hotally z ostatniej chwili 06.03.09, 11:25 Dziekuję Wszystkim za posty i rady.... dzwoniłam własnie do Asi porozmawiać i dowiedziec sie co sie dokladnie wczoraj wydarzylo, więc typowa gierka psychopaty: - obiecał poprawę - popłakał się - podpisał oświadczenie, ze nie będzie bił małej ani znecal sie nad nimi psychicznie, ale najpierw stawiał warunki, że zrobi to, jeśli ona pojdzie na policje i wycofa zeznania sprzed kilku miesięcy - pojdą na terapię rodzinną (JASNE) - ślub w sobotę wg planu ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 11:30 Mała będzie miała wypaczony wizerunek rodziny ;/ Twoja koleżanka chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, że właśnie wpływa na to, jakie relacje z mężczyznami może mieć w przyszłości jej córka ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 11:54 no tak, lacido, ale zastanów się też, skąd ta pani ma sama takie wzorce. To leci przez pokolenia. Ja bym matkę oskarżyła o wspołudział w znęcaniu się nad dzieckiem. Groźba paki by ją może otrzeźwiła. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:33 zgadzam się, to jest wyraźne działanie na szkodę dziecka ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: z ostatniej chwili 18.03.09, 19:23 alpepe napisała: > no tak, lacido, ale zastanów się też, skąd ta pani ma sama takie wzorce. To lec > i > przez pokolenia. Ja bym matkę oskarżyła o wspołudział w znęcaniu się nad > dzieckiem. Groźba paki by ją może otrzeźwiła. Popieram. Niestety. Ofiara nie ofiara ale to dorosła osoba, która nie reaguje na krzywdę własnego dziecka. Dla mnie to jak współudział. Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.suf Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:54 a mozesz tutaj opisac Asi stosunek do jej przyszlego meza? czy ona zdaje sie wierzyc w te jego obiecanki? czy np przekonuje cie, ze 'tym razem to juz na pewno', czy moze jest sceptyczna? z jakiego powodu z nim jest? czy cieszy sie na ten slub, czy moze traktuje ten zwiazek jako bolesna koniecznosc zyciowa? i co z ojcem dziewczynki? kup jej te ksiazke, daj jej do poczytania post postolek z fp czy bk. dziewczyna pewnie ma wbity w glowe taki masochistyczny schemat zwiazku, pomoz jej zobaczyc to z innej - czarnej, katastroficznej strony. rob jej pranie mozgu, ale nie angazuj sie w to jakos przesadnie, gdyz to jest jednak jej zycie. kropla drazy skale. ja bym poszla na ten slub. w jakims zalobnym stroju. Odpowiedz Link Zgłoś
gamonek Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 16:28 hotally napisała: > - podpisał oświadczenie, ze nie będzie bił małej ani znecal sie nad nimi > psychicznie, ale najpierw stawiał warunki, że zrobi to, jeśli ona pojdzie na > policje i wycofa zeznania sprzed kilku miesięcy cwaniak! czy ona nie widzi , że chodzi mu wyłącznie o ratowanie własnej d.py? Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.g Re: z ostatniej chwili 07.03.09, 10:50 no coz , jak napisalas "rece opadaja" to tak to wlasnie wyglada. Predzej czy pozniej bdzie rozwod. Szkoda tylko tej dziewczynki i tego nienarodzonego dziecka. Podobno kazdy ma wlasne dno, po ktorym mowi "dosc'. Asia widac jeszcze go nie poznala. Szkoda. Mialaby juz sporo za soba i nowe pewrspektywy przed soba. Oczywiscie nie wierze , ze sie zmieni. Moze, na gorsze. Oby nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 11:54 pytanie zasadnicze: co ona w nim widzi? Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:42 Moim zdaniem jest uzalezniona od psychopaty... i boi sie ze nie poradzi sobie z dwojka malych dzieci ;/ CHORE Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:44 a da radę z psychopatą dwójką dzieci i jakby co to trzecim w drodze? ręce opadają Odpowiedz Link Zgłoś
drzewa4 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 12:21 > No więc w sobote jest ten ślub, czy jesli w momencie "czy ktoś ze > zgromadzonych zna powód dlaczego tych dwoje nie powinno się pobrać niech powie > teraz..." wstanę i powiem, że to psychopata, która znęca się psychicznie i > fizycznie nad Asią i jej córeczką, coś da? Czy dzieki Mnie nie dostaną > ślubu???? JAK MOGĘ JEJ POMOC?? > Chyba za duzo amerykańskich filmów sie naoglądałaś. W Polsce nie ma takiej formuły na slubie. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 12:59 a obrączki > kupila jej matka! To jej matka jest przeciwna temu ślubowi i kupiła obrączki? Nieco chore. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: z ostatniej chwili 06.03.09, 15:46 Tak, już dosyć dawno z tego co podsłuchałam... Odpowiedz Link Zgłoś
ygawa81 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 15:44 wydaje mi się ze dopiero jakąś straszne wydarzenie musi się stać aby ta Asia zrozumiała co robi. Może jej małżonek pobije jej dziecko śmiertelnie bo bedzie płakać za głośno, albo wyrzuci przez okno bo i takie przypadki były, moze małżonek wywiezie dziecko do lasu i je tam zostawi powie ze gdzies wyszło...A ty możesz póki co obserwowac ten cały spektakl, nie możemy decydować o czymś życiu..niestety Odpowiedz Link Zgłoś
happy_time Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 16:14 Myśle, że najlepiej by było, żeby do ślubu nie doszło. Może to nie jest najlepszy sposób, ale weź ją razem z innymi koleżankami, jej siostrą, mamą itp dzisiaj na niby wieczór panieński i spróbujcie razem przemówić jej do rozsądku. Pokaż jej może ten wątek, niech przeczyta, że to nie są tylko Twoje wymysły. Jak to nie pomoże to zatrzymajcie ją, żeby spóźniła się na ten ślub. Wydaje mi się, że jeżeli ona weźmie ten ślub to dojdzie jej kolejny powód, aby z nim zostać bo przecież to będzie jej mąż, nie będzie chciała się rozwieść 'dla dobra dzieci' itp. A tak może jeszcze dasz radę ją jakoś przekonać. Straszna sytucja, szkoda dzieci :/ Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
agresywny_i_niefajny Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 16:20 Twoja koleżanka Asia to skończona idiotka, co tu dużo gadać... chciała, wybrała. A że brakowało jej intelektu by dostrzec drugie oblicze psychola to już tylko o niej źle świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
afrodyta_11 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 16:47 pomoc jej nie mozesz ,ona sama musi w koncu zrozumiec ze on nie jest wart niczego zwlaszcza jej albo musi sie cos straszengo stac aby przejrzala na oczy /niestety/ p.s znalam taka podobna sytacje facet(chlopak wtedy)-alkoholik-a pozniej damski bokser zrobil jej 3 dzieci, a dopiero przy 3 dziecku ,tak jej wpier....ze stracila wzrok na 1 oko i szybko poszla na operacje on wyjechal zagranice niepoznal nie interesowal tez sie 3 synem ,ale ona materlistka jezdzila do niego aby kase od niego zebrac ,miedzy czasie obydwoje tez sie zdradzali po tej operacji jej ,pozniej rozstali sie,ale chyba oficjalnie jeszcze sie nie rozwiedli(bo naszczescie z nia nie mam kontaktu-zakonczylam ja ,bo ze tak to ujme obydwoje byli sienie warci, jedno lepsze od drugiego) a miedzy czasie mieli sprawe o rozwod ,ale niedotarli na nia bo sie pogodzili. Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 06.03.09, 18:13 Po pierwsze powinnas jej dac do przeczytania artykul o Bartusiu w Wysokich Obcasach. Po drugie blagaj ja zeby za niego nie wychodzila - krzywdzi dziecko. Po trzecie - nie jestem calkiem pewna czy nie ma pytania urzednika o przeszkody w malzenstwie. Ja bym wstala i powiedziala prawde; bylabym znienawidzona, ale mialabym przynajmniej czyste sumienie. Jesli o to nie pytaja na slubie, to przynajmniej ja postrasz, ze tak zrobisz. Mam nadzieje, ze nie dojdzie do tego slubu. Juz martwie sie o te dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 07.03.09, 02:34 nooo przeczytalam to wszystko... na podstawie doswaidczenia z jalblizszego otoczenia i na podst. tego co piszesz (boi sie, ze nie da sobie sama rady z dziecmi) dam Ci odpowiedz bardzo jasna jak w pysk strzelil, chociaz nikt nie mowi, ze realizacja bedzie rownie jasna: musisz ja przekonac - ale wiarygodnie, i rzeczywiscie sama byc o tym przekonana - ze da sobie bez ciecia rade. Przy czym otrzebne beda z gory i z dolu rozwiazania i argumenty na gre w "no tak, ale...." w ktora ona na pewno zagra. (no tak, ale jak ja pojde do pracy majac male dziecko? no tak, ale gdzie ja znajde mieszkanie ze zlobkiem blisko pracy? no tak ale skad ja wezme kase na opiekunke" itd). Nawet najgorszy buc, ale obiecujacy poprawe, w jej sytuacji zdaje sie (zludnie, bo zludnie, ale ona tak to widzi) lepszym rozwiazaniem od wielkiej niewiadomej w temacie 'co bedzie jesli odejde". Bo z jednej strony ma (klamliwa) obietnice polepszonej sytuacji, ktorej sie kurczowo trzyma, z drugiej strony nei ma nic, jesli dobrze rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sabriel Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 07.03.09, 15:57 Sorry,ale głupia ta Asia. Skąd się biorą takie kobiety. Pozwala się poniżać i zamiast rzucić drania to jeszcze robi sobie z nim dzieciaka i planuje ślub. Chyba nie trzeba być jasnowidzem żeby wiedzieć jak to się skończy. Ja bym sobie odpuściła, ,skoro rozmowy z tobą i psychologiem nie pomagają to najwyraźniej Asia musi sama upaść, żeby później móc wstać. Na ślubie bym się nie błaźniła, Asia jest dorosła. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantinka Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 07.03.09, 20:51 umów się z jej rodzicami, bratem nie wiem kogo ma tam bliskiego, do tego ślubu jakos musi dojecahc - załatw jej limuzynę czy cos, niech do niej wsiadzie z dzieckiem i wywieź ja na mazury. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally mam plotki!! 08.03.09, 01:58 TO BYL NAJBARDZIJ NIEPRZECIETNY SLUB NA JAKIM BYLAM!!!!!!!1 JAK WYYTRZEZWIEJE TO STRESZCZE!!!!! ALE JAZDA!! Odpowiedz Link Zgłoś
laracroft82 Re: mam plotki!! 08.03.09, 18:36 hotally napisała: > TO BYL NAJBARDZIJ NIEPRZECIETNY SLUB NA JAKIM BYLAM!!!!!!!1 JAK WYYTRZEZWIEJE T > O > STRESZCZE!!!!! ALE JAZDA!! jeszcze nie wytrzezwiałas?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: mam plotki!! 08.03.09, 18:48 Dochodze do siebie....... nie dalo sie tam siedziec na trzezwo... mimo iz nie przesadzam z alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 18:43 Duzo do opowiadania, wiec pozwole sobie skopiowac zapis wczorajszej nocnej rozmowy z gg: o 11 bylo w urzedzie w palacow slubu na starówce, wieco 10 mielismy byc u nich 01:21:18 dzwonie o 9 zapytac jaka Asia zalozyla sukienke- okazalo sie ze brzydką- brązowy worek na ziemniaki 01:21:38 bo jej stare ciotki nagadaly, zen ie mozeisc w tej co jej krawcowa uszyla 01:21:46 z kamieniami swarovskeigo 01:21:52 bo jest na ramiączkach 01:21:56 i nie wypada Ally 02:47:38 wiec Ja wkurzona mowie, ze ide bez ramiączek i zalozylam nową, fioletową kiecke 01:22:25 Światkowa tez bosko! 01:22:29 i pojechalismy do nich 01:22:37 Asia wygladala jak worek po ziemniakach 02:48:18 pyta sie jak wyglada, wiec Świadkowa do niej- no...... makijaz, twarz pieknie 01:23:11 i mowi: przymiez moja kiecke czy w nia wejdziesz! 01:23:24 bo byla luzna na brzuchu 01:23:29 i na szczescie weszla 01:23:34 wiec ladnie wygladala 01:23:37 A świadkowa wygrzebala jakas kiecke w szafy sprzed ciąży... 01:24:11 i generalnei spoko 01:24:29 świadkowie powiedzieli, zej ak Asia zostanie w worku to nie swiadkują 01:24:30 Ally 01:24:41 wiec nie bylo wyjscia z jej strony 01:24:49 ok...... jediemy samochodem 01:25:02 ta pi... grzesiek- wiesniak zakompleksiony nie umie jezdzic 01:25:07 wiec pan mlody jechal za nami 01:25:14 oczywiscie spoznieni......... 01:25:38 juz prawie przed starowka chcial zaszpanowac i Nas wyprzedzil pokazujac kto jest panem 01:25:46 wiec jedziemy za tym palantem 01:25:55 wymusil pierwszenstwo 01:26:11 i prawie spowodowal stluczke 01:26:22 doslownei REFLEKS TAMTEGO KIEROWCY ZE ZJECHAL 01:26:34 wiec My juz orgazm , ze wszystko pod gorke 01:26:44 i z nami w aucie jechala Ania- corka Asi 01:26:58 wiec ja nakrecalismy , ze ma powiedziec NIEEEEEEEEEEEEEEEEE 01:27:02 BO KTOS MUSI 01:27:02 01:27:48 Grzesiek- centus, spozniony objezdzal 2x 3 ulice szukajac parkingu, bo szkoda mu bylo na platny strzezony, a bylo 5 minut do 11 01:27:57 wiec znowu sie polewa z niego 01:28:06 w koncu pojechal na platny 01:28:29 jestesmy w tym palacu slubow, panstwo mlodzi nie ida za reke jak to normalnie bywa- tylko osobno 01:28:57 On schodami, Asia z nami windą i w windzie mowi "teraz bedzie akcja, bo grzesiek nie wie, ze chce dwuczlonowe nazwisko, kiedys jak mu mowilam to sie nie zgodzil" 01:29:04 i ze zaraz zmieni 01:29:04 01:29:15 JA I SWIADKOWA ZNOWU ORGAZM NA TWARZY 01:29:22 weszli razem do jakiegos pokoju 01:29:39 po 2min wychodzą i klotnia "co to k*** ma byc" 01:29:50 my:"co sie stalo?" 02:48:40 "ona chce podwojne nazwisko kretynka" 01:30:24 tego nie mialo byc 01:30:29 itp 01:30:33 wiec JA W SMIECH 01:30:38 SWIADKOWA TEZ 01:30:43 01:30:52 i JES JES JES 01:31:18 okazalo sie, ze zaczeli sie klocic przy sędzinie i powiedziala aby wyszli przedyskutowac kwestie i zaraz wrocili 01:31:19 01:31:55 no wiec wracają zaraz, ona przy swojej decyzji, ze podwojne nazwisko, ze wzgledu na corke 01:32:25 on wku...ony, ogien mu z nosa i uszy dymil jak na kreskowce 01:32:50 i z tekstem "pozalujesz tego!" 01:34:14 wiec SLUB TIME 01:34:20 wchodzimy do srodka 01:34:26 i sędzina pyta: 01:34:51 "czy jestescie swiadomi odpowiedzialosci i zawarcia zwiazku malzenskiego?" 01:34:54 CISZA 01:35:09 JA NA ŚWIADKOWĄ, ŚWIADKOWA NA MNIE I USMIECH OD UCHA DO UCHA 01:35:30 sędzina: "powtorze pytanie: czy jestescie swiadomi............" 01:35:56 Grzesiek spojrzal na Asie pt "KUR*** MOW BO 2 WPIER***" 01:36:10 wiec ona cichutko "ekhm..... jestesmy" Ally 01:36:21 BLABLABLA.............. 01:36:26 PRZYSIEGA! 01:36:48 ten prostak powtarzal przysiege malzenską patrzac na sedzine! 01:37:04 a Asia "moze bys ku*** na mnie spojrzal?" 01:37:06 01:37:25 pomylili sie w tym przy nazwiskach etc 01:37:28 JAJA 01:37:48 ale gdy sędzina oglosila "oglaszam Wa mężem i zoną" 01:38:11 mała ANIA :"NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE"- POPLAKALA SIE, HISTERIA MILION I UCIEKŁA Ally 02:49:23 A JA ZA NIĄ "ANIAAAA CZEKAJ!" 02:50:06 Ona tak płakała, zalamala sie Ally 01:40:49 pozniej przyszedl dziadek i zaczal z nia rozmawiac 01:41:01 01:41:32 wzial ja i zaczal jej wyjasniac 01:41:33 01:41:37 a ja wrocilam na gore 01:41:44 zobaczyc co sie tam dzieje 01:41:58 jak te stare ciotki rzucily sie na niego 02:50:21 bo mama Asi wszystko im opowiedziala 01:42:15 wiec byl LINCZ 01:42:20 ok 01:42:57 on na to "ale sobie coronie wychowalas" 01:43:11 "ona musi isc do psychologa sie leczyc" 01:43:28 a jego matka jak wyskoczyla "najpierw TY pojdziesz sadysto!" 01:44:19 i jazda 01:44:44 Ania w miedzy czasie uciekla i zamkela sie w kiblu 01:45:00 świadek ja uspokajal 01:45:07 i po pol h wyszła 01:45:16 w miedzyczasie jazda na niego 01:46:11 wychodzimy, a szatniarze nie wiedzieli co sie dzieje, widzieli tylko zaplakane dziecko i nie wiem po co ale z tekstem "my tu mamy takiego pasa, mozemy panstwu pozyczyc" 01:46:36 swiadkowa "to dziecko dostaje juz wystarczająco w domu" 01:46:47 Ja "w domu sie bije kapciami, nie pasem" 01:47:30 oczwiscie 01:47:33 pan centuś 01:47:40 zaoszczedzil na fotografie 01:47:47 bo ma swoj aparat i statyw... przysiegam! mam fote jak idzie przez starowke ze statywem pod pachą :D 01:48:03 wiec jak ustawil swoj statyw i "zdjecie rodzinne" 01:49:35 wiec 01:49:48 Ja z Iza zenada w stylu 01:50:04 "mam nadzieje ze ktos podbiegnie i zajebie mu ten aparat ze statywem" 01:50:07 01:50:27 on by sie pewnie wkurzyl i kazalby Asi gonic zlodzieja 01:50:28 01:50:45 aaaaaaaaaaaaaaaa 01:50:51 jeszcze w miedzyczasie 01:50:54 w tym palacu slubow 01:50:59 jak byla akcja z Anią, 01:51:15 mama Asi poplakala mi sie, ze dla niej to jest pogrzeb a nie slub 01:51:25 ale co ona moze bo są dorosli 01:51:57 i wyobraz sobie, ze pan centuś kupil jej kwiatka na starówce 01:52:00 JEDNĄ RÓŻE 01:52:10 BO NIE MIALA BUKIETU DO SLUBU! Ally 02:50:46 01:52:17 PO SLUBIE DOSTALA JEDNA ROZE Rafał Żuk, Psychodelic 01:52:32 niech sie cieszy ze cokolwiek dostala..... Ally 01:52:37 on nie lubi niepraktycznych kwiatów 01:52:38 01:52:58 więc pojechalismy do kwaiciarni i kupilismy jej wieeeeeeeelki kosz tulipanów- jej ulubionych kwiatow 01:52:59 Ally 01:55:55 on przed rodzina zgrywa milionera 01:56:02 zarabia srednią warszawksą 01:56:28 a im opowiada o "biznesowych lanczach szwedzkich stołach etc" 01:56:37 ile to on nie ma 01:57:13 a dla starych ciotek to jest jednak duzo 01:57:21 wiec moze robic wrazenie 01:57:26 ale frajer Odpowiedz Link Zgłoś
bupu Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 18:48 Powiem tak: jeśli ta dziewczyna jest taką idiotką że chce się pakować w toksyczny związek ze zwyklym sku...synem, to proszę bardzo. Ale po jaki damski ch... pakuje w to również swoje dziecko? Nie widzi co ten człowiek z nim robi? Nie widzi jak mała reaguje na to wszystko? Facet może jest pie...ięty, ale Twoja przyjacioka rownież. I tylko tej dziewczynki żal. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 18:49 wiem... moge tylko miec oczy i uszy szeroko otwarte i samazawiadomic odpowiednie sluzby, kiedy dziecku będzie dziala ie krzywda. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 19:42 nie tylko bicie dzieci jest karalne, bicie żony również - więc generalnie to również możesz zgłosić; jeżeli koleżanka kiedyś się ogarnie, a przydałoby się z uwagi na dzieci, i zechce się rozwieść, to im więcej interwencji będzie zgłoszonych tym lepiej. jeżeli jeszcze kiedykolwiek dowiesz się, że coś jej zrobi, to zaciągnij ją na obdukcję - taki papier też się przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 18:56 Asia jest idiotka do kwadratu, a cala rodiznka tez chyba niezgosza. Tylko Ani szkoda - mam nadzieje, ze szybkto ten slub anuluja. A ta sedzina to slepa, ze nie widziala co sie swieci. Ja bym odeslala taka pare do domu na przemyslenie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_pl Re: to nie byl slub jak z bajki... 08.03.09, 19:09 A ta sedzina to > slepa, ze nie widziala co sie swieci. Ja bym odeslala taka pare do domu na > przemyslenie sprawy. O tym samym pomyślałam, ale czy to jest możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia_kasi holly 08.03.09, 19:39 od 2005 roku jest ustawa, kto wie o krzywdzie dziecka i nie reaguje jest współwinny złóż pismo do sądu rodzinnego, opisz sytuację dziecka, sąd z urzędu sie tym zajmie. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia_kasi Re: holly 08.03.09, 19:48 Wiem, że dziecko jest bite. Co mogę zrobić? To bardzo ważne i cenne, że chcesz pomóc dziecku, które doznaje krzywdy. Być może jesteś jedyną osobą, która może ochronić je przed przemocą. Jeśli chcesz pomóc dziecku - poniżej znajdziesz schemat działań, jakie możesz podjąć. Nawet jeśli nie jesteś pewien/pewna, czy Twoje podejrzenia są słuszne, warto je sprawdzić. Kroki, które podejmiesz, będą miały na celu sprawdzenie, w jakiej sytuacji jest dziecko. 1. Jeśli wiesz, że w tej sprawie nic się nie dzieje albo nie wiesz, czy ktoś inny podjął próbę pomocy dziecku: Możesz zawiadomić: - przedszkole/szkołę, do której uczęszcza dziecko, porozmawiać z pedagogiem szkolnym - powiedz mu o swoim niepokoju i podejrzeniach, dotyczących sytuacji dziecka. - sąd rodzinny - możesz napisać list z opisem tej sytuacji. Ważne jest, aby w liście podać dane bitego dziecka i rodziny, aby sąd mógł podjąć interwencję. Sąd rodzinny powinien interweniować nawet w przypadku anonimu, jeżeli w liście znajdują się dane rodziny. List powinien być skierowany do Sądu Rejonowego (Wydział Rodzinny i Nieletnich) - adresy sądów znajdziesz tutaj . - ośrodek pomocy społecznej (adresy ośrodków pomocy społecznej znajdziesz tutaj ). 2. Jeśli wiesz, że w tej sprawie coś się dzieje lub działo, ale działania te nie pomogły dziecku: Jeśli wiesz, że szkoła i ośrodek pomocy społecznej wiedzą o sytuacji dziecka, a mimo to nie są podejmowane działania mające ochronić dziecko lub podjęte działania są nieskuteczne, powinieneś/-aś napisać list do sądu rodzinnego i opisać w nim sytuację dziecka. Ważne jest, aby w liście podać dane bitego dziecka i rodziny, aby sąd mógł podjąć interwencję. Sąd rodzinny powinien interweniować nawet w przypadku anonimu, jeżeli w liście podane zostały dane krzywdzonego dziecka i rodziny. Adresy sądów rodzinnych znajdziesz tutaj. Stosowanie przemocy wobec drugiej osoby zarówno pełnoletniej, jak i niepełnoletniej, jest w Polsce przestępstwem. Polskie prawo wyraźnie określa, że przemoc fizyczna wobec dziecka i dorosłego jest przestępstwem. Kodeks karny w art. 207 określa przestępstwo znęcania się nad rodziną. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Art. 2. ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie definiuje przemoc w rodzinie. Art. 2 Ilekroć w ustawie jest mowa o: 2) przemocy w rodzinie - należy przez to rozumieć jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób wymienionych w pkt 1, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą. Jeśli wiesz, że dziecko jest ofiarą przemocy fizycznej, to aby je ochronić przed dalszą przemocą, możesz podjąć następujące kroki: Należy złożyć w prokuraturze (adresy prokuratur ) właściwej ze względu na miejsce popełnionego czynu zawiadomienie o przestępstwie (pobierz wzór zawiadomienia o przestępstwie). Przestępstwo znęcania się nad rodziną jest ścigane z urzędu tzn. prokurator i policja muszą podjąć dochodzenie po otrzymaniu zawiadomienia o przestępstwie. W zawiadomieniu należy opisać sytuację, podać imię i nazwisko sprawcy oraz jego adres zamieszkania, a także wszystkie dowody, jakie posiadasz, np. imiona i nazwiska świadków wraz z adresami, obdukcje lub zaświadczenia od lekarza, informacje, czy były wcześniejsze interwencje policji (jeśli tak, to należy opisać także kiedy i - o ile to możliwe - z jakiego komisariatu). Jeżeli obawiasz się o swoje bezpieczeństwo, możesz zażądać zastrzeżenia danych, dotyczących miejsca Twojego zamieszkania, do wyłącznej wiadomości prokuratora lub sądu, dozoru policji nad sprawcą przemocy, a nawet tymczasowego aresztowania, jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że sprawca będzie nadal stosował przemoc. Jeżeli nie jesteś gotowy/-a na zawiadomienie o przestępstwie, możesz złożyć do sądu rodzinnego wniosek o wgląd w sytuację rodziny (pobierz wzór wniosku o wgląd w sytuację rodziny ). Wniosek należy złożyć do sądu rodzinnego, właściwego dla miejsca faktycznego zamieszkania dziecka (adresy sądów rodzinnych znajdziesz tutaj). Sąd ma obowiązek zająć się tą sprawą z urzędu i podjąć odpowiednie kroki wobec rodziny, mające na celu zapewnienie ochrony dziecku. Jeśli masz wątpliwości lub chcesz z kimś porozmawiać o sytuacji dziecka - zadzwoń 022 826 80 72 lub napisz: bitedziecko@fdn.pl wersja do druku Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 09.03.09, 11:35 UWAGA!! Psychol dał jej karę za akcję z nazwiskiem i pojechał do Lublina... Moim zdaniem bzyka tam jakąś dupe. Więc strzeżcie się LUBLINIANKI Grzegorzy... Odpowiedz Link Zgłoś
marley68 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 09.03.09, 17:12 Nad moją koleżanką uwikłaną w podobną historię pracowałam wiele lat. Związała się z bydlęciem i trwała w takim chorym układzie lata całe. Dręczył ją fizycznie i psychicznie, upokarzał,tłamsił, niszczył. Nie pomagały tłumaczenia, prośby by dała sobie z nim spokój. Znajdowała tysiące usprawiedliwień dlaczego nie może od niego odejść: zmarł jego ojciec i teraz to nie jest dobry moment, stracił pracę, zachorował itp. A potem? Potem zaszła w ciążę i to już w ogóle według niej nie był czas na to by w końcu raz na zawsze rozwiązać kwestię pana G. Dzięki Bogu i resztce przytomności umysłu nie zdecydowała się na zalegalizowanie tego związku. Gehenna trwała nadal, tym razem jednak bała się już nie tylko o siebie. Ale nie miała siły pogonić go na cztery wiatry. Aż nadszedł taki dzień, kiedy nam - jej przyjaciółkom opadły już ręce z bezsilności - kiedy po prostu od niego odeszła.Przesądziła o tym jakaś pozornie nieistotna sprawa, która jednakże okazała się tą kroplą. Wykorzystała moment kiedy służbowo wyjechał na tydzień z miasta. Spakowała siebie i dziecko i zwiała ze swojego mieszkania, początkowo do mnie, a potem do swoich rodziców. Wykorzystując jego nieobecność spakowałyśmy również gada w dwa duże pudła i zostawiłyśmy jego manele na klatce schodowej.Zmieniłyśmy z pomocą mojego męża zamki w drzwiach. W ciągu tego tygodnia sprzedała mieszkanie, Po trzech kolejnych kupiła nowe. Szukał jej, groził, straszył. Próbował porwać dziecko. Pozbawiła go praw rodzicielskich. Za każym razem wzywałyśmy policję. Okazało się, że mały nie jest jego jedynym dzieckiem. Ma ich jeszcze dwoje - każde z inną kobietą. Żadna z nich nie zobaczyła na oczy alimentów, one też miały problem z przemocą z jego strony. Podczas któregoś tam zatrzymania pod klatką jej nowego mieszkania - gdzie ją wytropił okazało się że jest poszukiwany listem gończym. "Zabawa" z nim trwała z pół roku. Potem z tego co wiemy znalazł nową ofiarę. M. natomiast poukładałą sobie życie od nowa. Jest sama, boi się mężczyzn - to taka pamiątka po tych wszystkich latach. Jak to się stało, że po tylu latach z dnia na dzień podjęła decyzję? Nie wiem, na pewno jednak podjęłą ją sama. Wydaje mi się, że niewiele możesz zrobić dla swojej koleżanki. Poza tym, by być koło niej wtedy kiedy Cię będzie potrzebowała. Wspieraj ją, bądź z nią i drąż tą skałę. W końcu pęknie, ale na siłę nic chyba nie zrobisz. Pozdrawiam serdecznie. P.S Bardzo mnie ucieszyły słowa mojej koleżanki kiedy w rok po opisanych przez mnie wydarzeniach powiedziała: " wiesz, dzięki tobie widzę że słońce świeci i ptaki śpiewają i cieszę się, że wyszłam z tej czarnej dziury. Boże, jaka ja byłam durna pała." Odpowiedz Link Zgłoś
kozak_k Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 19.03.09, 23:21 > Wydaje mi się, że niewiele możesz zrobić dla swojej koleżanki. Poza > tym, by być koło niej wtedy kiedy Cię będzie potrzebowała. Wspieraj > ją, bądź z nią i drąż tą skałę. W końcu pęknie, ale na siłę nic > chyba nie zrobisz. Marley ujełaś dokładnie to co w tej sytuacji można zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally sprawa ruszyła.... 18.03.09, 18:01 Dziś u Asi zjawiła się Pani DZIELNICOWA :))))))))))))))))))))))) zostalo jej przekazana sprawa do nadzoru. Niestety psychola nie było w domu, bo ukarał Asię za podwojne nazwisko i teraz wyjezdza sobie w delegacje do Lublina (uwaga lublinianki na Grzegorzy), a do domu wraca na weekendy... Dzielnicowa powiedziała, że ze wzgludu na dziecko sprawa została przekazana gdzies tam i będzie miał przesrane. Otwieram dobre wino :D Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_pl Re: sprawa ruszyła.... 18.03.09, 19:38 Ja bym jeszcze nie otwierała:/... Dobrze, że coś ruszyło, ale jeszcze za wcześnie na wiwaty. Swoją drogą nadal nie potrafię zrozumieć postępowania Twojej koleżanki. No nie mogę. To musi być jakieś chore uzależnienie... Te wcześniejsze akcje, to traktowanie jej dziecka, ten okropny ślub, a teraz... kara!? Może jeszcze do kąta i niech klęczy na grochu!? Masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: sprawa ruszyła.... 18.03.09, 20:57 nie wspomne, ze to ona zaplacila za przyjęcie "weselne", bo on "nie mial pieniedzy", a zrobil to specjalnie, aby uzaleznic ją finansowo. Wynajmują razem mieszkanie, za ktore on zawsze placil i wczoraj zrobil jej przelew o tresci "na mieszkanie 03.2009", nastepny przelew bedzie pewnie "na ginekologa"... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: na bardzo poważnie- przemoc w rodzinie 20.03.09, 01:13 Hotally jeśli twoja przyjaciółka jest katoliczka to tej formuły nie bedzie. Nie wiem jak to działa na serio u tych obrządków (chyba głownie protstanckich), gdzie sie ja wyglasza, moze idx, pogadaj z pastorem na temat. sytuacja jest raczej patowa, bo a jest uzalezniona od partnera. Ona się nie uwalnia, bo nie chce, a raczej nie potrafi. Jest prawdopodobnie silnie uzalezniona od niego. Nie wiem jak jej mozesz pomóc. skoro biora slub religiny to jak rozumiem należą do danego Kocioła. Mozesz spróbowac porozmawiać z pastorem, czy ksiedzem o tej sytuacji. Niestety jestem zdania, ze gadka z kolezanka nic nie da, ona chce wierzyć (znów), ze on sie poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś