Dodaj do ulubionych

na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaaaa

16.01.09, 16:32
spotkalam się dziś z byłym tak niezobowiazująco..ale łudzilam się ze moze
jednak...jako powod rozstania podał fakt ze nic nie umiem zrobic...gotowac
itp..gubie sie naulicy i myle kłamstwo z prawdą..Zarzuty jak widzicie dość
powazne..no i tak dwa dni temu gadamy mówie że umiem juz piec ciasto...bo
naprawdę je pieklam...On na to kiedy moze sprobować wiec bez chwili wahania
walnełam piatek..a że były egzamy..mam wiecznie w kuchi kolezanka która mi
pomagała zawsze zajeta to kupiłam owe ciasto w cukierni..kłamiąc ze moje
oczywscie i zarzekając się...A ża kłamać nie umiem...i jestem nieco
roztrzepana zapomniałam o paragonie...ciassto dostał do domu po 30 minutach
dzwoni że mam strasznego pecha....bo paragon został i że nie załuje że mnie
zostawił bo nadal mylę prawde z kłamstwemmmmmmmm
Obserwuj wątek
    • ksi33 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 17:12
      czy ktoś mnie może pocieszyć?::)
      • jane-bond007 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 17:31
        ksi no pociesz sie tym ze:

        1.dostalas paragon wiec kupione w porzadnej cukierni ;)
        2.gorzej jakbys sama upiekla i cos pomieszala i zarazil by sie np
        Salcią albo jakis wielki zakalec by tam byl no i wstyd
        3.no to na koniec: wszyscy cali i zdrowi a paragon laduje w koszu ;)
        • jane-bond007 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 17:37
          ale byki walę :(
      • widok4 Na nasruj nic sie nie poradzi 22.01.09, 04:17
        m
    • tarantinka Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 17:36
      boszeeeeeeeee ale wpadka, musisz być super dziewczyną :)))))
    • ultraviolet6 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 17:38
      Heheh no nieźle zakręcona jesteś :D A byłego bym całkowicie olała na
      Twoim miejscu ;)
    • alpepe Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 17:40
      nie, no, żałosna? Skąd? Zwyczajnie nic nie umiesz zrobić w kuchni, jesteś
      roztrzepana i kłamiesz bez sensu i bez celu.
    • czarna.maskara Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 17:45
      To co dla tego faceta jest irytujące i go wkurza, dla innego będzie
      urocze i wzruszające, kochaj siebie taką jaka jesteś, a on niech
      dalej szukała ideału...życzę mu powodzenia, bo idealna kobieta
      podobno nie istnieje :-)
      • cus27 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 22.01.09, 05:35
        Szczegolnie bajerowanie...toz to cnota..."urocza i wzruszajaca"....
        Dowartosciowywanie sie droga klamstwa-przyszlosciowe(niestety,coraz
        wiecej jest takich"eksponatow"-smutne lecz prawdziwe)"Kochaj siebie
        taka jaka jestes"-ano...i...pracuj nad udoskalaniem
        swoich "cnot"...,w zyciu bedziesz bardzo szczesliwa( pewnik).
    • ksi33 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 17:50
      dziękuje za słowa otuchy bo jeszcze kilkanascie minut temu byłam w otchłani
      rozpaczy....
      • cytrynka_ltd ty tak poważnie piszesz? 16.01.09, 18:19
        ile macie lat?
        to byl jakiś dupek.
        powiedz mu, że i tak chciałaś z nim skończyć, bo ma małego.
        pieczenie ciast nie jest najważniejszą umiejętnością.
        chyba, że on jest wałkoń i szuka kury domowej.
        • ksi33 Re: ty tak poważnie piszesz? 16.01.09, 18:22
          my juz dwa miesiace temu sie rozstalismy ma 29 lat a ja 23
          • czarna.maskara Re: ty tak poważnie piszesz? 16.01.09, 18:30
            hej, niech poszuka ideału, skoro sam jest taki mądry. Ideału nie
            znajdzie. Myślę, że należy wspólczuć temu chłopakowi, bo to z jego
            charakterem jest coś nie tak. Słuchaj, czy Ty na powaznie żałujesz,
            że z nim nie jesteś? Przecież jak on ma taką skłonność do
            marudzenia, sprawi, ze nawet jak spotkałby ideał, to nawet ideał z
            nim nie wytrzyma. Wkurza go, co normalny człowiek obróciłby w żart.
            Następny facet pocałuje Cię w rękę jak zaprosisz go na kupione
            ciasto. Gdyby był dżentelmenem to zabrałby Cię do kawiarni. Ma 29
            lat, a zachował się jak gó...arz. Powiedz mu, że bardzo się na nim
            zawiodłaś. Zobaczymy jak zareaguje. Otworzą mu się oczy?
        • kitek_maly Myślę, że to rasowy trolling. ;-) n/tx 16.01.09, 18:28

    • justysialek Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 18:29
      Wyluzuj i koniecznie pozbądź się tej chęci imponowania wszystkim
      dookoła - a szczególnie temu palantowi. Jak polubisz swoje wady, to
      nie będziesz musiała węcej kłamać. :)
      Pozdrawiam
      • czarna.maskara Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 18:33
        Słuchaj, gdyby innego chłopaka zaprosiła na kupione ciasto, to
        pocałowałby ją za to w rękę? Jeśli ktoś tu ma wady, to ten jej były
        chłopak. Jakiś bufon z niego.
        • czarna.maskara Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 18:34
          Jak dziewczyna zaprasza na ciasto, nawet kupione, to facet powinien
          to docenić, a nie krytykować.
          • ksi33 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 18:35
            ..ale to chodziło o to że kłamałam
            • satin.mat on Ci zrobil zwyczajny mobbing 16.01.09, 19:21
              Słonko, nie chodzi o to, że kłamałaś, bo pomyślmy- dlaczego ucieklaś
              się do klamstwa? Dlatego, ze on miał postawę roszczeniową, dlatego,
              ze nie chcial Cię zrozumieć, dlatego, że chcial nadużyć Twojej
              dobroci, wymusić na Tobie uległość. To on zachował się paskudnie. Ty
              jesteś wrażliwą dziewczyną i chciałaś dobrze. Może było to i trochę
              z Twojej strony malo dojrzale i nieprzemyślane, ale to było kłamstwo
              w dobrej wierze. Ten chłopak ma tupet i wierzę Ci, że komuś takiemu
              trudno coklwiek wytłumaczyć. Może zamiast zaprosić go na
              jakiekolwiek ciasto, powinnaś po prostu powiedzieć mu, że jeśli Cię
              kocha to powinien być z Tobą miłości, a jak po prostu potrzebuje
              kucharki to niech sobie zatrudni i niech jej płaci. Nie jesteście
              malżeństwem, żebyś musiała mu gotować. Gdyby był dobrym człowiekiem
              i miał serce to zaczekalby na ślub i po ślubie dalby Ci czas na to,
              żebyś poeksperymentowała z gotowaniem. Ale on Ci po prostu zrobił
              mobbing.
          • nawrotka1 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 18:40

            A ja myslę, że jak dziewczyna kłamie w tak idiotycznej sprawie i bez żadnej
            potrzeby, to znaczy, że ma nierówno pod sufitem i facet to docenił odpowiednio
            do okoliczności.
            Dokładnie byłoby w sytuacji odwrotnej -żadna normalna kobieta nie chciałaby mieć
            do czynienia z kimś, kto kłamie na okrągło, wyłącznie z przyzwyczajenia.



            ------
            zmieniłam nick - nawrocona5 :)
            • mona817 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 16.01.09, 19:00
              Ona chyba sklamala, zeby mu zaimponowac, zeby uwierzyl, ze sie stara
              kucharzyc dla niego itd. Najwyrazniej wolalaby aby do niej wrocil,
              zachwycony zdolnosciami kulinarnymi...

              Hej autorko watku. Blad! Zapomnij o facecie, ktory juz teraz
              chcialby zapedzic Cie do garow. On szuka kuchty, a nie kobiety.
              Ludzie robia glupoty zeby siebie, lub kogos uszczesliwic, Ty
              sklamalas. A ilu facetow jedzie na ryby i wracajac kupuje wieksza
              sztuke w sklepie?
              Nie ma sie czym martwic, trzeba poszukac sobie faceta po
              gastronomiku ;) hehe
            • justysialek Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 17.01.09, 00:55
              Nawrotka, a co sądzisz o facecie, który porzuca dziewczynę, bo "gubi
              się na ulicy, kłamie w błahych sprawach i nie potrafi gotować..." -
              bo mi się wydaje, że to jakiś idiota, dla którego nie warto się
              starać.
              • nawrotka1 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 18.01.09, 15:05
                justysialek napisała:

                > Nawrotka, a co sądzisz o facecie, który porzuca dziewczynę, bo "gubi
                > się na ulicy, kłamie w błahych sprawach i nie potrafi gotować..." -
                > bo mi się wydaje, że to jakiś idiota, dla którego nie warto się
                > starać.


                Jesli to były jedyne przyczyny....:)))
                W takim razie dobrana z nich para :D
              • facettt pierwszy powod do porzucenia by wystarczyl :) 22.01.09, 15:58
                justysialek napisała:

                > Nawrotka, a co sądzisz o facecie, który porzuca dziewczynę,
                bo "gubi się na ulicy, kłamie w błahych sprawach i nie potrafi
                gotować..." - bo mi się wydaje, że to jakiś idiota, dla którego nie
                warto się starać.

                Pierwszy powod do porzucenia zupelnie by wystarczyl.
                Gotowac sam umiem, a i klamac takoz, ale nie zadaje sie
                z Panienkami nie majacymi orientacji przestrzennej :)
    • poecia1 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 17.01.09, 01:18
      Też jestem dwuleworęczna zwłaszcza w kuchni, ale zapewniam, że
      upieczenie prostego ciasta to żaden problem i wcale nie trzeba
      spędzać całego dnia w kuchni.
    • shics jestes slodka 17.01.09, 01:32
      Prawde mowiac jestes dziewczeco slodka i masz dobre serduszko.
      Kupilas mu ciasto, no prosze. To naprawde bardzo dobrze o Tobie swiadczy.

      Niestety trafilas na jakiegos wielkiego h...a i prawde mowiac jestem zdziwiony,
      ze tak jednoznaczne chamstwo z jego strony dziala na Ciebie deprymujaco.

      Kotku, on jest chamem absolutnym i zrobil Ci swinstwo stulecia.
      To nie jest Twoja wina, ze facet nie ma za grosz kindersztuby.

      Dla mnie mozesz miec nawet i tysiad wad, ale wystarczy jedna zaleta - dobre
      serce i te wszystkie wady bledna.
      Glowa do gory, na pewno cos wymyslisz. 23 lata - to moglabys byc moja corka. Na
      sto procent poradzisz sobie i na pewno znajdziesz jakiegos lepszego, pogodnego
      dreczyciela-optymiste.
      • nawrotka1 Re: jestes slodka 17.01.09, 10:42
        > Dla mnie mozesz miec nawet i tysiad wad, ale wystarczy jedna zaleta - dobre
        > serce i te wszystkie wady bledna.


        Oczywiście :))
        Prawdziwy mężczyzna nie powinien zwracać uwagi na tak nieistotne cechy
        charakteru jak ciągłe "mylenie kłamstwa z prawdą" :D
        Powinien zjeść ciasto, a nawet paragon i udawać, że nic nie zauważył.
        Nie ma juz dżentelmenów na tym świecie :DDD

        ------
        zmieniłam nick - nawrocona5 :)
        • facettt Nie masz racji, Nawrotka :) 22.01.09, 16:04
          nawrotka1 napisała:
          > Powinien zjeść ciasto, a nawet paragon i udawać, że nic nie
          zauważył.
          > Nie ma juz dżentelmenów na tym świecie :DDD


          Nie masz racji, Nawrotka :)

          Jak przystalo na prawdziwego gentlemana, ciasto bym bez szemrania
          zjadl, ciasteczko, ktore mi to ciasto podalo - skonsumowal
          - a potem pod pozorem wyjscia po papierosy, bezszelestnie
          i z gracja (po angielsku) ulotnilbym sie w sina dal :)))
    • palya Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 17.01.09, 10:53
      jesteś żałosna! i to wcale nie dlatego ze nie umiesz upiec ciasta
      czy czegos tam..ale dlatego, ze chcesz takiemu facetowi udowodnić,
      ze jesteś warta jego uwagi...olej gościa, zmieszaj z błotem (bo on
      pewnie też nie potrafi upiec ciasta) i udowodnij, ze szanujesz
      siebie, bo jak ty siebie nie bedziesz szanowac, to niby czemu on
      miałby to robic?
    • solaris1982 Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 17.01.09, 11:54
      Rzeczywiście wtopa. No ale nie ma ludzi nie popełniających błędów.

      Mam za mało danych by orzekać, czy facet rzeczywiście chciał Cię zagonić do
      kuchni czy wkurzała go ogólnie Twoja niezaradność czy coś innego nie grało.

      Pewnie ten incydent miał być swojego rodzaju nauką na przyszłość dla Ciebie.
      Jakiego rodzaju - to Ty powinnaś wiedzieć najlepiej, gdyż Ty znasz wszystkie
      uwarunkowania.

      Jak dla mnie, nie warto się prosić o względy na siłę. To jak błaganie o litość.
      • a.bc Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 18.01.09, 13:58
        Kochana powinnaś się cieszyć, że ci to męskie monstrum z oczu
        zeszło:)
        Szukał kury domowej? to jej nie znalazł za to zostawił bardzo
        zaradną dziewczynę:)I tego się trzymaj:)
    • dzikoozka Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 22.01.09, 14:13
      hehehehehehehe no sorry ale rosmieszyłaś mnie skutecznie :))))))))
      No mylisz mylisz :))))
      trenuj dalej :)
    • deczko Re: na poprawę nasroju jaka ja jestem żałosnaaaaa 22.01.09, 14:39
      Zabawna jestes, na Twoim miejscu dalabym sobie spokoj z tym gosciem, jest dla
      Ciebie za stary. Super, ze w ogole Ci sie chcialo kupic to ciasto. Ja bym na
      Twoim miejscu powiedziala: "Jak jestes taki madry to upiecz mi ciasto, bo mam
      egzaminy, albo chociaz pomoz mi w tym pieczeniu". Co za debil serio, masz 23
      lata, trudno w tym wieku dobrze gotwac, jak sie studjuje i nie ma sie na to
      czasu i miejsca. Trudno upiec dobre ciasto, chociaz kruche latwo upiec i nie
      trzeba sie bac o zakalca. Takze jak bedziesz probowac piec ciasto, to rob
      najpierw kruche, je sie tylko zagniata i piecze, dodaje sie troche obranych
      jablek i masz szarlotke. :)
    • mar.lena Pociesze Cie. :o) 22.01.09, 15:38
      Z pewnoscia nie chodzilo o pieczenie ciasta. ;]
      Zosatwil Cie, bo Cie nie kochal, to wtedy wlasnie wymysla sie takie
      glupie powody. Sprawa byla powazniejsza, wiec nie rob sobie wyrzutow.

      Z drugiej strony, naprawde udalo Ci sie zblaznic. ;]
      Ale posmiej sie sama z siebie i wez dobra nauke na przyszlosc.
      Ciasto i paragon to pryszcz ale przed Toba prawdziwe zycie... Na
      klamstwie go nie buduj lepiej.

      Pozdrawiam serdecznie ;]
    • butterflymk hahahahahaah super.. ale to on jest 22.01.09, 15:55
      żałosny....a nie Tyyyyy
      To co zrobiłaś jest słodkie, a on to jakis zarozumiały fochman :p
      I bardzo dobrze że nie gotujesz, bo nie jestes kuchtą :)
      Jakby był fajnym facetem to by docenił z poczuciem humoru Twoje
      starania... a co tam ze sama nie upiekłas sama tego ciasta
    • butterflymk a ja co kiedyś zrobiłam???to dopiero było ..... 22.01.09, 16:07
      umówiłam sie na randkę z facetem który przyjechał dla mnie z innego
      miasta i poszliśmy sobie do knajpy, było super świetnie...
      Na samym poczatku spotkania poprosił mnie żebym schowala mu portfel
      do mojej torby.
      Przy płaceniu rachunku poprosił mnie żebym dała mu portfel, na co ja
      z oburzeniem krzyknęłam ze nieeee daaaam.
      ...bo myślałam ze mu chodzi o mój portfel hihi
      ale głupia jestem :)))
      ale całe szczęście że mamy oboje poczucie humoru i sie spotykaliśmy
      jescze bardzooo długo :)
      ale takie sytuacje sa fajne , bo potem można wspominać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka