2a2
21.01.02, 14:39
Nie uważam żeby pomieszały mi się zmysły tylko dlatego że nie jestem zniewolona
u boku mężczyzny i nie jestem całkowicie bezradna będąc kobietą samotną,wręcz
przeciwnie jestem bardziej zaradna życiowo niż niejeden mężczyzna i przede
wszystkim jestem wolna.Może to ciężko przyjąc Panu psychologowi,ale czasy się
zmieniły i kobiety w wielu zawodach radzą sobie lepiej od mężczyzn,bo mają
zdolności których mężczyznom brakuje np.intuicję,zdrowy rozsądek, umiejętność
przywidywania i wiele innych.Poza tym argumenty o braku bezpieczeństwa będąc
bez "faceta" są nie na miejscu bo to wałsnie przez mężczyzn jesteśmy narażone
na ataki, kradzieże i wiele innych przykrych sytuacji.I jeszcze jedno Pan jako
psycholog nie powinien głosić że "należy się spieszyć i nie wolno kaprysić ani
przebierać "w szukaniu męża bo mamy prawo wybrać sobie partnera życiowego
takiego który nam odpowiada pod każdym względem a nie pierwszego lepszego tylko
dlatego że "co piąty ma kłopoty z płodnością,co czwarty woli przez 16 godz.
oddawać się ukochanej pracy niż kobiecie a pozostały czas cementuje przy piwie
na meczach piłkarskich" - TO JUZ JEST WASZ PROBLEM I WASZYCH SŁABOŚCI !!! I
jeszcze jedno nie każdy mężczyzna potrafi sobie poradzić z problemami
technicznymi- typu kapiący kran.Pod przykrywką
zaradnych,wszystkowiedzących,męskich w każdym calu mężczyzn kryją się słabe
wiotkie i zakompleksione istoty, które nie umieją poradzić sobie z emocjami.To
mężczyźni zginęliby bez kobiet bo są słabi psychicznie.A mój wybór bycia samej
i niezależnej jest jak najbardziej z wyboru po kilku letnim życiu z
mężczyzną.