Dodaj do ulubionych

Kwiaty od nieznajomego

22.02.09, 18:44
Drogie Panie,

jakiś czas temu wpadłem na pomysł wysłania pewnej Dziewczynie kwiatów za
pośrednictwem poczty kwiatowej. Jednak wczoraj przyszła mi do głowy myśl czy
mój prezent nie przyniesie efektu odwrotnego od moich zamierzeń - zamiast
ucieszyć, spowoduje, że owa Dziewczyna zaniepokoi się tym, że ktoś nieznajomy,
któremu się bardzo podoba, który Ją uwielbia (choć Ona tego nie wie) zna Jej
adres. Może pomyśli, że śledzi i obserwuje Ją jakiś niebezpieczny maniak,
gotowy siłą uzyskać to, czego pragnie.

Nie chcę się podpisywać w bileciku, więc Ona nie będzie wiedziała, kto jest
nadawcą, może jedynie się domyślić, choć to jest na 99,9% niemożliwe.

Chciałbym Ją zaskoczyć, sprawić przyjemność i radość, ale obawiam się, że Ona
może się wystraszyć. Z tego powodu jestem gotów zaniechać swoich planów.

Dlatego, też pytam Was, jak Wy zareagowałybyście, będąc samotną dziewczyną,
gdyby pewnego dnia do Waszych drzwi zadzwonił kurier i wręczyłby bukiet
tulipanów lub róż z bilecikiem podpisanym jedynie inicjałami, zawierającymi
miłe słowa? Czy cieszyłybyście się, czy pojawiłaby się obawa, kto za tym stoi?

Proszę o odpowiedzi na temat, bez żartów, ironii, uszczypliwości (co niestety
jest częste na forum GW).

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • passion.fruit Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 18:48
      Ja bym się ucieszyła, aczkolwiek wolałabym wiedzieć od kogo to:)
      Dlaczego nie chcesz się podpisać?
      To bardzo subtelny pomysł na pokazanie dziewczynie ze ci się podoba...:)!
    • lady284 Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 18:49
      Możesz wysłać kwiaty do pracy:) każda kobieta uwielbia kwiaty,
      miłoby było jednak gdybyś po prostu napisał imię i nazwisko i tel.,
      wtedy oddzwoni i się albo umówicie na kawę albo będziesz wiedział,
      że nie ma w planach nowego faceta np. a to oszczędzi Tobie czasu na
      myślenie o niej.
      Na pewno jednak miło będzie Cię przez te kwiaty wspominać.
    • blondyneczka69 Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 18:50
      a może przesyłka do pracy a nie na adres domowy? no i koleżanki zza biurka
      zzielenieją z zazdrości... :)
      • tygrysio_misio Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 19:16
        skad mysl, ze ona pracuje za biurkiem?
    • mono_stereo Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 18:50
      Przestraszyć to się można jak ci ktoś zdechłą rybę prześle:)
      Dobra, miało być poważnie...
      Miły gest, zbliża się dzień kobiet więc zawsze masz jakiś pretekst. Ja bym nie
      czuła się zaniepokojona, to w końcu tylko elegancki prezent.
      • kitek_maly Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 21:33

        > Przestraszyć to się można jak ci ktoś zdechłą rybę prześle:)

        Albo świński ryj. ;-)
        • mruff Re: Kwiaty od nieznajomego 26.02.09, 20:47
          kitek_maly napisała:

          > Albo świński ryj. ;-)

          albo brudne gacie :P
    • weekenda Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 18:51
      pomysł z kwiatami niezły ale czy nie możesz jej dać tych kwiatów
      osobiście? nawet pod domem? wtedy i romantycznie będzie i pokażesz,
      że odwazny jesteś. I przeproś od razu, że ją śledziłeś ale nie
      miałeś innej możliwości wręczyć jej bukietu.

      Bo rzeczywiście. Z jednej strony bym się ucieszyła na taką przesyłkę
      kurierem ale od razu zapaliłaby mi się lampka: skąd ma mój adres???
    • niebieski_lisek Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 18:52
      Jakie romantyczne :) Nie wystraszyłabym się, raczej umierqała z ciekawości, ale
      zawsze istnieje szansa że ona ten miły gest przypisze innemu facetowi.
      • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 19:08
        "Dlaczego nie chcesz się podpisać?"
        Na razie nie chcę tego robić, mam zamiar ujawnić się osobiście, bezpośrednio.

        "Możesz wysłać kwiaty do pracy:)"
        "a może przesyłka do pracy a nie na adres domowy? no i koleżanki zza biurka
        zzielenieją z zazdrości... :)"
        Chciałby, aby inni też widzieli, że dostała kwiaty:), ale Ona studiuje i nie
        pracuje na stałe.

        "Miły gest, zbliża się dzień kobiet więc zawsze masz jakiś pretekst."
        Chcę to zrobić przed albo po Dniu Kobiet – tak bez okazji.

        "pomysł z kwiatami niezły ale czy nie możesz jej dać tych kwiatów
        osobiście? nawet pod domem? wtedy i romantycznie będzie i pokażesz,
        że odważny jesteś. I przeproś od razu, że ją śledziłeś ale nie
        miałeś innej możliwości wręczyć jej bukietu."
        Mnie taka opcja się bardzo podoba!:) Jednak, tak jak pisałem wcześniej, nie
        zamierzam wciąż się ukrywać, ten pierwszy raz (albo drugi i trzeci) jednak niech
        będzie anonimowy.

        "zawsze istnieje szansa że ona ten miły gest przypisze innemu facetowi."
        Oj, to byłoby kiepsko!

        Jestem pod wrażeniem tempa odpowiedzi, 10 minut i już tyle odpowiedzi!:)
        Na razie utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że kwiaty Ją ucieszą.
        Idę pomyśleć podpisaniu się i podaniu numeru telefonu. ;)

        Oczywiście jestem ciekaw kolejnych opinii!
        • weekenda Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 19:19
          pamiętaj, że kobiety zawsze będą ceniły w mężczyźnie odwagę i
          romantyzm. te dwie cechy to już 50% sukcesu!

          no i nie zaczynaj od wielkich czerwonych (chciałabym napisać
          pąsowych ale nie wiem czy znasz ten kolor ;) ) róż! ładny bukiet w
          pastelowych kolorach będzie ok. znaczy w kolorach delikatnego różu,
          fioletu i koniecznie ecru! znaczy śmietankowym ;) Potem intensywność
          koloru możesz zwiększać ale unikaj pomarańczowego i brązów ;)
          • tygrysio_misio Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 19:31
            a ja wlasnie unikalabym takiego czegos co opisalas...

            nie lubie koloru ecru, bo mieszkam w polsce i znam slowo "kremowy", choc mozna
            go nazwac tez "smietnowym" ;]

            mi sie zawsze podobaly takie rozyczki male, nierozwiniete...ale zeby bylo ich
            pelno ;] Kolorystycznie lubie takie wielobarwne, lub w bardzo ladnych kolorach
            jednolitych... nie wiem skad moj facet wytrzepuje roze, ale zawze kupuje mi
            ladne i dlugotrwale ;]
          • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 19:32
            Ostatnio zadziwiłem koleżanki (naprawdę były zaszokowane), że wiem jak wygląda
            kolor łososiowy i khaki. Nie chciałem od razu walnąć kosza róż:), myślałem
            raczej o tulipanach, ale pomyślę nad tym co napisałaś.
            Odwaga – obawiam się tego, żeby nie została odebrana jako natręctwo, z tego też
            powodu na początku chciałem być anonimowy. Mnie bardzo podoba się pomysł
            podpisania się, ujawnienia, ale wydawało mi się, że dla kobiety może być to
            nachalność.;)
            Weekenda, dziękuję za rady – to bardzo miłe!:)
            • sorrento_8 Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 19:57
              Tulipany! tak, tak i jeszcze raz tak. Ale więcej niż jeden :D
        • tygrysio_misio Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 19:24
          masz racje,ze nie na dzien kobiet... to byloby bardzo tandetne dla wielu
          kobiet... odjelo by polowe gestu na rzecz jakiegos glupiego dnia i tylko polowa
          kwiatkow bylaby pod znakiem zamyslu

          jesli jestes pewien,ze te kwiaty nie zostana zinterpretowane jako od chlopaka z
          roku, bo wydaje jej sie,ze ten ja lubi...albo od kogos takiego... to mozesz
          probowac z wysylaniem anonimow kilka razy... ale ja wtedy lepiej odczytalabym
          ujawnienie sie rowniez w podobny sposob... gdyby podszedl do mnie chlopak i
          powiedzial,ze tamte kwiaty sa od niego: zaklopotalabym sie

          mi sie spodobal pomysl z numerem telefonu dolaczonym do kwiatow...zeby nie bylo
          dwuznacznie moznaby dopisac cos zachecajacego (ale nie mam pojecia co)...
          spodobal mi sie pomysl rozmyslania "zadzwonic czy nie?"...tego rozmyslania o
          ksieciu, malzenstwie do 100 lat i cudownych dzieci ;]

          domyslanie sie kto to tez jest fajne... o ile jej podejrzenia nie beda szly w
          innym kierunku..wtedy ujawnienie sie moze byc rozczarowaniem...bo ona wolalaby,
          zeby to byl ten niesamowicie boski kumpel z roku, ktory byl dla niej ostatnio mily
          • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 19:43
            "jesli jestes pewien,ze te kwiaty nie zostana zinterpretowane jako od chlopaka z
            roku, bo wydaje jej sie,ze ten ja lubi...albo od kogos takiego... to mozesz
            probowac z wysylaniem anonimow kilka razy..."
            Nie mam niestety tej pewności. Chłopak ze studiów raczej odpada, bo ona studiuje
            wyjątkowo sfeminizowany kierunek, no ale są jeszcze inni potencjalni kandydaci -
            koledzy.

            Właśnie się obawiam tego wyobrażenia na mój temat - stworzy obraz swojego
            adoratora, który nie będzie się zgadzał z tym rzeczywistym. Wyobrazi sobie
            wysokiego blondyna w dobry samochodzie, ale pojawi się wprawdzie wysoki, ale
            szatyn i nie w samochodzie, ale autobusie. :( :)
            • satin.mat To dobry pomysł, ona doceni Cię z pewnością. 22.02.09, 19:55
              Ucieszyłabym się, nie podejrzewałabym niczego złego. Ale przez ile
              czasu zamierzasz trzymać ją w niepewności? Ona jednak, po otrzymaniu
              kwiatow, bedzie zachodziła w głowę - kim jesteś? Skąd wiesz, ze jej
              ideałem nie jest własnie szatyn? A w ogole to skąd pomysł, że dla
              kobiety najwazniejszy jest kolor włosów i auto? Liczy się mężczyzna
              sam w sobie , jego osobowość, czar i urok osobisty. Liczy się to, że
              jesteś odpowiedzialny, że dbasz o jej nastrój i o to, żeby nie
              martwiła się. Ceń swoje zalety, to ona także je doceni.
    • milady000 Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 19:48
      Byłabym zachwycona :)
      • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 20:12
        "A w ogole to skąd pomysł, że dla
        kobiety najwazniejszy jest kolor włosów i auto?"
        Nie uważam tak, to tylko przykład tego jak marzenia nie przystają do
        rzeczywistości. Nie posądzam rzeczonej Dziewczyny, żadnej z kobiet o materializm!

        Piszesz bardzo słusznie - masz rację. :)
        • satin.mat o marzeniach 22.02.09, 20:28
          Zdarza sie, że nasze marzenia okazują się blade i bez znaczenia w
          obliczu prawdziwego mężczyzny z krwi i kości. Ja miałam inne
          wyobrażenie o moim ideale, ale gdy poznałam mojego ukochanego,
          całkowicie zmieniłam dotychczasowe kryteria. Rozkochał mnie w sobie,
          bo był czuły i męski. Uważam go za najprzystojniejszego na świecie,
          choć wygląda zupełnie inaczej niż miał wyglądać. Teraz się z tego
          bardzo śmieję, że miałm taką cienką wyobraźnię.
    • pumha Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 21:32
      1 nie lubię kwiatów
      2 czułabym się b. zaniepokojona skąd ew. wielbiciel dysponuje moim
      adresem
      3. na samą tylko myśl o bukiecie kwiatów, którą dostałabym w pracy
      słyszę huk plotek biurowych koleżanek i kolegów
    • satin.mat Re: Kwiaty od nieznajomego 22.02.09, 22:16
      Czy mogłabym zapytać jak ja poznałeś i jak długo myślisz o niej? 5
      lat temu miałam wielbiciela, ale nie ujawnił się nigdy. Czasem
      czułam czyjś wzrok na sobie, ale może to była moja nadwrażliwość -
      stale myślałam o tym. Dostałam od niego list pożegnalny, ktory
      niczego nie wyjasniał. Bardzo mnie to dziwi i zastanawia do tej
      pory. Może zniechęciło go to, że nie byłam wtedy zupełnie sama.
      Mieszkałam sama, ale umawiałam się na randki.
      Proszę, żebyś napisał, właśnie ze względu na moją osobistą historię
      z wielbicielem.
      • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 24.02.09, 00:22
        satin.mat, od sierpnia 2008.
        • satin.mat Re: Kwiaty od nieznajomego 24.02.09, 17:43
          Życzę, abyście byli szczęśliwi. Trzeba spróbować. Miłość jest
          najważniejsza.
          • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 24.02.09, 20:51
            Dziękuję Ci!
            Zgadzam się z Tobą - trzeba próbować, żeby kiedyś, w przyszłości nie żałować, że
            czegoś się nie zrobiło i żyć w przekonaniu, że szczęście przeszło obok nas. Sam
            nie wiem jak to się skończy.
    • eriu Re: Kwiaty od nieznajomego 24.02.09, 22:51
      Może za pierwszym razem wyślij jej kwiaty bez powodu (tzn nie na dzień kobiet) i
      możesz napisać, że jeśli chce może Cię poznać i zaproponuj jakieś miejsce
      spotkania i datę. Napisz, że będziesz czekać na nią z identycznymi kwiatami
      jakie jej wysłałeś (dzięki niemu ona będzie mogła Cię rozpoznać). Na wszelki
      wypadek podaj nr telefonu, gdyby nie mogła się zjawić żeby mogła dać Ci znać.
      Oczywiście to taki luźny pomysł ;) Puściłam wodze wyobraźni...

      Bardzo podoba mi się pomysł z wysłaniem jej kwiatów :)
      • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 24.02.09, 23:27
        Eriu, tak właśnie chcę zrobić - wysłać kwiaty bez okazji. Jednak spotkania nie
        chcę proponować za pierwszym razem. :)

        Widzę, że mój pomysł ogólnie popieracie. :)
        • mruff Re: super pomysł 25.02.09, 08:21
          Tak powinni działać faceci :)

          Poslij kwiaty, wpisz imię i nr telefonu i gest leży po jej stronie :)

          Kurcze, jakie to romantyczne dostać kwiaty pocztą...Normalnie
          przywracasz wiarę w facetów :)
          Powodzenia i daj znać jak poszło/czy był odzew z jej strony :)

          Naprawdę czadowy pomysł :)))
    • ingeborg Re: Kwiaty od nieznajomego 25.02.09, 00:45
      Hmmm... nie podoba mi się motyw z numerem telefonu. Jakiś taki...
      wprost... Zamiast tego mam 2 opcje: chodzi o to, żebyś dał jej samym
      bilecikiem dołączonym do kwiatów do zrozumienia kim jesteś, ale nie
      mówił tego wprost. I teraz:

      1. Zakładam, że poznaliście się w wakacje, i że w ogóle macie ze
      sobą cokolwiek wspólnego, tzn ze to nie jest znajomość z widzenia. W
      takim wypadku możesz napisać jakąś tajemniczą wskazówkę typu no nie
      wiem, "sierpień w X stał się jeszcze bardziej słoneczny, kiedy
      pojawiłaś się Ty", albo jeśli kojarzy Cię z na przykład hmmm...
      chodzeniem po górach i wie że najbardziej lubisz Pireneje to możesz
      walnąć jakąś romantyczną bzdurę typu "przepaście w Pirenejach są
      głębokie ale Twoje oczy - jeszcze głębsze" - to taka totalna bzdura
      ale chodziło o przykład :-)

      2. Jeśli nie masz nic takiego to możesz spróbować inaczej: daj się
      jej poznać. Napisz na przykład coś w stylu "Słyszałem, że lubisz
      niebieski... ciekawe czy spodoba Ci się mój krawat" i przez cały
      tydzień chodź w niebieskim (okej to też głupota lae tu też chodzi o
      przykład). Laska będzie chora z ciekawości i będzie reagować na
      każdy niebieski krawat, a Twoja w tym głowa żebyś pokazał jej się w
      tym krawacie pierwszy :-)

      Chodzi o to, żeby nie było aż tak bardzo nachalnie, ale też żeby
      czuła się bezpiecznie wiedząc, że pisze to człowiek, którego ona
      chociaż jeszcze nie kojarzy to on kiedyś z nią rozmawiał więc pewnie
      go zna i nie ma się co cykać.

      A co do kwiatów to polecam bladoróżowe róże. Białe są często w
      wiązankach slubnych, czerwone to gorąca miłość, a różowe są podobno
      znakiem nadziei. Poza tym są ładne i takie jakieś świeże.
    • informationes Re: Kwiaty od nieznajomego 25.02.09, 01:25
      fajny pomysł - pomyśl jednak nad jakąś wskazówką, aby ona mogła chociaż się
      domyślać, a wręcz być niemal (zaznaczam słowo NIEMAL)
      pewna tego, że to Ty.
      Inaczej ona moze się zestresuje i zależnie od charakteru może nawet wyjść z tego
      coś złego.

      • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 26.02.09, 19:31
        „Normalnie
        przywracasz wiarę w facetów :)”

        Mruff, niepotrzebnie w nas zwątpiłaś!:)

        Ingeborg & informationes, tak właśnie miałem zamiar zrobić – dać do zrozumienia
        kim jestem. :)
        Wybrałem już kwiaty – w różnych odcieniach różu, mieszanka róż z innymi
        gatunkami. :)
    • cafe_justysia Re: Kwiaty od nieznajomego 26.02.09, 20:55
      Zależy od kwiatów :)
      A na serio-byłabym z jednej strony zaniepokojona bo niewielle osób
      zna mój adres ale z drugiej byłoby to naprawdę miłe i nie mogłabym
      się doczekać by poznać osobę,która wysłała mi te kwiaty :)
      • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 26.02.09, 22:42
        "Zależy od kwiatów :)"
        To znaczy? :)
    • lambda85 Re: Kwiaty od nieznajomego 27.02.09, 01:08
      Najpierw bym się zdziwiła, a potem pomyślała że to zboczeniec pospolity :) albo
      zaczęła się zastanawiać, kto znajomych mi osób mógł mi wysłać to ustrojstwo i
      czy se czasem ktoś jaj nie robi;)

      Skoro już wiesz kim owa panna jest może skoro wiesz gdzie mieszka i kim jest
      prawdopodobnie spróbuj najpierw ją poznać osobiście?
      • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 28.02.09, 16:07
        "Skoro już wiesz kim owa panna jest może skoro wiesz gdzie mieszka i kim jest
        prawdopodobnie spróbuj najpierw ją poznać osobiście?"

        Kwiaty są środkiem, celem spotkanie z tą osobą.
        • mruff Re: Kwiaty od nieznajomego 28.02.09, 16:11
          Poślij te kwiaty i czekam na wieści był oczekiwany odzew/spotkanie.
          Trzymam kciuki:)
          • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 28.02.09, 20:34
            "Poślij te kwiaty i czekam na wieści był oczekiwany odzew/spotkanie.
            Trzymam kciuki:)"

            Dzięki. :)
            W tym tygodniu adresatka je dostanie.
            • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 11.03.09, 19:00
              Niektóre z Was prosiły mnie o to, żebym napisał jak skończyła się ta historia.
              Wysłałem te kwiaty, napisałem bilecik naprowadzający na mnie, ona dziękowała za
              taka niespodziankę i jednocześnie przeprosiła, bo właśnie zaczęła się z kimś
              spotykać...

              Ech, trudno. Przykro jest się rozczarować. Nie pierwszy i pewnie nie ostatni.
              Zrobiłem wszystko co mogłem. Żal pozostaje...

              Bardzo dziękuję Wam wszystkim za rady, odpowiedzi i zainteresowanie. To było
              bardzo miłe.
              • mruff Re: szkoda ale dla niej :-) 11.03.09, 19:13

                No cóż, nie miałeś akurat na to wpływu. Grunt, że próbowałeś i to z
                klasą :-)
                Głowa do góry.
                Poza tym-gościu z którym się spotyka może zrobić coś głupiego a ona
                o Tobie z pewnością będzie pamiętać długo, bo takich kwiatów się nie
                zapomina :)
                • sagittarius8 Re: szkoda ale dla niej :-) 18.03.09, 22:49
                  "Poza tym-gościu z którym się spotyka może zrobić coś głupiego a ona
                  o Tobie z pewnością będzie pamiętać długo, bo takich kwiatów się nie
                  zapomina :) "

                  Mruff, tak po cichu na to liczę... Ale wiesz, nie można wciąż żyć nadzieją i
                  złudzeniem.
                  Tak cieszę się, że spróbowałem. No i właśnie najgorsze jest to, o czym piszesz,
                  że nie mam na nic wpływu - straszna jest ta bezradność.
              • mallina Re: Kwiaty od nieznajomego 11.03.09, 20:29
                coz, za dlugo sie zastanawiales..szkoda
    • mallina Re: Kwiaty od nieznajomego 11.03.09, 20:23
      to zalezy jak bardzo jestes nieznajomym.
      czy dziewczyna nie wie o Towim istnieniu, czy tez po prostu znacie sie z
      widzenia itd
      moze jestes sasiadem, wiec w tym momencie to nic zlego ze znasz jej adres-)
      sam pomysl sypmatyczny
      • sagittarius8 Re: Kwiaty od nieznajomego 18.03.09, 22:50
        "Poza tym-gościu z którym się spotyka może zrobić coś głupiego a ona
        o Tobie z pewnością będzie pamiętać długo, bo takich kwiatów się nie
        zapomina :) "

        Mruff, tak po cichu na to liczę... Ale wiesz, nie można wciąż żyć nadzieją i
        złudzeniem.
        Tak cieszę się, że spróbowałem. No i właśnie najgorsze jest to, o czym piszesz,
        że nie mam na nic wpływu - straszna jest ta bezradność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka