Dodaj do ulubionych

MÓJ FACET PIJE!!

31.01.09, 20:12
Witajcie,

Na innym forum szukam orkiestry na nasz slub a tu...Hmm, nie wiem
czy to dojdzie do skutku, bo on pije. I do tego kłamie, ze nie pije.
Nie wiem co robic. Jak nie pije to jest naprawde wspaniałym facetem,
ale jak tylko ma pare groszy więcej to juz kupuje piwo.Za ostatnie
pieniądze kupi alkohol...Nie wiem czy warto ciągnąc to, czy walczyc
o niego. Od 8 miesięcy sie męczę.Coram mniej mam sił i moja miłośc
słabnie z każdym wypitym przez niego piwem. Na trzeźwo wie , że ma
problem.Obiecuje że sie zmieni, ale narazie na obietnicach zostaje.
Było juz lepiej jakis czas temu teraz zaczyna się znowu.
Poradźcie mi. Może znacie coś.A może poprostu zdejmę sobie ten
problem z głowy i zostanę sama...
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: mój facet e!! 31.01.09, 20:21
      jeszcze jest "Twoim"? im szybciej go zostawisz tym krócej będziesz
      cierpiała. To Twoje życie i Twój wybór.

      Ja już teraz bym pakowała walizki. Swoje lub jego. Nie ważne. Ratuj
      siebie póki masz na to czas i siły.

      A sama nie będziesz.
    • lubie_gazete Re: 31.01.09, 20:23
      Jak facet nie pije to mu wątroba gnije! Musisz być beznadziejna skoro Twój facet
      pije!
    • stedo Leczenie. 31.01.09, 20:34
      Ślub powinnaś bezwzględnie odłożyć. Postawić warunek że ma się leczyć. Są
      ośrodki leczenia z alkoholizmu. Terapia trwa ok 8 tyg, ta w ośrodku, a potem
      dalej już w przychodni dla alkoholików. Gdy zdecydujesz się teraz na ślub
      będziesz miała horror, nie życie.Niestety alkoholicy nie chcą się leczyć. I w
      tym problem. Dopiero gdy osiągną dno są do tego skłonni. Z tym że to "dno" jest
      dla każdego inne. Niektórzy mają je już tak głęboko że nie zdołają się odbić i
      wypłynąć na powierzchnię.
      • poecia1 Re: Leczenie. 31.01.09, 20:38
        Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze pierwsza terapia przynosi
        jakiegolwiek efekty. A jeśli nawet to życie z zaleczonym
        alkoholikiem, bo tego się nie da do końca wyleczyć, jest jak życie
        na bombie zegarowej. W każdej chwili może wybuchnąć i zacząć od nowa.
    • niebieski_lisek Re 31.01.09, 20:37
      Uciekaj od niego.
      • kaszmir74 Re: Re 31.01.09, 20:44
        Odłożyć ślub i nieważne jak daleko zaszły przygotowania,bo potem
        będzie tylko gorzej.sama piszesz,że już teraz się zastanawiasz.jak
        kocha pójdzie na terapię,ale nie można oczekiwać cudów.długa i
        wyboista droga przed nim.Po ślubie na pewno sie zmieni,tylko że na
        gorsze.
    • cimka1 Re: mój facet pije!! 31.01.09, 21:12
      Kobieto, ratuj się, jeśli masz dostatecznie dużo siły! Jeśli wejdziesz w zwiazek
      z uzależnionym człowiekiem, przegrasz życie! Wiem, bo przeżyłam i rany które
      odniosłam nie da się wyleczyć. Polecam artykuł
      www.wyspa-kobiet.pl/sekrety_szczescia/zwiazki/80.html i książki: Kobiety,
      które kochają za bardzo, Koniec współuzależnienia Trzymam za ciebie kciuki!!!
      • mamc-ia33 Re: mój facet pije!! 31.01.09, 22:42
        kochana uciekaj i nie wierz że się zmieni ,przeżyłam taki związek: to
        ja utrzymywałam nas i dwójke dzieci, mimo że on pracował ,ale zawsze
        coś wymyślił :że szef nie płaci ,że go okradli itp,wpadał w ciągi
        alkoholowe,znikał z domu na pare dni i pił niewiadomo gdzie ,gdy był
        trzeżwy był przykładnym mężem i ojcem i mówił że pójdzie na leczenie
        niestey kończyło się tylko na gadaniu!!!!! rozstaliśmy się mimo że
        bardzo go kocham nadal ale nie potrafię już tak żyć!!!!!!teraz mam
        spokój,mam pieniądze nie martwie się że dzieci nie będą miały co
        jeść.nie polecam nikomu takiego piekła więc jeżeli masz szanse
        uciekaj od niego!!!!!!!!!!!!!!!
    • mrs.g zostaw go 01.02.09, 17:41
      to najlepsze co mozesz zrobic. na alkoholizm nie ma ratunku, z tego
      co piszesz jest juz alkoholikiem. Zanim osiagnie swoje dno
      prawdopodobnie zniszczy ci zycie. Slub z nim to najgorsze co mozesz
      zrobic.
      Jak chcesz wiedziec wiecej jak sie uwolnic tudziez moze chcesz zeby
      troche ci przyblizyc co cie czeka, pisz na forumowego e-maila.
    • kajda28 Re: mój facet pije!! 01.02.09, 18:20
      ja powtórzę za innymi. A jeszcze dodam że nic nie robiąc (znaczy
      przygotowując ślub itd.) pogarszasz sprawę.
      Tylko postawienie sprawy na ostrzu noża, znaczy odwołanie ślubu,
      zerwanie, może go uratować, i sprawić że zacznie się leczyć- a
      jeżeli nie zrobi tego to ty miniesz swoje małe piekiełko, które
      właśnie sobie szykujesz.
    • sadosia75 Twoj? Watpie 01.02.09, 18:37
      To nie jest Twoj facet a Ty nie jestes jego dziewczyna czy narzeczona. On
      zwiazal sie z procentami i mu dobrze z tym. Albo zaciagniesz go na terapie i do
      AA albo pakuj sie i wynos sie z tego trojkata. bo Kochanienka Ty w tym trojkacie
      jestes zbedna.
    • simona1974 Re: mój facet pije! 01.02.09, 19:33
      Witaj !
      Uciekaj. Proszę. Wiem co piszę. Od kilku lat jestem juz po
      rozwodzie. Moje małżeństwo było własnie takie jak teraz twój
      związek. Kochający mąz i ojciec do czasu pierwszego piwa. jak wypił
      pierwsze to juz nie umiał zastopować. wakacje, wekendy, lato to był
      koszmar. on ciagle podpity, nieodpowiedzialny, zaczepny. Wieczne
      spory i awantury. Z Wiecznie obiecywał że to sie zmieni, ze ma
      problemy, że przesadzam ( ale czy to przesada jesli on w piątek od
      18-tej zaczynał a w sobote juz nie było piwa w skrzynce, która
      jeszcze w piątek była pełna) Dwa razy odebrali mu prawo jazdy jak
      prowadził ( na szczescie sam jechał) pod wpływem alkoholu, miał
      powazny wypadek samochodowy po "pijaku" a zaczynałao się własnie ot
      tak niewinnie. Z czasem coraz więcej popijał, okazji przybywało -
      problem trzeba utopić , sukces trzeba opić i tak coraz czesciej
      popijał. Pił czesto w ukryciu. Garaż stał sie jego drugim domem -
      kupił sobie nawet lodówke i tam trzymał piwo a w jej głębi za piwem
      wódkę. Az któregoś dnia moja cierpliwośc sie skończyła i ..... do
      dnia dzisijszego jestem z siebie dumna że umiałam powiedziec KONIEC!
      Dziś juz wiem że ktos kto ma skłonnosci do alkoholu będzie je miał
      zawsze. Proszę, błagam - zostaw go zanim bedzie za pózno a do slubu
      idz z kimś odpowiedzialnym, kto nie pije a nie mówi że nie pije.
    • staruszeczka Re: 01.02.09, 20:18
      Nawet się nie zastanawiaj tylko odstaw faceta bo będziesz żałować.
      On się nie zmieni
      • michalina61 Re: 01.02.09, 21:24
        Uciekaj gdzie pieprz rośnie przed tym człowiekiem...zniszczy Ci tylko życie...
        • marzeka1 Re: 01.02.09, 23:23
          Rozważać ślub, gdy facet pije to błąd i głupota. A wiara, że "po ślubie się
          zmieni", to naiwność,zmieni się na gorsze. A ty będziesz pisała- jestem mężatką
          ,mam dziecko/dzieci, a mąż pije.
    • agaduch mój facet pije !!! 01.02.09, 23:36
      Przyłączam się do chóru: UCIEKAJ !!
    • rosa_de_vratislavia to ja egocentrycznie... 01.02.09, 23:40
      Zdrowy egocentryzm nakazuje nie brać sobie za męża kogos chorego...
      ..chorego na własne życzenie.
      ..niechcącego się leczyć.
      • kurczak1 Re: to ja egocentrycznie... 02.02.09, 13:27
        Jeśli z nim zostaniesz, czeka Cię następne naście lat złudnych
        nadziei, a gdy będziesz miała 40, utyjesz i nabawisz się żylaków, i
        dzieci zaczną wyfruwac z gniazda, zrozumiesz, że zawsze byłaś sama.
        Uciekaj.
    • ania25054 Re: 02.02.09, 15:54
      Dzięki bardzo za zainteresowanie. Idziemy dzisiaj do AA. On wie, że
      ma problem. Zobaczymy co nam tam powiedzą.
      • stedo W AA... 02.02.09, 16:10
        .. to Ci niewiele pomogą. To jest takie miejsce gdzie tak samo chorzy gadają
        między sobą o swoich problemach.I są to ludzie już po leczeniu. Aby się leczyć
        trzeba iść na terapię. Można to robić w ośrodkach otwartych/przychodnie dla
        alkoholików/ lub zamkniętych i to jest o wiele bardziej skuteczne.Dostaje się
        zwolnienie lekarskie na czas terapii. Wyszukaj w googlach. Jest mnóstwo
        materiału na ten temat. Zarówno o samej chorobie, jak i sposobach leczenia i
        adresy ośrodków. Wystarczy wpisać hasło "alkoholizm".
    • swinia_i_cham ale ILE on pije? 02.02.09, 16:20
      Bo z tego postu niewiele wynika w tym wzgledzie... Czy pije sobie piwko lub dwa, pare razy w tygodniu, czy pije zgrzewke dziennie codziennie od miesiecy?
      • rosa_de_vratislavia Re: ale ILE on pije? 02.02.09, 18:23
        > Czy pije sobie piwko lub dwa
        > , pare razy w tygodniu, czy pije zgrzewke dziennie codziennie od
        miesiecy?

        Można być alkoholikiem, upijając się tylko np. w weekendy.
        Albo pijąc 2 piwa dziennie.
        "bo on pije. I do tego kłamie, ze nie pije" - to jest niepokojący
        sympom.

        • stedo Re: ale ILE on pije? 02.02.09, 18:50
          Słyszałam o takiej sytuacji gdzie facet, dyr. poważnej firmy, po powrocie do
          domu, do obiadu,dla rozlużnienia, przez lata, wypijał 100ml alkoholu. Nigdy nie
          był pijany. Musiał iść do szpitala na jakiś zabieg. I zabrakło tej setki. Dostał
          delirium tremens.
          • swinia_i_cham od kogo slyszalas? 03.02.09, 13:43
            > Słyszałam o takiej sytuacji gdzie facet, dyr. poważnej firmy, po powrocie do
            > domu, do obiadu,dla rozlużnienia, przez lata, wypijał 100ml alkoholu. Nigdy nie
            > był pijany. Musiał iść do szpitala na jakiś zabieg. I zabrakło tej setki. Dosta
            > ł
            > delirium tremens.

            od tego dyrektora? Jego lekarza? Skad wiesz ze dyrektor prawde powiedzial, mowiac ze to tylko seteczka byla? I ze tylko raz dziennie?
        • welek14 Re: ale ILE on pije? 03.02.09, 11:41
          Do rosy de vratislavia: nie można być alkoholikiem upijając się
          tylko w weekendy. Jak weekendowe picie przejdzie w codzienne to
          dopiero jest alkoholizm.
          Do autorki wątku: co pije twój facet?. Żaden prawdziwy alkoholik nie
          pije tylko piwa. Piwo może być jako dodatek.
          • rosa_de_vratislavia Re: ale ILE on pije? 03.02.09, 22:45
            welek14 napisał:

            > Do rosy de vratislavia: nie można być alkoholikiem upijając się
            > tylko w weekendy.

            Do welka:
            Można. Pora się dokształcić.
            .
            > Do autorki wątku: co pije twój facet?. Żaden prawdziwy alkoholik
            nie
            > pije tylko piwa.

            Jak wyżej. Pora się dokształcić.
            • rosa_de_vratislavia Re: ale ILE on pije? 03.02.09, 22:55
              rosa_de_vratislavia napisała:
              >Żaden prawdziwy alkoholik
              > nie
              > > pije tylko piwa.
              >
              "Ogromna liczba alkoholików, to ludzie pijący wyłącznie piwo.
              Spośród pozostałych znaczna część od piwa zaczynała. Do nałogu
              prowadzi nie tyle duża ilość, ale regularność i częstotliwość picia.
              Nie trzeba się wcale upijać, aby się uzależnić. Wystarczy popijać w
              tygodniu dwa, trzy razy po kilka piw.
              Tę samą ilość czystego alkoholu zawiera: lampka wina, kieliszek
              wódki, i jedno piwo. Jednak inaczej ocenia się spożycie np. trzech
              piw niż wypicie trzech wódek - a jest to dokładnie to samo. "
        • swinia_i_cham Re: ale ILE on pije? 03.02.09, 13:42
          > Albo pijąc 2 piwa dziennie.

          BZDURA. Dalej, radzcie dziewczynie, majac tak idiotyczne informacje.

          Wystaw sobie, Rozyczko, ze jedno piwo to rownowartosc mniej wiecej lampki wina. Nacje poludniowe (Wlosi, Francuzi, Hiszpanie na przyklad) laduja do obiadu CODZIENNIE 2-3 lampki. Cale narody alkoholikow??

          90kg facet po jednym duzym piwie na srednio-zapelniony zoladek nie osiagnie nawet "samochodowego" limitu 0.2 promila (potestuj alkomaty.biz/wirtualny_alkomat/)

          Wiec nie opowiadaj bzdur, ok?
          • rosa_de_vratislavia Re: ale ILE on pije? 03.02.09, 22:50
            swinia_i_cham napisał:

            > > Albo pijąc 2 piwa dziennie.
            >
            > BZDURA. Dalej, radzcie dziewczynie, majac tak idiotyczne
            informacje.

            Jeden z sygnałów ostrzegawczych:
            "-gdy ktoś regularnie codziennie wypija więcej niż 20 gramów ETOH (2
            piwa lub dwie lampki wina lub kieliszek 50 g wódki) lub gdy zaczyna
            dzień od picia alkoholu (np. poranne piwo)"
    • tytus_flawiusz Re: mój facet pije 03.02.09, 11:50
      dziś

      > Nie wiem co robic. Jak nie pije to jest naprawde wspaniałym facetem, ale jak
      tylko ma pare groszy więcej to juz kupuje piwo <

      gdzieś w przyszłości

      > Nie wiem co robic. Jak nie pije to jest naprawdę wspaniałym facetem, NIE
      przypie..., dzieci NIE skopie, nawet do mamusi nie mówi "ty stara wywłoko",
      czasem nawet mamy na chleb i ciepłą wodę na Wielkanoc, ale jak tylko jest parę
      groszy W DOMU to wynosi i za wszystko KUPUJE wódy <

      wnioski wyciągnij sobie sama
      • szczesliwamezatka Re: mój facet pije 13.02.09, 17:45
        Jak najszybciej z wykop za drzwi tę świnię! Posłuchaj mojej rady.
    • white_madi Re: pije!! 03.02.09, 22:42
      Witaj Aniu, ja z podobnego powodu rozstałam się z narzeczonym po 7
      latach, próbbowałam próśb, gróźb ale nic nie dało, prosiłam żeby
      poszedł się leczyć, mówił że nie musi bo nie ma problemu, chciał
      udowodnić że da radę ale bez alkoholu wytrzymał 2 tygodnie, nadal
      uważał że nie ma z tym problemu.
      bardzo go kochałam, kocham nadal ale zostawiłam go, bo takiego życia
      sobie nie wyobrażam, teraz się kontroluje, poszedł na terapię,
      staram się go wspierać, ale boję się że znów zacznie pić,
      dla niego alkohol to lek na wszytsko :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka