ala.bez.konta
31.01.09, 04:09
Właśnie wróciłam z kolejnej nieudanej imprezy, na której miał być
kolega, który mi się podoba, ale nie przyszedł... :( Chciałam sie
Was poradzić, bo juz sama nie wiem co jest ze mną nie tak, ze mi
zupelnie nie idzie w kontaktach męsko-damskich...
Mam 25 lat i nigdy nie miałam chlopaka. Koleżnaki i koledzy z roku
wiele razy mi mówili, że jestem jedną z najładniejszych dziewczyn na
roku - spośród ponad setki dziewczyn. Ja nie uważam sie za piekność,
ale lubię siebie, nie jest z moim wyglądem najgorzej. Obecnie piszę
doktorat, wiem, ze to nie musi świadczyć o inteligencji, ale wydaje
mi sie, ze nie jestem glupia, profesorowie na studiach uważali mnie
za "niezwykle inteligentną" (cytat), moje prace byly bardzo
chwalone. Mam wiele zainteresowań i pasji. Podobno mam życzliwe
usposobienie, lubię ludzi (współlokatorka ostatnio nazwala
mnie "chodzącym dobrem", co jest oczywiście przesadą, ale ogólnie
jestem lubiana i darzona zaufaniem), jestem raczej wesola i mam,
zdaniem wielu, bardzo duże poczucie humoru, ale też do poważnych
kwestii podchodzę bardzo poważnie. Mam też oczywiście swoje wady,
ale przecież każdy je ma.
Czuję się trochę samotna i nie wiem jak to zmienić, co w sobie
zmienić... Co Waszym zdaniem mogloby zniechecać mężczyzn do mnie, bo
ja już sama nie wiem :( Proszę, poradźcie mi, bo chcialabym mieć
kogoś bliskiego... wreszcie :(