boję się miec dziecko

27.01.09, 11:42
zwracam się do kobiet, które z różnych powodów świadomie zdecydowały
się nie mieć dziecka. Czy z czasem żałowałyście swojej decyzji?
Ja boje się, równiez z różnych powodów, głównie natury psychicznej,
ale boję sie również, że kiedyś będe tego żałować
    • premeda Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 12:02
      To możemy podać sobie rękę, bo u mnie jota w jotę to samo :( I też
      chętnie poczytam jak to było u innych?
    • jan_hus_na_stosie Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 12:06
      Boisz się mieć dziecko czy boisz się chodzić kilka miesięcy z dużym brzuchem i
      samego porodu? Bo jeśli tylko tego drugiego to zawsze możesz adoptować :)
      • cloclo80 Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 12:21
        Biorąc pod uwagę wyczyny naszych konowałów naprawdę jest się czego bać. Jeśli łaskawie nie zabiją, to uszkodzą.
        • alpepe Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 09:29
          puknij się cloclo80. Nie wyleczy cię to, ale może na chwilę przestaniesz
          bredzić. Akurat opieka położnicza jest w Polsce wyśmienita.
          • marudaf Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 18:54
            tak opieka położnicza w Polsce jest wyśmienita...i dlatego właśnie moja siostra
            prawie umarła w czasie porodu,bo Pan doktor "nie zauważył", że dziecko waży 4500
            i , że w odniesieniu do gabarytów mojej siostry (170 i 45 kg przed porodem- po
            porodzie zresztą też.)poród drogą naturalną może być utrudniony.poród
            kleszczowy, dziecko 3 pkt w skali Apgar, i miesiąc w szpitalu obydwoje. tak
            opieka położnicza w Polsce jest wyśmienita.
            • mahadeva Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 21:27
              to mogla sobie za wczasu wykupic cesarke u dobrego lekarza,
              jesli ktos sam sie o siebie nie zatroszczy, to nie moze oczekiwac,
              ze inni zrobia to za niego
              • amoniak2 Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 23:32
                mahadeva napisała:

                > to mogla sobie za wczasu wykupic cesarke u dobrego lekarza,
                > jesli ktos sam sie o siebie nie zatroszczy, to nie moze oczekiwac,
                > ze inni zrobia to za niego


                żeś powiedziała... no ręce opadywują...
      • premeda Re: boję się miec dziecko 30.01.09, 11:57
        Co do adopcji to do podjęcia decyzji nie jesteśmy same. Mamy
        przecież jakichś tam partnerów, a dla nich nasze obawy są na ogół
        urojone i zupełnie abstrakcyjne. Facet nie będzie się bał np. porodu
        i jest przekonany, że tyle kobet urodziło to jego będzie po prostu
        następna. Mój kieruje się zupełnie innymi obawami jeśli chodzi o
        posiadanie dzieci niż ja. Ktoś tam dalej napisał, że kobiety, kóre
        nie chcą mieć dziecka są uszkodzone. Ja widzę, to tak że taka
        psychika nie współgra z biologicznym przeznaczeniem organizmu.
    • coca-cola-7 Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 12:35
      poród tez mnie przeraża, ale najbardziej boję sie odpowiedzialności
      za drugiego człowieka, przekazania mu niezbyt fajnych genów ( ja
      jestem popaprana, nie mówiąc o moim ojcu, więc jakieś durne geny by
      to dziecko miało) no i przede wszystkim chciałabym byc dobrą mamą
      (tak jak moja mama jest dla mnie) ale boję się, że taka nie jestem i
      miałabym cały czas wyrzuty sumienia ,że jestem zlą matką, chyba bym
      tego nie zniosła, więc może nie robic tego drugiemu niewinnemu
      człowiekowi...
      • vandikia Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 22:10
        jesteś przede wszystkim bardzo dojrzała moim zdaniem i mądra, ze w
        ten sposob myslisz :)

        po tej krotkiej Twojej wypowiedzi mysle, ze bylabys dobrą matką,
        troskliwą i ciepłą. Kazdy się boi odpowiedzialnosci, mysle ze bardzo
        duzo mlodych kobiet, ktore nie wpadly, a planowaly dziecko mialy
        podobne dylematy do Twoich.
        I wszystkiego sie po rodzicach nie dziedziczy, poza tym nie
        ochronisz dziecka przed zlem calego swiata, przed chorobami, ale
        takie jest zycie.
      • mahadeva nie ma obowiazku posiadania dzieci n/t 29.01.09, 21:28
    • ingeborg Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 13:30
      mam wrazenie że jak słyszę o potencjalym posiadaniu dzieci, to
      wszystkie moje koleżanki, rozpływające się nad kazdym wózkiem myślą
      o takim czteroletnim berbeciu, który zadaje śmieszne pytania. a tak
      naprawdę czteroletniego berbecia ma się przez kilka lat. bo potem
      dziecko rośnie, zaczyna mieć swoje potrzeby, i ani się obejrzysz a
      już masz nastolatka, na którego trzeba wydać kupę kasy, żeby mu
      dobrze poszło w życiu (nie oszukujmy się - języki w szkołach
      publicznych są na takim poziomie, że równie dobze mogłoby ich nie
      być. i tak jest ze wszystkim)

      a ja chcę mieć czas na kawę i gazetę rano, zamiast zakładania
      rajstopek drącemu się w niebogłosy przedszkolakowi,
      chcę móc chodzić na koncerty a nie martwić się z kim zostawić
      dziecko,
      chcę w wakacje jeździć do ciepłych krajów i włóczyć się po nich z
      plecakiem nie martwiąc się o to, czy komar którego właśnie
      trzasnęłam zaraził dzieciaka malarią,
      chcę nie wstydzić się rozciągniętego po ciąży brzucha...

      a przede wszystkim chcę, żeby kobiety z którymi rozmawiam uszanowały
      moją decyzję i nie traktowały tego jakby niepohamowany pęd do
      rozmnażania się był jakimś tam etapem do któego kobieta dojść musi,
      bo w przeciwnym razie nie jest kobietą. ("Och, wyrośniesz z
      tego", "znajdziesz faceta który będzie chciał mniec dziecko i
      zobaczysz, że wszystko samo się ułoży", "Zwariowałaś!?")
      • coca-cola-7 Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 13:42
        rozumiem ciebie i mnie tez dzieci raczej nie ruszaja a po kilku
        godzinach u koleżanek z małymi dziecmi jestem happy ,że ich nie mam.
        Ale boje się , że kiedys bardzo mi się zachce a będzie za póżno (
        mam 31 lat). Gdybym miała gwarancję, że instykt sie nie odezwie to
        wszystko ok, nie każdy musi mieć dziecko a niektórzy to nawet nie
        powinni, ale boje się , że obudze się z t.zw. ręka w nocniku :)
        • niespodziana Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 19:44

          instynkt na pewno się odezwie i będziesz tego żalowac
          masz męża ? <kochającego>
          • ingeborg Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 23:44
            niespodziana, NA PEWNO to kiedyś wszyscy umrzemy. to, ze instynkt
            odezwał się u ciebie i u wszystkich twoich kolezanek nie znaczy że
            odezwie się u wszystkich kobiet na całym świecie. wolę nie wiedzieć
            co by było gdyby wszyscy mieli podążać za instynktem.

            [a swoją drogą, pytanie o MĘŻA trąci jedynym słusznym stylem życia.
            A może ma kochającego CHŁOPAKA?]
            • frisky2 Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 14:46
              [a swoją drogą, pytanie o MĘŻA trąci jedynym słusznym stylem życia.
              > A może ma kochającego CHŁOPAKA?]

              To co, zle, ze moze ktos uznaje jedyny sluszny styl zycia? Bo wyczuwam w tym
              Twoim zdaniu ironie. Czy Twoim zdaniem zajscie w ciaze z chlopakiem, a nie z
              mezem jest lepsze dla wszystkich zainteresowanych?
          • chalida Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 14:01
            Pani wiedzę dobrze poinformowana :)
      • eat_you_alive Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 14:10
        Ojj jak ja Cię świetnie rozumiem!
        Wszyscy wkoło dają mi odczuć, że moja niechęć do posiadania dzieci czyni ze mnie mniej wartościową kobietę i dziwadło.
        A ja zwyczajnie nie mam ciśnienia na posiadanie dzieci - nie wiem czy tylko obecnie czy już mi tak zostanie. Panie roztkliwiające się nad wózkami mnie dziwią i lekko przerażają. Kiedy patrze na dziecko nie czuję absolutnie nic.
        Jestem zapewne zbyt dużą egoistką - bo myśląc: dziecko, przychodzi mi na myśl robiące pod siebie, rozwrzeszczane, ciągle czegoś chcące storzenie, które najpierw popsuje mi figurę, zabierze godziny snu i wolny czas, a potem wejdzie w okres dojrzewania i będzie mnie nienawidzić za wszystko co sobą reprezentuję. Zabierze mi lekka ręką 18 lat mojego życia.
        I nie będę miała czasu dla siebie i swoich małych czy większych potrzeb. Bo nie oszukujmy się można sobie ułożyć życie z dzieckiem, ale to już będzie zupełnie inne życie niestety.
        I dosyć mam słuchania, że wyrosnę z tej fazy i przejdzie mi takie podejście. Nie jestem super młoda i prawie wszystkie znane mi rówieśnice mają już dawno dzieci.
        Poza tym, dziecko to za duża jak dla mnie odpowiedzialność - odpowiedzialność za wychowanie, stworzenie od podstaw innego człowieka. Wychowanie kogoś z kogo możemy byc dumni, kogoś kto powinien być rozumny i odpowiedzialny.
        Wątpie żeby mi się udało.
        • vandikia Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 22:16
          eat_you_alive napisała:
          > Wątpie żeby mi się udało.


          no jeżeli przez cale zycie patrzylabys na dziecko jak na
          wielkiego "psuja" figury, które przeszkadza Ci w zyciu i jeszcze
          musisz go ksztaltowac i wychowywac.. to moze faktycznie dobrze
          robisz nie decydujac sie na nie. Moglabys tylko krzywde takiemu
          dziecku zrobic i nie pisze tego zlosliwie.
          • ingeborg Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 23:41
            a mi się wydaje że w twojej wypowiedzi pobrzemiwa nie tyle
            złośliwość co potępienie, zgroszenie i "nie-mieści-mi-się-to-w-
            głowie"

            kwestia jest taka że nie wszyscy mają parcie na dzieciaka (o, nawet
            się rymnęło), i tak samo jak mozna je chcieć, tak samo można go nie
            chcieć. i wierz mi, że figura to jest sprawa zupełnie marginalna -
            dla mnie porażająca jest odpowiedzialność. sorry - pracuję z dziećmi
            i widzę jak rodzice je krzywdzą. i to nawet kochający rodzice, nie
            mówię tu o patologiach. widzę też jak trudno jest w obecnych
            warunkach wychować normalne dziecko. bo przepaść między
            tym 'zdrowym' wychowaniem, które może dać rodzic a tym co dziecku
            oferuje popkultura* jest ogromna. a żeby odseparować dzieciaka od
            takiego prania mózgu nie wystarczy wyłączenie telewizora. trzeba by
            go w ogóle do szkoły nie posyłać.

            *nie wiedziałam jak to nazwać, tak zeby nie zamącić: chodzi o chaos
            informacyjny, o jakiś taki brak wartości które byłyby wspólne dla
            wszystkich i oto, ze na palcach jednej ręki mogę policzyć rodziców,
            którzy swoim mądrym wychowaniem wygrywają z tym co leje się z
            ekranów telewizorów, komputerów, z billboardów, gazet, z tym co
            przenika do dziecięcych wspólnot, co staje się wyznacznikiem statusu
            i co jest totalnym smieciem.
            • vandikia Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 08:32
              To źle Ci się wydaje :> Nie po to piszę, zeby ktos to normalnie
              odebrał, zeby uzyskac inny efekt. Rozumiem ludzi, ktorzy nie chca
              miec dzieci - nie rozumiem po co sie z tego w ogole tłumaczą, bardzo
              czesto w takich dyskusjach matka z dzieckiem jest pokazana jak 'ta
              ostatnia glupia, co zapatrzyla sie na pęd owczy'. A o psuciu figury
              napisała osoba, ktorej odpowiadalam, dla niej widocznie figura nie
              jest sprawą marginalną.
          • eat_you_alive Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 14:34
            Matko... jedną z rzeczy które wymieniłam było popsucie figury - nie jest to najistatniejsza w tym wszystkim sprawa.
            Czy rozstępy są fajne? Czy żylaki są fajne? rozciągnięta skóra?
            NIE. Dla mnie nie.
            Jak sama napisałam jestem egoistką w sprawie swojego czasu, ciała, potrzeb. Zdając sobie z tego sprawę nie zamierzam mieć dziecka.
            Nie zrobię zatem nikomu krzywdy.
            Ulżyło Ci?
            • mmerrique Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 17:30
              E tam :) Nie ma się co przejmować opiniami takich kobiet. Dla nich może i
              kwestia figury albo porzucenia pasji dla dziecka (może brak takowej pasji?) nie
              jest ważna. Ja nie chcę mieć dzieci. Nie lubię dzieci. I nie wyobrażam sobie
              zmieniać tak diametralnie mojego życia. Poza tym osoby dzietne są często (nie
              twierdzę, że zawsze) straszliwie nudne... trudno z nimi porozmawiać na temat
              inny niż dzieci. I nie mają czasu dla bezdzietnych znajomych :(
              Rozumiem, może niektórych posiadanie dziecka kręci... i proszę bardzo. Mnie inne
              rzeczy kręcą, czego inni nie rozumieją. A dzieci w najlepszym razie sa mi
              całkowicie obojętne (czyli kiedy nie drą się w niebogłosy albo nie dewastują
              otoczenia).
              • teklana Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 17:40
                Nie wiem czego dokładnie dyskusyja dotyczy.Tego czy mieć dziecko,czy
                może rodzić dziecko?
                Jest tak wiele dzieci ,które już są na tym ziemskim padole.Nie ma
                przymusu rodzenia dzieci,można je przysposobić i zrobić dobry
                uczynek dla kogoś kochając go,albo zrobić coś dobrego dla siebie i
                nie zajmowac się tym co nie interesuje.
                Jeden lubi psy,inny nie lubi kotów,a jeszcze komuś nie w głowie
                dzieci .I normalne.I niech się ziemia kręci;-)
              • vandikia Re: boję się miec dziecko 30.01.09, 08:08
                No jakich kobiet? To ja nie rozumiem takich dyskusji. Same piszecie
                o rozstępach i rozszerzonych biodrach, a pozniej macie pretensje za
                podsumowanie. Same to napisalyscie, a ja dodalam ze matka winiaca
                dziecko za cale zlo swiata naprawde nie jest najlepsza matką, gdzie
                tu przeklamanie?

                I oczywiscie te, które chcą miec dzieci, nie mają pasji,
                zainteresowan, niczego, jedynym ich marzeniem jest uwiazac sie w
                pieluchy na kolejne 15 lat.
                Bzdury.
      • oldbay Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 20:04
        > a tak
        > naprawdę czteroletniego berbecia ma się przez kilka lat.

        To znaczy ile dokładnie lat?
        LOL
        -
        oldbay
        • ingeborg Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 23:31
          jezu, no przecież wiesz co mam na myśli.
          • oldbay Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 19:37
            Wiem wiem, tylko to śmieszne przejęzyczenie mnie rozbawiło :-)
            Spoko, mi też się zdarza :-)
            -
            oldbay
    • deczko Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 14:12
      Male dzieci bardzo szybko rosna i ani sie nie obejrzysz, a dzieciak idzie do
      szkoly. Takze zakladanie rajstop dla wierzgajacego malucha jest mniej
      przerazajace, niz wprowadzanie nastolatka w doroslosc.

      To w jaki sposob maly czlowiek poznaje swiat jest naprawde zdumiewajace,
      interesujace, a przy tym zabawne.

      Takze dziwia mnie teksty, ze male dzieci to tylko kupki, zupki i pieluchy.
      Trzeba byc mocno ograniczonym, zeby tak postrzegac male dziecko.

      Najgorszy jest dylemat- miec, czy nie miec?

      Z tego co piszesz, Ciebie po prostu ogarnia lek przed odpowiedzialnoscia, nie
      wiem jakie mialas dziecinstwo, ale skoro piszesz o super mamie, to powinna byc
      dla Ciebie wzorem i podpora.
      • eat_you_alive Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 14:25
        deczko napisał:

        > Takze dziwia mnie teksty, ze male dzieci to tylko kupki, zupki i pieluchy.
        > Trzeba byc mocno ograniczonym, zeby tak postrzegac male dziecko.

        taaaa rzeczywiście jesteśmy strasznie ograniczone.
        Ciekawe, że matki wraz z urodzeniem dziecka zamieniają się w coś przerażającego. Ich horyzonty zawężają się do ich pociechy i tego, że zrobił kupkę, powiedział pierwsze słowo i wstał o własnych siłach. Spotkania z nimi to słuchanie tego typu historii, oglądanie ich dziecka na zdjęciach w pozycji siedzącej, leżacej, z obślinioną brodą, w pół-przysiadzie i słuchanie, że skarbek jest cudowny i ple ple ple. Tak jakby inne tematy już nie istniały.
        I tak, Ty zapewne będzie próbowała nam wmówić, że nie wszystkie matki są takie, Ty taka nie jesteś i nikt z Twoich znajomych też nie.
        Przykro mi, 90% znanych mi świeżo upieczonych matek tak ma. Kończy się interesująca rozmowa - zaczyna się wysłuchiwanie idiotyzmów o zaparciach dzieciaka.
        • deczko Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 15:17
          > I tak, Ty zapewne będzie próbowała nam wmówić, że nie wszystkie matki są takie,
          > Ty taka nie jesteś i nikt z Twoich znajomych też nie.


          Ale ja nie mam dziecka i jakiegos silnego parcia by je miec. Pisze tylko to co
          zaobserwowalam, majac bardzo bliski kontakt z takim malym dzieckiem w mojej
          rodzinie. Moglam obserwowac jego rozwoj od poczatku i stwierdzam, ze sposob w
          jaki dziecko postrzega swiat, jest naprawde fascynujacy.

          > Przykro mi, 90% znanych mi świeżo upieczonych matek tak ma. Kończy się interesu
          > jąca rozmowa - zaczyna się wysłuchiwanie idiotyzmów o zaparciach dzieciaka.

          Czy ja wiem, moim zdaniem to zalezy od czlowieka... Obracam sie w kregu
          dzieciatych i niedzieciatych i jakos nie zauwazylam, zeby kolezanki po urodzeniu
          dzieciaka walkowaly ten temat bez konca. Owszem zdarzaja sie takie przypadki,
          ale sa to najczesciej ludzie z ktorymi wczesniej nie mialam za wiele tematow do
          rozmowy, a teraz maja dzieci i moga sie uzewnętrzniać. Choc w tej materii
          dziadkowie wioda prym. Ich opowiesci o wnuczkach (takze tych doroslych) sa
          miażdżące i ciagna sie w nieskonczonosc.
        • oldbay Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 20:15
          To sie z nimi nie spotykaj.
          Jak dziewczyna zostaje matką to sie cieszy, każdy dzien jest dla
          niej nowym odkryciem, kocha swoje dziecko i cieszy się z jego
          postepów i chce się swoją radoscia dzielić z przyjaciółmi. Mam
          przyjaciela, który godzinami potrafi "zanudzać" i opowiadac mi o
          koncertach na których był, pokazywac zdjęcia, puszczać jakies
          kawalki. Ludzie tak mają, że jak sie w kimś lub czymś zakochają to
          lubią o tym mówić. Jedna dziewczyna będzie paplała o nowym chłopaku,
          druga o ciuchach, trzecia o dziecku, czwarta o czymśtam jeszcze. Ale
          tylko matce się za to obrywa.
          Pytanie - kto ci każe byc fałszywą przyjaciółką i na siłę
          wysłuchiwac tych zwierzeń?
          Kobiety nie zmieniają się po urodzeniu dziecka i nie zawęzaja im sie
          horyzonty. Raczej poszerzają.

          -
          oldbay
          • eat_you_alive Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 21:27
            Dziękuję za radę - bez Ciebie naprawdę bym na to nie wpadła!
            Eureka! Już wiem...! nie będę się z nimi spotykać.
            Tylko powiedz mi gdzie dokładnie napisałam, że są to moje przyjaciółki?
            Napisałam znane mi młode matki - a to zdaje się znaczy: ktoś kogo znam i kto ma dziecko.
            Rozumiem, że wbrew swem cudownemu, retorycznemu pytaniu w wątku "reakcje ludzi na krytykę":

            "Zalożę sie, że jakby twoich wypocin poszukac to tez moznaby znaleźć
            niezłe historyjki. Tylko po co?"

            będziesz szperać i czepiać się każdego mojego słowa.
            • teklana Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 21:40
              i kto to mówi?
              śmiechu warte?
              aaaaa i abyś nie miała watpliwości-to nie złosliwość ,tylko
              prawdziwy śmiech;-)
              • eat_you_alive Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 21:45
                Ja nigdzie nie napisałam, że wyciąganie czyichś wypowiedzi z innego wątku jest niepotrzebnym drążeniem i po co to robić?
                Posłuchaj własnej rady żeby czytać ze zrozumieniem.
            • oldbay alez proszę! 28.01.09, 22:16
              Prosze bardzo. Mam nadzieję, że od teraz nie będziesz już gderać,
              jak bardzo ci przeszkadzają opowieści młodych dziewczyn o ich
              dzieciach, gdyz po prostu nie bedziesz ich słuchać. Widzisz, jakie
              to proste! Za jednym zamachem i ty będziesz szczęśliwasza i one
              zapewne też! Polecam sie na przyszłość!
              -
              oldbay
            • mruff Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 14:55
              dla mnie kobieta która nie chce mieć dziecka/u której nie odzywa się
              instynkt w pewnym wieku-jest uszkodzona biologicznie

              bo czy tego chcemy czy nie-rozmnażanie jest w nas zapisane
              • mmerrique Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 17:38
                No to znaczy, że ja jestem uszkodzona tak? A widzisz... mylisz się. Bo gdyby
                człowiek rzeczywiście był tak "biologiczny" nie romnażałby sie tak (od razu
                uprzedzam - nie znaczy to, że nie rozmnażałby się W OGOLE ale nie dążyłby do
                zwiększenia populacji). Powód? Zbyt duża populacja. Poza tym ludzie potrafią się
                rozmnażać nawet jeśli nie sa w stanie zapewnić potomstwu odpowiednich warunków
                rozwoju. ŻADEN GATUNEK SIĘ TAK NIE ZACHOWUJE. Jesli gatunek "decyduje się"
                rozmnażać, warunki musza być lepsze, niż minimum życiowe. Tak to działa w naturze.

                I jeszcze jedno. W stadzie wilków rozmanaża się tylko para alfa. I co - reszta
                jest uszkodzona biologicznie? To byłby przełom w dziedzinie biologii, doprawdy :]
              • oldbay Żyj i daj żyć innym. 29.01.09, 19:40
                Może i tak. Ale "uszkodzone" też maja prawo do spokojnego życia,
                takiego, jakie sobie wybrały. I nie jest rolą
                tych "pełnych" "normalnych", które urodzily dzieci ciagłe wytykanie
                im inności i wywyższanie się z racji instynktu macierzyńskiego.
                Żyj i daj żyć innym.
                -
                oldbay
        • vandikia Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 22:19
          masz dziwnych znajomych w takim razie

          mialam jednego znajomego, ktory faktycznie przesadzal w materii
          zachwytow nad wszystkim, glownie mnie bawil, chociaz czasem
          irytowal.. przeszlo mu pozniej, i byl to facet - jego zona zupelnie
          normalnie sie zachowywala. I to jedyny taki przypadek, ktory jestem
          w stanie wyłuskać odrazu z pamieci.
        • yoko0202 Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 23:08
          eat_you_alive napisała:

          I tak, Ty zapewne będzie próbowała nam wmówić, że nie wszystkie
          matki są takie,

          większość jest taka, i Bogu dzięki, sto razy wolę spędzać czas z
          moją siostrą i przyjaciółką (obie młode mamy), niż z dziewczynami
          podniecającymi się np. nowym podkładem Maybelline, lub w kółko
          opowiadającymi o swojej karierze w dziale HR - to jest dopiero
          ograniczenie...
      • frying.pan Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 15:38
        deczko napisał:
        > To w jaki sposob maly czlowiek poznaje swiat jest naprawde zdumiewajace,
        > interesujace, a przy tym zabawne.
        > Takze dziwia mnie teksty, ze male dzieci to tylko kupki, zupki i pieluchy.
        > Trzeba byc mocno ograniczonym, zeby tak postrzegac male dziecko.
        >
        Owszem - jest to interesujące, a może i zabawne jeśli się takie dziecko
        obserwuje przez jakies dwie godziny dziennie po pracy lub na spacerku w weekend.
        Natomiast wiele matek, które na pełen etat opiekują się swoimi dziećmi, a na
        drugi etat mają pracę, a jeszcze na trzeci pranie, sprzątanie, gotowanie - mają
        po prostu dosyć takiego życia. Niestety dziecko+dom+praca dla bardzo wielu
        kobiet wiąże się z totalnym brakiem czasu, zmęczeniem, wieczną frustracją,
        rezygnacją ze wszelkich wlasnych pasji i ambicji na rzecz dziecka. Nawet te,
        które tak bardzo marzyly o posiadaniu dziecka dochodzą do etapu, w ktorym mimo
        wielkiej milości do swojego potomstwa czują zmęczenie, przerasta je ilość
        obowiązków, popadają w depresje. Trzeba nie mieć pojęcia o opiece nad malym
        dzieckiem, zeby nie wiedzieć, że 90% to wyłącznie karmienie, kupki, płacz i
        krzyki. Pozostale 10% spędzają z dzieckiem tatusiowie podczas zabawy, a wtedy
        mamusia ma czas umyć naczynia.
        • yoko0202 Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 23:10
          zaraz chwila, jeżeli mamusia dała tatusiowi sobie nasr... na głowę,
          to nie jest wina dziecka chyba??
          w normalnie funkcjonującym układzie ludzie chyba powinni się
          wspierać, tak?
          • frying.pan Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 23:37
            Tak, powinni, ale nie znam żadnego takiego układu. Znam jeden, w którym to
            mężczyzna robi wszystko przy dziecku, a kobieta prawie nic. Ale w większości
            przypadków, to na kobiecie spoczywa największa odpowiedzialność - sama natura
            tak to urządziła, a mnie się to nie podoba. Sądzę, że nie jestem na tyle
            cierpliwa, żeby wychować dziecko od początku do końca.
    • dzioucha_z_lasu Re: boję się miec dziecko 27.01.09, 15:30
      Bój się bój, ryzyko jest:
      www.joemonster.org/art/10718/Jak_rozwijaja_sie_trojaczki
      • alajkah Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 14:56
        Biedna kobieta:(
    • mona817 Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 19:16
      Samo to co napisałaś świadczy o tym, że jesteś wystarczająco
      rozsądna, by sobie na dziecko pozwolić. Pietnastolatki też sobie
      radzą ;)
      Ale jesli poprostu nie chcesz, to się nie decyduj. Nie ma przymusu.
      • emilia7emilia Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 19:37
        ja sie najbardziej boje porodu, nic mnie nie przeraża tak jak poród,
        wielogodzinny, bolesny, bez poszanowania moich praw, bez zapenwienia
        mi intymności i swobody wyboru
        • mona817 Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 21:44
          > ja sie najbardziej boje porodu
          I to może być problem. Oglądałaś może film "Obywatel Piszczyk"?
          M. Pakulnis, pytana przez Sztura po porodzie, czy bolało wygłasza
          tam piekną kwestie "No co Ty, każna suka to potrafi". I wiesz co, to
          dobre motto, choć kontrowersyjne.
          Poród nie musi być bolesny i wielogodzinny. W dobrej placówce, nawet
          bez "dopłat" masz i swobodę i intymność. Poza tym nie musisz być
          sama. Jeśli facet nie zechce Ci towarzyszyć, musisz to uszanować,
          ale możesz zabrać mamę, przyjaciółkę, albo mnie ;o)
          Ja zabrałam faceta, tylko dlatego, że pamiętałam wszystkie straszne
          historie o pielegniarkach i położnych, które krzyczą itd.
          Powiedziałam mu krótko "Tak naprawdę nie idziesz tam trzymać mnie za
          rękę, czy przecinać pępowinę, idziesz po to, by w razie czego, kiedy
          ja już nie będę w stanie nic zrobić dać w zęby osobie wskazanej
          przeze mnie" Oczywiście okazało się to zbyteczne :o)
          Pozbądź się strachu, a pozbędziesz się bólu.
    • leelane Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 19:48
      He he he w tych wszystkich wypowiedziach jest wiele prawdy. Mam trójkę dzieci i
      wiem coś o tym. Kocham je bardzo i nie przeszkadza mi to że tyle muszę się przy
      nich naskakać. Czasami może i jestem zmęczona, ale i z tym można sobie dać radę.
      Moim zdaniem to po prostu zadaj sobie pytanie czy jesteś w stanie się poświęcić.

      Ja się poświęciłam, ale świadomie :)
    • torealdea Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 20:03
      dziecko to zobowiazanie na min 20lat w zakresie wychowaczym i finansowym
      trzeba naprawde duzo samozaparcia zeby sie na to zdecydowac bo to nie kredyt na mieszkanie czy samochod ktory mozna sprzedac albo splacic wczesniej
      tu nie ma miejsca na "nie chce mi sie" albo "nie dzisiaj"
      odpowiedzialnosc za drugiego czlowieka jest najwieksza i trzeba miec naprawde dobra sytuacje materialna aby na to sie zdecydowac
      i wszyscy ktorzy beda krzyczec ze "nie ma na co czekac bo jak bedziesz czekac to nigdy sie nie zdecydujesz" - sa nieodpowiedzialni
      dziecko to nie zachcianka ze ja chce i niewazne wszystko bo sobie zrobie i juz ale wielu ludzi tego nie rozumie i przewazaja kobiety z ich tzw instynktem
      robienie dzieci gdy sie mieszka z rodzicami zarabia ledwo na wlasne wydatki to dopiero prawdziwe zycie, pewnie ze sa tacy co powiedza ze w nie takich warunkach wychowala sie wielodzietna rodzina ale co to za zycie, mozna jesc trawe i runo lesne ale czy o to chodzi ?
      korzystaj z zycia ile sil i srodkow bo uplywa szybko a swiat pelen ciekawych zjwisk i miejsc
      • jan_hus_na_stosie Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 20:22
        torealdea napisał:
        > trzeba naprawde duzo samozaparcia zeby sie na to zdecydowac

        Pierniczysz głupoty... co roku około 350 000 kobiet w Polsce ma wystarczająco
        samozaparcia aby to zrobić.

        > trzeba miec naprawde dobra sytuacje materialna aby na to sie zdecydowac

        Z taki podejściem jak Twoje ja nigdy bym się nie narodził...

        > korzystaj z zycia ile sil i srodkow bo uplywa szybko a swiat pelen ciekawych
        zjwisk i miejsc

        Nikt nikogo nie zmusza do posiadania dziecka, nawet lepiej aby osoby, które nie
        lubią dzieci aby ich nie miały. Ale i tak dla większości ludzi możliwość
        posiadania dzieci, przyglądanie się jak dorastają jest niesamowitym szczęściem,
        którego żadne korzystanie z uciech tego świata nie zastąpi.
        • torealdea Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 20:47
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > Pierniczysz głupoty... co roku około 350 000 kobiet w Polsce ma wystarczająco samozaparcia aby to zrobić.

          co roku iles tysiecy ludzi popelnia samobojstwa, kradzieze i wiele innych czynow, niekoniecznie to co robia setki i tysiace trzeba nasladowac bezkrytycznie
          domy dziecka sa pelne, poprawczaki pelne to wiele tysiecy polskich dzieci ktorych pseudomatki tez mialy instynkt
          warto tez jeszcze wspomniec ile z tych 350tys kobiet chcialo miec to dziecko bo znaczacy odsetek to dzieci z przypadku, braku edukacji seksualnej, przemocy i innych zjawisk z pogranicza patologii

          > > trzeba miec naprawde dobra sytuacje materialna aby na to sie zdecydowac
          >
          > Z taki podejściem jak Twoje ja nigdy bym się nie narodził...

          ja tak uwazam ze aby miec dziecko trzeba miec miedzy innymi dobra sytuacje finansowa i to jest moje zdanie

          >
          > > korzystaj z zycia ile sil i srodkow bo uplywa szybko a swiat pelen ciekawych zjwisk i miejsc
          >
          > Nikt nikogo nie zmusza do posiadania dziecka, nawet lepiej aby osoby, które nie lubią dzieci aby ich nie miały. Ale i tak dla większości ludzi możliwość posiadania dzieci, przyglądanie się jak dorastają jest niesamowitym szczęściem, którego żadne korzystanie z uciech tego świata nie zastąpi.

          kazdy ma swoje szczescie i dziecko nie dla kazdego jest szczytem marzen i spelnieniem

          krzywda dzieci w wielodzietnych niestety rodzinach patologicznych jest faktem i to nie jest margines w naszym pieknym lez padole
          tacy ludzie nie powinni sie rozmnazac bo bieda rodzi biede, brak wyksztalcenia i powiela wzory rodzicow
          pseudokatolickie wychowanie narzucane przez klechow za przyzwoleniem panstwa tez powoduje ze swiadomosc rodzicielska jest niska

          moze jestem idealista ale taki mam charakter i tak patrze na swiat
          nie chce sluchac o katowaniu dzieci w mediach, o zakazie aborcji, badan prenatalnych, invitro itd
          albo cos robic dobrze albo nie brac sie za to
          bo dziecko to nie cos co moze miec szanse powodzenia tylko musi je miec
          • oranzerja Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 20:55
            Podoba mi się to co napisałeś bo myślę bardzo podobnie jeśli nie tak samo ale jedno Ci powiem, idealiści wzięcia nie mają i tak jest od wieków. Cieszy mnie jednak to, że ktoś ma poglądy zbieżne z moimi.
            Pewne jest także to, iż ci, którzy są rodzicami nas nie zrozumieją i to zarówno ci dobrzy jak i źli rodzice.
            Ja nie mam instynktu i teksty typu "przejdzie ci", "bedziesz miała swoje to zobaczysz" itp są mocno irytujące ale puszczam je mimo uszu.
          • vandikia Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 22:23
            torealdea napisał:

            > > > trzeba miec naprawde dobra sytuacje materialna aby na to sie
            zdecyd
            > owac
            > >
            > > Z taki podejściem jak Twoje ja nigdy bym się nie narodził...
            >
            > ja tak uwazam ze aby miec dziecko trzeba miec miedzy innymi dobra
            sytuacje fina
            > nsowa i to jest moje zdanie
            >

            brzmi jak hasło.. polska dla polaków, dziecko dla bogaczy
            • hunaga Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 22:29
              vandikia napisała:

              > brzmi jak hasło.. polska dla polaków, dziecko dla bogaczy

              to jak ktos ma na biezace wydatki, ma mieszkanie, samochod, cos odlozy na koncie i pracuje jest bogaczem ?

              musze przyznac odwazna i oryginalna teza
              • vandikia Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 23:47
                to jest normalna sytuacja materialna, a nie "naprawdę dobra"
                samochod nie jest niezbedny do tego, by miec dziecko, mimo ze wygodny
                ze pracujesz - nie jest rownoznaczne z "naprawde dobra sytuacja
                materialna"

                no i poza tym fortuna kolem sie toczy, dzis masz, jutro mozesz nie
                miec.. jakis naprawde panuje poglad od pewnego czasu, ze zeby miec
                dziecko, to trzeba to , tamto itd.. to są w wielu przypadkach zwykle
                wymówki.
          • july-july Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 08:59
            > warto tez jeszcze wspomniec ile z tych 350tys kobiet chcialo miec
            to dziecko bo
            > znaczacy odsetek to dzieci z przypadku, braku edukacji seksualnej,
            przemocy i
            > innych zjawisk z pogranicza patologii

            Podobno połowa dzieci to efekty wpadek.:)

            Też mnie wkurzaja takie niezaradne, bezmyślne sieroty, które nie
            maja co do garnka włozyc, ale potomstwo sobie fundują, najchętniej
            hurtowo i płacza wyciągajac ręke po pieniążki. I zgadzam sie z Tobą,
            wbrew tym oburzonym, że masz czelność zastanawiać sie czy Cie stać
            na dziecko, że jeśli nie masz pieniędzy lub warunków to powinieneś z
            czegoś zrezygnować. Sorry Gregory, nie jesteśmy - nomen omen -
            dziećmi, na zasadzie "ja chce te grabki!" i w d..., musze je mieć bo
            wszyscy maja i taka jest kolej rzeczy.
    • kunegunda_reich Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 20:59
      Uważam, że jak ktoś nie jest na 100% przekonany do posiadania dzieci to nie
      powinien ich mieć.
    • paulinaa Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 21:39
      nie wszyscy musza miec dzieci
      • envi Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 22:31
        no ja na pewno nie chce, nie teraz, tez mam schiza troche ze mi sie
        wkoncu instynkt wlaczy i bede chciala, ale patrzac na znajomych
        ktorzy maja dziecko to sobie mysle o nie, never ever!!!przesrane
        (doslownie) zycie.
    • beatrix1985pi Re: boję się miec dziecko 28.01.09, 23:01
      ja tez sie boje,ze umre przy porodzie,wiem ze to glupie ,ale..
    • andreas3233 Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 00:31
      Hmmmm....
      Starajac sie nie miec dzieci: pogarszacie, i tak juz nieciekawa
      sytuacje demograficzna kraju. Stopa wzrostu - jest juz ujemna..:(((
      Jedynie kobiety moga rodzic dzieci, / wiem, ze to truizm../.
      Choc rozumiem, ze kazda z Was moze miec swoje, uzasadnione i
      osobiste powody.
      • marguyu Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 01:37
        Mam 55 lat, nie mam dzieci z wyboru i nigdy tego nie zalowalam.
        Tym, ktorzy zaczna mi opowiadac o samotnej starosci powiem, ze
        zapracowalam na to zeby sobie przygotowac godna starosc. Nikogo nie
        musze o nic prosic, od nikogo nie jestem, nie bylam i nie bede
        zalezna.
        • coca-cola-7 Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 07:04
          uważam , że każdy ma prawo układac sobie życie jak chce i kazdy ma
          prawo decydowac czy mieć dziecko czy nie, ale chodzi mi o to co
          napisała marguyu, czy znacie albo jestescie kobietami po 40-tce i
          więcej, które żałują bądz nie żałują,że nie mają dzieci. Znajoma
          mojej mam zawsze jak mnie widzi to podkreśla,że będę kiedys żałować
          i mam się spieszyć, wkurza mnie to , bo może wcale nie będę żałować
          a wydaje mi się , że są osoby bardziej nadające się na rodzica niz
          ja. No więc cudowne , dojrzałe bezdzietne babeczki : żałujecie ?
        • mahadeva Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 21:30
          tez tak bede miec ;]
      • demonii.larua Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 07:50
        > Stopa wzrostu - jest juz ujemna..:(((
        W naszym kraju ostatnio w 2005 roku był ujemny przyrost naturalny, od trzech
        lat jest dodatni.
      • rycerze-prawdy Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 08:41
        andreas3233 napisał:

        > Starajac sie nie miec dzieci: pogarszacie, i tak juz nieciekawa
        > sytuacje demograficzna kraju. Stopa wzrostu - jest juz ujemna..:(((


        andreas nie pitol takich dyrdymałów
        ludzie roboty nie maja a dzieci beda robic ?
        co z tego ze sie dzieci naprodukuje setki tysiecy to bedzie wtedy lepiej niby ?
        gdzie beda mieszkac i pracowac te dzieci
        30mln ludzi w Polsce to bedzie jakas szansa na normalne warunki
        a nie wiara ze wiecej dzieci to sposob na lepsze jutro


        _________________________________
        ZAKON PRZYMIERZA RYCERZY PRAWDY
      • cloclo80 Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 16:45
        Życie to nie gra gdzie od ilość "chłopków" zależą losy wirtualnych państw. Polsce lepiej od przyrostu naturalnego zrobiłoby przejście ludu na islam.
      • mahadeva Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 21:29
        luz Andreas, 99,99% kobiet chce miec dzieci, wszystkie znane mi
        kobiety chca zaciazyc, jesli juz nie sa lub nie urodzily, a potem
        chca wiecej i wiecej :)
    • she_ra Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 15:03
      Ja w przyszłości dzieci planuję mieć, ale może Cię to zainteresuje:
      www.childfreebychoice.com
      www.bezdzietni-z-wyboru.debata.blog.pl
      "Bezdzietni z wyboru" - artykuł z ostatnich Charakterów (luty)
    • tarantinka Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 20:11
      mi się zdaje że chcenie to podstawa a cała reszta to juz ideologia
      matek polek kontra tych co to instynktu nie mają. Szkoda w tę
      dyskusję wchodzić. Ja dziecko mam, czuję się spełniona ale ani mi w
      głowie przekonywac tych co nie chcą. Znam jedną kobietę 46 lat,
      bezdzietną z wyboru - babka realizuje się w pracy naukowej i na moje
      oko jest bardzo szczęśliwa.
    • mahadeva Re: boję się miec dziecko 29.01.09, 21:26
      moze powiesz wiecej, czego sie boisz? bo rozumiem, ze chcesz...
      ja nie chce, gdybym chciala to bym sie nie bala :)
      • marguyu Re: boję się miec dziecko 30.01.09, 01:11
        Ja wiem czego ona si eboi: Boi sie ciemnogrodu i wszechobecnej
        hipokryzji.
        Po prawie cwiercwiezcu spedzonym poza krajem spedzilam w nim 18
        miesiecy i musze sie przyznac do tego, ze zwiewalam w podskokach.
        Kiedys wydawalomi sie, ze znam moj kraj i wspolrodakow. Okazalo sie,
        ze tylko tak mi sie wydawalo, bo czeste sluzbowe pobyty to nie to
        samo co codzienne zycie. Po prostu nie bylam w stanie zrozumiec tego
        co zobaczylam.
    • smoczyca1002 Drogie panie 30.01.09, 10:19
      tak was czytam i muszę coś napisac od siebie. Bardzo dobrze, że te
      co nie chcą miec dzieci ich nie mają (bo jesteście mega egoistkami,
      nastawionymi na "realizaję swoich pasji"-jak ja nie lubie tego
      okeślenia!, na karielę). Zaniedbałybyście takiego małego człowieka i
      poźniej faktycznie wyrósłby spaczony, pewnie bardziej od was. Nie
      wiem czy zdajecie sobie sprawę co dokładnie oznaczają pojęcia
      wychowanie i socjalizaja? Śpieszę poinformowac drogie forumowiczki,
      że w procesie kształtowania osobowości dziecka bierze udział wiele
      osób i czynników, a to, że jesteście popaprane czy ktos z waszych
      przodków był nie znaczy, że dziecko też będzie.
      I wkurza mnie krytykowanie kobiet, które wg was, nie widzą świata
      poza swoim maluchem, gadają tylko o jego kupach, kolkach i
      pierwszych słowach. Widac nie potraficie zrozumiec kobiet, które po
      prostu zakochują się w swoich dzieciach, juz w momencie, gdy po raz
      pierwszy widzą je podczas badania USG. To jest niesamowita więź,
      bezwarunkowa miłośc jaka łaczy matkę z dzieckiem, a skoro jej nie
      znacie to z łąski swojej nie krytykujcie.
      • duchess85 Re: Drogie panie 30.01.09, 10:57
        Więź łącząca matkę z dzieckiem z pewnością jest piękna, ale jak człowiek musi
        przy każdym spotkaniu wysłuchiwać o dziecku, jakie jest cudowne, piękne,
        najmądrzejsze itp. to się naprawdę chce rzygać. Byłam na jednej takiej imprezie
        rodzinnej. Wszystko było super dopóki nie przyjechała krewna z
        siedmiomiesięcznymi bliźniakami. Uwierz mi, od tej pory zrobiło się żałośnie.
        Nie chodzi więc o krytykowanie więzi tylko tego, że niektóre matki nie
        rozumieją, że temat jest nieinteresujący dla nas. Ja na przykład wiem, że moje
        zainteresowania są nudne dla mojej rodziny, więc o nich nie opowiadam godzinami.
        Amen.
      • radykalny_laktator Re: Drogie panie 30.01.09, 11:27
        typowa matka polka
        nic tylko pomnik postawic
        macica sensem zycia - bezwarunkowo
      • marguyu Re: Drogie panie 30.01.09, 11:38
        smoczyca,
        wytlumacz mi na jakiej podstawie pozwalasz sobie na ocenianie
        cudzego zycia?
        Moja opinie wyrazilam w sposob bardzo powsciagliwy. Nie bylo w niej
        ani slowa o kobietach majacych dzieci, bo nie to jest tematem tego
        watku.
        Dlaczego wiec doprawiasz mi niezgodny z prawda zyciorys ?
        Co daje tobie prawo do twierdzenia, ze jestem egoistka i
        karierowiczka?
        Poniosly ciebie nietolerancja i ciasnota umyslowa jednoczesnie.

        Czego ty nauczysz swoje dzieci? Nietolerancji, slabej jakosci
        polszczyzny, braku zrozumienia dla innych?
        Juz widze skutki twojego 'ksztaltowania swiadomosci malego
        czlowieka'.

        Ot, egzaltowana pancia napisala co wiedziala, a ze wie niewiele,
        koncowy efekt jest zalosny.
        • smoczyca1002 Re: Drogie panie 30.01.09, 12:33
          I co sie unosisz? Czy ja gdziekolwiek napisałam, że moje zarzuty są
          skierowane do ciebie? Wskaż miejsce.
          Starałaś sie mnie obrazic, ale nic z tego, bo załozę sie, że jestem
          bardziej tolerancyjną osobą od ciebie, a moj protest, to co
          napisałam jest spowodowane tym, że wy takie "wyzwolone, nowoczesne
          kobiety" same jesteście nietolerancyjne! I nie uważam sie za matkę
          polkę, ale wy drogie wyzwolone i światowe, przemądrzałe babsztyle
          myślcie sobie jak chcecie. Pozdrawiam!
          • marguyu Re: Drogie panie 30.01.09, 21:36
            Tym wpisem raz jeszcze potwierdzilas zupelny brak klasy.

            ps. Nie staralam sie ciebie obrazic , bo nie mam w zwyczaju kopac
            lezacych. Nie gramy w tej samej lidze.
            • smoczyca1002 Re: Drogie panie 31.01.09, 03:41
              marguyu napisała:

              > ps. Nie staralam sie ciebie obrazic , bo nie mam w zwyczaju kopac
              > lezacych. Nie gramy w tej samej lidze.
              >
              Masz rację, nie gramy. Widac nie darzysz szacunkiem osob, ktore
              mysla inaczej od ciebie. To tylko potwierdza twoje ograniczenie i
              brak tolerancji dla innego toku myślenia, niż twoj jedynie słuszny.
              Nie pozniżaj sie juz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja