Dodaj do ulubionych

na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie

    • hotally z ostatniej chwili 06.03.09, 11:25
      Dziekuję Wszystkim za posty i rady.... dzwoniłam własnie do Asi porozmawiać i
      dowiedziec sie co sie dokladnie wczoraj wydarzylo, więc typowa gierka psychopaty:
      - obiecał poprawę
      - popłakał się
      - podpisał oświadczenie, ze nie będzie bił małej ani znecal sie nad nimi
      psychicznie, ale najpierw stawiał warunki, że zrobi to, jeśli ona pojdzie na
      policje i wycofa zeznania sprzed kilku miesięcy
      - pojdą na terapię rodzinną (JASNE)
      - ślub w sobotę wg planu

      ręce opadają...
      • lacido Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 11:30
        Mała będzie miała wypaczony wizerunek rodziny ;/

        Twoja koleżanka chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, że właśnie wpływa na to,
        jakie relacje z mężczyznami może mieć w przyszłości jej córka ;/
        • alpepe Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 11:54
          no tak, lacido, ale zastanów się też, skąd ta pani ma sama takie wzorce. To leci
          przez pokolenia. Ja bym matkę oskarżyła o wspołudział w znęcaniu się nad
          dzieckiem. Groźba paki by ją może otrzeźwiła.
          • lacido Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:33
            zgadzam się, to jest wyraźne działanie na szkodę dziecka ;/
          • izabellaz1 Re: z ostatniej chwili 18.03.09, 19:23
            alpepe napisała:

            > no tak, lacido, ale zastanów się też, skąd ta pani ma sama takie wzorce. To lec
            > i
            > przez pokolenia. Ja bym matkę oskarżyła o wspołudział w znęcaniu się nad
            > dzieckiem. Groźba paki by ją może otrzeźwiła.

            Popieram. Niestety. Ofiara nie ofiara ale to dorosła osoba, która nie reaguje na
            krzywdę własnego dziecka. Dla mnie to jak współudział.
      • rzeka.suf Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:54
        a mozesz tutaj opisac Asi stosunek do jej przyszlego meza? czy ona zdaje sie
        wierzyc w te jego obiecanki? czy np przekonuje cie, ze 'tym razem to juz na
        pewno', czy moze jest sceptyczna? z jakiego powodu z nim jest? czy cieszy sie na
        ten slub, czy moze traktuje ten zwiazek jako bolesna koniecznosc zyciowa?
        i co z ojcem dziewczynki?
        kup jej te ksiazke, daj jej do poczytania post postolek z fp czy bk. dziewczyna
        pewnie ma wbity w glowe taki masochistyczny schemat zwiazku, pomoz jej zobaczyc
        to z innej - czarnej, katastroficznej strony. rob jej pranie mozgu, ale nie
        angazuj sie w to jakos przesadnie, gdyz to jest jednak jej zycie. kropla drazy
        skale.
        ja bym poszla na ten slub. w jakims zalobnym stroju.
      • gamonek Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 16:28
        hotally napisała:


        > - podpisał oświadczenie, ze nie będzie bił małej ani znecal sie
        nad nimi
        > psychicznie, ale najpierw stawiał warunki, że zrobi to, jeśli ona
        pojdzie na
        > policje i wycofa zeznania sprzed kilku miesięcy


        cwaniak! czy ona nie widzi , że chodzi mu wyłącznie o ratowanie
        własnej d.py?
      • mrs.g Re: z ostatniej chwili 07.03.09, 10:50
        no coz , jak napisalas "rece opadaja" to tak to wlasnie wyglada.
        Predzej czy pozniej bdzie rozwod. Szkoda tylko tej dziewczynki i
        tego nienarodzonego dziecka.
        Podobno kazdy ma wlasne dno, po ktorym mowi "dosc'. Asia widac
        jeszcze go nie poznala. Szkoda. Mialaby juz sporo za soba i nowe
        pewrspektywy przed soba.
        Oczywiscie nie wierze , ze sie zmieni. Moze, na gorsze. Oby nie.
    • lacido Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 11:54
      pytanie zasadnicze: co ona w nim widzi?
      • hotally Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:42
        Moim zdaniem jest uzalezniona od psychopaty... i boi sie ze nie poradzi sobie z
        dwojka malych dzieci ;/ CHORE
        • lacido Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:44
          a da radę z psychopatą dwójką dzieci i jakby co to trzecim w drodze?

          ręce opadają
    • drzewa4 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 12:21
      > No więc w sobote jest ten ślub, czy jesli w momencie "czy ktoś ze
      > zgromadzonych zna powód dlaczego tych dwoje nie powinno się pobrać
      niech powie
      > teraz..." wstanę i powiem, że to psychopata, która znęca się
      psychicznie i
      > fizycznie nad Asią i jej córeczką, coś da? Czy dzieki Mnie nie
      dostaną
      > ślubu???? JAK MOGĘ JEJ POMOC??
      >
      Chyba za duzo amerykańskich filmów sie naoglądałaś. W Polsce nie ma
      takiej formuły na slubie.
    • kitek_maly Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:59

      a obrączki
      > kupila jej matka!

      To jej matka jest przeciwna temu ślubowi i kupiła obrączki? Nieco chore.
      • hotally Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 15:46
        Tak, już dosyć dawno z tego co podsłuchałam...
    • ygawa81 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 15:44
      wydaje mi się ze dopiero jakąś straszne wydarzenie musi się stać
      aby ta Asia zrozumiała co robi. Może jej małżonek pobije jej
      dziecko śmiertelnie bo bedzie płakać za głośno, albo wyrzuci przez
      okno bo i takie przypadki były, moze małżonek wywiezie dziecko do
      lasu i je tam zostawi powie ze gdzies wyszło...A ty możesz póki co
      obserwowac ten cały spektakl, nie możemy decydować o czymś
      życiu..niestety
    • happy_time Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 16:14
      Myśle, że najlepiej by było, żeby do ślubu nie doszło. Może to nie
      jest najlepszy sposób, ale weź ją razem z innymi koleżankami, jej
      siostrą, mamą itp dzisiaj na niby wieczór panieński i spróbujcie
      razem przemówić jej do rozsądku. Pokaż jej może ten wątek, niech
      przeczyta, że to nie są tylko Twoje wymysły. Jak to nie pomoże to
      zatrzymajcie ją, żeby spóźniła się na ten ślub. Wydaje mi się, że
      jeżeli ona weźmie ten ślub to dojdzie jej kolejny powód, aby z nim
      zostać bo przecież to będzie jej mąż, nie będzie chciała się
      rozwieść 'dla dobra dzieci' itp. A tak może jeszcze dasz radę ją
      jakoś przekonać. Straszna sytucja, szkoda dzieci :/
      Powodzenia
    • agresywny_i_niefajny Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 16:20
      Twoja koleżanka Asia to skończona idiotka, co tu dużo gadać... chciała, wybrała.
      A że brakowało jej intelektu by dostrzec drugie oblicze psychola to już tylko o
      niej źle świadczy.
    • afrodyta_11 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 16:47
      pomoc jej nie mozesz ,ona sama musi w koncu zrozumiec ze on nie jest
      wart niczego zwlaszcza jej albo musi sie cos straszengo stac aby
      przejrzala na oczy /niestety/

      p.s znalam taka podobna sytacje facet(chlopak wtedy)-alkoholik-a
      pozniej damski bokser zrobil jej 3 dzieci, a dopiero przy 3
      dziecku ,tak jej wpier....ze stracila wzrok na 1 oko i szybko poszla
      na operacje on wyjechal zagranice niepoznal nie interesowal tez sie
      3 synem ,ale ona materlistka jezdzila do niego aby kase od niego
      zebrac ,miedzy czasie obydwoje tez sie zdradzali po tej operacji
      jej ,pozniej rozstali sie,ale chyba oficjalnie jeszcze sie nie
      rozwiedli(bo naszczescie z nia nie mam kontaktu-zakonczylam ja ,bo
      ze tak to ujme obydwoje byli sienie warci, jedno lepsze od drugiego)
      a miedzy czasie mieli sprawe o rozwod ,ale niedotarli na nia bo sie
      pogodzili.
      • annie_laurie_starr Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 18:13
        Po pierwsze powinnas jej dac do przeczytania artykul o Bartusiu w Wysokich Obcasach.

        Po drugie blagaj ja zeby za niego nie wychodzila - krzywdzi dziecko.

        Po trzecie - nie jestem calkiem pewna czy nie ma pytania urzednika o przeszkody
        w malzenstwie. Ja bym wstala i powiedziala prawde; bylabym znienawidzona, ale
        mialabym przynajmniej czyste sumienie.
        Jesli o to nie pytaja na slubie, to przynajmniej ja postrasz, ze tak zrobisz.

        Mam nadzieje, ze nie dojdzie do tego slubu. Juz martwie sie o te dzieci.
    • policjawkrainieczarow Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 07.03.09, 02:34
      nooo przeczytalam to wszystko... na podstawie doswaidczenia z jalblizszego
      otoczenia i na podst. tego co piszesz (boi sie, ze nie da sobie sama rady z
      dziecmi) dam Ci odpowiedz bardzo jasna jak w pysk strzelil, chociaz nikt nie
      mowi, ze realizacja bedzie rownie jasna: musisz ja przekonac - ale wiarygodnie,
      i rzeczywiscie sama byc o tym przekonana - ze da sobie bez ciecia rade. Przy
      czym otrzebne beda z gory i z dolu rozwiazania i argumenty na gre w "no tak,
      ale...." w ktora ona na pewno zagra. (no tak, ale jak ja pojde do pracy majac
      male dziecko? no tak, ale gdzie ja znajde mieszkanie ze zlobkiem blisko pracy?
      no tak ale skad ja wezme kase na opiekunke" itd).
      Nawet najgorszy buc, ale obiecujacy poprawe, w jej sytuacji zdaje sie (zludnie,
      bo zludnie, ale ona tak to widzi) lepszym rozwiazaniem od wielkiej niewiadomej w
      temacie 'co bedzie jesli odejde". Bo z jednej strony ma (klamliwa) obietnice
      polepszonej sytuacji, ktorej sie kurczowo trzyma, z drugiej strony nei ma nic,
      jesli dobrze rozumiem.
    • sabriel Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 07.03.09, 15:57
      Sorry,ale głupia ta Asia. Skąd się biorą takie kobiety. Pozwala się poniżać i
      zamiast rzucić drania to jeszcze robi sobie z nim dzieciaka i planuje ślub.
      Chyba nie trzeba być jasnowidzem żeby wiedzieć jak to się skończy.
      Ja bym sobie odpuściła, ,skoro rozmowy z tobą i psychologiem nie pomagają to
      najwyraźniej Asia musi sama upaść, żeby później móc wstać.
      Na ślubie bym się nie błaźniła, Asia jest dorosła.
    • tarantinka Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 07.03.09, 20:51
      umów się z jej rodzicami, bratem nie wiem kogo ma tam bliskiego, do
      tego ślubu jakos musi dojecahc - załatw jej limuzynę czy cos, niech
      do niej wsiadzie z dzieckiem i wywieź ja na mazury.
    • hotally mam plotki!! 08.03.09, 01:58
      TO BYL NAJBARDZIJ NIEPRZECIETNY SLUB NA JAKIM BYLAM!!!!!!!1 JAK WYYTRZEZWIEJE TO
      STRESZCZE!!!!! ALE JAZDA!!
      • smutas13 Re: mam plotki!! 08.03.09, 08:18
        Jednak, Asia postawiła na swoim?
      • laracroft82 Re: mam plotki!! 08.03.09, 18:36
        hotally napisała:

        > TO BYL NAJBARDZIJ NIEPRZECIETNY SLUB NA JAKIM BYLAM!!!!!!!1 JAK
        WYYTRZEZWIEJE T
        > O
        > STRESZCZE!!!!! ALE JAZDA!!

        jeszcze nie wytrzezwiałas?? ;)
        • hotally Re: mam plotki!! 08.03.09, 18:48
          Dochodze do siebie....... nie dalo sie tam siedziec na trzezwo... mimo iz nie
          przesadzam z alkoholem.
    • hotally to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 18:43
      Duzo do opowiadania, wiec pozwole sobie skopiowac zapis wczorajszej nocnej
      rozmowy z gg:




      o 11 bylo w urzedzie w palacow slubu na starówce, wieco 10 mielismy byc u nich
      01:21:18
      dzwonie o 9 zapytac jaka Asia zalozyla sukienke- okazalo sie ze brzydką- brązowy
      worek na ziemniaki
      01:21:38
      bo jej stare ciotki nagadaly, zen ie mozeisc w tej co jej krawcowa uszyla
      01:21:46
      z kamieniami swarovskeigo
      01:21:52
      bo jest na ramiączkach
      01:21:56
      i nie wypada

      Ally
      02:47:38
      wiec Ja wkurzona mowie, ze ide bez ramiączek i zalozylam nową, fioletową kiecke
      01:22:25
      Światkowa tez bosko!
      01:22:29
      i pojechalismy do nich
      01:22:37
      Asia wygladala jak worek po ziemniakach
      02:48:18
      pyta sie jak wyglada, wiec Świadkowa do niej- no...... makijaz, twarz pieknie
      01:23:11
      i mowi: przymiez moja kiecke czy w nia wejdziesz!
      01:23:24
      bo byla luzna na brzuchu
      01:23:29
      i na szczescie weszla
      01:23:34
      wiec ladnie wygladala
      01:23:37
      A świadkowa wygrzebala jakas kiecke w szafy sprzed ciąży...
      01:24:11
      i generalnei spoko
      01:24:29
      świadkowie powiedzieli, zej ak Asia zostanie w worku to nie swiadkują
      01:24:30

      Ally
      01:24:41
      wiec nie bylo wyjscia z jej strony
      01:24:49
      ok...... jediemy samochodem
      01:25:02
      ta pi... grzesiek- wiesniak zakompleksiony nie umie jezdzic
      01:25:07
      wiec pan mlody jechal za nami
      01:25:14
      oczywiscie spoznieni.........
      01:25:38
      juz prawie przed starowka chcial zaszpanowac i Nas wyprzedzil pokazujac kto jest
      panem
      01:25:46
      wiec jedziemy za tym palantem
      01:25:55
      wymusil pierwszenstwo
      01:26:11
      i prawie spowodowal stluczke
      01:26:22
      doslownei REFLEKS TAMTEGO KIEROWCY ZE ZJECHAL
      01:26:34
      wiec My juz orgazm , ze wszystko pod gorke
      01:26:44
      i z nami w aucie jechala Ania- corka Asi
      01:26:58
      wiec ja nakrecalismy , ze ma powiedziec NIEEEEEEEEEEEEEEEEE
      01:27:02
      BO KTOS MUSI
      01:27:02

      01:27:48
      Grzesiek- centus, spozniony objezdzal 2x 3 ulice szukajac parkingu, bo szkoda mu
      bylo na platny strzezony, a bylo 5 minut do 11
      01:27:57
      wiec znowu sie polewa z niego
      01:28:06
      w koncu pojechal na platny
      01:28:29
      jestesmy w tym palacu slubow, panstwo mlodzi nie ida za reke jak to normalnie
      bywa- tylko osobno
      01:28:57
      On schodami, Asia z nami windą i w windzie mowi "teraz bedzie akcja, bo grzesiek
      nie wie, ze chce dwuczlonowe nazwisko, kiedys jak mu mowilam to sie nie zgodzil"
      01:29:04
      i ze zaraz zmieni
      01:29:04

      01:29:15
      JA I SWIADKOWA ZNOWU ORGAZM NA TWARZY
      01:29:22
      weszli razem do jakiegos pokoju
      01:29:39
      po 2min wychodzą i klotnia "co to k*** ma byc"
      01:29:50
      my:"co sie stalo?"
      02:48:40
      "ona chce podwojne nazwisko kretynka"
      01:30:24
      tego nie mialo byc
      01:30:29
      itp
      01:30:33
      wiec JA W SMIECH
      01:30:38
      SWIADKOWA TEZ
      01:30:43

      01:30:52
      i JES JES JES
      01:31:18
      okazalo sie, ze zaczeli sie klocic przy sędzinie i powiedziala aby wyszli
      przedyskutowac kwestie i zaraz wrocili
      01:31:19

      01:31:55
      no wiec wracają zaraz, ona przy swojej decyzji, ze podwojne nazwisko, ze wzgledu
      na corke
      01:32:25
      on wku...ony, ogien mu z nosa i uszy dymil jak na kreskowce
      01:32:50
      i z tekstem "pozalujesz tego!"

      01:34:14
      wiec SLUB TIME
      01:34:20
      wchodzimy do srodka
      01:34:26
      i sędzina pyta:
      01:34:51
      "czy jestescie swiadomi odpowiedzialosci i zawarcia zwiazku malzenskiego?"
      01:34:54
      CISZA
      01:35:09
      JA NA ŚWIADKOWĄ, ŚWIADKOWA NA MNIE I USMIECH OD UCHA DO UCHA
      01:35:30
      sędzina: "powtorze pytanie: czy jestescie swiadomi............"
      01:35:56
      Grzesiek spojrzal na Asie pt "KUR*** MOW BO 2 WPIER***"
      01:36:10
      wiec ona cichutko "ekhm..... jestesmy"

      Ally
      01:36:21
      BLABLABLA..............
      01:36:26
      PRZYSIEGA!
      01:36:48
      ten prostak powtarzal przysiege malzenską patrzac na sedzine!
      01:37:04
      a Asia "moze bys ku*** na mnie spojrzal?"
      01:37:06

      01:37:25
      pomylili sie w tym przy nazwiskach etc
      01:37:28
      JAJA
      01:37:48
      ale gdy sędzina oglosila "oglaszam Wa mężem i zoną"
      01:38:11
      mała ANIA :"NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE"- POPLAKALA SIE,
      HISTERIA MILION I UCIEKŁA

      Ally
      02:49:23
      A JA ZA NIĄ "ANIAAAA CZEKAJ!"
      02:50:06
      Ona tak płakała, zalamala sie

      Ally
      01:40:49
      pozniej przyszedl dziadek i zaczal z nia rozmawiac


      01:41:01

      01:41:32
      wzial ja i zaczal jej wyjasniac
      01:41:33

      01:41:37
      a ja wrocilam na gore
      01:41:44
      zobaczyc co sie tam dzieje
      01:41:58
      jak te stare ciotki rzucily sie na niego
      02:50:21
      bo mama Asi wszystko im opowiedziala
      01:42:15
      wiec byl LINCZ
      01:42:20
      ok
      01:42:57
      on na to "ale sobie coronie wychowalas"
      01:43:11
      "ona musi isc do psychologa sie leczyc"
      01:43:28
      a jego matka jak wyskoczyla "najpierw TY pojdziesz sadysto!"
      01:44:19
      i jazda
      01:44:44
      Ania w miedzy czasie uciekla i zamkela sie w kiblu
      01:45:00
      świadek ja uspokajal
      01:45:07
      i po pol h wyszła
      01:45:16
      w miedzyczasie jazda na niego
      01:46:11
      wychodzimy, a szatniarze nie wiedzieli co sie dzieje, widzieli tylko zaplakane
      dziecko i nie wiem po co ale z tekstem "my tu mamy takiego pasa, mozemy panstwu
      pozyczyc"
      01:46:36
      swiadkowa "to dziecko dostaje juz wystarczająco w domu"
      01:46:47
      Ja "w domu sie bije kapciami, nie pasem"
      01:47:30
      oczwiscie
      01:47:33
      pan centuś
      01:47:40
      zaoszczedzil na fotografie
      01:47:47
      bo ma swoj aparat i statyw... przysiegam! mam fote jak idzie przez starowke ze
      statywem pod pachą :D
      01:48:03
      wiec jak ustawil swoj statyw i "zdjecie rodzinne"
      01:49:35
      wiec
      01:49:48
      Ja z Iza zenada w stylu
      01:50:04
      "mam nadzieje ze ktos podbiegnie i zajebie mu ten aparat ze statywem"
      01:50:07

      01:50:27
      on by sie pewnie wkurzyl i kazalby Asi gonic zlodzieja
      01:50:28

      01:50:45
      aaaaaaaaaaaaaaaa
      01:50:51
      jeszcze w miedzyczasie
      01:50:54
      w tym palacu slubow
      01:50:59
      jak byla akcja z Anią,
      01:51:15
      mama Asi poplakala mi sie, ze dla niej to jest pogrzeb a nie slub
      01:51:25
      ale co ona moze bo są dorosli
      01:51:57
      i wyobraz sobie, ze pan centuś kupil jej kwiatka na starówce
      01:52:00
      JEDNĄ RÓŻE
      01:52:10
      BO NIE MIALA BUKIETU DO SLUBU!

      Ally
      02:50:46
      01:52:17
      PO SLUBIE DOSTALA JEDNA ROZE

      Rafał Żuk, Psychodelic
      01:52:32
      niech sie cieszy ze cokolwiek dostala.....

      Ally
      01:52:37
      on nie lubi niepraktycznych kwiatów
      01:52:38

      01:52:58
      więc pojechalismy do kwaiciarni i kupilismy jej wieeeeeeeelki kosz tulipanów-
      jej ulubionych kwiatow
      01:52:59


      Ally
      01:55:55
      on przed rodzina zgrywa milionera
      01:56:02
      zarabia srednią warszawksą
      01:56:28
      a im opowiada o "biznesowych lanczach szwedzkich stołach etc"
      01:56:37
      ile to on nie ma
      01:57:13
      a dla starych ciotek to jest jednak duzo
      01:57:21
      wiec moze robic wrazenie
      01:57:26
      ale frajer
      • bupu Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 18:48
        Powiem tak: jeśli ta dziewczyna jest taką idiotką że chce się pakować w
        toksyczny związek ze zwyklym sku...synem, to proszę bardzo. Ale po jaki damski
        ch... pakuje w to również swoje dziecko? Nie widzi co ten człowiek z nim robi?
        Nie widzi jak mała reaguje na to wszystko? Facet może jest pie...ięty, ale
        Twoja przyjacioka rownież. I tylko tej dziewczynki żal.
        • hotally Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 18:49
          wiem... moge tylko miec oczy i uszy szeroko otwarte i samazawiadomic odpowiednie
          sluzby, kiedy dziecku będzie dziala ie krzywda.
          • yoko0202 Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 19:42
            nie tylko bicie dzieci jest karalne, bicie żony również - więc
            generalnie to również możesz zgłosić; jeżeli koleżanka kiedyś się
            ogarnie, a przydałoby się z uwagi na dzieci, i zechce się rozwieść,
            to im więcej interwencji będzie zgłoszonych tym lepiej.
            jeżeli jeszcze kiedykolwiek dowiesz się, że coś jej zrobi, to
            zaciągnij ją na obdukcję - taki papier też się przyda.
        • annie_laurie_starr Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 18:56
          Asia jest idiotka do kwadratu, a cala rodiznka tez chyba niezgosza.
          Tylko Ani szkoda - mam nadzieje, ze szybkto ten slub anuluja. A ta sedzina to
          slepa, ze nie widziala co sie swieci. Ja bym odeslala taka pare do domu na
          przemyslenie sprawy.
          • jagoda_pl Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 19:09
            A ta sedzina to
            > slepa, ze nie widziala co sie swieci. Ja bym odeslala taka pare do domu na
            > przemyslenie sprawy.

            O tym samym pomyślałam, ale czy to jest możliwe?
          • babcia_kasi holly 08.03.09, 19:39
            od 2005 roku jest ustawa, kto wie o krzywdzie dziecka i nie reaguje jest współwinny
            złóż pismo do sądu rodzinnego, opisz sytuację dziecka, sąd z urzędu sie tym zajmie.
            • babcia_kasi Re: holly 08.03.09, 19:48
              Wiem, że dziecko jest bite. Co mogę zrobić?
              To bardzo ważne i cenne, że chcesz pomóc dziecku, które doznaje krzywdy. Być
              może jesteś jedyną osobą, która może ochronić je przed przemocą.

              Jeśli chcesz pomóc dziecku - poniżej znajdziesz schemat działań, jakie możesz
              podjąć.

              Nawet jeśli nie jesteś pewien/pewna, czy Twoje podejrzenia są słuszne, warto je
              sprawdzić. Kroki, które podejmiesz, będą miały na celu sprawdzenie, w jakiej
              sytuacji jest dziecko.
              1. Jeśli wiesz, że w tej sprawie nic się nie dzieje albo nie wiesz, czy ktoś
              inny podjął próbę pomocy dziecku:

              Możesz zawiadomić:

              - przedszkole/szkołę, do której uczęszcza dziecko, porozmawiać z pedagogiem
              szkolnym - powiedz mu o swoim niepokoju i podejrzeniach, dotyczących sytuacji
              dziecka.

              - sąd rodzinny - możesz napisać list z opisem tej sytuacji. Ważne jest, aby w
              liście podać dane bitego dziecka i rodziny, aby sąd mógł podjąć interwencję. Sąd
              rodzinny powinien interweniować nawet w przypadku anonimu, jeżeli w liście
              znajdują się dane rodziny. List powinien być skierowany do Sądu Rejonowego
              (Wydział Rodzinny i Nieletnich) - adresy sądów znajdziesz tutaj .

              - ośrodek pomocy społecznej (adresy ośrodków pomocy społecznej znajdziesz tutaj ).
              2. Jeśli wiesz, że w tej sprawie coś się dzieje lub działo, ale działania te nie
              pomogły dziecku:

              Jeśli wiesz, że szkoła i ośrodek pomocy społecznej wiedzą o sytuacji dziecka, a
              mimo to nie są podejmowane działania mające ochronić dziecko lub podjęte
              działania są nieskuteczne, powinieneś/-aś napisać list do sądu rodzinnego i
              opisać w nim sytuację dziecka. Ważne jest, aby w liście podać dane bitego
              dziecka i rodziny, aby sąd mógł podjąć interwencję. Sąd rodzinny powinien
              interweniować nawet w przypadku anonimu, jeżeli w liście podane zostały dane
              krzywdzonego dziecka i rodziny. Adresy sądów rodzinnych znajdziesz tutaj.

              Stosowanie przemocy wobec drugiej osoby zarówno pełnoletniej, jak i
              niepełnoletniej, jest w Polsce przestępstwem.

              Polskie prawo wyraźnie określa, że przemoc fizyczna wobec dziecka i dorosłego
              jest przestępstwem.

              Kodeks karny w art. 207 określa przestępstwo znęcania się nad rodziną.

              Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą
              pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad
              małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny,
              podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
              Art. 2. ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie
              definiuje przemoc w rodzinie.
              Art. 2 Ilekroć w ustawie jest mowa o:
              2) przemocy w rodzinie - należy przez to rozumieć jednorazowe albo powtarzające
              się umyślne działanie
              lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób wymienionych w pkt 1,
              w szczególności narażające
              te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność,
              nietykalność cielesną, wolność
              w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a
              także wywołujące cierpienia
              i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą.

              Jeśli wiesz, że dziecko jest ofiarą przemocy fizycznej, to aby je ochronić przed
              dalszą przemocą, możesz podjąć następujące kroki:

              Należy złożyć w prokuraturze (adresy prokuratur ) właściwej ze względu na
              miejsce popełnionego czynu zawiadomienie o przestępstwie (pobierz wzór
              zawiadomienia o przestępstwie).

              Przestępstwo znęcania się nad rodziną jest ścigane z urzędu tzn. prokurator i
              policja muszą podjąć dochodzenie po otrzymaniu zawiadomienia o przestępstwie.

              W zawiadomieniu należy opisać sytuację, podać imię i nazwisko sprawcy oraz jego
              adres zamieszkania, a także wszystkie dowody, jakie posiadasz, np. imiona i
              nazwiska świadków wraz z adresami, obdukcje lub zaświadczenia od lekarza,
              informacje, czy były wcześniejsze interwencje policji (jeśli tak, to należy
              opisać także kiedy i - o ile to możliwe - z jakiego komisariatu).

              Jeżeli obawiasz się o swoje bezpieczeństwo, możesz zażądać zastrzeżenia danych,
              dotyczących miejsca Twojego zamieszkania, do wyłącznej wiadomości prokuratora
              lub sądu, dozoru policji nad sprawcą przemocy, a nawet tymczasowego
              aresztowania, jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że sprawca będzie nadal
              stosował przemoc.


              Jeżeli nie jesteś gotowy/-a na zawiadomienie o przestępstwie, możesz złożyć do
              sądu rodzinnego wniosek o wgląd w sytuację rodziny (pobierz wzór wniosku o wgląd
              w sytuację rodziny ).

              Wniosek należy złożyć do sądu rodzinnego, właściwego dla miejsca faktycznego
              zamieszkania dziecka (adresy sądów rodzinnych znajdziesz tutaj). Sąd ma
              obowiązek zająć się tą sprawą z urzędu i podjąć odpowiednie kroki wobec rodziny,
              mające na celu zapewnienie ochrony dziecku.
              Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka -
              zadzwoń 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl



              wersja do druku




      • jagoda_pl Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 19:03
        Straszne...
    • hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 09.03.09, 11:35
      UWAGA!!
      Psychol dał jej karę za akcję z nazwiskiem i pojechał do Lublina... Moim zdaniem
      bzyka tam jakąś dupe. Więc strzeżcie się LUBLINIANKI Grzegorzy...
      • marley68 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 09.03.09, 17:12
        Nad moją koleżanką uwikłaną w podobną historię pracowałam wiele lat.
        Związała się z bydlęciem i trwała w takim chorym układzie lata całe.
        Dręczył ją fizycznie i psychicznie, upokarzał,tłamsił, niszczył. Nie
        pomagały tłumaczenia, prośby by dała sobie z nim spokój. Znajdowała
        tysiące usprawiedliwień dlaczego nie może od niego odejść: zmarł
        jego ojciec i teraz to nie jest dobry moment, stracił pracę,
        zachorował itp. A potem? Potem zaszła w ciążę i to już w ogóle
        według niej nie był czas na to by w końcu raz na zawsze rozwiązać
        kwestię pana G. Dzięki Bogu i resztce przytomności umysłu nie
        zdecydowała się na zalegalizowanie tego związku. Gehenna trwała
        nadal, tym razem jednak bała się już nie tylko o siebie. Ale nie
        miała siły pogonić go na cztery wiatry. Aż nadszedł taki dzień,
        kiedy nam - jej przyjaciółkom opadły już ręce z bezsilności - kiedy
        po prostu od niego odeszła.Przesądziła o tym jakaś pozornie
        nieistotna sprawa, która jednakże okazała się tą kroplą.
        Wykorzystała moment kiedy służbowo wyjechał na tydzień z miasta.
        Spakowała siebie i dziecko i zwiała ze swojego mieszkania,
        początkowo do mnie, a potem do swoich rodziców. Wykorzystując jego
        nieobecność spakowałyśmy również gada w dwa duże pudła i
        zostawiłyśmy jego manele na klatce schodowej.Zmieniłyśmy z pomocą
        mojego męża zamki w drzwiach. W ciągu tego tygodnia sprzedała
        mieszkanie, Po trzech kolejnych kupiła nowe. Szukał jej, groził,
        straszył. Próbował porwać dziecko. Pozbawiła go praw rodzicielskich.
        Za każym razem wzywałyśmy policję. Okazało się, że mały nie jest
        jego jedynym dzieckiem. Ma ich jeszcze dwoje - każde z inną kobietą.
        Żadna z nich nie zobaczyła na oczy alimentów, one też miały problem
        z przemocą z jego strony. Podczas któregoś tam zatrzymania pod
        klatką jej nowego mieszkania - gdzie ją wytropił okazało się że jest
        poszukiwany listem gończym. "Zabawa" z nim trwała z pół roku. Potem
        z tego co wiemy znalazł nową ofiarę. M. natomiast poukładałą sobie
        życie od nowa. Jest sama, boi się mężczyzn - to taka pamiątka po
        tych wszystkich latach. Jak to się stało, że po tylu latach z dnia
        na dzień podjęła decyzję? Nie wiem, na pewno jednak podjęłą ją sama.
        Wydaje mi się, że niewiele możesz zrobić dla swojej koleżanki. Poza
        tym, by być koło niej wtedy kiedy Cię będzie potrzebowała. Wspieraj
        ją, bądź z nią i drąż tą skałę. W końcu pęknie, ale na siłę nic
        chyba nie zrobisz. Pozdrawiam serdecznie. P.S Bardzo mnie ucieszyły
        słowa mojej koleżanki kiedy w rok po opisanych przez mnie
        wydarzeniach powiedziała: " wiesz, dzięki tobie widzę że słońce
        świeci i ptaki śpiewają i cieszę się, że wyszłam z tej czarnej
        dziury. Boże, jaka ja byłam durna pała."
        • kozak_k Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 19.03.09, 23:21
          > Wydaje mi się, że niewiele możesz zrobić dla swojej koleżanki.
          Poza
          > tym, by być koło niej wtedy kiedy Cię będzie potrzebowała.
          Wspieraj
          > ją, bądź z nią i drąż tą skałę. W końcu pęknie, ale na siłę nic
          > chyba nie zrobisz.

          Marley ujełaś dokładnie to co w tej sytuacji można zrobić.

    • hotally sprawa ruszyła.... 18.03.09, 18:01
      Dziś u Asi zjawiła się Pani DZIELNICOWA :)))))))))))))))))))))))
      zostalo jej przekazana sprawa do nadzoru. Niestety psychola nie było w domu, bo
      ukarał Asię za podwojne nazwisko i teraz wyjezdza sobie w delegacje do Lublina
      (uwaga lublinianki na Grzegorzy), a do domu wraca na weekendy...
      Dzielnicowa powiedziała, że ze wzgludu na dziecko sprawa została przekazana
      gdzies tam i będzie miał przesrane. Otwieram dobre wino :D
      • jagoda_pl Re: sprawa ruszyła.... 18.03.09, 19:38
        Ja bym jeszcze nie otwierała:/... Dobrze, że coś ruszyło, ale jeszcze za wcześnie na wiwaty.

        Swoją drogą nadal nie potrafię zrozumieć postępowania Twojej koleżanki. No nie mogę. To musi być jakieś chore uzależnienie... Te wcześniejsze akcje, to traktowanie jej dziecka, ten okropny ślub, a teraz... kara!? Może jeszcze do kąta i niech klęczy na grochu!? Masakra.
        • hotally Re: sprawa ruszyła.... 18.03.09, 20:57
          nie wspomne, ze to ona zaplacila za przyjęcie "weselne", bo on "nie mial
          pieniedzy", a zrobil to specjalnie, aby uzaleznic ją finansowo. Wynajmują razem
          mieszkanie, za ktore on zawsze placil i wczoraj zrobil jej przelew o tresci "na
          mieszkanie 03.2009", nastepny przelew bedzie pewnie "na ginekologa"...
    • kora3 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 20.03.09, 01:13
      Hotally jeśli twoja przyjaciółka jest katoliczka to tej formuły nie
      bedzie. Nie wiem jak to działa na serio u tych obrządków (chyba
      głownie protstanckich), gdzie sie ja wyglasza, moze idx, pogadaj z
      pastorem na temat.

      sytuacja jest raczej patowa, bo a jest uzalezniona od partnera. Ona
      się nie uwalnia, bo nie chce, a raczej nie potrafi. Jest
      prawdopodobnie silnie uzalezniona od niego.

      Nie wiem jak jej mozesz pomóc. skoro biora slub religiny to jak
      rozumiem należą do danego Kocioła. Mozesz spróbowac porozmawiać z
      pastorem, czy ksiedzem o tej sytuacji.
      Niestety jestem zdania, ze gadka z kolezanka nic nie da, ona chce
      wierzyć (znów), ze on sie poprawi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka