba. To nawet dobrze, ze twierdzi, ze slubu nie bedzie, nie zlamie Ci zycia.

      Szkoda czasu na te znajomosc. Misiu nie jest tym kto Ci moze dac szczescie, zostaw go a do lata dojdziesz do swojej najlepszej formy. :o) Ty musisz sama dojsc do tego, ze jestes sporo warta, misio sprawia, ze Twoja wartosc rynkowa spada. :o) Olej go.
      • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:20
        a dlaczego myslisz ze on jest ze mna z braku laku

        chce sie z nim rozstac, codzinnie traktuje mnie bardzo zle
        • uhu_an Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 19:18
          no wlasnie dlatego. ze traktuje cie zle, to jest z toba z braku
          laku. osoba, ktora szczerze kocha, szanuje druga osobe/partnera.

          Ciekawa jestem, gdyby ktos tu nie napisal, ze cie zle traktuje, to
          czy ty bys to sama zauwazyla. mam wrazenie, ze nie wiesz co sie z
          toba dzieje i nie ufasz sobie, wlasnym emocjom oraz inteligencji.
          jesli ktos mowi/pisze, Mis traktuje cie zle i takie tam- ty myslisz,
          byc moze, faktycznie, bo czuje sie tak i tak i to pasuje. ale sama z
          siebie? mam wrazenie nie potrafisz. stracilas rodzicow, jak pisalas
          i byc moze "tesknisz" za nimi tak bardzo, ze przyklejasz sie do
          kogos, byle kogo, by czuc ta milosc.
          Musisz byc naprawde bardzo samotna i nieszczesliwa. myslalas o
          psychoterapii?
    • horpyna4 Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:40
      Ale masz problemy. Ja zawsze chciałam być starą panną, ale trafił mi
      się mąż. No to przynajmniej pozostałam przy nazwisku panieńskim,
      uważając, że ono jest własne, a mąż rzecz nabyta.
      Skoro jednak Tobie zależy na zmianie nazwiska, to je po prostu zmień.
      Pamiętam taki przypadek sprzed wielu lat: pewna para chciała się
      pobrać, ale bycie w stanie wolnym dawało różne korzyści materialne.
      Adwokat poradził im, żeby po prostu babka zmieniła nazwisko na
      nazwisko partnera. I już. Otoczenie myślało, że są małżeństwem.
      • sleepsafe Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 12:57
        > a mąż rzecz nabyta.

        nic tylko współczuć "rzeczy"...
        • nawrotka1 Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 13:01
          Ja ludziom najbardziej współczuję braku poczucia humoru.

          -----------------------------------
          zmieniłam nick - nawrocona5 :)
          • sleepsafe Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 12:50
            Rzeczywiście porównanie męża do rzeczy nie mieści się w granicach mojego
            poczucia humoru (którego mi nie brakuje). Wynika to ze zwykłego szacunku dla
            osoby, z którą się związałam. To takie moje standardy...
            • alpepe Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 12:52
              weź parę kamieni do kieszeni, bo odfruniesz z tego zadęcia.
    • leexi Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 13:02
      nie ważne jak wyglądają związki, ważne żeby dawały satysfakcję -
      taką dałaś mi radę

      dowiedz się tylko ż czego wynika ten brak chęci, bo jeszcze się nie
      rozwiódł i nastęne małżeństwo go przeraża, czy poprostu za chwilę
      podkuli ogon i wróci do żony i dzieci,
      mi się też wydawało że jesteśmy powiażnymi luźmi, a on od 1,5 roku
      był w separacji z żoną i jakiś czas wstecz był też kryzys w ich
      małżenstwie i tez rozmowy o rozwodzie, teraz podobno rózwód był
      jedynym rozwiązaniem, jak widać teraz nie był...
    • iberia.pl naprawdę??? a to pech, ROTFL, n/t 10.01.09, 13:11

    • mrs.g Mahadeva 10.01.09, 15:37
      daj spokoj, co Ty masz za kompleksy.....
      Jak chcesz slubu to szukaj innego faceta. Nazwisko wcale nie jest po
      mezu takie fajne, ja tak przywyklam, ze po kilku miesiacach wrocilam
      do panienskiego.Wcale nie czuje sie przez to mniej mezatka.
      A tak naprawde tylko panny mysla, ze obraczka cos zmienia.
      • mahadeva Re: Mahadeva 11.01.09, 14:23
        ale chodzi mi o to, ze dlaczego on nie chce sie zgodzic, gdy ja prosze - to nie
        jest nic wielkiego, tylko potwierdzenie stanu faktycznego - wiec dalczego on nie
        spelni mojej prosby?
        • teklana Re: Mahadeva 11.01.09, 14:24
          hę?
          • mrs.g Re: Mahadeva 11.01.09, 18:49
            wiesz, ja psychologiemmeskim nie jestem. Natiast moze nie traktuje
            tego powaznie. Przytocze Ci z reala. Moj malzone cale zycie
            kawalerskie mowil "nie" babie, jak juz mnie mial mowil
            definitywnie "nie" malzenstwie. pewnego dnia powiedzialam w nerwach,
            ze jak mysli powazne niech sie deklaruje. Albo mnie traktuje
            powaznie i sie zeni, albo niech szuka dalej. Z iesiac czy dwa kminil
            i pojechal dac na zapowiedzi.
            Mysle, ze najchetniej nie zeniliby sie. Natomiast powiem szczerze
            slub nic nie zmienia,gorzej,niestety wprowadza troche rutyny.
            Przynajmniej w moim przypadku.
            • mahadeva Re: Mahadeva 11.01.09, 22:48
              zrobilam scene i zaczelam sie pakowac, wtedy powiedzial, ze moze kiedys - ale na
              razie mam o tym nie gadac w kolko, bo to go wkurza, na dodatek powiedzial, ze
              kiedys o tym myslal, ale jak zaczelam mu truc, to zrezygnowal
              takze zostaje z nim... nie chce mi sie szukac dalej :)
    • annjen Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 15:49
      ja widocznie nie jestem w temacie, czy ty wrociłaś do tego Misia? jeśli tak, to
      nie wiem, po co szukasz wsparcia. podjęłaś głupią decyzję, nie dajac sobie
      możliwości znalezienia męża, jakby ten Misio, który totalnie cię nie szanuje ani
      się z tobą nie liczy był ostatnim facetem na ziemi, więc teraz cierp i nie
      narzekaj.
      • drugi.dwukropek Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 19:30
        annjen napisała:

        > ja widocznie nie jestem w temacie, czy ty wrociłaś do tego Misia?
        jeśli tak, to
        > nie wiem, po co szukasz wsparcia. podjęłaś głupią decyzję, nie
        dajac sobie
        > możliwości znalezienia męża, jakby ten Misio, który totalnie cię
        nie szanuje an
        > i
        > się z tobą nie liczy był ostatnim facetem na ziemi, więc teraz
        cierp i nie
        > narzekaj.

        Racja. Miś nie chce się wiązać, bo i po co. Seks bez zobowiązań,
        panna do towarzystwa, w razie czego można z domu wyrzucić bez
        zbędnych ceregieli czy alimentów ;) A Mahadeva jest na tyle
        tolerancyjna i wyzwolona, że nie przeszkadza jej takie traktowanie i
        taki układ. Wszystko oki. Tylko po co wyskakuje z jakimiś ślubami,
        mężami i poważnymi związkami??????????? Tutaj jest rozdźwięk i
        niestety nie ma na to rady.
    • zloty.strzal Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 23:46
      Maha, powoli przechodzisz samą siebie.
      • teklana Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 23:52
        Maha,bo spuchne;-)Z takim poczuciem humoru chętni do małżeństwa
        powinni się w kolejce do Ciebie ustawiać ;-)
        • teklana Re: Ślubu nie będzie. 10.01.09, 23:54
          chcesz?zostanę Twoją żoną;-)
          • teklana Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 00:02
            ...męża już mam,ale polubiłąm Cię z tego forumowego pląsania.;-)
            Daleko masz do nas?Gdzie mieszkasz przypomnij.
    • andreas3233 Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 00:47
      Nie bardzo rozumiem, do czego jest Ci potrzebny slub, skoro i tak -
      nie zamierzasz miec dzieci..?
      Jak planujesz przekazac swe geny nastepnemu pokoleniu..?
      • teklana Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 00:53
        A może mohadeva,najpierw niech się Misio rozwiedzie,dopiero potem
        poproś go o rękę?
        • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:28
          no ja wiem, ze teraz slub nie jest mozliwy i ze rozwod to dla niego trudna
          rzecz, ale takie mial plany
          o slubie tez myslalam jako o planach, wiedza o tym teraz to dla mnie jak sam slub
      • uhu_an Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 10:03
        no jak ona wyglada bez slubu? taka niepelnowartosciowa?przeciez ona
        nie istnieje towarzysko jak slubu nie ma. co z tego, ze zwiazek moze
        byc chory (moze nieuleczalnie), ale slub musi byc.
      • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:26
        a czy to jakis obowiazek przekazywanie genow? :D wazne jest zeby byc
        szczesliwym, a nie zeby przekazac geny
        slub mi jest potrzebny z wielu spolecznych powodow, Ty jako naukowiec powinienes
        to wiedziec
        poza tym to swiadczy o tym, czy on mnie powaznie traktuje
        • teklana Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:29
          Nie ma obowiązku przekazywania genów rzecz jasna;-)A Ty nie masz
          zamiaru rodzić-rozumiem,szczęśliwą być masz w zamiarze,ale do tanga
          trzeba dwojga ;-)Najwidoczniej to jeszcze nie ten.
          • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:31
            duzo poswiecilam... bardzo szanuje ludzi i myslalam, ze cos z tego bedzie...
            szkoda, ze znow skonczylo sie na cierpieniu
    • durneip Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 07:40
      na wieść o małżeństwie po czterech miesiącach związku na huśtawce, to ja się
      dziwię, że się nie zabarykadował w szafie z kotem i latarką ;)
      • cytrynka_ltd Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 19:52
        ja również:))
        nawet kobieta w takiej sytuacji uciekłaby.
    • xxmjxx Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 10:53
      Pocieszę Cię. ja wzięłam tylko ślub cywilny, bo moja ekstra teściowa namówiła męża, żeby nie brał kościelnego ze względu na finanse (rodzice z obydwu stron mieli sponsorować ślub). Więc był tylko ślub cywilny. Moja mama wyłożyła całą sumę, a teściowa wcale się z nami nie kontaktowała, nie bardzo jej się chciało oddawać połowę. A ponadto myślała, że kiedyś wyprawimy drugie wesele, chyba dla jej rodziny, bo z mojej wszyscy uważają, że nie ma sensu wyprawiać drugiego wesela.

      Więc nic mnie nie zdziwi.
      • alpepe Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 12:55
        a co ma ślub kościelny do wesela? Przecież niemalże z ulicy możecie wejść i go
        wziąć? Rodzina poza świadkami wam do tego niepotrzebna.
      • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:30
        ja nie chce wielkiego wesela :) wystarczy gdy wpadniemy do USC w dzinsach bedac
        akurat na miescie podpisac co trzeba ;)
        • teklana Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:32
          Chcieć to móc;-) Sam ślub to "pestka",ale nie masz chętnego do
          ślubowania ;-)
          • teklana Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:32
            przecierpisz.Nie ten,będzie następny;-)
            • au_lait Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:42
              W sumie chyba nic dziwnego; facet żonaty, dzieciaty, domniemywam, że
              sporo starszy, na domiar złego jeszcze niegrzeczny w stosunku do
              kobiety. No cóż... Szczęścia życzę i trafniejszych wyborów na
              przyszłość.
              • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:50
                wybory sa trudne :) a od zony sie wyprowadzil 4 lata temu, juz w tym czasie mial
                jeden powazny zwiazek, wiec nie bylam pierwsza :) myslalam, ze jest gotowy
                budowac cos razem - mowil o mnie rodzicom (tez rozwiedzonym) i chcial wziac na
                obiad do mamusi, z dziecmi tez mialam sie zaprzyjaznic - ale dzis sobie mysle -
                jako kogo by mnie im przedstawil, jako panne do bzykania?
            • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:53
              przynioslam do niego wszystkie rzeczy, dzis musze je zabrac, strasznie bolesny
              zabieg, ale juz bolu od niego i tak mialam sporo
              • cytrynka_ltd Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 19:55
                może sama sobie go sprawiasz swoim postępowaniem?
    • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:47
      postanowilam sie z nim rozstac, umowilam sie dzis z innym do kina
      • nawrotka1 Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 14:54

        .."Pójdę do kina z Wackiem lub z Wickiem
        z Jackiem zatańczę twista........"
        :)))


        ----
        zmieniłam nick - nawrocona5 :)
        • mahadeva w ogole mi sie w glowie nie miesci 11.01.09, 16:26
          jak mozna nie chciec miec takiej ladnej i fajnej zony...
          • teklana Re: w ogole mi sie w glowie nie miesci 11.01.09, 16:35
            mahadeva napisała:

            > jak mozna nie chciec miec takiej ladnej i fajnej zony...

            Skoro tak,odpowiedź jest prosta.Tylko ładnej i fajnej można nie
            chcieć;-)
          • annjen Re: w ogole mi sie w glowie nie miesci 11.01.09, 16:45
            nie no, teraz to już jestem prawie pewna, że ktoś nas podpuszcza!!!!!
    • nawrotka1 Mahadeva bierz mojego :))) 11.01.09, 17:02
      Jeśli Ci nie przeszkadza, że stary i zonaty - bierz mojego :)
      Nazwisko mamy ładne i chętnie nim się z Tobą podzielę :)))

      ------
      zmieniłam nick - nawrocona5 :)
    • barshtchu Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 18:40
      Mahadava, masz taki dziwny styl, że wszystko co piszesz wydaje się
      zmyślone, ma się wrażenie, że wszystko jest tylko prowokacją i nie
      ma nic wspólnego z rzeczywistością. Taki ładunek olewactwa w tym
      jest, takiego zbyt wielkiego dystansu, że dziwię się, że ktoś ci na
      to reaguje. Jesteś aż tak cyniczna, mój ty koszmarze senny ;p, czy
      tylko mi się wydaje?
      • jane-bond007 barshtchu 11.01.09, 18:46
        popieram
      • frying.pan Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 19:10
        Mahadeva pisze w ten sam sposób od lat. Zdarza mi się czasami miesiącami nie
        zaglądać na forum, a i tak jestem w temacie, bo Mahadeva jest jak telenowela w
        tysiącach odcinków:P BTW pozdrawiam autorke wątku:)
        • zloty.strzal Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 20:28
          frying.pan napisała:

          > Mahadeva pisze w ten sam sposób od lat. Zdarza mi się czasami miesiącami nie
          > zaglądać na forum, a i tak jestem w temacie, bo Mahadeva jest jak telenowela w
          > tysiącach odcinków:P BTW pozdrawiam autorke wątku:)

          To ona ma tak już na stałe? O raaaanyyy.
          Maha, to może pisz pamiętnik, potem się sprzeda jako scenariusz.
          • jane-bond007 Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 20:30
            Maha juz go napisala i sprzedala - stad mamy M na Sukces ;)
            • zloty.strzal Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 20:40
              Czyli Misio ma na imię Ridż? Albo Antonio?

              Maha, znalazłam twe rodzinne zdjęcie
              republika.pl/blog_bz_4128205/5744865/tr/lukgh.gif :D
              • jane-bond007 za 1000 odcinków marzenie sie spełni ;) 11.01.09, 20:46
                zdjecie genialne <hahaha>
                obstawiam Ridża bo ta jego szczeka jest chyba od pierwszego
                odcinka...
                albo Erica - w koncu to zdaje sie jakis starszy biznesmen?

                • zloty.strzal Re: za 1000 odcinków marzenie sie spełni ;) 11.01.09, 20:57
                  Ciekawe, czy Maha jakoś to skomentuje, bo już padło parę wątków o tym, że to
                  fikcja literacka.
    • cytrynka_ltd Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 19:49
      nie z ożeni się z tobą.
      dlaczego? czy z tobą, czy w ogóle nie chce już ożenić się z żadną kobietą?
    • mona817 Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 20:16
      Powiedział, że się Z TOBĄ nie ożeni?
      Pięknie...
      • gootica Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 20:52
        o matko jak czytam takie rzeczy, ze to zaczynam wątpić w inteligencje niektórych....
        • teklana Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 21:00
          Ty zamiast watątpić baw sie razem z nami ;-)Bo jednak mohadeva,to
          mohadeva;-)
          • teklana Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 21:01
            I dołącz do fan clubu;-)
      • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 22:55
        zrobilam mu scene i zaczelam sie pakowac; ze nie bede sie zadawac z zonatym
        facetem, ktory nie chce sie ze mna ozenic
        wyznal wreszcie, ze mial takie plany, ale za bardzo mu truje w tym temacie, wiec
        mu sie odechcialo, ale nie wyklucza tego w przyszlosci
        to mnie pocieszylo i udalismy sie razem na kolacje
        dzis nocuje znow u niego...
        • kitek_maly Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 22:58

          > dzis nocuje znow u niego...

          To było do przewidzenia. ;-)
          Maha, musisz coś nowego zacząć wymyślać. ;-)
          • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 23:03
            hehe :) no przeciez chce miec z nim powazny zwiazek :)
            • teklana Re: Ślubu nie będzie. 11.01.09, 23:57
              REEWEELKAA!!!!!;-);-);-)
            • kitek_maly Re: Ślubu nie będzie. 12.01.09, 00:22

              Ale masz niepoważny. :-|
              • teklana Re: Ślubu nie będzie. 12.01.09, 00:25
                ....ale związek;-)Maha-to ja Cie prawdziwie pokochałam-szkoda,że nie
                jestem facetem;-)(biorac pod uwagę ,że jesteś kobieta)
        • anaisanais Re: Ślubu nie będzie. 12.01.09, 19:12
          maha ja juz zaczynam myslec ze ty jednak jestes wymyslona
          • mahadeva Re: Ślubu nie będzie. 13.01.09, 10:51
            nie jestem :)
    • joanna182-0 Re: Ślubu nie będzie. 12.01.09, 11:01
      spokojnie ja z moim zaczęłam się spotykać od końca liceum, a
      skończyłam już studia i ślubu jeszcze nie było. Moje koleżanki za to
      już rok, dwa lata są mężatkami, a pod koniec liceum nikogo nie miały
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka