Dodaj do ulubionych

Drogie panie co robic?

18.01.09, 20:41
Witam mam problem. Mam faceta jestesmy ze soba 2 lata ale ja nie potrafie
zapomnic o moim bylym chlopaku. Wiem ze nigdy juz z nim nie bede,ma dziecko z
inna kobieta, mieszkaja razem, jednak to on nadal spedza mi sen z powiek i to
wlasnie on jest idelem faceta. Pomimo iz jest mi dobrze w obecnym zwiazku to
caly czas porównuje obecnego mezczyzne do bylego i jest mi bardzo przykro ze
go stracilam:(
co robic??
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Drogie panie co robic? 18.01.09, 20:42
      Przede wszystkim przestań okłamywać swojego faceta.
    • marzeka1 Re: Drogie panie co robic? 18.01.09, 20:46
      Przestać oszukiwać obecnego faceta, nie zasługuje na to. Równie dobrze samotnie
      możesz spędzić życie na rozmyślaniu/marzeniu w cudnym facecie, który jest z
      inną, innej, nie tobie zrobił dziecko. Tylko dlaczego marnujesz życie obecnemu
      facetowi???
    • staruszeczka Re: Drogie panie co robic? 18.01.09, 20:47
      Przestać oszukiwać niewinnego faceta, albo zapomnieć o tamtym
      • mariqa24 Re: Drogie panie co robic? 18.01.09, 20:56
        Ale ja kocham obecnego a jak mu powiem to mnie zostawi bo jest cholerni zazdrosny:(
        • marzeka1 Re: Drogie panie co robic? 18.01.09, 20:58
          Wiesz niebo wydaje się bardziej niebieskie, a trawa bardziej zielona tam, gdzie
          nas nie ma. Idealizujesz byłego- ale tak naprawdę krzywdzisz obecnego, nie
          wierzę, że go kochasz.
        • bugmenot2008_2 Re: Drogie panie co robic? 18.01.09, 22:47
          Poczytaj sobie jak dziala zasada niedostepnosci. A po drugie nie trzymaj
          obecnego faceta "w zapasie", marnujesz jego czas.
    • horpyna4 Re: Drogie panie co robic? 18.01.09, 20:55
      Po pierwsze - byłego zawsze będziesz idealizować; być może gdybyś z
      nim została dłużej, nie byłby już taki idealny.
      A po drugie - skoro obecny rzeczywiście nie dorównuje poprzedniemu,
      to rozstań się z nim i znajdź lepszego, niż ten pierwszy.
    • monikatra Re: Drogie panie co robic? 18.01.09, 21:03
      Pewnie chciałabyś przeczytać:
      "Rzuć obecnego i zrób co możesz, by byc z tym byłym. To miłość,
      serca nie oszukasz......."
      Wiesz, że to zdzirstwo ;-) M.in. przez takie jak Ty, kobieta
      kobiecie wilkiem, a faceci przestaja wierzyć w prawdziwą miłość.
    • bez_cukru_tak_jak_lubisz Re: Drogie panie co robic? 18.01.09, 21:25
      jezeli ma zone i dziecko to lepszej ofiary nie moglas sobie wymarzyc
      latwo go uwiesc, poniewaz dla mlodego chlopaka zona i dziecko to
      jedna z gorszych rzeczy jaie mogly mu sie przytrafic
      i chetnie spotka sie z kims kto kojarzy mu sie z czystoscia,
      niewinnoscia, brakiem zobowiazan i klopotow (jakich niewatpliwie
      dostarcza mu obecna rodzina)
      powodzenia
    • xcarolcax Re: Drogie panie co robic? 19.01.09, 00:24
      Pewnie przypominaja Ci sie tylko te dobre chwile, ktore z nim spedzilas oraz
      wyłącznie jego zalety. Tak to już jest.. niestety, wydaje mi się, że jest już za
      późno na cokolwiek, nie wiem w jakich okolicznościach się rozstaliście i
      dlaczego potoczyło się tak a nie inaczej (czy z Twojej czy jego winy), ale jedno
      jest pewne: nie masz prawa rozbijać jego rodziny. Chociaż doskonale Cię rozumiem
      i naprawdę z całego serca współczuję.. Ja również popełniłam w zyciu błąd, na
      szczescie w pore naprawiłam i jestem szczęsliwa aż do bólu. Nie wyobrażam sobie
      życia bez osoby, którą kocham.. a tak niewiele brakowało.. Może ten obecny facet
      wcale nie jest taki zły? Przestań go porónywać a skup się na jego zaletach. Może
      dostrzeżesz, że w czymś przewyższa byłego i odnajdziesz w nim coś, co pokochasz
      jeszcze bardziej. Jeśli nie, widocznie to nie ten.
      Na pocieszenie opowiem Ci coś.. Znam starszą kobietę, teraz ma koło 70 lat. W
      młodości była z kimś kogo bardzo kochała z wzajemnością, niestety różnice w
      pozycji społecznej były w ich przyadku ważniejsze i byli zmuszeni rozstać się.
      Po kilkudziesięciu latach ich drogi zeszły się ponownie. Ona po rozstsaniu, on
      po śmierci żony. Dwoje starych ludzi, którzy kochali się całe życie, ale los
      rozrzucił ich w inne strony świata. Teraz spotykają się i myślę, że są
      szczęśliwi. Wiem, brzmi nieprawdopodobnie, niczym z jakiegoś filmu, a jednak
      jest to prawdziwa historia. Dzięki niej wierzę, że jest coś takiego jak
      przeznaczenie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka