Dodaj do ulubionych

mały penis....

21.01.09, 13:06
Witam.
Jestem tu nowa i odrazu zgłaszam sie z "problemem".....
Moj facet ma malego......nie jakos b.malego ale....mam problemy z
orgazmem...mam go ale to jest nic w porownaniu do tego co mialam z
poprzednim partnerem!!!!Poza tym ja go kocham, on mnie, libido ma
wysokie i dba o mnie w łóżku i poza nim tez,jest mi z nim
dobrze,mamy duzo wspolnych tematow no i w ogole wszystko jest
wspaniale tylko...no wlasnie...ale na to juz niestety nic nie
poradzimy ;/ A tesknie za tym seksem co kiedys mialam....za ta
rozkosza i cudownym orgazmem......ech....i co ja mam zrobic??wiadomo
ze seks nie jest najwazniejszy ale wazny jest....
Obserwuj wątek
    • jurek.powiatowy Re: mały penis.... 21.01.09, 13:15

      Polecam do poczytania. Zamiast biadolić zacznij sama ćwiczyć:
      tnij.org/miesniekegla
      ...kobiety.
      • tylna.szyba Re: mały penis.... 21.01.09, 14:53
        He he, dokladnie. Miesnie Kegla to jest to - przyda ci sie nie tylko
        przy malym penisie ale takze dla twojej wlasnej przyjemnosci. Popieram
        jurka.
    • kitek_maly Re: mały penis.... 21.01.09, 13:27

      > ech....i co ja mam zrobic?

      To proste - ustalić priorytety a następnie podjąć decyzję. I tyle.
      • niedo-wiarek Re: mały penis.... 21.01.09, 13:31
        Dlatego właśnie seks na pierwszej randce jest dobrą rzecza? ;)

        A tak z ciekawości: jak duży jest ten obecnego, a jak duży był ten poprzedniego? :)
        • kitek_maly Re: mały penis.... 21.01.09, 13:34

          > Dlatego właśnie seks na pierwszej randce jest dobrą rzecza? ;)

          Ale seks na pierwszej randce można dostać nie kłamiąc. No ale do tego należy
          mieć pasjonującą osobowość. ;-P
          • niedo-wiarek Re: mały penis.... 21.01.09, 13:37
            kitek_maly napisała:

            > Ale seks na pierwszej randce można dostać nie kłamiąc. No ale do tego należy
            > mieć pasjonującą osobowość. ;-P

            Niekoniecznie. Wystarczy na pierwszej randce powiedzieć kobiecie, że się ją kocha ;P
            • kitek_maly Re: mały penis.... 21.01.09, 13:48

              Próbuj do skutku. :-P
              A właśnie o to mi chodziło, że skoro nie możesz jej oczarować sobą, bo brak Ci
              do tego warunków, to musisz sięgać po kłamstwo. :-))
              • niedo-wiarek Re: mały penis.... 21.01.09, 14:07
                E tam :)
        • pannaniewiadoma Re: mały penis.... 21.01.09, 15:17
          > A tak z ciekawości: jak duży jest ten obecnego, a jak duży był ten
          poprzedniego
          > ? :)

          Nie mam pojecia.....nie mam miarki w oczach a z linijka nie
          podchodzilam :) ale ten obecny ma moze 15cm(?) pewna nie
          jestem.....nie jest on bardzo may tylko jak sie kochamy to czuje ze
          byloby mi o wiele lepiej jakby byl chociaz ciut wiekszy.....i orgazm
          o wiele intensywniejszy.....
          • jan_hus_na_stosie Re: mały penis.... 21.01.09, 15:24
            pannaniewiadoma napisała:
            ale ten obecny ma moze 15cm(?)

            Wikipedia:
            Wyniki różnią się nieco w zależności od metodologii badania, wydaje się jednak,
            że długość ludzkiego penisa wynosi około 12,9-15,0 cm z 95-procentowym poziomem
            ufności (w rozpiętości 10,7-19,1 cm)

            pl.wikipedia.org/wiki/Rozmiary_penisa_cz%C5%82owieka
            Więc Twój facet nie małego penisa tylko jak najbardziej normalnej długości.
    • tytus_flawiusz Re: mały penis.... 21.01.09, 14:13
      > ...ech....i co ja mam zrobic??

      nie masz wyjścia. Muszisz tego kochasia z małym fiutkiem w jakiś miły sposób pożegnać. Kiedyś i tak pękniesz z "wygłodzenia", a im później tym bardziej będzie napie...ło i to obydwie strony.
      (choć jestem zdecydowanym zwolennikiem szczerości, tym razem zrobię wyjątek. O tym, że to przez małego fiutka, mu nie wspominaj. wymyśl jakieś śmierdzące nogi, krzywy nos albo że nie ogląda z Tobą "mody na sukces", nie ważne... tylko tej glizdy mu nie wypominaj)

      powodzenia
      • jj1978 Re: mały penis.... 21.01.09, 14:39
        zgodzialbym sie gdyby to byl problem bardzo malego penisa ale autorka wyraznie
        pisze ze tak nie jest. obecny penis jest 'normalnej' wielkosci ale mniejszy od
        poprzedniego:)
        • tytus_flawiusz Re: mały penis.... 21.01.09, 14:58
          jj1978 napisała:

          > zgodzialbym sie gdyby to byl problem bardzo malego penisa ale autorka wyraznie
          > pisze ze tak nie jest. obecny penis jest 'normalnej' wielkosci ale mniejszy od
          > poprzedniego:)

          mały, duży - pojęcia względne. Może i zgodny z normami UE ale dla jej cipki za
          mały. Finito !
    • au_lait Re: mały penis.... 21.01.09, 14:32
      Chwileczkę, chwileczkę... Żeby zrobić dobrze kobiecie, wcale nie
      trzeba używać penisa... Jest parę innych sposobów. Poza tym joga
      tantryczna stanowczo nakazuje mężczyźnie doprowadzić kobietę do
      orgazmu kilka/wiele razy, zanim sam zdecyduje się zaznać rozkoszy.
      Wiem coś o tem... :)
      • envi Re: mały penis.... 21.01.09, 14:38
        au_lait napisał:

        > Chwileczkę, chwileczkę... Żeby zrobić dobrze kobiecie, wcale nie
        > trzeba używać penisa... Jest parę innych sposobów. Poza tym joga
        > tantryczna stanowczo nakazuje mężczyźnie doprowadzić kobietę do
        > orgazmu kilka/wiele razy, zanim sam zdecyduje się zaznać rozkoszy.
        > Wiem coś o tem... :)

        niby tak, ale nie ma to jak jednak konkretny fiut...
        mozna cwiczyc miesnie kegla, itp, mozna nawety zapomniec jak to
        fajnie jest jak mezczyzna ma po porstu fajnego penisa i jakos sie
        przyzwyczaic i czerpac przyjemnosc w inny sposob, ale to nie to
        samo. Flawiusz ma racje - moim zdaniem bedzie sie tak pieprzylo,
        nawet na jakies tam inne aspekty zwala wine a tak naprawde przyczyne
        bedzie maly penis...oczywiscie mozna sie pomeczyc i przekonac na
        wlasnej skorze, ale we wszystkich przypadkach tak sie to konczy -
        skokiem w bok.
    • envi Re: mały penis.... 21.01.09, 14:34
      tytus flawiusz ma racje, niestety.
      • au_lait Re: mały penis.... 21.01.09, 14:37
        Polemizowałbym. To męski i seksistowski punkt widzenia z wiadomej
        perspektywy...
        • tytus_flawiusz Re: mały penis.... 21.01.09, 14:57
          > Polemizowałbym. To męski i seksistowski punkt widzenia z wiadomej
          > perspektywy...

          tak, bo to ja wywołałem tą dyskusję w kwestii małego fiutka ?

          I mało ważne czy to seksistowski, sreksistowski, męski czy ufolski punt
          widzenia. NIE WYTRZYMA i tyle.
          Skoro już teraz tęskni za tym konkretnym kutasem, to z czasem dostanie na jego
          puncie obsesji i pęknie.
          Amen!
          • mahadeva Re: mały penis.... 22.01.09, 16:11
            a co jest zlego w skoku w bok????
    • jan_hus_na_stosie hipokrytki... 21.01.09, 14:38
      pannaniewiadoma napisała:
      > wiadomo
      > ze seks nie jest najwazniejszy ale wazny jest....

      Czasem mam wrażenie, że niektóre panie na tym forum powtarzają tego typu zdania
      tylko dlatego bo nie wypada inaczej, bo przecież liczy się wnętrze człowieka
      etc... Jednak jak się czyta ich posty to nasuwa się wniosek, że wbrew temu co
      piszą jednak seks jest dla nich najważniejszy w związku. Więc po co ta
      hipokryzja? Każdy ma inne priorytety w życiu, ale po co udawac kogoś kim się nie
      jest?
      • envi Re: hipokrytki... 21.01.09, 14:40
        seks jest jedna z wazniejszych rzeczy w zwiazku ,ale nie
        najwazniejszy. Ale chyba jasne ze jak ta jedna z wazniejszych rzeczy
        nie gra to sie calosc sypie.
        Pomyslalam zem ozecie jeszcze uzywac jakeigos wibratora wspolnie,
        moze to pomoze??/
        • jan_hus_na_stosie to ja jestem nienormalny chyba.. 21.01.09, 14:49
          W mojej hierarchii wartości najważniejszych u partnera seks jest dopiero na 4
          pozycji:

          1) dobroć i empatia
          2) szczerość i uczciwość
          3) inteligencja i mądrość
          4) seks
          • jj1978 Re: to ja jestem nienormalny chyba.. 21.01.09, 14:59
            interesujace, domyslam sie ze poparte odpowiednim doswiadczeniem:) dobry seks
            stanowi mala czesc zwiazku, beznadziejny seks stanowi zas jego bardzo duza czesc
            - obys nie musial sie o tym kiedys przekonac na wlasnej skorze.
          • au_lait Re: to ja jestem nienormalny chyba.. 21.01.09, 15:00
            Co by się stało, gdyby zabrakło szczerości i empatii na świecie, a
            co, gdyby nie było seksu? Ludzie nie łączyliby się w pary. Nawet
            pomimo całej empatii tego świata.
            • jan_hus_na_stosie Re: to ja jestem nienormalny chyba.. 21.01.09, 15:06
              au_lait napisał:
              > Co by się stało, gdyby zabrakło szczerości i empatii na świecie

              Mielibyśmy piekło na Ziemi?

              > co, gdyby nie było seksu?

              My tu nie rozmawiamy o tym, czy seks jest czy nie ma, ale o jego jakości. Poza
              tym nie wiem czy słyszałeś o czymś takim jak zapłodnienie in vitro ;)
            • jan_hus_na_stosie Re: to ja jestem nienormalny chyba.. 21.01.09, 15:12
              au_lait napisał:
              > a co, gdyby nie było seksu?

              Coś takiego ;P
              mytube.pl/wyswietl,2333,1,co-by-bylo-gdyby-bog-zakazal-seksu.html
          • envi Re: to ja jestem nienormalny chyba.. 21.01.09, 15:02
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > W mojej hierarchii wartości najważniejszych u partnera seks jest
            dopiero na 4
            > pozycji:
            >
            > 1) dobroć i empatia
            > 2) szczerość i uczciwość
            > 3) inteligencja i mądrość
            > 4) seks
            >

            widocznie nie miales jeszcze partnera z ktorym seks byl prawdziwa
            katastrofa, a w takich przypadkach taka osoba z wymienionymi wyzej
            przymiotami moze byc co najwyzej serdecznym przyjacielem.
            Seks jest skladnikiem milosci miedzy kobieta i mezczyzna, i juz.
            • au_lait Re: to ja jestem nienormalny chyba.. 21.01.09, 15:06
              Osoba, z którą seks jest katastrofą, może nie posiadać również w/w
              przymiotów ducha. To dopiero katastrofa...
      • sir.drinkalot Re: hipokrytki... 21.01.09, 15:02
        A wiesz ze czasem odnosze podobne wrazenie? :) Moze nie wszystkie panie tak
        postepuja ale z pewnoscia znajdzie sie i taka grupa. Pachnie hipokryzja, nie? ;D
      • pannaniewiadoma Re: hipokrytki... 21.01.09, 15:14
        > Czasem mam wrażenie, że niektóre panie na tym forum powtarzają
        tego typu zdania
        > tylko dlatego bo nie wypada inaczej, bo przecież liczy się wnętrze
        człowieka
        > etc... Jednak jak się czyta ich posty to nasuwa się wniosek, że
        wbrew temu co
        > piszą jednak seks jest dla nich najważniejszy w związku. Więc po
        co ta
        > hipokryzja? Każdy ma inne priorytety w życiu, ale po co udawac
        kogoś kim się ni
        > e
        > jest?

        jesli seks bylby dla mnie najwazniejszy to do dzisiaj bylabym z
        bylym-seks to jedyne co nam wychodzilo i kur...bylo wspaniale...
        • au_lait Re: hipokrytki... 21.01.09, 15:20
          Nie jestem seksoholikiem, uważam jednak, że seks to przyprawa, bez
          której wiele rzeczy zupełnie nie smakuje. Oczywiście, że bez
          przypraw można się obejść. Również nie można się nimi najeść.
          • pannaniewiadoma Re: hipokrytki... 21.01.09, 15:33
            ech.....to mam to zerwac bo ma za malego?? boje sie ze bede tego
            potem zalowac....bo zapowiada sie naprawde bardzo ciekawie....i to
            nie jest tak ze jest zle w lozku|:jest dobrze,ja jestem zaspokojona
            (ale nie tak jak kiedys-padalam na lozko i dochodzilam do siebie
            przez kolejne 15min),on sie stara.....tylko w porownaniu z
            poprzednim to niebo a ziemia....ech...
            • kitek_maly Re: hipokrytki... 21.01.09, 16:52

              > ech.....to mam to zerwac bo ma za malego??

              A co, my mamy za Ciebie decyzję podjąć???
              Ile Ty masz lat??
              • teklana Re: hipokrytki... 21.01.09, 17:04
                małe jest piękne,ale duży może wiecej;-)
                • kitek_maly Re: hipokrytki... 21.01.09, 17:10

                  Pij mleko, będziesz wielki. ;-)
                  • jan_hus_na_stosie Re: hipokrytki... 21.01.09, 17:16
                    kitek_maly napisała:
                    > Pij mleko, będziesz wielki. ;-)

                    Dobre, to się uśmiałem :P
    • grassant Re: mały penis.... 21.01.09, 15:30
      I co Ci teraz ku.wa radzić? Trzeba było wcześniej pytać. Taki mały,
      że nie widziały gały co brały?
      • bugmenot2008_2 Re: mały penis.... 21.01.09, 15:56
        > Taki mały, że nie widziały gały co brały?

        Odpadlem XD !
        • envi Re: mały penis.... 21.01.09, 16:22
          zostancie przyjaciolmi :D

          daj sobie jeszcze z miesiac, czasem na poczatku nie wszystko jest
          super (w lozku), a potem jest co raz lepiej. Po miesiacu bedziesz
          miec jasnosc. - czy za maly czy moze jednak przestawisz sie na inne
          bodzce.
          • envi Re: mały penis.... 21.01.09, 16:23
            a ja tak sie zapytam o co chodzi z ta hipokryzja?? ze niby my mowimy
            ze seks nie jest wazny?? ja nie jestem zadna hipokrytka i mowie
            prosto - jakbym miala miec zrabany seks do konca zycia to dziekuje
            bardzo.
          • grassant Re: mały penis.... 21.01.09, 20:17
            envi napisała:

            > zostancie przyjaciolmi :D
            >
            > daj sobie jeszcze z miesiac, czasem na poczatku nie wszystko jest
            > super (w lozku), a potem jest co raz lepiej. Po miesiacu bedziesz
            > miec jasnosc. - czy za maly czy moze jednak przestawisz sie na
            inne bodzce.

            Bodźce pochodzące od D U Ż E G O O!
    • tarantinka Re: mały penis.... 21.01.09, 16:52
      hm a masz jeszcze jakieś porównanie ? tzn czy miałaś jeszcze
      jakiegoś partnera ? bo kurcze może to tamten był jakiś gigant i już
      marne szanse na spotkanie podobnego rozmiaru ? Poza tym wybróbujcie
      inne pozycje, wibrator też mógłby być. Tak czy siak nie daj mu
      odczuć ze chodzi o rozmiar a po prostu trochę inwencji, szkoda żeby
      jakiś fiutek z przeszłości zepsuł ci związek.
      • elfmeter35 Re: mały penis.... 21.01.09, 17:39
        Może Pannoniewiadoma pójdź do seksuloga? Powiedz o co Ci chodzi,
        popytaj fachowca to się do wiesz jak sobie poradzić od strony
        technicznej ;-) Pozycje i co tam jeszcze da się z tym fantem zrobić.
        Zaplacisz i może się te pieniądze zwróca podczas nieziemskich
        odlotów ;-) Wydasz mniej niż na nowe buty, a chyba warto.
        Ktoś tu też dobrze napisal, że może ten poprzedni był po prostu
        niesamowicie wielki i teraz każdy w porównaniu z nim wypadnie blado.
    • krzysiek-666 Re: mały penis.... 21.01.09, 20:11
      pannaniewiadoma=mahadeva
      • mahadeva Re: mały penis.... 22.01.09, 16:25
        hehe ja nie mam problemow, zeby zaspokajac swoja potrzebe ogromnego
        z dyrektorem :)
    • andreas3233 Re: mały penis.... 21.01.09, 23:34
      Moze zmiencie opcje, na stosunki analne....?
      Moze bedzie wtedy wszystko w porzadku..:)))
      Odwagi!!!
    • vickydt Re: mały penis.... 21.01.09, 23:46
      naprawde trzeba Ci podpowiadac, zeby pan zszedl na dol? ;) Poza tym cos krecisz.
      Jak facet sie stara i ma inwencje, to akurat gabaryty mieszczace sie w sredniej
      nie maja nic do rzeczy. A moze jednak on lezy i czeka na trzesienie ziemi?
    • eweli-na15 Re: mały penis.... 21.01.09, 23:54
      Słyszałam,że w seks-shopach są "przedłużacze" penisów. Problem tylko,czy Twój
      facet nie poczuje się urażony.Rozumiem Twój problem, bo mój chłopak też był
      kiepsko wyposażony. Piszę "był", bo już z nim nie jestem, ale nie z powodu
      rozmiaru penisa, tylko z tych powodów, które u Ciebie są OK - a u mnie nie były.
    • masher Re: mały penis.... 22.01.09, 15:38
      pocwicz sobie miesnie :] i duzo cwiczen wspolnych zalecam
    • mahadeva Re: mały penis.... 22.01.09, 16:08
      moj ma tak malego i jest tak nie mily, ze ja nie mam orgazmu
      zreszta w ogole mi odmawia seksu
      wiec inni maja gorzej :)
      musisz sie zastanowic, co jest dla Ciebie wazne - seks czy inne
      rzeczy i tym sie kierowac w wyborze faceta
      dla mnie wazne sa inne rzeczy, poza tym mam kochanka
      • pannaniewiadoma Re: mały penis.... 22.01.09, 17:19
        > moj ma tak malego i jest tak nie mily, ze ja nie mam orgazmu
        > zreszta w ogole mi odmawia seksu
        > wiec inni maja gorzej :)
        tego to na bank bym nie przezyla....bez orgazmu to w ogole do lozka
        nie chcialoby mi sie z nim chodzic....bo po co?? :)

        "poza tym mam kochanka"
        moj jest za mily/dobry/kochany zeby mu rogi robic....
        • mahadeva Re: mały penis.... 22.01.09, 17:25
          jak uwazasz
          w takiem razie, jeszcze raz Ci mowie, jak kitek - to kwestia wyboru,
          przeciez nic nie zrobisz, zeby mu urosl, a skoro mowiesz, ze to
          najfajneijszy gosc na swiecie, to nie ma co go zmieniac...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka